Dodaj do ulubionych

Kair, Kair...

11.11.10, 19:49
Kair... Pozdrawiam z rozpalonego, zatloczonego, ogromnego miasta.

Zaczelo sie prozaicznie - LOT nie bylby LOTem, gdyby sie nie spoznil. Wylot opoznil sie o prawie godzine, efekt - ladowanie nie o 3.20 lokalnego czasu, tylko po 4. Nad ranem rzesko, ale nie zimno, przydaje sie jednak do okrycia jakis sweterek. LOT korzysta z nowego terminala nr 3 - jeszcze nie do konca zbudowany, czapka nakrywa cale Okecie ;-) Umordowana, zostalam szybko odebrana z lotniska przez samochod z hotelu, niektorzy byli witani juz przy budkach pogranicznikow, inni - w okolicach zejscia do beltow z bagazami. "Rozladunek" sprawny, z kupnem wizy nie ma zadnego problemu, z bankomatami i wymiana pieniedzy rowniez. Dotarlam do hotelu przed piata - na dzien dobry zaskoczenie, bo wyobrazcie sobie PUSTE ulice w Kairze... Szok. Poza tym niestety wisi smog, w nocy powietrze pachnialo spalenizna, nad Nilem jest lepiej, ale utrzymuje sie lekkie przymglenie, wieczorem jest troche lepiej, ale po tym jak zachodzilo dzisiaj slonce widac, ze wisi "kozuch" w powietrzu. Ale widok mimo wszystko mam z okna obledny!

Wieza w czwartek luzniutka, zadnej kolejki w zasadzie do windy, news - zdrozala o 10 funtow i kosztuje teraz 70 funtow.

Obszerniejsza relacja po powrocie, bo mam malo minut do wykorzystania za free, a poza tym po zarwanej nocce padam na pysk ;-) (o tym, ze si nadymilam przed chwila fajki nie wspominajac, hihihi).

Polecam z calego serca muzeum koptyjskie - kosztuje 50 funtow, niestety nie wolno do srodka wnosic aparatow fotograficznych, ale jest bajeczne... I do tego w calosci klimatyzowane. Metro bez zmian, 1 funt za bilet, bez wzgledu na odleglosc.
Obserwuj wątek
    • issys Re: Kair, Kair... 11.11.10, 20:20
      ale Ci zazdroszczę...;) tak pozytywnie
    • deoand Re: Kair, Kair... 11.11.10, 20:20
      Jakos strajk stewardess ani bomby niedaleko Okęcia nie przeszkodziły - czekamy na relacje z Kairu po powrocie - w końcu tydzień wytrzymamy .
      • gladi3 Re: Kair, Kair... 11.11.10, 23:34
        a ja w czerwcu turcja juz dosc egiptu,choc w duchu mysle ze gdzie mi bedzie lepiej? wiec pewnie znow tylko albo marsa 1 raz lub taba bo skacze do izraela.
    • karuzela100 Re: Kair, Kair... 14.11.10, 16:36
      Miriam ogarnij się i klepnij nam słowko ze świezymi wieściami ja wróciłem w pażdzierniku i już się stycznie nie mogę doczekac pozdrawiam karuzela100
      • miriam_73 Re: Kair, Kair... 14.11.10, 16:44
        Jak odeśpie zarwaną nockę :) zwłaszcza że LOT sie znowu spóźnił :(((
        A tak poważnie - muszę się trochę ogarnąć, bo jutro idę do pracy, ale wieczorem postaram się trochę napisać. Na razie tylko tyle, że było zaj...ście i szkoda tylko, że tak krotko, dużo mi zostało do obejrzenia, mam 10 giga na kartach aparatu i nogi mi odpadają.
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 14.11.10, 19:23
      Od początku ;-) Loty LOTu, podobnie, jak innych przewoźników Star Alliance (Lufthansa, Turkish, itd) przylatują obecnie na terminal nr 3 i także stamtąd odlatują - na bilecie kupowanym we wrześniu miałam podany terminal 2, więc jest zmiana - trójka jest nowiutka, stamtąd lata też Hurgada, SSH, Luksor i Aswan. Przed terminalem, tak jak widziałam pojawiają się taksówki, podjeżdżają także kawałek od terminalu przy wyjeździe. Przy niemal zerowym ruchu nad ranem do centrum jedzie się szybko - ok pół godziny. Dojazdy w godzinach większego ruchu trzeba zrobić odpowiednią korektę - korki bywają naprawdę duże. Co do kosztów - z hotelu taryfiarze na wyjściu proponowali 80-90 funtów. Pewnie da się stargować mniej.

      Umm al-Dunya, czyli Matka Świata to olbrzymia tętniąca życiem metropolia. Odległości są spore, więc korzystanie z metra, autobusów i taksówek jest po prostu konieczne, bez tego nogi szybko powiedzą "pas" ;-) Tym bardziej, że w wielu miejscach oznaczenia ulic sa albo żadne, albo mało czytelne i trudno znaleźć właściwy adres. Ewentualnie trafi się w dziwne zaułki, gdzie turystów w ogóle się nie ogląda, czy np. uliczki, gdzie akurat trwają jakieś prace remontowe i nie za bardzo jest jak dalej iść. W wielu zabytkowych miejscach trwają prace konserwatorskie, związane np. z kanalizacja, osuszaniem wód gruntowych, wiec dzieje się dużo i można czasem utknąć :)

      Lokalizacja na wybrzeżu Nilu w dzielnicy Dokki, przy placu Galaa to doskonała baza wypadowa do centrum. W sumie, o ile pamiętam hotel Santana z którego korzysta Rainbow jest położony pomiędzy mostami Galaa i 6 października, więc w bezpośrednim sąsiedztwie. Zaraz obok hotelu miałam ambasadę rosyjską i muzeum Mahmuda Khalila (nie zdążyłam obejrzeć, zresztą, nie wpadłoby mi do głowy, że w Kairze można znaleźć świetną kolekcję .... impresjonistów). Mostem Gala przechodzi się na płd część wyspy Gezira, obok Opery i pięknie utrzymanego kameralnego ogrodu. Kolejnym mostem przechodzi się do centrum - wprost na Midan Tahrir. Można podjechać metrem, z tym, że akurat tutaj jest blisko i szkoda czasu na latanie po schodach :). Idąc do Midan Tahrir jeśli pójdzie się wybrzeżem w prawo, w kierunku Grand Hyatt można dotrzeć do przystani, gdzie do wynajęcia sa feluki (np. DokDok), mozna późnym popołudniem popływać po Nilu. Z kolei po stronie Geziry sa na wybrzeżu ładne tereny spacerowe.

      Co do metra, niektóre nazwy stacji sa mylące, tzn. faktycznie dana stacja znajduje się w pewnej odległości od danego obiektu. Ale do dzielnicy koptyjskiej jest to bdb forma dojazdu. Bilety 1 LE, są wydzielone wagony dla kobiet, na peronach są wyraźne oznaczenia, gdzie się zatrzymują.

      Pierwszy dzień lightowy, bo po nocnym i opóźnionym przelocie musiałam trochę odespać. Z ambitnego planu pobudki o 9 zrobiła się 10.30, szybkie śniadanie i dopiero poszłam w miasto. Przed południem poszwędałam się w okolicach Talaat Harb, udało mi się, przy drugim "kółku" znaleźć Shaar Hashamaim, piękną, nadal działająca synagogę w stylu art deco, mozna wejśc do środka, trzeba mieć paszport, wstęp 5 USD. Potem karnie podreptałam na parę godzin do Muzeum Egipskiego. Większość północnego skrzydła na parterze, z wyjątkiem fragmentu Amarny jest zamknięta - remont. Nawet nie było dużych tłumów, na górze w salach Tanis i Tutnenhamona działała klima.
      • miriam_73 Re: Kair, Kair... 14.11.10, 19:51
        Wstęp do Muzeum bez zmian, tzn. 600 LE, sala mumii 100 LE.

        Ponieważ nie było dużo ludzi i nie byłam mocno zmęczona, to siup do metra i pojechałam do dzielnicy koptyjskiej. Muzeum koptyjskie jest czynne do 17, natomiast kościoły i synagoga do 16, więc lepiej najpierw pójść pochodzić po zaułkach, a dopiero potem pójść do muzeum. Jeśli chodzi o kościoły, nieczynny jest św. Barbary, trwają prace renowacyjne, natomiast w św. Sergiuszu nie wolno w ogóle używać aparatów ani kamer. Podobnie w synagodze Ben Ezry. Nie ma natomiast problemu z kościołem św. Jerzego (kiedyś gonili) oraz z Zawieszonym. Przy wejściu do Muzeum Koptyjskiego trzeba oddać aparat do depozytu, tak jak w Muzeum Egipskim. Wstęp kosztuje 50 funtów. Muzeum to niesamowita podróż przez wieku do - de facto wczesnych czasów prawdziwego chrześcijaństwa. Przedmioty liturgiczne, elementy dekoracyjne z kościołów, tkaniny (nawet z 3-4 wieku!!!), manuskrypty, freski - mnóstwo fantastycznych i arcyciekawych przedmiotów, muzeum jest po remoncie, ekspozycja jest ładna, systematyczna, widna i do tego klimatyzowana :) Wejście znajduje się tuż obok bramy Babilon, po lewo od kościoła zawieszonego, vis-a-vis wyjścia z metra. Otwarty jest też cmentarz chrześcijański przylegający do dzielnicy.
        Po powrocie do Midan Tahrir spacerek na Gezirę do Wieży Kairskiej. W czwartek nie było kolejki, szybko na górę i mogłam cieszyć się widokami miasta o zmierzchu. Wstęp 70 LE, w kafejce na górze można się napić soku czy kawy.
        Po powrocie do hotelu kolacja w libańskiej restauracji, szisza i herbatka miętowa i spaaać.
        W piątek (na swoje - jak się okazało - nieszczęście) postanowiłam najpierw pojechać do Gizy. Piątek jest dniem świątecznym, co w praktyce oznaczało dzikie ilości wycieczek szkolnych... Do tego we wtorek jest święto związane z końcem okresu pielgrzymek do Mekki a w Gizie na dodatek lokalny mulid, więc np. wzdłuż głównej ulicy stały dziesiątki autokarów i busów - kierowca mi mówił, że rodziny "w gości" się zjeżdżają. Z centrum do Gizy jest ok. 15 km więc to nie jest dobra baza wypadowa na zwiedzanie Kairu. Dotarłam w końcu pod wejście nieopodal Sfinksa, umówiłam się z taksówkarzem, że zadzwonię i odbierze mnie pod KFC, przedzierając się przez tabuny rozwrzeszczanych dzieciaków do kasy (60 LE) i do środka. Ważne - mieć i nie zgubić biletu, bo w różnych miejscach proszą o okazanie. Oddzielnie płatne jest muzeum barki solarnej - 50 LE. Polecam, bo robi wrażenie, podobnie jak miejsca, gdzie tę barkę znaleziono. Poza tym są toalety ;-) Schodziłam się przez parę godzin bardzo mocno, ale pomimo wszystko, po krótkiej przerwie w hotelu (musiałam się opłukać z gizańskiego pyłu ;-) pojechałam do Cytadeli. Teren jest olbrzymi, też pełno wycieczek szkolnych, wtęp dla nie-Egipcjan 50 LE. Część "pałacowa" jest nieczynna, natomiast meczety, Muzeum Wojska, Powozów i tarasy widokowe są dostępne. Warto poświęcić czas na dokładne obejrzenie tego wszystkiego. Na zakończenie dnia podjechałam na trochę do Parku Al-Azhar (wstęp 7 LE, plus 5 LE za parking) - oaza ciszy i zieleni, jeziorko fontanny, łażą gdzie niegdzie białe czaple, widoki z punktów widokowych na stary Kair i Cytadelę obłędne. Potem urocze przebijanie się w korkach do hotelu, jedzonko, fajka, sesja foto z balkonu i spać.
        • janan2 Re: Kair, Kair... 14.11.10, 21:29
          Lałłł !.Ale Ci Zazdroszczę.W zdecydowanej większości obiektów nie byłem.Tylko czego tak krótko.Stawy biodrowo-kolanowe chyba w porządku.Gratuluję kondycji.Kwas mlekowy chyba już wychodzi z mięśni.Też bym tak chciał.Niestety nie wszystkim jest dane.Aż ochota bierze Twoimi śladami,może się skuszę.Kiedyś.Bo chyba warto było.
          • taliaq Re: Kair, Kair... 14.11.10, 22:45
            Super opowiadanie miriam, czekamy na więcej :) W jakim hotelu nocowałaś?
            • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 10:10
              chciałabym, tylko ten popieprzony system mi pluje że "wykryto spam", jak chcę dalej wkleić.
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 10:11
      Umieram na nogi ;-) o bąblach na piętach nie wspominając. Dzisiaj rano jak wstałam z łóżka, nie mogłam kroku zrobić, tak mnie wszystko bolało....

      Nocowałam w Sheratonie, bo mam kartę lojalnościową i zniżki, zaraz obok jest też przyzwoita Pyramisa.
      • janan2 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 15:41
        >Umieram na nogi:-)

        Nic to.Przejdzie.Za to głowa pełna wspomnień,a pod powiekami kairskie krajobrazy.Tylko jak mieszkałaś w Sheratonie to po co Ci była wieża?Niewiele niższy samo centrum,jak ten sam mamy na myśli.Było na ostatnie piętro i jest prawie to samo.Większość nazw jest mi obca,znaczy trzeba by być no ale czas nie po temu,przynajmniej u mnie.Ile przelot wte i we wte?Pewno ponad dwa tysiaki?
        • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 16:37
          Dokładnie 1143 zł. I w tych granicach póki co oscyluje. Nie wiem, czy to z racji promocji nowego kierunku czy na stałe. Damaszek jest w podobnej cenie.

          Hotel jest "ciut" niższy, no i nie można widoków dookoła obejrzeć.
          • janan2 Re: Kair, Kair... 18.11.10, 13:44
            >Hotel jest "ciut" niższy,no i nie możnawidoków dookoła obejrzeć.<

            No pewno,że to CIUT to jednak sporo.Za to bezpiecznie.Nieczęsto spotyka się takie bariery nie licząc ochrony.

            Widzę wreszcie fotki,smog,kilka miejsc rozpoznałem.No tylko muszę im przypisać nazwę.Te same miejsca u mnie inaczej są nazywane.Ale ja mam taką przypadłość.Nawet są z dziedzińca muzeum.Tak szkodowałem sobie, że nie wziąłem aparatu.A Ty jak.Tradycyjną drogą?Jednak jak widać nie ukradli,a ja miałem takie obawy w tym młynie na bramie.Szkoda.
            • miriam_73 Re: Kair, Kair... 18.11.10, 14:20
              Zostawiłam w depozycie, dostałam numerek, potem karnie oddali spowrotem. Podobnie było w Muzeum Koptyjskim, natomiast w Muzeum Sztki Islamskiej musiałam oddać wszystkie klamoty (nie wolno wnosić ani toreb ani plecaków) i przeżyłam chwilę grozy gdy dziewczyna z tym moim numerkiem szukała i szukała i nie mogła znaleźć... A ja tam miałam wszystko - kasę, telefon, paszport... Myślałam, że na zawał zejdę. Na szczęście po bardzo dłuższej chwili znalazła.
              • janan2 Re: Kair, Kair... 18.11.10, 14:52
                O qrna.Może i dobrze,że nie ryzykowałem.Właśnie podglądałem takie zachowania i jakoś nie w smak mi to było.Może Allah uratował przed tą przypadłością.No bo jeśli Ty miałaś takie dylematy,no to co ja miałem powiedzieć czy zrobić, jak malutki jestem w obyciu w przeciwieństwie do Ciebie.Ot tylko przygoda,całkiem niespodziewana,ani planowana.Ale zawał to już rzecz poważna.Jak u Ciebie w tym mętliku takie objawy przedzawałowe wystąpiły,no to u mnie było by gorzej.Nerwowy nieco jestem.Ale zawsze jest coś za coś.Ty masz fotki a ja tylko parę na kliszowym.Więc ładuj dalsze,może wrócę tam jeszcze.Ale planowo.
                • miriam_73 Fotki Cz. II 18.11.10, 16:58
                  travel.webshots.com/album/579035247hVxLQM
                  • egiptosek Re: Fotki Cz. II 18.11.10, 17:44

                  • janan2 Re: Fotki Cz. II 18.11.10, 18:10
                    No no!Jest tego trochę.Trzeba wolno " przegryżć"na spokojnie.Nic dziwnego że nie tylko pięty bolały.Lądne ujęcia z alabastrowego.Ale smog "przekropny".Sam mam podobne ujęcia,ale przynajmniej zarysy piramid widać.A tu nic.Robione z tego samego miejscaq.Co to za "wykopki" pod piramidą"Nie było jak byłem.A teraz jakaś droga budowlana,czy coś czego jeszcze nie wiedzą.Ogólnie super.Miło powspominać.

                    Aha to wejście do piramidy to w Gizie czy W Shaqqara.Wygłada że tam byłaś także,sądząc po "cegłach" i otworze.
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 10:25
      Na sobotę już pełna mobilizacja, czyli zero długiego byczenia się w łóżku. Szybkie śniadanie i na zewnątrz, gdzie już czekał na mnie kierowca. Mam w razie potrzeby namiary i telefony na dwie taksówki, można zadzwonić i wynająć, obaj panowie względnie mówią po angielsku. Mogę mailowo podać namiary jeśli ktoś byłby zainteresowany.

      Najpierw jazda przez centrum miasta, m. in. tuż obok przepięknie odrestaurowanego ogromnego kompleksu pałacu Abdeen, na który nie starczyło mi już czasu, do meczetu Ibn Tuluna, który uchodzi za najstarszy w mieście. Wstęp do meczetu jest bezpłatny, trzeba mieć parę groszy dla "kapciowego" przy odbiorze butów, ewentualnie mogą się też napatoczyć "przewodnicy", którym potem też wypada dać parę funtów bakszyszu. Meczet jest ogromny, ma niesamowitą architekturę, dobrze w nim widać "wędrówkę kamieni", m. in. po kolumnach w części otaczającej mihrab. Dostępny jest minaret, bardzo zresztą charakterystyczny, z którego jest wspaniały widok na okolicę. Zaraz obok meczetu (w lewo od wejścia w bramie) znajduje się kapitalne muzeum Gayer-Andersona, w starym domu, prywatna kolekcja brytyjskiego pułkownika, bardzo ciekawe i piękne miejsce. Wstęp 25 LE, czynne jest od 9 do 16, meczet od 8 do 17.
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 11:33
      Stamtąd, ponieważ potrzebowałam trochę odpocząć (gorrrrąco...), podjechaliśmy do Muzeum Sztuki Islamskiej. Muzeum zostało już otwarte po remoncie generalnym (od 27 października działa – od 9 do 17), chyba jeszcze nie całość ekspozycji, ale i to, co jest dostępne, robi niesamowite wrażenie (tkaniny, elementy architektoniczne, ceramika, stele grobowe, manuskrypty). Bardzo ciekawa, nowoczesna ekspozycja w widnych przestronnych pomieszczeniach, z klimą :) Wstęp do muzeum kosztuje 50 LE, przy wejściu trzeba oddać torbę i aparat do depozytu.

      Od muzeum do serca starego Kairu już niedaleko, z tym, że ruch na ulicach straszliwy i przejechanie kilku przecznic zajmuje trochę czasu. "Zrzut" pod meczetem Al Azhar, umawiam się na odbiór o 17.30, akurat o zmierzchu i ruszam w zaułki starego miasta.

      Przy planowani zwiedzania, oprócz przewodników bardzo pomocna jeśli chodzi o szczegóły historyczne, jest ta strona internetowa:
      • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:26
        www.touregypt.net/cairo/cairoislamicmonuments.htm
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 12:55
      Na początek oczywiście sam szacowny Al Azhar. Wejście przez Bramę Balwierzy na dziedziniec, stamtąd można wejść do samego meczetu oraz do madras. Kobiety muszą nakryć głowę, więc warto mieć ze sobą szal lub chustę).

      Następnie równolegle do Kobri Al Azhar do sąsiadującego z Al Azhar meczetu, którego nazwy znowu nie pamiętam, a następnie do wikali Al Ghuri (niestety była zamknięta), a następnie do madrasy (wstęp 25 LE, można wejść aż na sam dach, super widoki) i meczetu Al Ghuri. Stamtąd, omijając wykopki i ulicę przypominającą wiejską "d…bijkę" powędrowałam do Bab Zuweila i bazaru producentów namiotów (zadaszony, charakterystyczny). Po drodze kilka starych ciekawych meczetów i madras, w tym Al Muyjada zaraz obok bramy. Brama jest wyremontowana i dostępna dla zwiedzających, można wejść na samą górę, nawet, na sam czubek każdego z minaretów. Wstęp 25 LE, widoki rekompensują wysiłek wspinania się na górę. W drodze powrotnej do Kobri AA zostaje zrealizowany zakup czarnej eleganckiej abaji, wyszywanej na przodzie i przy rękawach, takiej normalnej, do noszenia na co dzień, podobnej do tych w których chodzą miejscowe kobiety, a nie pstrokatej cepelii dla turystów. Chciał 135, sprzedał za 110 LE. Muszę teraz jej pilnować, bo poprzednią, kupioną w Aswanie załatwiła mi moja starsza kocica – białe futro jest nie do doczyszczenia, a ta maupa upodobała sobie spanie w niej…
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:24
      Przed Muzeum Islamskim byłam jeszcze u stóp cytadeli w meczetach, ale - uwaga - ten powalony system szczeka mi że opis tych przybytków zawiera spam... Więc nie mogę umieścić posta z opisem, grr...

      Następnie, po małej kawowej przerwie zdeptałam wzdłuż Al Muizz aż po Bab al Futuh (niestety niedostępna) i meczet Al Hakima. Wzdłuż ulicy są liczne średniowieczne meczety z różnych epok, madrasy, wszystko jest otwarte i dostępne, poza godzinami modlitw, u Al Hakima trzeba chustkę albo szal na głowę, dziesiątki najrozmaitszych detali, mieszanka stylów, rozmaite kształty i kolory. Do tego urok wąskich uliczek, gdzie turysta jest rarytasem, stare domy z pięknymi maszrabijami (w tym odrestaurowany Suhaymy), stare bramy, wykusze i … dalsze remonty. Chciałam dotrzeć do odrestaurowanej synagogi Majmonidesa (trzecia z nadal istniejących w Kairze), już wiem gdzie jest, pani w Szaar Hashamaim dokładnie mi wytłumaczyła, ale … utknęłam w błocie na jednym z totalnie rozkopanych zaułków i odpuściłam sobie tym razem, bo szkoda mi było butów. Na jednym ze zdjęć mam tę uliczkę uwiecznioną – makabra…. W tym rejonie jest problem z wodami gruntowymi, np. w Al Ghuri widziałam fotki z restauracji podziemi i piwnic – robione m. in. przez nurków. Potem już tylko włóczęga wśród straganów i sklepików, odpoczynek w Fishawi i przez Midan Hussein (meczet jest niedostępny dla nie-muzułmanów) pod Al Azhar i powolna jazda przez korki do hotelu. Małe co nieco w kafeterii, fajka i na 4 godz. w bety, żeby złapać trochę snu przez lotem do domu. LOT jak zwykle spóźniony, samolot pełny i niespodzianka w Warszawie bo o 8 było 12 stopni i słoneczko :)
      • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:28
        www.touregypt.net/fefaimosque.htm
        www.touregypt.net/hassanmosque.htm
        w tych dwu, wstęp do każdego po 25 LE
      • egiptosek Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:38

        • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:42
          może Iran albo Hassan jest "nie teges". Nie wiem, admin nie odpowiedział na moje zapytanie...
    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:33
      Reasumując - trochę obejrzane, dużo zostało na kolejny raz, nie ma się co obawiać samodzielnego eksplorowania miasta, naprawdę warto. W wielu opisanych przeze mnie miejscach przychodzą całe grupy wycieczkowe, to tylko niektórzy nasi "mundrzy" przewodnicy, pokroju pani R z RT twierdzą, że "tam nie ma nic ciekawego" (to akurat o Al Azharze i średniowiecznym Kairze...). Jest. Dużo. Bardzo ciekawego. I będzie więcej, bo widać, że ekipa Mubaraka ma parcie na szkło, żeby przyciągać turystów. W każdym razie Zahi się dwoi i troi :)
      www.drhawass.com/blog/video-restoring-moses-ben-maimon-synagogue-cairo
      • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:41
        wieczorem zrzucę zdjęcia i postaram się cos wybrać i przeładować i wtedy zalinkuję galerię.
        • egiptosek Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:46

          • miriam_73 Re: Kair, Kair... 15.11.10, 13:52
            próbowałam na różne sposoby - gdzieś jest jakaś kombinacja znaków która się gryzie z systemem.
            • irhana Re: Kair, Kair... 16.11.10, 20:43
              Miriam wróciła a ja własnie po ponad 2-tygodniowej włóczędze od Abu Simbel dotarłam do Kairu :)
              Jutro rano poczytam Twoją relację z Kairu i może na jej podstawie zrobię sobie plan zwiedzania ... Póki co zobaczyłam muzeum koptyjskie - faktycznie cudne i spektakl światło/dzwięk pod piramidami :) Zupełnie przypadkiem trafiłam do hotelu w tej samej dzielnicy co Ty, teraz wiem, że to świetna baza wypadowa :)
              Pozdrawiam gorąco z cudnego Kairu :)
              • miriam_73 Re: Kair, Kair... 17.11.10, 10:43
                Koniecznie podjedź do parku Al Azhar! To jest dawna góra śmieci, przerobiona w cudną, zaskakującą, jak na Kair oazę zieleni i spokoju :)))
                Byłaś w Oazach?
                • julcia_bleble Re: Kair, Kair... 17.11.10, 21:35
                  miriam_73 i Egiptosek- pieknie piszecie o Egipcie.Bardzo fajnie Was sie czyta... Przegladalam Wasze zdjecia w galeriach i musze przyznac ze sa imponujace. Pochwalcie sie prosze skad te piekne kolory oraz jakim aparatem robicie fotki ze tak cudnie Wam wychodza?? pozdrawiam
                  • miriam_73 Re: Kair, Kair... 18.11.10, 09:32
                    Od lat fotografuję lustrzanką Olympusa, obecnie E-520. Czasem trzeba zdjęcie trochę przyciąć, czy wykadrowac, ew. poprawić kontrast lub jasność, ale to od ręki załatwia Photoshop Elements.
                    • egiptosek Re: Kair, Kair... 18.11.10, 09:57

                      • wojtek37k Re: Kair, Kair... 18.11.10, 10:27
                        Kair z opisu miriam jest ciekawy :) i jakże inny od tego co proponują firmy organizujące fakultety , to poprostu kawałek rzeczywistego miasta .
                        Ja dopiszę jedną informację , dla tych którzy chceliby tak , a jednak się wachają .
                        LOT wprowadził szalone środy i od godziny 18.00 do 23.59 można kupić bilety lotnicze
                        na rózne kierunki po mocno znizonych cenach i tak wczoraj wieczorem , był dostępny akurat przelot do Kairu z Warszawy , wstukałem sobie termin pierwsza połowa marca i cena ,
                        jaka mi wyszła to 980 zł (z jakimś groszem) za DWIE osoby !!!!!!!!

                        Udanego polowania :-)))))
                        • miriam_73 Fotki 18.11.10, 12:49
                          zaczęły się ładować. Nie przesortowałam jeszcze ostatniego dnia, a mam ich najwięcej, na razie tyle ile udało mi się przejrzeć i wybrać. CDN.

                          travel.webshots.com/album/579037141CCpMwl
                    • julcia_bleble Re: Kair, Kair... 18.11.10, 13:19
                      Ja robilam w tym roku cyfrówką Olympusa , ale kiedy zrzucilam fotki z Egiptu to kolory kiepskie wyszly. Tylko niektore fotki sa pieknie kolorowe, a reszta jakos za mgłą, tak jakby słońca nie było; są jednym słowem takie niewyraźne. Zastanawiam się co jest grane, bo również w tym roku pstrykałam fotki na Sycylii i o dziwo z Włoch wyszly super. No trudno sie mówi- i tak choćbym chciała to nie uda mi się oddac klimatu tych miejsc.. chociaz zastanawiam sie nad kupnem lustrzanki, no ale nie mam rozeznania w temacie
                      • neronka Re: Kair, Kair... 18.11.10, 20:20
                        Ale fajnie że trafiłam na ten wątek.
                        W Kairze byłam dawno temu, rodzice zabrali mnie tam na 18 te urodziny..... i obiecałam sobie wrócić tam kiedyś. Marzył mi się Sylwester pod piramidami ale cena była nieprzyjazna. I oto wczoraj przypadkowo trafiłam na promocję LOTU do Kairu i w przeciągu pół godziny podjęliśmy decyzję - lecimy! Cena dla 1 osoby 490 zł!!! Termin - 5-10.03. Niedługo ale jak na romantyczny wyskok we dwoje powinno wystarczyć.
                        Czytam więc i oglądam fotki, już szukam hotelu i będę pewnie mieć 100 pytań.... na które liczę na odpowiedzi:
                        - czy w metrze są osobne przedziały dla kobiet i mężczyzn czy są także koedukacyjne?
                        - jaką dzielnicę polecasz na mieszkanie? Jakieś konkretne hotele (porządne i ze śniadaniem, najlepiej z widokiem na Nil, ale nie koszmarnie drogie)
                        • miriam_73 Re: Kair, Kair... 19.11.10, 10:22
                          wszystkie są koedukacyjne z wyjątkiem tych wyłącznie dla kobiet. Z tym, ze jak zaobserwowałam, babki wola podrózowac tymi "damskimi".
                • irhana Re: Kair, Kair... 18.11.10, 20:56
                  W Parku Al Azhar byłam, śliczne miejsce, odpoczywaliśmy tam przed zwiedzaniem cytadeli :)

                  W oazach byłam, nasza trasa włóczęgi po Egipcie była następująca: Luksor, Denedera, Esna, Asuan, Abu Simbel, Edfu, Kom Ombo, Luksor, Oaza Charga, Dachla, Farafra, Biała Pustynia, Baharija, Siwa, Aleksandria (po drodze El Alamejn), Kair :) Jak wróce do kraju to postaram sie jakoś to pozbierać i napisać relację, póki co nadal rozkoszuje się Kairem, jutro postanowiliśmy odwiedzić ZOO.

                  pozdrawiam
                  • pc_maniac Re: Kair, Kair... 19.11.10, 10:59
                    Hejka, zazdroszczę Ci tego Kairu.

                    Mam pytanko o jeden z Twoich postów (czy nie wkradł się w niego błąd?).
                    Otóż na samym początku piszesz, że bilet do Muzeum kosztuje 600 LE. Z postu wynika, że chyba mówisz o Muzeum Kairskim. Ale skąd tak ogromna jak na Egipt cena? Czy to nie o 1 zero za dużo?
                    • egiptosek Re: Kair, Kair... 19.11.10, 11:14

                    • miriam_73 Re: Kair, Kair... 19.11.10, 11:20
                      zauważyłam - literówka, oczywiście 60 a nie 600 LE, o jedno zero za dużo mi się wstukało :))))
                      • taliaq Re: Kair, Kair... 19.11.10, 22:09
                        miriam - wiem, że byłaś krótko, ale mimo to zapytam - wykupywałaś jakieś ubezpieczenie zdrowotne? Bo ten temat został mi do "przerobienia" jeszcze.
                        • miriam_73 Re: Kair, Kair... 21.11.10, 11:08
                          Tak, wykupiłam sobie polisę na okres pobytu wraz z ubezpieczeniem bagażu. Tzw. "strzyżonego".... Lepiej mieć niż nie mieć. Zapłaciłam bodaj 30 zł za wszystko. Kupowałam online.
                          • jaszi25 Re: Kair, Kair... 21.11.10, 13:25
                            A gdzie wykupiłaś to?? na jakiej stronie www bądź w jakiej firmie??
                            • taliaq Re: Kair, Kair... 21.11.10, 21:22
                              Właśnie, podaj jakiegoś linka :)
                              • miriam_73 Re: Kair, Kair... 22.11.10, 09:26
                                http://www.generalidirect.pl/ubezpieczenia-turystyczne?__utma=117817375.3838849859095581700.1290414389.1290414389.1290414389.1&__utmb=117817375.1.10.1290414389&__utmc=117817375&__utmx=-&__utmz=117817375.1290414389.1.1.utmcsr=google|utmccn=%28organic%29|utmcmd=organic|utmctr=generali&__utmv=-&__utmk=152402297&r,main,afterRedirect=true
                                • neronka Re: Kair, Kair... 22.11.10, 10:08
                                  Czy polecasz jakieś konkretne, fajne knajpki z lokalnym jedzeniem? Napisz coś więcej właśnie o jedzeniu: co warto spróbować?
                                  • miriam_73 Re: Kair, Kair... 22.11.10, 11:54
                                    szczerze mówiąc tym razem nie miałam specjalnie czasu na jedzenie :) Śniadania mialam w hotelu, więc potem przez cały dzień w zasadzie nie chciało mi sie jeść, ze 2 razy tylko sobie kupiłam chlebki do poskubania i soki owocowe (mango, granaty, limonki) a wieczorem byłam tak zmeczona, że chodziłam do Libańczyków w hotelu na dole - kapitalna jagnięcina z grilla oraz meze, czyli tradycyjne przystawki. I tyle. Miałam na oku 2 czy 3 knajpki, ale w sumie skonczyło się na kawce w Fishawi na Chan AL Chalili (strasznie staromodna klimatyczna kawiarenka tuż obok Midan Hussein - każdy miejscowy pokaże gdzie to jest).
    • miriam_73 Fotki cz III 22.11.10, 11:55
      travel.webshots.com/album/579072288grPtKD
      • irhana Re: Fotki cz III 23.11.10, 14:16
        Super fotki, piekne ujecia, ja takich ładnych z Kairu nie mam, już chyba nie miałam siły tyle pstrykać ...
        • taliaq Re: Fotki cz III 23.11.10, 22:28
          Miriam, foteczki są cudowne. Po prostu super. Gratuluje :)
      • kasia_p45 Re: Fotki cz III 24.11.10, 08:26
        Super foty.. Duzy szacun :))
        Miriam ty byłaś zupełnie sama w Kairze czy leciałas z jakims towarzystwem??
        • miriam_73 Re: Fotki cz III 24.11.10, 09:42
          Sama. Sztuk 1.
          • kasia_p45 Re: Fotki cz III 24.11.10, 10:07
            No to tym większy szacun i podziw :))
          • neurkrzysztof Re: Fotki cz III 25.11.10, 18:43
            Gratulacje. Fotki przepiękne, oglądałbym je bez przerwy. Wzbudzają tęsknotę za takim właśnie poznawaniem Kairu.
            Moje szczere uznanie. Pozdrawiam.
            • janan2 Re: Fotki cz III 30.11.10, 10:59
              No no!Jest tego trochę.Wypadła tylko na "łikend",a narobiła (fotek) jak Japonka.Tylko pogratulować.

              No i kondycja.Sam jeszcze do tej pory czuję stopy i nogi jak sobie przypomnę własną gonirwę.To niezapomniane wrażenie.Do tego aklimatyzacja nieco chyba chwyciła.Szacun.
              • irhana Re: Fotki cz III 11.12.10, 20:52
                Podbijam, bo takie wątki powinny być u góry listy !!! Są perełką w gąszczu zapytań o hotele :)
                • janan2 Re: Fotki cz III 11.12.10, 21:06
                  Jakoś na Twoje opisy przygód nie trafiłem.A miały być.
                • miriam_73 Re: Fotki cz III 13.12.10, 10:25
                  Niestety, Irhano, Giwi ma na ten temat inne zdanie. Woli przyszpilać inne tematy. Mnie ten zaszczyt "nie kopnął". Niemniej, dzięki za miłe słowa, czekam na dalszy opis Twoich wojaży, szczególnie Pustynię Zachodnią.
                  • irhana Re: Fotki cz III 13.12.10, 10:39
                    Ech nie zabiegałam o to "przyszpilenie", ale nie ukrywam, że to miłe. Szkoda, ze Giwi nie przyszpiliła tego wątku bo moim zdaniem to swietny opis wędrówki po Kairze.

                    A o oazach się pisze, niedługo mam nadzieje skończę :)
                    • miriam_73 Re: Fotki cz III 13.12.10, 10:42
                      Akurat nie mam na mysli Twojego wątku, bo ten jest fascynujący i - przynajmniej dla mnie - przydatny na przyszłość :)))
                      • neronka Kair 13.12.10, 16:16
                        Mam pytanie do bywalców Kairu:
                        zastanawiam się nad hotelami Pyramisa i Safir. Oba są w Dokki. Czy to dobre miejsce na 5 dniowy pobyt? Czy lepiej szukać czegoś w nowszej części miasta? Jaka lokalizacja jest najlepsza pod wzgl. komunikacyjnym ale też wieczornego spaceru " bez strachu"?
                        Może polecacie jakiś hotel 3/4 gwiazdkowy?
                        • irhana Re: Kair 13.12.10, 17:00
                          Dokki to chyba najlepsza lokalizacja na kilkudniowy pobyt. bardzo dobra komunikacja we wszystkich kierunkach, bliskość Nilu, wieży kairskiej i opery. Chodzilismy na wieczorne spacery i ani raz nie czułam zagrożenia, zawsze było spokojnie, miło i sympatycznie.
                          Wybór hotelu zależy od zasobności portfela, my spalismy w hotelu Concorde Hotel Dokki (3*), 146 Tahrir Str, Kair (na przeciwko Sheratona), 2 ze śniadaniem kosztowała nas ok.55 $ (Superior room). Jest to hotel zajmujący kilka pięter w kamienicy, z zewnątrz nie wygląda okazale,ale w środku bardzo przyjemny i czysty, pokoje przestronne, wygodne łóżka, w pokoju jest też mała sofa i stolik, łazienki nowe z wanną i zamontowanym prysznicem, ulica w miarę spokojna (bez korków i hałasu). W hotelu jest też bezpłatny internet i działa bez zarzutu. My bylismy bardzo zadowoleni, no ale nie jestesmy wymagajacymi turystami.
                          Tu masz link do strony hotelu concorde-dokki-cairo.hotel-rn.com/?lbl=ggl
                        • miriam_73 Re: Kair 13.12.10, 17:39
                          Pyramisa jest super położona, zaraz obok Sheratona, w którym byłam. Wystarczy parę kroków i już jesteś na Gezirze i dalej do Tahrir przez most bliziutko. Niedaleko masz zoo, a właściwie na przeciwko hotelu muzeum Mohammada Khalila. Dobra lokalizacja.
                          • neronka Re: Kair 21.12.10, 12:44
                            To jeszcze jedno pytanie:
                            jak z wizą jeśli lecę indywidualnie , bez biura podróży?
                            Kupuję ją na lotnisku?
                            • kasia_p45 Re: Kair 21.12.10, 21:33
                              Ja bym kupiła na lotnisku..
                            • irhana Re: Kair 21.12.10, 23:26
                              Tak wizę można kupić bez problemu na lotnisku w Kairze i kosztuje tyle samo co na innych lotniskach.
                            • miriam_73 Re: Kair 22.12.10, 09:46
                              W okienkach bankowych na lotnisku. Bez żadnego problemu.
                              • neronka Re: Kair 30.12.10, 18:31
                                Miriam:
                                - jesli możesz to podeślij mi namiary na taxówkarzy z którymi jeździłaś, oby troche mówili po angielsku,
                                -czy orientujesz się w jakie dni jest Światło i Dźwięk po angielsku? Pasowałaby nam niedziela, jest szansa?
                                Ktoś gdzieś pisał że jest też po polsku, w jakie dni?
                                • dana_n Re: Kair 30.12.10, 19:44
                                  Wiem,że to nie do mnie pytanie,ale może Ci się to przyda:

                                  * Pyramids Sound and Light Show (Son-et-Lumière) [2], admission: foreign languages shows LE 60, Arabic show LE 11, private shows in foreign languages, LE 65 + LE 300 (covers operating expenses), Arabic private show, LE 16.50 + LE 150. More than slightly kitsch and frequently inaccurate in historical detail, but a worthwhile evening activity nonetheless. The "voice of the Sphinx" narrates the history of the Giza Plateau and its place in Egyptian history, as a dazzling laser display picks out the details of the Pyramids and displays historical scenes on the side of the Great Pyramid itself.

                                  If you eat at the Pizza Hut restaurant just outside the entrance to the Sound and Light Show, there's a good chance you'll be offered to watch the show from the roof of the restaurant for a small tip. While it's not as good as watching it from a front row seat inside the fences, it's excellent value for money. As of November 2009, extremely bright lights have been pointed at the roof of the Pizza Hut and various other buildings to get tourists to attend the show. They put projection lights towards the Pizza Hut so it's not easy to see much. Pizza Hut has replied by putting up a barricade on the roof to try to block the light.
                                  Day First Show Second Show Third Show
                                  Winter (Oct-Mar) 6:30 PM 7:30 PM 8:30 PM
                                  Summer (Apr-Sep) 8:30 PM 9:30 PM 10:30 PM
                                  Monday English French Spanish
                                  Tuesday English Italian French
                                  Wednesday English French German
                                  Thursday Japanese English Arabic
                                  Friday English French no show
                                  Saturday English Spanish Italian
                                  Sunday German French Russian
                                  • kasia_p45 Re: Kair 30.12.10, 20:56
                                    W wolnym tłumaczeniu:

                                    Piramidy Sound and Light Show (Son-et-Lumière) [2], wstęp: języki obce pokazuje LE 60, arabski show LE 11, prywatne pokazy w językach obcych, LE 65 LE 300 (obejmuje koszty operacyjne), arabski prywatną show, LE 16,50 LE 150. Więcej niż nieco kiczu i często niedokładne w szczególe historycznym, ale mimo to warto działalności wieczorem. "głos Sfinks " opowiada historię w Gizie i jej miejsce w historii Egiptu, jako olśniewający wyświetlacz laser wybiera szczegóły Piramidy i wyświetla sceny historyczne z boku Wielkiej Piramidy siebie.

                                    Jeśli będziesz jadł w restauracji Pizza Hut tuż przy wejściu do Sound and Light Show, istnieje duża szansa, będziesz oferowane oglądać show z dachu restauracji Mała wskazówka. Chociaż nie tak dobre, jak oglądanie go z przodu rzędzie siedzeń wewnątrz ogrodzenia, to stosunek jakości do ceny. W listopadzie 2009 r., bardzo jasne światła zostały wskazał na dachu restauracji Pizza Hut i wielu innych budynków, aby turystów do udziału w show. Włożyli światła projekcji w kierunku Pizza Hut, więc nie jest łatwo zobaczyć wiele. Pizza Hut odpowiedział kładąc się barykada na dachu próbować blokować światło.
                                    Pierwszy dzień Show Druga Pokaż trzecie Pokaż
                                    Winter (X-III) 18:30 19:30 20:30
                                    Lato (maj-wrzesień) 20:30 21:30 22:30
                                    Poniedziałek Angielski Francuski Hiszpański
                                    Wtorek Angielski Włoski Francuski
                                    Środa Angielski Francuski Niemiecki
                                    Czwartek japoński Angielski Arabski
                                    Piątek Angielski Francuski niedojazdu
                                    Sobota Angielski Hiszpański Włoski
                                    Niemiecki francuski rosyjski niedziela
                                    Słuchaj
                                    Zapis fonetyczny
                                    Słownik - Wyświetl szczegółowy wpis w słowniku.
                                    • irhana Re: Kair 30.12.10, 23:02
                                      Spektakle są w języku polskim i to w sumie z tego co wiem wszystkie, a to z tej przyczyny, że wchodzisz na jakikolwiek pokaz i pobierasz sobie sprzęcik ze słuchawkami, słuchawki do uszków i już masz po Polsku :) Po kupieniu biletów i wejściu na teren piramid, po lewej stronie jest budynek (chyba biały jak pamietam) gdzie wydawany jest sprzęt, trzeba tylko powiedzieć w jakim języku ma być i zostawić dowód tożsamości jako zastaw i jest to darmowe (znaczy w cenie biletu, a przynajmniej my nic nie płaciliśmy). Siadasz spokojnie na ławeczce, zakładasz słuchaweczki (jednorazowe więc spokojnie) i cały spektakl jest w naszym rodzimym jezyku :)

                                      A to tak pogladowo artykuł z 2009 roku:

                                      Spektakl pod piramidami Światło i Dźwięki - już po polsku

                                      Od końca sierpnia Polacy odwiedzający Egipt mogą już wysłuchać komentarza w rodzimym języku do spektaklu Światło i Dźwięk odbywającego się pod piramidami faraonów IV dynastii w Gizie pod Kairem. Inicjatywa stworzenia polskiego podkładu głosowego pojawiła się w Ambasadzie RP w Kairze w lutym tego roku, w ramach programu promocji Polski i języka polskiego w Egipcie.


                                      Dzięki zastosowaniu technologii bezprzewodowej polskie nagranie jest dostępne każdego dnia - w sezonie letnim podczas czterech, a w sezonie zimowym podczas trzech pokazów. Język polski jako pierwszy został wprowadzony w nowej technologii transmisyjnej obok ośmiu pełnych, teatralnych wersji językowych widowiska: angielskiej, francuskiej, rosyjskiej, arabskiej, włoskiej, niemieckiej, hiszpańskiej i japońskiej - poinformował Karol Leśniak, I sekretarz ds. informacyjno-prasowych Ambasady RP w Kairze.

                                      Już w kwietniu zrealizowano nagrania ról żeńskich i męskich we współpracy z Egipskim Przedsiębiorstwem Światło-Dźwięk, które zarządza tego rodzaju widowiskami na terenie całego Egiptu. Tłumaczenia treści pokazu podjęli się arabiści przebywający na stypendium Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW w Kairze. Głosów do nagrania użyczyli grzecznościowo Karol Leśniak z Ambasady RP w Kairze wraz z małżonką Martą. W sierpniu sfinalizowano techniczną stronę projektu. Po serii pokazów testowych (m.in. synchronizacji głosowej z projekcjami świetlnymi i laserowymi) nastąpiło uruchomienie nowej wersji językowej.

                                      Ceremonia inaugurująca udostępnienie polskiej wersji językowej odbyła się w dniu 20 sierpnia w teatrze pod piramidami w Gizie.

                                      Gospodarzem imprezy był szef Egipskiego Przedsiębiorstwa Światło-Dźwięk Essam Abdel Hadi. Ambasadę reprezentował charge d'affaires a. i. Robert Dziedzic oraz pracownicy merytoryczni odpowiedzialni za sprawy promocji, kultury i oprawę medialną. W premierowym pokazie wzięli również udział przedstawiciele Polonii w Egipcie, turyści z Polski, archeolodzy oraz dziennikarze lokalnych mediów.

                                      Egipt cieszy się coraz większym zainteresowaniem polskich turystów. W 2007 roku odwiedziło go 335 tys. Polaków, a w 2008 już 600 tys. Tym samym Polacy stali się piątym narodem najczęściej wizytującym kraj faraonów.

                                      Więcej informacji o spektaklu: soundandlight.com.eg

                                      PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

                                      agt/bsz


                                • miriam_73 Re: Kair 31.12.10, 09:34
                                  wyśklę wieczorem z domu :)
                          • staniwaw Re: Kair 01.02.11, 14:09
                            dzisiaj jest atrakcyjnie na placu Tahrir...tylko że ciasno,uffff jak gorąco
    • lula5-0 Re: Kair, Kair... 03.01.11, 11:49
      Dla mnie Kair to niesamowite miejsce pełne kontrastów. To, co zwróciło od razu moją uwagę to gigantyczny smog, olbrzymi ruch i ogólny nieład. Do dzisiaj wspominam strach przed przejściem na drugą stronę ulicy (tam pieszy na pasach nie ma pierwszeństwa...)
      • anjolka77 Re: Kair, Kair... 30.01.11, 18:57
        Byłam w Kairze na cudownej wycieczce. Zwiedzałam piramidy, muzea, Sfinks jest taki piękny. Mam nadzieję, że mimo zamieszek miasto jakoś bardzo pod względem zabytków nie ucierpi. To jest przecież raj dla turystów!
        • neronka Re: Kair, Kair... 31.01.11, 22:05
          Kurcze, ale mamy pecha....... Bilety na marzec kupione, hotele zarezerwowane i ..... nie polecimy.
          • deoand Re: Kair, Kair... 16.02.11, 20:36
            Coś dla amerykańskiej dziennikarki achy ochy nad Kairem i jego cudownymi mieszkańcami skańczyły sie chyba niezbyt szczęśliwie ??

            wyborcza.pl/1,75248,9114568,Korespondentka_CBS_zaatakowana_w_Kairze__brutalny.html
            ale moze wojsko przywróci spokój chyba , że cała Afryka płn zapłonie świetym ogniem rewolucji tylko jakiej ???
            • iasko123 Re: Kair, Kair... 16.02.11, 20:50
              ... podczas wydarzeń w Egipcie ofiarą ataków padło 52 dziennikarzy, 76 zostało zatrzymanych, według źródeł amerykańskich zostali już zwolnieni ...
              W tym samym czasie nie ucierpiał żaden turysta mimo że było ich 1000x więcej.

              Ciekawe dlaczego Egipcjanie tak "prześladują" dziennikarzy ??? Czyżby nie mieli zaufania do ich obiektywizmu ?
              • guolla Re: Kair, Kair... 17.02.11, 14:23
                iasko123
                Przyznam szczerze, że z początku myślałam, że w Twoim pytaniu jest ironia. Wygląda chyba jednak na to, że naprawdę nie wiesz, jak wygląda sytuacja wewnętrzna w Egipcie. Na jakie konkrety ona się przekłada. Mam wrażenie, że większość wypowiadających się tu czerpie informacje co najwyżej z polskich mediów, które rewolucję relacjonowały fatalnie. Pomijając wiele faktów, nie przywiązując należytej wagi do tych wydarzeń (bo niech mi ktoś pokaże gdzieś indziej 8 milionów ludzi jednocześnie na ulicach), czy wręcz mówiąc rzeczy wyssane z palca. Nikt z polskich mediów nie wysilił się, żeby dotrzeć do aktywistów rewolucji. Ogólnie żenada.

                Przepraszam za ten przydługi może wstęp. Ale zachęcam wszystkich do szukania informacji w różnych źródłach, szczególnie zagranicznych.

                Odpowiadając na Twoje pytanie. Mówiąc o Egipcie, zwłaszcza o sytuacji politycznej, przede wszystkim nie powinno się mówić po prostu: Egipcjanie. Mamy do czynienia po pierwsze z bardzo zróżnicowanym społeczeństwem, po drugie z rozbudowanym aparatem władzy. Ten aparat władzy to nie tylko policja mundurowa, ale masa służb niemundurowych. Aparat doskonale zorganizowany, działający sprawnie i bezwzględnie. Zatem to nie jacyś tam Egipcjanie zaczęli represjonować dziennikarzy, ale oczywiście służby reżimu. Represje wobec przedstawicieli mediów rozpoczęte w nocy z 3 na 4 lutego to była jedna z zagrywek służących zdławieniu rewolucji.
                No i dzięki temu dziennikarze mogli odczuć na własnej skórze, z czym zmagają się na co dzień zwykli obywatele. Ci drudzy dodatkowo z całą skalą tortur i rozmaitych upokorzeń.

                Pozdrawiam!



                • iasko123 Re: Kair, Kair... 17.02.11, 14:50
                  jeśli jest jak mówisz to wytłumacz mi za co oberwało się reporterom nagrywającym demonstracje poparcia dla Mubaraka w Hurghadzie?
                  Służbom specjalnym coś się pomieszało w tym przypadku?
                  • guolla Re: Kair, Kair... 22.02.11, 01:25
                    Nie znam sprawy, więc nie będę się wypowiadać. Choć nie jest to trendy na tym forum ;)
                    Niezależnie od ew. incydentów nie zmienia to przytoczonych przeze mnie faktów.

                    A skąd wiesz, że taka akurat demonstracja miała miejsce? Bo ja śledziłam i CNN, i Al Jazeerę, i inne źródła i słowa na ten temat nie znalazłam. Hurghady zdecydowanie nie da się nazwać areną rewolucji :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka