wiata
12.02.11, 12:10
A dokladnie epoki Mubaraka - skończylo się! Od prawie 3 tygodni śledzilam z napięciem, co dzieje się w Egipcie, co dzieje sie na placu Tahrir. I trzymałam kciuki za egipską rewolucję, za to, żeby ci zwykli ludzie wytrwali, żeby nie dali się sprowokować. Żeby starczyło im odwagi i determinacji. I udało się. Żwyciężyli.Mubarak, jak niepyszny, musiał zrezygnować. A zwykli Egipcjanie pokazali całemu światu, że godność człowieka i prawo do normalnego życia, pracy i edukacji to niezbywalne, uniwersalne wartości i dotyczą wszystkich - także mułzumanów. A nie tylko bogate i syte społeczeństwa Europy i Ameryki.
Wszystkich, którzy ubolewaja, iz TAM nie ma demokracj, idei, opozycji itp itd zachęcam, żeby przyjrzeli się naszej, "demokracji". Model funkcjonowania społeczeństw w naszym świecie już się przeżył - ta ogromna dysproporcja i niesprawiedliwosć społeczna , która jest we wspołczesnym świecie jest kompromitacją człowieczeństwa.
A Egipcjanie pokazali, że rewolucja może obyć się bez przywódców, bez organizacji i opozycji. Po prostu ludzie mieli już dość.
Bardzo się cieszę, i gratuluje Egiptowi tego zwycięstwa. Oczywiscie, że to jest dopiero początek. Na pewno nie będzie łatwo, ale to co było, skończyło się bezpowrotnie. Egip już nigdy nie będzie taki sam. A islam jest przecież ogromną religią i to nie AL-Kaida.
Kończę już, żadko pisuję na forum, chociaż czytam często i od dawna. Pamiętam jeszcze takie nicki, których już teraz nie ma na tym forum, a niektórzy pisali naprawdę ciekawe rzeczy. Jeżdżę od lat do Egiptu i zafascynował mnie ten kraj i ludzie. Przykro czasami czytać na tym forum wypowiedzi o "Egiptowie", "arabusach", "beżowych" itp... Jestem zwykłą turystką, nie podrożniczką. Może temat już był, ale wczorajsze wydarzenie zasługuje, żeby o nim pisać.
Pozdrawiam wszystkich miłośników Egiptu, i wierzę, że jeszcze nie raz pojedziemy nad cudowne Morze Czerwone popływać wsród kolorowych rybek i wygrzać się na goracym, egipskim piasku....