Dodaj do ulubionych

CORRINA:-)

IP: *.wsz-pou.edu.pl 23.06.04, 14:45
Corrina jest na tym forum "aniołem stróżem" i tak trzymać... Czuję, że być
moze męczy się tutaj i chętnie powłóczyłaby się po Egipcie a może...
Lizbonie?:-)
Obserwuj wątek
    • corrina_f1 Re: CORRINA:-) 23.06.04, 15:04
      Bardzo miło mi to czytać, hihi, ale bez przesady z tym stróżowaniem.. ;)
      Niektórym to się może źle kojarzyć ;))

      Nie odczuwam żadnego zmęczenia nawet notorycznie powtarzającymi się pytaniami.
      A z Lizboną rozgryzłaś mnie chyba na innym forum ;) I to oczywiście prawda, że
      moja podróż sentymentalna do Portugalii na pewno w końcu nastąpi, no ale nie w
      roku Euro 2004 :)))

      pozdrowionka
      Kasia
      • Gość: Ewa nr 2 Re: CORRINA:-) IP: *.wsz-pou.edu.pl 23.06.04, 16:22
        A wiesz, że faktycznie wyśledziłam Cię:-) na forum portugalskim (przy okazji
        ambiwalentnych wrażeń po przegranej Hiszpanów z Portugalczykami, F. Morientes`a
        zobaczę chyba w meczu AC Monaco:-). Faktycznie pisałaś swoją prace na temat
        starych dzielnic Lizbony?
        Co do "Lisbon Story" Wendersa - może nie oglądałam tyle razy, co Ty ale również
        uwielbiam ale to pewnie dlatego, że miałam kiedyś czas, kiedy Pessoa był obecny
        w mojej codzienności. A propos... taki skromny urzędnik a taaaak pisał!:-)
        Corrina - ile razy byłaś w Egipcie? Napisz, co Cię szczególnie urzeka w tym
        kraju? Co tak szczególnie tak fascynuje, czego za żadne skarby świata nie da
        się znaleźć w naszej "ułożonej" codzienności?
        • corrina_f1 Re: CORRINA:-) 24.06.04, 12:14
          Ewo, mówiąc szczerze, bardzo trudno ubrać w słowa moje "uczucia" do Egiptu :)
          Myślę, że w moich wspomnieniach (jeśli jeszcze nie czytałaś), znajdziesz wiele
          potwierdzeń i odpowiedzi na Twoje pytanie. NIe ma żadnej konkretnej dużej
          rzeczy, za którą kocham Egipt. To cały szereg maleńkich drobiazgów składających
          sie na jedną całość.

          A tak między nami (tylko ciiii....), to właściwie Egipt chyba mimo wszystko nie
          jest moją "pierwszą miłością". Numerem jeden jest od lat Grecja i zupełnie nie
          wiem, jak mogłam ja zdradzić zauroczona Egiptem ;))
          Ale Egipt jest dosłownie ćwierć kroku za Grecją, a dokładniej Kretą, i zawsze
          ją goni :) I tak już pewnie będzie zawsze. No a tuż za nimi jest Portugalia,
          ale to juz zupełnie inna bajka...

          A i tak pewnie na dłużej wyląduję w Australii ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka