Gość: Kukułka Dioksyny to nam ostatnio Niemcy zafundowali IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 12:34 Jak nie grill to samo mięso może być rakotwórcze i pędko się tego nie wykryje: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80620,8915943,Afera_dioksynowa_w_Niemczech__truli_z_premedytacja_.html I nie mów mi, że nie jadasz niemieckiego mięsa, bo pasze to akurat na całą Europę mogły pójść, tylko teraz odpowiednie organy próbują uciszyć aferę, żeby nie powstała panika. A choroba wściekłych krów, ptasia grypa i inne? Jak nie tu, to gdzie indziej los da ci po dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Dioksyny to nam ostatnio Niemcy zafundowali 01.02.11, 12:48 Gość portalu: Kukułka napisał(a): > Jak nie grill to samo mięso może być rakotwórcze i pędko się tego nie wykryje: > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80620,8915943,Afera_dioksynowa_w_Niemczech__truli_z_premedytacja_.html > I nie mów mi, że nie jadasz niemieckiego mięsa, bo pasze to akurat na całą Euro > pę mogły pójść, tylko teraz odpowiednie organy próbują uciszyć aferę, żeby nie > powstała panika. Zaraz... mogły pójść (bo mogły) ale już wiesz, że odpowiednie organy próbują uciszyć aferę. To mogły czy poszły? > A choroba wściekłych krów, ptasia grypa i inne? Jak nie tu, to gdzie indziej lo > s da ci po dupie. Tak więc unikanie smacznego mięska nie ma sensu bo i tak wszystko zależy od przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babaryba Ekorodzic, to jest biznes IP: *.umed.lodz.pl 01.02.11, 12:40 A pralnia pieluszek bambusowych jest jak rozumiem ekologiczna, a kurier wozi je samochodem elektrycznym...a rodzice niech nadal czytają dzieciom eko-bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pcc6 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 01.02.11, 13:19 Eco popaprańcy nie rodzice! Butelki na mleko z krowiego łajna niech robią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Eko-idiotyzm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 13:25 Ludzie to mają nasrane we łbach. Wyobrażam sobie jak taki eko-skrzywiony malec zacznie pouczać w szkole kolegów aby np. nie wyrzucali butelki po coli do śmietnika. Łomot murowany na każdej przerwie. Ale co tam dziecko, najważniejsze aby rodzice dobrze się czuli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yukkari Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 13:26 Skąd tyle agresji skierowanej w stronę ekorodziców? To czy moje dizecko używa pieluch jedno czy wielo razowych to mój wybór i nie życze sobie z racji tego odsądzania mnie od czci i wiary. całą ciążę szukałam różnych ciekawostek nt wychowania i pielęgnacji dziecka, pieluszki wielorazowe mnie zachwyciły i cała ich bateria czeka na użytkownika (jeszcze przynajmniej tydzień). Zachęcona jestem też do naturalnej higieny niemowląt. Na razie to tylko teoria, ale mam nadzieję, ze się sprawdzi w życiu. Orzechów do prania używam od kilku lat - rewelacja. I nie mam szajby na pukcie ekologii - segreguję śmiecie, baterie, leki i świeltlówki wyrzucam do odpowiednich pojemników i nie wydaje mi się to niczym szczególnym. Do pieluszek wielorazowych przekonała mnie jeszcze jedna rzecz- moja koleżanka, zwolenniczka jednorazówek po urodzeniu dziecka z dumą pokazała mi pieluszki kupione przez internet (taniej było). 