Dodaj do ulubionych

Zia86 wychodzi za mąż 11

    • inaa1 a może do tego jeszcze taki kapelutek ;-) 17.06.11, 17:32
      motyli stroik
      albo taki

      różowe szaleństwo
      • ofelia1982 Re: a może do tego jeszcze taki kapelutek ;-) 17.06.11, 18:56
        inaa żartuje..powiedzcie, że żartuje..smile
      • niedosniona Re: a może do tego jeszcze taki kapelutek ;-) 17.06.11, 22:35
        Motyli stroik rządzi!
    • zia86 Sushi 17.06.11, 18:08
      Wpadam na chwilke do Was, wszystko sie pieknie uklada. Jestem wlasnie po spotkaniu z panem z Zena. Bylismy w hotelu i ustalilismy szczegoly stacji sushi. smile Pan mial swietnr pomysly, bedziemy serwowac wino sliwkowe w postaci ponczu, ktore bedzie nalewac gejsza. smile Oprocz tego na otwarcie sali bedzie ustawione sushi w postaci takiej piramidy/tortu zrby goscie od razu mogli sie poczestowac. Juz nie moge sie doczekac!
      • 3-mamuska Re: Sushi 17.06.11, 18:40
        Sukienka sliczna,dobry kolor i chyba nawet buty sa do niej ok,szkoda ze nie zrobilas zdjecia od przodu na stojaco,ale juz tak lepiej wygladaj niz na mi poczatku sie wydawalo ze nie beda pasowac,bo za ciezkie.
        A kiedy wstawisz fotki ze slubu?jak wrocicie z podrozy poslubnej?
        • zia86 Re: Sushi 17.06.11, 18:48
          Poprosilam naszyh fotografow zeby 2-3 zdjecia zrobili dla nas od razu po slubie. smile Wiec mam nadzieje ze jeszcze przed podroza Wam cos wstawie.
        • jo-asienka Re: Sushi 17.06.11, 18:54
          Podoba mi się, pomysł ze storczykiem super
      • violetlake Re: Sushi 17.06.11, 19:18
        zia86 napisała:

        Oprocz tego na otwarcie sali bedzie ustawione sushi
        > w postaci takiej piramidy/tortu zrby goscie od razu mogli sie poczestowac. Juz
        > nie moge sie doczekac!

        Wszystko fajnie, poza tą piramidą. Chcecie wprowadzić klimat japonii to po co wam taki wynalazek, który nie ma nic z nią wspólnego. Sushi, w dużej mierze sztuka wizualna, oczywiście jeśli chcecie autentycznie to zrobić, to wypożyczcie od waszej restauracji duże lakierowane plattery, drewniane tace w stylu geta, kamienne półmiski albo nawet zwykłe ceramiczne wyłożone liściem bananowca. Napewno sushi będzie dużo lepiej się prezentowało niż na piramidzie ni w pięść ni w oko.

        A jak będzie rozwiązana kwestia serwowania tego sushi?

        Poza tym wszystko fajnie wygląda smile
        Muszę się przejść znowu jak będe w Krakowie sprawdzić jak ewoluuje sushi w Polsce, widziałam ostatnio że restauracje wyrastają jak grzyby po deszczu.

        Zia, a może jeszcze jakieś ostateczne zestawienie?
        • amantedelsole Re: Sushi 17.06.11, 19:38
          sukienka bardzo ładna, buty też, i ładnie ci z końskim ogonemsmile
          • hazel_jones Re: Sushi 17.06.11, 20:04
            Napisałam już o sukience, a co do butów to muszę przyznać że nadspodziewanie dobrze może wypaść to połączenie (nie skreślałam ich wcześniej ale ciut sceptycznie podchodziłam do idei takiego zestawu). Zia, wygląda na to że miałaś nosa!
            Ja też jestem za tym żeby zamiast wcześniejszego bukietu był skromniejszy (albo jak wspomniałaś jeden kwiat) w kolorze butów Prady.
            Rzeczywiście w luźnym końskim ogonie wyglądasz bardzo wdzięcznie i dziewczęco, może warto o tym pomyśleć?
        • zia86 Re: Sushi 17.06.11, 20:36
          To sushi będzie oczywiście na paterze itd. Co do serwowania to będzie normalny bar za którym będą sushi masterzy, którzy będą robić wszystko na bieżąco według upodobań i życzeń gości. smile
          W sumie wszystko widzicie na nie wiem czy ostateczne zestawienie jest potrzebne, ale jak chcecie to mogę zrobić na jutrzejsze 3 tygodnie. smile
          • violetlake Re: Sushi 17.06.11, 21:35
            Nie dokładnie sprecyzowałam o co chodzi z tym serwowaniem.
            Chodzi mi o to czy goście będą chodzić z talerzykiem do tej osobnej sali i wracać do stołu, czy będą w sali japonskiej wszystkie półmiski, miseczki na sos, pałeczki itd na miejscu, czyli cała oprawa potrzebna do spozywania sushi?

            Ja lubie zestawienia, nie zaszkodzi, a wreszcie masz już wszystko tak jak trzeba smile
            • zia86 Re: Sushi 17.06.11, 21:44
              Tak jasne, wszystko będzie się znajdować w jednej sali, tej japońskiej. smile
      • arwena84 Re: Sushi 17.06.11, 20:15
        Mniami. smile
    • anomalia_pogodowa81 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 17.06.11, 21:12
      Zia, moim zdaniem ta suknia jest tak strojna, bujna i efektowna, ze bukiet musi absolutnie odpasc! Skromny, pojedynczy kwiat czy prosty bukiecik w kolorze butow to wyjscie idealne, bogaty bukiet zrobi z ciebie chodzacy barok, a przeciez nie o to Ci chodzi... Koniecznie to przemysl!!!!
      I - jak napisala ktoras dziewczyna powyzej - KUCYK... Nagle zobaczylam Ciebie w tej bujnej, swietnej sukni, ze skromnym bukietem w kolorze totalnie efektownych butow i z PROSTYM KUCYKIEM na glowie... PERFEKCJA!!!!!!!!
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 17.06.11, 21:17
        Skłaniam się coraz bardziej do opcji gałązki niebieskich(albo różowych ale chyba raczej niebieskich) storczyków. smile
        Co do kucyka na głowie to jednak nie pójdę do ślubu tak jak od wielu lat chodzę na co dzień. wink
        • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 18.06.11, 00:33
          dobra idea, wreszcie rozpoczynasz droge w dobrym kierunku wink
        • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 18.06.11, 11:23

          może nie kucyk, ale fajne podpięcie włosów po bokach, aby utworzyło się coś na kształt pasma włosow ładnie układających sie na plecach,
          przemyśl to, naprawdę ta fryzura probna byla okropna ! I w koku nie będzie efektu pięknych ognisto-rudych włosów wink
    • zia86 Tańce, tańce 17.06.11, 21:26
      Jesteśmy po kolejnej lekcji tańca. smile Jest nieźle, pan instruktor nas chwali. W ogóle to pan instruktor jest świetny, naprawdę sprawia, że lekcja nie jest tylko pracą ale też dobrą zabawą i miłą formą spędzania czasu. Widać, że mu zależy a oprócz tego jest mega sympatyczny. smile W każdym razie idzie nam nieźle, mamy jeszcze potknięcia z obrotami i przechodzeniem od kroku w prawo do lewo i z powrotem ale zaczyna to wyglądać całkiem ok. smile Myślę, że uda nam się stworzyć coś naprawdę fajnego.
      • blue-mela87 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:35
        Zia sukienkę masz przepiękną i bardzo ładnie w niej wyglądasz. Ogólnie całość bardzo mi się podoba: kolor włosów, sukienka, buty i do tego jakiś mały bukiet. Tylko ta próbna fryzura jakoś nie pasuje... Może pomyśl jeszcze nad innym upięciem (takim bardziej "rozpuszczonym").
        Mam jeszcze pytanie: próbowałaś tańczyć w nowych butach? Jakie wrażenia?
        • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:40
          Jeszcze ich na sale nie biorę, żeby przypadkiem nie przejechać obcasem jak pomylę kroki. Próbowałam sobie w domu i jest bardzo ok. smile
          Na próbną idę jeszcze raz, ale próbowałam wczoraj na przymiarce taką bardziej rozpuszczoną i nie za dobrze wygląda do tej sukni, trzeba będzie to dobrze wyważyć.
          • hazel_jones Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:45
            Ale w domu tańczysz w nich cały układ?
            • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:49
              Nie cały, starczyło mi miejsca tylko na kroki podstawowe. smile Na pewno wezmę je na lekcje ale kiedy już nie będę się mylić w ogóle.
              • hazel_jones Re: Tańce, tańce 18.06.11, 02:21
                Słuchaj, a jaki będzie parkiet w sali andelsa w której będziecie tańczyć? Odwiedź ją w tych butach wcześniej na wszelki wypadek. Miałam taką opcję raz; parkiet wydawał się idealny, wcale nie śliski a jak przylazłam w swoich stukotach (obcas 10x mniejszy od Prady ale ja po prostu jestem antytalentem do obcasów) na uroczystość czułam się jak na lodowisku.
                • zia86 Re: Tańce, tańce 18.06.11, 10:19
                  Byłam tam kilka razy i nie był śliski. Ale nasz instruktor zdradził nam fajny trik co zrobić żeby się buty nie ślizgały na parkiecie jakby co. Na pewno jak go ustawią to zatańczymy na nim jeszcze raz kontrolnie. smile
                  • brytf-anna Re: Tańce, tańce 18.06.11, 14:50
                    Zia Jaki to trik? Wiem, ze sa specjalne naklejki antyposlizgowe na podeszwy, o to chodzi? Bo sama jestem ciekawa - sliski parkiet mnie na maksa stresuje wink
                    • zia86 Re: Tańce, tańce 18.06.11, 15:16
                      Trochę barbarzyński ale podobno skuteczny, otóż trzeba podeszwy butów zamoczyć w coca coli, wtedy podobno się nie ślizgają. smile
                      • brytf-anna Re: Tańce, tańce 18.06.11, 16:38
                        Ojaaa, to juz moze lepiej kupic te podklejki? Coca cola moze dzialac, ale oprocz ciebie przyklei tez do podlogi wszystkich innych wink)) a ja osobiscie nie znosze sie przyklejac do cocacolowej posadzki wink))
                        • zia86 Re: Tańce, tańce 18.06.11, 16:42
                          Brytf, ale nie chodzi żeby rozlać ją na posadzce gdzie będzie się tańczyć ale o to żeby samemu w niej lekko zamoczyć podeszwy butów. smile
                          • brytf-anna Re: Tańce, tańce 19.06.11, 10:09
                            > Brytf, ale nie chodzi żeby rozlać ją na posadzce gdzie będzie się tańczyć ale o
                            > to żeby samemu w niej lekko zamoczyć podeszwy butów. smile

                            No wieeem wiem, ale jak Tobie sie beda lepic, to podloga tez sie oblepi i bedzie fujka. Wyprobuj naprawde te naklejki, na pewno sa w Aldo, i w Ecco albo jakims Clarksie pewnie tez. smile
                            • audrey_horne Re: Tańce, tańce 19.06.11, 22:48
                              Poza tym, pantofelki od Prady moczyć w Coca Coli? Nie szkoda ich?
                              • zia86 Re: Tańce, tańce 19.06.11, 22:52
                                No ale przecież nie zamoczyć całe na godzinę. wink
                      • beatrix-kiddo Re: Tańce, tańce 18.06.11, 16:55
                        zia86 napisała:

                        > Trochę barbarzyński ale podobno skuteczny, otóż trzeba podeszwy butów zamoczyć
                        > w coca coli, wtedy podobno się nie ślizgają. smile

                        Uważaj Zia, ja ostatnio "zamoczyłam" w coca-coli mojego laptopa, chyba nie muszę dodawać, jak to się skończyło ;-P
                    • bramstenga Re: Tańce, tańce 19.06.11, 15:08
                      Jeśli tańczy się w butach tanecznych (tj. z podeszwą z chłonnej skóry), niezawodny jest olej rycynowy (trzeba posmarować na noc).
                      ~bramstenga
      • aneta-skarpeta Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:35
        Zia, czyli taniec bedzie dosc prosty?

        bo wczesniej to byly plany na cos extra wypasionego
        • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:41
          Nie jakiś bardzo prosty, mamy układ, podnoszenia, zmiany kroków, obroty, pozy itd. Na razie musimy się perfekcyjnie nauczyć tego co mamy a potem ewentualnie pomyśleć nad jeszcze większym skomplikowaniem układu. smile
          • blue_alibi Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:53
            jesli suknia jest strojna (a jest) i nie chcesz przytloczyc swoja stylizacja, to najlepiej bedzie zrezygnowac z duzego, kolorowego bukietu, bo to juz bedzie za wiele. skromny bukiet z niebieskich kwiatow w kolorze butow bedzie idealny (lub jak mowisz jeden kwiat, np lilia) choc jak sie ma buty kolorowe do bialej sukni, to fajnie to jeszcze podciagnac bukietem w tym kolorze (lub bialym w niebieska wstazka, ale delikatna) smile suknia super smile
            • aeris Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:57
              suknia sliczna. Ale Zia, "ïdz i ubierz sie w mieso" tongue_out tzn jestes taka chudziutka! jak mozesz wymagac od Miko przybrania skoro sama nie przybierasz, choc zdecydowanie by CI sie przydalo.
              • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:04
                Ja się bardzo dobrze czuje z moją wagą. smile Ważę teraz 50 kg, co jest dla mnie idealną wagą. Jak tylko zaczynam ważyć coś powyżej to od razu twarz mi się robi strasznie taka pyzata(jeszcze bardziej niż teraz) i od razu w brzuch mi idzie(szkoda, że nie w biust wink) i zaczynam wyglądać nie najlepiej. Są dziewczyny, które ważą więcej odemnie ale lepiej im się te kilogramy układają a ja jak przytyje to wcale nie wyglądam lepiej, sprawdzałam kiedyś. winkPoza tym Miko lubi mnie w takim wydaniu. smile
                A ja od niego nie wymagam ani żeby przybył ani żeby ubył, mnie się taki bardzo podoba. smile
                • aeris Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:39
                  zia86 napisała:

                  > Ja się bardzo dobrze czuje z moją wagą. smile Ważę teraz 50 kg, co jest dla mnie i
                  > dealną wagą. Jak tylko zaczynam ważyć coś powyżej to od razu twarz mi się robi
                  > strasznie taka pyzata(jeszcze bardziej niż teraz) i od razu w brzuch mi idzie(s
                  > zkoda, że nie w biust wink) i zaczynam wyglądać nie najlepiej. Są dziewczyny, któ
                  > re ważą więcej odemnie ale lepiej im się te kilogramy układają a ja jak przytyj
                  > e to wcale nie wyglądam lepiej, sprawdzałam kiedyś. winkPoza tym Miko lubi mnie w
                  > takim wydaniu. smile
                  > A ja od niego nie wymagam ani żeby przybył ani żeby ubył, mnie się taki bardzo
                  > podoba. smile

                  i tak to jest u mnie big_grin i tez lubie facetow hm pelniejszych big_grin i taki jest i moj. Ale Ty zia jestes taka chudziutenka!

                  co jesz ze tak spytam niedyskretnie?;> big_grin
                  • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:41
                    Jem normalnie wszystko, tyle tylko, że małe porcje, tak mam od dziecka po prostu. smile
                    • aeris Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:44
                      ach czyli po prostu zasada MZ (mniej zrec) big_grin


                      trzymam kciuki za Ciebie!
                      • aeris Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:47
                        aeris napisała:

                        > ach czyli po prostu zasada MZ (mniej zrec) big_grin
                        >
                        >
                        > trzymam kciuki za Ciebie!

                        o Jezu, znowu jakos niefortunnie sie wyrazilamuncertain chcialam powiedziec ze trzymam kciuki zeby Twoje wesele sie powiodlo i w ogole. I naprawde podziwiam Cie Zia za Twoje podejscie do krytyki; spokojne odpowiedzi, nie wdanie sie w klotnie. Chce sie tego od Ciebie nauczyc!
                      • z_plus_z Re: Tańce, tańce 17.06.11, 23:12
                        > ach czyli po prostu zasada MZ (mniej zrec) big_grin

                        Raczej reguła MC (mało-często), która działa cuda.
                    • gazeta_mi_placi Re: Tańce, tańce 18.06.11, 19:44
                      Bardzo Ci zazdroszczę.
                • 3-mamuska Re: Tańce, tańce 18.06.11, 00:58
                  zia86 napisała: > Ja się bardzo dobrze czuje z moją wagą. smile Ważę teraz 50 kg, co jest dla mnie i
                  > dealną wagą. Jak tylko zaczynam ważyć coś powyżej to od razu twarz mi się robi
                  > strasznie taka pyzata(jeszcze bardziej niż teraz) i od razu w brzuch mi idzie(s
                  > zkoda, że nie w biust wink)
                  Oj bo slasbi sie modlisz,trzeba codziennie odmawiac:"Boze spraw zeby te wszystkie kalorie poszly w biust"
                  big_grin
                  • angazetka Re: Tańce, tańce 18.06.11, 09:59
                    Figura tak ponoć robiła i jakie efekty! Ale ona zaczęła wcześniej, na etapie dorastania...
                • violetlake Re: Tańce, tańce 18.06.11, 09:19
                  zia86 napisała:

                  > Ja się bardzo dobrze czuje z moją wagą. smile Ważę teraz 50 kg, co jest dla mnie i
                  > dealną wagą. Jak tylko zaczynam ważyć coś powyżej to od razu twarz mi się robi
                  > strasznie taka pyzata(jeszcze bardziej niż teraz) i od razu w brzuch mi idzie(s
                  > zkoda, że nie w biust wink) i zaczynam wyglądać nie najlepiej. Są dziewczyny, któ
                  > re ważą więcej odemnie ale lepiej im się te kilogramy układają a ja jak przytyj
                  > e to wcale nie wyglądam lepiej, sprawdzałam kiedyś. wink

                  Mam to samo! 170cm i całe dorosłe życie ważyłam 50, a jem wszystko co się nawinie. Po przyjezdzie do UK zyskałam jakimś cudem i teraz waże 55 niezmiennie od kilku lat. Muszę się baaardzo starać, żeby cokolwiek utyć, i też to zwykle nie idzie w dobre partie wink
                  Taki urok. Ale przynajmniej można jeść słodycze bez ograniczeń smile

                  Trzeba siebie akceptować, to najważniejsze smile
                  • angazetka Re: Tańce, tańce 18.06.11, 10:02
                    Bo to nigdy nie idzie w dobre partie... Zawsze się tyje i chudnie tam, gdzie najmniej to potrzebne. Taka odmiana prawa Muphy'ego.
          • aneta-skarpeta Re: Tańce, tańce 17.06.11, 21:55
            nie no , to bedzie skomplikowanysmile
          • truskawkowe_studio Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:19
            Zia, tak z ciekawosci, czy i sie zdaje czy Twoja suknia ma mniej falbanek/ faldek czy jak to sie tam nazywa niz Bachledowej? Tak chcialas czy tak wyszlo? Co nie zmienia faktu ze jak juz pisalam suknia jest boska!
            • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:23
              Nie, wydaje ci się. smile Ma dużo falbanek.
              • margarida Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:38
                swietna suknia!
                buty też.
                i kolczyki boskie.

                a najbardziej podoba mi sie pomysł ze storczykiem niebieskim.
                będzie idealny!

                bukiet nie pasuje.
                • zia86 Re: Tańce, tańce 17.06.11, 22:42
                  Dziękuje. smile
              • bukfa kwiaty 17.06.11, 22:46
                Pomysl malego bukietu z niebieskih storczykow = strzal w 10-tke
                • miss_chloe Re: kwiaty 18.06.11, 08:37
                  A może bransoletka z kwiatów z takimi "wiszącymi" 4.bp.blogspot.com/_Z5pSwK6-p50/S56guwp8L3I/AAAAAAAAAg4/4upWKdSsWYw/s400/bransoletka.jpg

                  albo taki bukiet ala torebka coś w stylu żony Gonery www.vipnews.pl/pic/056/38/67141.jpg
                  • blue_alibi Re: kwiaty 18.06.11, 10:04
                    ja bym jednak stawiala na cos prostego, zamiast wymyslnych bransoletek, bo one ladnie wygladaja przy prostej sukni, a nie takiej strojnej. jeden lub kilka storczykow czy lilii - bylo by pieknie. z niebieskich robia tez male bukiety z hortensji. podobaja mi sie tez bardzo te kwiaty, nie wiem co to jest wink ale sa takie troche motylowe ;P jedna-dwie galazki tez by starczyly wink

                    www.flickr.com/photos/dataceptionist/2101660387/sizes/m/
          • rzesa20 Re: Tańce, tańce 18.06.11, 10:17
            Zia na tym etapie, gdy jeszcze nie macie jeszcze dobrze wyćwiczonej całości, a pozostało Wam niewiele czasu, ja bym już nie wprowadzała nic nowego, bardziej skomplikowanego, bo z tego nic dobrego nie wyjdzie. Lepiej zatańczyć perfekcyjnie prostszy układ, niż pokracznie trudniejszysmile
            • zia86 Re: Tańce, tańce 18.06.11, 10:21
              Jasne, ale to wszystko zależy jak nam będzie szło, cały układ idzie nam już fajnie i wyćwiczenie go do perfekcji myśle, że jest kwestią dwóch lekcji. O dziwo cały taniec idzie nam naprawdę nieźle.
              • bramstenga Re: Tańce, tańce 18.06.11, 10:55
                Z własnego doświadczenia wiem, że zupełnie czymś innym jest tańczenie w sali z instruktorem, który w razie czego podpowie i skoryguje, a samemu w obcym pomieszczeniu, bez luster. Jeśli macie taką możliwość, spróbujcie potańczyć w jakimś innym miejscu niż szkoła, zupełnie samodzielnie.
                ~bramstenga
                • zia86 Re: Tańce, tańce 18.06.11, 11:00
                  Tak, na pewno dlatego będziemy próbować jeszcze w hotelu. smile A akurat z luster nie korzystamy na sali, tak się kręcimy, że nawet nie byłoby jak podpatrzeć. wink
                  • bramstenga Re: Tańce, tańce 18.06.11, 13:57
                    No to koniecznie poćwiczcie jeszcze w takim razie, bo w walcu wiedeńskim (podobnie jak w każdym innym tańcu) nie ma większego problemu z zerkaniem w lustro od czasu do czasu (no chyba że ktoś jest na etapie panicznego pilnowania, żeby nie pomylić kroków).
                    ~bramstenga
    • zia86 Po wizualizacji 18.06.11, 15:46
      Wróciliśmy z Andel'sa, wszelkie nasze obawy zostały rozwiane. Rozmawialiśmy z miłym panem menadżerem i ustaliliśmy większość szczegółów, mamy jeszcze jedno spotkanie we wtorek. smile
      Jak już weszliśmy to sala była ustawiona tak jak będzie w dniu ślubu, bardzo ładnie to wygląda. Bufety będą ustawione pod ścianami na obu krańcach sali a bufet herbaciany będzie w kącie zrobiony tak na półokrągło. smile Ustaliliśmy też szczegóły lounge, ucieszyłam się, bo pan powiedział, że możemy schodzić po schodach do drużbów i ja do Miko. Bardzo chciałam właśnie zejść po schodach i spotkać się z nim pierwszy raz na dole ale nie wiedziałam czy nie będziemy przeszkadzać gościom. Pan w ogóle był bardzo otwarty, mówił, że to nasz dzień i że oni ze swojej strony dołożą wszelkich starań żeby wszystko było super. smile Jestem pewna, że wszystko się uda. smile
      • zia86 Re: Po wizualizacji 18.06.11, 15:50
        A potem zjedliśmy jeszcze lunch w restauracji żeby sprawdzić czy dania trzymają poziom, jak zwykle były pyszne. smile
      • angazetka Re: Po wizualizacji 18.06.11, 16:45
        Hm, ale kiedy ty się chcesz z nim spotykać przy tych schodach? Po ceremonii???
        • zia86 Re: Po wizualizacji 18.06.11, 16:47
          Nie, za pierwszym razem. smile Bo my będziemy się przygotowywać w hotelu. smile
          • kolpik124 świeży powiew normalności z innego forum 18.06.11, 21:58
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,126252288,126255756,Re_No_dobra_to_jakie_mialyscie_wesela_.html
            • zia86 Re: świeży powiew normalności z innego forum 18.06.11, 22:06
              Nie ma normalnych i nienormalnych ślubów i wesel. Każde jest inne, jak inna jest PM i ich miłość. Nie można oceniać, który sposób wyrażania tej miłości jest lepszy. wink
              • nutka07 Re: świeży powiew normalności z innego forum 18.06.11, 22:10
                Zia a moze motyl na druciku zamiast bukietu smile
                • zia86 Re: świeży powiew normalności z innego forum 18.06.11, 22:13
                  Albo najlepiej taki latający wokół mnie. wink Nie no, na pewno będą kwiaty. smile
                  • emily_valentine Re: świeży powiew normalności z innego forum 18.06.11, 22:23
                    Zia, a pamiętasz bukiet motylowy, który kiedyś podsyłałam? Myślę, że on by tu idealnie pasował.
    • zia86 Re: Suknia ślubna 18.06.11, 22:12
      Gazetka jest dziewczyną, mogę to akurat zaświadczyć. smile A ja niestety rodzić naturalnie nie mogę, potwierdziły się moje domysły ostatnio. Ale to jeszcze odległy temat dla nas.
      • aretahebanowska Re: Suknia ślubna 18.06.11, 22:41
        A ja niestety rodzić na
        > turalnie nie mogę, potwierdziły się moje domysły ostatnio. Ale to jeszcze odleg
        > ły temat dla nas.

        No i znowu! Że zacytuję - ZIA, WHY?! Specjalnie zarzucasz haczyk z nowym tematem?
        • nutka07 Re: Suknia ślubna 18.06.11, 23:19
          Areta przeciez widzisz, ze nic sie nie dzieje.
          Zia wrzucila foty a w watku niespecjalny ruch.
          • zia86 Re: Suknia ślubna 18.06.11, 23:25
            Dokładnie, oglądalność trzeba podnieść. wink Naprawdę uważacie, że wszystko co piszę ma drugie albo i trzecie dno? Tak sobie luźno rozmawiamy bo temat dzieciowy jest akurat dość związany z tematem okołoślubnym. smile
            • aretahebanowska Re: Suknia ślubna 18.06.11, 23:30
              Aaaa, czyli jak Ci pasuje to off-topy są pożądane. Jak robi się niewygodnie to wtedy krzyczysz, żeby nie zaśmiecać. A zresztą, co wspólnego ma możliwość rodzenia taką czy inną techniką, do ślubu i wesela?
            • nutka07 Re: Suknia ślubna 18.06.11, 23:34
              A moze to Twoj Miko jest Gazeta tongue_out
              • zia86 Re: Suknia ślubna 18.06.11, 23:39
                To chyba najdziwniejsza teoria jaką słyszałam. wink Zobaczcie odkąd Gazeta pisze na forum. wink
            • anna.vanilla Re: Suknia ślubna 18.06.11, 23:51
              Temat rodzenia dzieci nie ma nic wspolnego z forum slubnym.
              Najwyrazniej starasz sie podkrecic dyskusje, bo, pomimo wrzucenia fotek, ruch tu niezbyt wielki.
              A ze opisalas juz w necie tysiac intymnych szczegolow, dotyczacych swojego zycia, rodziny, wspolzycia i wlasnej fizjologii, to co tam... mozesz wrzucic jeszcze kilka...
              Niespotykany ekshibicjonizm, zadziwiajace...
              Ziu, ty nie istniejesz naprawde, nie ma az tak niemadrych kobiet (to byl oczywiscie eufemizm, staram sie byc bardzo, bardzo delikatna).
              • brytf-anna Re: Suknia ślubna 19.06.11, 10:18
                > A ze opisalas juz w necie tysiac intymnych szczegolow, dotyczacych swojego zyci
                > a, rodziny, wspolzycia i wlasnej fizjologii, to co tam... mozesz wrzucic jeszcz
                > e kilka...
                > Niespotykany ekshibicjonizm, zadziwiajace...

                Ale bez przesady, na cesarke mozna byc skazanym chociazby przez duza wade wzroku albo zle cisnienie w oku, wiec nie sa to chyba bardzo intymne sprawy smile
                • angazetka Re: Suknia ślubna 19.06.11, 10:42
                  Niemniej jednak nie ma konieczności pisania na forum ślubnym, że jest się skazanym na cesarkę (i to z takim zawieszeniem, czekając, aż ktoś spyta: A dlaczego?).
              • gazeta_mi_placi Re: Suknia ślubna 20.06.11, 11:24
                >Temat rodzenia dzieci nie ma nic wspolnego z forum slubnym.

                Ciekawe...
                To dlaczego od czasu do czasu pojawiają się tu panny młode szukające np. krawcowej która uszyje im suknię ślubną na 4-6-miesięczną ciążę.
                • anna.vanilla Re: Suknia ślubna 20.06.11, 16:20
                  Przeczytaj dokladnie: tematem forum slubnego nie jest temat RODZENIA DZIECI, a nie bycia panna mloda w ciazy.
      • morgen_stern Re: Suknia ślubna 19.06.11, 14:54
        Cytatzia86 napisała:

        > Gazetka jest dziewczyną, mogę to akurat zaświadczyć. smile


        Taaaak? To ciekawe, jak możesz zaświadczyć?
    • zia86 3 tygodnie 19.06.11, 00:07
      Zostały trzy tygodnie(a do wieczorków dwa wink). Pora na podsumowanie, robię też dla siebie żeby zobaczyć czy o czymś nie zapomnieliśmy.

      1. Ceremonia ślubna:
      - Miejsce jest smile
      - Zaklepana oprawa muzyczna ceremonii, wybrane utwory
      - Szczegóły techniczne ustalone
      - Dekoracje ustalone
      - Określony przebieg ceremonii(dywan zamówiony, wysłany już)

      2. Sala:
      - Zaklepana
      - Menu ustalone
      - Wizualizacja przeprowadzona
      - Dekoracje uzgodnione

      3. Oprawa muzyczna wesela:
      - Harfistka na obiad jest
      - Oprawa muzyczna przygotowana
      - Utwory wybrane
      - Plan wesela jest
      - Szczegóły z konferansjerem ustalone
      - Szczegóły techniczne ustalone

      4. Fotograf:
      - Fotografowie wybrani, umowy są.
      - Albumy wybrane
      - Sesja narzeczeńska zrobiona(wydrukować zdjęcia)
      Do zrobienia: wysłać listę zdjęć "must have" i szczegóły. Ustalić dokładne miejsca na plener(na razie mamy tylko zarys).

      5. Kamerzyści:
      - Wybrani, pakiet wybrany.
      - Trailer nagrany
      Do zrobienia: Dosłać szczegóły dnia, wraz z planem przygotowań.

      6. Słodkości:
      - Wybrana cukiernia
      - Wszelkie degustacje przeprowadzone wink
      - Plan ułożenia bufetów gotowy
      - Wybrane torty(smak i kształt)
      - Figurka zamówiona
      Do zrobienia: kupić pudełeczka na podziękowania

      7. Dekoracje:
      - Florystyka ślubna(bukiet PM, bukiet do rzucania, bukiety druhen, butonierka PM, butonierki drużbów, butonierki ojców PM, bransoletki kwiatowe mam PM, wianuszek, koszyczek z rożkami)
      - Miejsce ceremonii(dekoracje przejścia oraz altany)
      - Sala weselna(dekoracje schodów, pokoi PM, sali tanecznej, sali jadalnej, przejść między salami, kącika PM, lounge)
      - Auta PM

      8. Dekoracje świetlne
      - Plan dekoracji świetlnej jest
      - Logo PM przekazane
      - Ciężki dym zdobyty(nie tylko florystkę prosimy o wyciągnięcie czegoś spod ziemi wink).

      9. Lounge
      - Załatwiona stacja z sushi(ustalone szczegóły)
      - Wynajęte meble
      - Koncepcja dekoracji kwiatowej i świetlnej
      - Wybrana muzyka

      10. Bufet herbaciany
      - Lista herbat i kaw
      - Zamówione ręcznie malowane dzbanuszki
      - Ustalone położenie

      11. Panna Młoda
      - Suknia ślubna odebrana
      - Suknia weselna odebrana
      - Buty do obu sukien kupione
      - Biżuteria do obu sukien kupiona
      Do zrobienia: Zastanowić się nad bukietem

      12. Pan Młody
      - Garnitur odbiór 29 czerwca
      - Koszula jedna gotowa, reszta zamówiona.
      - Spinki kupione
      - Buty kupione
      Do zrobienia: Kupić krawat

      12. Druhny
      - Sukienki odebrane
      - Fryzury wybrane(ustalony harmonogram)
      - Bukiety wybrane
      Do zrobienia: zamówić buty, kupić biżuterie

      13. Drużbowie
      - Garnitury odebrane
      - Koszule kupione
      Do zrobienia: Poznać w końcu decyzje dotyczące spinek i je zakupić wink

      14. Obrączki:
      - Są, czekają big_grin

      15. Transport:
      - Auta dla nas i rodziców są
      - Transport do i z Krakowa zaklepany
      - Transport do miejsca ceremoni i z również zaklepany
      Do zrobienia: Ustalić godziny odjazdów z miast do Krakowa oraz powrotu

      16. Poligrafia:
      - Zaproszenia odebrane i prawie rozdane
      - Winietki w poniedziałek oddaje do kaligrafii
      - Reszta poligrafii kończy się drukować

      17. Kącik PM
      - Wybrany tort oraz inne słodkości
      - Dekoracja ustalona
      Do zrobienia: Dokończyć tworzenie osiągnięć


      Chyba wszystko, o czymś zapomniałam? Skupiłam się tylko na dniu ślubu i wesela. smile
      • wolne_tory Re: 3 tygodnie 19.06.11, 01:53
        W tym szczegółowo zaplanowanym "dniu ślubu i wesela" brakuje ... faktycznego zawarcia związku małżeńskiego wink

        Tak, tak, wiem, że "legalizacja" nastąpi później.
        • anienka525 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 05:56
          wolne_tory napisała:

          > W tym szczegółowo zaplanowanym "dniu ślubu i wesela" brakuje ... faktycznego za
          > warcia związku małżeńskiego wink
          >
          > Tak, tak, wiem, że "legalizacja" nastąpi później.

          Ślub planowany od tylu lat, tyle, że to nie ślub a bawienie się w księżniczkę. No ale która z nas by nie chciała choć na chwilę nią być?

          Taka mnie naszła refleksja z ranasmile Ponad miesiąc temu odbył się ślub w GB. Zaproszenia były takie
          langloo.com/img/sp/i_21132_zaproszenie.jpg
          Ślub przygotowywano kilka miesięcy a nie lat (tak, wiem, że to sztab ludzi), suknia PM - klasa! Natomiast bukiet przyszłej księżnej wyglądał jak zwiędnięte konwalie. Tym niemniej dali radę.

          Co tak naprawdę się liczy? Impreza? Zawarcie związku małżeńskiego? Bawienie się w małżeństwo? Ja tego nie ogarniam (ale ja już jestem wiekowa stażem małżeńskim).
          Ten ślub to przerost formy nad treścią, która powinna być najważniejsza!

          wolne_tory
          Naprawdę wierzysz w ciąg dalszy?
          • wolne_tory Re: 3 tygodnie 19.06.11, 14:54
            W ciąg dalszy oczywiście wierzę. Zia jest młoda - jeszcze zapewne niejeden ślub przed nią wink W zasadzie to nie mam nic przeciwko, aby organizowała swoje śluby co rok w innym "obrządku" każdy: 2011- humanistyczny z pompą, 2012- skromny cywilny, 2013 - szalony u wyznawców niewidzialnych jednorożców (czy jakoś tak), 2014 - dostojny kościelny etc., etc.

            i forum miałoby czym żyć smile
            • anienka525 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 18:07
              wolne_tory napisała:

              > W ciąg dalszy oczywiście wierzę. Zia jest młoda - jeszcze zapewne niejeden ślub
              > przed nią wink W zasadzie to nie mam nic przeciwko, aby organizowała swoje ślub
              > y co rok w innym "obrządku" każdy: 2011- humanistyczny z pompą, 2012- skromny c
              > ywilny, 2013 - szalony u wyznawców niewidzialnych jednorożców (czy jakoś tak),
              > 2014 - dostojny kościelny etc., etc.
              >
              > i forum miałoby czym żyć smile

              hyhyhy

              Nie mam siły na dalsze dyskusjesmile Poobserwuję sobie wąteksmile

              P.S skromny cywilny????
              • wolne_tory Re: 3 tygodnie 19.06.11, 22:22
                Skromny - dla równowagi po wystawnym humanistycznym, a nie dlatego by umniejszyć rangę cywilnego.
        • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:07
          Nie będę powtarzać tej dyskusji. wink Wszystko już zostało powiedziane, wszystko prawnie będzie uregulowane. smile
      • violetlake Re: 3 tygodnie 19.06.11, 09:09
        Gdzie są makaroniki z Paryża??
        Pomysł magicznie rozpłynął sie w powietrzu i słuch po nim zaginął?
        • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:07
          No niestety. smile Będą białe i różowe trufle.
          • violetlake Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:59
            Uuuu... to był jeden z moich ulubionych efektów WoW.
            Szkoda że nie wypalił
      • q_fla Re: 3 tygodnie 19.06.11, 09:26
        A podróż poślubna i wizy?
        Zostały tylko 3 tygodnie....
        • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:09
          Napisałam, że skupiłam się tylko na dniu ślubu i wesela. smile
          • angazetka Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:12
            Bardzo ładne wykręcenie się od odpowiedzi wink
            • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:18
              Tak samo nie napisałam nic o wieczorkach, co nie znaczy, że ich nie będzie. smile Wszystko idzie w dobrym kierunku.
            • gazeta_mi_placi Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:29
              Nie ma obowiązku odpowiadać na Wasze pytania, zwłaszcza nie związane ze ślubem, zajmijcie się sobą.
          • abraja Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:26
            Zia ale slub i wesele masz w roznych terminach big_grin Najpierw wesele, potem (mooooze) slub bedzie....
            • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:29
              Nie, ślub i wesele mam 9 lipca. smile Wtedy właśnie będziemy sobie przysięgać. smile
              • angazetka Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:51
                Do ślubu, jak wiadomo, trzeba czegoś więcej niż przysięgi...
                • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:54
                  Miałyśmy tę dyskusje już. smile Nie dam się drugi raz w to wciągnąć. wink
                  • lili-2008 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:57
                    Co z wizą?
                    • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 12:00
                      Loading.... 33%. smile
      • ga-ti Re: 3 tygodnie 19.06.11, 10:02
        Zaintrygowana opowieściami o tym ślubie na innym forum, postanowiłam zajrzeć.
        Pan młody jakiś taki, nijaki - przepraszam, ale tak jakoś nie wygląda, nie wiem, czy się wpasuje w tę elegancję- Francję.

        No i zostały 3 tygodnie, a Wy jeszcze wszystkich zaproszeń nie rozdaliście???
        Ja dostałam na początku maja na ślub, który na początku sierpnia będzie.
        Czyżby nie na wszystkich gościach Wam zależało?

        Ps. Wszystkiego najlepszego! Niech się Wam ślub i wesele udadzą, a późniejsze wspólne życie będzie jeszcze piękniejsze!
        • anomalia_pogodowa81 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 10:19
          Uwielbiam po prostu, jak ludzie czuja swobode w ocenianiu na tym forum wygladu innych ludzi. jestesmy tu po to, zeby bawic sie urzadzaniem wesela i slubu a nie debatowac nad uroda pana mlodego!!!!

          Nie wiem, chyba nigdy nie pojme internetowego chamstwa. I dobrego samopoczucia ludzi, ktorzy te beznadziejne komentarze zamieszczaja.
          • audrey_horne Re: 3 tygodnie 19.06.11, 22:52
            Mnie się robi zwyczajnie przykro, kiedy takie chamskie komentarze czytam. Ziowe przygotowania do niby ślubu nie każdemu muszą się podobać, ale osobiste wycieczki dotyczące wyglądu, jakich tu coraz więcej, to niż niżu. Wiocha i brak klasy.
            • amantedelsole Re: 3 tygodnie 20.06.11, 08:41
              audrey_horne napisała:

              > Mnie się robi zwyczajnie przykro, kiedy takie chamskie komentarze czytam. Ziowe
              > przygotowania do niby ślubu nie każdemu muszą się podobać, ale osobiste wyciec
              > zki dotyczące wyglądu, jakich tu coraz więcej, to niż niżu. Wiocha i brak klasy

              To właśnie próbowałam uświadomić niektórym komentującym, ale chyba nie umiałam tego jasno wyartykułować, bo zyskałam jedynie miano "fanatycznej obrończyni zia", a kompletnie nie o to tu chodzi...
        • zia86 Re: 3 tygodnie 19.06.11, 11:11
          My pół roku przed rozdawaliśmy save the date, dlatego zaproszenia są tylko formalnością. smile A poza tym nie rozdaliśmy tylko tym gościom, z którymi nie możemy się ustawić.
      • pomarola Re: 3 tygodnie 20.06.11, 15:11
        >>> Harfistka na obiad jest

        Ale saute czy w sosie ? A może pieczona ?
        smile
        • zia86 Re: 3 tygodnie 20.06.11, 16:02
          Skrot myslowy, harfistka, ktora bedzie gra podczas obiadu jest. smile
    • zia86 Zdjęcia 19.06.11, 12:10
      Dziewczyny prosicie mnie o zdjęcia na priv, a większość z nich jest w wątku. smile
      Suknia weselna - Klik
      Zaproszenia - Część 1, Część 2
      Obrączki - Klik, Klik2

      Biżuteria do sukni ślubnej - Kolczyki, Bransoletka

      Buty - Do sukni ślubnej, Do sukni ślubnej 2
      Do sukni weselnej
      Do sukni weselnej 2

      Suknia ślubna - Klik

      Biżuteria do sukni ślubnej - Kolczyki
      • lili-2008 Re: Zdjęcia 19.06.11, 12:14
        Z tym, że suknia weselna została skrócona i nie wygląda już tak, jak na tym zdjęciu.
        • zia86 Re: Zdjęcia 19.06.11, 12:20
          Ale teraz do tych bucików wygląda podobnie właśnie. smile
          • q_fla Re: Zdjęcia 19.06.11, 13:36
            Ciekawe jakim cudem dzięki butom suknia została przedłużona?
            Poza tym jak mozna najpierw skracać suknię, a potem kupować do niej buty....
            • zia86 Re: Zdjęcia 19.06.11, 13:47
              Bardzo prosto, buty mają 7cm a suknia była robiona na 12cm(to był najwyższy zakładany do niej obcas). A tak jak pisałam skróciłam suknie na najwyższy obcas jaki mogły mieć buty weselne, jeśli nie udałoby się kupić nic z niższym ale ponieważ się udało to suknia się troszkę wydłużyła. smile
      • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcia 19.06.11, 12:36
        Suknia weselna przeciętna, a na ślub nie powinno się zakładać perłowej biżuterii bo to przynosi nieszczęście.
        Poza tym buty śliczne i drogie, ale sfotografowane na brzydkim porysowanym parkiecie budzą mój olbrzymi dysonans połączony z niesmakiem, takie buty powinny mieć odpowiednią oprawę.
        • witch08 Re: Zdjęcia 19.06.11, 13:39
          Poważnie? Ktoś jeszcze wierzy w takie zabobony? o_O
          Ja na swoim ślubie miałam perły po mojej babci, później mamie i żadnych nieszczęść nie było, a małżeństwa trwałe po 40 lat i więcej. Wierzę, że i moje takie będzie smile
          No i bez przesady, prosiliście Zia o fotografię butów, to Wam dała. Miała jeszcze biegać i szukać "odpowiedniej oprawy"? :o
          • zia86 Re: Zdjęcia 19.06.11, 13:52
            Ja nie wierzę. smile Poza tym płakać można też ze szczęścia, o! wink
            Ja od razu zaznaczam, że zdjęć nie umiem robić a w mieszkaniu mamy tylko dwa miejsca gdzie jest jakie takie światło i w ogóle miejsce żeby cokolwiek położyć i zrobić zdjęcie. Poza tym to i tak są wszystko zdjęcia przygotowawcze, prawdziwe zdjęcia detali zrobią ludzie, którym to 1000 razy lepiej wychodzi ode mnie już w odpowiedniej oprawie. smile
      • lady.papryczka Re: Zdjęcia 19.06.11, 20:18
        OMG za założenie takiej kiecy musieliby mi dopłacić dodatkowosmile
    • zia86 20 dni 19.06.11, 12:19
      Zaczynają mnie te cyferki trochę przerażać. wink Choć też bardzo się cieszę. Przeszłam wczoraj w nocy całą karierę w Band Hero, myślicie, że to objaw stresu przedślubnego? wink
      A dzisiaj idziemy na wybielanie ząbków, mam nadzieje, że wyjdzie ładnie. Mamy nadzieje rozdać też do środy ostatnie zaproszenia. Oprócz tego mamy spotkanie w Andel'sie w sprawie ostatecznych szczegółów. W poniedziałek idę zamówić buciki dla dziewczyn, we wtorek prawdopodobnie kupimy kolczyki i mamy jeszcze jeden garnitur dla drużby do przerobienia. A w środę idę na ostateczne farbowanie. smile Po ostatnich dwóch tygodniach trochę nam przygotowania przygotowania zelżały i teraz możemy zająć się sobą. smile
      • gazeta_mi_placi Re: 20 dni 19.06.11, 12:30
        Jaką metodą będziesz wybielać?
        • niebieska.oktawia Re: 20 dni 19.06.11, 16:01
          czesc zia!

          sliczna jest ta suknia ślubna, przebieranie sie w suknie weselna to nie trafiony pomysł. a kolczyki piekne(pokazywalam je przed chwila mojemu chlopakowi. podobały mu sie. licze na mały prezent smile ), ale nie wiem czy nie beda sie gryzły z suknia, sa ciezkie i masywne zas suknia eteryczna a ty filigranowa.
          • skorek Re: 20 dni 19.06.11, 18:02

            Zia
            wróciłas już od dentysty ?
            pochwalisz się efektem ?
            • anomalia_pogodowa81 Re: 20 dni 19.06.11, 18:13
              Naprawde chcesz ogladac zeby Zia...?
              wow
              • zia86 Re: 20 dn 19.06.11, 18:27
                Wlasnie wracam ale niesety nic z tego. Ani ja ani Miko nie mozemy wybielic, mamy zbyt duzo przeciWskazan i mogloby przyniesc wiecej szkody niz pozytku.
                • niebieska.oktawia Re: 20 dn 19.06.11, 18:46
                  to bardzo smutna wiadomosc sad moze chociaz jakas proteze na jeden dzien? sad
                  • anna.vanilla Re: 20 dn 19.06.11, 19:30
                    big_grin
                • bell82 Re: 20 dn 19.06.11, 19:06
                  zia86 napisała:

                  > Wlasnie wracam ale niesety nic z tego. Ani ja ani Miko nie mozemy wybielic, mam
                  > y zbyt duzo przeciWskazan i mogloby przyniesc wiecej szkody niz pozytku.

                  Kupcie sobie Blanxa, chociaz na te trzy tygodnie..po kilku dniach widac znaczna roznice..wiadomo ze to nei to samo, ale zawsze cos
                  • jagodowa_panienka Re: 20 dn 19.06.11, 19:24
                    na Blanx to już chyba troszkę za późno ale spróbuj "Białą Perłę" naprawdę pomaga, no chyba że masz wrażliwe dziąsła to odradzam
                    • arwena84 Re: 20 dn 19.06.11, 21:58
                      Skoro u stomatologa nie może wybielać, to tym bardziej domowe sposoby odpadają. A szkoda.
                  • gazeta_mi_placi Re: 20 dn 19.06.11, 19:24
                    Co to jest Blanx? Pasta do zębów?
                    • bell82 Re: 20 dn 19.06.11, 19:29
                      tak pasta, do kupienia w dobrych aptekach
                • angazetka Re: 20 dn 19.06.11, 19:10
                  Ale dlaczego dowiadujecie się o tym teraz? Nie byliście u dentysty wcześniej, nie uzgadnialiście szczegółów? Zwłaszcza że przeciwskazania do wybielania są, hm... Są takiej natury, że można wcześniej się ich pozbyć, a wybielić potem.
                  • gazeta_mi_placi Re: 20 dn 19.06.11, 19:31
                    Bez histerii...
                    Żółte zęby nie są przeciwwskazaniem do wzięcia ślubu.
                  • brain_bitch_project wybielanie 19.06.11, 22:28
                    Zia,
                    a może spróbój wybielania lampą Beyond? Ja wybielałam tą metodą i tam nie ma praktycznie żadnych przeciwskazań tylko bycie w trakcie leczenia kanałowego, choroby przyzębia czy pęknięcia albo ubytki szkliwa, a podejrzewam, że te rzeczy Was nie dotyczą, bo całkiem niedawno leczyliście zęby. Jedyny problem z ew. koronami, licówkami - ja mam licówke na jedynce i najpierw wybielałam zęby, a zaraz potem wymieniałam licówkę na nową w kolorze zblizonym do odcienia wybielonych zębów.
                    • brytf-anna Re: wybielanie 19.06.11, 22:42
                      Ale martwego zeba, sciemnialego po leczeniu kanalowym nie da sie wybielic ani lampa, ani laserem, ani nakladkami, ani tym bardziej jakas pasta. Wybiela sie zywe zeby wokol, co spoteguje i uwidoczni jeszcze roznice w kolorze. Dlatego nie doszukujcie sie znowu sciemy tylko pozwolcie Zii isc do slubu z takimi zebami jakie ma big_grin
                      • brytf-anna Re: wybielanie 19.06.11, 22:49
                        A co do tego, czy Zia nie wiedziala tego wczesniej - na moje zeby kazdy dentysta ma inna cudowna metode, do tego kazdy nowy krytykuje pomysl poprzedniego, w zwiazku z tym tez odkladam ten temat na po slubie, bo juz zglupialam. Do slubu zdazylabym zrobic tylko prowizorke, lepiej wiec Zia niech zajmie sie tym na powaznie potem, niz mialaby na szybko dzialac jedynie dla zaspokojenia forum wink) na zdjeciach sie wyfotoszopuje, a spartaczone zeby moglyby zostac na zawsze.
                      • angazetka Re: wybielanie 19.06.11, 22:50
                        Przepraszam, do kogo apelujesz? big_grin Nie zauważyłam tu osoby, która dostaje spazmów przez to, że Zia nie będzie miała wybielonych zębów. Ja sie tylko dziwię tej partyzantce...
                    • zia86 Re: wybielanie 19.06.11, 22:49
                      No właśnie chcieliśmy tą lampą. Ale ja jestem w trakcie leczenia kanałowego a Miko ma coś z dziąsłami, pan mówił, że nie jest to poważne ale w trakcie wybielania dziąsła zaczęłyby krwawić i z wybielania byłyby nici.
                      • angazetka Re: wybielanie 19.06.11, 22:53
                        Reasumując: mieliście za mało czasu. Bywa wink
                        No ale i tak mało kto by docenił biel zębów na ślubie, więc spoko.
                      • gazeta_mi_placi Re: wybielanie 20.06.11, 11:18
                        Po wybielaniu lampą Beyond paskudnie bolały mnie dziąsła przez dwa dni, bardzo nieprzyjemny ból, tak jakby prąd nieprzyjemny i bolesny przepływał po dziąsłach, brrr...
                        Zia a może usunięcie kamienia po prostu (np. na dwa dni przed ślubem), też naturalnie wybieli i zdrowiej.
                        Ja dzień po zwykłym usunięciu kamienia miałam takie zęby że spotkana znajoma aż piała że powinnam pastę do zębów reklamować big_grin (dodam, że efekt po wybielaniu lampy już zszedł więc to była tylko kwestia kamienia).
                      • brain_bitch_project Re: wybielanie 21.06.11, 16:10
                        faktycznie jak macie przeciwskazania to nawet beyond odpada. Ale nic straconego - jak zęby są zdrowe/wyleczone to wystarczy scaling/piaskowanie i też wyglądają dobrze.
                    • violetlake Re: wybielanie 19.06.11, 22:51
                      Przeciwskazania są jak w każdym takim zabiegu. Chociażby wspomniane choroby dziąseł, czy nawet ich wczesne stadia. W ciąży Zia chyba nie jest a już napewno nie Mikołaj wink No i oczywiście odpada to jak ktoś ma nadwrażliwe zęby.

                      Ja miałam wybielane ząbki tą metodą nie dalej jak miesiąc temu, jest rewelacyjna!... ale konsultowałam lekarza chyba z rok wcześniej żeby wykluczyć i w razie czego wyleczyć przeciwwskazania. Generalnie to o takich sprawach trzeba myśleć sporo wcześniej
                      No a domowych metod to nie da się raczej porównywać
                      • zia86 Re: wybielanie 19.06.11, 22:58
                        Viol, właśnie myśleliśmy wcześniej i ostatnio jak już naprawiłam ten mój nieszczęsny ząb, który leczyłam prawie rok, to lekarz powiedział mi, że będę mogła zęby wybielić, a dzisiaj pan powiedział, że jednak nie. I że oczywiście znajdziemy stomatologa, który pewnie się zgodzi ale on tego nie zrobi. Widać, że to był taki prawdziwy lekarz z powołania, bo przecież mógł wybielić wziąć kasę i nie przejmować się co będzie dalej. Trochę nas nastraszył więc nie szukam takiego, który się jednak zgodzi. Tragedii nie ma. smile
                        • brytf-anna Re: wybielanie 19.06.11, 23:02
                          No a wybielic reszte, a na nieszczesnika licowke? No ale to juz dluzsza sprawa wiec nie ma co przed slubem.
                          • zia86 Re: wybielanie 19.06.11, 23:12
                            Ogólnie wszystko się da ale nie przed ślubem, więc nie ma się co spinać. Tak jak napisałam, tragedii nie ma, umówiłam się na to wybielanie no bo ślub to fajna okazja do zrobienia czegoś takiego ale nie jest to nam niezbędne akurat, dużo bardziej np. muszę się nad tym moim nieszczęsnym spranym kolorem włosów skupić. wink
                        • violetlake Re: wybielanie 19.06.11, 23:08
                          Troche dziwne że nie pozwolił Ci wybielić wyleczonego już zęba...
                          Ja też miałam kanałówkę przed wybielaniem skończoną u naprawde świetnego specjalisty, konsultowałam ze trzech lekarzy i każdy pozwolił.
                          Z dziąsłami Miko to może być gorzej, ale nie koniecznie beznadziejnie. Jak to nic poważnego to czasem da się coś podratować w dośc krótkim czasie. Bardzo polecam na ul. rejtana jest centrum stomatologii (nie wiem czy można nazwy tu podawać). Jedni z lepszych w Polsce specjalistów od chorób przyzębia i też stomatologii estetycznej i endodoncji. Może jednak warto jeszcze zasięgnąć opinii kogoś jeszcze..
                          Ja jestem zachwycona efektami tego wybielania no i na ślubie naprawde był hollywood smile do białej sukni ekstra wink warto może poszukać jeszcze, no chyba że nie musicie.
                          • zia86 Re: wybielanie 19.06.11, 23:12
                            No nie musimy, bo tak jak mówię tragedii nie ma, ale skoro polecasz to może jeszcze zasięgnę drugiej opinii. smile
                          • emily_valentine Re: wybielanie 19.06.11, 23:16
                            Bez przesady, zęby można 2 razy wyszorować, wynitkować, wyczyścić z kamienia i osadów u higienistki i też będzie ok. Bez wybielania końca świata nie będzie.
                    • magdalenaes_1992 Re: wybielanie 28.11.15, 14:32
                      Ja wybielam zęby lampą LED w Perli Sile Spa, zabieg bezpieczny, niedrogi a efekt widać od razu. Przeciwskazań niewiele, skutków ubocznych żadnych.
                • skorek Re: 20 dn 19.06.11, 19:20

                  ale przeciwwskazania do każdej metody wybielania ?
                • margarida Re: 20 dn 19.06.11, 21:05
                  sprobojcie biala perla system nakladkowy.

                  ludzie opanujcie sie z tymi komentarzami ;/.
                  • kolpik124 Re: 20 dn 19.06.11, 21:37
                    Poza rzedkimi chorobami przyzębia i dziąseł, nie ma wskazań do wybielania, zwłaszcza lampą beyond. Żadne wybielanie nie przeskoczy też naturalnego żółtego koloru uzębienia.

                    Oczywiście rzadka choroba przytrafiła się równocześnie zii Mikotajowi wink

                    Tylko, że wybielanie kosztuje, a wieszaki są ważniejsze od wygladu paszczy.

                    • kornelcia75 Re: 20 dn 20.06.11, 21:29
                      kolpik124 napisał:

                      > Poza rzedkimi chorobami przyzębia i dziąseł, nie ma wskazań do wybielania, zwła
                      > szcza lampą beyond.

                      choroby przyzębia i dziąseł nie są tak rzadkie....
                      Żadne wybielanie nie przeskoczy też naturalnego żółtego kol
                      > oru uzębienia.

                      jeśli by tak było to po co potrzebne byłoby wybielanie?
                      właśnie ja pozbyłam się tzw.żółtego koloru uzębienia metodą nakładkową nocą- żelem opalescence,który jest do kupienia tylko u stomatologa.Po 5 latach zaleca się np.2-3 noce z żelem dla utrzymania efektu.
                      U mnie od pierwszego wybielania mija 10 lat i żółtego koloru niet;P



              • skorek Re: 20 dni 19.06.11, 18:32

                myślisz, że to objaw jakiejs mojej ukrytej choroby psychicznej ? big_grin

                • niebieska.oktawia Re: 20 dni 19.06.11, 19:41
                  kurcze zia i trzeba bylo pisac o tych zebach? teraz tysias postów, jacy to nieodpowiedzialni jestes albo niechlujni, ze z tak waznymi rzeczami czekac tyle czasu. naprawde czasami nie ma sensu dzielic sie wszystkim z forum. nie chcialabym opisywac przygod w gabinecie dentystycznym.
                  obronczycie zia: nie napadajcie mnie, pomyslcie logicznie: po co wynurzenia takiej natury?
                  • gazeta_mi_placi Re: 20 dni 19.06.11, 21:06
                    Może po to aby uniknąć tysiąca pytań innych forumowiczek o owe wybielania i ich ataki (np. angazetki czy monikipers) gdy nie będzie chciała udzielić odpowiedzi, że wykręca się i pewnie znowu coś ściemnia itp...
                    • angazetka Re: 20 dni 19.06.11, 22:47
                      Kotuś, uważaj, żebym ciebie nie zaatakowała tongue_out
                • anomalia_pogodowa81 Re: 20 dni 19.06.11, 20:03
                  Odkad sama zaczelam byc stala rezydentka tego watku to nie osmielam sie juz wypowiadac w tych kwestiach wink
                  • cashianna Re: 20 dni 19.06.11, 21:22
                    jeszcze nie miałam okazji się wypowiedzieć

                    suknia od Zienia - bardzo ładna. bardzo ładnie się układa od pasa w dół, tak fajnie, lekko a jednocześnie harmonijnie. trochę dziwne jest to zdjęcie tyłu - jakby za dużo materiału było ale też ok. generalnie ja bym nie chciała jej zdejmować i przebierać się w Madonnę.

                    nie wiem czy buty pasują bo zdjęcie jest wyjątkowo nieostre i na nim buty są granatowe (przynajmniej na moim ekranie). o ile ładnie wyglądają na stopie to do zienowej sukni platforma wygląda wulgarnie a wielka szpila potęguje efekt. bez platformy byłaby bajka.

                    co do bukietu to gratuluję jego wyrzucenia. granatowy storczyk to dobry pomysł. ze swojej strony mogę jeszcze rzucić pomysłem orchidei lub chabrów. róż dałby efekt przesytu kolorów. jeśli chodzi o elegancję to mniej=więcej.

                    ps. co do wybielania. a piaskowanie? jedyną przeszkodą może to być, bodajże, choroba dziąseł.
                    • margarida Re: 20 dni 19.06.11, 21:37
                      zia a kiedy Ty zamierzasz przebrac sie w weselna suknie? od razu na poczatku wesela?
                      nie żal ci zieniowej? big_grin

                      ja bym tam madonnową zostawiła na poprawiny big_grin albo na mocno po polnocy big_grin
                      • skorek Re: 20 dni 19.06.11, 21:45

                        przecież poprawin nie będzie.
                        • aneta-skarpeta Re: 20 dni 19.06.11, 22:03
                          skorek napisał:

                          >
                          > przecież poprawin nie będzie.

                          no właśnie dlatego niech zostawi na poprawinywink

                          zarttongue_out
                      • zia86 Re: 20 dni 19.06.11, 22:51
                        Zobaczymy, jeśli będzie nie za wygodna do tańca to o 22 przed podaniem tortu, jeśli okażę się wygodna to przed oczepinami. smile
                        • anienka525 Re: 20 dni 19.06.11, 23:24
                          zia86 napisała:

                          > Zobaczymy, jeśli będzie nie za wygodna do tańca to o 22 przed podaniem tortu, j
                          > eśli okażę się wygodna to przed oczepinami. smile

                          To będą oczepiny? A myślałam, że tylko achievementy. I rzucisz tym (ewentualnym) storczykiem w krąg balujących panienek?
                          • zia86 Re: 20 dni 19.06.11, 23:28
                            Konkursów oczepinowych jako takich nie będzie. Natomiast rzucanie bukietem i muszką będzie. Ja będę mieć bukiecik do rzucania specjalny a Miko taką wielką zabawną muszkę. A w ramach atrakcji oczepinowej będzie pokaz barmański. smile
                          • audrey_horne Re: 20 dni 19.06.11, 23:29
                            Nie, Zia do rzucania ma osobny bukiet. Szczerze mówiąc, nie jarzę, dlaczego.
                            • zia86 Re: 20 dni 19.06.11, 23:31
                              Dlatego żeby zostawić go dziewczynie, która go złapie. smile Głupio by mi było potem podejść i powiedzieć a teraz mi oddaj bukiecik, bo potrzebuje go na plener jutro. wink
                              • kati_p Re: 20 dni 20.06.11, 00:02
                                Normalna sprawa, ja tez zamawiam osobny bukiet do rzucania. Mniejszy (zeby lapiacej panny nie zabic) i do wziecia na wlasnosc. Moj slubny bukiet, mam nadzieje, bedzie mnie jeszcze cieszyl przez kilka dni smile
                                • anienka525 Re: 20 dni 20.06.11, 08:57
                                  kati_p napisała:

                                  > Normalna sprawa, ja tez zamawiam osobny bukiet do rzucania. Mniejszy (zeby lapi
                                  > acej panny nie zabic) i do wziecia na wlasnosc. Moj slubny bukiet, mam nadzieje
                                  > , bedzie mnie jeszcze cieszyl przez kilka dni smile

                                  Jak swój dobrze zakonserwujesz będzie ozdobą dłużej niż kilka dni. Mnie mój cieszy już prawie 12 latsmile Powodzeniasmile
                              • joanka-r Re: 20 dni 20.06.11, 09:18
                                zia myślisz, ze ta która go złapie, nie marzy o niczym innym, jak tylko o tym aby go zabrać do domu. Z reguły oddaje się bukiet pani młodej.
                                • skorek Re: 20 dni 20.06.11, 09:41

                                  w czasach, kiedy rzucało się welonem, żadnej pannie młodej nie przyszło do głowy zamawiać drugiego welonu specjalnie na oczepiny.
                                  • emily_valentine Re: 20 dni 20.06.11, 11:18
                                    Dawne czasy minęły bezpowrotnie. Teraz są nowe czasy i nowe zwyczaje. Może pora się z tym wreszcie pogodzić tongue_out

                                    Zia, a macie już muchę?
                                    • zia86 Re: 20 dni 20.06.11, 11:52
                                      Miałam upatrzoną w jakimś sklepie w Galerii, dzisiaj idę i zobaczę czy jeszcze jest. smile
                                      Za to dzisiaj czekamy na przesyłki przeróżne. smile Ma przyjść dywan, sukienka dla dziewczynki sypiącej kwiaty(to już kurier zadzwonił, że będzie), papilotki i rożki oraz serwetki. No i oczywiście na zaproszenia na wieczorki! big_grin
                                      • polamana-parasolka Re: 20 dni 20.06.11, 12:06
                                        mimo, ze zaproszenia na wieczorki macie piekne (duzo lepsze niz slubne) to dawanie facetom takich zaproszen wydaje mi sie jakies malo meskie... osobiscie nie znam faceta, ktory dalyby zaproszenie kumplom na swoje kawalerskie.
                                        • zia86 Re: 20 dni 20.06.11, 12:14
                                          Ja uważam, że to fajny gadżet, no i tak jak mówię, jeśli kumple mają w domach armie figurkowe, które zajmują całe pokoje, to trochę inaczej podchodzą do takich gadżetów. smile
                                        • krolowanocy Re: 20 dni 20.06.11, 13:05
                                          polamana-parasolka napisała:

                                          > mimo, ze zaproszenia na wieczorki macie piekne (duzo lepsze niz slubne) to dawa
                                          > nie facetom takich zaproszen wydaje mi sie jakies malo meskie... osobiscie nie
                                          > znam faceta, ktory dalyby zaproszenie kumplom na swoje kawalerskie.

                                          ale jak to? a co jest "męskie"? wykrzyczenie im tego zaproszenia przy piwie i oglądaniu meczu?
                                          nie, serio, nie rozumiem, czemu zaproszenia na piśmie są "niemęskie"?
                                          • polamana-parasolka Re: 20 dni 20.06.11, 13:47
                                            Dla mnie to dziwne, ze faceci daja sobie zaproszenia na pismie. mam prawo do wlasnej opinii uncertain i tak faceci raczej wykrzykuja sobie przy piwie, ze zrobia kawalerski koledze i nie wysylaja sobie zaproszen. ale widocznie otaczamy sie innym typem facetow.
                                            • aneta-skarpeta Re: 20 dni 20.06.11, 14:18
                                              wyobrazilam sobie, jak moj maz wrecza zaproszenia na kawalerkiebig_grin

                                              mi to tez srednio pasuje

                                              pomijajac fakt, ze nie umiem sobie wyobrazic rozdawac zaproszenia na wlasny panienski, czy kawalerski

                                              dla mnie to tez jest srenio męskie,srednio kawalerskie
                                              • amantedelsole Re: 20 dni 20.06.11, 14:30
                                                Ja jakoś też tak to widzę, zaproszenia panieńskie mnie nie rażą, zbędna pierdółka, ale do przełknięcia, ale te kawalerskie jakieś takie...hmm, może dlatego, że zupełnie niezgodne z polską tradycją? Co nie znaczy, że nie można nowości wprowadzać, może z czasem każdy kawaler będzie rozdawał zaproszenia na kawalerskismile
                                              • karola1008 Re: 20 dni 22.06.11, 13:15
                                                aneta-skarpeta napisała:

                                                > wyobrazilam sobie, jak moj maz wrecza zaproszenia na kawalerkiebig_grin
                                                Kurde, też mi to się wydawało takie trochę od czapy. O ile w przypadku panieńskiego zupełnie mnie to nie razi, to zaproszenia na wieczór kawalerski, jakoś mi do żadnego znanego mężczyzny nie pasowały smile. Mój mąż żadnych zaproszeń na wieczór kawalerski nie rozdawał, a w ogóle to on był zaproszony przez braci i kolegów. Mnie panieński zorganizowała siostra. To wszystko oczywiście nie zmienia faktu, że zaproszenia na oba wieczorki, które pokazywała tu Zia, są świetne, po prostu świetne.
                                          • z_plus_z Re: 20 dni 20.06.11, 19:05
                                            > ale jak to? a co jest "męskie"? wykrzyczenie im tego zaproszenia przy piwie i o
                                            > glądaniu meczu?
                                            > nie, serio, nie rozumiem, czemu zaproszenia na piśmie są "niemęskie"?

                                            Zaproszenia to jedno. Drugie to przystrojenie knajpy na wieczór kawalerski.

                                            Rozumiesz: przychodzą takie Mikotaje na swój "wieczór kawalerski", a razem z nimi wtacza się kawalkada szczebioczących panienek-chichotek, które zabierają się do przystrajania restauracji w motylki, kwiatuszki i - niech będzie - w baśniowe figurki z RPG. Po czym rzucają: "no to miłej zabawy, chłopcy, my idziemy do spa, hihihi".

                                            To komedia będzie, aż chyba się przejdę do LK tego dnia. wink Mina Mikotaja będzie z pewnością bezcenna.
                                            • zia86 Re: 20 dni 20.06.11, 19:08
                                              No wiadomo, że nikt nie przyjdzie w tym samym czasie co chłopcy i oczywiście, że nie będzie żadnych motylków itd. smile
                                  • kaja86 Re: 20 dni 20.06.11, 11:50
                                    W dawnych czasach to oczepiny polegały na tym, ze wianek zamieniano na czepiec i ścinano warkocz tongue_out
                                  • chomiczkami Re: 20 dni 20.06.11, 14:47
                                    No, mnie zabrano welon, który uczciwie złapałam sad szkoda, ładny był.
            • z_plus_z Re: 20 dni 20.06.11, 19:08
              Nieśmiało przypominam, że Zia planowała w pewnej chwili nawet poddanie się operacji plastycznej (korekta biustu i chyba twarzy).

              Na ślub, żeby wyglądać dobrze. smile

              Zatem sprawa zębów to pikuś przy tamtym pomyśle.
              • zia86 Re: 20 dni 20.06.11, 19:19
                Oj nie, żadnej twarzy, ja swoją twarz bardzo lubię. smile
    • zia86 Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 12:16
      Jak pisałam, że czekamy dzisiaj na kurierów to właśnie przyszła do mnie paczka, z sukienką, jest słodka(sukienka nie paczka) i bardzo ładna. smile
      Pokażę zdjęcia katalogowe, bo nie wyciągam jej z folii. smile
      https://www.sukienkidlapanienki.pl/dane/middle/baba186831514c93aaf91364db7776ef.jpg

      https://www.sukienkidlapanienki.pl/dane/middle/1d8d8c8e1780444cada7062423fe7274.jpg
      • arwena84 Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 12:28
        Dla jakiej dziewczynki?
        • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 12:39
          Sypiącej kwiatki. smile Bratanicy mojej druhny.
          • skorek Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 14:37

            kiedy dziewczynka będzie sypała kwiaty ?

            i jeszcze (bo nie wiem, czy przeoczyłam), kto będzie niósł i trzymał obrączki ?

            • anna.vanilla Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 16:16
              Jak to: "bedzie sypala kwiatki"??
              Jak na procesji, przed obrazem Matki Boskiej?!
              • brytf-anna Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 16:53

                > Jak to: "bedzie sypala kwiatki"??
                > Jak na procesji, przed obrazem Matki Boskiej?!

                Akurat wczoraj bylam na naukach i ksiadz sie strasznie nabijal z pary, przed ktora dzieci sypaly kwiatki smile)) i panny mlodej kroczacej po czerwonym dywanie i pozdrawiajacej gawiedz smile w kosciele to niedopuszczalne, ale Zia bierze slub humanistyczny, wiec nic w tym zlego.
                • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 17:08
                  Złego nie. Co najwyżej - megalomańskiego wink
                  • anna.vanilla Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 21:25
                    Zeby tylko dziecko nie wyskoczylo z: "hosanna na wysokosci"!
                  • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 21:44
                    Moim zdaniem małe dziewczynki sypiące kwiaty są urocze.
                    • 3-mamuska Re: Sukienka dla dziewczynki 23.06.11, 18:09
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Moim zdaniem małe dziewczynki sypiące kwiaty są urocze.

                      No co ty przeciez bachory powinny siedziec w domu, tam gdzie ich miejsce,a nie po slubach i weselach sie szlajac i PM psuc najwazniejszy dzien zycia.
                      • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 23.06.11, 19:02
                        Nie wszystkie dzieci to bachory i nigdy tak nie twierdziłam.
            • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 16:28
              Wszystko tak naprawde wyjdzie na probie, ale najprawdopodobniej przed moim wejsciem. A obraczki bedzie niosl i podawal chlopczyk i prawdopodobnie bedzie szedl Przed wejsciem Miko. smile
              • aretahebanowska Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 18:30
                Ooooo!!! Chłopczyk to nowość. Też wypożyczony?
      • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 12:44
        Sukienka prześliczna. Można wiedzieć ile kosztuje to cudo?
        • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 12:50
          Niecałe 200 zł. smile
      • khumbamelala Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 16:13
        Ładna ta sukieneczka smile Bardzo dziewczęca. Cieszę się, że nie zdecydowałaś się na takie paskudki jak tu kiedyś pokazywałaś ;P
      • anna.vanilla Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 16:24
        Ta sukienka kojarzy mi sie z ladnym, haftowanym obrusem.
        • gazeta_mi_placi Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 21:47
          Sama jesteś haftowany obrus tongue_out
          • anna.vanilla Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 22:47
            big_grin big_grin big_grin
      • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 23:10
        Sukienka bardzo ładna, ale... czy ona jest na kole???
        • zia86 Re: Sukienka dla dziewczynki 20.06.11, 23:15
          Nie jest, przecież bym dziewczynce nie ubrała koła.
          • angazetka Re: Sukienka dla dziewczynki 21.06.11, 00:39
            Nie wiem, czy byś nie ubrała jej w sukienkę na kole, dlatego pytam, bo sukienka tak jakoś podejrzanie sterczy wink
    • panna_fikotka Zaproszenia -zaproszeniami, sukienki -sukienkam... 20.06.11, 14:17
      ale jako, że wielki, sądny dzień zbliża się wielgachnymi krokami, wie może któraś z drogich Forumowiczek o której godzinie będzie można własnoocznie zobaczyć jakże zjawiskową Zię wkraczającą do Aldensa?
      Planuje ktoś swoją obecność? Jakieś transparenty, wieńce z kwiatów, nagroda dla najlepszego virala 3-lecia smile ?
    • zia86 Zaproszenia na wieczorki 20.06.11, 16:09
      Paczka odnalazla sie na poczcie. smile jestem na rynku wiec tylko zerknelam do srodka ale sa sliczne! smile Jak wroce do domu to zrobie zdjecia i napisze cos wiecej. smile
      • niebieska.oktawia Re: Zaproszenia na wieczorki 20.06.11, 17:27
        Zia, jak to dobrze, ze sie odnalazły te zaproszenia! bedzie przyjemniej czytac 2 tysiace postow o tym, ze sa za pstrokate/zbyt bogate/za skomne/w złych kolorrach, niz ludzie mieliby analizowac stan Twojego uzebienia i narzeczonego. sukces!
        sukienka dla dziewczynki sypiacej kwiatki - cudowna! ile bedziecie placic tej malej? chociaz i tak uwazam, ze o wiele wieksze WOW wywołałaby przejazdzka kabrioletem po centrum krakowa. moze ojcu tymi kanalami, udaloby sie wstrzymac ruch smile pomyslcie o tym!! pozdrawiam smile
        • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki 20.06.11, 18:37
          Nic nie będziemy jej płacić. wink To bratanica druhny, znamy się z jej rodzicami. smile
      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:20
        Obiecane zdjęcia. smile Wszystko wykonane jest pięknie! Naprawdę światowy poziom. Widać, że większość elementów jest robiona ręcznie z dużą precyzją. Oboje z narzeczonym jesteśmy zachwyceni i mam nadzieje, że naszym przyjaciołom również się spodobają. Polecam bardzo MelbaFinch. smile Zaproszenia trochę się od siebie różnią(np. u Miko autkami a u mnie kolorami) co jest fajne, bo każdy dostanie w pewien sposób niepowtarzalne zaproszenie.

        Zaproszenia kawalerskie:

        Nieśmiertelniki(są srebrne)
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00683960.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00695965.jpg

        Zaproszenie:

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0071d3d4.jpg

        Poszczególne strony:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0070943e.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00722b84.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_007375ff.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00741ce0.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0076fb4e.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00777fb1.jpg

        Alkohol i autko:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00782b6f.jpg

        Cały zestaw:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0079b6e9.jpg

        Wszystko będzie wsadzone do puszki. smile


        Zaproszenia panieńskie:

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_00807141.jpg

        Broszka:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0081dc04.jpg

        Zakładka:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0082551b.jpg

        Lalka:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0084ee1e.jpg

        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0086bed3.jpg

        Zaproszenie:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0087d10f.jpg

        Zapakowana całość:
        https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/img_0089cfaf.jpg

        smile
        • karenek Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:33
          Zia, ale tam jest chyba błąd albo ja źle widzę: powinny być udziału a jest chyba uidziału....?
          • z_plus_z Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:37
            > Zia, ale tam jest chyba błąd albo ja źle widzę: powinny być udziału a jest chyb
            > a uidziału....?

            Coś Ty, to staropolska stylizacja. ;>
          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:38
            Nie, to tylko takie przetarcie, tak jak w innych literach i tak wyszło na zdjęciu.
            • nutka07 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:17
              zia86 napisała:

              > Nie, to tylko takie przetarcie, tak jak w innych literach i tak wyszło na zdjęc
              > iu.

              Nie, nie wierze... big_grin Zia a Ty wierzysz w to co piszesz? Na serio myslisz ze forum to lyknie?
              Nie zauwazylas bledu i tyle, inaczej bys go zamalowala tongue_out
            • kisos Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 10:31
              nooo, faktycznie, przetarcie to NIE jest. przetarte są dwie litery "u" i "i" i faktycznie są tam obydwie...
              szkoda, że tak wyszło, choć generalnie fajoskie są te zaproszenia
        • margarida Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:35
          ciekawe te zaproszenia big_grin

          moglabym takie dostac big_grin ale samej chyba by mi sie nie chcialo robić wink

          a jaki jest plan panienskiego? co ciekawego planujecie?

          może sie zainspirujębig_grin
          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:37
            My planujemy rano SPA, potem before niespodzianka od moich druhen, następnie kolacja na strychu(z dekoracjami w stylu shabby chic) i potem impreza w klubie(klimat paryskiego buduaru).
        • izu21 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:39
          na zaproszeniu na panieński jest napisane "uidziału" sad Muszą ci szybko wydrukować jeszcze raz te wkładki i zamienić
          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:42
            Nie nie jest, to takie przetarcie i tak wyszło na zdjęciu.
            • izu21 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:48
              Zia, tam jest nawet kropka nad "i" a nie żadne przetarcie. Niech naprawiają, póki czas
            • merkezhaolam Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:51
              Niestety, ale to nie jest przetarcie. Porównaj inne "u", żadne nie jest tak szerokie i nie ma nad nim kropki. To faktycznie jest literówka. Jeżeli jeszcze masz czas - poproś o szybkie dosłanie poprawionej wersji.

              Co do zaproszeń - bardzo się mi podoba wykonanie zaproszeń żeńskich smile Męskie mnie nie uwiodły, ale ja nie lubię takich klimatów i nie podobały mi się męskie projekty. Za to mój mężczyzna (podobny zainteresowaniami do Twojego) stwierdził, że fajne projekty, chociaż sam by się na samochodziki nie zdecydował. Ale nieśmiertelniki, mapy, szyfrowane wiadomości i alkohol - o taaaak.
              • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:53
                Ok, zaraz to rozpakuje jeszcze raz i sprawdzę. smile
                • next_exit Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:03
                  Jak moglas pomyśleć ,ze to przearcie? Przeciez tam jest kropka jak byk! Na moj gust ro Y w ogole tego nie zauwazylas, bo bys pewnie nawet nie pokazala zdjecia z takim bledem. A jak dziewczyny Ci to uswiadomily, to orobowalas to glupio bronic, zamast przyznac sie do przeoczenia .. Oj ZiaZi..
                  • next_exit Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:05
                    Przepraszam za literówki, pisze z telefonu i idzie mi to nieco niezdarniesad
                  • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:07
                    Na żywo też mi to bardziej wygląda na przeżarcie niż na literówkę, zaraz dopytam u źródła ale najwyżej wyciągnę tę karteczkę.
                    • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:13
                      Oj Zia Zia, dopytasz się Melby, czy widzisz przetarcie czy literówkę? Ewidentnie jest literówka, zdarza się. Poproś ich, żeby wydrukowali jeszcze raz, tyle że bez błędu i po sprawie.
                    • joanka-r Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:13
                      ja też widzę uidziału i nie ma opcji, ze tam jest przetarcie.
                      Po drugie dlaczego nazwy ulic na męskich zaproszeniach są z małej litery?
                      po trzecie ty ślub masz mieć 9 lipca , wychodzi na to, ze 3 lipca będziecie już małżeństwem, skoro 2 lipca to ostatni dzień i noc wolności.
                      • joanka-r Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:17
                        a ten plastykowy samochodzik mogliście sobie darować, a jak nie to kupić porządny metalowy majorette czy coś....
                        Suma summarum ładniejsze mimo wszystko są męskie zaproszenia, te dla dziewczyn takie nieokreślone. Mogą być na urodziny dla dziewczynki i wieczorek przy herbatce u babci. Lawenda, broszeczka, laleczka z papieru i zakładeczka. Nie, zdecydowanie nie!
                    • panda_zielona Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:39
                      Jak to wyciągniesz tę karteczkę? nie rozumiem, nie dasz jej dziewczynom wcale.
            • violetlake Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:51
              uidziału jest jak byk. Wyraźnie jest ''u'' a po nim ''i'' bo jeszcze u z trzema pionowymi kreseczkami i kropką nad ostatnią to nie widziałam. a obydwa ''i'' w dodatku są identyczne.
              Zia, czemu zawsze tak nieładnie starasz się wmawiać wszystkim że czarne jest białe.

              Pomijająć to, oraz że zaproszenia stylistycznie ani jedne ani drugie to nie moja bajka, i że cała koncepcja zaproszeń na te wieczorki jest dla mnie koszmarnym pomysłem, to Melba naprawde jest świetna i będzie niedługo pewnie poważnym zawodnikiem na rynku.
        • bukfa Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:42
          Faktycznie wykonanie super!
          Choc musze przyznac ze jako feministke razi mnie taki podzial na style pt. "twardzi faceci" i "herbata u cioci Zosi" wink
          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:44
            Ale takie było założenie. smile Jedne miały być bardzo męskie a drugie bardzo dziewczęce i słodkie, na zasadzie właśnie kontrastu. smile
            • bukfa Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:49
              Rozumiem ze takie bylo zalozenie - tylko mnie smuci ze mlode niezalezne dziewczyny powielaja takie mesko-damskie stereotypy. Tylko prosze mnie nie linczowac za feminizm.
              • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:51
                Jasne, każdy może mieć swoje poglądy. smile Całe wieczorki są z przymrużeniem oka, więc nie są to twarde podziały, które stosujemy w życiu codziennym. smile
                • bukfa Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:55
                  No to odetchnelam z ulga smile
              • izu21 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:55
                A mnie na przykład smuci udowadnianie na siłę, że kobiety są takie same jak mężczyźni. <koniec linczu smile>

                Zaproszenia bardzo fajne smile
                • bukfa Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:06
                  Oczywiscie ze nie sa takie same. Np. ja mam fajny biust a moj PM nie wink
                  Co nie znaczy ze:
                  mezczyzna=twardziel z karabinem
                  kobieta=laleczka z filizaneczka kawusi
                  Ale juz sie zamkne bo nie o to nie o to wink

                  • brytf-anna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:13
                    > kobieta=laleczka z filizaneczka kawusi
                    > Ale juz sie zamkne bo nie o to nie o to wink

                    a dla mnie bomba smile) moja kawa kawunia kochana, przepychota big_grin
                    (nie mogłam się powstrzymać wink))
                    • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:33
                      zaproszenia na wieczorki bardzo mi się podobają tylko z nieśmiertelnika zdjęłabym tą gumę. natomiast w zaproszeniach na panieński jakoś ni z gruchy ni z pietruchy ta laleczka. po co ona w ogóle jest?
                      natomiast broszka jest cudna i jeśli możesz to wyślij mi na priv gdzie można taką kupić. zakładka to mój drugi typ zaraz po broszce.

                      a co do 'uIdziału' to jest tam definitywny błąd a nie przetarcie. nie ma co zaklinać rzeczywistości i wmawiać sobie, że jest inaczej. fakt, jest tam przetarcie wynikające ze stylizacji całości ale 'i' jest wyraźne. ma nawet 'łabądek', tak, jak wszystkie inne 'i' no i poza tym to jaka odległość miałaby dzielić 'u' i 'd'? nie ma co mydlić sobie i forum oczu, Melba zrobiła błąd i ponieważ jest to ich wina powinni Ci to ekspresowo poprawić i ekspresowo wysłać. jeśli uważasz, że nie masz czasu na poprawki to zażądaj zwrotu kosztów za tą część zaproszenia.
                      • nutka07 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:37
                        Zia teraz szuka nastepnych bledow.
                        Juz w projektach byly byki.
                      • izu21 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:46
                        blachy muszą mieć gumki smile Zresztą bez gumek irytująco brzęczą na szyi. Dzwonią właściwie.
                        • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:02
                          ale w zaproszeniu jest tylko jedna blaszka
              • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:06
                Ale jakie stereotypy powielają te zaproszenia? smile Większość kobiet jakie znam woli SPA, dobrą kolacje i tańce niż lasery, hambuxa i gołe panie wijące się przy rurce. Czy feminizm oznacza robienie czegoś wbrew sobie, byle tylko iść pod prąd?

                • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:11
                  Ja lubię i SPA i lasery, ale akurat chcieliśmy żeby wieczorki były bardzo męskie i bardzo kobiece. smile
                  • abraja Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 08:58
                    Zaproszenia sa fajne. Tylko niech to nieszczesne "uidzialu" Ci poprawia bo to diabelnie psuje efekt.
          • kast Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 19:49
            Świetne zaproszenia! Ale zdecydowanie widzę am faktycznie "uidziału". Na przetarcie to nie wygląda, bo "i" wygląda dokładnie tak samo jak to kolejne w wyrazie smile
          • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:00
            Co kto lubi. smile Mnie tam cieszą te wszystkie babskie dodatki, tiule, koronki, jedwabie. Za smarem czy czołganiem się w błocie mi nie tęskno wink O zgrozo w 100% mi pasuje, jak mój "twardziel" taszczy do domu najcięższe siaty z zakupami, czy zmienia koło w moim aucie.

            A co do zaproszeń - wyszły super. smile Bardziej mi się wersja dla kobiet podoba. smile
        • blue-mela87 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:06
          Zaproszenia na panieński bardzo ładne, zwłaszcza broszka mnie urzekła.
          Co do kawalerskich, to nie podobają mi się z tego względu, że są trochę infantylne... Trochę jak dla 12 latków (chociaż podobno faceci rozwijają się psycho-społecznie właśnie do tego momentu tongue_out żarcik - to by się zgadzało)

          Z ciekawości chciałabym się dowiedzieć ile kosztują takie zaproszenia?
          • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:40
            a ja akurat lubię być otoczona silnym ramieniem mojego mężczyzny, lubię jak on prowadzi samochód (choć to ja jestem lepszym kierowcą w tym związku) i generalnie kiedy traktuje mnie jak swoją kobietę. wolę też brosze i koronkową zakładkę niż miniaturę alkoholu i samochodzik. feministką mówię: zacznijcie od feminizacji kopalni na Śląsku! tongue_out

            co do dyskusji odnośnie idei dawania zaproszeń na wieczorki. mi to trąci 'bardzo chcę mieć wypasiony panieński/kawalerski ale nie wiem czy moja świadkowa/świadek poczują się do organizacji/zorganizują tak jak ja chcę więc wolę sama/sam sobie zorganizować i rozesłać zaproszenia żeby było z mojej bajki'. generalnie traci desperacką chęcią posiadania wieczoru panieńskiego i musowym przeforsowaniem swojej jego wizji. osobiście po raz pierwszy na przykładzie Zia i Miko widzę aby takie wieczory organizowała sama PM. cóż, w tym wypadku wolę tradycję
            • niebieski_lisek Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:30
              > feministką mówię: zacznijcie od feminizacji kopalni na Śląsku! tongue_out

              chyba feministkom Na marginesie - to bardzo wyświechtany argument, zaraz po ustępowaniu w drzwiach. Feminizm oznacza walkę o to, żeby płeć nie determinowała miejsca w życiu, a nie o to, żeby w kopalniach było po równo kobiet i mężczyzn.
              • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:16
                no tak, jak się nie wie jak zacząć to najlepiej rzucić na tapetę błąd ortograficzny. dla Twojej wiadomości: większość mojej edukacji nie odbyła się w Polsce. dodając wiedzę Polaków kształconych w Polsce na temat ortografii z czystym sumieniem mogę powiedzieć, iż ze swojej jestem zadowolona.

                a co do feminizmu owszem, walczą o to, co opisałaś. jednak za kuriozalne uważam wpychanie się do wszelkich 'papierkowych' stanowisk praktycznie taranem a resztę tłumaczenie, że to wyświechtany argument. kopalnie to też miejsca pracy zdeterminowane płciowo - z zasady są tam mężczyźni. sprawa ma drugą stronę medalu - kolega chcący być położnikiem był swojego czasu nazywany ciotą bo to babskie zajęcie. także bez dramatyzmu.
                • angazetka Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:08
                  > kopalnie to też miejsca pracy zdeterminowane płciowo

                  Kopalnie to miejsca zdeterminowane siłowo, zdeterminowanie płciowe jest tego konsekwencją.
                  • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:01
                    angazetka napisała:

                    > Kopalnie to miejsca zdeterminowane siłowo, zdeterminowanie płciowe jest tego ko
                    > nsekwencją.

                    nie moja droga. w kopalni jest też wiele stanowisk, które nie wymagają użycia siły a jednak kobiety się o nie nie zabijają.
                    i sama sobie zaprzeczasz. to co, nie ma silnych kobiet?
                    • angazetka Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:34
                      Gdzie sobie zaprzeczam? Akurat to, że statystyczny mężczyzna jest silniejszy od statystycznej kobiety, jest czymś oczywistym i wynika z różnic biologicznych między płciami. Nie znaczy to jednak, że Agata Wróbel nie jest silniejsza od Piotra Kupichy wink
                      A ze studiami (politechnika vs. psychologia) to też nie wynika li tylko z naszej "natury". To masa uwarunkowań, w tym kulturowych, jak wmawianie dziewczynkom, że są słabsze z matmy (są badania w tej materii, można sobie poszukać).
                      • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:43
                        No tak, biedne dziewczynki którym wmawiano, że muszą iść na kierunek humanistyczny. Btw od jakiś 10 lat obserwuję silną propagandę kierunków technicznych, ale co tam wink Dziwne jest też to, że brak kobiet w męskich zawodach najbardziej przeszkadza kobietom okupującym typowo kobiece profesje. I jakoś tych feministek wśród humanistek więcej.

                      • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 23.06.11, 01:11
                        tak, tak. wmawiano mi, że jestem słabsza z matmy i fizyki dlatego wolałam przedmioty humanistyczne. i oczywiście na próżno wspominać odrazę do całek czy praw Newtona wszystkich dziewczynek chodzących ze mną na przedmioty humanistyczne. to nam po prostu wmówiono.
                        a mój zawód? hm, bardziej kojarzony z mężczyzną choć dawno udomowiony przez kobiety.

                        jak sama piszesz - różnice nawet biologiczne. więc przestańmy na siłę wmawiać, że kobiety są lub będą takie same jak mężczyźni. ani stado kobiet nie pobiegnie wydobywać węgla ani nie zapisze się na astrofizykę po żadnej feministycznej kampanii.
                        • maly_zlosliwiec Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 23.06.11, 14:28

                          Poczytaj trochę. Widocznie wcześniej nie śniło Ci się o takich problemach. Z art. z 2005 r., Wyborcza.

                          "...Nie jesteśmy feministkami, nam w biustonoszach jest wygodnie. Naszym celem jest walka o prawa kobiet pracujących w górnictwie, bo mężczyźni nas zawiedli - mówią kobiety z pierwszego w Europie Związku Zawodowego Kobiet w Górnictwie
                          - Najgorzej jest w zakładzie przeróbczym. To piekło. Niektóre kobiety stoją przez osiem godzin z łopatą przy taśmie, która transportuje węgiel. Warunki są fatalne. Jest zimno, wilgotno, a wokół pył. Niektóre wyglądają jak własne babki, nie zarabiają nawet tysiąca złotych, choć pracują w kopalni już 20 lat. Czasami myślę, że lepiej byłoby kobietom na dole, np. przy obsłudze maszyn - mówią działaczki Związku Zawodowego Kobiet w Górnictwie....
                • niebieski_lisek Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:02
                  > a co do feminizmu owszem, walczą o to, co opisałaś. jednak za kuriozalne uważam
                  > wpychanie się do wszelkich 'papierkowych' stanowisk praktycznie taranem a resz
                  > tę tłumaczenie, że to wyświechtany argument.

                  Po pierwsze, babki w polsce są lepiej wykształcone, w liceach jest przewaga dziewczyn, nic dziwnego, że nie chcą pracować fizycznie. Po drugie - dopiero od niedawna kobiety mogą pracować w kopalniach (wcześniej było to prawnie zabronione) więc nic dziwnego, że jest przewaga mężczyzn - górników. Po trzecie - uważasz, że tylko w kopalniach się ciężko pracuje? A co z np. ze sprzątaczkami, salowymi (podnoszenie chorych). Wiesz czym się przede wszystkim różnią te zawody od pracy w kopalni - pensją oraz brakiem trzynastek, czternastek itd.
                  • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:32
                    To wyjaśnij mi jeszcze czemu nie pchają się na kierunki techniczne? A są takie po których o bezrobociu nie ma mowy, na rozmowach kwalifikacyjnych rekruter stara się bardziej niż kandydat, a za polecenie pracownika który coś potrafi i nie odejdzie po okresie próbnym płacą.

                    Widzę też większą różnicę między pracą sprzątaczki i górnika niż 13-tki. Na sprzątaczkę co najwyżej książka z półki spadnie, za to co jakiś czas trafiają się wypadki w kopalniach. Do tego pylica i tym podobne przyjemności. Za marne 4000zł brutto żadna siła by mnie tam nie zaciągnęła. Podejrzewam że za 20000zł też nie.
                    • angazetka Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:37
                      Napisałam przed chwilą - nie pchają się, bo m.in. od dziecka są przyuczane do opiekuńczości, zajmowania się innymi, otrzymują sygnały, że dziewczynka nie może być lepsza niż chłopcy w przedmiotach ścisłych, że studia politechniczne są "dla facetów". Przecież sama to robisz w tym wątku, powielasz stereotypy, więc nie powinnaś się dziwić.
                      • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:58
                        No nie trafiłaś zupełnie. Mi od dziecka nauczyciele wmawiali, że jestem najlepsza z przedmiotów ścisłych, a inżynierów w mej najbliższej rodzinie brak. W LO przestrzegano przed popularnymi humanistycznymi kierunkami, bo tylko garstka najlepszych ma szansę na dobrą pracę po tym. Skończyłam polibudę, mam typowo męski zawód i dyskryminacji nie czuję. Co więcej uważam, że bycie kobietą daje mi większe szanse na pracę. Moja CVka zawsze się wyróżnia wśród kilkudziesięciu składanych przez facetów i możliwe że z samej ciekawości dzwonią. A jak już zadzwonią, to moja w tym głowa, żeby mnie uznali za najlepszą na dane stanowisko.

                        • niebieski_lisek Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 02:39
                          No i fantastycznie, że jesteś zadowolona z pracy. Jednak, to, że nie dostrzegasz problemu bo nie dotyka ciebie bezpośrednio, nie znaczy, że on nie istnieje. Nie chodzi o samo zdobycie pracy, ale również zarobki. Badania pokazują, że mężczyzna na tym samym stanowisku zarabiają kilkadziesiąt procent więcej (zdaje się że 20, ale nie chcę oszukać) niż kobieta. Mój kolega ostatnio prowadził rekrutację i powiedział, że dziewczyny zawsze proponowały niższe stawki niż faceci. Tu już nie chodzi tylko o to, że oferuje się im mniej, ale też o to, że kobiety same siebie ograniczają w aspiracjach, bo tak zostały wychowane. Nie mówię o oczywistej indoktrynacji, ale o wychowanie w kulturze, gdzie mężczyźnie wolno więcej. Ile znasz kobiet, które zarządzają dużym zespołem? Ile znasz par, w których kobieta zarabia więcej? To nie jest tak, że feministki tworzą nieprawdziwe teorie żeby pocieszyć babki-nieudaczniczki.
                          Tu kończę moją dyskusję o feminizmie, bo czytelniczki wątku na pewno bardziej są zainteresowane przygotowaniami do wesela zii smile
              • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:13
                A czemu działać wbrew naturze? Czy naprawdę teraz kobietom jest tak ciężko się przebić w męskich zawodach? Jakoś na politechniki aplikują głównie faceci, za to kobiety tłuką się o miejsca na kierunkach humanistycznych z psychologią na czele.
                • lili-2008 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:16
                  Eeej, u mnie na roku było pół na półwink
                  No dobra, studia jak na polibudę wyjątkowo "niemęskie"tongue_out A przynajmniej takie się wydawały na początku...
                • skorek Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:25

                  > za to kobiety tłuką się o miejsca na kierunkach humanistycznych z psychologią na czele.


                  czego przejawem ma być uwielbienie różów i rustykalny babciny styl ?

                  jakos nie licuje mi to z dekoracją paryskiego burdelu a'la Moulin Rouge, bo cos takiego zdaje się Zia chce zrobić w tej knajpie.

                  Jestem też ciekawa, jak faceci zareagują na brak striptizu, bo z zaproszen wynika, że takowy będzie tongue_out
                  • arwena84 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:37
                    Jest to skutkiem zainteresowań determinowanych przez płeć. Statystycznie więcej kobiet lubi pastele, niż koronki. Statystycznie niewiele kobiet marzy o tym by być "twardzielem z karabinem". A absurdalne jest doszukiwanie się dziesiątego dna w zaproszeniach. Widać Zii koleżanki są typowe i nie obraża ich zaproszenie w rustykalnym babcinym stylu smile

                    Ja rozumiem, że trzeba się do czegoś przyczepić, a literówka to za mało. Ale są jakieś granice wink
                    • angazetka Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:38
                      Ale dyskusja ciekawa, nie marudź wink Wolę pogadać o sterotypach płciowych niż o koronkach i pastelach.
                    • skorek Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 00:50

                      to zia lubuje się w symbolach smile

                      a guziki na tasiemce koronkowej to symbol, że kobieta sluży do przyszywania guzików
                      i w ogóle najlepiej, żeby byla kobietą z XIX w. (tak rozumiem tę lalkę pospinaną złotymi pinezkami).

                      a faceci mają walczyc na wojnie, pić alkohol, i zabawiać się z dziewczynkami lekkich obyczajów tongue_out

                      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 01:06
                        Jasne, zwłaszcza, że u nas to narzeczony "zajmuje się domem". wink Nie doszukujcie się symboliki tam gdzie jej nie ma.
                  • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 01:02
                    Skorek, wieczorek jest w klimacie shabby chic. Jego odsłona na kolacje jest taka - Klik
                    a na wieczór taka - Klik
                    I nie rozumiem dlaczego mieliby faceci reagować na brak striptizu, skoro idą do klubu nocnego? wink
                    • audrey_horne Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 11:39
                      Ale do klubu nocnego ze striptizem?
                      • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 11:47
                        No... tak. smile
                        • angazetka Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 12:09
                          A wy?
                          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 12:17
                            My prawdopodobnie również ale w trochę innym stylu. smile
                        • gazeta_mi_placi Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 15:40
                          Który to klub jeśli można wiedzieć?
        • nutka07 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 20:51
          Prawde mowiac to srednio mi sie podoba wykonanie damskiego projektu.
          • truskawkowe_studio Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:14
            meskie zaproszenia bardzo fajnie wykonanie i sam pomysl mi sie podoba. nie bedzie ociachu takie zaproszenie wreczyc facetowi przez faceta (jak tu sie niektore obawialy)
            zamskie zaproszenia takie sobie, poza oczywista literowka zbyt babcine na moj gust. tak wiem, takie bylo zalozenie smile
        • blue.belle Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:20
          zaproszenia świetne
          • kitka20061 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:38
            Sukieneczka bardzo ładna. Zaproszenia na wieczorki ogólnie fajne, Melba zdecydowanie zasługuje na pochwałę, jednak w zaproszeniach Miko jak dla mnie za dużo grzybków w barszcz. Ja bym zostawiła same zaproszenia. Najbardziej nie podobają mi się marnej jakości samochodziki co psuje efekt i nie cierpię takich płytkich tekstów "na ostatni dzień wolności". A możesz zrobić foto puszki?
            Dla dziewczyn bardzo fajne, mają swój określony styl, a broszka cudna. Poprawiłabym tylko szybciutko ten nieszczęsny błąd.
            • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:12
              Kitka te elementy dopiero będą zapuszkowane, w takiej puszce jak się ma konserwy czy coś.
              Co do błędu to już sprawdziłam, mają go dwie karteczki, dlatego mi się wydało, że go nie ma. I teraz nie wiem co robić, bo chce w tym tygodniu te zaproszenia rozdać, chyba domówie po prostu te dwie karteczki i wstawię do tych najpóźniej rozdawanych zaproszeń.
              • cashianna Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:18
                Zia asertywności trochę - nie 'domówię' tylko 'zareklamuję i będę oczekiwać ekspresowego wysłania karteczki bez błędu'.
                • anutek78 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 10:21
                  Obawiam się, że Zia ma rację i może najwyżej domówić karteczki, a nie reklamować. Nie wiem, jaki miała zapis w umowie, ale praktyka chyba jest taka, że to zlecający ostatecznie akceptuje projekt (u mnie tak było i naprawdę nauczyło mnie czujności i czytania całego tekstu, bo pan po moich poprawkach uparcie robił kolejne błędy, tylko w innych miejscach).
                  A zaproszenia dla dziewczyn świetne i urocze. W tych dla facetów samochodzik i nieśmiertelnik wyglądają na dość liche.
              • lili-2008 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:00
                To oni za każdym razem pisali od nowa, że tylko na 2 jest błąd?
                Dziwne i dość niewiarygodnewink

                A zaproszenia ogólnie bardzo fajne. Myślę, że wkrótce będą mieli całą masę zleceń. Tylko trzeba ich bardzo pilnować, żeby orta czy literówki nie walnęliwink
                • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:03
                  Chyba tak, bo każde zaproszenie różni się trochę, ma inne kolory, dodatki itd.
                  • nutka07 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:10
                    Na projekcie tez jest ten blad.
                  • lili-2008 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 23:14
                    Zia, ale wycinanie, ozdabianie to jedno, a wydrukowanie takiego samego tekstu to drugie. Nie chce mi się wierzyć, że za każdym razem pisali tekst od nowa. Niepotrzebne dodawanie sobie roboty. Chyba nikt nie jest na tyle nierozsądny.
                    A biorąc pod uwagę fakt, że na projekcie jest to samo jestem raczej za tym, że klepnęliście projekt z błędami i jest on na wszystkich zaproszeniachtongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 09:57
            Zaproszenia super.
            • emily_valentine Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 10:11
              hehe ja też się zapatrzyłam na zaproszenia na wieczorki i złożyłam zamówienie w Melbie smile
              Zia, przyznaj się, ile Ci zapłacili za reklamę? wink big_grin tongue_out
        • little_dancer Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:32
          Po pierwsze, bardzo dziwne, ze sami organizujecie sobie wieczorki - przeciez tradycyjne to druhny/druzbowie organizuja.

