Dodaj do ulubionych

Do kadrom !!!

IP: 213.199.201.* 15.09.05, 22:52
Widzę , że zaglądasz od czasu do czasu na forum . Jestem Ci bardzo wdzięczna
za wyczerpujący opis rejsu z Alfy Ośmielę się zadać głupie pytanie . Czy w
czasie rejsu po nilu widziałeś hipopotamy , albo krokodyle ? Z góry dzięki za
odpowiedź !
Obserwuj wątek
    • kadrom Re: Do kadrom !!! 16.09.05, 08:10
      Cieszę, że podobał Ci sie opis.
      No cóż, przykro mi, ale myślę że na spotkanie ze zwierzątkami o których
      napisałaś nie masz szans. Nie licząc małych krokodylków trzymanych w akwarium w
      wiosce nubijskiej, ale nie wiem skąd oni je sprowadzają...
      O ile mi wiadomo w Nilu nie ma juz ani jednego krokodyla. Jeżeli ktoś ma jakies
      inne informacje, chetnie się z nimi zapoznam.

      Pozdrawiam
      • pc_maniac Re: Do kadrom !!! 16.09.05, 08:31
        Zdecydowana większość Krokodyli, przed wybudowaniem 2 Wielkiej Tamy Asuańskiej
        (tej Sowieckiej) została przetransportowana do RPA, w miejsce przypominające
        warunkami brzegi Nilu (info z Animal Planet D.Ch.).

        Niewielka zaś ich część zaś przeniosła się powyżej tamy i żyją sobie niezbyt
        spokojnie w Jeziorze Nassera, narażone na odłów w celu przerobu na torebki,
        rękawiczki itp, co w Egipcie niestety jest plagą.
        Gdyby nawet jakikolwiek Krokodyl przemknął się poniżej tamy, to już dziesiątki
        tysięcy Egipcjan zaraz próbowałoby go dorwać, by przerobić na towary
        poszukiwane przez turystów.
    • Gość: podróżnik04 Re: Do kadrom !!! IP: *.pu.kielce.pl 16.09.05, 08:42
      W Nilu widziałam krokodyle wyłącznie w wiosce nubijskiej, z tego co mówił pilot
      oni hodują je tam w celu wypuszczania do Jeziora Nassera. Zresztą te
      sympatyczne małe zwierzątka można wziąć na ręce i uwiecznić je na pamiątkowej
      fotografii. Polecam, bardzo sympatyczne wrażenie, zwłaszcza, jak się trzyma 2
      okazy równocześnie
    • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 16.09.05, 11:36
      Jesteś naprawdę super ! Nie liczyłam na tak szybką odpowiedź . Pozostali
      forumowicze też są wspaniali ! Dzięki za odpowiedź !!! Jeśli można mam jeszcze
      pytanie . Czy w Kairze po zwiedzaniu Gizy i muzeum jest jeszcze czas przed
      kolacją na wypad indywidualny na miasto ? Czy drugiego dnia po zwiedzeniu Kairu
      chrześcijańskiego i muzułmańskiego jest czas , żeby gdzieś zmienić ubranko na
      drogę na Sharm ? ( ile godzin się jedzie autobusem i o której mniej więcej jest
      się na kolacji ? )I czy ostatniego dnia na statku po opuszczeniu o godz. 12
      kabin jemy jeszcze obiad na statku , czy już na własny koszt w mieście ?
      Jeszcze raz dziękuję . Twój opis na pewno ułatwi nam i uprzyjemni wycieczkę bo
      nie będzieli musieli o wszystko pytać :)
      • kadrom Re: Do kadrom !!! 16.09.05, 12:23
        Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania:
        1.W Kairze 1. dnia zwiedzaliśmy Meczet Alabastrowy, kościół koptyjski i
        synagogę oraz bazar. Do hotelu wróciliśmy ok.16-17. Wyjazd na pokaz pod
        piramidami był ok.21.00. Więc czasu troszke było, ale my straciliśmy go
        na "zabawę" w przydział pokoi w naszym przewspaniałym Hormohebie (patrz
        wspomnienia).
        2.Drugiego dnia zwiedzaliśmy Gizę i Muzeum. Wyjazd autobusem do Sharm planowany
        był na 16-17, ale w końcu wyjechaliśmy z Kairu ok.19.00. W hotelu w Sharm
        byliśmy dopiero przed 2.00 w nocy (za późno na kolację). Opóźnienie wynikało
        stąd, że przypieto nas w Kairze do grupy która tego dnia przyjechała z Sharm na
        zwiedzanie i nie zdążyli jeszcze obejrzeć bazaru. Byliśmy więc zmuszeni czekać
        na nich. Ubranko musisz chyba zmienić w autokarze lub na najbliższym postoju na
        parkingu. My tankowaliśmy na stacji benzynowej tuz za Kairem.
        3.Ostatniego dnia na statku normalnie zjedliśmy obiadek.

        Pozdrawiam
        • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 16.09.05, 14:01
          Jesteś super ! Naprawdę jestem pełna podziwu !Od razu odpowiadasz szczerze i
          wyczerpująco i przede wszystkim nie wyśmiewasz się z moich naiwnych czasem
          pytań , a przecież tracisz na odpowiedzi swój ,na pewno , cenny czas .
          Czy mogę zapytać jak nazywała się Twoja wycieczka ? Bo ja jadę na ,,Egipt od A
          do Z . Stąd może nieco inna ramówka - u nas w Kairze pierwszego dnia jest
          Giza , a drugiego meczety . I przede wszystkim lecimy do Hurgady , a na Sharm
          jedziemy dopiero po Kairze . Przedostatniego dnia płyniemy promem do Hurgady i
          odlatujemy . Ach i jeszcze jedno - zrobiłeś piękne zdjęcia ! Czy Ras Mohamet
          zrobiłeś osobiście z samolotu ? I co to jest Sakkara ? i kiedy się ją zwiedza ?
          No , teraz to już masz mnie na pewno dość :)
          • kadrom Re: Do kadrom !!! 16.09.05, 16:37
            Moja wycieczka nazywała się również Egipt od A do Z, ale z indeksem II. Różnica
            polega wyłącznie na poczatku i końcu całego pobytu. Ja zmieniałem Sharm na
            Hurghadę na poczatku, a na końcu zostałem w Sharm. Ty więcej czasu spędzisz w
            Hurghadzie. Rejs obie grupy spędzaja razem. Program zwiedzania Kairu może sie
            zmienić, ale nie ma to chyba większego znaczenia.
            Jeśli chodzi o zdjęcia: No tak robiłem je sam.
            A Sakkara to taka miejscowość niedaleko Kairu (ok.30 km), gdzie można obejrzec
            piramidę schodkową. Ale o historię i szczegóły to musisz juz pytac jakiegoś
            fachowca lub szukać w necie. Sakkarę i Dahszur zwiedzałem dwa lata temu na
            wycieczce fakultatywnej Kair 2-dniowy.

            Pzdr
            • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 16.09.05, 22:38
              Nie chcę się powtarzać , ale dla mnie jesteś bezkonkurencyjny !Reszta
              forumowiczów może się od Ciebie uczyć ...Bardzo dziękuję i serdecznie
              pozdrawiam :)
              • kadrom Re: Do kadrom !!! 17.09.05, 19:05
                Bardzo sie cieszę, że mogłem komuś pomóc !
                Mam nadzieję, że Twoje wakacje będą udane.
                I najważniejsze: nie przejmować się drobiazgami !
                Po dwóch tygodniach zapomni się o niedogodnościach a pozostaną te
                najwspanialsze wspomnienia, których nikt nam juz nie zabierze.
                Kiedy i skąd jedziesz ?
                Pozdrów Mahmuda (jeśli Ci się trafi z nim spotkać). Na pewno przypomni sobie
                jak "naprawiał" ze mną w nocy klimę w pociagu Asuan-Kair. No i zapytaj go o
                hotel HORMOHEB w Gizie.

                Pozdrawiam :-)))
                • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 20.09.05, 11:34
                  Witam ! Lecimy z Wrocławia ( mam nadzieję , bo wciąż kolejne biura rezygnują z
                  lokalnych lotnisk...)Mahmuda pozdrowimy oczywiście , ale wybacz chyba nie
                  poruszę tematu ,,Hormoheb " (po co przypominać , że istnieje taki hotel -cały
                  czas mam nadzieję , że nam trafi się inny , a jak mu przypomnimy to...:)Sam
                  rozumiesz ,lepiej nie budzić licha :)A co do pomagania to chciałabym jeszcze
                  raz wystawić na próbę Twoją cierpliwość i zapytać , jakie gniazdka są na statku
                  i w hotelach ? Muszę podłączyć ładowarkę ( no dobra przyznam się - maleńkie
                  żelasko też , a ono ma grubą wtyczkę :)I jeszcze jedno czytałam gdzieś , że na
                  statku obiady są w formie bufetu , a kolacje serwowane 1 daniowe . Czy to
                  prawda ? Z góry dziękuję za odpowiedź !!!
                  • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 20.09.05, 11:53
                    jeszcze coś zapomniełam ! Wiem , że napiwki to norma , ale czy na statku
                    posiłki też napiwkujemy zamawiając napoje ?:)Czy to idzie z puli napiwkowej
                    pobieranej przez biuro ? Nie chcę się wydać małostkowa , po prostu lubię
                    wszystko wiedzieć...:)
                    • kadrom Re: Do kadrom !!! 20.09.05, 15:06
                      1.Gniazdka - na statku akurat nie było problemów z żelazkiem, czyli "grubymi"
                      wtyczkami. Natomiast był w jednym z hoteli. Warto mieć tę
                      sławna "przejściówkę". W MediaMarkcie to chyba koszt ok.20 pln.
                      Jeżeli pijecie dużo kawy czy herbaty - sugeruję zabrać małą grzałkę i trochę
                      własnej kawki. Statkowa "kawa" (trochę lurka) kosztowła 10 LE.
                      2.Na naszym statku wszystkie posiłki były w formie bufetu.
                      3.Żadnych napiwków nie musisz dawać. Na początku dajesz 25$
                      przewodnikowi.Oczywiści nikt tez Ci tego nie zabroni. Nam zdarzało sie
                      nagrodzić naszego sprzątacza za jego "ręcznikowe potwory" i staranne. Zostawiam
                      do Twego uznania.

                      Myślę, że jak Mahmud usłyszy o Hormohebie, to będzie sie tylko śmiał.
                      • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 22.09.05, 10:37
                        Mahmud może i będzie się śmiał , tylko ciekawe czy nam będzie do śmiechu , gdy
                        zobaczymy hotel w Kairze ...:)Jeśli jeszcze Ci się nie znudziły te głupie
                        pytania , to może odpowiesz mi czy zwiedzając piramidy w Gizie i muzeum w
                        Kairze muszę być jakoś szczególnie okryta ( ubrana ) ? To samo dotyczy drugiego
                        dnia w Kairze , czyli zwiedzania meczetów . Czy wystarczą zakryte ramiona czy
                        trzeba spodnie ??? A na głowę coś ? Ach i mój łakomczuch grzecznie pyta czy są
                        podwieczorki na statku ( słyszał , że są)A jak tam z obfitością dań na
                        śniadanka czy też kolacyjki ? Sporo dań mięsnych ? I czy podają briki , bo na
                        nie to z kolei mnnie ślinka cieknie...Pozdrawiam ( coraz bardziej głodna :)
                        • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 22.09.05, 11:37
                          i jeszcze jedno . Nie znamy angielskiego , ja znam niemiecki , moja druga
                          połowa francuski , czy będziemy w stanie się dogadać w hotelach , czy tylko
                          angielski wchodzi w grę ?I zupełnie nie wiem jak się wykupuje wizę ! Czy w tym
                          samym okienku , w którym klepią pieczątki w paszporty ! Beznadziejna ! :()
                          • Gość: renia Re: Do kadrom !!! IP: 213.199.201.* 22.09.05, 11:39
                            no tak , totalnie beznadziejna ! A co z wypełnieniem deklaracji wjazdowej ?
                            Wpisywać posiadany aparat itp czy nic ?
                            • Gość: magda Re: Do kadrom !!! IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 22.09.05, 11:52
                              cześć wróciłam w sobotę. we wniosku o wizę wpisujesz tylko swoje dane
                              obywatelstwo i nr paszportu nic więcej. kamer i aparatów cyfrowych nie
                              zgłaszaliśmy. jeżeli chodzi o meczet alabastrowy to mimo iż miałam swoją chustę
                              to dostałam taki zielony płaszczyk ale bez kaptura. włosy miałam odkryte. mój
                              mąż był w krótkich spodenkach i wszedł bez problemu. oni są raczej przyjaźnie
                              nastawieni i przywykli już do naszego widoku. już Ci zazdroszczę wyjazdu też
                              bym tam wróciła. pozdrawiam
                          • pc_maniac Aparat i wiza 22.09.05, 11:51
                            Odpowiem nie po kolei.
                            Nie, nie ma sensu wpisywać ani aparatu, ani kamery do wizy. Zresztą, jak sama
                            się przekonasz, jeśli chodzi o czytanie od lewej do prawej i naszego pisma, to
                            celnicy sa totalnymi analfabetami, ale za to szpanerzy jakich mało, bo nawet
                            nie znając naszych liter każdemu je w deklaracji wizowej poprawiają (na
                            bardziej nieczytelne :o).

                            Angielski, francuski, niemiecki, rosyjski - oni są takimi poliglotami, że nawet
                            jakbyś znała jedynie Suahili, to spokojnie się z nimi dogadasz. Przekob\nasz
                            się sama :o)

                            WIZY SIĘ NIGDZIE NIE WYKUPUJE - otrzymujesz ją w samolocie i wtedy spokojnie
                            możesz sbie ją wypełnić. Jak wygląda - masz tutaj linki:
                            www.egipt.org.pl/pliki/visa1.jpg
                            www.egipt.org.pl/pliki/visa2.jpg
                            Dopiero na lotnisku idziesz (NIE TAM GDZIE CIĘ CWANIACY NACIĄGACZE WOŁAJĄ), ale
                            do pierwszego lepszego okienka bankowego (w Hurghadzie jest ich co najmniej 4)
                            i tam prosisz o znaczek wizowy.
                            Sama go naklejasz na wizę lub podajesz z wizą celnikowi Przy okazji w okienku
                            bankowym wymieniasz sobie troszkę (NIE WSZYSTKIE) dolaró na funty egipskie i
                            zapisujesz lub zapamiętujesz aktualny kurs (to na późnie, gdy Egipcjanie będą
                            Ci proponowali wymianę twardej waluty - zawsze zgadzaj się jedynie po lepszych
                            niż bankowe dla Ciebie przelicznikach).

                            Celnik weźmie od Ciebie wizę, pobazgrze na niej, bo przecież lepiej wie jak się
                            nazywasz i jak nazywa się miasto z którego pochodzisz :o), walnie Ci pieczątkę
                            w paszporcie i dopiero wtedy oddaj się w ręce rezydentów. Masz zaoszczędzone
                            frycowe u rezydenta, któryemu nie udało się Ciebie naciągnąć na znaczek wizowy
                            droższy niż oficjalnie.

                            Jeszcze jakieś pytanka?
                            • miriam_73 Re: Aparat i wiza 22.09.05, 12:11
                              PC, ale przecież znaczki wkleja się w paszporcie a nie na wniosku wizowym???
                              • pc_maniac Znaczek wizowy (BŁĄD!!!) 22.09.05, 12:23
                                No jasne (ot zaćmienie), znaczek powinno się wkleić do paszportu, a nie na wizę.

                                Więc tym bardziej wiza nic nie kosztuje :o), a znaczka nigdzie nie wklejaj,
                                tylko z paszportem podaj celnikowi.
                                • Gość: Mark Re: Znaczek wizowy (BŁĄD!!!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:26
                                  Czepiam sie wiem, ale gwoli jasnosci....;)dla debiutantów ;)
                                  Wiza to znaczek właśnie, a ta karteczka to dla statystyki egipskiej (chociaż
                                  wątpie cz z tego korzystaja-znajac ich raczej-tak karze przepis ,więc tak
                                  robimy ;) ) Cos takiego stosowali niemcy na naszej granicy-prowadzili
                                  statystyke jakie towary i wjakich ilosciach wjeżdżają, wyjeżdżają i gdzie jadą.
                                  Tutaj z racji popytu na inny "towar" dotyczą nas , ale być może na innych
                                  granicach eksporter, importer cos takiego wypisuje.

                                  P.S
                                  Byc może nie zrozuiałem, nie wczytywałem się w posty ,więc sorki
                                  jeśli "wtrącenie" nie na temat
                                  pzdr
                            • jooasiaa do pc_maniaca... 24.09.05, 11:24
                              Jakim cudem dostałeś wniosek do wizy(czy jak to sie nazywa) w samolocie??
                              Tez wolałabym go wypełnic w spokoju.

                              Nasz przylot wygladał tak :
                              listopad -wiec wiadomo ubrania z polski dzieci w samolocie troszke
                              porozbierałam- róznica temperatur powalająca(we wrocławiu pada snieg)
                              tłok i wrzawa na lotnisku my z dzieckiem w wózku które na widok tego tłumu
                              zaczyna płakać
                              niewiedzieliśmy ze długopis bedzie potrzebny więc oczywiście na wierzchu go nie
                              mamy
                              ustawiamy sie nie do tej kolejki co trzeba po chwili trafiamy do własciwej
                              córka drze sie juz na maksa
                              nie ma miejsca zeby wypisać dane z paszportu piszemy wiec na stojąco:(
                              celnik widzac sytuacje z małą puszcza nas bocznym przejściem jeszcze tylko
                              walizki i czekamy na autobus....
                              Stad moje pytanie czy mozna poprosic o ten wniosek w samolocie?
                        • pc_maniac Tym razem ja żeby się Kadrom nie zmęczył ;o) 22.09.05, 11:40
                          W Gizie i w Muzeum Kairskim nie ma żadnych obostrzeń co do stroju (no może poza
                          nudyzmem :o).
                          W meczetach są 2 wyjścia, albo będziesz ubrana odpowiednio z ich zasadami,
                          czyli zakryte ramiona i sukienka min. do połowy łydki (mężczyźni jednak długie
                          spodnie) i jakakolwiek chustka na głowę, by zakryć choć w 90% włosy i kark.
                          Albo otzrymasz przy wejściu pelerynę z katurem. Jednak z doświadczenia wiem, że
                          czasem tych peleryn może zabraknąć i wtedy zostaniesz na zewnątrz.

                          Więc chyba lepiej samemu się przygotować wcześniej.

                          Podwieczorek na statku to angielskie "cup of tea", choć o godzinę wcześniej,
                          więc nie spodziewaj się ogromu ciast i ciastek, raczej 1-2 ciastka plus
                          herbata/kawa.
                          Za to na pozostałych posiłkach, czyli śniadanie, obiad, kolacja masz szwedzki
                          stół i możesz się obżerać słodyczami (i nie tylko) do woli.
                          Obfitość dań na statkach zadowoli nawet najwybredniejszego malkontenta.
                          Zresztą chyba nie było ani jednego postu na tym forum narzekającego na kiepskie
                          jedzenie na rejsach, a to przy naszej polskiej zasadzie marudzenia gdzie i
                          kiedy się ta, jest samo w sobie sensacją forumową.
                          • Gość: renia Re: Tym razem ja żeby się Kadrom nie zmęczył ;o) IP: 213.199.201.* 22.09.05, 16:53
                            Jesteście wspaniali ! Już mi prawie nie jest głupio , że zadaję tak naiwne
                            pytania . A co tam , najwyżej będzie mi wstyd - po czym poznam te bankowe
                            okienka do kupowania wizy i wymiany pieniędzy , czy będą jakieś zrozumiałe
                            napisy ? Rozumiem , że znajdują się one jeszcze przed odprawą paszportową ?Czy
                            wystarczy jak powiem Visamark , czy nazywa się to inaczej ? I coś dla Was
                            oczywistego , dla mnie niezupełnie - ten wniosek wizowy w samolocie wypełniam
                            po polsku , czy angielsku , lub francusku ? Wiem , jestem totalną kretynką ,
                            ale generalnie jeżdżę po Europie i byłam tylko raz w Tunezji , ale dość dawno i
                            ni cholerki nie pamiętam co na tych wnioskach wizowych pisałam :)
                            • Gość: renia Re: Tym razem ja żeby się Kadrom nie zmęczył ;o) IP: 213.199.201.* 22.09.05, 17:10
                              i jeszcze coś , z waszych wypowiedzi wynika , że mogę przebyć odprawę
                              paszportową bez wizy i dopiero rezydent mi ją da , tak też można ? A celnik co
                              na to ?
                              • Gość: renia Re: Tym razem ja żeby się Kadrom nie zmęczył ;o) IP: 213.199.201.* 22.09.05, 17:15
                                pc_maniac śliczne dzięki za adresy stron z wnioskiem !
                                I coś jeszcze do kadroma !!! Pierwszego dnia objazdówki ( Luksor itp )
                                wstajemy skoro świt i o suchym prowiantku jedziemy na podbój Egiptu . Na
                                statku jesteśmy dopiero pod wieczór , więc jak zwykle pytanie konsumpcyjne (
                                już mi wstyd )co z aprowizacją ? Czy dostaniemy wolny czas na maleńkie co
                                nieco ? Cóż widać takie z nas głodomory ...:(
                                • kadrom Do Reni Głodomora 22.09.05, 19:45
                                  Reniu !
                                  Nie martw się. W trakcie zwiedzania zjecie obiad w restauracji gdzieś w
                                  Luksorze. Alfastar "stawia" (oprócz napojów oczywiście ;-).
                                  A poza tyn nie martw się tymi wszystkimi formalnościami. Na wszystko jest dość
                                  czasu i sama zorientujesz co gdzie kupić, co i jak wypisać, itd. Nie tacy już
                                  sobie radzili. W ogóle o tym nie myśl.

                                  Pozdrawiam kolejny raz
                            • Gość: Mark Re: Tym razem ja żeby się Kadrom nie zmęczył ;o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 18:18
                              po czym poznam te bankowe
                              > okienka do kupowania wizy i wymiany pieniędzy , czy będą jakieś zrozumiałe
                              > napisy ?
                              Misr Bank, Aleksandria bank, Cairo bank. Jest tam tez kilka innych, ale tam za
                              wizę wołaja wiecej, tylko okienka bankowe, misr to Egipt, bank -wiadomo ;)

                              Min fadlak wiza-i bedzie ok , po arabsku, i wiadomo o co chodzi ;)
                              ewent please wiza ;)
                              Wniosek porwij sobie od rezydentów, podejdź i wejdź, często tez "walają" się po
                              lotnisku , wypełniasz przed odprawą
                          • kadrom Podziekowania dla PC od kadroma :-) 22.09.05, 22:04
                            Dzięki PC za troskę:-)))
                            Uczestnictwo w normalnej wymianie informacji i mozliwość udzielenia komuś
                            pomocy są samą przyjemnością i nie męczą mnie zbytnio.
                            Po tych wszystkich postach krzykaczy i pieniaczy, aż miło poczytać spokojny
                            dialog i zaspokoić czyjąś ciekawość.
                            • Gość: renia Re: Podziekowania dla PC od kadroma :-) IP: 213.199.201.* 22.09.05, 22:36
                              Już naprawdę nie wiem , jak Wam dziękować i jak Was chwalić :) ! Kadrom masz
                              rację , że na tym forum to rzadkość taka uprzejmość .Mogę ją jeszcze nadużyć ?
                              Mam pytanie w kwestii kartek pocztowych . Czytałam na forum , że trudno je
                              kupić i są w złym stanie . Czy to prawda ? Gdzie mogę kupić znaczki ? Czy mogę
                              tak jak zwykle zostawić kartki w recepcji hotelu i oni zajmą się wysyłką ?
                              Serdecznie pozdrawiam i dziękuję !Szkoda , ze na codzień nie mam tak
                              wspaniałych pomocników .Kadrom dzięki za słowa otuchy , po powrocie dam
                              znać ,jak mi poszło . Już nie mogę się doczekać ! Twoje opisy zaostrzają apetyt
                              na Egipt !
                              Pc_maniak dzięki za naukę ! Ale zabłysnę przed moją drugą połówą znajomością
                              arabskiego :)
                              • Gość: renia Re: Podziekowania dla PC od kadroma :-) IP: 213.199.201.* 22.09.05, 22:37
                                Magda , Miriam , Mark dzięki !!!
                                • Gość: magda do Reni IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 23.09.05, 08:23
                                  Reniu jak masz jeszcze jakieś pytanka to chętnie odpowiem. pozdarwiam
                              • Gość: Mark kartki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 22:58
                                Kartki sa wszędzie, fakt ,że ich jakość ,styl pozostawia wiele do życzenia, ale
                                masówka ma to do siebie ;) niestety. Znaczki kosztują 1,5 Le i dostaniesz je w
                                kazdym sklepie z kartkami. Ewent poczta przed dworcem Upper Egipt w Daharze.
                                Cena kartek, to juz Twoja siła przekonywania- od 2 do ile przyjedzie na myśl
                                sprzedawcy. Im kupujesz ich więcej, tym masz szanse na większy rabat. Ostatnio
                                kupowałem po 3 Le ze znaczkami, ale w bólach i nierealne chyba jest zejść
                                niżej.Dziury typu Qena itp tam też w takiej cenie ale już bez walki o rabaty,
                                tylko ze tam turystów mało więc i budek z kartkami mniej ;)
                                • pc_maniac Do Reni 23.09.05, 10:54
                                  Niech Ci nie będzie głupio zadawać pytania, bo po pierwsze każdy z nas jechał
                                  tam pierwszy raz i również przed wyjazdem wypytywał się o to co może tam zastać
                                  i z jakimi problemami się spotkać.
                                  A po drugie, właśnie taka jest rola tego forum - informacyjna. A bez pytań nie
                                  wiadomo jakich informacji oczekujecie.

                                  Teraz przechodzę do odpowiedzi.
                                  > po czym poznam te bankowe okienka do kupowania wizy i wymiany pieniędzy,

                                  Poznasz bez problemu, ponieważ przed odprawą paszportową na terenie żadnych
                                  innych nie ma, zresztą nad każdym okienkiem świecą się kursy walut, więc
                                  pomyłka nie wchodzi w grę.

                                  > czy będą jakieś zrozumiałe napisy? Rozumiem, że znajdują się one jeszcze
                                  > przed odprawą paszportową?
                                  TAK

                                  > Czy wystarczy jak powiem Visamark, czy nazywa się to inaczej?
                                  WYSTARCZY, jeśli pokażesz paszport to też zrozumieją. Tam nawet na migi skumają
                                  o co chodzi.

                                  > ten wniosek wizowy w samolocie wypełniam po polsku , czy angielsku,
                                  > lub francusku ?
                                  Hm, możesz po angielsku, choć wątpię czy zrobi im to jakąkolwiek różnicę, anwet
                                  jeśli wypiszesz w Suahili, oni i tak nie kumają co tam napiszesz :D

                                  > z waszych wypowiedzi wynika, że mogę przebyć odprawę paszportową bez wizy
                                  > i dopiero rezydent mi ją da , tak też można ? A celnik co na to ?
                                  Nie,odprawy paszportowekj bez znaczka wizowego i karty wizowej nie przejdziesz.
                                  A ten gostek, który siedzi jeszcze przed odprawą wizową przy stoliku i
                                  wrzeszczy by u niego kupować znaczki, to egipski przedstawiciel polskiego BP,
                                  który ma jakieś tam układy na lotnisku i wpuszczają go by dorabiał sobie na
                                  znaczkach wizowych. Gdyby turyści wiedzieli, ze mają wybór czy kupić u niego
                                  drożej, czy taniej w okienku to nikt by się nie czepiał, ale praktyki poskich
                                  biur podróży są takie, że fakt ten skrzętnie ukrywają przed turystami, a nawet
                                  mniemam, ze ciągną z tego korzyści. Choć nie wszystkie biura maczają w tym
                                  palce, np. Alfa Star nigdy nie robiła takich numerów, kopernik zaś w zeszłym
                                  roku wycofał sie z tego procederu.
                                  Sytuacja jest paradoksalna, gdyż w okienkach bankowych kupujesz taniej i bez
                                  kolejki, a u przedstwiciela biura drożej i stoisz w ogonku wraz z większością
                                  polskich turystów, którzy nie zdają sobie z tego sprawy, ze ich się kantuje. A
                                  najśmieszniejsze jet to, że wielu forumowiczów (jak sami tutaj pisali)
                                  informowało sąsiadów, że mogą spokojnie podejść do okienka i sobie kupić
                                  znaczek taniej, jednak nikt (lub prawie nikt się nie ruszał, a patrzyli na nich
                                  jak na ufoludków).

                                  O apowizacji w Luksorze napisał Kadrom, a że wyjanił to dokładnie, więc nie
                                  będę się powtarzał.


                                  > Kadrom masz rację , że na tym forum to rzadkość taka uprzejmość.
                                  To nie całkiem prawda. Przez kilka lat właśnie to forum było przykładem
                                  bezinteresownej pomocy wszystkim wyjeżdżającym. Mieliśmy tutaj naprawdę bardzo
                                  dużo osób chcących pomagać i robiących to często i w wyczerpujący sposób.
                                  Niestety od pół roku, zawitały na to forum pewne indywidua, których jedynym
                                  celem było ubiżanie innym forumowiczom i dyskutowanie na tematy nawet w
                                  najmniejszym stopniu nie związane z Egiptem lub ubliżające Egipcjanom, Polakom
                                  tam jadącym. Niestety ten proceder trwał na tyle długo, że większość
                                  egiptomaniaków zdecydowała sie opuścić to forum raz na zawsze, niż czytać
                                  wulgaryzmy tych osób. Nie ma już na Egipcie, Corriny_f1 (specjalistki od
                                  Kairu), odeszła Anuulka, zabrakło Radioaktywnego, Photona (ze swoją wiedzą o
                                  fotografice), bardzo rzadko produkuje się tu Derduch, i wielu, wielu innych,
                                  którzy znali się nawet w realu ze zlotu forumowiczów.
                                  Ogólnie mówiąc dużo wody w Nilu upłynie zanim znów odbuduje się grupa chętnych
                                  do pomocy, z wielką szkodą dla nowo wyjeżdżających. Dobrze, że ze
                                  starej "kadry" chociaż Scorpio1956 powrócił.
                                  • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 23.09.05, 18:25
                                    Śliczne dzięki !!!A może orientujecie się , jaka jest tam teraz temperatura
                                    wieczorami ? Trzeba coś ciepłego narzucić czy da się w krótkim rękawku
                                    wytrzymać ?I dalej nie wiem gdzie te kartki pocztowe wrzucać . Jak wyglądają
                                    skrzynki pocztowe ? :) Pozdrawiam wszystkich dzięki Wam będę ,,obkuta na
                                    blachę ". A moja druga połowa pyta , co w takim razie jest tam złe , skoro
                                    macie same miłe wspomnienia ( malkontent i tyle :)
                                    • kadrom Re: Do Reni 23.09.05, 19:57
                                      W Egipcie złe jest chyba to, że tak rzadko mozna tam jeździć.
                                      No chyba, że trafisz szóstkę i wszystko będzie lottoć......
                                      • pc_maniac Do Reni 24.09.05, 10:37
                                        Jaka temperatura wieczorami?
                                        Teraz jakieś 23-27 stoopni C. Ale czasem może wiać wiaterek. Sweterek nie
                                        zaszkodzi, choćby ze względu na fakultety i klimy działające na maxa. Płaszcze
                                        i kurtki zbędne (chyba, że kurteczka w wycieczkach posłużyłaby również jako
                                        poducha pod głowę).
                                        • Gość: Mark Re: Do Reni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 11:18
                                          Kartki zostawiasz w recepcji (nawet w obcym hotelu-no problem ;) ) albo na
                                          poczcie. Tematu skrzynek nie drążyłem i nie zwracałem na nie uwagi, więc tego
                                          nie wiem. Możliwości ,które Ci podałem wystarczają aż nadto ;)
                                          • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 24.09.05, 15:59
                                            Dzięki ! Rozumiem .A teraz coś od mojej drugiej połowy . Czy jest sens brać
                                            jakiś haczyk na rybki w Nilu ( lubi rekraacyjnie moczyć kij:)Czy tam coś w
                                            ogóle pływa ( okoń nilowy?:)I czy można łowić ?
                                            • pc_maniac Re: Do Reni 24.09.05, 16:45
                                              > Czy jest sens brać jakiś haczyk na rybki w Nilu ( lubi rekraacyjnie moczyć
                                              > kij:)Czy tam coś w ogóle pływa ( okoń nilowy?:)I czy można łowić ?

                                              Łowić na pewno można, pewnie i pływa tam coś, ale już jeść bym niestety
                                              odradzał.
                                              Są w Nilu choróbska, których i gotowanie moze nie zabić, a przecież zanim
                                              ugotujesz też musisz mieć styczność z rybką.
                                              Ameba to nie jedyna choroba, której można się w Nilu nabawić.
                                      • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 24.09.05, 16:00
                                        Oj kadrom ! Na szóstkę to raczej nie mam co liczyć...:(
                                        • kadrom Re: Do Reni 24.09.05, 20:08
                                          Ktoś w końcu wygrywa. A każda (no, prawie każda) metoda zdobycia "dudków" na
                                          wyjazd jest dobra.
                                          Nie jestem fachowcem od wędkowania, ale w trakcie rejsu są chyba kiepskie
                                          szanse na "moczenie kija". Statek płynie dość szybko, a pokład z którego mozna
                                          rzucic wędkę jest wysoko. W trakcie rejsu, tylko raz widziałem miejscowych
                                          wędkarzy na brzegu z "normalnymi" wędziskami. Miejscowi rybacy na Nilu łowią
                                          ryby z łódek dość nietypową metodą. Uderzają rytmicznie długimi tyczkami w
                                          wodę. Tyczka, jak podejrzewam, zaoptarzona jest w jakies haczyki. Może ktoś wie
                                          więcej na temat tego sposobu rybołówstwa. Sam chętnie bym się dowiedział.
                                          Na prawdziwe połowy ryb przez duże R jest szansa na Morzu Czerwonym. Gdzieś,
                                          kiedyś czytałem jakąś ofertę.Ale jest to chyba dość kosztowna rozrywka. Nie
                                          orientuję się w tym temacie.
                                          Renia, kurcze. Jak tak dalej pójdzie to będziesz wiedziała wszystko o Egipcie
                                          przed wyjazdem. A propos. Zakupiłaś już przewodnik załaczony do sobotniego
                                          wydania Gazety Wyborczej ? Polecam !

                                          Pozdrówka
                                          • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 25.09.05, 22:37
                                            Kurcze ! Nie zakupiłam bo w naszym kiosku jak zwykle zabrakło . Kadrom to nawet
                                            nie chodzi o samą wiedzę , to tęsknota za wakacjami . Jak o nie pytam i o nich
                                            czytam , to mniej się niecierpliwię !!! A propos wiedzy , to jeszcze jedno
                                            pytanko :)Jak tam z sejfami na statku ( w hotelach również ) Czy są w
                                            kajutach ? Czy trzeba prosić , wykupować klucz czy już jest od razu dostępny ?
                                            ( A tak na marginesie , mam przewodnik Pascala , ale to nie to samo co
                                            wiadomości od Fachowców .Dowiadywać się wszystkiego od Was , to sama
                                            przyjemność :)
                                            A jeśli chodzi o wygrywanie , to wygrałam tylko raz - notesik w
                                            hipermarkecie...:)Na Egipt to raczej nie wystarczy :)
                                            • Gość: magda Re: Do Reni IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 26.09.05, 07:29
                                              Cześć Reniu! 2 tyg. temu w Sharm w nocy bylo 33 stopnie. Ja wzięłam ciepłe
                                              ciuszki i byly mi potrzebne dopiero na Okęciu. Bluza przydała się również w
                                              autokarze w czasie podróży do Abu Simbel, w którym odsypialiśmy nocne galabija
                                              party. Jeśli będziesz miała to szczęście i na objazdówce trafisz na Mahmuda to
                                              proszę pozdrów go od Masakry (Kamila) i jego żony, on będzie wiedzał o kogo
                                              chodzi. Dzięki
                                            • pc_maniac Re: Do Reni 26.09.05, 07:32
                                              A to mąż chciał łowić te rybki z pokładu statku?
                                              Hehe, to wogóle odpada, (pomijając fakt, że to nie film "Rejs") trzeba brać pod
                                              uwagę, że będziecie płynęli w kawalkadzie ok. 100 statków, więc jakiekolwiek
                                              stworzenia na ten czas podejrzewam, że dawno się ewakuują (nawet ameby :o)).
                                              • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 26.09.05, 09:54
                                                Jasne , że pozdrowię Madziu .O ile będziemy mieli szczęście i trafimy na
                                                Mahmuda ( wszyscy Go chwalą ).
                                                PC ameby to i tak chyba wolałby nie złapać :)Pytałam bo na rejsie po
                                                Śródziemnym to jakieś tam drobiazgi wyciągał . Nie w celach konsumpcyjnych
                                                oczywiście ...Ale miał zajęcie i nie marudził:)
                                                A co z tymi sejfami ?
                                                Ale z Was ranne ptaszki :)
                                                • Gość: magda Re: Do Reni IP: *.pse.pl / 195.38.12.* 26.09.05, 11:01
                                                  Reniu ja z sejfu nie korzystałam i nic, nawet grosik mi nie zginął. Na wierzchu
                                                  zostawała torebka, aparat, kamera, biżuteria itp. W Hrg bylam w hotelu Sindbad
                                                  Aquapark i tam sejf był bezpłatnie. Walizkę przetrzepali mi dopiero Polacy na
                                                  Okęciu. Czekaliśmy na walizki dość długo a jak przyjechały to miały np.
                                                  poodsuwane kieszenie. Na szczęście nic nie zginęło. Już Ci zazdroszczę, chętnie
                                                  też bym tam wróciła! Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz. Pa
                                                  • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 26.09.05, 19:40
                                                    nie chodzi o to , że coś zginie . Po prostu włożę tam paszporty i spokój .A tak
                                                    to będę tylko myślała , żeby ich nie zgubić :)
                                                • kadrom Re: Do Reni 26.09.05, 17:59
                                                  Z sejfami róznie:
                                                  1.W niektórych hotelach są w recepcji
                                                  2.W niektórych w pokoju (taki z programowanym numerem)
                                                  3.Na statku w recepcji - na naszym statku kosztował 1 euro za wszystkie dni.

                                                  W hotelach nie płaciłem nic.
                                                  W sejfach zawsze zostawiałem paszporty i bilety. Tak dla spokoju mojego ducha.
                                                  kamere, aparat i inne tego typu sprzętu bez strachu trzymałem w pokoju
                                                  gdziekolwiek.
                                                  • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 26.09.05, 19:36
                                                    Dzięki kadrom ! Moja lepsza połówka pyta czy widziałeś gdzieś na targu , albo u
                                                    rybaków sieci z malutkimi ciężarkami , przyczepionymi do brzegów ( takie mniej
                                                    więcej metrowe )Widział jak w Tunezji miejscowi je zarzucali i od trzech lat
                                                    nudzi , że ich nie kupił :)
                                                    Cholerka , już nie wiem o co jeszcze pytać :( I jak ja teraz wytrzymam do
                                                    wyjazdu , jak nie mam już o co pytać :)
                                                  • kadrom Re: Do Reni 27.09.05, 08:16
                                                    Przykro mi, nie widziałem.
                                                  • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 29.09.05, 11:38
                                                    mnie też .Dalej będę słuchała jaka ta sieć była wspaniała :)Spotakaliście może
                                                    ludzi którzy mieli tą wycieczkę wykupioną w wersji 5* ? Nie mówili w jakich
                                                    chotelach mieszkali ? Ciekawość mnie zżera , chociaż na zdjęciu popatrzyłabym
                                                    sobie :(
                                                  • kadrom Re: Do Reni 29.09.05, 21:14
                                                    Niestety, niewiele wiem na ten temat.
                                                    Pamietam tylko, że w Hurghadzie zabieralismy ludzi z Golden 5.
                                                  • Gość: renia Re: Do Reni IP: 213.199.201.* 29.09.05, 21:28
                                                    dziękuję !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka