zapraszam do wpisywania wpadek ślubnych osób już po
u mnie; czekamy pod kościołem na wejście i czekamy... swiadkowie z rodzicami
poszli zorientować się czy to juz bo organów nie słychać...
Co się okazało??? że organista powiedział, że nie będzie grał, bo mu ksiądz
nie zapłacił !!! słabo?????? dobrze, że moja mama miała przy sobie 70 zł (
chciał 100) a w rozmowie z księdzem proboszczem dowiedziałam się, że za ślub
co łaska ale tak 500, 600 , bo musi opłacic organistę...
no i pominę kilka wpadek w kościele...

)) całą mszę nie moglismy opanowac
glupawych usmiechow.