700 sztuk - pudełka zajmowały 1/2 pokoju. Na szczęście mają duży dom. Opowiadała, że zmienia je tak 10x dziennie, czyli to był zapas na +/- kwartał. Uffff naprawdę dużo tego było. Jeszcze jedno na koniec - moze ci nie-eko wstydzą sie swoich postaw i łatwiej zaatakować tych "innych" niż coś zmienić? Zwłaszcza gdy atakujac jest się w większości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 14:03 > Do pieluszek wielorazowych przekonała mnie jeszcze jedna rzecz- moja koleżanka, > zwolenniczka jednorazówek po urodzeniu dziecka z dumą pokazała mi pieluszki ku > pione przez internet (taniej było). 700 sztuk - pudełka zajmowały 1/2 pokoju. N > a szczęście mają duży dom. Opowiadała, że zmienia je tak 10x dziennie, czyli to > był zapas na +/- kwartał. Uffff naprawdę dużo tego było. 700 pieluszek ?? dla niemowlakow mniej wiecej kolo 80 sztuk bedzie w jednym opakowaniu to wychodzi jakies 9 opakowan ... to jakis strasznie maly pokoj kolezanka ma ( a raczej komorke 1mX1mX1m - bo w takim te 9 opakowan zajma moze polowe pokoju) ... chyba ze zamowila 700 opakowan .... ale to zostawie bez komentarza w podsumowaniu - tak sie tworzy mity przez eko-rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 14:17 nie mit tylko stan faktyczny.Policz ile dziecko potrzebuje tygodniowo zużyć pieluch i pomnóż to przez czas, w jakim potrzebuje z nich korzystać ! Albo nie masz, dzieci i zwyczajnie nie masz pojęcia ile tego "schodzi", albo zagłuszasz wyrzuty sumienia wrzaskiem na forum, bo tyle juz tego wyrzuciłeś jedno dziecko, to kontener zużytych pieluch.jak myślisz, co sie z tym dzieje, wyparowuje czy będzie leżeć z 200 lat ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 15:24 wlasnie sobie odpowiedzielismy na temat mitu, z polowy pokoju w duzym domu okazalo sie ze chodzi o kartonowe pudlo pod sciana .. ;) Zadna z Twoich tez nie jest prawdziwa, dzieci mam i to chyba wiecej niz zdecydowana wiekszosc tutaj wypowiadajacych sie, wyrzutow sumienia tez nie mam z powodu tego EKO-wrzasku Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Ekorodzic, to jest biznes 02.02.11, 17:57 spoko może Twoje dzieci będą miały więcej wyobrażni,chociaż ,gdy dorosną pewnie będą musiały żyć eko- -LOGICZNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yukarri Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 14:32 No dobra, pzresadziłam z tą połową pokoju :) Pudełka były kartonowe - ustawione pod ścianą robiły imponujące wrażenie - lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 15:15 no prosze, z polowy pokoju w duzym domu zrobilo sie kartonowe pudlo pod sciana ... Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Ekorodzic, to jest biznes 02.02.11, 18:00 takie pudło starczy na tydzień, oczywiście gdy nie będzie lużnych stolców itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 14:38 A ja też staram się być ekomamą na tyle na ile finanse pozwalają - za kasę to wszystko można dopuścić do sprzedaży, że o różnych atestach i opiniach typu "Pozytywna opinia Instytutu Matki i Dziecka" nie wspomnę... Ściema jakich mało, a potem się okazuje że np. w Gerberkowych słoiczkach dla niemowląt znajdują się odpady - i też są oficjalnie dopuszczone do sprzedaży jako "produkty specjalnego przeznaczenia żywieniowego", niby takie super zdrowe, brak słów. Gdyby to "normalne jedzenie" było takie zdrowe, to nie byłoby tyle chorób, alergii, nowotworów, problemów z donoszeniem ciąży itd. - można wymieniać bez końca. I jeśli chodzi o wypowiedzi niektórych, że ludziom to się w d... poprzewracało to uważam że są nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 14:55 Gość portalu: Justysia84 napisał(a): > a p > otem się okazuje że np. w Gerberkowych słoiczkach dla niemowląt znajdują się od > pady Co masz na myśli pisząc odpady? Śmieci? Odpady chemiczne? Radioaktywne? > - i też są oficjalnie dopuszczone do sprzedaży jako "produkty specjalnego > przeznaczenia żywieniowego", niby takie super zdrowe, brak słów. Skoro zostały dopuszczone to tym bardziej jestem ciekaw o jakich odpadach piszesz. > Gdyby to "norm > alne jedzenie" było takie zdrowe, to nie byłoby tyle chorób, alergii, nowotworó > w, problemów z donoszeniem ciąży itd. - można wymieniać bez końca. Ach. A może jest ich aż "tyle" bo polepsza się diagnostyka i ludzie dłużej żyją? To cię nie zastanawia? Wydłuża się średnia długość życia więc... ludzie statystycznie mają się LEPIEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K- Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.toya.net.pl 01.02.11, 19:48 W Gerberkach jest niestety MOM (mięso oddzielone mechanicznie) - czyli ODPAD, takie coś zeskrobane z kości, czym wypełnia się najtańsze parówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TRIS Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.radom.vectranet.pl 06.02.11, 20:14 jedynie w czystych mięsnych słioczkach to raz, a dwa na etykiecie napisano w składzie że to bodajże 30%, nie jakimś tam małym druczkiem, zatem nie wiem skąd to zaskoczenie, wystarczyło przeczytać etykietę. skoro polskie prawo dopuszcza MOM w niemowlęcym jedzeniu to gdzie tu sensacja? W sumie to nie trucizna. (nie są to też zmielone rogi i kopyta) swoją droga chyba wolę MOM ze sprawdzonej hodowli niżeli cudną pierś z marketu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 15:05 A jeśli jeszcze chodzi o pieluchy wielorazowe, to właśnie na nich najlepiej widać jak zacofane jest społeczeństwo. Dla większości pielucha wielorazowa = zwykła szorstka wybielana tetra. A tu okazuje się że obecnie wielorazowe pieluszki są śliczne, miękkie, bambusowe lub bawełniane (niekiedy jeszcze z innych tkanin), uformowane w kształt tych jednorazowych. Dodatkowo warstwa wewnętrzna zapobiega kontaktowi skóry z moczem więc nie podrażnia. Najpierw należy trochę się wyedukować, a dopiero później podważać słuszność wyboru niektórych rodziców - oni w przeciwieństwie do Was są świadomi tego co robią. A nikt przecież nikogo nie namawia do korzystania usług pralni i kuriera - prawdziwy ekorodzic będzie sam prał te pieluszki, żeby mieć pewność, że nie są potraktowane silnymi środkami. Przecież prania przy dziecku i tak jest sporo - dorzucenie pieluch aż tak nie zwiększa jego ilości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 15:08 Pisząc o odpadach mam na myśli MOM - mięso oddzielane od kości mechanicznie - wypełniacze np. do parówek, zupełnie bezwartościowe - poczytaj jak się je otrzymuje. Nie tak dawno wybuchła afera na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 15:28 Gość portalu: Justysia84 napisał(a): > Pisząc o odpadach mam na myśli MOM - mięso oddzielane od kości mechanicznie - w > ypełniacze np. do parówek, zupełnie bezwartościowe A więc to nie jest ODPAD tylko surowiec mięsny. O niskiej wartości odżywczej i wymagającym stosowania środków chemicznych do przedłużenia trwałości ale na pewno nie odpad. > - poczytaj jak się je otrzym > uje. Wiem jak się je otrzymuje. I? > Nie tak dawno wybuchła afera na ten temat. Tak. Tylko afera była dęta, bo informacja o składzie była dostępna a sam produkt dopuszczony do sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 16:10 Wszystko co piszesz to oczywiście racja, pytam ja więc: czy masz dzieci? A jeśli tak to na ile świadomym rodzicem jesteś? Bo właśnie problem w tym, że to jest odpad w przypadku niemowląt. Ten składnik był w produktach dla dzieci w wieku, w którym nie należy podawać nawet wywaru z mięsa (bo jest dużo bardziej alergizujący niż samo mięso), a już na pewno nie wolno podawać czegoś, co może zawierać nawet niewielkie ilości kości! I jeszcze to, że wymaga MOM chemii żeby się przechował - super, bo producent twierdzi, że nie dodaje konserwantów, więc gdzie tu jakakolwiek logika? Takie dzieciaczki muszą dostawać to co najlepsze, żeby miały dobry start i stosowanie takich wypełniaczy w produkcie, który naprawdę tani nie jest jest niedopuszczalne! To po prostu żerowanie na zaufaniu rodziców, którzy wierzą że marka jest dobra i jej ufają, więc nie zawsze czytają skład każdego słoiczka. I ja nie wierzę, że tam nie ma konserwantów - przygotowałam mojemu dziecku słoiczki z ekologicznych produktów do których mam bezpośredni dostęp - jakoś dziwnym trafem smakują zupełnie inaczej. Tak samo jest z kaszkami - niemowlętom nie powinno się podawać cukru, bo jest niezdrowy, zaburza apetyt itd., więc dlaczego te kaszki są tak słodkie? Dlaczego jeden tylko producent na rynku ma tego rodzaju produkty zdatne do jedzenia bo nie przypominają syropu cukrowego? Całe ekologiczne rodzicielstwo to po prostu próba zapewnienia naszym dzieciom choć odrobiny zdrowego żywienia, wychowania, dobrego startu. A o to w tej chwili trudno i coraz trudniej. Coraz więcej jest upraw GMO a nie wiadomo jakie będą skutki jego stosowania za kilka lat - nie ma możliwości przeprowadzenia odpowiednich badań, bo niektóre skutki uboczne widać dopiero w kolejnych pokoleniach. Już teraz wiadomo, że środki uprawy roślin stosowane na tych uprawach powodują uszkodzenia płodu, deformacje jego twarzy itp., a do niedawna nie było tego wiadomo. Dlatego tak mnie boli, że neguje się poglądy i szykanuje ludzi, którzy się na to nie zgadzają. Nie robią nikomu krzywdy - po prostu chcą jak najlepiej dla swoich dzieci. I nie chodzi już tutaj o żadne ortodoksyjne myślenie, chodzi o to, by każdy swojemu dziecku zapewniał tyle ile może. Więc nie będę chodziła nad strumień prać ubranek, skorzystam z pralki, ale jeśli orzechy działają równie dobrze jak proszek, są ekologiczne a przy tym nie kosztują mnie więcej ( a może wręcz mniej) to dlaczego miałabym ich nie stosować? Podobnie z żywieniem - skoro słoiczki zawierające nie wiadomo co w swoim składzie (nie każdy producent jest taj "uczciwy" ja Nestle) wcale nie kosztują mało, to dlaczego mam nie kupić składników w sklepie ekologicznym lub u znajomej gospodyni i nie zrobić dziecku obiadku samodzielnie, mając świadomość co w nim jest i że jest to najlepsze co mogę mu dać? Ja ostatnio byłam na wsi u rodziny i zakupiłam boczek. I boleję nad tym, bo nie wiem czy moje dziecko jak dorośnie to jeszcze będzie miało szansę jeść tak pyszny boczek czy inne wędliny, bo to co można kupić w sklepach to jest jakaś porażka. I niestety już teraz są osoby które nie znają smaku prawdziwego, pysznego, wędzonego boczku;) I o to chodzi niektórym w ekorodzicielstwie - np. mnie - żeby moje dziecko poznało smaki, które w tej chwili wymierają... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ekorodzic, to jest biznes 01.02.11, 17:30 Gość portalu: Justysia84 napisał(a): > Wszystko co piszesz to oczywiście racja, pytam ja więc: czy masz dzieci? A jeśl > i tak to na ile świadomym rodzicem jesteś? Aha. Tak więc, jeśli nie mam dzieci to się nie znam, a jeśli mam to nie zgadzając się z dętą aferką nie jestem wystarczająco świadomy :D > Bo właśnie problem w tym, że to jest > odpad w przypadku niemowląt. > Ten składnik był w produktach dla dzieci w wieku, > w którym nie należy podawać nawet wywaru z mięsa (bo jest dużo bardziej alergi > zujący niż samo mięso), a już na pewno nie wolno podawać czegoś, co może zawier > ać nawet niewielkie ilości kości! Do jakiego wieku dziecka nie wolno podawać czegoś co ma niewielkie ilości kości? > I jeszcze to, że wymaga MOM chemii żeby się p > rzechował - super, bo producent twierdzi, że nie dodaje konserwantów, więc gdzi > e tu jakakolwiek logika? Czy na tych słoiczkach było, że nie zawierają konserwantów? > Takie dzieciaczki muszą dostawać to co najlepsze, żeby > miały dobry start i stosowanie takich wypełniaczy w produkcie, który naprawdę > tani nie jest jest niedopuszczalne! Nie rozumiem dlaczego jest niedopuszczalne. Ale spoko. Wyjaśnisz mi. > To po prostu żerowanie na zaufaniu rodziców > , którzy wierzą że marka jest dobra i jej ufają, więc nie zawsze czytają skład > każdego słoiczka. Ależ ona nadal może być dobra a MOM w tych słoiczkach wcale nie musiał być czymś złym. > I ja nie wierzę, że tam nie ma konserwantów - przygotowałam m > ojemu dziecku słoiczki z ekologicznych produktów do których mam bezpośredni dos > tęp - jakoś dziwnym trafem smakują zupełnie inaczej. Tak samo jest z kaszkami - > niemowlętom nie powinno się podawać cukru, bo jest niezdrowy, zaburza apetyt i > td., więc dlaczego te kaszki są tak słodkie? Dlaczego jeden tylko producent na > rynku ma tego rodzaju produkty zdatne do jedzenia bo nie przypominają syropu cu > krowego? Nie powinno czy nie wolno? I czy tam na pewno jest cukier? > Całe ekologiczne rodzicielstwo to po prostu próba zapewnienia naszym dzieciom c > hoć odrobiny zdrowego żywienia, wychowania, dobrego startu. A o to w tej chwili > trudno i coraz trudniej. Coraz więcej jest upraw GMO a nie wiadomo jakie będą > skutki jego stosowania za kilka lat - nie ma możliwości przeprowadzenia odpowie > dnich badań, bo niektóre skutki uboczne widać dopiero w kolejnych pokoleniach. Możesz podać przykłady taki skutków? > Już teraz wiadomo, że środki uprawy roślin stosowane na tych uprawach powodują > uszkodzenia płodu, deformacje jego twarzy itp., a do niedawna nie było tego wia > domo. Skąd masz takie sensacyjne informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 21:16 >Aha. Tak więc, jeśli nie mam dzieci to się nie znam, a jeśli mam to nie zgadzając się z dętą aferką nie jestem wystarczająco świadomy :D >Do jakiego wieku dziecka nie wolno podawać czegoś co ma niewielkie ilości kości? >Czy na tych słoiczkach było, że nie zawierają konserwantów? Właśnie prawda jest taka, że jak jest się rodzicem i to świadomym, to się wie, że dzieci, a dokładniej niemowlęta mają niedojrzały układ trawienny i pewnych rzeczy nie powinny dostawać co najmniej do roku, niektórych nawet dłużej. Nie wiem dokładnie co do kości, ale wywarów nie zaleca się co najmniej do 7 miesiąca, niektórzy specjaliści zalecają nawet dłużej (zależy od tego kiedy dziecko ma rozszerzaną dietę i jak toleruje wiele rzeczy). No więc sugerując się Twoimi pytaniami wnioskuję że nie jesteś rodzicem, bądź nie zwracasz uwagi na to co je a co powinno jeść Twoje dziecko. >Nie rozumiem dlaczego jest niedopuszczalne. Ale spoko. Wyjaśnisz mi. >Ależ ona nadal może być dobra a MOM w tych słoiczkach wcale nie musiał być czymś złym. Owszem, wyjaśnię. Taki maluch dopiero rośnie i się rozwija. Jego ciało i mózg, a jego żołądek jest malutki więc nie może pomieścić dużo jedzenia. Tymczasem zapotrzebowanie na wartościowe składniki odżywcze jest ogromne, więc zastępowanie 30% wartościowego pokarmy śmieciowym MOM które jest bezwartościowym wypełniaczem jest właśnie niedopuszczalne. A że nie ma konserwantów producenci piszą na każdym produkcie dla niemowląt, bo jest to prawnie zakazane. Więc tutaj powstaje sprzeczność - MOM który jak sam zauważyłeś wymaga konserwantów kontra pożywienie dla niemowląt w którym stosowanie powyższych jest zakazane... Nie mam laboratorium w domu, więc nie stwierdzę czy tam jest cukier jako sacharoza, czy jako fruktoza, glukoza czy może laktoza, które to już są "naturalnie występującymi cukrami", ale coś jest na pewno, bo jakoś w swoim życiu nie spotkałam jeszcze ani mleka, ani zboża, ani owoców aż tak słodkich jak te kaszki. A używanie dodatków poprawiających smak w tym cukru - w produktach dla niemowląt jest zabronione. >Możesz podać przykłady taki skutków? Tak, mogę, tyle że nie dotyczące GMO bo tych jak już wspomniałam (poza wymienionymi) jeszcze nie znamy. Kiedyś np. uważano że promienie Rentgena używane w RTG są nie szkodliwe, skutki ujawniły się dużo później wyszło na jaw że są m.in. silnie rakotwórcze. Ciągle zdarza się, że są wycofywane z obrotu leki, które pozytywnie przeszły testy kliniczne - po jakimś czasie okazuje się powodują ciężkie, nieodwracalne skutki uboczne. Pestycydy - również rakotwórcze i bardzo szkodliwe - też nie wiadomo było od początku jakie są długotrwałe skutki ich używania. W tej chwili również coraz częściej się mówi o skutkach ubocznych stosowania hormonalnej antykoncepcji - w krajach gdzie stosowana jest najdłużej trwają badania, które ujawniają, że ich stosowanie rzutuje na dzieci osób które je biorą. >Skąd masz takie sensacyjne informacje? Te informacje akurat są ogólnodostępne. Nie tak dawno była afera ze środkiem o nazwie RANDAP - jest on stosowany nagminnie na uprawach GMO - jego szkodliwość na płód jest oficjalnie potwierdzona a mało tego, firma go produkująca ma bardzo niepochlebną opinię z wielu powodów, m.in. z powodu ich próby zmonopolizowania hodowli świń. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ekorodzic, to jest biznes 02.02.11, 06:23 Gość portalu: Justysia84 napisał(a): > >Aha. Tak więc, jeśli nie mam dzieci to się nie znam, a jeśli mam to nie zg > adzając się z dętą aferką nie jestem wystarczająco świadomy :D > >Do jakiego wieku dziecka nie wolno podawać czegoś co ma niewielkie ilości > kości? > >Czy na tych słoiczkach było, że nie zawierają konserwantów? > Właśnie prawda jest taka, że jak jest się rodzicem i to świadomym, to się wie, > że dzieci, a dokładniej niemowlęta mają niedojrzały układ trawienny i pewnych r > zeczy nie powinny dostawać co najmniej do roku, niektórych nawet dłużej. Skąd ta informacja? > Nie wi > em dokładnie co do kości, ale wywarów nie zaleca się co najmniej do 7 miesiąca, > niektórzy specjaliści zalecają nawet dłużej (zależy od tego kiedy dziecko ma r > ozszerzaną dietę i jak toleruje wiele rzeczy). No więc sugerując się Twoimi pyt > aniami wnioskuję że nie jesteś rodzicem, bądź nie zwracasz uwagi na to co je a > co powinno jeść Twoje dziecko. Zapewniam cię, że wiem. Tylko korzystam z wiarygodnych źródeł i nie podniecam się każdym oszołomem, który nagle odkrył, że dzieci nie mogą jeść mięsa pod żadną postacią do roku życia :D > >Nie rozumiem dlaczego jest niedopuszczalne. Ale spoko. Wyjaśnisz mi. > >Ależ ona nadal może być dobra a MOM w tych słoiczkach wcale nie musiał być > czymś złym. > Owszem, wyjaśnię. Taki maluch dopiero rośnie i się rozwija. Jego ciało i mózg, > a jego żołądek jest malutki więc nie może pomieścić dużo jedzenia. Tymczasem za > potrzebowanie na wartościowe składniki odżywcze jest ogromne, więc zastępowanie > 30% wartościowego pokarmy śmieciowym MOM które jest bezwartościowym wypełniacz > em jest właśnie niedopuszczalne. MOM nie jest BEZWARTOŚCIOWYM wypełniaczem, zrozum to. Posiada tylko MNIEJ (a nie zero) wartości odżywczych niż mięso. > A że nie ma konserwantów producenci piszą na k > ażdym produkcie dla niemowląt, bo jest to prawnie zakazane. Jak mogą pisać skoro jest prawnie zakazane? Na pewno dobrze ci się napisało to zdanie? > Więc tutaj powstaje > sprzeczność - MOM który jak sam zauważyłeś wymaga konserwantów kontra pożywien > ie dla niemowląt w którym stosowanie powyższych jest zakazane... Skoro na opakowaniu jest napisane, że nie ma konserwantów to znaczy, że w takim produkcie ich nie ma. Po prostu. > Nie mam laboratorium w domu, więc nie stwierdzę czy tam jest cukier jako sachar > oza, czy jako fruktoza, glukoza czy może laktoza, które to już są "naturalnie w > ystępującymi cukrami", ale coś jest na pewno, bo jakoś w swoim życiu nie spotka > łam jeszcze ani mleka, ani zboża, ani owoców aż tak słodkich jak te kaszki. Tia... coś jest na pewno. > A u > żywanie dodatków poprawiających smak w tym cukru - w produktach dla niemowląt j > est zabronione. > >Możesz podać przykłady taki skutków? > Tak, mogę, tyle że nie dotyczące GMO bo tych jak już wspomniałam (poza wymienio > nymi) jeszcze nie znamy. I może ich nie być prawda? > Kiedyś np. uważano że promienie Rentgena używane w RTG > są nie szkodliwe, skutki ujawniły się dużo później wyszło na jaw że są m.in. s > ilnie rakotwórcze. Kiedyś lekarze zalecali traktowanie oparzeń tłuszczem. Teraz wyłącznie zimną wodą. No ale co z tego? Obowiązuje nas aktualna wiedza medyczna a nie rojenia oszołomstwa, które twierdzi, że medycyna się myli więc... o proszę - GMO jest straszliwe a MOM to ODPAD. > Ciągle zdarza się, że są wycofywane z obrotu leki, które poz > ytywnie przeszły testy kliniczne - po jakimś czasie okazuje się powodują ciężki > e, nieodwracalne skutki uboczne. Pestycydy - również rakotwórcze i bardzo szkod > liwe - też nie wiadomo było od początku jakie są długotrwałe skutki ich używani > a. W tej chwili również coraz częściej się mówi o skutkach ubocznych stosowania > hormonalnej antykoncepcji - w krajach gdzie stosowana jest najdłużej trwają ba > dania, które ujawniają, że ich stosowanie rzutuje na dzieci osób które je biorą > . Trwają te badania czy już się skończyły? > >Skąd masz takie sensacyjne informacje? > Te informacje akurat są ogólnodostępne. Nie tak dawno była afera ze środkiem o > nazwie RANDAP - jest on stosowany nagminnie na uprawach GMO - jego szkodliwość > na płód jest oficjalnie potwierdzona a mało tego, firma go produkująca ma bardz > o niepochlebną opinię z wielu powodów, m.in. z powodu ich próby zmonopolizowani > a hodowli świń. Ale co GMO jako takie ma wspólnego z śor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 11:33 Powiem krótko - ja kończę tą dyskusję, bo nie widzę dla niej dalszego sensu. Ja podaję argumenty potwierdzające moje opinie, podparte ogólnie dostępnymi informacjami. Tymczasem Ty zadajesz jedynie pytania na które odpowiedzi najwyraźniej nie znasz, podważasz opinie które zaczerpnęłam z wypowiedzi ludzi znających się na tym co robią (chodzi m.in. o MOM - eksperci sami twierdzą że TO NIE MA WARTOŚCI ODŻYWCZYCH), bawisz się w grę słów pt. czy ja na pewno dobrze sformułowałam zdanie... Tak, dobrze sformułowałam, chodziło dokładnie o to co napisałam - jest to zabronione prawnie więc umieszczają informację o tym na opakowaniu. A o GMO też najwyraźniej Twoja wiedza jest żadna, bo te uprawy nie są w stanie przetrwać bez odpowiednich środków ochrony roślin, które to środki głównie pod ich kontem zostały wyprodukowane - RANDAP jest takim właśnie środkiem, a więc wspólnego jedno z drugim ma sporo. Żegnam i powodzenia w wychowaniu zdrowego potomstw życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Ekorodzic, to jest biznes 02.02.11, 12:00 Gość portalu: Justysia84 napisał(a): > Powiem krótko - ja kończę tą dyskusję, bo nie widzę dla niej dalszego sensu. No popatrz. > Ja > podaję argumenty potwierdzające moje opinie, podparte ogólnie dostępnymi infor > macjami. Nie. Podajesz argumenty ale nie podajesz skąd wzięłaś te informacje. Nazwanie jakiejś informacji ogólnodostępną nie czyni z niej prawdy :D > Tymczasem Ty zadajesz jedynie pytania na które odpowiedzi najwyraźniej > nie znasz, podważasz opinie które zaczerpnęłam z wypowiedzi ludzi znających si > ę na tym co robią (chodzi m.in. o MOM - eksperci sami twierdzą że TO NIE MA WAR > TOŚCI ODŻYWCZYCH), Jacy eksperci? > bawisz się w grę słów pt. czy ja na pewno dobrze sformułował > am zdanie... Sorki. Jeśli zdanie jest źle sformułowane, przez co jest bzdurą, to można je napisać inaczej. >Tak, dobrze sformułowałam, chodziło dokładnie o to co napisałam - > jest to zabronione prawnie więc umieszczają informację o tym na opakowaniu. No dalej bez sensu. Co jest zabronione prawnie? > A o > GMO też najwyraźniej Twoja wiedza jest żadna, bo te uprawy nie są w stanie prz > etrwać bez odpowiednich środków ochrony roślin, które to środki głównie pod ich > kontem zostały wyprodukowane - RANDAP jest takim właśnie środkiem, a więc wspó > lnego jedno z drugim ma sporo. Skąd ta informacja? > Żegnam i powodzenia w wychowaniu zdrowego potoms > tw życzę! A dzięki, dzięki :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Heja Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.11, 15:55 unhappy jestes glupkiem i pewnie pracujesz w gerberze, albo sam obierasz kosci na tasmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KaTe Ekorodzic, to jest biznes IP: *.retsat1.com.pl 01.02.11, 20:04 nie jestem do końca przekonana też do tej idei pieluszek tetrowych do których, żeby je dobrze wyprać trzeba użyć pralki (prąd), wielu litrów wody (nawet jeśli pralka jest oszczędna) no i oczywiście detergenty (jakie by nie były nigdy nie są eko)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justysia84 Re: Ekorodzic, to jest biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 21:35 Prania wcale nie jest dużo więcej, bo to nie jest kwestia 50 tetrowych pieluch, tylko kilku pieluszek formowanych, a przy ilości prania niemowlaka, to już nie robi różnicy. Natomiast do prania można używać orzechów piorących, które są w 100% ekologiczne, naturalne i zawierają tylko naturalne związki piorące a nie sztuczne detergenty. Odpowiedz Link Zgłoś
rathri Re: Ekorodzic, to jest biznes 04.02.11, 13:04 NIE MOŻNA PRAĆ PIELUCH W ORZECHACH!!!!!!!! Zostawiają tłuste plamy! Poczytaj! Pranie pieluch a orzechy piorące Gość portalu: Justysia84 napisał(a): > Prania wcale nie jest dużo więcej, bo to nie jest kwestia 50 tetrowych pieluch, > tylko kilku pieluszek formowanych, a przy ilości prania niemowlaka, to już nie > robi różnicy. Natomiast do prania można używać orzechów piorących, które są w > 100% ekologiczne, naturalne i zawierają tylko naturalne związki piorące a nie s > ztuczne detergenty. Odpowiedz Link Zgłoś