Dodaj do ulubionych

chlip, chlip...

07.08.09, 17:03
tak sie wpycham z groszkami, co po policzkach sie turlaja..
ja juz wysiadam...slub i wesel(w naszym przypadku niewielkie
przyjecie) to piekna sprawa, ale ja juz zmeczona tym wszystkim..wiem
nikt nie powidzial, ze bedzie lekko..pewnie nie mam ani mniej anie
wiecej do przygotowania niz wiekszosc z was....
ale, slub juz za dwa tygodnie, do ostatniej chwili nie moglismy
zalatwic pewnych papierow, sukienka jeszcze nie gotowa, dopiero 16
bede widziec sie z pania krawcowa, ktora zrobi ostatnie wykonczenia
(ostatnio kiecke widzialm na przymiarce dwa m-ce temu) mielismy tez
ostatnio maly klopot z zespolem(dodam ze z niczyjej winy, tylka taka
zyciowa sytuacja..)no i tyle sie tego nagromadzilo, ze mam male
zalamanie... wiem ze koniec koncow damy rade i dobrze bedzie, ale
przykro mi, ze przyziemne sprawy przycmiewaja mi
glowne 'wydarzenie'tego dnia.. Zawarcie malzenstwa..
chlip,
dodam tylko, ze wszystkie sprawy slubne zalatwiamy na odleglosc,
przy niewielkim budzecie, a ze z natury jestem bardzo nerwowa i
przjmuje sie wszystkim wiecej niz nalezy..powoli zamieniam sie w
klebuszek nerwow.. chlip
tylko dzisiaj mnie tak dopadlo, ale jak raz, to porzadnie...
dzieki za
Obserwuj wątek
    • dzika_kredka Re: chlip, chlip... 07.08.09, 17:04
      dzieki za 'wysluchanie' biadolenia...
      • monikapers Re: chlip, chlip... 07.08.09, 17:10
        chlipku, rozumiem Cie dobrze, osoby tak wrazliwe moze przerazic cala ta slubna
        logistyka, ktora faktycznie byc moze przyslania to, co najwazniejsze.
        Na szczescie tylko byc moze.
        Wszystko dobrze sie zakonczy, a Wy pamietac bedziecie tylko wlasnie To
        najwazniejsze, czego Ci zycze.
        Nie chlip juz, tylko powoli ogranij, co do ogarniecia, a reszta sie nie martw.
        pzdr
        Juz za 2 tygodnie bedzie pieknie smile
    • ga_lapagos Re: chlip, chlip... 07.08.09, 17:26
      Kredko zawsze mozesz sie tu wyplakac.
      Zycie sie przeciez roznie plecie i czasem wszystko leci na leb na szyje, ale wiesz co mowia, zawsze jest jakies rozwiazanie, gdy Bog drzwi zamyka, okno otwiera. Nie daj sie zjesc nerwom , bo sa jak piranie, malymi gryzkami sie do czlowieka dobieraja.
      Mysl o tym co najwazniejsze, zeby byc szczesliwa tego dnia. Szukaj wyjscia, otwartego okna.
      Wytrzyj lzy, podnies glowe i wypnij piers!
    • dzika_kredka Re: chlip, chlip... 07.08.09, 18:41
      dzieki dziewczyny
      juz troche weselej mi sie zrobilosmile
      • emily_valentine Re: chlip, chlip... 07.08.09, 21:06
        Pocieszam smile

        Też sobie pochlipałam po awanturce kilka dni temu na forum,
        szczególnie jak Wielka Galapagos do mnie napisała smile

        buziaki smile smile smile
    • zia86 Re: chlip, chlip... 08.08.09, 11:27
      Oj czasem się tak zdarzy, że to wszystko się na raz się zepsuje. Ale
      nic się nie martw. wink Wszystko będzie dobrze. To tak jest, że się
      staramy wybieramy serwetki do kokardek ale potem to nie ma
      znaczenia(podobno tongue_out). Pomyśl sobie, że to będzie dzień który złączy
      ciebie i twojego ukochanego na zawsze. smile On musi być piękny.
      A dzisiaj idź na jakiś masaż albo weź relaksującą kąpiel a od jutra
      spręż ustal plan działania i realizuj punkt po punkcie i bądź
      asertywna, ma być i koniec. Panna Młoda to troche jak kobieta w ciąży
      więcej jej uchodzi na sucho. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka