hofff
27.07.05, 22:43
czytam na forum wiele skarg na warunki panujace w hotelach i organizacje
wypoczynku przez niektore biura podrozy. nasunelo mi sie kilka refleksji:
- trzeba sie zastanowic, czy cena naszego wyjazdu jest adekwatna do naszych
wyobrazen o hotelu do ktorego jedziemy. nie mozna ufac tylko opiniom biura.
lepiej sprawdzic wczesniej w internecie czy na forum. jezeli placimy 1400 zl w
sezonie od osoby to nie liczmy na wiele. pamietajmy, ze w tej cenie jest tez
przelot.hotele maja czesto bardzo wyszukane nazwy ("palace") i gwiazdek ile
tylko chcecie. jezeli biuro jest rzetelne to zweryfikuje to wszystko, jezeli
nie to na miejscu moga byc niespodzianki w postaci malego, brudnego basenu czy
robactwa w pokojach.
- rezydenci powinni nam sluzyc pomoca w sytuacjach podbramkowych. nie dziwie
sie, ze szlag ich trafia gdy dzwoni do nich gosc i zada by zamowili za niego
budzenie, bo on nie zna jezyka.bylem swiadkiem takiej sytuacji :-)
- jadac do kraju arabskiego warto poczytac troche o tym kraju. omina nas
pozniej przykre niespodzianki. dobrze wiedziec, ze bakszysz jest forma
grzecznosciowa oraz ile i komu sie nalezy.
- polskie biura podrozy nie moga rownac sie z gigantami zza zachodniej
granicy. dlatego niekiedy przerasta ich ilosc wyjezdzajacych i gubia sie w tym
wszystkim. wcale tego nie tlumacze, ale warto o tym pomyslec kiedy rezerwujemy
wycieczke.
- czesto narzekamy tez bez powodu. ja staram sie szukac raczej dobrych stron.
inna prawda, ze nie mialem do tej pory okazji do zadnych skarg. z biura, z
ktorego jezdze jestem zadowolony i to bardzo. zawsze zalecaja by wyrwac kartke
z katalogu z opisem hotelu. w razie niezgodnosci rezydent zalatwia wszystko na
miejscu. albo placi albo oferuje darmowa wycieczke.
chcialbym tez dodac ze nie pracuje w turystyce. jestem tylko konsumentem,
ktory pamieta o tym, ze dobrze i tanio to dwa razy. bo albo dobrze albo tanio.
pozdr
*********************
hofff@gazeta.pl