Dodaj do ulubionych

Z jakim biurem

12.01.05, 12:59
Mam mały dylemat, bo chciałabym lecieć do Egiptu, ale nie mam pojęcia z jakim
biurem podróży. Byłam już dwa razy w Egipcie. Raz z Big Blue, którego
niestety już nie ma (byłam z nimi na 4 wycieczkach i z każdej mam miłe
wspomnienia), drugi raz z Oasis Tours i nigdy więcej nie chcę z nimi jechać.
Więc już sama nie wiem z jakim żeby się nie naciąć a zarazem nie chciałbym
płacić strasznych kwot.
Obserwuj wątek
    • basbusaa Re: Z jakim biurem 12.01.05, 17:45
      Nikt mi nic nie doradzi??
      • scorpio1956 Re: Z jakim biurem 12.01.05, 18:22
        Nikt nie odważy się Tobie doradzić. Każde biuro ma swoich wielbicieli i
        przeciwników. Każde ma chwile dobre i swoje mniejsze i wększe wpadki.Poczytaj
        to Forum ,sięgnij do archiwum tego forum i ...musisz sama podjąć niestety tę
        decyzję.
        Podrawiam
    • cygareta Re: Z jakim biurem 14.01.05, 16:46
      Hej,
      Byłam z Bentourem w Sharmie w hotelu Holiday Inn Amphoras, dobre jedzonko,
      hotel przy plażym, rezydentka sympatyczna i pomocna. Polecam te biuro napewno w
      tym roku polece z nimi do Turcji.
    • mary.austin Tylko nie EXIM 16.01.05, 23:33
      Mogę z czystym sumieniem i przekonaniem zasugerować Ci z jakim biurem nie
      powinnas jechać.Pominę mnóstwo niedociągnięć i zaniedbań (a raczej lekceważenia)
      ze strony organizatorów, które psuły radość z wycieczki, bo są to drobnostki
      wobec "niespodzianki",która spotkała nas na koniec, mianowicie zabrakło dla nas
      miejsc w samolocie wracającym do Polski. Mimo wielu chwalebnych postów wielu
      wielbicieli Eximu mam baaardzo ograniczone zaufanie do tej firmy i innym
      proponuje to samo.
    • Gość: Aneczka Byłam na Rejsie po Nilu ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:43
      we wrześniu z Alfa Star i byłe bez zarzutu.
      Aneczka z Olsztyna
    • boomer Re: Z jakim biurem 19.01.05, 14:46
      A ja bylem w dniach 30.12.04-13.01.05 w Hurghadzie wlasnie z Oasisem i jestem
      bardzo zadowolony. 2 rezydentow (polacy) przesympatyczni,doswiadczeni,po mocni
      ludzie. Dodatkowo w czasie wycieczek wykazuja sie duza wiedza z zakresu
      historii, obyczajow, kultury i ciekawostek dotyczacych Egiptu. Oprocz tego
      egipcjanin polskojezyczny Sayed, rowniez sympatyczny. Mialem takze okazje
      poznac Ajmena rowniez egipskiego przewodnika, sympatyczny jak cala reszta. Czas
      spedzony na wycieczce uwazam za wspanialy. Serdeczne pozdrowienia dla Olgi,
      Radka (rezydenci) Ajmena, Sayeda (przewodnicy) i innych osob ktore dbaly o jak
      najlepsze wakacje. Teraz kilka uwag bo wiem co nieco:
      1. Jezeli placisz za wycieczke do hotelu X a jedziesz do hotelu Y nie jest to
      wina biura podrozy, choc w hotelu beda tak mowic. Prawda jest taka ze hotele w
      Egipcie rezerwuja wiecej miejsc niz maja pokoi, a jesli biura podrozy np.
      niemieckie maja drozsze wycieczki i placa hotelowi wiecej pieniedzy to oni maja
      gdzies biuro polskie i z nimi sie nie wygra. W mojej grupie byly osoby ktore
      mialy transfer do innego hotelu i - mialy byc w 5* FB a trafily do 5* all
      inclusive wiec lepiej dla nich, niestety polski turysta czesto jest mocno
      ograniczonym czlowiekiem i nie wie jakie korzysci zdobywa tylko twardo upiera
      sie przy swoim bo mysli ze chca go okrasc, wiec znalazly sie ze 2 osoby ktore
      nie znajac definicji FB i All Inclusive twierdzily ze to za co zaplacily jest
      lepsze. Trafily do jednego z najladniejszych hoteli a dalej narzekali, ale tacy
      sa polacy (nie pisze jakie hotele poniewaz bylem w innych i z tego co widzialem
      w folderach i na zywo mi sie podobaly natomiast nie bylem tam zakwaterowany).
      Wycieczki fakultatywne - polacy tradycyjnie wyszli na miasto i czesc osob
      kupila wycieczki na miescie (Kair, Luksor, Safari) - wiekszosc miejskich,
      tamtejszych biur to sciema - wyciagaja kase od turystow - potrafia: wywiezc na
      srodek pustyni i podniesc cene wycieczki o 200-300% bo i tak turysta nie ma
      wyjscia bo jak wroci, Kair,Luksor - nie zdziwcie sie jesli nie zobaczycie
      Karnaku, Sfinksa, piramid, sw. Hatchepsut ale przegonia was po sklepach z
      pamiatkami - oni maja z tego kase :), nurkowanie - jezeli za 50funtow egipskich
      ktos proponuje ci nurkowanie z akwalungiem ktorego nigdy nie miales/as na sobie
      to lepiej tego nie bierz, nurkowania z akwalungiem trzeba sie nauczyc i nie
      jest to 20-30minut nauki), snorkling lepszy ale z biura z miasta balbym sie
      cokolwiek brac - i nie pisze bo slyszalem ale widzialem na wlasne oczy ludzi
      zdenerwowanych, wystraszonych, zszokowanych, tradycyjnie polakow. Wolalem kupic
      wycieczki bezposrednio u rezydentow ktorzy doradzili co i jak, powiedzieli
      wprost o roznicach cen, zagrozeniach jesli bierze sie z miasta, do niczego nie
      zmuszali, wybor byl moj. I wybralem dobrze, bo jestem bardzo zadowolony z
      wycieczek z Olga,Radkiem, Sayedem i Ajmenem - ludzie maja duze doswiadczenie,
      wiedze, poczucie humoru wiec oprocz przekazanej ogromnej wiedzy, uslyszalem
      sporo ciekawostek a wycieczka byla w milej, sympatycznej atmosferze. Kilka rad:
      Taxi np. spod Shedwana do MC w Sakali - max 10funtow, bez wzgledu na ilosc
      osob, trzeba sie targowac, oni stosuja metode balonowa - daja kosmicznie wysoka
      1 cene wiec my odpowiadamy minimalna, czyli np. on 40funtow my 10, on 30 my 10,
      10 za wszystkich ktorzy chca jechac albo odchodzicie od Taxi - w 99% zacznie
      krzyczec Ok OK 10 pounds - upewniacie sie ze za wszystkich a nie od lebka i ze
      jest to 10funtow i w droge. Uwazajcie na machlojki, czesto prosza o przysluge -
      taxi wychodzi 10funtow, on ci daje 40 i prosi o cale 50. Ty mu je dajesz a on
      blyskawicznie (ma w drugiej rece) pokazuje ci 50 piastrow i zaczyna sie
      awanturowac co ty mu dajesz, podobnie jest przy placeniu i wydawaniu reszty.
      Najlepiej obejrzec funty i piastry i znac roznice i byc pewnym co sie daje, np.
      dajac mu pokazac specjalnie ze ogladamy banknot i wiemy co dajemy. Autobus -
      czarni placa 75 piastrow za kurs, od turystow biora od 2 wzwyz funtow choc tak
      naprawde kosztuje 1 funt wiec targowac sie i klocic. trzeba miec drobne bo tam
      za wszystko bakszysz - napiwek. Zemsta Faraona - nasze leki nie pomagaja,
      najlepiej kupic Antinal lub inny lek ktory zaproponuje farmaceuta - nie bac
      sie, wystarczy wypytac czy skladniki te same i tak samo dziala i problem z
      glowy. Antinal i pochodne placilem max 5 funtow, jak mowil 15-20 to mowilem 5
      albo wychodze, dlugo nie czekalem na odpowiedz. Marlboro max 8funtow, woda
      mineralna max. 1 funt, cola 1l max 2,5funta. Te i wiele wiele innych
      informacji, wiedze o historii,obyczajach i kulturze a takze mase ciekawostek
      zawdzieczam Oldze i Radkowi i dlatego nastepnym razem jadac do Egiptu (a
      napewno pojade bo zakochalem sie w tym kraju) jade z Oasisem. Dziekuje jeszcze
      raz Oldze, Radkowi, Sayedowi, Ajmenowi i calemu Oasis Tours za wspaniala
      przygode :)
    • basbusaa Re: Z jakim biurem 19.01.05, 15:05
      Bez przesady. Wycieczki z biur miejscowych to to samo co z hotelu tylko połowę
      taniej. Byłam za niecale 100 dolców na czterech wycieczkach (Kair 2 dni,
      Luksor, quady i snurking)a za to na pewno tyle bym nie zapłaciła w hotelu.
      Chyba, że ktoś ma nadmiar kasy i mu bez różnicy. Rezydenci którzy sprzedają
      wycieczki zawsze mówią, że są niebezpieczne wycieczki z biur z miasta a
      przecież wszyscy i tak jeżdzą w konwojach, bo inaczej się nie da. Nie słyszałam
      żeby kogoś wysadzili na środku pustyni i zarządali dodatkowej kasy, bo im też
      zależy na klientach, a czasem są to klienci którzy wracają (np. ja z tym samym
      biurem byłam 2 razy (Ohod Tours) i jak pojadę w kwietniu to też pewnie z nimi
      będę jeździła na wycieczki. Rezydenci muszą straszyć, bo inaczej nie sprzedadzą
      wycieczek a w końcu mają od tego kasę.
      • boomer Re: Z jakim biurem 19.01.05, 16:46
        Rezydenci z Oasisa nie maja od tego kasy. Uwierz mi, mnie nikt nie zmuszal, nie
        straszyl po prostu pokazano mi oferte, pogadalem z nimi i decyzje podjalem sam.
        Przed wyjazdem slyszalem od znajomych ktorzy juz tam byli o takich akcjach z
        miejscowymi biurami i tez nie chcialo mi sie w to wierzyc ale widzialem na
        wlasne oczy i rozmawialem z tymi ludzmi ktorzy zostali oszukani lub przekreceni
        na wieksze pieniadze. Po co mialbym klamac. Nie robie nikomu reklamy, po prostu
        pisze jak bylo. Nie mowie ze wszystkie miejscowe biura takie sa ale jest duze
        ryzyko ze na takie sie trafi
      • boomer Re: Z jakim biurem 19.01.05, 16:52
        Co do konwojow to miejscowi tez w nich jada, konwoj od samochodu 210USD -
        OFICJALNIE. Masz 10-20 osob ktorzy placa np. 30-40USD za Kair to juz masz
        pokrycie transportu a prawda jest taka ze czarni miedzy soba sie dogadauja i
        tyle. Policja nie policja tam wszyscy kreca i kombinuja. Zrobisz zdjecie z
        policjantem czy zolnierzem bakszysz, na granicy czarni jak maja zly dzien robia
        problemy tylko turystom jak czarni wylatuja czy przylatuja to problemow nie ma.
        Mnie na granicy 30 minut trzymali bo im sie cos w paszporcie nie spodobalo,
        rezydentka Olga, Sayed oraz przedstawiciel Oasisa ktory ma przepustke i moze
        przebywac na terenie lotniska klocili sie z nimi i stawali na glowie bo nie
        chcieli mnie przez 30 minut puscic. A dwie babki lecialy z Orbisa i widzialy
        wszystko i zalily sie ze Orbis nie ma nikogo na lotnisku, nie mowiac o
        ewentualnej pomocy ale nawet poradzic sie nie mozna (np. gdzie przewozic
        shishe, papirusa itp) - a bylem swiadkiem ze przy boardingu pograniczniakom
        shisha sie jednej turystki nie spodobala i musiala dac w lape zeby ja przewiezc
        a ze nie miala drobnych do zostawila 20USD, gosc za nia mial wielkiego papirusa
        (bylas to pewnie widzialas te takie duze, recznie malowane) nie mial kasy albo
        nie chcial placic to mu zabrali, oficjalnie zarekwirowali bo podejrzany byl a
        nastepnego dnia pewnie gosc sobie na scianie w domu wieszal.
    • basbusaa Re: Z jakim biurem 19.01.05, 15:10
      Co do Oasis to pewnie lepiej trafiłeś. Ja trafiłam na niejaką Karinę. Jednym z
      jej wyczynów było to, że mieliśmy mieć wyjazd z hortelu o 1 w nocy i jakoś
      zapomniała nas poinformować, że jest przesunięty na 4 rano. Jak głupie
      siedziałyśmy we dwie na dole w hotelu 3 godziny. Po drugie wszystkie pokoje
      dostalismy od strony ulicy i na pewno nie było to dlatego, że nie było wolnych
      pokoi od strony basenu. Tak się składa, że mam znajomego w tym hotelu, te
      pokoje czekały na innych (nie z Oasis). On nam załatwił, że miałyśmy super
      pokoje tam gdzie chciałyśmy.
      • boomer Re: Z jakim biurem 19.01.05, 16:42
        Widzisz dlatego jest tak wiele roznych opinii. Kazdy jest inny i to co podoba
        sie jednemu, innemu moze sie nie podobac. Co do pokoi to wyjasnilem w
        poprzednim poscie, tak bywa ale to wina hoteli, daje sobie reke uciac
        • madzia112 Re: Z jakim biurem 19.01.05, 17:53
          Też uważam, że Polacy narzekają na wszystko, ale jak to się mówi ' kij ma dwa
          końce '. Mówisz, że ktoś narzekał na zmianę hotelu mimo tego że zamiast FB
          dostał All i ładniejszy hotel. Tylko, że wiele osób wybiera konkretny hotel z
          pewnych powodów. Dla mnie na przykład bardzo ważne jest to czy plaża jest
          blisko, jakie jest zejście do morza i czy są ładne rafy. Tak jest w Sharks Bay
          i osobiście byłabym wściekła gdyby biuro zmieniło mi hotel. I to bardziej się
          dla mnie liczy niż np. telefon w toalecie ;-). Piszesz, że miejscowe biura to
          ściema. A ja dałam się nabrać na mamienie rezydenta i zapłacilam dwa razy tyle
          za wycieczkę na której byli też ludzie którzy wykupili ją w lokalnym biurze (
          chodzi mi konkretnie o quad safari ). I co ty na to ? Oczywiście nie napiszę o
          jakie biuro chodzi bo zaraz posądzicie mnie o kolaborację z innym biurem ;-)
          • boomer Re: Z jakim biurem 20.01.05, 10:38
            Akurat plaze wg mnie mieli fajniejsza w tym przypadku. Masz racje, kazdy kij ma
            dwa konce, to samo tyczy sie wycieczek, w zaleznosci w ktorym biurze niektorzy
            rezydenci maja faktycznie kase ze sprzedanych wycieczek, latwo poznac to po tym
            jak mocno namawiaja. Ja tez zaplacilem wiecej ale nie zaluje bo bardzo mi sie
            podobalo, a po tym jak w ciagu 14 dni widzialem 4 niezadowolone osoby z miasta
            (jednej na safari podniesli cene wycieczki i dali wprost do zrozumienia ze nie
            ma wyjscia, 2 inne osoby zostaly przegonione po sklepach a sfinksa widzialy
            przez 10 minut, inna osoba zostala oszukana bo czekajac na nas zostala omamiona
            przez miejscowych ze oni sa z oasisa a dokladniej Cairo Express Travel bo to
            oni obsluguja wycieczki, nie sprawdzila, nie domyslila sie ze jest to 20minut
            przed czasem i pojechala, po drodze chcieli wyciagnac od niej jeszcze kase, ze
            niby cena sie zmienila, na miejscu spotkala rezydentke innego biura ktora
            powiedziala jej co i jak ze zostala oszukana itd i zeby zabrala sie z nimi co
            zrobila) wolalem nie ryzykowac
    • ewachem Re: Z jakim biurem 19.01.05, 18:27
      Ja byłam w Hurghadzie z Selectoursem, żadnych zastrzezen nie mialam, wszystko
      bylo tak jak zapewniali, jakbys chcial to moj gg 1065543, pozdrawiam
      Ewa
      • Gość: obser Re: Z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:01
        Witam
        A ja mam inną radę-wybierz biuro,które oferuje najtańszą ofertę w interesującym
        Cię hotelu.A potem zostanie tylko szczęście (któremu trzeba pomagać:).
        Załóż sobie,że rezydent Ci nie pomoże i wszystko będzie zwalał na innych
        (najwyżej się rozczarujesz na plus),pokój dostaniesz zły (poćwicz sobie z
        recepcją poczet prezydentów USA-dwie podobizny Lincolna zamieniły nam pokój na
        bajeczny-rezydent twierdził,że hotel nie dysponuje żadnym wolnym),wycieczki
        obcykaj sobie tu (pogrzeb w forum,napisz maila,umów się) wróciliśmy 2 dni temu
        braliśmy wszystko w biurze które przewijało się często na forum-jak na kasę
        którą zapłaciliśmy rewelacja,a kasa w kieszeni znaczna.Jak zagłębi się w
        forum,to naprawdę jest to kopalnia złota.Różnica w kasie pomiędzy biurami (w
        danej chwili wyjazdu) napewno zrekompensuje Ci wydatki.A może się uda
        niektórych rzeczy uniknąć.Pozdrawiam.Danych biur nie podaję,bo zaraz zacznie
        się burza.
    • Gość: marekrokowski Re: Z jakim biurem IP: 62.233.171.* 21.01.05, 16:04
      witaj
      od lat latam do Egiptuz alfastarem. zreszta m.in. dzikei nim tak sie zakrecilem
      na punkcie kraju faraonow ze kilka razy w roku latam n awyprawy nurkowe i
      turystyczne (tydzien temyu wrocilem z 20tej takiej wyprawy)
      jelsi chcesz jakichs info: co i gdzi ewrato oraz jak nei przepłacić w kraju i
      na miejscu - napisz :) -podziele sie doswiadczeniem i kontaktami

      powodzenia
      marekrokowski@wp.pl
      www.zanurkuj.republika.pl -polecma lekturke moich reportazy ;)
    • Gość: Kikis Re: Z jakim biurem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:00
      Witam! 2 Lata temu byłam w Egipcie z biurem podróży TRIADA. Mile wspominam
      wakacje z tym biurem, dlatego zdecydowałam się i w tym roku ponownie skorzystać
      z jego oferty tym razem Egipt + Jordania. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka