miriam_73
06.06.11, 19:31
OK, dotarlam do mojego wymarzonego Wadi Lahmy - ma go w ofercie Alfa, lata Air Memphis, tym razem niestety lot opozniony 2.5 godziny i jeszcze miedzylaowanie w Tabie. Dotarlam do hotelu o 22. Co ciekawe na lotnisku czas ten sam co w Warszawie, ale w hotelu plus 1 godzina.
Marina w Hamacie porzadna w odroznieniu od tej w MA. Maja porzadny pirs. Jutro plyne na Sataye, mam nadzieje ze delfiny dopisza , bylam juz na Zabargadzie i Shaab Mansur (to ostatnie - cuuuuuuuuudo!!!) poza tym duzo roznych miejscowek nurkowych z lodzi, podobno house reef malo ciekawy, ale to jeszcze sprawdze. Hotelik nieduzy, kameralny, gosci niewielu, glownie nurasy. Jedzenie da sie przezyc, czysto, ldne baseny. Minus - brak pomostu nad rafa. Reszta po powriocie. Cieplo, ale wiczorkiem robi sie rzeskawo, dzis bylo bardzo wietrznie, woda 26 stopni.
Buzka dla wszystkich egiptomniakow