africa5
23.06.13, 16:49
Dzisiejsza informacja na facebooku od Aishy nie jest za wesoła...... Niedługo lecimy do Egiptu i proszę tych, którzy będą tam w najbliższym czasie, aby po powrocie napisali jak jest w rzeczywistości na miejscu. W dniach około 30 czerwca na pewno będzie nieciekawie....., ale jak później rozwinie się sytuacja......? Wklejam poniżej tekst od Aishy i z obawą śledzić będę wydarzenia....
''Aisha Tours
NAJNOWSZE INFORMACJE - szczególnie dla osób wybierających się do Egiptu w najbliższym czasie.
U nas w Egipcie - wyczuwalne napięcie.
W rocznicę wyboru prezydenta Morsy`ego, gdy dla wszystkich stało się już jasne, że była to tragiczna pomyłka, Egipcjanie szykują się do "narodowego ruszenia" 30 czerwca. Epicentrum jak zwykle ma być Kair. Trudno przewidzieć, czy wyniknie z tego druga rewolucja, jak niektórzy prorokują, czy znów poleje się krew... Pewne jest, że Bractwo Muzułmańskie łatwo pałeczki nie odda - nie na darmo Morsy mianował ostatnio kilku nowych gubernatorów ze swojego grona (m.in.kontrowersyjny wybór w Luxorze), po to by lepiej czuwali lokalnie nad ochroną interesów.
W miejscowościach wypoczynkowych (podobnie jak w czasie rewolucji 2 lata temu) nie powinno być niebezpiecznie, w Hurghadzie oczekujemy co najwyżej kilku demonstracji. Robimy zapasy, bo może być kłopot z dostawami żywności lub wody. Mieszkańcy przewidują też problemy z benzyną (już teraz kupno benzyny w Kairze graniczy z cudem).
Sharm el Sheikh ma być 30 czerwca odcięte od lądu "w celach bezpieczeństwa"."