Gość: turystka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 20:12 Proszę o opinie.Czy to prawda?I jak czesto jezdzą takie busy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pc_maniac Re: darmowe busiki??? 17.10.05, 20:25 Wyjaśnij dokładniej o jakich "darmowych busikach" piszesz?! Niektóre hotele (szczególnie te, które same nie mają dostępu do plaży) dla swoich gości udostępniają darmowe busiki, które co godzinę lub pół (zależy od hotelu) jeżdżą pomiędzy hotelem a plażą. Jednak w zdecydowanej większości w Egipcie nie ma czegoś takiego jak darmowe busiki. Zresz, jeśli przejazd 15-20 km kosztuje !!!! 60-65 polskich GROSZY to kofani, nie dajmy się zwariować. Przecież na 65 groszy chyba stać nawet kloszarda?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turystka Re: darmowe busiki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 00:22 Chodzi mi o to,ze mialam wiele nieprzyjemnych sytuacji zwiazanych z egipskimi busiarzami. W Hurghadzie musiałam zapłacić 5 $ za przejechanie zaledwie paru kilometrów. Nie chcę żeby mnie takie same sytuacje spotkały w Sharm. Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: darmowe busiki??? 18.10.05, 07:48 Egipcjanie od wieków mają zasadę większego cwaniaka, czyli, uda się zrobić drugą osobę na kilka funtów to dobrze, jak się nie uda to też dobrze, ale próbować trzeba. Ogólnie ta zasada panuje we wszystkich krajah Muzułmańskich. O ile kradzież jest przez Koran niedopuszczalna, to już oszustwa owszem. Więc masz 2 możliwości, albo nie dać się, albo nie jeździć do Egiptu. Podany przez Ciebie przykłąd naciągnięcia Cię w Hgr na busika to jeden z tysiąca sposobów na wyciągnięcie od Ciebie kasy. Jeśli nie wykażesz się większą asertywnością i uwagą, to będą Cię skubać na każdym kroku. Dla nich to taka zabawa w kotka i myszkę. A przecież nie ma darmowych sklepów, darmowych biletów, czy darmowych posiłkó na mieście. Poprostu zanim tam pojedziesz musisz zmienić sposób myślenia, że jedziesz do kraju gdzie wszyscy Cię kochają i oczekują by umilić Ci życie. Jedziesz by zostawić tam jedynie swoje dolary, a oni zrobią wszystko byś zostawiłą ich jak najwięcej. Najlepszym przykładem jak w Egipcie można wydawać pieniądze niech będzie wątek "Ile wydaliście...". Zwróć uwagę na kosmiczne rozbieżności pomiędzy wydatkami turystów, pomimo, że i ci, którzy wydali 250$ i ci, którzy wydali 2500$ nie załowali sobie i widzieli to samo. Tylko, że jedni wczuli się w mentalność Araba, a drudzy byli tymi skubanymi przez Arabów. Odpowiedz Link Zgłoś
pc_maniac Re: darmowe busiki??? 18.10.05, 07:53 A tak dla rozluźnienia nastroju. Będąc w Luksorze i łążąc to tu to tam, wracaliśmy właśnie do hotelu. Już mieliśmy go po drugiej stronie skrzyżowania gdy podjechał do nas taksókarz i zapytał czy nie potrzebujemy taksówki. My mu na to, ze właśnie wracamy do hotelu, a tenże znajduje się po drugiej stronie skrzyżowania, na co on wysiadł z samochodu, otworzył nam drzwiczki i tłumaczy, że przewiezie nas na drugą stronę tylko za 5LE bo przecież niebezpiecznie jest przechodzić przez jezdnię :o), ostatnecznie nawet zgodzi się na 2 LE. Cóż, nie skorzystaliśmy, ale na następny dzień wybraliśmy się z nim do Dendery i Abydos. Myślę, że i on i my na tym spotkaniu skorzystaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turystka Re: darmowe busiki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:00 Przyznam,ze moje pytanie dotyczyło tylko specjalnych busów hotelowych.Tak jak wcześniej wspomniałam po ostatniej przygodzie w Hurghadzie, miałam już dość egipskich przewoźników.Ale tym razem sie nie dam. Juz mam na nich sposób,postraszę ich policja turystyczną. Podobno to działa.:-) Ps. Mam nie jeżdzić do Egiptu? Przecież to jeden z najwspanialszych krajów gdzie można spędzić miłe wakacje . Pozdrawiam wszystkich Egiptomaniaków Odpowiedz Link Zgłoś
anuulka Re: darmowe busiki??? 19.10.05, 11:43 Nam ostatnio przydarzyla sie smieszna busowa przygoda. Czekalysmy z kolezanka na normal bus wyladowany turystami ale jak na zlosc jezdzily same puste. Jeden z tych pustych bardzo dlugo nie dawal za wygrana i koniecznie chcial nas zabrac za special price.. Grzecznie tlumaczylysmy ze czekamy na normal z turystami. Pan zaczal sie targowac sam ze soba. 10! 9! 5LE!... 3,2,1.. my nic.. w koncu on ZIRO!! My ze dziekujemy a on No jak to przeciez mowie ZIRO ;) Tak nas rozsmieszyl ze w koncu pojechalysmy.. I faktycznie nie chcial kasy :) W miedzyczasie wsiedli Niemcy, skasowal ich na kilka euro stwierdzajac (mrugajac do nas ;)) ze to Niemcy i maja kase i ich wolno ;) Odpowiedz Link Zgłoś