hudcigam
02.06.10, 21:01
Czołem!
Wybieram się do Egiptu pod koniec listopada / początek grudnia i w zasadzie nie wiem do jakiego miasta się wybrać. W poprzednim roku byłem w Sharm, w hotelu Sharm Cliff w centrum Naama Bay. Wieczorami miasto tętni życiem, ale dla mnie nie jest to ważne, a nawet denerwują mnie naciągacze wołający nas po rosyjsku, po dyskotekach nie chodzę a pubów, które lubię nie ma (takich typowych ciut andergrandowych). Tak więc w przyszłym wjeździe nie będę zwracał uwagi na położenie hotelu wśród hucznych miejsc. Jeśli chodzi o plażę to jest tam zatoka Naama Bay, w której o rafach nie ma mowy... są jakieś resztki - a o to nie chodzi w egipskim wypoczynku. Jeździliśmy na plażę w starym Sharm Hadaba Beach, obok hotelu Farana Reef - tam są bardzo piękne rafy, dojście z lądu i pomostu. Minusem tego były dojazdy, częste ale do ok 15-16 godz.
Do rzeczy.
Ze względu na rafę pojechałbym właśnie do tej Farany - hotel nad brzegiem i rafa marzenie, kilka metrów pod powierzchnią piach o rozpiętości kilkunastu metrów w głąb morza (tam pływały płaszczki i inne stwory), potem początek rafy, kilka metrów dalej ściana w dół i tam było całe piękno picasaweb.google.pl/kamilf.com/EGIPTPanoramy#5434466938831030450 .
No ale tam właściwie już byłem (na tej rafie) i chciałbym gdzieś pojechać gdzie jeszcze nie byłem. Logiczne.
Ważne dla mnie jest:
- dojście do morza bezpośrednie z hotelu
- rafa podobna do tej w Sharm
- niezbyt zatłoczone położenie
- otwartość plaż (spacery wzdłuż plaży bez konieczności omijania granic hotelowych plaż)
Do rzeczy cz.2:
Znalazłem Dahab - miejscówka, która ma to wszystko co wyżej napisałem, czytałem wiele opinii o hotelach tam położonych i o rafach, ale nie znalazłem nigdzie porównania z rafami z Sharm.. Czy ktoś był i tu i tam i mógłby coś powiedzieć o tym gdzie fajniej - coby się nie rozczarować? Wiem, że jest tam sporo miejsc popularnych do nurkowania, ale mi chodzi o spokojne snurkowanie. 2 sprawa to wiatry, przed wylotem do Sharm (luty) naczytałem się, że będzie zimno, że opalić się nie da, że wiatry, że fale, że nie da się snurkować... Wróciłem opalony i cienia szukałem na plaży a wiatr wiał jak to nad morzem, tyle że od godz 14-15, a fale.. raz były większe raz mniejsze ale pływać się dało bez problemu.
Podobne opinie wyczytałem o Dahab - czy ktoś niezbyt wrażliwy na warunki pogodowe (czyt. pussy) i dla którego codziennie inne jedzenie przez 7 dni to nie powód do narzekań mógłby napisać coś o tych wiatrach i falach, jak to faktycznie wygląda w listopadzie/grudniu?
Znalazłem kilka hoteli, które mieszczą się na plaży i mają bezpośredni dostęp do morza:
- Sea Sun
- Tropitel
- Happy life Village
Po opiniach wszystkie są podobne jakościowo. Nie zależy mi na jakimś królewskim łożu, ma być czysto i sympatycznie, zależy mi na plaży, wiecie który z nich ma najlepszą (chodzi mi o dojście do raf i jak wyżej wspomniałem coby było też miejsce niezbyt głębokie wyłożone piaskiem z kilkoma głazami porośniętymi rafą) .. ależ wymagania.
A może znacie inne miejsce w Egipcie, które spełnia moje wymagania? bo poza Egiptem to chyba już takich fajnych raf nie ma (mam na myśli obrzeża Europy i lekko poza nią).
Uf.. pozdrawiam