Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia

31.08.07, 11:58
Ślub za 3 tygodnie, na zaproszeniach prosiliśmy o potwierdzenie
przybycia do dziś, i co? i klapa, cisza. Nikt nie był tak miły aby
dać znać czy będzie czy nie. Postanowiłam, że jeśli do wieczora
goście nie dadzą znac, to od jutra ja zacznę do nic dzwonić. Jednak
wszyscy sa temu przeciwni - mój N, moi Rodzice i Jego Rodzice. Noi
zgłupiałam - może rzeczywiście nie wypada uncertain
Pozdrawiam.
    • stworzenje Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 11:59
      podobnie u nas,kurde wkurza tez mnie takie cos,ze ludzie se olewaja,tez by mozna
      ich olac i sie nie odzywac i im miejsc nie zajmowac w lokalu,duza czesc osob
      glownie z rodziny nie raczy powiedziec czy bedzie czy nie,znajomi tutaj spisuja
      sie na 5+ bo daja znac niemal od razu,a rodzina jak jakies jasniepanstwo...
      • a.bc Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:01
        A bo nie trzeba było czekac do ostatniej chwili tylko wysłac
        rodziców na przeszpiegismile
        • natka1983 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:04
          Rodzice ostatnio się pytali niektórych, to usłyszeli odp - ...nie
          wiemy, jeszcze się zastanawiamy...
    • bacha1979 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:03
      Nie wiem czy Cię pocieszę, ale to...prawie normalne...
      Gdybym sugerowała sie tym, kto potwierdził w zapowiedzianym terminie to wypadało
      odwołać wesele na 2 tygodnie przed, bo osoby, które potwierdziły, tak jak
      prosiliśmy,to przypadki, które można policzyć na palcu jednej ręki.
      Nie pozostaje nic innego jak siadać i dzwonić.smile
      • karmazyna Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:07
        całe szczęście nam potwierdziali wszyscy w momencie jak dawalisy
        zaproszeniasmile
        • natka1983 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:10
          Nam niektórzy też, ale z racji tego ze rodziny mamy z "muchami w
          nosie" to boje się, że to co powiedzieli półtora m-ca temu moze być
          nieaktualne.

    • daiquiri25 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:11
      U nas generalnie przy wreczaniu zaproszeń goście okreslali sie mniej
      wiecej. Jedna ciocia tylko domówiła. Myślę, że skoro ślub 20.10
      zaraz na początku miesiąca zrobimy wywiad i poinformujemy, żeby dac
      nam znać najpóźniej tydzień przed ślubem o ewentualnym nie
      przybyciu. Mamy tak ustalone z firmą w której mamy wesele, że oni do
      ostatniej w sumie chwili mogą dostac informację o liczbie gości, ale
      ja bym wolała nieco wczesniej...
    • beba.zet Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:13
      U mnie też się mało kto odezwał.
      Ale nie panikuję i się nie denerwuję.
      W weekend usiądę spokojnie z listą gości i podzwonię - w końcu to
      żaden problem.
      Chyba każdy ma świadomość, że wesele kosztuje i powinno się znać
      liczbę gości.
      Zapytam każdego o ostateczną decyzję i tyle.
      • olgaaa1 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 12:25
        Kochana nie słuchaj rodziców, tylko dzwoń, to nie jest wstyd, to oni
        powinni się wstydzić, wkońcu przez te kilka osób, albo kilkanaście,
        możesz stracić dużó pieniędzy, które mogłabyś przeznaczyć np. na
        podróż poślubną,
    • mika99 DZWOń 31.08.07, 12:31
    • kamelia04.08.2007 niewypada być takim burakiem i nie potwierdzać 31.08.07, 12:40
      przybycia. Nie pytaj rodziców o zgodę, tylko bierz telefon i dzwon.
      Jest oczywiste, że musisz wiedzieć ile ludzi przyjdzie i jak masz
      rozmieścic winietki z nazwiskami gości. Ci, którym się wydaje, że
      wesele to impreza w remizie na całą wieś, to sie obrażą, ci którzy
      uważają, że to przyjęcie, które trzeba dobrze zorganizować się nie
      obrażą.

      Ja miałam tak samo, niektórzy jeszcze tydzień przed weselem nie
      wiedzieli. Moi rodzice tak samo twierdzili, że nie wypada. Osobiście
      uważam, że to durnota, że nie wypada.

      Bierz telefon i dzwon, bo jeszcze gorzej jak ty zapłacisz za nich a
      oni nie przyjdą. Takie puste miejsca dają zły efekt (o pieniądzach
      straconych nie wspomnę)
    • bea568 zadzwon 31.08.07, 12:58
      lepiej zadzwonic niz placic za gosci którzy się nie zjawią.
      • znow_wedrujemy Re: zadzwon 31.08.07, 13:17
        nie wypada to nie potwierdzać ani nie odwoływać swojego przybycia, a wypada
        dzwonić oczywiście!
        • rowinki Re: zadzwon 31.08.07, 13:48
          Zadzwoń!Ja też dzowniłam i nikt się z tego powodu nie obraził
    • iwoncia21 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 14:24
      Ja jak bedę zapraszać gości, to przy zaproszeniach powiem,że nie
      muszą potwierdzać przybycia ale żeby potwierdzali nie obecność.
      • kamelia04.08.2007 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 16:06
        obawiam się, że narazi sie to niepotrzebie wydane pieniądze. Bo
        ludzie i tak nie zadzwonią. Moja koleżanka tak zrobiła, było
        kilanaście pustych talerzy.
    • yewrey Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 15:00
      Skąd ja to znam...Ponieważ z mężem finansowaliśmy całkowicie sami
      nasze wesele i ślub, nie mieliśmy zbyt długo obiekcji: dzwonić nie
      dzwonić? Ok. tygodnia przed ślubem wzieliśmy naszą listę gości do
      ręki i obdzwoniliśmy resztę niefrasobliwych gości. Niestety byłoby
      zbyt pięknie..i tak zapłaciliśmy 1000 zł za puste talerzyki...kilka
      osób mimo wszystko nie przyszło mimo wcześniejszych zapewnień...
    • trusia29 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 17:03
      A dlaczego niby nie wypada??? Nie widze w tym nic zdroznego. Nie
      obrazilam sie nigdy, gdy ktos potwierdzal (czasem po raz drugi, po
      tym jak my sami potwierdzilismy przybycie). Rozumiem, ze to istotne
      dla organizatora , także od strony finansowej. Dzwon!
      • natka1983 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 20:01
        Dzięki dziewczyny.
        Postanowiłam, że będę dzwonić ale za jakiś tydzień. W restauracji
        mamy podać ostateczną liczbę gości tydzień przed weselem. Boje się,
        ze jeśli teraz obdzwonie łaskawych gości to przez dwa tyg mogą
        jeszcze zmienić decyzję, a tak to będę wiedziała "na gorąco"
        (chociaż na upartego mogą rozmyślić się też dzień przed).
        Pozdrawiam.
        • mexx100 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 20:08
          Jak bym czytała swój własny post ja rownież równo za 3 tygodnie mam slub a
          telefony milczą,sama zacznę dzwonić ale tak za tydzien....
          • magdusia47 Re: Krew mnie zalewa...potwierdzanie przybycia 31.08.07, 21:43
            Norma...niestety. Znajomi odpowiadali od razu. Z rodziną poszło ciężej i
            musieliśmy sami dzwonić i potwierdzać. Ostatni goście zadzwonili, że ich nie
            będzie w momencie kiedy płaciliśmy za ostateczną liczbę gości na dzień przed
            weselem. Dobrze, że nie zadzwonili 10 min później bo 1000 zł by poszło w siną dalsmile
            Dzwoń i nie przejmuj się.
            Pozdrawiam
    • piwnooka182 Dzwon i sie nie zastanawiaj 02.09.07, 14:03
      jak juz ktos wczesniej napisal nie wypada nie potwierdzac jesli ktos o to prosi
      w zaproszeniu.... mnie tez krew zalewa... slub za miesiac... jestesmy za
      granica.. zaproszenia byly wysylane a potwierdzenie mialo byc do konca sierpnia
      na polskie numery naszych mam. dlatego tak wczesnie, ze chcielismy w razie
      czego jeszcze kogos zaprosic na miejsca tych, ktorzych odmowili.... 1/3 gosci
      nie zareagowala... od wczoraj dzwonimy... i wlasnie narzeczony gada z kumpelm
      ktory nawet nie otworzyl koperty z zaproszeniem... co za ignorant.......
Pełna wersja