          Po drugie - bardzo stereotypowe klimaty, tylko Bombay Sapphire kompletnie od czapy to tego bardzo "meskiego" zaproszenia, bo to nie tylko bardzo damski alkohol, do tego damski starszego pokolenia wink

          Dog tags troche minorowo sie kojarza, bo ich cel w armii jest dla identyfikacji zwlok, no i rodzinie zmarlego sie potem oddaje. Jako rodzina zawodowego zolnierza nie chcialabym dostac zaproszen w postaci dog tags, ale to moze nie wszystkim sie tak kojarzy.
          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:24
            My organizujemy jakby z druhnami, nie chcieliśmy obciążać ich wszystkimi kosztami itd. Tak się umówiliśmy. My zajmujemy się atrakcjami dziennymi zapleczem na wieczór a dziewczyny i chłopcy wypełnieniem wieczora. Co do nieśmiertelników, to rozumiem dlaczego ci się tak kojarzą ale teraz one trochę weszły do kultury masowej. Myślę, że chłopcy będą zadowoleni z takiej pamiątki.
        • lillyth Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:47
          ładne, choć nadal nie do końca rozumiem ich sens i za dużo w nich elementów; zostawiałabym same zaproszenia bez gadżetów. w kawalerskich nie podobają mi się samochodziki (po co?!), a w panieńskich zakładki (z guzikami są zbyt wypukłe, żeby były praktyczne). przez literówkę w "uidziału" niestety nie mogę napisać, że zaproszenia są porządnie zrobione, a szkoda.
        • z_plus_z Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 21:47
          > Obiecane zdjęcia. smile Wszystko wykonane jest pięknie! Naprawdę światowy poziom.

          "Raula and Mikotaj biorą uidział" - chciałoby się rzec. wink

          Weź wywal ten samochodzik bo on nie pasuje ani do koncepcji wieczorku kawalerskiego, ani do wieku Twojego narzeczonego.
          • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:08
            A przestawianie figurek pasuje? wink Nie bądźmy tacy poważni znowu, Miko ma modele samochodów na półkach, ostatnio sama mu na dzień dziecka kupiłam i jakoś nie czujemy się z tego powodu dziwnie, czy niedojrzale. smile
            • z_plus_z Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:15
              > Miko ma model
              > e samochodów na półkach, ostatnio sama mu na dzień dziecka kupiłam

              Ale ten samochód ze zdjęcia nie wygląda jak model dla kolekcjonera, tylko jak zabawka dla dziecka właśnie. Trochę to dziwne jak na "męski wieczór".
              • zia86 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 20.06.11, 22:23
                No ale dokładnie takie mamy na półkach w domu. wink I parę innych "dziecinnych" rzeczy, oprócz tego mamy 3 armie malowanych figurek. tongue_out
                • hazel_jones Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 01:06
                  Zaproszenia od Melby naprawdę super, tyle różnorodnych elementów w jednym zamówieniu, moim zdaniem ekstra że dają radę takiemu bogatemu wachlarzowi i na dodatek wykonanie wygląda bardzo profesjonalnie. Ale rzeczywiście umknęła im ta jedna literówka, powinni zdążyć z poprawką.
                  • olinka88 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 11:03
                    Choć nie widzę sensu tych zaproszeń i bardzie pasują mi one na przyjęcie dla dzieci/nastolatków, to ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne. Ciekawy pomysł, coś innego. Tylko ta literówka razi niestety, ale to jest do poprawy.
                    • ewul100 Re: Zaproszenia na wieczorki - zdjęcia 21.06.11, 16:12
                      Zia, nie otwierają mi się zdjęcia. Puścisz na gazetowego? dzięki
    • zia86 18 dni 21.06.11, 11:13
      Zatrzymali nam papilotki i rożki na cle! Nie wiem co oni myślą, że my tam przewozimy. wink
      Z rzeczy przyjemnych, to dostaliśmy właśnie ofertę zabiegów SPA(nie tego na panieński), w ramach programu urodowego przedślubnego, fajne rzeczy, zaraz coś wybierzemy. smile
      Dzisiaj myślę załatwimy też sprawę dodatków dla orszaku i dalej tańcujemy. smile
      • lili-2008 Re: 18 dni 21.06.11, 11:18
        Może po prostu zadeklarowana wartość przesyłki przewyższa maksymalną, niepodlegającą ocleniu?
        • zia86 Re: 18 dni 21.06.11, 11:20
          Tak była większa. Ale to dziwne, bo Ceci wysyła nam rzeczy dużo poza wartość niepodlegającą ocleniu i nigdy się nic nie działo.
      • gazeta_mi_placi Re: 18 dni 21.06.11, 15:36
        Ojej, to przykre z tym zatrzymaniem.
      • kati_p Re: 18 dni 21.06.11, 18:41
        Zia, będzie to losowanie zaproszenia dla forumek? smile
        • gazeta_mi_placi Re: 18 dni 21.06.11, 18:46
          Jakie losowanie?
          Na wieczorek panieński?
      • miss_chloe Re: 18 dni 21.06.11, 18:54
        Mam nadzieję, że szybko odzyskasz paczkę. Zaproszenia fantastyczne, chyba podobaja mi się nawet bardziej niż tez z Ceci smile
      • panda_zielona Re: 18 dni 21.06.11, 18:57
        O matko, to rożki i papilotki też były zamawiane za granicą? Nie dało się u nas zamówić?
    • imasumak Zia, mam pytanie :) 21.06.11, 22:49
      Mogłabyś rzucić linka do sklepu, gdzie zamawialiście tę piękną sukienkę dla dziewczynki? Za rok jest ślub brata mojego męża, chciałabym coś podobnego kupić mojej córce smile.

      A zaproszenia są piękne.
    • zia86 17 dni 22.06.11, 11:29
      Zaraz uciekam do fryzjera. smile Wczoraj udalo nam sie zamowic buty dla dziewczyn, bardzo ladne i mega wygodne. Idealnie dopasowany kolor do sukienek(mialysmy akurat w samochodzie), widzialysmy tez ladny krawat dla Miko ale juz poczekamy do odbioru zeby dobrze dobrac do koloru kamizelki. Wszystko idzie ladnie do przodu, panie konsultantki sprawdzaja wszystkie szczegoly i przypominaja nam o wszystkim.
      A ja wczoraj w koncunkupilam wstazke do miseczki ale nie miem zawiazac kokardki zeby bylo tak ladnie jak na obrazku. wink Na razie udalo mi sie ladnie umiescic tam obraczki. wink
      • kisos Re: 17 dni 22.06.11, 11:45
        no właśnie, 17 dni, a tu tak cichutko.
        dziewczyny, co jest z Wami od wczoraj?
        • kolpik124 to proste 22.06.11, 11:56
          Neverending story księżniczki zia przegrało od wczoraj ze świeżym wątkiem o piesku na ślubie.

          W sumie nie dziwne bo ludzie już znudzeni są tasiemcem, który w 90% składa się z wpisów "dopisz mnie do swoje listy mailingowej", albo "ten bukiet jest piekny, ale buty toporne"
          • zia86 Re: to proste 22.06.11, 14:00
            Dziewczyny oszczedzaja sily na relacje. wink a poza tym wszystko sie ladnie sklada i idzie do przodu wiec nie ma takih emocji. wink
          • kisos Re: to proste 22.06.11, 15:52
            o, kurcze, muszę poszukać, koniecznie
        • q_fla Re: 17 dni 22.06.11, 12:44
          Ja czekam na info kiedy Zia i Miko mają rozmowę kwalifikacyjną z konsulem. wink
      • inn-ka Re: 17 dni 22.06.11, 11:51
        www.youtube.com/watch?v=WwRcjaH57P8&feature=related
        smile
      • lilly_about Re: 17 dni 22.06.11, 12:01
        Kamizelki są niemodne od jakichś 15 lat.
        • zia86 Re: 17 dni 22.06.11, 13:54
          W tym sezonie sa bardzo modne. wink A poza tym nie mowimy o typowo slubnej kamizelce.
          Kolor sie robi, wydaje mi sie, ze wyjdzie super.
      • dywersyfikacja Re: 17 dni 22.06.11, 14:50
        Po raz kolejny poproszę o to gdzie zamówiłaś te buty dla druhen,
        jeśli nie możesz napisać na forum, prześlij na mojego gazetowego.
        pozdrawiam
        MK
        • zia86 Re: 17 dni 22.06.11, 15:33
          Wyslalam na priv. smile
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 15:37
      Kolor wyszedl swietnie! smile Jestem marchewka. wink Wyszlo soczyszcie i bardzo naturalnie, jestem bardzo zadowolona.
      • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 16:00
        Zapodaj fotkętongue_out
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 16:37
          Może wieczorem, na razie odpoczywam, bo zaczyna mi się chyba jakieś przeziębienie i boję się żebym na sam ślub nie była chora.
          • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 17:00
            Do ślubu jeszcze ponad dwa tygodnie, więc chyba wyzdrowiejesz wink
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 17:04
              Z tym moim zdrowiem to nigdy nic nie wiadomo. wink W każdym razie na dzisiaj odpuszczam już jakiekolwiek przygotowania, których nie mogę załatwić przez mail. wink
              • delta87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 21:55
                ale to już przed ślubem nie będziesz się farbować?
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 22:01
                  Nie, jeszcze w trakcie czesania się na wieczór panieński zrobię płukankę podtrzymującą kolor. smile
                  • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 00:40
                    mnie po 2 tygodniach już widać odrosty - czyli twoje włosy słabo rosną?
                    • anna.vanilla Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 03:44
                      Moje rosna raczej powoli, a po 2 tygodniach juz bardzo widac odrosty. I znow mysle o farbowaniu.
                      Marchewkowa rudosc Zi z ciemnymi odrostami przy glowie nie zapowiada sie zachecajaco.
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 11:42
                        Jesli pojawia sie widoczne odrosty to przeciez nie bedzie problemu zeby zafarbiwac je przed slubem samym.
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 22.06.11, 23:36
        Czekamy na zdjęcia smile
        • moiniak Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 09:05
          odrosty są przecież w modzie smile
    • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 19:03
      Czy można zobaczyć zdjęcia w nowym kolorze? smile
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 19:05
        Nie ma zdjęć, Zia się rozchorowała i nie jest za bardzo do pokazywania. wink Zobaczycie na zdjęciach z panieńskiego. smile
        • krulovaarletka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 19:37
          Tak, tak, odrosty są w modzie.... takie jak Sablewska aż do uszu ;] Fuuuuuuj. Ja też myśle Zia ,ze przed slubem trzeba będzie porafbować włoski. Rudy kolor jednak szybko płowieje....
          arletkarafal.pobieramysie.pl


          https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
        • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 23.06.11, 22:09
          Szkoda, a może chociaż same włosy? sad
        • bukfa Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 24.06.11, 04:16
          Zdrowiej nam predko, bo na forum zastoj wink
    • zia86 15 dni 24.06.11, 09:24
      Sprawdzilam wlasnie dlugoterminowa prognoze pogody(tak wiem, ze to wrozenie z fusow wink), dobra wiadomosc jest taka, ze ma byc prawie bezchmurnie, zla, ze bedzie cieplo bardzo.
      Wlasnie zwijam sie na lekcje tanca, choroba wciaz nieustepuje.
      • agata_abbott Re: 15 dni 24.06.11, 09:33
        Chciałabym móc "zwijać się" na lekcje tańca o godzinie 9:24 w dzień powszedni...
        Niestety moje lekcje tańca były bardzo bolesne - szłam po całym dniu pracy prosto na zajęcia. Po 40 minutach padałam na twarz i ciężko było wytrzymać do końcauncertain
        • zia86 Re: 15 dni 24.06.11, 09:48
          Jesli to cie pocieszy to ja kazda lekcje odchorowuje z powodu blednika. wink a dzisiaj to tez nie wiem czy dam rade ale juz jedna lekcje odpuscilismy i nie chcemy nastepnej.
          • agata_abbott Re: 15 dni 24.06.11, 10:12
            No ja odchorowuję z powodu chorych stawów biodrowychwink Tak więc chętnie bym się zamieniła na taki wariujący błędniksmile
            • spicy_orange Re: 15 dni 24.06.11, 16:45
              nie zamieniłabyś się - masz moje słowo wink
              • agata_abbott Spicy 25.06.11, 10:24
                No, nie byłabym tego taka pewna... Nie wiem, co oprócz zawrotów i bólu głowy może wywołać jeszcze wariujący po tańcu błędnik, ale nie jestem pewna, czy przebije to moje dolegliwoścismile
                • spicy_orange Re: Spicy 25.06.11, 11:41
                  moja siostra: dźwięko- i światłowstręt, wymioty przy każdym ruchu głowy, karuzela w głowie czy się leży czy się siedzi czy się próbuje iść do WC, plątanie nóg plus zawroty = upadniesz o ile będziesz próbować iść sama (i jeszcze możesz się za przeproszeniem obrzygać przy tym), leżenie plackiem w ciemnym i cichym pomieszczeniu ponad 2 tygodnie na lekach, a to wszystko po jednej podróży miejskim autobusem. Siostra zawsze nosi przy sobie Torecan i bierze jak czuje, że coś jest nie tak.

                  Ogólnie cudzy ból może nam się wydawać bardziej znośny niż własny, ale lepiej nie krakać, bo się może do nas przyczepić i się okazać, że jest gorszy niż wyglądało z boku wink Dla mnie najgorszy (bo aż ryczałam) był ból podczas kolki żółciowej i ból stawów przy zapaleniu stawów (też ryczałam pół nocy przez kilka tygodni).

                  Jak już zrobiłam taki offtop to jeszcze napiszę: życzę ci Ziu szybkiego powrotu do zdrowia smile i pytanie mam: czy panieński za tydzień w weekend?
                  • zia86 Re: Spicy 25.06.11, 11:50
                    Miałam podobne akcje jak Twoja siostra, nic do pozazdroszczenia to jest.
                    Tak panieński i kawalerski już za tydzień! smile W ogóle to rozdaliśmy już pierwsze zaproszenia na wieczorki(teraz Miko został wysłany z misją rozdania reszty) i naszym przyjaciołom się bardzo podobały! smile Chłopakom się gadżety spodobały, nie uznali ich za "mało męskie". wink
                  • agata_abbott Re: Spicy 25.06.11, 12:53
                    Ja - po chodzie dłuższym niż 40 minut lub po 30 minutach tańca - ból obu stawów biodrowych, trudności w chodzeniu, zaczynam kuleć na jedną nogę. Taki ból trwa do dwóch dni i nasila się po każdym kolejnym spacerze. Często po tańcu nie mogę spać - żadna pozycja nie jest ok, tabletki nie działają.
                    Poza tym wiem, że ten stan będzie się pogarszać, a w perspektywie iluś tam lat konieczne będzie wymienienie stawów na nowe, tytanowesmile
                    • zia86 Re: Spicy 25.06.11, 12:58
                      Agata, również współczuje. Ale powiedz po co się tak katujesz tymi lekcjami w takim razie? Tak lubisz tańczyć?
                      • agata_abbott Re: Spicy 25.06.11, 13:44
                        No po prostu chciałabym umieć tańczyćsmile Nie katuję się już niestety,wytrzymałam jakieś 5 tygodni i zrezygnowaliśmy (kurs 3-miesięczny). Byłoby lepiej gdyby te zajęcia były krótsze, 45-cio minutowe na przykład, bo ciężko mi wytrzymać półtorej godziny. No i chodzenie tam prosto z pracy też jest męczącesmile Dlatego zazdroszczę Ci Ziu tych porannych zajęć, seriowink
                        • zia86 Re: Spicy 25.06.11, 13:58
                          Rozumiem. Szkoda, że musiałaś zrezygnować.
                          Ja akurat wolę chodzić później bo już jesteśmy rozruszani po całym dniu itd. tak z samego rana to nie za bardzo się do czegoś nadajemy. wink
                          • agata_abbott Re: Spicy 25.06.11, 14:02
                            zia86 napisała:

                            > Rozumiem. Szkoda, że musiałaś zrezygnować.
                            > Ja akurat wolę chodzić później bo już jesteśmy rozruszani po całym dniu itd. ta
                            > k z samego rana to nie za bardzo się do czegoś nadajemy. wink

                            No tak Zia, ale Twój dzień to nie jest 8h w pracy plus 1,5h dojazdów smile
                    • spicy_orange Re: Spicy 25.06.11, 13:00
                      ból stawów znam (brr), biodro mi tez czasem dokucza ale tylko z mojej własnej głupoty: lubię siedzieć na krześle z jedną nogą pod tyłkiem i staw biodrowy jest wtedy w nienaturalnej pozycji, a że siedzę tak godzinami to potem czasem ledwo łażę. Chyba muszę się zacząć pilnować, ale to ciężkie, bo nienawidzę siedzieć z nogami w dół, albo je trzymam na drugim krześle (w domu) albo na kontenerku pod biurkiem (w pracy) albo właśnie jedna noga pod tyłkiem (wszędzie) uncertain
      • gazeta_mi_placi Re: 15 dni 24.06.11, 09:36
        Kochana jak jesteś chora lepiej siedzieć w domu niż iść na kurs tańca.
        • delta87 Re: 15 dni 24.06.11, 11:29
          ale ten czas szybko leci... dopiero co było ponad 50 dni, a tu już zostało 15... do mojego ślubu jest juz 1,5 miesiąca... i za każdym razem jak czytam,ze Zia idzie na lekcje tańca to wpadam w panikę, bo sama tańczyć nie umiem i wizja wesela i wszystkich wujków mnie przeraża... ehhh
          • zia86 Re: 15 dni 24.06.11, 11:37
            Leci, leci. Z wujkami to xatanczysz normlnie, 2 na 1 to sie chyba nazywa, najpopularniejsze weselne kroki. A pierwszy taniec mozna zrobic bez ukladu, ale sprobuj sie zapisac na lekcje i zobaczysz jak ci pojdzie. Ja myslalam, ze nam bedzie kiepsko isc a tymczasem dajemy rade. smile Choc oczywiscie nic na sile.
            Ja juz wrocilam z lekcji ale czuje sie strasznie, nie wiem jak to bedzie dalej. Lekcja pomimo mojego stanu calkiem udana. Dolozylismy nowe kroki a i caly uklad idzie nam coraz lepiej, wszystko to dzieki naszemu najlepszemu instruktorowi. smile
            • joanka-r Re: 15 dni 24.06.11, 13:55
              zia ty nie strasz bo odwołasz jeszcze ślub z powodu choroby, a na ten slub czeka pół Polski!
              ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
              by Zia 86.
              • gazeta_mi_placi Re: 15 dni 24.06.11, 14:53
                A w każdym razie cały Kraków, o ślubie Zia nawet taksówkarze w aucie gadają i Panie sprzedające warzywa na Kleparzu.
              • z_plus_z Re: 15 dni 24.06.11, 15:30
                > zia ty nie strasz bo odwołasz jeszcze ślub z powodu choroby

                To byłaby doskonała zagrywka przy założeniu, że ten ślub to fake. W końcu Zia od zawsze narzekała na problemy zdrowotne a ostatnio dodatkowo jakaś mała kumulacja jest.

                Dwa tygodnie przed "ceremonią zaślubin" - klops! - ciężka choroba uniemożliwia ślub i wesele. Andels odwołany, goście odprawieni, suknie i gadżety na Allegro. Ciężko o bardziej dramatyczny, przedwakacyjny cliffhanger.
                • nutka07 Re: 15 dni 24.06.11, 16:46
                  Juz kilka tygodni temu przemknela mi mysl o jakiejs ewentualnej chorobie albo 'wypadku' w wyniku ktorego fety nie bedzie wink
                  Zreszta nawet jak impreza sie odbedzie to rozwod i tak potrzebny nie bedzie.
              • zia86 Re: 15 dni 24.06.11, 19:25
                Nie no co Wy, ja już się strasznie cieszę i nie mogę doczekać! To tylko przeziębienie choć dość wredne, ale weekend w domu postawi mnie na nogi. smile
    • zdzisnadzis a CO Z WIZĄ?? 24.06.11, 16:57
      Zia wesele jak i podroz poslubna zbliza sie wielkiimi krokami, a wy chyba w lesie? byliscie na spotkaniu chociaz?
      • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 24.06.11, 19:27
        Dziewczyny jak będę Wam chciała coś powiedzieć o szczegółach naszej podróży poślubnej to to zrobię. smile
        • ruda_80 Re: a CO Z WIZĄ?? 24.06.11, 21:37
          Nikt cię nie pyta o szczegóły podróży, tylko zostało zadane proste pytanie - co z wizą? Ale oczywiście temat wizy jest bardziej intymny niż rzucone mimochodem to, że nie będziesz mogła rodzić w sposób naturalny.... A może jest niewygodny, bo oczywiście jest załatwiany jak wszystko tutaj: 3 lata słodkiego pierdzenia o cudach niewidach a efekty jakie są każdy widzi. I pewnie zaraz napiszesz, że przecież wszystko załatwione, zrobione, dopięte na ostatni guzik. Tylko sama możesz sobie zrobić podsumowanie jak to się ma do twoich wspaniałych planów i tego co miało być - może tak na szybko:
          miało być -> jest:
          suknia wera vang -> zień, i druga przykrótka i źle dopasowana Madonny
          biżuteria Apartu: brylanty z szafirami za kilkanaście tyś -> sztuczne szkiełka swarovski'ego za 500 zł
          obrączki cartier lub tiffany -> apart
          powiększanie biustu -> nawet wybielanie zębów się nie powiodło
          makaroniki sprowadzane samolotem z Paryża w dniu ślubu -> jakieś zwykłe trufle
          dla druhen buty Bagley Mischka -> buty zamawiane na ostatnią chwilę, nie wiadomo gdzie, ale pewnie nie ma się czym chwalić skoro tego nie robisz
          i wiele, wiele innych o których nie chce mi się nawet ciągnąć tego wywodu. Może z podróżą poślubną też tak będzie: miały być Stany, w tym Hawaje -> będzie Pcim Dolny (bez urazy dla Pcimia..), skoro taki to dla Ciebie drażliwy temat.
          • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 24.06.11, 21:44
            A kogoś tutaj oskarżano, że najważniejsze dla niej są metki. wink Poza tym w porównaniu z pierwszą wersją(i kilkoma następnymi) wiele rzeczy miało nie być a są. wink
          • panda_zielona Re: a CO Z WIZĄ?? 24.06.11, 22:26
            No dalej masz jeszcze coś w zanadrzu, co Twoim zdaniem zmieniło się na gorsze.?
            A co Cię k.... obchodzą wizy, może Zia pojedzie w podróż gdziekolwiek, choćby i do Parzęczewa. Jak będzie chciała to napisze tongue_out
          • anienka525 Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 01:04
            !00 % racji, miała być bajka a wychodzi na porażkę. Porażkę w tym sensie, że może ślub i wesele będzie (choć wątpię, mam swoje teorie spiskowe) ale to nie to, co miało byćsmile (patrz: zia wychodzi za mąż nr chyba 1). Już dobrze ktoś napisał: zaraz się okaże, że PM ma anginę i ze ślubu nicismile Ale byłby ubaw - tyle mozolnych lat na przygotowanie, tyle postów, a tu dooopa.

            P.S Nie życzę oczywiście nikomu choroby
            P.S 2 No i wszystko jest "najlepsze" - pan instruktor tańca (naprawdę nie ma lepszego w K.?), panie konsultantki, stylistki, florystki, panie z salonów, pan od popsów itd, itp??? Też bym chciała żyć w tak idealnym świecie

            • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 01:23
              Wydaje mi się, że nie można nazywać niczyjego dnia ślubu porażką, a przynajmniej nie wtedy kiedy bierze się ślub z miłości. smile A jak wyjdzie techniczna strona to zobaczymy już niedługo. wink
              Po to tyle się przygotowywaliśmy żeby m.in. wybrać najlepszych dla nas usługodawców. Bo wiadomo, że to co dla kogo jest najlepsze zależy od wizji tego dnia danej PM.
              • lili-2008 Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 01:25
                Zia, a dlaczego nie chcesz nic napisać o wizie?
                Do ślubu 2 tygodnie, po ślubie macie lecieć do USA, a o wizie ani widu, ani słychu.
                Nauczone doświadczeniem wiemy, że jak unikasz jakiegoś tematu to znaczy, że coś idzie nie tak albo nic jeszcze nie zostało w danym temacie załatwione.
                • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 01:28
                  Lily z tego samego powodu dla którego nie piszę Wam nic np. o naszych przysięgach, nie jesteście w stanie nic mi w tym temacie doradzić ani ocenić itd. Poza tym to nasza podróż poślubna i doszliśmy do wniosku, że chcemy aby była tylko nasza. smile
                  • lili-2008 Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 01:34
                    Zia, ale nikt się nie pyta o intymne szczegóły tylko o to, czy chociaż umówiliście się na spotkanie w sprawie wizy. Dziwi mnie, że o pewnych rzeczach, które powinnaś zachować dla siebie otwarcie piszesz na forum, a o takiej rzeczy, jak wiza milczysz i zapierasz się wszystkimi odnóżami, żeby tylko nie wyjawić "tajemnicy".
                    Brak w tym logiki.
                    Wygląda na to, że po prostu omijasz niewygodne dla Ciebie fakty.
                    • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 01:36
                      Tak już mam. wink Uznajcie to za ujawniający się przedślubny stres. smile
                      • next_exit Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 02:22
                        Czyli jescze sie wcale nawet pewnie nie umówili na spotkanie w sprawie wizy,a moze jyz tam byli, ale cos poszło nie tak, może juz wiedza że dostaną odmowę,i, dlategi tematu nie mawink a jak sie potem okaże że byli gdzies indziej, to bedxie ich prywatna spraw a i w ogole to jesli zia nie powie że cos jest klepniete na stowe,to sie przecuez moze zmienić, tak jak jyz bylo z wieloma rzeczami tutaj, ktorych po prostu nie udalo sie pewnie zrealizować smile

                        Ps. Zia, podziwiam Twoje pisanie długich postóow na smartfonie, ja od jakigos czasu korzystam glownie z telefonu do przeglądania internetu, ale pisanie na tej dotykowej klawiaturze mnie dobijawink dobrze, że moj telefon ma mozliwosc pisania po prostu poprzez przeciąganie palcem po literach,bo jak piszę po jednej, top mam mnóstwo literówek...
                        • next_exit Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 02:24
                          Prosze moderacje o usuniecie pierwszego z tych postow, nie dosc ze sie zdublowaly, to w pierwszym sa bledysmile
                        • chomiczkami Re: a CO Z WIZĄ?? 25.06.11, 10:07
                          Jak tam sobie chcesz smile oba były (dla mnie) identyczne.
                  • russian_roulette Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 11:27
                    zia86 napisała:
                    > ym to nasza podróż poślubna i doszliśmy do wniosku, że chcemy aby była tylko na
                    > sza. smile

                    Zia, slub tez jest tylko dla Was, a pol Polski (i nie tylko) jest zaangazowanej/zainteresowanej.

                    I zeby nie bylo, czepiam sie tylko argumentu, bo gdzie i kiedy chcecie jechac to nie moja sprawa.
                    Moze tez byc tak, ze po podrozy do Mediolanu stwierdzilas, ze do samolotu juz nie wsiadziesz (lacze sie bolu) i zamiast na Hauaje pojedziecie do Mikolejek
                    • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 11:47
                      No tak ale slub w wiekszosci przypadkow przezywa sie z innymi. smile Szczesciem i pozytywnymi emocjami sie dzieli, a na podroz poslubna nie zabiera sie raczej nikogo innego.
                      • skorek Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 12:03

                        zdaje się, że podróż poslubną będziecie mieć dzieki gościom, ktorzy wam ja mają zasponsorować, więc jak gdyby sam fakt wyjechania traci na intymności.
                      • lili-2008 Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 12:49
                        Widzę, że celowo omijasz moje wypowiedzi.
                        Podróż poślubna wasza, ale czy przypadkiem nie mieliście w LV zarejestrować małżeństwa?
                        Chyba to się wpisuje w tematykę forum oraz twojego wątku?
                        • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 13:18
                          To akurat niechcacy, tak oczywiscie bedziemy rowniez malzenstwem w swietle prawa. Nic sie nie zmienilo.
                          • angazetka Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 16:58
                            Ale po ślubie w USC w Krakowie, a nie w LV, tak?
                      • arwena84 Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 15:05
                        Ja dotychczas spotykam się znacznie częściej z dzieleniem się "szczęściem i pozytywnymi emocjami" z podróży poślubnej niż z przygotowań do ślubu. IMO niepotrzebnie dorabiasz do tego jakąkolwiek ideologie. A ślub to chyba w LV będzie (a do tego wiza niezbędna). W lipcu macie humanistyczne przedstawienie.

                        Btw rozumiem stres z powodu załatwiania wizy na ostatnią chwilę. Pewnie też by mi w takim wypadku temat podróży do USA ciążył.
                        • zia86 Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 15:37
                          Arwena nie dorabiam ideologi, piszę jak czuje. smile Chyba wolno mi mieć swoje odczucia w temacie swoich przygotowań, ślub mamy 9 lipca. Zawsze uważaliśmy, że przysięgamy sobie a nie urzędnikowi, księdzu czy komukolwiek innemu, dla nas wiążąca jest przysięga złożona sobie w obecności świadków, naszej rodziny i przyjaciół. Jednak ponieważ wiemy też, że wiele rzeczy uregulowanie prawne ułatwia to chcemy to również załatwić wszelkie formalności od razu, ale nie traktujemy tego inaczej niż każdej innej sprawy do załatwienia w urzędzie, bo dla nas ślub odbędzie się 9 lipca. Co oczywiście nie znaczy, że uważam, że śluby cywilne są mniej ważne, czy również nie wiążą się z rytuałem przejścia. smile
                          • abraja Re: a CO Z WIZĄ?? 26.06.11, 15:44
                            Zia ale nikt nie pyta o szczegoly Waszej podrozy "slubnej" (nie pisze poslubnej bo slub odbedzie sie podczas wyjazdu).
                            Padlo proste pytanie "czy macie wize". Dlaczego nie mozesz odpowiedziec jednym slowem "tak" lub "nie"?
                            I koniec, kropka. Nawet jezeli Wam odmowiono to w koncu ludzka sprawa, nie Wy pierwsi, nie ostatni.
                            • skorek Re: a CO Z WIZĄ?? 27.06.11, 09:14

                              bo pewnie wstydzi się przyznac, że konsul akurat wyjechał na urlop, więc najbliższy termin, jaki mogła zia uzyskać na spotkanie to sierpień tongue_out
                              • agata_abbott Re: a CO Z WIZĄ?? 27.06.11, 09:22
                                Taaaa, bo w każdej ambasadzie siedzi tylko jeden człowiek, który wydaje wizy.
                                • skorek Re: a CO Z WIZĄ?? 27.06.11, 09:38

                                  ale może tylko do jednego prowadziły kanały ojca zii tongue_out
    • zia86 15 dni - spotkanie z hotelem 24.06.11, 19:46
      Ja wiem, że wszystkie pochwalne wpisy i opisywanie tego co się udało nudzą Was, ale na szczęście końcówka przygotowań przebiega idealnie. smile
      Mieliśmy dzisiaj spotkanie z hotelem w sprawie szczegółów. Tym razem z bardzo miłą panią menadżer. W ogóle cała kadra menadżerka jest nam bardzo pomocna. smile
      Ustaliśmy z panią wszelkie szczegóły. Hotel poszedł nam na rękę w kilku kwestiach za co jesteśmy wdzięczni. Również panie konsultantki czuwają nad ostatnimi szczegółami i ustaleniami. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. smile
      Przyszły już serwetki(zostawiliśmy od razu w hotelu), są śliczne! smile
      Oprócz tego Ceci wysyła już akcesoria więc myślę, że jeszcze zdążą przyjść przed wieczorkami.
      Przed nami dwa szalone weekendy, nie mogę się już doczekać!!! big_grin
      • mariko8 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 24.06.11, 20:01
        supersmile czytam wszystkie wpisy i już nie mogę się doczekać relacji ze ślubu
        Trzymam kciuki smile
        • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 24.06.11, 20:06
          Dzięki! smile W ogóle to te ostatnie dni są najgorsze, nie jak się ma 2 lata czy rok do ślubu, tylko właśnie kilkadziesiąt dni, bo to niby tak bliziutko a czas się ciągnieeee. wink
      • izu21 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 24.06.11, 21:27
        kurcze, Zia, które to już spotkanie z managerami hotelu?? Czy to oni nie mogą zrozumieć twojej wizji, czy ty nie umiesz się wysłowić a konsultantki nie umieją ci w tym pomóc? Ja rozumiem, że może lubisz te spotkania, ale po prostu trudno mi sobie wyobrazić zasadność tylu spotkań, żeby ustalić kilka szczegółów... Tak na prawdę nie będzie tam przecież wielkich zmian, malowania ścian, wymiany podłóg itd, tylko instalacja kwiatów (to problem florystki), oświetlenia i nagłośnienia (dj), ustawienie stołów i bufetów - to nie jest chyba jakiś wielki problem? A Wy co tydzień jeździcie na "spotkania z hotelem"
        • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 24.06.11, 21:46
          Izu nieprawda. Spotkań było kilka. Pierwsze zapoznawcze dwa lata temu, potem podpisanie umowy, następnie gdzieś w połowie przygotowań pierwsze o szczegółach(no ale wiadomo, że nikt na rok wcześniej nie będzie gadał o serwetkach i ustawieniu winietek wink), następnie mieliśmy degustacje, a tydzień temu mieliśmy samą wizualizacje a dzisiaj spotkanie w sprawie tych najdrobniejszych szczegółów. Może po drodze jeszcze coś było, ale naprawdę tych spotkań nie było aż tak wiele.
      • zoye Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 02:42
        A jak wam idzie załawianie formalności dzięki, którym będziecie mogli być mężem i żoną w sensie prawnym, a nie tylko "metafizycznym"?
        • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 11:30
          Dziekuje, dobrze. smile
      • miss_chloe Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 08:56
        Nie no myślę, że na 14 dni przed ślubem to już zwykłą złośliwością jest wytykanie co miało być a co jest. Sama w ciągu jednego dnia musiałam zmienić koncepcję swojego slubu bo pierwotna okazała się niemożliwa. Zazdroszczę tym, którzy od początku wiedzą w 100% czego chcą, nigdy nie zmieniają zdania i udaje im się wszystko świetnie zrealizować, bo u mnie wszystko "ewoluuje".
        Uważam, że Zia nie powinna odpowiadać na pytania o wizę - może nauczyła się w końcu, że cała internetowa społeczność nie musi znać jej każdego najdrobniejszego szczegółu z życia. Poza tym to jest forum o ślubie i weselu a nie o podróży poślubnej - ile z Was w ogóle zdradziło miejsce wyjazdu nie mówiąc już o szczegółach?
        • angazetka Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 09:34
          Pozbawię cię złudzeń: Zia w ciągu ostatniego tygodnia zdradziła bardzo intymny szczegół z życia swego (rodzenie) i mamy (problem dodatkowych ciuchów). Zatem nadal wali prywatnymi detalami, niezwiązanymi z tematyką forum zupełnie. Odmawia natomiast odpowiedzi na zwykłe pytanie o wizę - nieszczególnie przecież intymne. Ciekawe, nie?
          • sangrita Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 11:20
            A pamiętacie, jak Zia odwołała poprawiny, bo podobno bilety w korzystnej cenie na ten dzień były? tongue_out
          • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 11:36
            An, po prostu dziwnie sie czuje wywolywana do tablicy w swoim wlasnym watku, jakbym byla na przesluchaniu. Zwlaszcza, ze tak jak powiedzialam, w temacie podrozy poslubnej nie jestescie mi w stanie nic doradzic czy pomoc, co najwyzej z wyborem hotelu ale te juz dawno zabukowane sa. wink A poza tym tak jak napisalam, zdecydowwlismy z narzeczonym, ze podroz poslubna bedzie tylko nasza. smile
            • sangrita Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 11:52
              > A poza tym tak jak napisalam, zdecydowwlismy z narzeczonym,
              > ze podroz poslubna bedzie tylko nasza. smile

              A, odwołana? wink
              • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 11:59
                Hę? Jak mogłaby być nasza jakby była odwołana?
                • sangrita Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 12:01
                  Normalnie, podróż odwołana, ale nie chcesz tego napisać na forum. Z jakiego innego powodu mogłabyś unikać odpowiedzi na proste pytanie o wizę?
                  • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 12:04
                    Nie, podróż poślubna nie jest odwołana. smile
                    • sangrita Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 12:07
                      No to co z wizą?
                    • rzesa20 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 12:08
                      a na Hawaje czy koncepcja się zmieniła?smile
            • angazetka Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 13:26
              W uzgadnianiu z Andelsem też nie możemy ci pomóc, a relacjonujesz nam te spotkania wink I nie ściemniaj - nikt cię nie pyta o intymne szczegóły podróży, a o to, czy podróż w ogóle się odbędzie.
              • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 13:41
                An, ale możecie wyrazić opinie. smile Jeśli chodzi o formalności, to miejsca na sugestie, opinie nie ma. Tak trzeba zrobić i koniec. smile
            • arwena84 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 14:23
              No tak, podróż poślubna to tajemnica. Ale spadek Mikołaja, jego renta, Twoje kiepskie relacje z mamą, lesbijski związek, poród przez cesarkę, problemy z zębami, odchudzanie Miko i tysiące innych. To zrobiło się wspólne i sama wciskałaś te informacje niby przypadkiem coś dodając. A teraz nagle coś tak neutralnego jak plan podróży poślubnej, o dziwo związanego nawet z tematyką tego forum, staje się tematem tabu.

              Jestem ciekawa jak możemy Ci pomóc naturalnie urodzić.
              • z_plus_z Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 14:46
                > lesbijski związek

                To moja ulubiona "wrzutka" w całej historii Zii. smile Ciekawe, czy eks jest zaproszona na ślub?
                • i_love_tweety Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 14:55
                  O, a o tym jeszcze nie słyszałam... A myślałam że przeczytałam już wszystko wink
                  • panda_zielona Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:01
                    Poproś Arwenę, wrzuci Ci parę linków, co będziesz sama grzebać w historii big_grinbig_grinbig_grin
              • panda_zielona Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 14:49
                Bożęsz, co za czepialstwo. Informacji, o których piszesz Zia nie podawała sama z siebie tylko zostały wyłudzone podstępem, a że Zia jest czasami szczera do bólu i nie potrafi jeszcze trzymać języka na wodzy, to teraz co niektóre przy każdej nadarzającej się okazji mają pożywkę. Mnie to po prostu zniesmacza. Nie wszystko co robi Zia mi się podoba,wiele rzeczy uważam za zbędny wydatek, ale to jej kasa i jej sprawa co z nią zrobi.
                • arwena84 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:00
                  Chyba kpisz! Ostatnio Zia niby przypadkiem wspomniała o tym, że nie może rodzić naturalnie. O związek lesbijski też nikt nie pytał. Zresztą jak to sobie wyobrażasz? Nagle w wątku pada pytanie: "Zia byłaś kiedyś w łóżku z kobietą?". Tak między makaronikami z Paryża a kiecą z Barcy. Ja odróżniam szczerość od sprzedawania siebie dla popularności. Wątek przymiera, to jest kolejny news. smile

                  "Nie wszystko co robi Zia mi się podoba,wiele rzeczy uważam za zbędny wydatek, ale to jej kasa i jej sprawa co z nią zrobi."

                  Proszę wskaż mi w którym miejscu w poście do którego się odnosiłaś napisałam, że coś jest zbędnym wydatkiem? Gdzieś mi umknęło to, że "dysponuję" kasą Zii.

                  • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:05
                    Same mówiłyście, że mam tyle nie mówić, więc się stosuje do tej zasady. smile Czasem coś wyniknie z rozmowy niechcący ale już się oduczam powoli wdawać w takie dyskusje, choć wiele rzeczy jest dla mnie po prostu naturalnych i uważam, że można dyskutować bez zbędnych emocji na różne tematy, ale teraz akurat chce się skupić na ślubie. smile
                    • arwena84 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:16
                      Tak tak, niechcący wyszło że nie możesz naturalnie rodzić. smile

                      Za to informacja o wizie jest strasznie prywatna i tajna. Kanały ojca nad nią pracują?

                      Skupienie się na ślubie w kontekście wielorybków z lukru i sprawdzania pogody na 2 tyg do przodu jest dość ciekawe. big_grin
                      • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:20
                        To nie jest akurat jakaś prywatna informacja, dla mnie tak samo naturalna jak to, że jestem chora teraz czy rozmowa o dolegliwościach podczas tańca. smile
                        Arwena no dopracowujemy szczegóły i chcemy być na wszystko przygotowani to chyba nie dziwne, że wrzucam tutaj różne ślubne detale i piszę o pogodzie bo mamy ślub plenerowy, gdyby nie to w ogóle bym się tym nie przejmowała.
                        • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:21
                          A wielorybki chyba nie są z lukru tylko z jakiejś masy plastycznej. wink
                        • arwena84 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:23
                          Podobno nie piszesz tu o tym, w czym nie możemy pomóc. Więc wyjaśnij mi, jakiej pomocy oczekujesz od forum w kwestii porodu? Ja akurat rozumiem chęć pochwalenia się fajnym gadżetem, ale po co ściemniać że w tym wątku o poradnictwo chodzi?

                          Dziwną masz też hierarchię wartości, jeśli chodzi o to co jest tajemnicą a o czym się papla na lewo i prawo. Przygotowania do wyjazdu specjalnie osobiste nie są, za to informacje o chorobach, preferencjach seksualnych jak najbardziej.
                          • arwena84 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:25
                            Z gadżetami chodziło mi o wieszaczki i inne pierdółki które tu wklejasz. Za szybko kliknięte i wyszło że gadżetem jest nienaturalny poród. A edytować się nie da.
                          • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:35
                            Arwena no taką mam dziwną hierarchie. wink Po prostu nie chce być odpytywana w swoim własnym wątku, tak jak pisałam jeśli będę chciała napisać o czymś np. związanym z podróżą poślubną to napisze, naprawdę kiedy tylko mogę to odpowiadam na pytania(co zresztą same mi wyciągacie ile rzeczy powiedziałam niezwiązanych z wątkiem wink) ale jak nie odpowiadam to po prostu przejdźmy do następnego tematu. Napisałam Wam, że chcemy żeby podróż była naszą bardzo osobistą sprawą więc nie wiem po co drążycie temat.
                            • zia86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:43
                              Poza tym naprawdę traktujecie rzeczy naturalne o których można przecież rozmawiać otwarcie czasem jak temat tabu, stąd też przekonanie, że ja mam jakaś dziwną hierarchie. Pozwólcie mi samej decydować o tym co jest prywatne a co nie, nawet jeśli Wy macie zupełnie odwrotną piramidę otwartości. smile Już tak niewiele zostało do szczęśliwego rozwiązania(to tak 'apropos tego porodu wink), spędźmy ten czas w miłej atmosferze. smile
                            • chloe30 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 21:49
                              zia86 napisała:

                              >
                              > Napisałam Wam, że chcemy żeby podróż była naszą bardzo osobistą sprawą więc nie
                              > wiem po co drążycie temat.

                              ja pinkole Zia, rzadko tu piszę, ale czytam od początku - podróż poślubna osobista?
                              no już dla mnie bardziej osobiste byłoby leczenie zębów
                              tak tak, ty masz inną piramidę wartości

                              prawda jest taka, że kochasz się chwalić, i podróżą na Hawaje chwaliłabyś się ile mogła, tylko Ty już dobrze wiesz, że nie masz szans na wizę, i ściemniasz jak pięciolatka
                            • skorek Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 22:07


                              o, a czemuż to podróż poślubna nie byla sprawa osobistą wczesniej, a dopiero od dziś taką sie stała ?
                  • panda_zielona Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:31
                    Niczego takiego nie napisała specjalnie i oddzielnie, wyniknęło to z konstektu, tak samo jak coś tam o mamie, bodaj przy pytaniu dlaczego potrzebe są 2 czy trzy suknie, a wypominanie jej tego na każdym kroku jest po prostu nietaktem. Zdanie o wydatkach nie odnosiło się stricte do Twojego postu tylko ogólnie. A wskazywać niczego nie mam zamiaru, bo ja nie śledzę historii Zia od początku i zapartm tchem czychając kiedy się potknie. I gucio mnie obchodzą jej preferencje.big_grin
                    • kaja86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:36
                      o ile kojarzę, to zia chciała coś napisać o swojej byłej dziewczynie, w sensie, że ona coś tam lubi i napisała, a potem pełno osób się pzyczepiło, że mogła napisać "moja znajoma" albo coś takiego tongue_out
                      • z_plus_z Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:44
                        > o ile kojarzę, to zia chciała coś napisać o swojej byłej dziewczynie, w sensie,
                        > że ona coś tam lubi

                        Nie. Ktoś wkleił żartem zdjęcie jakieś półłysej, "dziarowatej" laski a Zia napisała, że jej była dziewczyna też tak się nosiła.
                        • kaja86 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:50
                          no właśnie coś chciała o niej napisać tongue_out i faktycznie było związane z jakimś zdjęciem tongue_out
                    • panda_zielona Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 15:56
                      czyhając oczywista hehehehe
                    • angazetka Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:08
                      Nie, nietaktem było to, że Zia napisała, dlaczego mamie "koniecznie" potrzebna jest zmiana garderoby. Nie chciałabym, żeby ktoś pisał o mnie takie rzeczy - a mogła po prostu napisać, że mama ma taki kaprys. I to nie jest prywatne, no skąd wink A wiza nagle się uprywatniła. Wot zagadka.
                      • nutka07 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:13
                        Moze byc tez tak o czym juz wczesniej pisalam, ze Zia zazywa jakies leki co by tlumaczylo caloksztalt ktory widzimy wink
                • angazetka Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:04
                  Taaak, przypalałyśmy Zię żelazem, żeby wydusić te informacje. Ona sama radośnie o tym pisała, hello.
                  • nutka07 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:10
                    Anga daj spokoj, kto czyta watki dlugo widzi ze Zia jest manipulatorka a i klamczucha tez bywa.
                • skorek Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 22:29

                  panda_zielona napisała:

                  > Informacji, o których piszesz Zia nie podawała sama
                  > z siebie tylko zostały wyłudzone podstępem,


                  HA HA HA big_grin
                • lili-2008 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 26.06.11, 02:39
                  Czy ty wiesz, o czym piszesz? Bo mam wrażenie, że czytasz piąte przez dziesiąte.
                  Arwena zapomniała jeszcze o rzekomej adopcji. Taaa, o te szczegóły wszyscy wypytywali...
                  Podstępem wyciągnęli z biednej Zii. A jak pada pytanie o wizę - a co również z nią związane - ślub w majestacie prawa, to tajemnicabig_grin
                  Groteska jakaśbig_grin
          • gazeta_mi_placi Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:27
            Zgłoś ją do administracji do zbanowania, że śmie nie odpowiadać na wszystkie Wasze pytania.
            Serio piszę.
            • nutka07 Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:34
              Gateta, a Ty to jakas babeczke chociaz dostaniesz za doradztwo, swoja obecnosc, no i przede wszystkim suwaczek?
              • gazeta_mi_placi Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 20:38
                Suwaczek zrobiłam samodzielnie smile Myślę, że kolorem i motywem nawiązuje do kolorów przewodnich.
          • gazeta_mi_placi Re: 15 dni - spotkanie z hotelem 25.06.11, 17:32
            > Zia w ciągu ostatniego tygodnia zdradziła bardzo intymny szczegół z życia swego (rodzenie)

            Bardzo intymny, na forach gazetowych gdzie matki opisują liczbę szwów na swojej ClPlE fakt, że ktoś pisze (bardzo ogólnie) że będzie miał cesarkę jest faktycznie bardzo szokujący...
    • zia86 14 dni 25.06.11, 12:02
      Dziewczyny(w sumie nie wiem czy powinnam się tak zwracać do Was odkąd ujawnili się w moim wątku również panowie...), no ale nic. W każdym razie dziewczyny normalnie dzisiaj zawału prawie dostałam! Prognoza się zmieniła i ma być deszcz! Co prawda wiem, że tak długa prognoza to wróżenie z fusów ale i tak się martwię. Jak lunie, to nam się koncepcja trochę posypie, mamy co prawda zapasowy plan ale to już nie to samo. Może się jeszcze odmieni i będzie ok?
      • rzesa20 Re: 14 dni 25.06.11, 12:07
        a ja jakiej stronie patrzysz na prognozę??
        • madziorek889 Re: 14 dni 25.06.11, 12:10
          a masz wtedy jakiś namiot dla gości czy wtedy zrobicie ceremonię w pomieszczeniu?
          • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 12:11
            Przenosimy się do pomieszczenia, ale to już koncepcja dekoracji, no praktycznie wszystkiego robi się inna.
            • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 12:17
              A teraz się zmieniło na bezchmurne niebo i ciepło od 5 lipca. Zwariuje z tym! wink
              • angazetka Re: 14 dni 25.06.11, 13:29
                Jakie ty masz piękne, bezproblemowe życie... smile Pogoda jest wiarygodna w przeciągu kilku dni, więc nie stresuj się tym teraz.
                PS. Konsultantki nie przewidziały opcji, że ślub plenerowy może być zagrożony przez deszcz?
                • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 13:42
                  Oczywiście, że jest plan b na wypadek niepogody ale ja chciałabym żeby jednak był to ślub plenerowy tak jak zaplanowaliśmy, bo po to wybieraliśmy to miejsce. smile
        • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 12:10
          Na tej - klik, a polecasz jakąś inną?
        • spicy_orange Re: 14 dni 25.06.11, 12:17
          ja polecam stronę icm uniwersytetu warszawskiego. Na podstawie prognoz z tej strony u mnie w pracy planowane są roboty budowlane - dosyć wiarygodna smile

          new.meteo.pl/ model UM jest bardziej miarodajny, bo tylko na 2 dni, ale COAMPS też daje radę (z grubsza)
          • kaja86 Re: 14 dni 25.06.11, 12:21
            Wiarygodna, ale pozwala przewidzieć tylko bardzo krtki okres czasu, np niezawodna żeby sprawdzić pogodę na dzień, dwa. Podobno nie da się tak naprawdę przewidzieć pogody 2 tygodne naprzód tongue_out
            • spicy_orange Re: 14 dni 25.06.11, 12:55
              skoro się nie da, to ci co to robią poniekąd oszukują wink Tu masz prognozę wyłącznie krótkotrwałą i ci nie ściemniają, że są w stanie podać jak będzie za tydzień, bo nie są smile Model COAMPS podaje na 84 godziny czyli 3,5 dnia w przód - zatem w środę wieczorem Zia będzie mogła spojrzeć co się szykuje na sobotę (a jak widzisz ona się już teraz nakręca że się jej na stronce zmienia wink)
              • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 12:59
                Czymś się muszę stresować przed tym ślubem. wink Choć oczywiście i tak nic na to nie poradzę. wink
                • spicy_orange Re: 14 dni 25.06.11, 13:04
                  jesteś chora, to masz okazję się pobawić iceemką - zapisz sobie prognozę na kompie, potem rób obserwacje kiedy leje, kiedy wieje, kiedy słońce a kiedy chmury i sprawdzaj czy ci się pokrywa z wykresem wink Jak się pokryje mniej więcej to już w środę przed ślubem bez dalszych stresów będziesz wiedzieć jaka pogoda się szykuje wink
                  • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 13:06
                    Ok, spróbuje. smile
              • kaja86 Re: 14 dni 25.06.11, 13:05
                Ale prawda jest taka, ze prognoza od środy do soboty i tak się czasem zmieni, najbardziej wiarygodna to taka na dzień przed na tej stronie, jak ktoś chce dwa tygodnie to chyba potrzebuje jakiegoś jasnowidza, a nie prognozy tongue_out
                • zia86 Re: 25.06.11, 13:08
                  Mogłam wróżkę na panieński zamówić, to bym się od razu o pogodę zapytała. wink
      • sangrita Re: 14 dni 25.06.11, 12:11
        Cóż Zia, jaki urok pleneru wink
      • l1k2 Re: 14 dni 25.06.11, 12:21
        Zia, z pogodą nigdy nic nie wiadomowink Bądźmy dobrej myślismile
        • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 12:25
          Mój narzeczony mówi, że nigdy na jego urodziny nie padało(a ma blisko naszej daty ślubu), więc na pewno pogoda się uda, no ale ja się mimo wszystko martwię, bo nie mamy na to żadnego wpływu a to taki czynnik, co nam może dużo planów pokrzyżować. No ale skoro na sesje narzeczeńską po kilku dniach ulewy wyszło nam słońce to mam nadzieje, że nasza dobra passa się jeszcze nie skończyła. smile
          • gazeta_mi_placi Re: 14 dni 25.06.11, 17:22
            W lipcu rzadko bywa zimno, a intensywne opady deszczu o ile się zdarzają trwają najczęściej krótko.
          • violetlake Re: 14 dni 25.06.11, 18:42
            Zia, pogodą się nie ma co przejmować. Najdalej na trzy dni przed można się spodziewać sprawdzalnej jako tako pogody nie wcześniej, także jeszcze wogóle o tym nie myśl.

            Ja byłam na miesiąc w PL jak brałam ślub, oczywiście prognozy się nie sprawdziły, nawet te z "dnia przed" miało być pochmurnie bez opadów, a lało żabami. Naprawde meteorologicznie to był najgorszy dzień w całym miesiącu jak byłam w Polsce wink Ale wiesz co wogóle nic a nic to się dla nas juz wtedy nie liczyło i nawet nie zauważaliśmy. Śmiechu było co niemiara biec przez kałuże do samochodu i do kościoła itp. wink Ale wszyscy też nam potem zwracali uwagę że widać że wogóle nam pogoda w szczęśliwym przeżyciu tego dnia nie zaszkodziła.
            NAprawdę to jest najmniej wazny element... smile
            • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 18:46
              Viol, ale my mamy ślub plenerowy, dlatego tylko się przejmuje. Wszystko jest zaplanowane na przestrzeń bez dachu. wink I bardzo bym nie chciała tego przenosić do przestrzeni z dachem.
              No ale może będzie po prostu ładnie i nie ma się czym przejmować. smile
              • nutka07 Re: 14 dni 25.06.11, 21:01
                Zia a motyle na tort gdzie sa zamawiane?
                Mialas w ogole probny tort?
                • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 21:10
                  Motyle na tort będą z tej masy co wierzch tortu, robione w cukierni. smile Nie miałam próbnego tortu. wink Ale oczywiście degustacje smaków mieliśmy.
                • gazeta_mi_placi Re: 14 dni 25.06.11, 21:50
                  To są "próbne torty"? Słyszałam tylko o próbnych makijażach i fryzurach.
                  • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 21:51
                    Ja też o próbnym torcie nie słyszałam. wink
                    • emily_valentine Re: 14 dni 25.06.11, 21:58
                      jest jeszcze próbny bukiet tongue_out
                      • gazeta_mi_placi Re: 14 dni 25.06.11, 22:37
                        A próbna noc poślubna?
                    • z_plus_z Re: 14 dni 25.06.11, 22:23
                      > Ja też o próbnym torcie nie słyszałam. wink

                      A zamawiany tort-smok to... pies? Przecież miałaś próbny.
                      • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 22:28
                        To była głowa, sama dekoracja a nie tort, żadna część głowy nie jest jadalna. Tzn. w sumie to jest ale nie jest za bardzo do jedzenia. wink
                    • nutka07 UWAGA, zebys przypadkiem nie ominela 25.06.11, 23:25
                      zia86 napisała:

                      > Ja też o próbnym torcie nie słyszałam. wink

                      Dla wszystkich smiejacych sie z probnego tortu i dla SAMEJ zainteresowanej Zii vel klamczuchy


                      Nutka07:
                      Zia a dostaniesz jakas mini wersje tortu, ktory wybralas? Zobaczysz jaki moze byc efekt i na co stac wybrana przez Ciebie cukiernie?
                      Zeby nie wyszlo jak z pudelkami.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,619,119188345,120053055,Tort.html

                      Zia86:
                      Tak dostanę. smile Tak jak, próbny bukiet itd. smile

                      forum.gazeta.pl/forum/w,619,119188345,120053493,Re_Tort.html?wv.x=3

                      Dla uwiarygodnienia dodam, ze wczesniej w zalinkowanym watku nie bylo zadnego wpisu na temat tortu (linkuje wpisy z przedzialu 1700-1800). Zeby panienka o smoku nie zaczela mowic.
                      • zia86 Re: UWAGA, zebys przypadkiem nie ominela 25.06.11, 23:41
                        Ale tutaj piszesz o miniaturce, której w końcu nie wzięliśmy, a pytanie było o próbny tort, w sensie cały tort i tak mi się skojarzyło. Nie pamiętałam nawet, że miała być ta miniaturka, nie ma z czego robić afery.
                        • nutka07 Re: UWAGA, zebys przypadkiem nie ominela 25.06.11, 23:48
                          Chyba jasne, ze miniaturka to proba.
              • violetlake Re: 14 dni 26.06.11, 10:00
                Zia, wspomnisz moje słowa, o ile rzeczywiście w tym dniu Miko będzie dla Ciebie najważniejszy a nie równie ważny jak dywany, motyle i kule kwiatowe. Przestrzeń bez dachu, przestrzeń z dachem, deszcz czy słońce... to wszystko nagle w tym dniu nie ma znaczenia.... no chyba że humanistyczego się tak nie przeżywa...
      • zoye Re: 14 dni 25.06.11, 22:03
        Nie wiem po co o tym piszesz przecież pogody Ci forum nie może załatwić.
        • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 22:08
          Tak, ale możecie poratować zdenerwowaną PM dobrym słowem, albo szczegółowymi informacjami, jakie tutaj dziewczyny wrzuciły. smile
          • audrey_horne Re: 14 dni 25.06.11, 23:14
            Mogłybyśmy też wspomóc cię dobrą radą w sprawie załatwiania wizy, bo wiele z nas (wydaje mi się) załatwiało i ma. Wiemy, jakie są formalności, jak się przygotować do rozmowy. Ja wizę amerykańską załatwiałam dwa razy (turystyczną i studencką), więc naprawdę w tej kwestii mogłabym ci doradzić. Dużo bardziej możemy ci pomóc niż w sprawie pogody czy kobiecych problemów twojej mamy.
            • zia86 Re: 14 dni 25.06.11, 23:42
              To akurat wiem, mamy znajomych, którzy załatwiali wizy i wszystkiego dowiedzieliśmy się z pierwszej ręki. smile
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 12:22
      Miałam nie pokazywać, bo to część jednego z osiągnięć(których pisanie już udało nam się dokończyć dzięki pomocy naszego głównego drużby), ale są takie słodkie, że muszę Wam je pokazać. smile Wielorybki zaczarowały nas, narzeczony namówił mnie żebyśmy je zamówili bo uważa, że są przesłodkie(ja też tak uważam smile) no i nie mogliśmy się po prostu powstrzymać. Wczoraj dostałam zdjęcie naszych wielorybków, lecą sobie do nas właśnie. smile

      https://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0611/wielorybkif782.jpg
      • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:02
        omg! a gdzie one będą?
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:04
          Ukryte, ale gdzie to Wam nie mogę powiedzieć, bo to część zadania. smile
          • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:05
            aaa, ukryte. A już myślałam, że je postawisz na czubku tortu ślubnego big_grin
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:07
              Nie. smile To są figurki na tort oczywiście ale jak wiecie nie pasują nam, dlatego musiałam wymyślić dla nich inną funkcje. smile
              • dolores12 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:37
                A nie mogliście znaleźć motylka z motylkową?
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:43
                  Chciałam, ale Miko powiedział, że on chce wielorybki i koniec. smile To dlaczego miałam mu odmawiać. smile No i motylek też jest na nich.
                  • lvivianka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:54
                    wielorybki super smile a pogoda nie ma sie co przejmowac, na to akurat wplywu nie mamy wink
                    zreszta slyszalam, ze w ten dzien emocje sa tak wielkie, ze mogloby mrozic i zacinac sniegiem, a ponoc sie nie czuje wink
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 13:57
                      No tak, my to i tak będziemy w altanie ale co gości będzie ocieplać? wink Miko mówi, że będzie ładnie, więc mu wierzę.
        • anienka525 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 01:50
          Tak - OMG!!

          To jakiś czarny PR tej firmy??
          Z bólem stwierdzam, że nie dam rady do końca (czyli 9.07). To moja osobista porażkasad hyhy
      • lillyth Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 14:57
        oh jej... te wielorybki są tak przesłodzone, że aż zęby bolą od patrzenia. nie sądziłam, że ktokolwiek straszy niż 7-latka może coś takiego uznać za dobry pomysł.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 15:01
          My lubimy dużo cukru. wink I w życiu i w gotowaniu, widocznie dlatego tak nam się spodobały. wink
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 17:21
        Są urocze.
      • truskawkowe_studio Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 19:10
        haha slodkie sa big_grin
      • izu21 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 19:21
        o cholera, jak zobaczyłam cenę na etsy to mi szczęka opadła.....
        • intuicja77 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 21:22
          zia , one naprawde kosztowały 200 zł???????
          • mohito86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 21:25
            szczerze - rozwaliły mnie te wielorybki kompletnie smile
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 21:27
              No właśnie nas też. wink Nie mogliśmy się powstrzymać, a jak już Miko powiedział ale popatrz one są w naszych kolorach przewodnich to dałam się przekonać i zamówiłam. wink
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 21:26
            Nie pamiętam już ale pamiętam, że były dość drogie. Jak przyjdą to powiem czy warto, na razie na zdjęciu wyglądają super. smile
            • izu21 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 21:27
              warto / nie warto - pojęcie względne smile Moim zdaniem nie warto jeśli cena przekroczyła 30 zł. A przekroczyła kilkukrotnie smile Oby tylko wyglądały w realu tak jak na zdjęciu
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 21:29
                Przeważnie figurki, które widziałam kosztowały około 100 zł, ale jakość była gorsza(z tego co mogę po zdjęciach oceniać), więc zobaczymy. smile
                • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 22:40
                  Jakość jakością, gadżet jest tak całkowicie zbędny, że po samej cenie można ocenić, czy było warto wink
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 22:49
                    Skoro kupiliśmy, to znaczy, że dla nas zbędny nie był. wink 10 czy 20 para butów też jest zbędna a czasem kobiety ją kupują. wink
                    • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:02
                      Tak, tylko dobrze umieć przyznać się przed samą sobą, że ostatnie 300 zł na buty było zmarnowane i że nie warto było, bo w szafie są już cztery pary w tym stylu... wink
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:04
                        No ale to napisałam, że tak nas urzekły, że musieliśmy kupić. wink
                        • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:13
                          Wasze pieniądze, Wasza sprawa. Ja tam też lubię marnować swoje, ale nie mam potrzeby wmawiania sobie, że było warto wink.
                          • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 01:08
                            > Wasze pieniądze, Wasza sprawa. Ja tam też lubię marnować swoje, ale nie mam pot
                            > rzeby wmawiania sobie, że było warto wink.

                            ale to właśnie na tym polega, że coś cie zachwyca i nie możesz się oprzeć, mimo, że ta rzecz nie jest ci potrzebna. Nawet jeśli w oczach innych to zmarnowana kasa, to szczęśliwa posiadaczka tej rzeczy nie musi sobie wmawiać że było warto, bo dla niej było (skoro mimo świadomości zbędności kupiła tą rzecz i się nią cieszy)
                        • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:18
                          Mnie tylko bardzo dziwi twoja hierarchia, bo 200 złotych na wielorybki się znalazło, pieniądze na wieszaczki i miseczki są, centymetr ślubny i zaproszenia z Hameryki to niezbędne wydatki, ale na noclegi dla gości już nie starczyło. Cóż, nie mój cyrk, nie moje małpy, więc nie będę mówić o marnowaniu pieniędzy, ale ja bym inaczyj tymi wydatkami rozdysponowała.
                          • iwkaxp Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:35
                            ja się bardzo cieszę że zia wreszcie wyjdzie za mąż bo mam nadzieje że jak następnym razem wejdę na forum to nie zobaczę wątku "Zia wychodzi za maż 1500"...
                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:45
                              A co będziecie czytać do porannej kawy? wink Tak na serio, to każdy rozdział musi się kiedyś zamknąć, a ja się cieszę, że ten będzie miał taki przyjemny finał. smile
                            • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:48
                              > ja się bardzo cieszę że zia wreszcie wyjdzie za mąż bo mam nadzieje że jak nast
                              > ępnym razem wejdę na forum to nie zobaczę wątku "Zia wychodzi za maż 1500"...

                              [ziew] wcale nie wiadomo, czy wyjdzie, bo o wizie to Ameryki nic nie wiadomo. Jeszcze tysiące postów przed nami!
                              • nutka07 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:51
                                Zia sie uda kanalami do Ameryki.
                                • iwkaxp Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 25.06.11, 23:58
                                  a może wyjazd do Ameryki przełoży dopiero za rok i będzie tworzyć nowe wątki pt: "Zia wyjeżdża do Ameryki 2500" smile
                                  • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 01:05
                                    > a może wyjazd do Ameryki przełoży dopiero za rok i będzie tworzyć nowe wątki pt
                                    > : "Zia wyjeżdża do Ameryki 2500" smile

                                    Nie, nie będzie tak. Zikotajstwo się już całkiem ślubem znudziło. To aż razi w ostatnich (miesiąc, dwa) postach Zii. To forum to teraz dlań raczej codzienna runtyna niż zjawiskowe "ej-dziewczny-co-myślicie", jak bywało wcześniej. Nie dziwi mnie to. Dlaczego?

                                    Bo to zwyczajny "syndrom wypalenia", ewentualnie "słomianego zapału". Każda krótkotrwała, lecz jednocześnie intensywna pasja trwa średnio około dwóch lat. W tym przypadku to idealnie się sprawdza.
      • joanka-r Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:39
        wielorybek mikołaj ok, ale Ty powinnaś być przy nim szprotką.
    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 03:38
      W sumie jest juz po polnocy wiec mozna powiedziec, ze 13 dni zostalo. Za dwa tygodnie o tej porze jak wszystko dobrze pojdzie, bedziemy szczesliwymi nOwozencami. I tak sobie leze, bo choroba( a moze tez i ekscytacja) nie pozwala mi spac i jestem naprawde szczesliwa. To byl( jeszcze sie nie skonczyl) naprawde wspanialy okres. smile Magiczny, szalony, nieprzewidywalny ale przede wszystkim bylo w nim duzo milosci i radosci a zakonczy sie pieknym otwarciem wrot ku nowej przygodzie, ktora bedziemy przezywac zjednoczeni. Przepelnia mnie szczescie i spokoj i pewnosc slusznosci decyzji, kazdej PM zycze takich pozytywnych emocji w koncowce przygotowan . smile
      Jesli jest nieskladnie dziewczyny to przepraszam, pora juz pozna. wink
      • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 06:15
        > W sumie jest juz po polnocy wiec mozna powiedziec, ze 13 dni zostalo. Za dwa ty
        > godnie o tej porze jak wszystko dobrze pojdzie, bedziemy szczesliwymi nOwozenca
        > mi.

        Nie, nie będziecie, bo ślubu nie bierzecie. Ale rozmowa z tobą to jak grochem o ścianę.
        • dekkkada Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 08:38
          A ja szczerze zazdroszczę,też chciałabym mieć taki wspaniały,niezapomniany ślub. Mój był byle jaki,tylko cywilny,pobraliśmy się tylko ze względu na moją ciążę. Wprawdzie było wesele,ale goście zamiast tańczyć i się bawić woleli chlać. Przykro mi,że nigdy już nie pójdę do ołtarza w białej sukni,nie będę mieć takich wspaniałych przedślubnych przygotowań,mam wrażenie,że w życiu ominęło mnie coś bardzo ważnego. Dlatego lubię podczytywać wątki Zii,gratuluję i życzę,żeby wszystko się udało.
          • maj18-98 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 09:29
            dekkada, zwykle sie nie wpisuje w tym wątku bo jestem tylko podczytywaczem ale Twój post mnie rozwalił, to bardzo przykre że masz takie wspomnienie, mam nadzieję ze mimo słabego początku jesteś teraz szczęśliwa, dobrze układa ci się z mężem a dziecko zdrowe,
            życzę ci dużo szczęścia, jeśli nawet ceremonia ślubna i wesele były niewarte zapamiętania to oby lata małżeństwa udowodniły ze kiepski początek prowadzi do idealnego finału!
            powodzenia!
            • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:27
              Nawiasem mówiąc jeśli się chce (i ma możliwości finansowe) można urządzić fajny i niezapomniany ślub cywilny, moja koleżanka taki miała (na ok 60 gości) i była bardzo zadowolona, miała super przyjęcie w pewnej restauracji z ogrodem, wszystko ślicznie po przybierane , fotograf, białą długą suknię (czyli oprócz braku przysięgi w kościele dokładnie to samo co przy kościelnym).
          • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 09:31
            dekkkada napisała:

            > A ja szczerze zazdroszczę,też chciałabym mieć taki wspaniały,niezapomniany ślub
            > . Mój był byle jaki,tylko cywilny (...)

            No nie rozśmieszaj mnie. Zdajesz sobie sprawę, że w tej chwili obraziłaś mnie i wiele uczestniczek tego forum? A najzabawniejsze jest to, że przeciwstawiasz swój "tylko cywilny" rytuałowi przejścia Zii. Dla twojej wiadomości, Zia nie bierze wprawdzie "tylko cywilnego", ale nie bierze w ogóle ŻADNEGO ślubu
          • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:19
            dekkkada napisała:

            > A ja szczerze zazdroszczę,też chciałabym mieć taki wspaniały,niezapomniany ślub
            > . Mój był byle jaki,tylko cywilny (...),
            > Przykro mi,że nigdy już nie pójdę do ołtarza w białej sukni,nie będę mieć takich
            > wspaniałych przedślubnych przygotowań(...)

            Skoro mowisz, ze mialas "tylko" cywilny, to przeciez nic nie stoi na przeszkodzie (no chyba,ze brak wiary), aby do tego "oltarza" isc w bialej sukni. Nawet z tym samym mezem LOL

            Mozesz sobie rowniez zafundowac odnowienie przyczen malzenskich z odpowiednia otoczka (to, tak w ramach rekompensaty za smutny slub). Humanisci sei uciesza smile
      • marenka.w Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 09:29
        Dawno mnie tu nie było...A Ty Zia jeszcze nie wyszłaś za mąż wink ?
      • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 09:35

        o k..... suspicious
        • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 09:46
          No moje słowa dokładnie. Po przeczytaniu tego posta doszłam do wniosku, że Zia powinna pisać Harlequiny.
      • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 10:08
        zia86 napisała:

        > Magiczny, szalony, nieprzewidywalny ale przede wszystkim bylo w n
        > im duzo milosci i radosci a zakonczy sie pieknym otwarciem wrot ku nowej przygo
        > dzie, ktora bedziemy przezywac zjednoczeni. Przepelnia mnie szczescie i spokoj
        > i pewnosc slusznosci decyzji

        No rzeczywiście Zia, masz harlequinową żyłkę pisarską wink
        • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 10:28
          czesc zia, czesc Dziewczyny!

          dawno mnie tu nie bylo, widze, ze wszystko zmierza ku szczesliwemu koncowi. podobnie jak moja sesja i obrona, ze pozwole sobie na mala nutke prywaty. ale wrócmy do watku glownego, czyli do ziowego-nie-slubu smile widze, ze pojawily sie naciski, by zia odpowiedziala na pytania co z ameryka i wizami. zgodnie z moimi przypuszczeniami, zia zmienila raptownie temat(jak zawsze..), wklejajac wielorybki (sliczne, ale nie za 200 zl, blagam tongue_out), chociaz rzeczy (nagródy) z wieczorow panienskich MIALY NIE BYC PUBLIKOWANE przed godzina "zero". ale grunt, ze forumowiczki zeszły z ciezkiego tematu.
          o czym by jeszcze napisac. o wlosach, których nikt nie widzial, bo ksiezniczka jest chora? wink zia, zrob cos, bo zaczyna sie nudzic nam smile
          ach i o co chodzi z tym porodem?

          pozdrawiam!
          • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:22
            >> ach i o co chodzi z tym porodem?

            Tutejsze panienki bulwersują się tym, że Zia napisała o tym że będzie miała CC (w razie ciąży, ze względów zdrowotnych), że to niby bardzo intymne i co tam jeszcze...
            Niech wobec tego lepie nie wchodzą na inne ogólnodostępne fora gdzie inne panienki (choć w zasadzie już mężatki najczęściej) licytują się która miała więcej szwów na tym i owym po porodzie albo opisują kolor i zapach śluzu na majtkach pytając się innych forumowiczek czy to dni płodne czy infekcja. Jakoś nikt im nie wypomina, że to "zbyt intymne", zaś sama ogólna informacja o konieczność CC podana przez Zię strasznie oburza tutejsze Panie.
            • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:31
              Jeśli ktoś ma potrzebę wyzewnętrzniania się (bez względu na to, czy to adopcje, CC, uczucia), to jego sprawa, mnie to nie robi. Chyba że dowiadujemy się czegoś naprawdę dziwnego - jak to, że Mikołaj pluł na KK, a potem nieomal wziął ślub w tym obrządku...
            • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:45
              dziekuje gazeto smile
              widze roznice miedzy innymi rewelacjami z ziowskiego swiata a informacja o CC. zreszta, jesli komus potrzeba idealnego świata, niech wejdzie na ematke.
            • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:46

              nie zrozuniałas o co chodzi, ale wcale mnie to nie dziwi u osoby, dla ktorej dziecko to to samo co pies.
              Dziwi mnie natomiast twój masochizm wchodzenia na fora typu CIP, gdzie aż ocieka obrzydliwymi szczegółami.

              Zia to chyba jedyna osoba na świecie, dla której rozmowa o wizie (w kontekście tylko, czy ją ma czy nie ma) jest bardziej intymna niz rozmowa o porodzie i o warach klimakterycznych.

              • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:49
                i psa i dziecko nalezy kochac, ze inna miloscia, to taki szczegol.. ale chwila! to mialo byc do gazety czy do mnie?
                • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:51

                  no co ty, do gazety oczywiście.
            • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:46
              Gazeto, a nie zauważyłaś, że te inne fora są specjalnie dla kobiet w ciąży i po porodzie?
              Może Zii ktoś napisał, że to bardzo intymne sprawy, ale przede wszystkim było pisane, że NIE ZA BARDZO ZGODNE Z TEMATYKĄ FORUM ORAZ JEJ ŚLUBU I WESELA, o czym ciągle pisze, nie chcąc odpowiedzieć na niewygodne pytania (w tym pytanie o wizę, co notabene związek z jej ślubem ma i to spory - w końcu bez wizy nie odbędzie się wymarzona rejestracja ślubu w LV).
              Więc se daruj takie bzdurne argumenty. Ryli.
              • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:25
                Jakiś czas temu jedna forumowiczka (nicka przyznam nie pamiętam) założyła wątek na tym forum o swojej ciąży i jakoś nikt jej nie czynił wyrzutów.
              • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 16:56
                Gazecia nie zrozumiał, że o intymności pisano, bo dla Zii kwestia porodu nie jest intymna, a kwestia posiadania wizy - jest.
            • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 15:12
              I tu jest sedno sprawy: nie chcą czytać, NIE WCHODZĄ. Btw dość ciekawe masz zainteresowania, skoro śledzisz takie tematy.

              Nikt też się nie bulwersuje tym, że Zia pisała o koniecznej cesarce. Ot zabawne jest to, że wiza jest informacją prywatną (a raczej stała się taką jakieś 3 dni temu), a poród, problemy rodzinne i pierwszy raz to normalne informacje które się sprzedaje bylekomu na forach.
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:44
            Nagrody z wieczorow panienskich?
            • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:46
              moze cos pomieszalam, ale te wielorybki nie miałybyc "nagroda" za wykonanie jakiegos zadania?
              • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:50

                na wesleu oktawia, na weselu te konkursy będą smile
                ja wiem, że to akurat bardziej nie mieści sie w głowie, by z goścmi w Andelsie zabawiac się w ciepło-zimno, czy raz-dwa-trzy-baba jaga patrzy, ale tak będzie, taka jest niestety prawda tongue_out
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:50
                Nie, zupelnie nie. smile Po pierwsze osiagniecia sa weselne a nie panienskie. Poza tym one sa czescia zadania a nie nagroda. W takiej ilosci postow moze sie jakas informacja zapodziac.
                • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:05
                  aaaaa! juz teraz wiem o co kaman. ile kupilscie tych wielorybków? przypomina to takie zabawy choinkowe w przedszkolu, ze sie zbieralo jakies fanty rzeczowe, za zrobienie czegos tam no i wodzirej był i muzyka grala.. ale mialam 9 lat.
                  zia, rozumiem, ze zabawa bedzie sie odbywala jako czesc wesela a nie jako glowna atrakcja? co ze starszymi goscmi?
                  • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:14

                    oktawia, no weź, oplulam monitor, bo wlasnie wyobraziłam sobie staruszków na wózkach pędzących po andelsowych zakamarkach w poszukiwaniu fantów big_grin
                    • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:25
                      przepraszam suspicious
                  • mankencja Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:15
                    to dlugo do przedszkola chodzilas
                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:23
                    Nie, nie tak to bedzie wygladalo. To jest czesc jednego z zadan, nikt nie bedzie szukal niczego tak jak np. jajek wielkanocnych. Zabawa w te osiagniecia bedzie trwala caly czas wesela, beda karty i kazdy bedzie mogl wziac udzial ale przymusu nie bedzie. smile
                    • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:28
                      zia, a nie lepiej by bylo, bo i tak przeciez prawdziwego slubu nie macie, wynajac jakis zamek i sie pobawic w agenta (reality show na tvn)? bardziej mi to pasuje niz do andelsa z kiecka za niewiadomo jaka kase etc. ach, pamietam jak pisalas o disnejowskich poprawinach.. szkoda, ze ich nie bedzie, niezle tło dla zabaw waszych.
                    • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:32
                      poza tym Zia mowila, ze praktycznie nie bedzie osob starszych (oprocz dziadka, tak?), wiec wez i odpusc te teksty o pedzacych na wozkach staruszkach
                      • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:37
                        skorek raczej zartowala i mnie tez rozsmieszyla wizja pedzacych na wozkach dziadkow, sorrki tongue_out wiec nie spinaj tak posladkow
                        • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:11
                          tak, tak bardzo zabawne.
                          zapewne bedzie tez takie dowcipne jak dozyjesz wieku dziadkow i bedziesz marzyc o moich spietych posladkach
                          • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:35
                            jezu, błagam Cie. ostatnia rzecza o jakiej bede kiedykolwiek marzyc to twoje SPIETE POSLADY. LITOSCI. i jestem pogodzona z faktem, ze bede stara i ze mlodsze dziewczeta bede sie smialy z mojego niedolestwa w sposob nieprzekraczajacy granic dobrego smaku. nikt nie chcial nikogo obrazic ani tym bardziej obsmiac w negatywnym znaczeniu tego slowa. jeszcze nie dociera?
                            • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:45
                              niebieska.oktawia napisała:

                              > jezu, błagam Cie. ostatnia rzecza o jakiej bede kiedykolwiek marzyc to twoje SP
                              > IETE POSLADY.

                              Kotek,skoro teraz zamartwiasz sie o moje posladki, to jestem przekonana,ze kiedy nie bedziesz mogla swoich w ogole spiac, z sentymentem wspomnisz o moich EOT
                              • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:51
                                Plastusiu, twoje POSLADY przejda ta sama "droge", co i moje, wiec moze zacznij je teraz cwiczyc, bo pozniej moze byc juz dla nich i dla otoczenia (if you know what i mean) za pozno kiss
                                • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:11
                                  niebieska.oktawia napisała:

                                  > (...), bo pozniej moze byc juz dla nich i dla otoczenia (if you know
                                  > what i mean)
                                  O! widze, ze jestes tak samo blyskotliwa jak i dowcipna.
                                  Jedziesz, slonko, jedziesz!
                                  Niebieska is back!
                                  • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:19
                                    nie kiss aczkolwiek rozbawiłas mnie: "jedziesz, slonko, jedziesz" kiss forumki z podniesionym cisnieniem sa zabawne i niechcacy dotykaja dna smile
                                    • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:26
                                      niebieska.oktawia napisała:

                                      > forumki z po
                                      > dniesionym cisnieniem sa zabawne i niechcacy dotykaja dna smile

                                      no prosze! a ja watpilam w Twoj polot. a tu jednak zalapalas. Brawo niebieska, wyrabiasz sie
                                      • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:39
                                        za to ty nadal intelektem nie grzeszysz i probujesz odczytac sens, którego nie ma, bo nie pisalam o sobie kiss moje cisnienie jest w normie, jak na razie to ty masz problemy z utrzymaniem emocji na wodzy o czym swiadcza proby, nieudolne, dokopania mi smile postaraj sie mocniej kiss
                          • amantedelsole Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:49
                            russian_roulette napisała:

                            > tak, tak bardzo zabawne.
                            > zapewne bedzie tez takie dowcipne jak dozyjesz wieku dziadkow i bedziesz marzyc
                            > o moich spietych posladkach

                            Hahhaha padłam big_grin
                      • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 09:29
                        russian_roulette napisała:

                        > poza tym Zia mowila, ze praktycznie nie bedzie osob starszych

                        jak to praktycznie nie będzie? poodmawiali po zaproszeniach ?

                        będą rodzice, dziadkowie i ciocie, i wujkowie, i chrzestni ... chyba ?

                        No przecież nie będą sami wojownicy z RPG ? uncertain
                        • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 11:56
                          skorek napisał:
                          > będą rodzice, dziadkowie i ciocie, i wujkowie, i chrzestni ... chyba ?
                          >
                          > No przecież nie będą sami wojownicy z RPG ? uncertain

                          no dobrze, i tych rodzicow, cioc, wujkow, chestnych (dziadkow nie licze) - ludzi, zakladam, przed 50 zaliczasz do (cytuje z pamieci) "staruszkow pedzacych na wozkach"?
                          • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 12:17
                            ciocie nie cioc (ma sie rozumiec)
                          • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 13:59

                            ale dlaczego zakładasz, że wszyscy dziadkowie, wujkowie i ciocie Zii i Mikołaja mają mniej niż 50 lat ?
                            dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że rodzice tych przed 50-tką (czyli też ciocie i wujkowie państwa młodych, pewnie ok. 70-letni) też zostali zaproszeni ?
                            no chyba, że jednak nie zostali zaproszeni uncertain
                            • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 14:11
                              skorek napisał:

                              >
                              > ale dlaczego zakładasz, że wszyscy dziadkowie, wujkowie i ciocie Zii i Mikołaja
                              > mają mniej niż 50 lat ?
                              > dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że rodzice tych przed 50-tką (czyli też ciocie
                              > i wujkowie państwa młodych, pewnie ok. 70-letni) też zostali zaproszeni ?
                              > no chyba, że jednak nie zostali zaproszeni uncertain

                              o ile sobie dobrze przypominam, to sama Zia mowila, ze u nich na weselu przedzial wiekowy zamyka sie w 20 - 50+. Powyzej 60 beda tylko trzy czy cztery osoby.
                              • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 14:22
                                russian_roulette napisała
                                > o ile sobie dobrze przypominam, to sama Zia mowila, ze u nich na weselu przedzi
                                > al wiekowy zamyka sie w 20 - 50+. Powyzej 60 beda tylko trzy czy cztery osoby.

                                o dlugo nie musialam szukac:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,619,104290994,104362593,Re_Nowy_slodki_bufet_.html
                                forum.gazeta.pl/forum/w,619,110758647,114095457,Re_Strona_internetowa.html
                                Zia wspominala o tym niezliczona ilosc razy.
                              • izab_27 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 15:07
                                "Blogerka Zia86 o ślubach wie wszystko. Swój z detalami planuje od 2,5 roku. Paula Stadler, bo tak naprawdę nazywa się Zia86, stała się forumową celebrytką. Jedno jest pewne - jej blog to kopalnia wiedzy dla wszystkich nowożeńców"

                                Forumowa celebrytkasmile
                                • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 15:18
                                  zab_27 napisała:

                                  > "Blogerka Zia86 o ślubach wie wszystko. Swój z detalami planuje od 2,5 roku. Pa
                                  > ula Stadler, bo tak naprawdę nazywa się Zia86, stała się forumową celebrytką. J
                                  > edno jest pewne - jej blog to kopalnia wiedzy dla wszystkich nowożeńców"
                                  >
                                  > Forumowa celebrytkasmile

                                  yyyy to do mnie???
                                  Rozczaruje Cie izab. stare i dawno zapomniane

                              • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 15:18

                                > o ile sobie dobrze przypominam, to sama Zia mowila, ze u nich na weselu przedzi
                                > al wiekowy zamyka sie w 20 - 50+. Powyzej 60 beda tylko trzy czy cztery osoby.


                                no i ... ? zabronisz mi wyobrażać sobie tego, co sobie wyobrażam ? big_grin
                                śmieszna jesteś.
                                • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 15:26
                                  skorek napisał:
                                  > no i ... ? zabronisz mi wyobrażać sobie tego, co sobie wyobrażam ? big_grin

                                  Prawie jak "beautiful mind" smile
                                  Kotek, rob co chcesz.
                                  • izab_27 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 15:49
                                    Jakoś nie czuję się rozczarowana.smile
                    • blue-mela87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:43
                      Czytam sobie i czytam i chyba muszę przestać bo ten wątek robi się zbyt absurdalny big_grin
                      Zia mam nadzieję, że faktycznie w jakiś sposób zarabiasz na całym tym cyrku...
                      Coś w twoich wypowiedziach i w tych częstych i przesłodzonych relacjach ze wszystkiego jest mocno nie tak. I to jak dużo dla Ciebie znaczy to, żeby wątek nie spadał za nisko na liście. Jak dla mnie mogą być dwa powody: albo jakaś chora potrzeba akceptacji i zaspokojenia próżności albo faktycznie czerpiesz ze swoich wywodów i zainteresowania forumowiczek jakieś korzyści finansowe.
                      Nie oczekuję odpowiedzi. I tak już nie będę tego wszystkiego czytać smile
                      • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:46
                        blue-mela, moze jeszcze przeczytasz moja odpowiedz. bo na samym poczatku pisalam podobnie jak Ty, ze zia kieruje chec dowartosciowania, potrzeba akeptacji etc, ale forumki zjechały mnie równo, zreszta zia podobnie (tzn zia milo oznajmiła, ze nie mam racji tongue_out). ciesze sie, ze nie jestem sama w podobnych teoriach.
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:23
                        Ja wiem, ze tO ciezko uwierzyc ale ja mam takI charakter, duzo rzeczy mnie cieszy. Zreszta byloby cos nie tak gdybym sie smucila przed tak pieknym dniem, w ktorym bede wychodzila za swojego ukochanego mezczyzne, prawda? smile
                        • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 13:38
                          zius, głuptasie przeslodki kiss nie o to chodzilo.
          • nighthrill Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 17:35
            Włosy dostępne na fb, wraz z nową sesją zdjęciową Ziismile Faktycznie kolor ładny, miedziany i intensywny.
            • kotka.zielonooka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 19:34
              Kolor włosów bardzo mi sie podoba smile
              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 20:12
                Ten kolor z sesji to jeszcze jest kolor przejściowy, teraz jest taki jak tam tylko jeszcze bardziej intensywny i odrobinkę ciemniejszy. smile
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 11:32
          A w zyciu nie przeczytalamnzadnego, w ogole romansy lubie srednio. wink Tak wczoraj mnie naszlo po prostu po telefonie narzeczonego i jak sobie wyobrazilam, ze za dwa tygodnie o tej
          porze bedziemy swietowac z naszymi najblizszymi. smile
      • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:22
        zia86 napisała:

        > W sumie jest juz po polnocy wiec mozna powiedziec, ze 13 dni zostalo. Za dwa ty
        > godnie o tej porze jak wszystko dobrze pojdzie, bedziemy szczesliwymi nOwozenca
        > mi. I tak sobie leze, bo choroba( a moze tez i ekscytacja) nie pozwala mi spac
        > i jestem naprawde szczesliwa. To byl( jeszcze sie nie skonczyl) naprawde wspani
        > aly okres. smile Magiczny, szalony, nieprzewidywalny ale przede wszystkim bylo w n
        > im duzo milosci i radosci a zakonczy sie pieknym otwarciem wrot ku nowej przygo
        > dzie, ktora bedziemy przezywac zjednoczeni. Przepelnia mnie szczescie i spokoj
        > i pewnosc slusznosci decyzji, kazdej PM zycze takich pozytywnych emocji w konco
        > wce przygotowan . smile
        > Jesli jest nieskladnie dziewczyny to przepraszam, pora juz pozna. wink

        Zia wydrukuj to koniecznie, schowaj gleboko. Wyjmij i przeczytaj po 15-20 latach.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:26
          Mam zamiar wszytkie watki wydrukowa i zachowac na pamiatke. wink
          • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 12:31
            zia, ale co chcesz wspominac z internetowego forum? jak Cie obrazaja? i bron boze, nie pokazuj tych wydrukow swoim dzieciom, ja nie chce wiedziec jak moja Mama przezywala pierwszy raz ani ze forum wchodzilo w jej zarobki, kompetencje, inteligencje i wykszatalcenie.

            mam pomysl, kup sobe spersonalizowanego wielrobyba smile
            • zoye Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 22:30
              dzieci same znajdą
          • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 26.06.11, 14:23
            zia86 napisała:

            > Mam zamiar wszytkie watki wydrukowa i zachowac na pamiatke. wink

            Może z tego powstać współczesna powieść "Malowany ptak"...
            • skorek Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 27.06.11, 09:19

              gazeta_mi_placi napisała:

              > zia86 napisała:
              >
              > > Mam zamiar wszytkie watki wydrukowa i zachowac na pamiatke. wink
              >
              > Może z tego powstać współczesna powieść "Malowany ptak"...



              gazeta, a ty znasz zakończenie malowanego ptaka ? tego życzysz swojej przyjaciólce zii ?
    • sangrita Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 15:26
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,9822097,Slub_marzen__ale_co_potem_.html
      Ku rozwadze, Zia, ku rozwadze.
      Chociaż teraz to już pozamiatane.
      • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 15:40
        Mnie to nie dopadnie, ja zawsze płynnie przeskakuje z jednego okresu do drugiego, na pewno znajdę sobie równie fascynujące zajęcie, no i przede wszystkim będę miała swoje "rycerza na białym koniu" obok siebie. smile Nie uważam żeby małżeńskie randki i spędzanie czasu było mniej ciekawe od tego narzeczeńskiego. smile
        • sangrita Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 15:58
          > Nie uważam żeby małżeńskie randki i spędzanie czasu było mniej ciekawe
          > od tego narzeczeńskiego. smile

          To chyba właśnie jeden z problemów wymienionych w artykule ("w dzisiejszym świecie ślub już nie gwarantuje (...) niczego konkretnego").

          Poza tym zainteresowało mnie jeszcze "Zdrowe podejście do ślubu to takie, kiedy traktujemy tę uroczystość jako rytuał, którego głównym celem jest formalne uwieńczenie związku".
        • izab_27 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:12
          Podczytuję wątek od dawna i jestem bardzo ciekawa finału tych wszystkich dziwacznych przygotowań. Nie boisz się, że ktoś przyjdzie pod hotel i obrzuci Cię jajkami? Obnażyłaś wszystkie szczegóły "ślubu" i wesela, więc nie zdziwiłabym się, gdyby tak się stało. Natrafiłam nawet na wątek, w którym ludzie ustawiali się na ten ślubuncertain Nie mogłabym spac spokojnie, będąc na Twoim miejscu.
          • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:39
            zia bedzie miala ochroniarzy. celebrytka suspicious
            • nutka07 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:42
              niebieska.oktawia napisała:

              > zia bedzie miala ochroniarzy. celebrytka suspicious

              Mikolaj wystawi swoja armie ludkow.
              • audrey_horne Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 22:04
                nutka07 napisała:

                > niebieska.oktawia napisała:
                >
                > > zia bedzie miala ochroniarzy. celebrytka suspicious
                >
                > Mikolaj wystawi swoja armie ludkow.

                Ok, wyobraziłam to sobie i parsknęłam śmiechemsmile))
            • gazeta_mi_placi Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 18:36
              A co w tym złego?
          • nutka07 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:40
            Zia sie nie boi. Pisala juz kilka razy, ze jest przygotowana na taka ewentualnosc.
            • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:47
              ale, kto bedzie na tyle nienormalny, zeby robic takie przedstawienie? nie iwem, ja moge byc zlosliwa, ale pewne rzeczy jednak nie mieszcza mi sie w glowie. ktos przjdzie pod kosciol, rzuci jajkiem i ucieknie?
              • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:50
                pod kosciol nikt nie przyjdzie, ale moze pod andelsa. wiadomo o co cho.
                • skorek Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 09:10

                  niebieska.oktawia napisała:

                  > pod kosciol nikt nie przyjdzie,


                  nie przyjdzie, bo i po co, skoro nie będzie tam zii tongue_out
          • chomiczkami Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:53
            Nie sądzę, żeby ktoś specjalnie popsuł to święto. Przypuszczam, że jeśli coś się zawali, to przez przypadek, przy tych wszystkich przejazdach, ścisłym planie itd.
            • nutka07 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 16:58
              Chyba nnie ma specjalnie scislego planu, oprocz godziny rozpoczecia ceremonii.
              Jak cos sie pozniej obsunie, to nic sie nie stanie.
              • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 20:18
                Plan mamy, ale jak się coś obsunie czy coś to tragedii nie będzie. smile
            • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:00
              niekoniecznie trzeba rzucac jajkiem, zeby zepsuc slub (w sumie wesele tongue_out). dla mnie sytuacja, kiedy na moja uroczystosc przychodza "niewiadomo skad" i "niewiadomo po co", przypadkowi gapie, byłaby nerwowa. moi rodzice pewnie by rowniez zaczeliby dopytywac skad ci ludzie i wiem, ze nie byliby zachwyceni, gdyby poznali prawde, ze internet, opisywanie dziwnych relacji rodzinnych na forum, problemow zdrowotnych mojej mamy etc(jesli robilabym tak jak zia tongue_out). no, ale przeciez zia sie po prostu cieszy tym dniem tongue_out
              • nutka07 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:04
                To jest 'zwyciestwo milosci' i nic go nie zepsuje.
                • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:12
                  mówisz tak, jakbyśmy żyli w xvii wieku a zia popełniałaby wielki mezalians na złość i na przekór wszytkim i wszystkiem tongue_out a przeciez to naturalna droga, jaka przechodzi wiekszosc zakochanych w sobie ludzi.
                  • nutka07 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:15
                    Ja mowie?
                    Nic takiego nie powiedzialam.
                    • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:18
                      "To jest 'zwyciestwo milosci' i nic go nie zepsuje. "

                      wydzwiek jest wlansie taki jak napisalam wyzej
                      • nutka07 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:32
                        'Zyciestwo milosci' to zwrot autorstwa Zii, wiec go uzylam.
                        Mozesz sobie zamienic na 'slub Zii' albo 'rytual przejscia' tongue_out
                        • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:44
                          a to przepraszam, zatem niech ten dien bedzie zwyciestwem milosci tongue_out
                • izab_27 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:36
                  Miłośc, jeśli w ogóle jakaś była, została zgubiona wśród ton motylków, spersonalizowanych znaczków, zaproszeń od Ceci i Bóg wie jeszcze czego. Sądzę, że cel osiągnęła - w końcu jest najsławniejszą panną młodą na forach internetowych. Pozostaje pytanie czy dla tego chwilowego, jak mniemam, blasku sławy warto było obdzierac się z najintymniejszych szczegółów życia?
                  • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 17:47
                    kolejna tongue_out naprawde nie rozumiesz, ze zia PO PROSTU w ten sposób cieszy sie ze swojego slubu? tongue_out jestes PODŁA tongue_out i "zdajesz sie rozumiec o czym mowa" czy jak to tam zia napisala tongue_out
                    • izab_27 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 18:11
                      Niebieska, większośc tutaj zgromadzonych "wydaje się nie wiedziec o czym mowa" tongue_out Nie czuje się więc jakoś specjalnie "wyróżniona"smile
                  • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 20:07
                    Iza miłość jest i całkiem dobrze się trzyma. Tego to już kompletnie nie rozumiem, na jakiej podstawie oceniacie moje relacje z narzeczonym. Poza tym dziwne by było wychodzić za mąż bez miłości. Przynajmniej dziwne dla mnie, bo wiadomo, że małżeństwa z rozsądku się zdarzają i czasem też się to bardzo fajnie udaje. smileNo ale ja bym tak nie chciała.
                    Poza tym nie wiem czemu zakładacie, że ja miałam jakiś ukryty cel w swoim pisaniu, po prostu z Wami pisałam, tak jak się plotkuje ze znajomymi przez telefon, tak ja sobie rozmawiałam o kolorach i motylkach z Wami. smile Naprawdę o nic oprócz porady i dobrej zabawy nie chodziło. Ale wiem, że u nas zawsze trzeba robić coś po coś, dlatego tak trudno niektórym z Was to zrozumieć. wink
                    • izab_27 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 21:00
                      Zia, cieszę się w takim razie, że ta miłosc jest.
                      Piszesz, że chodziło Ci jedynie o porady i dobrą zabawę. Po pierwsze: Ty nie korzystasz z niczyich porad, sama wiesz najlepiej co masz robic. Po drugie: czy Ty naprawdę dobrze się bawisz, gdy ludzie obrzucają Cię błotem? Podziwiam Cię za stoicki spokój, Ziasmile
                      • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 21:10
                        Korzystam, korzystam. smile Dużo mi dziewczyny pomogły, wiadomo, że nie wszystko zmienię tak żeby "forum" się podobało, bo to w końcu mój ślub. smile
                        Konstruktywna krytyka zawsze jest potrzebna, natomiast ta niekonstruktywna świadczy tylko o poziomie osoby wygłaszającej ją i ja nie mam zamiaru się tym absolutnie przejmować. smile
                        • aeris Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 21:36
                          zia - a po czym poznajesz krytyke konstruktywna od niekonstruktywnej?
                          • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 21:55
                            To jest chyba proste, konstruktywna jest wtedy kiedy po pierwsze można coś poprawić(czyli np. nie podoba mi się ten bukiet, ten projekt itd.) a poza tym kiedy np. mówi co jest złe, czyli np. nie podoba mi się w tym projekcie czcionka uważam, że jest nieczytelna. Natomiast niekonstruktywna jest wtedy kiedy nie można niczego już zmienić(to czasem się zdarza np. przy zdjęciach ze ślubu forumek), lub kiedy ktoś napiszę, że coś jest złe bo tak, albo jak jest to podszyte tylko i wyłącznie złośliwością.
          • z_plus_z Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 19:34
            > Podczytuję wątek od dawna i jestem bardzo ciekawa finału tych wszystkich dziwac
            > znych przygotowań. Nie boisz się, że ktoś przyjdzie pod hotel i obrzuci Cię jaj
            > kami?

            Nikt nie przyjdzie na ślub, bo Zia nie jest tak znana jak się Wam wydaje. Ona jest "celebrytką" tylko na 3 - 4 forach ślubnych. A takie fora przegląda garstka internautów, na dodatek dość dynamicznie się zmieniająca.

            Na Wykopie nikt się Ziostwem nie zainteresował. Na Demotywatorach też. "Impact memowy" jest słabiutki.
            Przy Gracjanie Roztockim Paula S. jest niemal anonimową osobą. smile
            • kast Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 20:01
              Demot był wink demotywatory.pl/2392173/zia86-planuje-slub-za-80.000-zl
            • sangrita Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 20:07
              Otóż to. Paula S. jest niemal anonimową osobą. Jej losy śledzi od kilkudziesięciu do kilkuset osób... Raczej na tej "sławie" nie zarobi, nikt jej na ulicy nie zacznie zaczepiać itp. Jedyny problem jest taki, że jak się wbije w Google jej nazwisko, to łatwo można trafić na opis pierwszego razu.
              • kolpik124 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 21:12
                Śledzi nie śledzi. Nikt nie wie ilu. Wedding crushers jeśli bedą chcieli zrobić dym to zrobią, a na pewno nie będą się tymi planami chwalić w sieci.

                W sieci porąbańców jest od groma, a zia wystawia im się jak tacy.

                Osobiście jednak stawiam, że wielki obsuw, jeśli będzie, nie będzie polegał na zakłoceniu dżamprezy, a najprawdopodobniej będzie nijako, mdło i motylkowo, aczkolwiek zia będzie pisać inaczej.
                • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 21:14
                  A dlaczego miałoby być mdło i nijako? Towarzystwo będzie zgrane, znające się, lubiące się bawić i mające podobne podejście do tego co to jest dobra zabawa, ja obstawiam, że ostatnich gości trzeba będzie wyganiać z parkietu. smile
                  • izab_27 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 21:37
                    zia86 napisała:

                    > A dlaczego miałoby być mdło i nijako? Towarzystwo będzie zgrane, znające się, l
                    > ubiące się bawić i mające podobne podejście do tego co to jest dobra zabawa, ja
                    > obstawiam, że ostatnich gości trzeba będzie wyganiać z parkietu. smile
                    I niech tak będzie, Zia. Życzę Ci tego.
                • polamana-parasolka Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 12:25
                  Mysle, ze wbrew pozorom, ten watek tak duzo ludzi nie sledzi. To jest jakas waska grupa ludzi przewijaca sie, przewaznie, na kilku forach. z moich kolezanek, ktore braly slub niedawno, zadna nie siedziala na zadnych forach slubnych.
                  • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 12:33
                    Ja też tak uważam. smile
                    • ceide.fields Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 14:04
                      Ciekawe ilu ziowych gości weselnych tu siedzi i dobrze się bawi podkręcając histerię wink
                • imasumak Re: Ślub marzeń, ale co potem? 01.07.11, 14:17
                  kolpik124 napisał:
                  a najprawdopodobniej będzie nijako, mdło i motylkowo, aczkolwiek zia będzie pisać inaczej.


                  Oczywiście możesz sobie pisać i myśleć co chcesz, całe szczęście Zia ma rodzinę, przyjaciół i znajomych, w których towarzystwie czuje się dobrze i z całą pewnością wraz z nimi spędzi ten piękny dzień tak, jak sobie wymarzyła, głęboko gdzieś mając tego typu złośliwostki. tongue_out
            • lapwing123 wykop 26.06.11, 22:13
              oj było byłoTekst linka
              • izab_27 Re: wykop 27.06.11, 10:51
                Zia, uderz się w piersi i powiedz, że popełniłaś błąd. To jedyne wyjście z tej chorej sytuacji. Nie wiem czy Twoim zamiarem było wywyłanie takie burzy wokół siebie, czy po prostu to wymknęło się w pewnym momencie spod kontroli. Twoje pogaduchy z forumkami już dawno przekroczyły granice dobrego smaku. Jesteś obrażana i wyszydzana, a ja po prostu nie wierzę, że Tobie (Wam) to odpowiada. Gdybym ja zrobiła taką szopkę z naszego ślubu, to obawiam się, że mój mąż uciekłby sprzed ołtarza. Zgadzam się z Niebieską - porady dziewczyn są Ci potrzebne jak diabeł w Częstochowieuncertain W końcu masz od tego sztab konsultantek, stylistek i grono zaufanych przyjaciółek.
                Nie życzę Ci źle, Zia. Obawiam się jednak, że jest mnóstwo ludzi, którzy
                liczą na Twoje potknięcie. Ja dziękuję za taką "popularnośc".uncertain
                Skoro się nie boisz napaści ze strony Twoich "fanów", to po co wynajęłaś ochronę?
                • anienka525 Re: wykop 27.06.11, 11:24
                  A ktoś jeszcze wierzy w istnienie konsultantek i stylistek?
                  • z_plus_z Re: wykop 27.06.11, 11:45
                    > A ktoś jeszcze wierzy w istnienie konsultantek i stylistek?

                    Stylistka to oczywisty fake. Natomiast konsultantki prawdopodobnie pojawią się jeszcze w realu, w dniu ślubu.

                    Nie wierzę natomaist, że na codzień doradzają Zii w czymkolwiek. Gdyby tak było, Zia musiałaby je zatrudnić na jakieś 3/4 etatu.
                  • zia86 Re: wykop 27.06.11, 12:11
                    Ach, miałam takiego ładnego posta i mi skasowało. wink
                    Więc jeszcze raz, dziewczyny ponieważ większość z Was jak widzę nie do końca wie na jakiej zasadzie działa konsultant ślubny więc szybki kurs, konsultant ślubny - z czym to się je. wink
                    Para może przyjść do KS na każdym etapie przygotowań i może go poprosić o pomoc w całości przygotowań, ich części lub tylko w konkretnych sprawach. PM może zwrócić się do wedding planera z konkretną wizją, częściową lub w ogóle z brakiem jakiejkolwiek wizji. W żadnym z tych przypadków KS nie jest od tego żeby coś PM narzucał. On może coś doradzić, wskazać lepsze rozwiązanie ale czy klient go posłucha to już tylko klienta decyzja. Dlatego, że to ślub i wesele danej PM a nie konsultanta ślubnego. Dlatego nie wiem skąd się bierze ciągły mit o tym, że KS podejmują decyzje za PM i tworzą ich ślub według swojego widzi misie. Konsultant ślubny nie ma obowiązku siedzieć przed mailem/telefonem itd. 24h/dobę, chyba, że jest to dzień ślubu i wesela.
                    My zatrudniliśmy konsultantów do pomocy w wykonaniu dla nas konkretnej wizji, oraz do konkretnych działań.
                    Co do stylistyki to zasada działania jest podobna, ona doradza a ja czy ktokolwiek może się zgodzić lub nie, bo to ja czy ktokolwiek będzie tę suknie czy inną rzecz nosił.
                • zia86 Re: wykop 27.06.11, 11:54
                  Izab, dlaczego mam się uderzać w piersi? Niczego złego nie zrobiłam. I czy z mojej strony rozmowy przekroczyły granice dobrego smaku? Czy w jakimkolwiek momencie byłam chamska, opryskliwa itd.
                  Nie wiem czemu każecie mi chować głowę w piasek. Taka jestem, tak żyje i jest mi z tym dobrze i mnie i mojemu narzeczonemu. Nie mam zamiaru zmieniać się tylko dlatego, że komuś to nie odpowiada i pokazuje to w dodatku w sposób poniżej dopuszczalnej granicy kultury.
                  Wiecie to tak jakbyście np. od lat się w jakiś sposób ubierały, który jest dla otoczenia szokujący i nagle np. zaczynacie tworzyć bloga o takim stylu ubierania się, sprawia Wam to dużą frajdę, czy przestajecie bo ktoś powie Wam, że jesteście tacy albo owacy bo się tak ubieracie? No chyba nie. Ja wiem, że u nas trzeba zawsze iść z nurtem i stać w szeregu, nienawidzić sąsiada bo ma ładniejszą krowę itd. ale naprawdę odpowiada Wam, że mamy taką mentalność? Świat ma dużo barw nie bójmy się ich. smile
                  • swiete.jeze Noc poślubna 27.06.11, 12:12
                    Zia, rozumiem, że relację ze zdjęciami też zamieścisz?
                    • zia86 Re: Noc poślubna 27.06.11, 12:17
                      Oczywiście razem z filmikiem i komentarzem. wink tongue_out
                  • izab_27 Re: wykop 27.06.11, 12:15
                    Ok, Zia skoro uważasz, że nie robisz nic złego, to ja nie mam zamiaru przekonywac Cię, że jest inaczej. To Twoje życie.
                    • zia86 Re: wykop 27.06.11, 12:21
                      Wiesz ja zawsze uważam, że wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego. smile Nie ma obowiązku czytania mojego wątku, każdy może nacisnąć w każdej chwili czerwony krzyżyk, a ja tylko przedstawiam historie swoich ślubnych przygotowań na forum do tego przeznaczonym i czasem biorę udział w dyskusjach ze znajomymi z internetu, a to, że mam takie poglądy a ktoś ma inne to też chyba nie jest nic dziwnego, dopóki obie strony umieją je wyrazić w sposób kulturalny to taka dyskusja jest rozwijająca, a ja ze swojej strony chyba nigdy granic kulturalnej rozmowy nie przekroczyłam. smile
                      • niebieska.oktawia Re: wykop 27.06.11, 13:10
                        obojetnie jakich słow bym nie użyła, ty i tak nie skumasz o co mi chodzi. kompromitujesz siebie, mikotaja i cala swoja rodzine. przykre. ale i tak z usmiechem bedziesz wmawiac wszystkim, ze jest ci dobrze z rola slodkopierdzacej i malo ogarniajacej dziewuszki bez studiow, pracy, ale z marzeniem zrobienia slubu o jakim za rok i tak nikt nie bedzie pamietal
                        • izab_27 Re: wykop 27.06.11, 13:30
                          niebieska.oktawia napisała:

                          > obojetnie jakich słow bym nie użyła, ty i tak nie skumasz o co mi chodzi. kompr
                          > omitujesz siebie, mikotaja i cala swoja rodzine. przykre. ale i tak z usmiechem
                          > bedziesz wmawiac wszystkim, ze jest ci dobrze z rola slodkopierdzacej i malo o
                          > garniajacej dziewuszki bez studiow, pracy, ale z marzeniem zrobienia slubu o ja
                          > kim za rok i tak nikt nie bedzie pamietal

                          I to jest doskonałe podsumowaniesmile
                          • zia86 Re: wykop 27.06.11, 13:36
                            Tak bo oczywiście trzeba mieć jeden sposób na życie a marzenia można spełniać po skończeniu dwóch kierunków studiów i przepracowaniu przynajmniej 10 lat. wink Niestety ale to Wy nie rozumiecie co Wam próbuje przekazać.
                            • skorek Re: wykop 27.06.11, 13:47

                              wiemy wiemy smile
                              próbujesz nam przekazać, że twoim marzeniem (osoby "dojrzałej", bo 25-letniej) jest jednodniowa wspólna zabawa z przyjaciółmi i urządzaniu tej imprezy poświęciłaś prawie 3 lata ze swojego życia i wszystko temu podporządkowałaś.
                              jeśli to było sensem twojego istnienia to OK, marzenie zrealizowałaś, ale pozwól, że inni wyrażą swoje zdanie, iż takie marzenia są płytkie i na poziomie 10-latki.

                              • zia86 Re: wykop 27.06.11, 13:51
                                Nie, próbuje Wam przekazać, że ludzie są różni i nie powinno się ich wtłaczać do jednego "obiektywnego" sposobu życia i myślenia. smile
                              • lili-2008 Re: wykop 27.06.11, 14:49
                                Ale to nawet nie jest aż tak istotne. Wiele osób urządza wielkie weseliska, z masą atrakcji, za ogromne pieniądze, poświęcając na to parę lat (no, może nie aż tak bardzowink).
                                Sednem sprawy jest to, że Zia ośmieszyła siebie, narzeczonego i rodzinę. Opisuje dziwne rzeczy, o które nikt nie pyta, na których opierają się potem forumowicze jeżdżąc po niej i jej bliskich, jak po łysej kobyle.
                                Niech sobie organizuje jak chce, za ile chce, w czasie jaki jej odpowiada. Problem jest w tym, że jak już będzie po wszystkim w całym internecie będzie się można natknąć na setki obraźliwych postów oraz prywatnych informacji z jej życia, które ją po prostu ośmieszają i które zdecydowanie powinna zachować swego czasu dla siebie.
                                Smutne jest to, że Zia nadal nie pojmuje ewentualnych konsekwencji swojego ekshibicjonizmu i z uśmiechem na ustach pisze, że takie posty świadczą nie o niej, że ona tylko sobie z nami plotkuje bla bla bla.
                                Czasami mam wrażenie, że Zia nie jest do końca sprawna umysłowo (od razu przepraszam za ten osąd), bo chyba każdy normalny, w miarę myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego, co się wokół niego dzieje.
                                Czy naprawdę coś by się stało, jakby Zia nie wspominała (niby tak od niechcenia) o swoim pochodzeniu, o rodzicach, o problemach zdrowotnych rodziców, swoich, o lesbijskich związkach, pierwszym razie z Mikołajem etc.? Po co to wszystko? Zwłaszcza, że nie jest od prawie początku anonimową osobą. Chyba każdy zainteresowany jej ślubem wie, jak ma na imię, nazwisko, jak się nazywa jej facet, rodzice, skąd jest, skąd jest Miko, gdzie mieszkają, jakie mają plany.
                                I widząc nienawiść do swojej osoby na niektórych portalach (vide kafeteria, wykop, demoty) nadal w to wszystko brnie i nadal rzuca nieistotne dla forum informacje, po których zaczyna się lawina obraźliwych postów, a w zamian ukrywa takie, które z forum są związane i jej osobie nic nie mogą zaszkodzićbig_grin Absurd jakiś. Pokręcona logika.

                                Mam nadzieję Zia, że Twój przyszły pracodawca/klient nie zajrzy do netu w poszukiwaniu info o Tobie, bo może się trochę przerazićwink Niestety coraz więcej osób prześwietla przyszłych podwładnych/wykonawców również w necie.
                                • anna.vanilla Re: wykop 27.06.11, 18:22
                                  lili-2008 napisała:
                                  > Czy naprawdę coś by się stało, jakby Zia nie wspominała (niby tak od niechcenia
                                  > ) o swoim pochodzeniu, o rodzicach, o problemach zdrowotnych rodziców, swoich,
                                  > o lesbijskich związkach, pierwszym razie z Mikołajem etc.? Po co to wszystko? Z
                                  > właszcza, że nie jest od prawie początku anonimową osobą. Chyba każdy zainteres
                                  > owany jej ślubem wie, jak ma na imię, nazwisko, jak się nazywa jej facet, rodzi
                                  > ce, skąd jest, skąd jest Miko, gdzie mieszkają, jakie mają plany.

                                  Masz racje, Lili, wlasnie to jest "zialosne" i niesmaczne. Nie chodzi o to, jak ktos tu pisal, ze poruszane sa intymne tematy, wyciagane jakies prywatne fakty z zycia. Niech sobie beda, do tego takze sluzy forum (czy to odpowiednie forum, to juz kolejny problem, ale nie o tym mowa). Jesli mloda dziewczyna chce opisac swoj pierwszy raz, bo czuje taka potrzebe, niechze to robi. Niech mloda matka wymienia sie doswiadczeniami z porodu z innymi matkami. A jesli ktos ma potrzebe pisac o klimakterium swojej mamy, bo chce np. jej pomoc - niech korzysta z odpowiednich watkow, po to one sa.
                                  Ale, na litosc boska, to wszystko robimy ANONIMOWO.
                                  Tu, gdzie istniejemy jako konkretna osoba ze swiata realnego, nie wyciagamy na swiatlo dzienne spraw intymnych. O tym wie kazde dziecko (odpowiednio wyedukowane przez rodzicow).
                                  I jeszcze pal licho, jesli piszemy tylko o sobie. Ale gdy wszyscy wiedza, ze nazywasz sie Kasia Malinowska, to nawet bedac osoba o Bardzo Malym Rozumku, nie piszesz o problemach zdrowotnych swojej matki Hermenegildy Malinowskiej.
                                  Swoja droga, miec taka "corke-bzdurke" jak Zia, to naprawde nieszczescie...
                            • izab_27 Sesja 27.06.11, 14:32
                              Zia, czy ty nie powinnaś miec teraz sesji egazminacyjnej?
                              • kolpik124 Re: Sesja 27.06.11, 14:44
                                Zia wzięła, jak na to mówią w Polsce, gap year.
                                • zia86 Re: Sesja 27.06.11, 14:50
                                  Zia już to kilkukrotnie wyjaśniała, więc nie powtarzajcie plotek. wink
                                  • lili-2008 Re: Sesja 27.06.11, 14:52
                                    Zia wyjaśniała to tak, że nadal nic nie wiadomo. Stąd właśnie biorą się plotki.
                                    • zia86 Re: Sesja 27.06.11, 15:19
                                      To albo mam tłumaczyć ze szczegółami albo mam nie zdradzać niczego, musicie się na coś zdecydować. wink
                                • izab_27 Re: Sesja 27.06.11, 14:52
                                  kolpik124 napisał:

                                  > Zia wzięła, jak na to mówią w Polsce, gap year

                                  Nie wytrzymamsmile
                            • krulovaarletka Re: wykop 27.06.11, 21:58
                              Zia, jestes bez studiów?! Ja na Twoim miejscu zabiłabym się wink To jest straszne! Skończone studia to podstawa egzystencji w tym świecie ;]
                              Uwielbiam obłudne komentarze dziewczynek które skończyły tandetąa , prywatna 'uczelnie' - licencjat oczywiście i maja się za wielce wykształcone smile
                              Żeby nie było....
                              • krulovaarletka Re: wykop 27.06.11, 21:59

                                > Uwielbiam obłudne komentarze dziewczynek które skończyły tandetąa , prywatna 'u
                                > czelnie' - licencjat oczywiście i maja się za wielce wykształcone smile
                                > Żeby nie było....
                                >
                                > Ja zaczynam pisać doktorat, dzięki temu będę żyła lepiej i przede wszystkim dłużej wink
                              • aretahebanowska Re: wykop 27.06.11, 22:36
                                > Zia, jestes bez studiów?! Ja na Twoim miejscu zabiłabym się wink To jest straszn
                                > e! Skończone studia to podstawa egzystencji w tym świecie ;]
                                > Uwielbiam obłudne komentarze dziewczynek które skończyły tandetąa , prywatna 'u
                                > czelnie' - licencjat oczywiście i maja się za wielce wykształcone smile
                                > Żeby nie było....
                                Widzisz, jak Ty nic nie kumasz. Nie chodzi o to, żeby mieć skończone studia. Spokojnie można sobie radzić bez. Często nawet lepiej niż po. Tyle, że jak się nie ma ma konkretnego wykształcenia (tylko ogólne na poziomie liceum, jak Zia) to coś konkretnego trzeba umieć i wtedy wykorzystać to do zarabiania na życie. Pytanie za 100 pkt. - co umie Zia, poza słodko-pierdzącymi tekstami o zwycięstwie miłości, podkradaniem cudzych zdjęć z netu, wstawianiem emotków wszędzie gdzie trzeba i nie trzeba. Nic więcej nie zauważyłam. Do pisania się zresztą nie nadaje, bo jednak trzeba umieć pisać, a z tym ma lekki problem.
                                • krulovaarletka Re: wykop 27.06.11, 23:03
                                  tanie za 100 pkt. - co umie Zia, poza słodko-pierdzącymi tekstami o zwycięstwie
                                  > miłości, podkradaniem cudzych zdjęć z netu, wstawianiem emotków wszędzie gdzie
                                  > trzeba i nie trzeba. Nic więcej nie zauważyłam. Do pisania się zresztą nie nad
                                  > aje, bo jednak trzeba umieć pisać, a z tym ma lekki problem.


                                  Mi chodzi tylko oto ,że to nie nasza sprawa. Ona nie pyta nas co ma zrobić po LO, gdzie pracowac i jak zarabiać pieniądze....
                                  Wkurzaja mnie te komentarze typu ' dziewczynko bez studiów'. Ktoś kto tak pizse również nie wykazuje się wysokim poziomem kultury i wykształcenia, nie sądzisz?
                                  • audrey_horne Re: wykop 28.06.11, 02:07
                                    Problem w tym, że Zia wydaje oszczędności życia babci na jednonocną imprezę, poświęciła temu całkowicie ostatnie trzy lata, a o przyszłości w ogóle chyba nie myśli. Wie, że chce się przeprowadzić do Warszawy, ale co tam będzie robić? Z czego będzie żyć? Co w ogóle robi w tym kierunku? Dokształca się, zdobywa doświadczenie, zawiera kontakty? O to chodzi, a nie brak studiów. Znam bardzo inteligentnych ludzi bez matury, którzy pozakładali własne biznesy i świetnie sobie radzą w życiu, ale oni mieli konkretny plan na życie i coś w tym kierunku robili.
                                    • zia86 Re: wykop 28.06.11, 02:27
                                      Zia chce robić to samo co do tej pory, czyli organizować śluby. smile Myślę, że dość dobrze poznałam rynek a i kontaktów trochę się nazbierało, poza tym wszystko przećwiczyłam na sobie, więc będzie dobrze. smile
                                      • anna.vanilla Re: wykop 28.06.11, 03:54
                                        zia86 napisała:

                                        > Zia chce robić to samo co do tej pory, czyli organizować śluby. smile Myślę, że do
                                        > ść dobrze poznałam rynek a i kontaktów trochę się nazbierało, poza tym wszystko
                                        > przećwiczyłam na sobie, więc będzie dobrze. smile


                                        Nie wiem, dlaczego, ale cos mi mowi, ze o klientow bedzie nielatwo...

                                        Poznalas rynek, mowisz...
                                        • johanka79 Re: wykop 28.06.11, 09:07
                                          jak ktoś przeczyta Twoje wątki to wątpię żeby chciał Ci powierzyć organizacje swojego ślubu i wesela, przecież Ty jesteś totalnie niezdecydowana i niezorganizowana
                                          • z_plus_z Re: wykop 28.06.11, 10:00
                                            > jak ktoś przeczyta Twoje wątki to wątpię żeby chciał Ci powierzyć organizacje s
                                            > wojego ślubu i wesela

                                            Wątek z czasem spadnie a Zia może uroczo serwować linki do swoich "achievmentów": na Bridelle, w "Dużym formacie", na stylemiasta.pl. Wg tych artykułów Zia przygotowała idealny ślub oraz poprawiny jakich Polska jeszcze nie widziała. wink
                                            • lili-2008 Re: wykop 28.06.11, 10:07
                                              Wątek może i spadnie, ale wpisując w google jej dane osobowe wszystko wyskoczytongue_out
                                              • amantedelsole Re: wykop 28.06.11, 10:26
                                                Dziewczyny, po co się tak wyżywać na biednej zii. Nikomu to pożytku nie przynosi, a satysfakcja, że samemu się robi, inaczej/ lepiej/ mądrzej (według własnej opinii oczywiście) chyba nie jest warta tego, żeby komuś sprawiać przykrość. Zia Wam mówi, że chce spróbować w branży ślubnej, a Wy od razu kopa jej, że sobie nie poradzi, że nikt jej nie zatrudni etc. Nawet jeśli tak będzie, to chyba może spróbować i mieć taki plan, prawda? Tak mi się to bardzo z naszą Polską kojarzy- dokopać, sprowadzić do parteru, wcisnąć w swoje własne ramy. Cieszcie się tym, co macie, i nie martwcie się na zapas o zię. Przecież Wy jej zatrudniać nie musicie, każdy ma prawo wyboru i tyle.
                                      • violetlake Re: wykop 28.06.11, 09:33
                                        > Zia chce robić to samo co do tej pory, czyli organizować śluby. smile

                                        Piękne marzenie i dobrze Ci życzę.
                                        ...Choć niestety podzielam zdanie, że sama osobiście nie skorzystałabym z Twoich usług,no chyba że bym nie miała o tobie pojęcia, jak działasz i co ''osiągnęłaś''. Ale chyba na twoje szczęście, nie wszyscy rzucają się do internetu by sprawdzać wykonawców (choć pewnie większość)

                                        Myślę, że do
                                        > ść dobrze poznałam rynek a i kontaktów trochę się nazbierało, poza tym wszystko
                                        > przećwiczyłam na sobie, więc będzie dobrze. smile

                                        Jak wiadomo, poznałaś głównie rynek zagraniczny....
                                        A doświadczenia w organizowaniu,niejedna panna młoda ma tyle samo lub więcej co Ty (i nie chodzi mi tu o ilość lat, które się poświęca organizacji...)
                                        • lili-2008 Re: wykop 28.06.11, 10:06
                                          Myślę, że w obecnych czasach, przy takim dostępie do informacji w necie oraz biorąc pod uwagę fakt, że śluby zawierają już ludzie urodzeni w późnych latach 80-tych, którzy z netu korzystają codziennie przypuszczam, że 90% sprawdzi kimże jest Paula S. - właścicielka agencji w-p.
                                          Po wpisaniu imienia i nazwiska jako jedne z pierwszych wyskakują linki do kafeterii, potem można przeczytać artykuły o Zia, gdzie bynajmniej nie prezentuje się w dobrym świetle, dowiadujemy się jakiego ma nicka i tak oto zaczyna się zabawatongue_out
                                          Po takich informacjach musiałabym upaść na głowę, żeby ją zatrudnić.
                                          Zia, rozważ może zmianę nazwiskawink
                                          • z_plus_z Re: wykop 28.06.11, 10:24
                                            > którzy z netu korzystają codziennie przypuszczam, że 90% sprawdzi kimże
                                            > jest Paula S. - właścicielka agencji w-p.

                                            No ja wiem, że to za parę lat będzie płacz.

                                            Obecnie obserwuję, jak jedna z "gwiazd internetu" - ponieważ nie może znaleźć pracy - próbuje zatrzeć po sobie wszelkie ślady w sieci. Niestety, daremnie. Nazwisko i nick tej osoby krążą zawsze w pakiecie z głupkowatymi filmikami.
                                      • aretahebanowska Re: wykop 28.06.11, 09:36
                                        > Zia chce robić to samo co do tej pory, czyli organizować śluby. smile Myślę, że do
                                        > ść dobrze poznałam rynek a i kontaktów trochę się nazbierało, poza tym wszystko
                                        > przećwiczyłam na sobie, więc będzie dobrze. smile

                                        No, Ty to potrafisz rozbawić od samego rana. Może zajmij się kabaretem?
                                      • izab_27 Re: wykop 28.06.11, 10:29
                                        Do tej pory zajmowałaś się organizacją jednego ślubu i zajęło Ci to trzy lata. Poznałaś rynek, ale ten drogoamerykański,a my mieszkamy w biednej Polsce i większosc z nas nie ma do dyspozycji 100 tyś złotych. I jakie kontakty, Zia? Z mistrzem ceremonii czy przemiłą obsługą z Andelsa? Zejdź na ziemię albo ktoś Cię zrzuciuncertain
                                        • zia86 Re: wykop 28.06.11, 11:52
                                          Nieprawda, znam bardzo dużo sal weselnych, fotografów, kamerzystów, zespołów, florystek itd. Przecież żeby wybrać swoich usługodawców musiałam przetrząsnąć internet, iść na dużą ilość targów, spotkać się z ludźmi itd. Oprócz tego wiem kogo polecają dziewczyny na forach a kogo niekoniecznie, wszystko to zapamiętuje i tworzy się niezła baza na początek. smile
                                          Ja wiem, że większość osób posiadła tutaj umiejętność jasnowidzenia ale może dajmy sprawom rozwijać się samym, pożyjemy zobaczymy. smile
                              • bell82 Re: wykop 27.06.11, 22:45
                                krulovaarletka napisała:

                                > Zia, jestes bez studiów?! Ja na Twoim miejscu zabiłabym się wink To jest straszn
                                > e! Skończone studia to podstawa egzystencji w tym świecie ;]
                                > Uwielbiam obłudne komentarze dziewczynek które skończyły tandetąa , prywatna 'u
                                > czelnie' - licencjat oczywiście i maja się za wielce wykształcone smile
                                > Żeby nie było....

                                przynajmniej skonczyly..zeby nie bylo ja skonczylam panstwowa, ale nie widze powodu zeby obrazac ludzi , ktorzy pokonczyli prywatne uczelnie - czesto to ludzie pracujacy i studiujacy zaocznie..uwazam ze to i tak lepsze polozenie niz ukonczenie samej szkoly sredniej..poza tym jezeli uwazasz ze doktoryzowanie to złapanie pana Boga za nogi, to proponuje zejsc na ziemie..znam kilku doktorantów, co sobie w brode plują..
                                • niektorymodbija Ceremonia 27.06.11, 22:55

                                  Mam pytanie Zia, licze,ze zaspokoisz moja ciekawosc. Jak dokladnie bedzie wygladala Wasza ceremonia humanistyczna? Jakies elementy, ktore odrozniaja ja od slubu np. cywilnego (typu sypanie piasku? ).
                                  Opisz, prosze!
                                  • zia86 Re: Ceremonia 27.06.11, 23:16
                                    Nie wiem jeszcze czy będzie ceremonia piasku, to ciekawy pomysł. Przede wszystkim będziemy mieć własne przysięgi, oprócz tego jest miejsce aby nasi przyjaciele(w tym wypadku poprosiliśmy świadków) powiedzieli kilka słów. Każda z takich ceremonii się różni od siebie i jeszcze nie do końca zdecydowaliśmy, które elementy zaczerpniemy, zależało nam przede wszystkim na własnych przysięgach i możliwości wzięcia w niej udziału naszych rodziców czy orszaku. smile Oprócz tego jest miejsce na bardzo spersonalizowaną oprawę muzyczną, całość myślę, że nie będzie trwała dłużej jak pół godziny. smile
                                    • niektorymodbija Re: Ceremonia 27.06.11, 23:22
                                      No to mnie zaskoczylas, ze jeszcze nie wiesz jak to bedzie wygladalo. Ale ok.

                                      A co to znaczy,ze rodzice maja wziac udzial? Tez jakies przemowy w czasie ceremoni?
                                      Zdradzisz tresc przysiegi?
                                      • zia86 Re: Ceremonia 27.06.11, 23:49
                                        To nie jest tak, że nie wiem jak będzie wyglądało. Mamy plan ceremonii, przysięgi, ustalony początek, zakończenie, oprawę muzyczną, czytane utwory itd.
                                        Treść przysięgi wolałabym do dnia ślubu zachować. smile
                                        • niektorymodbija Re: Ceremonia 28.06.11, 00:01
                                          Podraze wink
                                          Jakie utwory beda czytane? (co do przysiegi to tak myslalam, ale powiedz chociaz czy jest taka sama dla Was obojga czy kazde przygotowalo niespodzianke dla drugiego?)
                                        • schiraz Re: Ceremonia 28.06.11, 13:40
                                          Zia zrób to dla mnie ,jako po raz pierwszy piszącej, i za skarby świata nie publikuj tekstu przysięgi na forum. Zostaw coś tylko dla Was na ten dzień..
                                          ------
                                          Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
                                          • zia86 Re: Ceremonia 28.06.11, 14:32
                                            Witam w wątku. smile
                                            Nie mam zamiaru publikować tutaj przysiąg, chce żeby pierwszy usłyszał ją narzeczony i oczywiście nasi goście. smile
                                    • izab_27 Re: Ceremonia 27.06.11, 23:26
                                      Odetchnęłam z ulgą. Już myślałam, że oprawa muzyczna będzie niespersonalizowanawink
                                  • solniczkopieprzniczka Re: Ceremonia 28.06.11, 10:27
                                    Sypianie piasku - przed moimi oczami pojawiła się wizja sypania na nowożeńców piasku, zamiast ryżu big_grin

                                    Zia jako organizatorka ślubów - no, trochę kabaret wink
                                • chomiczkami Re: wykop 27.06.11, 23:01
                                  Ja nie skończyłam żadnych studiów, więc chyba się nie liczę do tego grona smile.
                                • krulovaarletka Re: wykop 27.06.11, 23:05
                                  bell82 napisała:

                                  > krulovaarletka napisała:
                                  >
                                  > > Zia, jestes bez studiów?! Ja na Twoim miejscu zabiłabym się wink To jest st
                                  > raszn
                                  > > e! Skończone studia to podstawa egzystencji w tym świecie ;]
                                  > > Uwielbiam obłudne komentarze dziewczynek które skończyły tandetąa , prywa
                                  > tna 'u
                                  > > czelnie' - licencjat oczywiście i maja się za wielce wykształcone smile
                                  > > Żeby nie było....
                                  >
                                  > przynajmniej skonczyly..zeby nie bylo ja skonczylam panstwowa, ale nie widze po
                                  > wodu zeby obrazac ludzi , ktorzy pokonczyli prywatne uczelnie - czesto to ludzi
                                  > e pracujacy i studiujacy zaocznie..uwazam ze to i tak lepsze polozenie niz ukon
                                  > czenie samej szkoly sredniej..poza tym jezeli uwazasz ze doktoryzowanie to złap
                                  > anie pana Boga za nogi, to proponuje zejsc na ziemie..znam kilku doktorantów, c
                                  > o sobie w brode plują..


                                  Widzisz?? czujesz sie urażona bo 'zakpiłam' z prywatnych uczelni a uważasz ,ze kogos można obrażać bo nie ma studiów? Ja raczej nie będe pluć ani w brodę ani w nic innego , zresztą to nie temat do dyskusji, a tym bardziej na forum ŚiWwink
                                  • bell82 Re: wykop 27.06.11, 23:09
                                    a w którym momencie ja obrazilam osoby bez studiów?? chyba jestes jakas przewrazliwiona..
                        • kotka.zielonooka Re: wykop 28.06.11, 20:30
                          Cytat : niebieska.oktawia napisała: kompromitujesz siebie, Mikotaja

                          A ty oktawio z uporem i z premedytacja złosliwie przekręcasz imię narzeczonego zia.
                          |Nie wtrącałabym się, gdybys jednocześnie nie podnosiła co chwila na forum - pełna "oburzenia" że zia kompromituje tę osobę. To jest hipokryzja na maksa. Pałaj sobie oburzeniem że narzeczonemu dzieje się krzywda ale w tym wypadku sama okaż odrobinę szacunku pisząc "Mikołaj" a nie "Mikotaj" (niezależnie że faktycznie na zaproszeniach widać to drugie smile).
                          Ja tam wolę czytać "zię" niż dwulicową "żmiję" smilesmilesmile
                      • bramstenga Re: wykop 27.06.11, 17:53
                        > Wiesz ja zawsze uważam, że wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczy
                        > na się wolność drugiego.

                        Owszem, dlatego dysponuj do woli informacjami - ale tylko o sobie. Nie o uderzeniach gorąca swojej matki ani stanie konta ojca. Rozumiesz czy trzeba jaśniej?
                        ~bramstenga
                        • kotka.zielonooka Re: wykop 28.06.11, 20:31
                          A tu z bram. się muszę zgodzić. smile
      • land-of-sunshine Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 20:03
        "Poszukiwanie sukni, przymiarki, komponowanie menu, dobieranie listy gości, wybór dj'a, menu, kursy tańca, stosowanie diety, wybielanie zębów, zabiegi upiekszające i niezliczona liczba próbnych makijaży i fryzur to z pewnością ekscytujące zajęcie. Ale nie może stać się treścią życia na długo przed weselem."

        "Zdrowe podejście do ślubu to takie, kiedy traktujemy tę uroczystość jako rytuał, którego głównym celem jest formalne uwieńczenie związku."

        "Nie stwarzaj za wszelką cenę wokół siebie pozorów idealnego świata. "

        "Nie koncentruj wszystkich swoich działań na planowaniu wesela".

        Ja myślę, ze dużo dobrych lat dla zii w tym artykule.
        • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 20:11
          Ja tak działam od zawsze i jest mi naprawdę dobrze, jestem szczęśliwa, pełna pozytywnych uczuć itd. Nie można wszystkich wsadzać do jednego worka. Pamiętacie jak niektórzy wieszczyli nam, że na pewno do ślubu się rozstaniemy, że dużo przez dwa lata się może stać itd. Minęły dwa lata, nie stało się, nie rozstaliśmy się i kochamy się tak samo mocno o ile nie mocniej. smile
          • niebieska.oktawia Re: Ślub marzeń, ale co potem? 26.06.11, 23:50
            boze zia, przerazilam sei, jak zobaczyłam te linki. naprawde ciebie to nie rusza? na twoim miejscu, ucieklabym z internetu, dala ochlonac sobie i internautom, którzy jak widac, bardzo lubie sobie pouzywac. robisz sobie krzywde na wlasne zyczenie, opamietaj sie. i nie pisz mi, ze jestes szczesliwa, ze cie to nie rusza. g..no prawda. jak zdrowego czloweika mialoby nie ruszac to wyciaganie informacji, brudow etc? z jednej strony rozumiem, ze bardzo chcesz sie dowartosciowac, ze forum Ci to zapewia, ale z drugiej strony, nie boisz sie, ze mikolaj powie stop? ze nie zyczy sobie, by ktos (obcy ludzie)zabawiali sie jego kosztem?
            i bawi mnie niezmiennie, jak piszesz, ze forum ci podpowiada, a od czego masz konsultantki? to one powinny roztaczac przed toba rozne wizje, podpowiadac etc. jesli ich nie masz, to nie klam i napisz prawde, a nie osmieszasz siebie i je.
            • gretchen25 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 08:40
              Zia, obejrzałam zdjęcia na FB. Do ślubu też będziesz miała czarne krechy zamiast brwi?
              • zia86 Re: Ślub marzeń, ale co potem? 27.06.11, 11:48
                To były moje poprawiane brwi, a jak zauważyłaś stylizacja była dość nietypowa. wink
    • zia86 12 dni 27.06.11, 16:10
      Prognoza znowu się zmieniła, już nawet nie zaglądam, bo szkoda nerwów. wink
      Rozdaliśmy zaproszeń na wieczorki trochę(głównie Miko, bo ja wciąż w łóżku), bardzo się podobały! I chłopakom i dziewczynom, wszyscy będą, bardzo się cieszymy i nie możemy się doczekać! big_grin
      Zadania na ten tydzień: najważniejsze odebrać garnitur(to już w środę), następne lekcje tańca, SPA dla nas, tym razem Miko do fryzjera, spotkanie w Tomaszowicach w celu ustalenia szczegółów i może uda się gdzieś jeszcze próbną fryzurę wcisnąć. wink
      Oprócz tego zadania nie wymagające wyjścia: dokończyć w końcu plan ceremonii i wybrać ostatecznie miejsca na plener.
      Czekamy na: akcesoria(oczywiście muszą odsiedzieć swoje na cle), dywan, uwolnione papilotki i wielorybki. wink
      • niebieska.oktawia Re: 12 dni 27.06.11, 18:02
        a Ty dalej swoje smile mam nadzieje, ze nie przekrocze zadnego z punktu regulaminu, ale musze to napisac: jestes zalosna. w odpowiedzi oczekuje tysiaca usmiechow i ze ty o tym tak nie myslisz. wiesz co jest najgorsze? ze takie jak ty (i feministka nie jestem) nadal podtrzymuja opinie, ze sednem zycia kobiety jest slub (wystawny), maz i nic wiecej poza to, nie maja do zaoferowania. niestety, ale ty nie masz. jeszcze gdybys studiowala albo zajmowala sie czyms "wow" (nawet bez studiow, one nie sa do szczescia potrzebne).. za kilka lat usiadziesz i zaplaczesz nad swoja niesprawnoscia umyslowa, ze 3 lata przeznaczylas na realizacje swojego marzenia, chociaz moglas skonczyc studia, znalezc prace, inaczej zainwestowac pieniadze ze spadku.

        ale nie. nie zaplaczesz, bo bedziesz na utrzymaniu rodzicow. ewentualnie renty mikotaja (dopoki bedzie mu przyslugiwac).
        i zamiast gadac bzdury o waszych zachciewajkach w postaci slubu w las vegas (jesli w ogole polecicie, bo jakos ucichlo w sprawie wiz.. czyzby ich nie bylo?), napisz po prostu, ze mikotaj, jako przeciwnik kk nie chcial uczestniczyc w ceremonii podszytej hipokryzja.
        internet to miejsce, które wszystko zapamietuje i nawet jesli skasujesz swoje strony, znikna wpisy z forum, ktos bedzie o tym wszystkim pamietal i wyskoczy z jakas malo przyjemna rzecz, w najmniej oczekiwanym dla ciebie momencie. tak naprawde nie wiesz ile osob obecnie czyta to forum i sie z ciebie podsmiewuje. jest mi ciebie zal.
        • agatkowo Re: 12 dni 27.06.11, 18:17
          Oktawia muszę to napisać, jesteś żałosnasmile, ale Cię całuję mocno, tak jak Ty to robisztongue_out. Co Cię do licha obchodzi życie Zia, to nad czym zapłacze życie pokaże, a Ty wróżko lepiej zajmij się sobą, by Ci również coś w życiu nie uciekło. Dziewczyny, Zia robi głupoty jak każdy, mówi za dużo, albo dużo jak kto woli, ale jeszcze gorsi są Ci, którzy się z niej naśmiewają i wyciągają jakieś zwierzenia. Faktem jest, że o wielu rzeczach mówiła i że internet pamięta, ale czyż nie każdy ma własne życie do przeżycia. I niech każdy żyje do licha jak chce! To tak trudno zrozumieć?! Rozumiem krytykę, po tu też min na forum się pyta, ale nie ocenę całego zycia w tym również przyszłego przez bandę filozofek...
          • em.bovary Re: 12 dni 27.06.11, 18:25
            Agatkowo... gdyby to był fejsbuk kliknęłabym "lubię to!" pod Twoim postem:
            • skorek Re: 12 dni 28.06.11, 10:59
              em.bovary napisała:

              > Agatkowo... gdyby to był fejsbuk kliknęłabym "lubię to!" pod Twoim postem.



              jak widzę ludzi małorozgarniętych na tym forum nie brakuje uncertain
              albo słabodowidzących.
              • agatkowo Re: 12 dni 28.06.11, 11:08
                skorek mało rozgarnięta to mówiłaś o sobie czy o kim? Bo ja sobie wypraszam.. Jak Was bawi ocenianie studiów, spadków i życia Zia- o co nie prosiła- to już nie moja sprawa, ale takie epitety to z łaski swojej zachowaj już dla siebie
                • skorek Re: 12 dni 28.06.11, 11:48

                  matko boska, dziewczyny!, czytac ze zrozumieniem nie potraficie ?

                  agatkowo, KOGO i co dokładnie ja zacytowałam ? ciebie ??? przeczytaj mój post jeszcze raz.

                  no dobra, wyjaśnię uncertain
                  dziewczyna, której odpowiadałam napisała, że gdyby to był fejsbuk nacisnęłaby "lubię to", a, do jasnej ciasnej, pod każdym postem jest własnie dokładnie ten przycisk LUBIĘ TO ! wystarczy go kliknąć.
                  tylko o to mi chodziło z tym nierozgarnięciem, że ktoś ma coś przed oczami, a pisze, że właśnie tego mu brakuje.


                  • emily_valentine Re: 12 dni 28.06.11, 11:53
                    Skorek, a mozesz tu wrzucić zrzut swojego ekranu, bo ja pod postami nic nie widzę. Ale może u Ciebie jest taka funkcja wink
                    • agatkowo Re: 12 dni 28.06.11, 11:55
                      sorki skoreksmile jest ten fejsbuksmile
                      • emily_valentine Re: 12 dni 28.06.11, 11:57
                        A ja nie mam ani pod pierwszym, ani pod żadnym, a Skorek napisała, że jest pod każdym.
                    • zoselin1987 Re: 12 dni 28.06.11, 12:01
                      emily_valentine napisała:

                      > Skorek, a mozesz tu wrzucić zrzut swojego ekranu, bo ja pod postami nic nie wid
                      > zę. Ale może u Ciebie jest taka funkcja wink
                      >
                      u mnie też jest wink
                      To jakieś macie stare,niemodne, wybrakowane komputery czy jak?;p
                      • emily_valentine Re: 12 dni 28.06.11, 12:07
                        Zoselin, Ty mię nie nerwicuj, bo zaraz polecę do sklepu po nowego kompa big_grinbig_grinbig_grin
                      • maddalena81 Re: 12 dni 28.06.11, 12:29
                        > emily_valentine napisała:
                        >
                        > > Skorek, a mozesz tu wrzucić zrzut swojego ekranu, bo ja pod postami nic n
                        > ie wid
                        > > zę. Ale może u Ciebie jest taka funkcja wink
                        > >
                        > u mnie też jest wink
                        > To jakieś macie stare,niemodne, wybrakowane komputery czy jak?;p
                        a nie jest to tak, ze jak sie podalo na FB ten mail, ktorego uzywa sie na gazecie to wtedy ma sie 'lubie to'. Ja tez nie mam zadnego 'lubie to' na forum. Zreszat dziewczyny, na parwde chcecie co by wszyscy znajomi z FB widzieli jak lubicie wpisy z forum slubnego w kontrowersyjnym watku Zia big_grin
                        • lili-2008 Re: 12 dni 28.06.11, 13:03
                          Nie, to nie jest tak.
                          Ja mam innego maila i widzę "lubię to", ale myślę, że może to zależeć od tego, czy akurat jesteś zalogowana na FB, czy nie.
                          Ja jestem i widzę, zaraz sprawdzę czy pojawia się, jak nie jestem zalogowanawink
                          • lili-2008 Re: 12 dni 28.06.11, 13:05
                            Nie, jednak nie zależy to od tego, czy jest się zalogowanym na FB, czy nie o_O
                            Tak, czy siak, ja widzę w Firefox i Operze.
                          • aneta-skarpeta Re: 12 dni 28.06.11, 13:05
                            ja nie jestem na fb i widze

                            strasznie to skomplikowanesmile
                          • audrey_horne Re: 12 dni 29.06.11, 05:11
                            Ja na fejsbuku jestem zalogowana, a "lubię to" nie widzę. Może to rzeczywiście od przeglądarki zależy. Ja mam Fajerfoksa.
                            • skorek Re: 12 dni 29.06.11, 07:59

                              u wszystkich jest, tylko musisz mieć otwarty jeden post, ten, który czytasz, a nie rozwinięte wszystkie posty.
                    • aneta-skarpeta Re: 12 dni 28.06.11, 12:09
                      nie wiem od czego to zalezy, ale ja widze LUBIE TO
                      • zia86 Re: 12 dni 28.06.11, 12:11
                        Spokojnie jestem pewna, że od przeglądarki a nie od komputera. smile
                    • skorek proszę bardzo : 28.06.11, 14:05

                      kierunek wskazuje strzałka tongue_out





                      https://fotozrzut.pl/zdjecia/115910b7d4.jpg
                      • agata_abbott Lubię to 28.06.11, 14:29
                        Matko, ileś tam postów o tym, kto co widzi pod postami, ludzie!

                        "lubię to" pokazuje się pod jednym postem. Jak ktoś ma wyświetlone wszystkie (opcja "pokaż wszystkie") to nie ma "lubię to". Proste? No to teraz pls skończcie ten tematsmile
                        • spicy_orange Re: Lubię to 02.07.11, 00:41

                          > Matko, ileś tam postów o tym, kto co widzi pod postami, ludzie!

                          raczej o tym, że lepiej nie wyzywać ludzi od tępych, nie mając ku temu przesłanek wink

                          > "lubię to" pokazuje się pod jednym postem. Jak ktoś ma wyświetlone wszystkie
                          > (opcja "pokaż wszystkie") to nie ma "lubię to". Proste? No to teraz pls skończcie
                          > ten tematsmile

                          pokaż mi tu palcem ok? I zaraz kończę

                          imageshack.us/f/580/gdziejest.jpg (trzeba kliknąć to się powiększy)


                      • emily_valentine Re: proszę bardzo : 28.06.11, 20:28
                        Dzięki Skorek smile
                        u mnie nie ma tej opcji uncertain
                      • yasheya Re: proszę bardzo : 30.06.11, 21:47
                        addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/facebook-beacon-blocker/
                  • zia86 Re: 12 dni 28.06.11, 11:54
                    Ja mam tylko pod pierwszym postem, nie mam pod każdym więc może zależy od przeglądarki, dlatego nie czepiaj się. wink
                  • aneta-skarpeta Re: 12 dni 28.06.11, 12:03
                    skorek napisał:

                    >
                    > matko boska, dziewczyny!, czytac ze zrozumieniem nie potraficie ?
                    >
                    > agatkowo, KOGO i co dokładnie ja zacytowałam ? ciebie ??? przeczytaj mój post j
                    > eszcze raz.
                    >
                    > no dobra, wyjaśnię uncertain
                    > dziewczyna, której odpowiadałam napisała, że gdyby to był fejsbuk nacisnęłaby "
                    > lubię to", a, do jasnej ciasnej, pod każdym postem jest własnie dokładnie ten p
                    > rzycisk LUBIĘ TO ! wystarczy go kliknąć.
                    > tylko o to mi chodziło z tym nierozgarnięciem, że ktoś ma coś przed oczami, a p
                    > isze, że właśnie tego mu brakuje.
                    >
                    >

                    to była naprawde boska dyskusjabig_grin
                  • audrey_horne Re: 12 dni 29.06.11, 04:44
                    Najwidoczniej ja mam inny układ forum, bo u mnie nie ma.
              • amantedelsole Re: 12 dni 28.06.11, 11:16
                skorek napisał:

                > jak widzę ludzi małorozgarniętych na tym forum nie brakuje uncertain
                > albo słabodowidzących.

                Napisał jedyny rozgarnięty i o sokolim wzroku na tym forum
          • niebieska.oktawia Re: 12 dni 27.06.11, 18:30
            nie obchodzi mnie, ale skoro zia sie radzi, wiec moze zechce posluchac jakiegos glosu rozsadku smile i dziekuje za całusy, mma nadzieje, ze nie masz liszaja ani innej choroby, ktora moglabym sie zarazic kiss
            • agatkowo Re: 12 dni 27.06.11, 18:37
              kochana Zia się radzi, ale Ty jej radzisz zupełnie w innych sprawach nie zauważyłaś? Ona nie pyta o studia, czy i gdzie ma pracować, co zrobić ze spadkiem. Pyta o buty, zaproszenia i inne takie. Kto nie widzi różnicy, tego sprawa. Także porady za czym Zia będzie płakać nie bardzo pasują. A o choroby zakaźne nie martw się, przez internet nie łapietongue_out
              • niebieska.oktawia Re: 12 dni 27.06.11, 18:39
                bo wciaz mam nadzieje, ze do jej malej glowki cos dotrze smile

                "A o choroby zakaźne nie martw się, przez internet nie łapietongue_out"

                czyli jednak na cos chorujesz? to smutne. mam nadzieje, ze to zadna przykra dolegliwosc..
                • agatkowo Re: 12 dni 27.06.11, 18:46
                  Ty się niebieska na wróżkę nadajesz, ale na taką jak z prognozy pogody... wyciągasz wnioski, błędne w tym i innych przypadkach, młoda lecz już zgorzkniała damobig_grin. Chora toś Ty jest, ale ze zgryzoty. Całuję słodkosmile
                  • niebieska.oktawia Re: 12 dni 27.06.11, 18:54
                    agatko czy jak ci tam, jestem mila dla osob, które na to zasluguja i sie nie wydurniaja smile co ty zas o mnie sadzisz, powiedzmy, ze ujme to dosc eufemistycznie: mam gdzies smile jesli uwazasz, ze masz potrzebe napisania o mnie per zgorzniala, zalosna, rob to, moze zejdzie ci cisnienie po całym, jak mniemam, dniu pracy smile ulzyj sobie kiss

                    powazniej: pisze to co uwaza wiekszosc (MYSLACA) na tym forum. a ze takim a nie innym jezykiem.. pisarka sie nie urodzila a zabawa w p. coelho zostawie dla mniej rozgarnietych osob, ktore taka literature lubia smile
                    • agatkowo Re: 12 dni 27.06.11, 19:04
                      no normalnie śmiech na sali, czy nie Ty nazwałaś Zia żałosną? Poszukać Ci?suspicious Ja też mam głęboko gdzieś co Ty o mnie myślisz, ale wiesz co min ma Zia czego Ty mieć nie będziesz? Szacunek dla każdego, a nie tylko dla tego kto Twoim zdaniem zasłużył... Tyle w temacie. A kto na forum jest myślący... Czy może myślący inaczej? ja Ci nie zabraniam myśleć, ja się dziwię, że może się komuś wydawać, że ma prawo do dysponowania czyimś spadkiem, studiami, pracą. No bo przecież Ty i inne wiecie lepiej co Zia powinna robić. Radzę każdemu zastanowić się nad sobą zanim będzie oceniać i krytykować kogoś innego.
                      • niebieska.oktawia Re: 12 dni 27.06.11, 19:12
                        a zia tobie placi za pisanie takich przepelnionych agresja postow? smile
                        uspokoj sie kiss
                        co bede chciala i tak napisze a ty mozesz ujadac dalej.
                        • agatkowo Re: 12 dni 27.06.11, 19:27
                          gdzie Ty dziecko agresję widzisz? poczytaj jeszcze raz może dotrze. I jak mówi przysłowie uderz w stół, a nożyce się odezwą, znasz to? Zaczynasz ujadać to masz suspicious
                          • niebieska.oktawia Re: 12 dni 27.06.11, 19:38
                            uwielbiam ten ton: "dziecko", poblazliwy i lekcewazacy smile to juz ten moment, kiedy rozmowca nie wie co powiedziec i mysli, ze postawienie sie na pozycji madrzejszego (bo starszego), wystarczy.. nie tym razem kiss i tak jestem pewnie od ciebie mlodsza, to znamienne, ze tylko starsi uciekaja sie do tego typu uroczych zagrywek kiss a teraz wroc do slodkiego popierdywania nad nowym pomyslem zia, moja droga. matrono? chyba cos w ten desen smile
                            • russian_roulette Niebieska, 27.06.11, 20:07
                              cholera, mialam sie juz nie wdawac w zadne pseudodyskusje z Toba, ale zrobie wyjatek i Ci dziecko (uzyte z premedytacja i poczuciem wyzszosci) poradze:
                              Niebieska get a life!
                              siedzisz od rana do wieczora na zijowym watku i pie*rzysz jak potluczona.
                              znajdz sobie chlopa albo zapisz sie na karate. niech Ci te emocje gdzies ujda, bo sie dziewczyno skrecisz.
                              aha no i zadnym glosem rozsadku nie jestes tylko zwyczajnie chamska i ordynarna.
                              • niebieska.oktawia Re: Niebieska, 27.06.11, 20:14
                                kiss

                                uwielbiam was smile mam chlopaka, ale ze on ma dyzury, to sobie siedze na forum z nudow i niecodziennie, od wczoraj jakos mam wiecej mozliwosci by pisac smile prace zaczynam wkrotce, zgodnie z profilem moich studiow, cos jeszcze chcesz wiedziec? smile
                                i nie wiem dlaczegoo podejrzewasz mnie o jakies złe emocje? smilemoja droga, ja sie mam swietnie i nic mnie nie skreca. ale moze ty masz jakies problemy z zoladkiem? kiss
                                • marenka.w Re: Niebieska, 27.06.11, 20:22
                                  Dziewczyny, myślę, że czas przenieść Waszą dyskusję na maila, bo niepotrzebie wydłużacie wątek Zia.
              • skorek Re: 12 dni 28.06.11, 12:00

                nie,
                chodziło głównie o to, że zorganizowanie tej zabawy było marzeniem, sensem i celem życia zia, wszystko inne, zamiast realizować równocześnie, zostało odlożone ad acta, stało się nieważne, a nawet zbędne.
                Minie noc weselna i co dalej ? tylko tyle (albo aż tyle) próbuje wiele dziewczyn jej uświadomić, a na wszystko zia ma odpowiedź: alez będzie dobrze, zapewniam (nas zapewniac nie musi, bo to nie nasze życie, ale jako osoby z doświadczeniem życiowym zdajemy sobie sprawę, co w życiu jest najważniejsze i na pewno nie jest to wesele).
                Obawiam się tylko, że zii znowu w życiu wyjdzie dokładnie tak samo, jak ze wszystkim, inne plany, inna wizja i zupełnie inna realizacja.
                Szkoda mi jej, zwyczajnie po ludzku szkoda, że całe jej życie to nie będzie reazliowanie swoich zamierzeń tylko (przez swoje niedbalstwo i złą organizację) będzie musiała godzić się tylko z tym, co jej los zostawi, bo wszystkie lepsze okazje zostaną już "zajęte" przez ludzi do życia przygotowanych i zdecydowanych (chociażby zawodowo).

        • krulovaarletka Re: 12 dni 27.06.11, 22:07
          niebieska.oktawia napisała:

          > a Ty dalej swoje smile mam nadzieje, ze nie przekrocze zadnego z punktu regulaminu
          > ,
          > internet to miejsce, które wszystko zapamietuje i nawet jesli skasujesz swoje s
          > trony, znikna wpisy z forum, ktos bedzie o tym wszystkim pamietal i wyskoczy z
          > jakas malo przyjemna rzecz, w najmniej oczekiwanym dla ciebie momencie. tak nap
          > rawde nie wiesz ile osob obecnie czyta to forum i sie z ciebie podsmiewuje. jes
          > t mi ciebie zal.

          Nie jesteś sama....czytając to co piszesz...też mi Ciebie jest żal....nie masz własnego życia? Czemu tak uczepiłaś się tych studiów? ;/ A przede wszystkim czy to Twoja sprawa? Komentuj kwiatki, buty i duperele a nie ukończenie bądź nie studiów, rentę i inne.....to jest właśnie żałosne...
      • z_plus_z Re: 12 dni 27.06.11, 18:38
        > Czekamy na: akcesoria(oczywiście muszą odsiedzieć swoje na cle), dywan, uwolnio
        > ne papilotki i wielorybki. wink

        Nadal zastanawiam się jak to możliwe, że przy takiej masie wolnego czasu i środkach pozwalających przeprowadzić to całe wesele profesjonalnie, wszystko Ci idzie tak jakoś niemrawo, nieudolnie i... amatorsko.
        Dostawa zamówionych przedmiotów ledwie na styk.

        Jak Ty to robisz. wink
        • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 18:59
          To już pytanie do naszej poczty i całej tej machiny biurokratycznej, zawsze mnie to zastanawia jak to się dzieje, że w jeden dzień przesyłka przemierza pół świata, a nasz kraj przemierza w co najmniej kilka dni. wink
          • kotka.zielonooka Re: 12 dni 28.06.11, 20:34

            [i]zia86 napisała:

            > To już pytanie do naszej poczty i całej tej machiny biurokratycznej, zawsze mni
            > e to zastanawia jak to się dzieje, że w jeden dzień przesyłka przemierza pół św
            > iata, a nasz kraj przemierza w co najmniej kilka dni. wink[/i]

            E , nieprawda. Właśnie dostałam przesyłkę z amazon. com.
            Z UK do PL 6 dni z PL do mnie ... pół dnia smile
        • lili-2008 Re: 12 dni 27.06.11, 19:50
          Mnie z kolei zastanawia co oznacza, że "muszą swoje odsiedzieć na cle". Jak się dostaje info, że przesyłka jest w urzędzie celnym można od razu po nią pojechać, zapłacić, odebrać i finitosmile
          • izab_27 Re: 12 dni 27.06.11, 19:57
            lili-2008 napisała:

            > Mnie z kolei zastanawia co oznacza, że "muszą swoje odsiedzieć na cle". Jak się
            > dostaje info, że przesyłka jest w urzędzie celnym można od razu po nią pojecha
            > ć, zapłacić, odebrać i finitosmile
            >
            To oznacza tyle, że ojciec Zia nie sprowadził jeszcze przesyłki swoimi "kanałami". Byc może czeka na znak od ludków Mikotaja albo spersonalizowanych motylkówtongue_out
          • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 19:57
            No można ale to ponad 100 km od Krakowa. wink
          • anna.vanilla Re: 12 dni 27.06.11, 21:17
            lili-2008 napisała:

            > Mnie z kolei zastanawia co oznacza, że "muszą swoje odsiedzieć na cle". Jak się
            > dostaje info, że przesyłka jest w urzędzie celnym można od razu po nią pojecha
            > ć, zapłacić, odebrać i finitosmile
            >

            Tak, jezeli klient czeka, az urzad zacznie sam dzialac, to moze trwac i miesiac.
            Natomiast rzeczywiscie mozna odebrac samemu (co w wypadku slubu za tydzien czy dwa byloby wskazane).
            • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 21:21
              No ale wiecie nie będę po każdą pierdółkę jeździła 100 km, bo nie mamy na to czasu, no chyba, że byłoby to dzień przed ślubem to tak. wink
              • ronalilly Re: 12 dni 27.06.11, 23:31
                Teraz nie masz czasu? A dzień przed ślubem będziesz go miała? W dodatku na załatwianie - jak sama to nazwałaś - pierdółek. Na Twoim miejscu wolałabym to załatwić jak najszybciej i mieć z głowy.
                Wielorybki nie w moim stylu, ale przyznaję, że przesłodkie wink
                Na następne próbne czesanie planujesz coś nowego czy będziesz ulepszać poprzedni fryz?
                • sangrita Re: 12 dni 27.06.11, 23:42
                  A właśnie, zapowiedź drugiej fryzury umknęła niezauważona, a ja chciałam pochwalić słuszną decyzję. Poprzednia była do bani, dobrze, że będzie inna.
                • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 23:48
                  Zostało 12 dni więc spokojnie te rzeczy zdążą przyjść pod mój adres i nie będę musiała nigdzie jeździć. Wszystkie te rzeczy, które do nas jadą są potrzebne dopiero w dzień ślubu, zdążą dojechać myślę przed wieczorkami a co dopiero przed ślubem. Pisałam tylko o tym jakby była jakaś podbramkowa sytuacja i coś utknęło przed samym ślubem, to wtedy można by było rozważyć odbiór już z cła, ale teraz nie ma to zupełnie sensu.
                  Myślę, że będzie to trochę inna fryzura. smile
      • nutka07 Re: 12 dni 27.06.11, 18:48
        A ile musza odsiedziec?
        • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 18:57
          Różnie, w zależności od tego jaka jest ich wartość. Jeśli nie trzeba ich oclić to około 2-3 dni, a jak trzeba to nawet z tydzień do półtora tygodnia mogą siedzieć. wink
          • cashianna Re: 12 dni 27.06.11, 20:41
            oj Zia, Zia. jakiego Ty masz zawsze pecha. jakoś ja wysyłam mojej rodzinie różne rzeczy o różnej wartości w zależności od zapotrzebowania i fantazji (oczywiście mówię tu o rzeczach, których nie można doszukać się w Polsce bo inaczej, patrz: papilotki, kupowanie ich w innym kraju nie ma sensu) i jakoś nigdy nic na cle nie siedziało na cle tyle czasu. dziwnym trafem na cle całe 1,5 dnia siedziała tylko jedna przesyłka do mnie ale podejrzewam, że główną przyczyną było otrzymanie jej z afrykańskiego kraju (my Polska bać się paczka z Afryka).
            poza tym na własne życzenie zamawiasz rzeczy na ostatnią chwilę. a dywan to miał być już jakiś czas temu z tego, co pisałaś.
            • beatrix-kiddo Re: 12 dni 27.06.11, 20:51
              Proszę, proszę, powiedzcie mi, co to są papilotki?
              No przepraszam, że ja niedzisiejsza, ale po prostu nie wiem, to się pytam uprzejmie...
              • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 21:09
                Papilotki to to w co są zapakowane babeczki.
                https://media.theknot.com/blimages/P2006_m.jpg
            • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 21:07
              Cash, też to dla mnie jest dziwne ale w takim razie albo śledzenie przesyłek kłamie albo nie wiem co się dzieje. Poza tym np. papilotki i wielorybki to z 2 miesiące temu zamówiłam ale jak widać tyle trwa zrobienie wszystkiego itd.
            • audrey_horne Re: 12 dni 28.06.11, 02:22
              Bo to są spersonalizowane papilotki!
              • zia86 Re: 12 dni 28.06.11, 02:27
                Nie, one nie są spersonalizowane, one są tylko motylkowe! smile
          • anna.vanilla Re: 12 dni 27.06.11, 20:52
            zia86 napisała:

            > Różnie, w zależności od tego jaka jest ich wartość. Jeśli nie trzeba ich oclić
            > to około 2-3 dni, a jak trzeba to nawet z tydzień do półtora tygodnia mogą sied
            > zieć. wink

            Nieprawda, paczka "na cle" moze lezec i miesiac. I bardzo czesto tak sie zdarza.
      • arwena84 Re: 12 dni 27.06.11, 20:53
        Impreza w piątek a wy jeszcze wszystkich zaproszeń nie rozdaliście? Doprawdy nie pojmuję po co one w ogóle były. tongue_out

        • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 21:06
          W sobotę. wink My żeby rozdać zaproszenia to musimy do trzech miast dojechać, więc to nie idzie tak sprawnie jakbyśmy mieli wszystkich w jednym mieście tylko. wink A poza tym mnie rozłożyło i nie mam jak jeździć i rozdawać, bo muszę leżeć żeby być zdrowa na wieczorek i ślub.
          • beverly1985 Re: 12 dni 27.06.11, 21:36
            Hmm, jakbym nie dostała zaproszenia max. miesiąc przed ślubem to uznałabym, ze widac jednak nie jestem zaproszona- PM zmieniły się plany albo coś..
            • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 21:51
              Ale mówisz teraz o czym bo nie wiem? Jeśli o normalnych zaproszeniach to wysyłaliśmy std na pół roku przed więc każdy z gości wiedział że jest zaproszony, poza tym przecież rozmawiamy normalnie a i prosiliśmy ich o kilka informacji w trakcie przygotowań. smile Było napisane na stronie kiedy mniej więcej będziemy zapraszać.
              • moiniak Re: 12 dni 27.06.11, 23:08
                To po co wam zaproszenia jak bylo STD?
                • zia86 Re: 12 dni 27.06.11, 23:11
                  Ponieważ STD to tylko zarezerwowanie daty, zasygnalizowanie, że bierzemy ślub i prosimy o zapisanie sobie tej daty w kalendarzu, natomiast zaproszenie jest już formalne, imienne, jest napisane miejsce, godzina itd. smile
                • sangrita Re: 12 dni 27.06.11, 23:32
                  > To po co wam zaproszenia jak bylo STD?

                  Ponieważ od momentu rozdania STD (sic) zmieniła się forma zaślubin, miejsce zaślubin, forma poprawin (o ile jeszcze jakieś są?) i miejsce noclegu dla gości wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka