Dodaj do ulubionych

Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina

03.02.10, 19:09
"Ja ljubju tjebja", oczywiscie to po rosyjsku kocham cie, ale w ich mniemaniu?
Malo tego, bo w innym dniu mojego pobytu, podszedl inny Arab do mnie i mowil
to samo, tylko, ze pokazywal palcem na tamtego, ze tamten mnie "Ja ljubju tjebja"
Obserwuj wątek
    • evisia1802 Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 03.02.10, 19:29
      poziomeczka1978 napisała:

      > "Ja ljubju tjebja", oczywiscie to po rosyjsku kocham cie, ale w
      ich mniemaniu?
      > Malo tego, bo w innym dniu mojego pobytu, podszedl inny Arab do
      mnie i mowil
      > to samo, tylko, ze pokazywal palcem na tamtego, ze tamten mnie "Ja
      ljubju tjebj

      oni czesto mówią po rosyjsku , bo nie znają angielskiego , więc
      powiedział Ci , że Cie kocha ehhh
      > a"
      • liliowewzgorze Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 03.02.10, 22:01
        po angielsku też gadają, ale to chyba nie towarzystwo w jakim przebywasz ;]
    • dijonka Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 03.02.10, 19:31
      no i? czego tu nie rozumiec? Zakochal sie od pierwszego wejrzenia,
      przeciez to nic dziwnego w arabowie? A ze powiedzial po rosyjsku...
      bno widocznie wiekszosc jego dziewczyn pochodzi ze Zwiazku
      Radzieckiego.
      • evisia1802 Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 03.02.10, 19:37
        Dijonka -dobre hahahahhaha-mocne to było:)
      • poziomeczka1978 Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 03.02.10, 21:46
        Hahahaha, smieje sie razem z Wami, tylko, ze on ponoc nie mowi w zadnym obcym
        jezyku, ale jak idzie do wyra z jakas, to po co mu gadac. A w wieczor mojego
        wylotu go podejrzalam w restauracji, bo tam pracowal za szwedzkim stolem, to
        mial grobowa mine, smutna i patrzal w jeden punkt, no tak, seksik mu przeszedl
        kolo nosa, no i szansa na inne rzeczy. Ale przeciez przyjedzie nastepna, jak nie
        ta to inna, wiec nie wiem czemu mial taka mine, oczywiscie on mnie wtedy nie
        widzial.
    • liliowewzgorze Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 03.02.10, 21:59
      dziewczyno, wiesz co to znaczy i się pytasz haha dobre
      • poziomeczka1978 Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 10:45
        A kto powiedzial, ze ja przebywam w ich towarzystwie? Bylam tam 3,5 roku temu
        pierwszy raz i tylko raz. A pytalam tylko dlatego, ze jechalam tam bez zadnej
        wiedzy, orientacji na ich temat. A, ze jest tutaj to forum, to wiele sie
        dowiedzialam na ich temat i tyle. Pozdrawiam!
        • 2009wa-wa Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 10:58
          Ich znajomosci jezykowe sa bardzo minimalne i nastawione na
          turystow, a ze obecnie w ostatnich latach wiekszosc to turystki
          ruskie wiec uzywaja tego jezyka, przed dziesieciulaty zaden z nich
          nie znal ani jednego slowa w tym jezyku wiadomo czemu!!! Wszyscy
          starali sie rozmawiac po angielsku i niemiecku, czasem ktorys troche
          wyksztalcony znal francuski. Nie ma sie co dziwic w ostatnim czasie
          ucza sie tylko pare slow po rosyjsku i po polsku gdyz wiekszosc
          turystow (turystek)jest z tych krajow.
          • turhotel Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 11:32
            2009wa-wa napisała:

            > Ich znajomosci jezykowe sa bardzo minimalne i nastawione na
            > turystow, a ze obecnie w ostatnich latach wiekszosc to turystki
            > ruskie wiec uzywaja tego jezyka, przed dziesieciulaty zaden z nich
            > nie znal ani jednego slowa w tym jezyku wiadomo czemu!!! Wszyscy
            > starali sie rozmawiac po angielsku i niemiecku, czasem ktorys troche
            > wyksztalcony znal francuski. Nie ma sie co dziwic w ostatnim czasie
            > ucza sie tylko pare slow po rosyjsku i po polsku gdyz wiekszosc
            > turystow (turystek)jest z tych krajow.

            Widzisz Wa-wa Mnie zawsze zadziwia ich znajomosc angielskiego tutaj w Anglii,ucza sie tylko tyle ile jest im potrzebne,ze tak powiem dyskutujac o swoich prawach w pracy uzywaja bardzo gramatycznego angielskiego ,ale jezeli dochodzi do dyskusji na temat ich obowiazkow to nagle nie potrafia sie komunikowac i nic nie rozumieja:)
            A do tego zawsze Mnie rozsmieszaja Mnie ich opowiesci z jakich to oni pochodza zamoznych i szanowanych rodzin ,a do UK przyjezdzja tylko po to ,zeby studiowac i zdobywac doswiadczenie w zawodzie..he,he
        • turhotel Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 11:08
          Bylas tam 3,5 roku temu i nadal myslisz o tym zdarzeniu???
          Troche dziwnie to wszystko wyglada,jakis jeden Arab podszedl do Ciebie i co???Puknal Cie w plecy i pokazal na drugiego ,ze tamten Cie niby "lublju",a Ty cala podekscytowana podgladasz Go zza krzakow i co???Wkrecasz sobie historie milosne i przez 3,5 roku zyjesz przeswiadczeniem,ze chlopak sie w Tobie zakochal bo mial smutna mine i patrzyl w jeden punkt.
          A NA DODATEK SZUKASZ TU NA forum potwierdzenia swoich mzonek.Czy w Twoim zyciu przez te 3,5 roku nie wydarzylo sie kompletnie nic,ze wciaz o tym myslisz o jakims bzdurnym wydarzeniu,ktore nic nie znaczy i nic nie wnosi i pewnie tylko Ci sie wydawalo:)
          • zawsze-hamam Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 11:29
            turhotel- nie wiedzialas jakas sila i magia dysponuja nasi milusinscy arabowie,
            to teraz juz wiesz i mozemy sie wszyscy dowiedziec.
            ale szczerze to od jakiegos czasu mam wrazenie, ze na tym forum przebywaja
            nastolatki a nie kobiety czy dziewczyny doswiadczone jakims przezyciem z egiptu,
            a dyskusja z napalona jednym spojrzeniem dziweczynka dla mnie nie ma sensu. mam
            nadzieje, ze niedlugo to sie zmnieni, bo brakuje mi prawdziwych dyskusji.
            pozdrawiam
            • turhotel Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 11:39
              zawsze-hamam napisała:

              > turhotel- nie wiedzialas jakas sila i magia dysponuja nasi milusinscy arabowie,
              > to teraz juz wiesz i mozemy sie wszyscy dowiedziec.
              > ale szczerze to od jakiegos czasu mam wrazenie, ze na tym forum przebywaja
              > nastolatki a nie kobiety czy dziewczyny doswiadczone jakims przezyciem z egiptu
              > ,
              > a dyskusja z napalona jednym spojrzeniem dziweczynka dla mnie nie ma sensu. mam
              > nadzieje, ze niedlugo to sie zmnieni, bo brakuje mi prawdziwych dyskusji.
              > pozdrawiam

              Chyba masz racje z tymi nastolatkami:)bo opowiesc poziomeczki przypomina Mi historie mojego pierwszego chlopaka:)
              Mialam jakies 13 lat i na kolonijnej dyskotece podszedl do Mnie kolega i wskazal palcem na drugiego i zapytal czy chce z Nim chodzic...ha,ha..bo tamten sie we Mnie zakochal:)No i musze przyznac,ze minelo troche wiecej niz 3,5 roku,a wciaz pamietam smutne oczy tamtego,tylko za cholere nie moge przypomnies sobie Jego imienia:)
            • panna.m.igotka Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 15:30
              zawsze-hamam napisała:

              > turhotel- nie wiedzialas jakas sila i magia dysponuja nasi
              milusinscy arabowie,
              > to teraz juz wiesz i mozemy sie wszyscy dowiedziec.
              > ale szczerze to od jakiegos czasu mam wrazenie, ze na tym forum
              przebywaja
              > nastolatki a nie kobiety czy dziewczyny doswiadczone jakims
              przezyciem z egiptu
              > ,
              > a dyskusja z napalona jednym spojrzeniem dziweczynka dla mnie nie
              ma sensu. mam
              > nadzieje, ze niedlugo to sie zmnieni, bo brakuje mi prawdziwych
              dyskusji.
              > pozdrawiam


              No nie wiem co jest gorsze dyskusja z napaloną jednym spojrzeniem
              nastalatką, czy z napaloną jednym spojrzeniem kobietą po 30. Ale nie
              mnie to ceniać!
              • zawsze-hamam Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 16:15
                chyba cos mi umknelo bo jakos dziwnie nie przypominam sobie napalonej 30+latki
                ktora pada na kolana po jednym spojrzeniu araba. ale moze wiesz to z wlasnego
                doswiadczenia.
                chodzi mi o to ze poziom ostatnich dyskusji sprowadza sie do rozmow z nastolatkami.
                • panna.m.igotka Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 16:55
                  Odsyłam do wątku "zranione, porzucone", o nieudanych związkach z
                  Arabami. Większość tych kobiet, z założenia ma powyżej 30 lat, a
                  jednak po takiej porażce same dochodzą do wniosku, że dały się
                  urobić jak niejedna nastolatka, ba nawet jak "dziecko".

                  Co się tyczy domniemanego poziomu rozmowy bliskiego nastoletniej
                  dziewczyny, to poprzez medium masowego przekazu jakim jest internet
                  trudno jest określić płeć, wiek i pochodzenie posiadacza nicku;
                  pokusa "nadużycia" i chęć zaistnienia niestety bywa ogromna i
                  niezmiernie kusząca; Po za tym większość kobiet poniżej 18 roku
                  życia zawyża swój wiek, a powyżej 30 zaniża. Chociaż to nie jest do
                  końca regułą samą w sobie.

                  Jeżeli chodzi o moje doświadczenia, to z przykrością muszę się
                  przyznać, że w kwestii habbisiowej są równe zeru. Dodam, że jestem
                  niezmiernie zdziwiona niejednym wpisem dotyczącymi "podrywania", czy
                  raczej "zaczepiania" naszych rodaczek przez tambylców. Nigdy nie
                  spotkałam się, aby kelner podszedł do mnie i powiedział "że mam
                  piękne oczy", czy "że mnie kocha" i inne szmery bajery, które nie są
                  nic warte; A może to moja wina, bo zdecydowanie bardziej na obiedzie
                  jestem skupiona na kotlecie, a nie na tym co się wokół mnie dzieje.
                  Pozdrawiam.
                • dana_n Bez komentarza... 04.02.10, 17:57
                  Czy faceci z Egiptu sa wyzuci uczuc i nie marza o
                  Autor: poziomka1978 25.08.09, 17
                  prawdziwej milosci do kobiety, moze i nawet tej jedynej? Ta kwestia mnie
                  ciekawi, wiec prosze o wpisy. Bo z tego co wiem, to kobieta nie ma tam zadnych
                  praw. Jak mozna udawac uczucia, kazdy ma uczucia, o0czywiscie te udawane w
                  konkretnym celu jak seks, wiza i pieniadze, nie mam na mysli tylko o prawdziwe
                  uczucie

                  Taha z Ali Baby!
                  Autor: poziomka1978 02.10.09, 18:31

                  Pracowal w drugiej restauracji i stal za szwedzkim stolem. Jednak nie mowil w
                  zadnym obcym jezyku, czy ktos go zna, wie cos o nim? Czy jeszcze tam pracuje?

                  Re: Faceci z Egiptu, jacy oni właściwie są...
                  Autor: poziomka1978 31.05.07, 11:42
                  Nie jestem bardzo młoda, mam grubo po dwudziestce, a o niedoświadczeniu zupełnym
                  jak mówisz, to chyba w kwestii właśnie niewiedzy o Egipcjaninach, to masz racje,
                  bo niby skąd miałabym to wszystko wiedzieć, jak nigdy się tym nie interesowałam.
                  Teraz jakoś zaczęłam, jak ponad pół roku temu wróciłam z Egiptu, więc nie mów
                  mi, że jestem bardzo młoda, bo to tak brzmiało jakbym była jeszcze głupiutka.

                  Faceci z Egiptu, jacy oni właściwie są...
                  Autor: poziomka1978 23.05.07, 16:49
                  Jak to właściwie jest z tymi Egipcjanami? Wiem, że czarują, a sztuka bajeru
                  opanowana jest do perfekcji, a dziewczyny na to dają się złapać, nabrać.
                  Oczywiście ja musiałam sama być tego ofiarą ze skutkiem ogromnego
                  cierpienia,ponieważ sie zakochałam. Mogłam się przygotować do wczasów w Egipcie,
                  ponieważ
                  wcześniej przed wylotem nie miałam zielonego pojęcia wogóle o ich mentalności,
                  naturze i tak dalej, a tak to byłabym zorientowana, ostrożna i obojętna. I jak
                  to jest z nimi, czy nie ma takiej wogóle opcji, że Egipcjanin może sie naprawdę
                  zakochać?

                  Jak mozna udawac placz, udawac wyznanie milosci
                  Autor: poziomeczka1978 01.02.10, 17:53
                  bijac sie w serce. Dla mnie to niepojete, ze sa takimi perfekcjonistami w
                  udawaniu w uwodzeniu, makabra!

                  Re: Jak mozna udawac placz, udawac wyznanie milos
                  Autor: poziomeczka1978 01.02.10, 22:00

                  Ale ja z nim nie rozmawialam, bo okolicznosci mi nie pozwalaly, poza tym z tego
                  co sie dowiedzialam nie mowil w zadnym obcym jezyku. Jedyne co powiedzial i to
                  bylo wlasnie zalosne, to "Ja ljubju tjebja". Z koleii w innym dniu podszedl do
                  mnie inny Arab z barku przy basenie i powiedzial to samo, wskazujac palcem na
                  tamtego, ze wlasnie tamten mnie "Ja ljubju tjebja". Poza tym widzialam go raz z
                  ukrycia w wieczor mojego wylotu do Polski, a on mnie nie widzial, mial bardzo
                  smutna twarz i patrzyl w jeden punkt.
                  • poziomeczka1978 Re: Bez komentarza... 04.02.10, 19:18
                    Moj nick, to poziomeczka,a nie poziomka, a to zasadnicza roznica, no chyba, ze
                    Szanowna osoba nie dowidzi. Prosze uprzejmnie zajrzec do wyszukiwarki z nickami,
                    a nie za wczasu kopiowac postow, ktore nie sa postami mojego autorstwa.
                    • rubio.3 Re: Bez komentarza... 04.02.10, 19:25
                      poziomeczka1978 napisała:

                      > Moj nick, to poziomeczka,a nie poziomka, a to zasadnicza roznica, no chyba, ze
                      > Szanowna osoba nie dowidzi. Prosze uprzejmnie zajrzec do wyszukiwarki z nickami
                      > ,
                      > a nie za wczasu kopiowac postow, ktore nie sa postami mojego autorstwa.
                      Poziomka1978 lub Poziomeczka1978 , podobieństwa właściwie na logikę nie ma , ale
                      cuda i pomyłki się zdarzają , zwłaszcza jak Allah macza w tym palce .
                      • poziomeczka1978 Bez komentarza 04.02.10, 22:02
                        Nie wiem, dlaczego ludzie przejawiaja taka pyszalkowatosc, arogancje, a przede
                        wszystkim emanuja jadem, zlosliwoscia.
                        Malo tego, to jakies zbiorowe trollowanie mojej osoby.
                        Nie jestem, ani napalona nastolatka, ani tez napalona trzydziestka.
                        Tyle w temacie, bo widze, ze kazda moja odpowiedz, to " dokladanie wegla do pieca".
                        • alefbet Re: Bez komentarza 04.02.10, 22:23
                          poziomeczka1978 napisała:

                          > Nie jestem, ani napalona nastolatka, ani tez napalona trzydziestka.
                          > Tyle w temacie, bo widze, ze kazda moja odpowiedz, to " dokladanie >wegla do
                          pieca".

                          Piszesz, że nie jesteś napalona i dziwisz się, że dokładają węgla.
                          • rubio.3 Re: Bez komentarza 04.02.10, 22:56
                            alefbet napisał:

                            > poziomeczka1978 napisała:
                            >
                            > > Nie jestem, ani napalona nastolatka, ani tez napalona trzydziestka.
                            > > Tyle w temacie, bo widze, ze kazda moja odpowiedz, to " dokladanie >w
                            > egla do
                            > pieca".
                            >
                            > Piszesz, że nie jesteś napalona i dziwisz się, że dokładają węgla.
                            Alefbet . hi hi hi one i tak tego nie zrozumieją , poprzestały na węglu
                            • alefbet Re: Bez komentarza 04.02.10, 23:05
                              rubio.3 napisała:

                              > alefbet napisał:
                              >
                              > > poziomeczka1978 napisała:
                              > >
                              > > > Nie jestem, ani napalona nastolatka, ani tez napalona trzydziestka.
                              > > > Tyle w temacie, bo widze, ze kazda moja odpowiedz, to " dokladanie
                              > >w
                              > > egla do
                              > > pieca".
                              > >
                              > > Piszesz, że nie jesteś napalona i dziwisz się, że dokładają węgla.
                              > Alefbet . hi hi hi one i tak tego nie zrozumieją , poprzestały na węglu

                              Cicho, bo zieloni przylazą i nałożą opłaty za emisję CO2.
            • 2009wa-wa Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 21:56
              zawsze-hamam napisała:

              > turhotel- nie wiedzialas jakas sila i magia dysponuja nasi
              milusinscy arabowie,
              > to teraz juz wiesz i mozemy sie wszyscy dowiedziec.
              > ale szczerze to od jakiegos czasu mam wrazenie, ze na tym forum
              przebywaja
              > nastolatki a nie kobiety czy dziewczyny doswiadczone jakims
              przezyciem z egiptu
              > ,
              > a dyskusja z napalona jednym spojrzeniem dziweczynka dla mnie nie
              ma sensu. mam
              > nadzieje, ze niedlugo to sie zmnieni, bo brakuje mi prawdziwych
              dyskusji.
              > pozdrawiam
              Moze i masz racje, ale nie w kazdym przypadku, z tego co wiem
              wiekszosc na tym forum to panie po trzydziestce, ktore maja jedno
              nieudane malzenstwo za soba i znalazly wielka milosc w Egipcie, ta
              wielka milosc to wielkie fiasko,(w99,9%) no niestety taka jest
              prawda, nie wiem gdze zginely moderatorki Margo i Shakirra (tez po
              trzydziestce) juz zaczyna mnie to martwic co im sie przydazylo???
              • zawsze-hamam Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 22:00
                od jakiego czasu czytam to forum i jesli tylko mam czas i ochote to zabieram
                glos w dyskusji, ale moze inne dziewczyny tak jak ja stwierdzily ze nic
                interesujacego od dawna nic sie tu nie dzieje, jakis spokoj, moze przed burza.
                prawda, ze sezon turystyczny dopiero przed nami. mam nadzieje, ze bedzie
                ciekawiej i stale forumowiczki tez powroca. pozdrawiam
                • rubio.3 Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 23:03
                  zawsze-hamam napisała:

                  > od jakiego czasu czytam to forum i jesli tylko mam czas i ochote to zabieram
                  > glos w dyskusji, ale moze inne dziewczyny tak jak ja stwierdzily ze nic
                  > interesujacego od dawna nic sie tu nie dzieje, jakis spokoj, moze przed burza.
                  zawsze hamam to nawet nie chodzi o intensywność wpisów , ważne że przesłanie
                  jest aktualne, i pojawiają się nowe wątki. Nie zawsze musimy się udzielać na
                  każdy temat , zwłaszcza jak nic nie mamy do powiedzenia , lepiej przemilczeć niż
                  pisać głupoty
              • rubio.3 Re: Co znaczy wypowiedziane przez Egipcjanina 04.02.10, 22:59
                2009wa-wa napisała:
                > Moze i masz racje, ale nie w kazdym przypadku, z tego co wiem
                > wiekszosc na tym forum to panie po trzydziestce, ktore maja jedno
                > nieudane malzenstwo za soba i znalazly wielka milosc w Egipcie, ta
                > wielka milosc to wielkie fiasko,(w99,9%) no niestety taka jest
                > prawda, nie wiem gdze zginely moderatorki Margo i Shakirra (tez po
                > trzydziestce) juz zaczyna mnie to martwic co im sie przydazylo???
                Wynajmij Rutkowskiego , to i Panie po 30-ce rozpracuje i odnajdzie moderatorki
                zaginione

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka