IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:03
Do wylotu pozostało 12 dni.
Lecimy do Hurghady. To bedzie dla mnie i mojej żony drugi raz...dla naszych
dzieci pierwszy. Jakoś ostatnio opuściło mnie to miłe podniecenie, które
towarzyszy przed każdą wyprawą. Pewnie dlatego, że miałem ostatnio sporo pracy
i nerwów z tym związanych.
Przygotowania...
Ciuchy, przynajmniej moje, w komplecie. Kapelusz, okulary, sandały, aparat
fotograficzny. Muszę w niedzielę jechać na giełdę fotograficzną kupić 15 rolek
negatywów. Wiadomo, tego nigdy nie za wiele. Połowa dolców kupiona, udało mi
się nawez zdobyć troche drobnych. Oferty lokalnych biur oferujących wycieczki
fakultatywne wydrukowane. Od czasu do czasu przy piwku albo wódeczce oglądam
zdjęcia z zeszłego roku i układam plany na ten rok.
Co tym razem...?
Na pewno Kair 2 dni, chciałbym zaliczyć Sakkarę, dużo nurkowania. Chciałbym
wrócić też do Luksoru i do Doliny Królów. Tak ....to będzie naprawdę coś.
Pamiętam z zeszłego roku pierwsze prawdziwe chwile, w którym poczułem Egipt.
Po przylocie jechaliśmy autokarami do Luksoru. Mniej więcej w połowie drogi
konwój sie zatrzymał. Na miejscu był parking, coś jakby kawiarnia, jeden albo
dwa stragany z papierosami i czymś czego dziś już nie pamiętam. Było tam też
oddzielnie pomieszczenie dla kierowców, policji turystycznej i pilotów. Pilot
mówił, że turyści nie mogą tam wchodzić. Po drugiej stronie drogi stał mały
meczet z kilkoma niewielkimi zabudowaniami. Pomiedzy rozgrzanymi autokarami
przechadzali się leniwie Egipcjanie z wielbłądami, okazja do zrobienia zdjęcia
typu "prawdziwy Egipcjanin, wielbłąd, turysta"...skądinąd dlaczego nie.
Wszędzie pokrzykiwania kierowców, policjantów i drobnych handlarzy. Ryk
silnkiów diesla, potworny upał, trąbienie klaksonów, zapach spalin i
wszechogarniający kurz. Odszedłem kawałek na bok, na szosę. Szosa była pusta w
jednym i w drugim kierunku, prosta po horyzont. Hałasy z lekka ucichły.
Ogarnął mnie wtedy silny, upalny wiatr niosący tumany skalnego pyłu i piachu.
Potwornie mocne słońce. Po jednej i drugiej stronie doliny surowe skały.
Zapaliłem papierosa... och jakże mi tam smakowały papierochy. Wtedy, stojąc
sobie tak samemu na tej szosie pomyślałem sobie, że to jest właśnie mój Egipt.
Dokładnie taki o jakim czytałem i marzyłem. Potem jeszcze kilka razy udało mi
się doświadczyć podobnych chwil ale tylko wtedy, gdzy organizowałem sobie
samodzielne wypady, z dala od sunących potoków turystów.
Wracając z Luksory zatrzymaliśmy sie na tym samym parkingu. Zrobiłem tam wtedy
piękne zdjęcie małej dziewczynki, która pozowała do zdjęć z małą kózką.
Zrobiłem je jednak z ukrycia, z daleka zza autokarów przy użyciu
teleobiektywu. Miała może 4 lata ubrana w długą do kostek sukienkę.
Była z ojcem.
Nie widziała mnie jak robiłem zdjęcie ale podeszliśmy do niej z żoną, żona
pogłaskała ją po gęstych, czarnych włosach a ja dałem dolara. Dziewczynka
oddała pieniądze ojcu.
Do wylotu pozostało jeszcze 12 dni.
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Do Luksoru jednak poleciłbym Wam wyskoczyć samemu 22.07.05, 10:16
      W Luksorze najlepiej zabawić 3-4 dni. Sam pobyt w tym mieście jest naprawdę
      tani, do 60 LE za dobę, za 2 osobowy pokój, spokojnie można znaleźć sporo
      hoteli.

      A naprawdę tyle nigdy nie zobaczycie z żadnymi fakultetami co na własną rękę.
      PKS'em jeździ do Luksoru z Hurghady sporo turystów, a jedyny wymóg, to podanie
      kierowcy kraju pochodzenia by wpisał na listę pasażerów. Jeżdżą zgodnie z
      przepisami ruchu drogowego, co było dla nas wielkim zaskoczeniem, cena biletu
      żałośnie niska.

      A w Luksorze?
      Św. Luksorska o zachodzie słońca, Muzeum Luksorskie, Muzeum Mumifikacji.
      Na Zach. Brzegu?
      Kolosy Memnona, Madinat Habu (czyli Św. Ramzesa III), Św. Meremptaha, Dolina
      Królowych, WIoska Budowniczych Grobowców ze świątynią Hathor, kilkanaście
      grobowcó w Dolinie Dostojników, Św. Hatszepsut, Ramesseum, Dolina Królów,
      Muzeum Howarda Cartera, Św. Seti I.
      A wszystko to oddalone obiekt od obiektu nie więcej niż 100 m., więc zwiedzanie
      na własnych nogach całkowicie wykonalne.

      Jeśli chcecie więcej szczegółów, chętnie pomogę.
      • Gość: Pioter Re: Do Luksoru jednak poleciłbym Wam wyskoczyć sa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:35
        To rzeczywiście doskonały pomysł, tym bardziej, że do Luksoru będę jechał
        najprawdopodobniej sam. Pytania są dwa:
        1. czy możesz polecić jakiś hotel,
        2. skąd jadą z Hurghady "pekaesy",

        wielkie dzięki i pozdrawiam,
        • pc_maniac Re: Do Luksoru jednak poleciłbym Wam wyskoczyć sa 22.07.05, 14:03
          Odp. 1
          Osobiście z żoną mieszkaliśmy w hotelu Horus. Znajduje się on jakieś 100 kroków
          od krańcówki autobusu z Hurghady. Trzeba iść ul. Al-Karnak, biegnącą obok
          przystanku, na południe. Zaraz po 100 krokach, po drugiej stronie ulicy, a
          naprzeciwko świątyni Luksorskiej będziesz miał wejście do hotelu Horus. Nie
          jest to jakiś zbyt ambitny hotel, bo to jedynie 2*, za to cena za dwuosobowy
          pokój ze śniadaniem kontynentalnym/dobę wynosi 50LE.
          Poszukaj postów Neferett, która za naszym przykładem wraz z rodziną odbyła taką
          samą wyprawę, jednak zdecydowali się na lepszy hotel (i trochę droższy), a
          takich jest nieco dalej na tej ulicy bez liku.

          Choć osobiście dla globetrottera liczy się łóżko i bierząca woda (w Horusie
          masz prysznic w każdym pokoju). Poza tym mieliśmy z balkonu widok na świątynię
          Luksorską w całej okazałości, a na rogu hotelu znajduje się Suk, czyli
          ichniejszy bazar.

          Odp.2 Z Hurghaday do Luksoru autobusy odjeżdżają ze starej częsci miasta, czyli
          z Daharu. Mniej więcej co godzinę.

          Więcej informacji znajdziesz w wątku:
          Egipt na własną rękę wspomnienia w odcinkach)
    • Gość: SylwiaP Re: Pioter IP: *.nfz-krakow.pl 22.07.05, 10:34
      My też odliczmy dni do wyjazdu a pozostało nam ich dokładnie tyle samo. Jesli
      macie Państwo namiary (adres lub telefon)na lokalne biura oferującye wycieczki
      fakultatywne , to bardzo proszę o informacje. Z góry dziekuje
      • Gość: Pioter Re:ODLICZANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 10:42
        Powiem tak, wydrukowałem oferty lokalnych tych biur, które były na tym forum
        niejednokrotnie wymieniane. Mam trzy oferty i to z pewnością wystarczy. Ceny
        prawie takie same więc wybór będzie opierał sie na dość subiektywnych
        przesłankach. W zeszłym roku korzystalismy z jednego z tych biur i buło oki.
        nazw biur nie chce wymieniać.....z oczywistych wzgledów (podaj adres e'mail to
        prześlę Ci linki).
        Czy to znaczy, że jedziecie 3 sierpnia ? Skąd lecicie ? może razem zorganizujemy
        jakieś wypady ?

        pozdrawiam,
    • Gość: SylwiaP Re: Pioter IP: *.nfz-krakow.pl 22.07.05, 11:01
      Tak wylatujemy 03.08, lecz lecimy do Sharm el Shaikh. Miłych wakacji!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka