Dodaj do ulubionych

Egipt z trzylatkiem ......?

25.05.04, 08:57
jaki hotel polecacie? co zabrać? czego się wystrzegać? czy w czerwcu nie bedzie za gorąco dla dziecka? czy wybierac sie na pustynie? jakies wycieczki? pomozcie .....
Obserwuj wątek
    • Gość: mamapitunia Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.nettelinwestycje.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:44
      Z 3-latkiem owszem ,ale nie zabieraj go na żadne wycieczki .ja byłam z 2-
      latkiem i nie chciał jeść i to zepsuło nam wakacje bo cały czas była walka o
      jedzenie ,owszem jak jest ciepło to nie chce sie jeść ale żeby dziecko nie
      chciało jesc nic a nic.
      byliśmy od 08-05 do 22-05 i było juz bardzo gorąco.
      Nie daj sie namawiac ze to takie duże dziecko i mozesz z nim jechać na
      wycieczki .
      z nami była rodzina z 3-latkiem i zabrali go doLuksoru opowiadali potem jak
      dziecko się męczyło i ze nie było możliwości zwiedzania .
      Zabrać koniecznie czajnik,i zabawki,bo na pewno długo nie usiedzi wam w jednym
      mjejscu.
      pozdrawiam
      • pc_maniac Chciałoby się powiedzieć-A nie mówiłem?! 25.05.04, 16:59
        W maju jeszcze można wytrzymać, jednak ja widzialem takie małe dzieci w
        sierpniu. Poparzone od słońca (bo przecież nie wytłumaczy się takiemu małemu
        brzdącowi, żeby siedziało w cieniu, a słońce w Afryce zabójcze dla białasów).
        Jeśli dziecia nie będzie używał okularów, mogą wystąpić komplikacje ze wzrokiem
        (zapalenie spojówek (odklejanie siatkówki, katarakta), ale przecież zawsze
        można mu okulary przykleić do nosa na stałe ;o), bo nie rozumie, że to dla jego
        dobra.
        Najśmieszniejsze, że zaraz odezwą się głosy, że "moje dziecko nie miało żadnych
        problemów". I fajnie - ale to tak jak z przebieganiem przez ulicę na czerwonym
        świetle - dziewięciu się uda, a dziesiątego przejedzie. Więc jak można
        przebiegać? Przecież jest 90% szans, ze wszystko będzie OK!
        • mama_maxia Re: Chciałoby się powiedzieć-A nie mówiłem?! 25.05.04, 17:15
          Otóż pc_maniacku:
          dzięki Twoim hotelowym forum wybrałam hotel...i myślałam, że jesteś poważnym
          człowiekiem...
          Bo te Twoje wyliczone 90% można właśnie zinterpretować w dwie strony: jak
          dziecko zostanie z babcią w domu i będą przechodzić przez ulicę to na pasach
          może ich uderzyć samochód...
          Wiem jedno - każdy wychowuje i dokonuje wyboru miejsca wakacji własną miarą.
          Jak ktoś nie chce, albo się boi to niech zostanie w domu i to jest ok, ale nie
          masz moralnego prawa krytykować ludzi zabierających SWOJE dzieci do Egiptu. Mój
          synek nadal ssie pierś - to co mam 3 czy 4 lata siedzieć w domu??? Wróciliśmy z
          Egiptu parę dni temu, byliśmy nawet w Luksorze i wszyscy troje jesteśmy
          szczęśliwi. To nasz wybór i nasze ryzyko...i nasza radość z wyjazdu.

          W hotelu widziałam nawet dwa noworodki (z niemiecką i japońską rodziną) - ja
          bym nie pojechała z 4-5 tygodniowym maluchem, ale rozmawiałam z tymi ludźmi i
          oni byli szczęśliwi ze swojego wyboru, maluszki też (były spokojniutkie).

          A więc pytajmy o dobre hotele, przyjazne dzieciom, temperature powietrz (bo to
          może niektórym dzieciom sprawiać problem) i sami decydujmy!!!


          Pozdrowienia!!!
          • pc_maniac Owszem, jestem poważny... 25.05.04, 17:23
            Bądź co bądź dochowałem się 22 letniej córki.
            Ale uważam za niepoważne jechanie w NAJWIĘKSZE UPAŁY do Afryki z trzylatkiem.
            No chyba, że będzie się go cały czas chroniło przed słońcem.

            Powyżej napisałem, że sam byłem kilkakrotnie świadkiem jak mamy chwaliły się
            jakie to "piękne" bąble dostał od opalania się ich berbeć. Więc nie dziw się,
            że w pierwszym momencie przyszły mi na myśl te obrazki.
            Nie jestem przeciwnikiem wyjazdu tam z dzieckiem, ale większości Polakom wydaje
            się, że lato w Egipcie to takie ładniejsze i słoneczniejsze upały jak nad
            Bałtykiem.
            Zresztą co ja będę gadał - idź do pediatry, niech Ci podpowie jak chronić
            dzieciaka przed tamtejszym słońcem, choć podejrzewam, że również on podpowie Ci
            żebyś wybrała nieco łagodniejszą porę roku.
            • pc_maniac A co do niemowlaka... 25.05.04, 17:26
              ... to łatwiej go chronić przed słońcem niż rozbrykanego trzylatka, któremu
              nijak się nie wyjaśni, że słońce może być dla niego szkodliwe.
              Więc z dzieckiem w wózeczku tak, z dzieckiem biegającym - decyduj sama.
              • mama_maxia Do pc_maniaca 25.05.04, 17:41
                Wiesz, co muszę przyznać, że planowałam (bo moja druga połówka to tylko zgadza
                się i jedzie:-)) ten wyjazd jakieś dwa miesiące. Czytałam na forum o hotelach,
                wycieczkach...ale, co to znaczy 65 stopni ciepła Dolinie Królów to nie mieliśmy
                pojęcia!!! Nawet rezydent Eximu, który sprzedawał nam wycieczkę nic o tym nie
                wspomniał.
                Nasze niestety 'rozbrykane' maleństwo nie pozwoliło się zapakować do
                zacieniongo wózeczka...i musiałam go nosić na rękach. Synek miał długie rękawki
                i spodenki, więc o poparzeniu nie było mowy...ale ja z sił opadałam już po
                wizycie w Karnaku (w samo południe).
                Cały czas jednak jestem pod wrażeniem, mimo, że nadal leczę przeziębienie (od
                klimy) i bardzo chcemy tam wrócić!
                • Gość: Andi Re: Do pc_maniaca IP: *.kim.pl / *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 17:48
                  A co z białaskiem 12 letnim???Tak tam będzie strasznie gorąco????Może nie
                  powinnam tam jechać .Chociaż spełniam jego marzenia
                  • pc_maniac 12-latek 25.05.04, 17:58
                    W tym wieku już kształtują się zainteresowania, hobby, więc wydaje mi się, że
                    jest to idealny wiek na takie podróże.
                    Tym bardziej, że już takiemu młodzieńcowi spokojnie można wytłumaczyć, że
                    należy pić płyny, smarować się filtrami, czy łazić w okularach, a jeśli jeszcze
                    dacie mu pod opiekę aparat fotograficzny to gwarantuję, że będzie sie czuł jak
                    ktoś niezwykle ważny.

                    Problem jedynie w tym, że po powrocie będziecie mieli sporo wydatków...
                    na książki o Egipcie starożytnym. Ale przecież czego się nie robi dla naszych
                    pociech?
                    • pc_maniac zresztą, kilka wizyt w solarium przed wyjazdem... 25.05.04, 18:00
                      ... nie zaszkodzi. Dzięki temu odpadnie Wam martwienie się w pierwsze dni o
                      raczka na skórze.
                      Polecam to również dorosłym o jasnej karnacji.
                      • Gość: myszka Re: zresztą, kilka wizyt w solarium przed wyjazde IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 26.05.04, 22:40
                        jest udowodnione ze solarium jest bardziej niebezpieczne niz slonce,to jezeli
                        chodzi o raka skory
                    • Gość: Andi Re: 12-latek IP: *.kim.pl / *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 18:04
                      takie wydatki to miła sprawa ,bo mój syn od dawna ma bzika na punkcie Agiptu ,
                      ale nie pojechałam wcześniej bo zawsze mnie straszono (niebezpiecznie ,no i
                      blada skóra mojej latorośli)Byliśmy w ciepłych krajach z nim,Cypr, kreta,
                      sycylia, i było ok!
                      • pc_maniac No to masz najlepszą okazję spełnić jego marzenia 25.05.04, 18:12
                        A bezpieczeństwo jest naprawdę dużo wyższe niż w Polsce. Sama się przekonasz.
                        Myśmy z żoną podróżowali na własną rękę i chadzaliśmy do takich zaułków, że
                        włos się jeżył na głowie.

                        I wszystko było w jak najlepszym porządku.
                        • mgurniak Re: No to masz najlepszą okazję spełnić jego marz 26.05.04, 07:41
                          dzieki serdeczne :-) po przedyskutowaniu z mezem pojedziemy do Egiptu ..... w zimie ;-) a teraz tam gdzie ciut zimniej bedzie :-)
                          mam ostatnie pytanko czy temperatura wody 29stopni rzeczywiscie taka jest? czy jest jakas przyjemnosc z plywania? czy do Egiptu wybieraja sie TYLKO zeby ponurkowac???????
                          • anmanika Re: No to masz najlepszą okazję spełnić jego marz 26.05.04, 11:01
                            Bylam z 4-letnim dzieckiem w Tunezji, tak ja chronilam blokerami, ze byla biala
                            jak wrocila:)) Zjechalismy ponad 1300 km samochodem wzdluz i wszerz bez
                            jakichkolwiek klopotow. Poniewaz jestem sama z cora, nie mialabym szansy
                            pojechac gdziekowiek wiec moje dziecko zaczelo kariere podroznicza w wielku 2
                            miesiecy.
                            Pani z ktora jechalysmy wspolnym autokarem do Luksoru, przyszla pogratulowac
                            dziecka. 4 godziny i dzieci (bo bylo ich wiecej) nie bylo slychac, widac i
                            czuc:))
                            • Gość: Graża Re: No to masz najlepszą okazję spełnić jego marz IP: *.crowley.pl 26.05.04, 14:59
                              Witam. Dwa sezony w stecz byłam z 9-cio miesięcznym maluchem w Turcji, było
                              rewelacyjnie. Oczywiście miałam ze sobą czajnik, mleko w proszku i zupki w
                              słoiczkach. Wszyscy podziwiali ją za to jaka jest grzeczna i spokojna ( to był
                              wrzesień ) - temperatura idealna.
                              W ubiegłym sezonie byliśmy w Egipcie, to był pażdziernik i był to strzał w
                              dziesiątkę - polecam serdecznie pierwsza połowę paźdz. Córcia miała rok i 10
                              msc., miałam i tym razem czajnik, mleko, słoiczki z jedzeniem. Twoje dziecko
                              jest trochę starsze więc możesz zrobić małe weki sama, albo poprosić którąś z
                              zaprzyjaźnionych koleżanek. Mając takie jedzonko będziesz pewna, że Twój maluch
                              nie zachoruje. Pijcie tylko wode mineralną, dziecku mleko też rób z mineralnej.
                              Nie kupój jej w hotelu bo jest ok. 6 razy droższa, niż w sklepiku za rogiem.
                              Piwa w sklepie nie kupicie wię pozostają knajpki, ale w tym jest właśnie urok.
                              Z wycieczek korzystaliśmy i w Turcji i w Egipcie, ale rozsądnie i dlatego nie
                              mieliśmy najmniejszych problemów z córką. Co to znaczy rozsądnie? Nie byliśmy w
                              Luxorze i Kairze, ale za to skorzystaliśmy czego nigdy nie zapomnę z Jeep
                              Safari i nurkowanie z maskami. Na pustyni bałam się trochę bo oni jeepami
                              jeżdżą jak wariaci. Strach mija po trzech minutach, tzrymałam córkę mocno i
                              rozkoszowaliśmy się niesamowitym klimatem tej podróży. To samo było na łodzi,
                              wymienialiśmy się do pływania i oglądania tych niesamowitych stworzeń pod woda,
                              a córcia była naprawdę grzeczna.
                              Oczywiście decyzję podejmiesz sama, ale serdecznie polecam tą wyprawę.
                              Będziecie zachwyceni, gwarantuję że jak my będziecie chcieli tam wrócić.
                              Jeszcze jedno, polecam zakup wycieczek w miejscowym biurze. Jest tam co
                              najmniej o połowę taniej niz w hotelu, a jakość identyczna, tylko bez
                              pośredników. Sprawdziłam i wiem co piszę.
                              Pozdrawiam
                            • Gość: Graża Re: Egipt z 3-latkiem? Jak najbardziej, ale w paźd IP: *.crowley.pl 26.05.04, 15:02
                              Witam. Dwa sezony w stecz byłam z 9-cio miesięcznym maluchem w Turcji, było
                              rewelacyjnie. Oczywiście miałam ze sobą czajnik, mleko w proszku i zupki w
                              słoiczkach. Wszyscy podziwiali ją za to jaka jest grzeczna i spokojna ( to był
                              wrzesień ) - temperatura idealna.
                              W ubiegłym sezonie byliśmy w Egipcie, to był pażdziernik i był to strzał w
                              dziesiątkę - polecam serdecznie pierwsza połowę paźdz. Córcia miała rok i 10
                              msc., miałam i tym razem czajnik, mleko, słoiczki z jedzeniem. Twoje dziecko
                              jest trochę starsze więc możesz zrobić małe weki sama, albo poprosić którąś z
                              zaprzyjaźnionych koleżanek. Mając takie jedzonko będziesz pewna, że Twój maluch
                              nie zachoruje. Pijcie tylko wode mineralną, dziecku mleko też rób z mineralnej.
                              Nie kupój jej w hotelu bo jest ok. 6 razy droższa, niż w sklepiku za rogiem.
                              Piwa w sklepie nie kupicie wię pozostają knajpki, ale w tym jest właśnie urok.
                              Z wycieczek korzystaliśmy i w Turcji i w Egipcie, ale rozsądnie i dlatego nie
                              mieliśmy najmniejszych problemów z córką. Co to znaczy rozsądnie? Nie byliśmy w
                              Luxorze i Kairze, ale za to skorzystaliśmy czego nigdy nie zapomnę z Jeep
                              Safari i nurkowanie z maskami. Na pustyni bałam się trochę bo oni jeepami
                              jeżdżą jak wariaci. Strach mija po trzech minutach, tzrymałam córkę mocno i
                              rozkoszowaliśmy się niesamowitym klimatem tej podróży. To samo było na łodzi,
                              wymienialiśmy się do pływania i oglądania tych niesamowitych stworzeń pod woda,
                              a córcia była naprawdę grzeczna.
                              Oczywiście decyzję podejmiesz sama, ale serdecznie polecam tą wyprawę.
                              Będziecie zachwyceni, gwarantuję że jak my będziecie chcieli tam wrócić.
                              Jeszcze jedno, polecam zakup wycieczek w miejscowym biurze. Jest tam co
                              najmniej o połowę taniej niz w hotelu, a jakość identyczna, tylko bez
                              pośredników. Sprawdziłam i wiem co piszę.
                              Pozdrawiam
                              • pc_maniac Z tym piciem wody mineralnej to przegięcie 26.05.04, 20:30
                                Dziecko jest dużo bardziej uodpornione na "zemstę faraona" niż dorosły, więc
                                nie przesadzaj z tym robieniem napojów i gotowaniem na mineralce.
                                To nie ma najmniejszego sensu, bo bakterie są wszędzie, również na klamkach,
                                poręczach, w wodzie morskiej.
                                Choćby z faktu, że dziecko będzie pływało w morzu wyklucza by jego organizm
                                uchronić przed bakteriami ciepłych krajów. A nie musisz się obawiać o dziecko,
                                bo ma wytworzony system odpornościowy, który my dorośli mamy na dwrót -
                                osłabiony.

                                Co do zupek i słoiczków dla dziecka, hm, kilka można wziąć, jeśli dziecko jest
                                niejadkiem. Ale tam serwują taką masę jedzenia (choć monotonnego), ze nie grozi
                                mu głód. W ostateczności zrobisz mu "tydzień dziecka" i będzie się opychało
                                słodkościami, z których Egipt słynie w świecie.
    • Gość: mamapitunia Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.nettelinwestycje.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 21:51
      Słoiczki owszem ale tylko nasze bo bardzo trudno dostac w Egipcie ,moje
      dziecko przez 2-tygodnie nie chciało jeść ich jedzenia(co było bardzo dziwnym
      zjawiskiem)a szczeze mówiąc to nie ma tam w sklepach dobrego jedzenia dla
      dzieci. Nie samym słodkim żyje dziecko więc warto pomyśleć wcześniej.
      • Gość: deo Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: 213.25.131.* 26.05.04, 23:30
        Autor: deo

        Jeszcze lepiej jechać z małym dzieckiem na Szpitzbergen , .... jeśli 12-
        latkowie hasają bez nogi i ręki po biegunie północnym to cóż to dla trzylatka
        50 plus lub 50 minus.
        pzdr deo.
        • Gość: Graża Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.crowley.pl 27.05.04, 12:33
          deo-jeśli masz zamiar wypisywać tego typu głupoty, to daj sobie spokuj i odwal
          się. Wielką przyjemność sprawia Ci naśmiewanie się z kaleki ? Moje gratulacje.

          Co do wody mineralnej, to ja korzystałam z porady lekarza pediatry przed
          wylotem, który tak właśnie radził dla malucha. Oczywiście mój starszy syn 10-
          cio latek pił tamtejszą herbatę, jadł zupy i było ok. Ponawiam moją propozycję,
          aby maluchowi gotować jednak mleko na mineralnej, unikniesz ewentualnego
          leczenia przez 3-4 dni.
          Pozdrawiam.
          • Gość: deo Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: 81.219.167.* 27.05.04, 20:16
            " Odwal się " to potrafi napisać każdy kto z kilku liter umie złożyć wyraz -
            natomiast aby poprawnie napisać :
            " spokój " to trzeba już mieć trochę rozumu czego ci jak widać nieco brakuje.
            Przejawy skrajnej głupoty będę pokazywał i piętnował zawsze i wszędzie
            niezależnie czy tyczą one pełnosprawnych lub niepełnosprawnych , młodych lub
            starych , ojców lub matek targających swoje niemowlaki lub goniących trzylatki
            po Świątyniach Luksoru w 50 stopniowym upale .
            • Gość: mamapitunia Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.nettelinwestycje.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 20:57
              Złośliwy to ty jesteś okropnie,ale masz rację co do Luksoru w 50-stopniowym
              upale.Nie zabierajcie małych dzieci na wycieczki w takie upały.
            • Gość: Graża Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.crowley.pl 28.05.04, 12:29
              deo - "starszy junior", czy może "senior" ? Coś takiego o sobie napisałeś,
              prawda ? Zrób sobie kawę, usiądź wygodnie w fotelu i policz do 10-ciu, a
              najlepiej poczytaj program TV, może to da Ci szansę na przemyślenia. Ludzie
              oczekują od siebie wzajemnego szanowania się, a nie skakania sobie do oczu.
              Jeśli ktoś rozpoczął ten temat, to po to aby ktoś inny mógł pomóc. Nikt nie
              kazał jechać tej kobiecie z trzylatkiem na tak męczącą wycieczkę (poczytaj
              wcześniej), więc nie rozumiem po co te zgryźliwości. Nie masz na kim się
              wyładować ? Luzik, luzik i uśmiechnij się, albo "odwal się", po prostu.
              Pooglądaj telewizję.
              • Gość: Deo Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 14:46
                Junior starszy to jeszcze nie senior.
                Kawy nie lubię - pijam herbatę a czasem coś innego dla zdrowotności.
                Telewizji to specjalnie nie ogladam oprócz meczów piłkarskich i sztuki Tytus
                Andronikus , w ktorej to dobro chadza w parze ze złem tak jak głupota z
                mądrością ,
                co może Ciebie nieco usprawiedliwiać Graziu.
                Zabieranie malutkich dzieci z sobą na wyjazd do upalnej Afryki jest z założenia
                GŁUPOTĄ dodam skrajną.
                Licytowanie się ,który młodszy bobas / 9 mies czy jeszcze w ciąży /- gdzie
                był ...jeszcze wiekszą .
                Minimalizowanie skutków Głupoty / poprzez pytanie o rady / NIE powoduje
                iż Głupota staje się Mądrością.
                Ani okupacyjna armia dawna radziecka lub jak wolą inni- sowiecka ani również
                stabilizacyjna armia amerykańska NIE KAŻĄ młodych Polaków taszczyć w nosidełku
                na / moja pomyłka / nie 50 stopniowy ale 65 stopniowy upał Luksoru ! sic
                Może lepiej by było gdyby rzeczywiście młode matki , którym widok większej
                ilośi banknotów 100 lub 200 złotowych przysłonił nieco wzrok usiadły wygodnie w
                fotelu i pomyślały przez chwile :
                NIE JAK ale PO CO taszczyć malucha w upał Egiptu ??????????????????????????????
                DEO
                • mama_maxia Re: Egipt z trzylatkiem ......? 28.05.04, 15:02
                  Deo - to jakiś niewyżyty organizm!!! To już bezczelonść obrażać niepełnosprawne
                  dzieci i rodziców zabierających ze sobą maluchy na wakacje. Jak Ciebie rodzice
                  nie zabrali do Egiptu, to już nikt ma tam nie jechać? A skąd Ci przyszło do
                  głowy (jak posiadasz takowy organ), że moje dziecko cierpiało na wycieczce do
                  Luksoru?

                  Powyżej, troszkę obraźliwie, ale naprawdę ta osoba przesadza z krytyką - i nie
                  przejmę się wulgaryzmami jakich spodziewam się w kolejnym mailu tego Deo...
    • Gość: Zosia Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: 62.135.124.* 28.05.04, 16:01
      temperatura w Egipcie jest juz dosyc wysoka ok 30, ale jest suchy klimat,
      większość pomieszczeń posiada klimatyzację, więc generalnie nie odczuwa się
      tego upału
      • Gość: Graża Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.crowley.pl 28.05.04, 16:37
        Deo, Ty gościu masz z pewnością kompleksy, po co w ogóle się wtrącasz do
        dyskusji, do której nie możesz wnieść nic istotnego. Daj sobie spokój i idź
        mącić gdzie indziej.

        Ponawiam moją propozycję przemyślenia wyjazdu we wrześniu, lub paźdz.
        Pozdrawiam wszystkich pozytywnie do życia nastawionych.
        • Gość: Deo Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 17:08
          Jeszcze raz powtarzam i poddaje pod rozwage tych ktorzy z maluchem chcą jechac
          do Egiptu
          Pytanie nie jest Jak jechac i co zabrac tylko Po co jechac , i co to ma dac
          maluchowi oprocz mozliwosci pochwalenia sie rodzicow przed znajomymi.
          Jak i gdzie to wiadomo Hotel 5 gwiazdek , nosidelko , plyny i ryzyk -fizyk albo
          zachoruje albo i nie .
          O tym zreszta juz raz toczyla sie burzliwa dyskusja z podobnym efektem - trzeba
          sie cofnac do tylu forum .
          Oczywiscie Wasze dzieci - wasz problem - wasze ryzyko .
          Narazanie obojetnie niepełnosprawnego czy pelnosprawnego chłopca na hasanie po
          biegunie pólnocnym przez niejakiego p.Kaminskiego stanowi bezposrednie
          zagrozenie zdrowia i zycia tegoz i jako takie podlega karze do lat bodaj
          trzech !!!!!
          I nie powinno byc tu miejsca na zadne pobłazanie tak jak i w Polsce nie byłoby
          poblazania dla wsadzenia malucha do cieplarki o temp. plus 65 stopni Censjusza.
          A w Egipcie mozna - co kraj to obyczaj.
          Pozdrawiam wszystkich madrych i tych nieco mniej - w koncu Pan B. rożnych ma
          stołowników.
          A myslenie ma zawsze przyszłosc i lepiej by Polak byl mądry PRZED szkoda niz PO.
          Deo
          • Gość: Graża Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.crowley.pl 28.05.04, 17:59
            Deo - Ty znowu swoje ? Sam zastanów się ile masz mądrości, jeśli tak łatwo
            przychodzi Ci poddawanie ocenie innych.
            Oczywiście, że lecieć do Egiptu z dzieckiem, tylko nie w środku sezonu, czyli
            czerwiec, lipiec, sierpień! O tym już pisałam - ja byłam w październiku i
            wieczorami było nawet chłodno. Każda mama wie, co dle jej dziecka jest
            najlepsze i nie poddaję wątpliwości jej wyboru (wycieczka i zwiedzanie w
            niebezpiecznym upale, czy dobro i zdrowie dziecka). Z drugiej strony nikt nie
            będzie czekał na wyjazd do Egiptu, jeśli ma taką mozliwość, aż dziecko osiągnie
            wymagany przez Deo wiek (no właśnie, jaki wiek). Cała frajda jest w tym, jak
            małe dzieci bawią się nad brzegiem morza (pod opieką dorosłych oczywiście Deo,
            nie czepiaj się), i mamy doskonale wiedzą, czym dziecko posmarować, aby się nie
            spiekło. Może tego też im nie wolno? Może też posadziłbyś je do więzienia?

            Deo - z tego co zauważyłam, trochę świata zwiedziłeś (a może się mylę, w końcu
            nie jestem taka mądra jak Ty), więc wnieś do forum pozytywne emocje i
            informacje, dużo więcej będzie z tego pożytku, niż z Twojego wymądrzania się.
      • pc_maniac większość pomieszczeń posiada klimatyzację(dobre) 28.05.04, 20:33
        Gość portalu: Zosia napisał(a):

        > temperatura w Egipcie jest juz dosyc wysoka ok 30, ale jest suchy klimat,
        > większość pomieszczeń posiada klimatyzację, więc generalnie nie odczuwa się
        > tego upału

        Rozwaliła mnie Twoja odpowiedź i do tej chwili pokładam się ze śmiechu.
        Według Twoich rad wystarczy poprostu z takich pomieszczeń nie wychodzić z
        maluchem...
        ... ale w takim razie po jaką cholerę jechać z nim do Egiptu? Nie lepiej nad
        Morze Śródziemne, gdzie dzieciak będzie mógł hasać gdzie mu sie podoba?

        (ot logika rozmyta)
    • Gość: anna Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.04, 17:51
      mozna jechac smialo tylko; mic swoj czajnik ,hotel 4 gwiazdkowy ,pic wode
      mineralna , ich soki w kartonach sa bardzo dobre .Ja z dzieckiem 3-letnim jade
      juz drugi raz i to teraz w czerwcu.
      • Gość: deo Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 19:44
        No cóz . chcecie to jedzcie .
        Jedni jada w październiku a inni w srodku lata , mimo twoich rad Graziu - kazda
        matka wie co dla jej dziecka najlepsze - pewno tak -dla jednych upal Luksoru
        dla innych kapusta a dla jeszcze innych Alaska - tam tez sie chyba rodza
        dzieci .
        A swoja droga jak by taki bobas urodzil sie w Egipcie lub w Libii to czy bylby
        to Polak czy Egipcjanin lub Libijczyk i czy by go wypuscili z kraju muzulmanow ?
        Ciekawe . ???
        My oceniamy i nas oceniaja juz chyba od przedszkola i nic na to sie nie poradzi.
        Rzeczywiscie troche pojeździlem i rozne ciekawostki widzialem i specjalnie
        niczemu nie dziwie sie , nie mówiac juz o kompleksach - bo niby dlaczego - tego
        to Ja juz zupelnie nie rozumiem.

        A jak wam odpowiedź na pytanie Po co ? wyjdzie na plus to naprawde zycze milej
        podroży i duzo słońca Egiptu .

        Pzdr.Deo .
        • Gość: Graża Re: Egipt z trzylatkiem ......? IP: *.crowley.pl 28.05.04, 20:21
          No, widzę że milutko też potrafisz.
          W ciąży to chyba nikt się nie wybiera, ale to przede wszystkim jak sądzę ze
          względu na samolot.
          • pc_maniac Co przemawia za (dla rónowagi) 28.05.04, 20:37
            Egipcjanie wprost uwielbiają dzieci i nawet w sklepie potrafią olać wszystkich
            klientów by pobawić się chwilkę z dzieckiem.
            Tutaj polscy panowie mogliby brać z nich przykład!!!

            Dziecko traktuje się tak prawie jak idola, któremu wszystko wolno i wszędzie
            może zajrzeć. Nikt nie ma prawa podnieść głosu na dzieciaka, a rodzic lejący
            dzieciaka od razu postrzegany jest bardzo negatywnie przez tubylców.
            • Gość: Deo Re: Co przemawia za (dla rónowagi) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 20:50
              Hej Hej !
              O ile pamietam to byla na forum taka Pani co jechala do Egiptu w ciazy z jednym
              a drugim na reku . no moze troche przesadzilem ale na pewno byla / jak pisala /
              w ciazy !!.
              Nie ma rzeczy niemozliwych
              Pzdr.Deo
              Wszystkim z dziecmi i bez milego wypoczynku !
              • Gość: Graża Re: Co przemawia za (dla rónowagi) IP: *.crowley.pl 29.05.04, 11:20
                Co do tego jak "tubylcy" postzregają dzieci, to w pełni się zgadzam, że je
                uwielbiają. Miałam również bardzo pozytywne odczucia, lecz dziecko zawsze bez
                względu na wszystko należy mieć "na oku".
                Jeśli chodzi o Panią, która w ciąży wylatuje gdziekolwiek, to tej dopiero
                należy pogratulować głu... . Znałam dwa taki przypatki i skończyło się to
                tragicznie. Jedno z tych dzieci urodziło się, ale ... . Po co w ogóle jechać w
                ciąży, bez względu na to jak dobrze się ją znosi ? Może ktoś lubi siedzieć
                całymi dniami w klimatyzowanym pokoju.
                Pozdrawiam.
                • mama_maxia Re: Co przemawia za (dla równowagi) 30.05.04, 11:05
                  Naprawdę nie wiem, czemu Deo tak się uczepił, że Max był z nami w Luksorze???
                  Co to komu zawadza?
                  Max nie daje się odstawić od piersi - miał kilka miesięcy przejść
                  szpitalnych...i tylko ciągłe bycie przytulonym do mnie ratowało go z płaczu i
                  cierpienia. Bo właśnie tam, a nie w Luksorze cierpiał. Dlatego wyjeżdżamy
                  razem - i wbrew pozorom wybieramy miejsca tak, aby maluch też miał to co lubi:
                  baseniki, zjeżdżalnie, ciepełko. Każda mama się cieszy, jak dziecko biega
                  radosne, a tak właśnie Maxio spędzał całe dnie w Egipcie!
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: mamapitunia Re: Co przemawia za (dla równowagi) IP: *.nettelinwestycje.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 11:52
                    Też jestem mamą i moje dziecko zawsze zabieram ze sobą .
                    Mój synek naprawdę bawił się świetnie i co najważniejsze mogliśmy ten czas
                    spędzić razem .
                    Mamy nie dajmy się zamknąć w domach bo mamy małe dzieci,nam i naszym dzieciom
                    też należy się odrobina przyjemnosci .
                    Fakt trzeba bardziej uwazać i bardziej troszczyc sie o dzieciaczki w takim
                    miejscu jakim jest Egipt,ale kazda mama o tym wie . Życzę udanych wakacji
                    wszystkim nawet tym których nerwy ponoszą(to z braku słońca)
                    pozdrawiam
                    • Gość: graża Re: Co przemawia za (dla równowagi) IP: *.crowley.pl 30.05.04, 19:25
                      Jaki z tego wniosek? Nie jeździmy tylko dle siebie, ale po to, aby ten czas
                      spędzić z rodziną, poświęcić się sobie bezgranicznie, na co często nie ma czasu
                      w zyciu codziennym (nie aż tak, jak na wczasach). My na ten przykład nie
                      zabieramy (nie proponujemy) nikogo ze znajomych, czy rodziny. Nigdy tyle uwagi
                      nie poświęca się sobie i dzieciom, bdy jest ktoś jeszcze. Co oczywiście nie
                      znaczy, że zamykamy się przed zawieraniem nowych znajomości na miejscu, choćby
                      ze względu na dzieci.
                      Co do Deo (który nam troszkę przycichł), myślę że nie chciał nikomu zrobić
                      przykrości, troszkę się nakręcił i zbyt przejął tematem.
                      Gdzie nasz główny autor mgurniak ?
                      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka