Dodaj do ulubionych

Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina...

05.12.05, 23:16
Qrcze... to wszystko jest dziwne.

Gdy moi tesciowie jechali do Egiptu-dowiedzialam sie o tym na miesiac przed
ich wyjazdem. I czekalam. Az przyjda, zapytaja mnie o cos... no w koncu
wiedza, ze bylam, ze wiele czytam, ze sie interesuje... ze to do cholery moja
milosc i pasja! Nawet pokoj sobie zrobilam na egipsko! A Ci nic... ani
jednego pytania.
Na kartce z Egiptu tesciowa mi napisala "Egipt jest ladny pod warunkiem, ze
sie nie wychodzi z hotelu" ...
Gdy teraz lecielismy do Egiptu znowu slyszalam, ze brud, ze choroby, ze
niebezpiecznie, ze im wnuka na stracenie wioze... a po powrocie gdy Radzik
byl chory to "napewno zlapal jakies swinstwo w tym Egipcie... slyszalam, ze
sa tam choroby na ktore sie umiera... Moj Boze, po co to bylo!"

Gdy brat Rzesia jechal z zona do Egiptu-tez sie nie pojawil. Byl tydzien.
HRG+jednodniowy Luksor i nurkowanie. Po powrocie z duma pokazywal swoje
zdjecia zrobione fleszem w grobowcach w Dolinie Krolow (az mnie serce
zabolalo... i wstyd mi to teraz pisac)i mowil "to ich wina, ze pozwalaja.
Maja biedne zarobki to sobie dorabiaja, norma. Ja tylko skorzystalem z
okazji"... Dodal "Dolina krolow jest beznadziejna. Szescdziesiat pare dziur z
czego my widzielismy trzy i to wszystkie takie same. Beznadzieja." ...
Widzial jeszcze Karnak i Hatszepsut i jedyne co stwierdzil to "ciezko sie
robi zdjecia bo duzo ludzi a zreszta to wszystko jest takie same"...
Czulam oburzenie. Moj Luksor. Moja milosc, tesknota marzenie...
Zrobili sobie piekne zdjecie jak sie przytulaja do jednego z posagow. Na
moje "fajnie, jak tak kazdy bedzie je macal to nasze dzieci nie beda miec
czego ogladac" odp "ale tam nie pisalo nie dotykac" na moje "ale byl sznurek
dookola opleciony w wiadomym celu" odp "eee... nie podobalo mi sie, juz mnie
tam wiecej nie zobacza" ...

Z drugiej strony obcy ludzie, ktorzy od kogos tam slyszeli potrafia zadzwonic-
by sie spotkac i popytac, pogadac o Egipcie...

Wiec jak to jest? Czy u Was jest podobnie?

Takie dywagacje apropos zblizajacych sie "rodzinnych" swiat BN...
W smutnej zadumie-pozdrawiam...
Iwonka z chlopakami
Obserwuj wątek
    • deoand Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 00:18
      No cóz ...jednemu podoba sie żona a drugiemu żony matka !!!!
      • pc_maniac Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 07:10
        Jeśli chodzi o znajomych, to prawie wszyscy nasi znajomi załapali tego bakcyla,
        i to w większości przypadków, wcześniej od nas.
        A rodzina - jak to rodzina, gdy mamy lecieć samolotem to oczywiście wpada w
        histerię (no może poza teściem).
        Choć zdjęcia chętnie oglądają, a wspomnienia czytają.
      • Gość: baba Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.05, 15:01
        musze przyznac że jestem szoku czytajac te posty byłam w Egipcie kilka tygodni
        bardzo mi sie podobało
        ale zeby wyjazdy do Egiptu byly sensem życia to już jest chore
    • Gość: Karolka Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:09
      A moi różnie - dziwią się, że ciągle, że nie chcę nigdzie indziej, że każde
      pieniądze na to wydaję, ale generalnie się chyba przyzwyczaili i zaakceptowali.
      Rzuciłam ostatnio propozycję, żeby sylwestra zamiast w Zakopanym spędzić tam -
      z Bydgoszczy to nawet krótszy czas dotarcia do Hurgady;) i mąż - widziałam, że
      uśmiechnał sie pod wąsem, którego nie ma;) czyli temat otwarty i przynęta
      chwyciła;)
      • Gość: Grzesiek Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:31
        Do mojego egiptomaniactwa rodzina się przyzwyczaiła, acz traktuje je jako moje
        dziwactwo! Tak, nad zdjęciami wzdychają, ale żeby tak polecieć, choć
        proponowałem - niekoniecznie! No ale na szczeście poznało się kilka osób, które
        podzielają, tam czekają (w Egipcie znaczy) też znajomi na mój przyjazd - no i
        to pomaga!!!
    • Gość: aiwlys Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.zprae.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:36
      Moi znajomi juz sluchac o tym niemoga ale pierwszych opowiesci sluchali z usmiechem na twarzy - cieszyli sie ze bylam i jestem tam sczzesliwa.... Ale to bylo zaraz po przyjezdzie... teraz juz nawet nie wspominam przy nich bo mi mowia...ze wakacje juz minely i trzeba wracac do rzeczywistosci a ty ciagle w chmurach...
      No ale co oni moga wiedziec ze te wspomnienia, marzenia i wiecznie zyjacy we mnie Egipt dodaje mi sil, otuchy, usmiechu i radosci ...wlasnie w tej szarej codziennosci...
      Oni poprostu tam nie byli, nie widzieli, wiec trzeba na nich tez wziasc poprawke...
    • Gość: aiwlys Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.zprae.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:36
      Moi znajomi juz sluchac o tym niemoga ale pierwszych opowiesci sluchali z usmiechem na twarzy - cieszyli sie ze bylam i jestem tam sczzesliwa.... Ale to bylo zaraz po przyjezdzie... teraz juz nawet nie wspominam przy nich bo mi mowia...ze wakacje juz minely i trzeba wracac do rzeczywistosci a ty ciagle w chmurach...
      No ale co oni moga wiedziec ze te wspomnienia, marzenia i wiecznie zyjacy we mnie Egipt dodaje mi sil, otuchy, usmiechu i radosci ...wlasnie w tej szarej codziennosci...
      Oni poprostu tam nie byli, nie widzieli, wiec trzeba na nich tez wziasc poprawke...
      • madzia112 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 10:05
        Mnie udało się 'zarazić' rodzinkę egipskim bakcylem :) Tyle gadałam,
        rozpływałam się w zachwytach, że wkońcu moja niemłoda już ciocia zdecydowała
        się i pojechała. I wróciła też 'zarażona' ;)) Rodzice przymiarzają się już do
        wyjazdu w lecie. Znajomi - to różnie. Są i tacy którzy patrzą na mnie dosyć
        dziwnie i twierdzą, ze najcudowniejsze miejsce na wakacje to Teneryfa ;-/ Ale
        sa i tacy, którzy po obejrzeniu zdjęć i po godzinach moich opowieści zaczęli
        się Egiptem interesować :)
    • mariarella Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 10:24
      Tak to już jest, że zawsze jest jakiś odsetek ludzkości, który jest uodporniony
      na każdą epidemię - żadna nauka nie potrafi wytłumaczyć takiego zjawiska.
      Podobnie jest z egiptomanią ale i azjomanią, perumanią i innymi maniami
      turystycznymi. Sami wiecie ile osób kocha sie w Chorwacji - a
      my 'egiptomaniacy' - cóz nam jakiś tam Adriatyk... :-))
      Ja osobiście, na wszelki wypadek już nawet nie opowiadam za duzo wśród moich
      znajomych i rodziny - nie zarażonych, Jeśli już - to jedynie odpowiadam na
      konkretne pytania a i to - bacząc aby sie nie rozgadać - bo dziwnie na mnie
      patrzą.
      Dlatego zawsze doceniam mozliwość spotkania z podobnymi jak ja 'szajbniętymi'
      na punkcie Egiptu.
      • Gość: gosc Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: 213.199.201.* 06.12.05, 10:57
        większość moich znajomych ogłądała zdjęcia w tempie 4 fotki na sekundę. Po
        prostu przewracali kartki albumu. Nie wiem czy zdążyli cokolwiek zauważyć.Ja
        czułem się nieswojo próbując opowiadać swoje wrażenia. Byłem na wycieczce od a
        do z , więc wrażeń było sporo, bo i Kair ,i Sharm i Hurgada ,a przede wszystkim
        rejs i historia...Najlepiej podsumował moją wycieczkę życia kumpel ,, nie ma
        tam po co jechać , bo wszędzie tylko piach i bure skały"
        W jednym z hoteli jeszcze w Egipcie usłyszałem też , że szkoda wakacji na
        włóczenie się po tym kraju , lepiej się pobyczyć na plaży , bo piramidy można
        zobaczyć w telewizji . A dla mnie to najwspanialsze wakacje w życiu, a wcale
        nie jestem egiptomaniakiem i uwielbiam co roku jeździć gdzie indziej, cóż ich
        strata...
    • cleo_1 Iwonka, to pozbawieni wyobrazni i empatii ludzie 06.12.05, 12:37
      Bez obrazy i po prostu. JAK MOZNA POWIEDZIEC, ZE DOLINA KROLOW JEST
      NUDNA????!!!!
      Ech, slow szkoda.
      Co do maruderow: jak wracalam z Hurghady, na lotnisku spotkalismy malzenstwo z
      dowjka dzieci, ktorzy byli w tym samym hotelu co my, i okazjonalnie
      spotykalismy sie na stolowce (przeszlismy nawet na "ty"). Otoz on, mlody gosciu
      i calkiem ok, ale smierdzacy 3 dniowym potem i brudem, narzekal, ze w Egipcie
      brudno, ze inna kultura, ze nastepnym razem to oni w bardziej cywilizowane
      miejsce, ze Beduini na pustyni to pic na wode (kazdy to wie, ale co z tego?
      gdzie wyobraznia? jakby tak troche nia ruszyc, to by korona z glowy spadla??!!)
      itd, itp. Nie moglam tego sluchac. Odslunelam sie dyskretnie, bo smierdzial.
      Slow komentarza brak.
      • platynka.iw Re: Iwonka, to pozbawieni wyobrazni i empatii lud 13.12.05, 12:55
        Witaj Cleo :-)

        > Bez obrazy i po prostu. JAK MOZNA POWIEDZIEC, ZE DOLINA KROLOW JEST
        > NUDNA????!!!!
        WLASNIE!!??!!??!!??
        I jak mozna robic w grobowcach zdjecia z fleszem??!!??!!??!!??!!Niepojmuje...
        Pozdrawiam cieplutko :-)
        Iwonka
    • Gość: aw Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 14:31
      kilka lat temu pierwsi z grona naszych znajomych pojechali do Egiptu i wrócili
      zupełnie zauroczeni. Trochę to było dla nas dziwne, ale w ubiegłym
      roku "dopadło" i nas. Rodzina zachwycała się zdjęciami, ale nikt nie poszedł w
      nasze ślady... Moi Rodzice mają wielką ochotę, ale zdrowie nie pozwala.
      Wyczytują mi kolejne książki i oglądają co się da w TV. A na resztę rodziny
      pewnie przyjdzie jeszcze czas. :)
      • wojtek37k Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 16:57
        My jadąc do Egiptu , bylismy nastawieni przez znajomych , raczej negatywnie -
        ale uparliśmy się . Tym bardziej sprawiło nam dużo radości , pozytywne
        rozczarowanie , jakie tam przeżylismy . Brud jest , nikt temu nie zaprzeczy ,
        egipcjanie bywają namolni , ale myślę , że pozytywy zdecydowanie górują . Po
        powrocie , wszystkim pokazaliśmy na zdjęciach , na wideo , co tam przeżyliśmy ,
        niektórzy (Ci poprzednio utyskujący) niewiedzieli , że "tak można też" .
        Rezultat , znajome małżenstwo wyjeżdża na święta z chęcią powtórzenia części
        naszych przygód , radzą się , pytają i myśle , że będą zadowoleni . Jedno co
        mnie przeszkadza w Egipcie tak naprawdę , że to w gruncie rzeczy państwo
        policyjne , bez możliwości (w tych warunkach) np. wypożyczenia samochodu ,
        pojeżdżenia na własną rękę do ciekawych miejsc. Cóż myślę , że gdyby nie ten
        fakt Egipt byłby bliski ideału wakacyjnego .
        Pozdrawiam serdecznie Wojtek
    • jo_anne Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 17:08
      Ja jestem w tej dobrej sytuacji, że mogę po prostu wieczorem pójść na spacer do
      świątyni w Luksorze, wielokrotnie oglądać te same miejsca, które stale
      odkrywają nowe tajemnice. Egipt to moja pasja. Moja rodzina tę pasję rozumie. A
      ponieważ już kolejny rok spędzam w Egipcie, musiałam się przyzwyczaić do
      egipskich realiów. Spotkam wielu ludzi, ktorzy są Egiptem zafascynowani, ale i
      takich, którzy od początku Egipt odrzucają, patrząc na wspaniałe zabytki przez
      pryzmat niewygód i inności Egiptu- w porównaniu, oczywiście,z Polską. Kocham
      Luksor, dużo o nim piszę w internecie. Jest tak piękny w tej swojej inności, i
      taki wymagający.
      • amat1 re :platynka 06.12.05, 17:44
        A nie zastanowiło was to że się codziennie tutaj spotykamy, gadamy, odpowiadamy na te same pytania w nieskończoność. Przeżywamy relację z wyjazdów innych. Czy to jest... normalne? G....no nie normalne. My jesteśmy porąbaniii! Mnie się już nikt nie pyta gdzie jadę na urlop, po co i tak znają odpowiedz.Wy nieeee!
        To Wam powiem DO EGIPTU!!!! (może już w lutym)
        pozdrawiam wszystkich "zarażonych"
        amat
        • Gość: al Re: re :platynka IP: *.icpnet.pl 07.12.05, 21:18
          "to jest... normalne? G....no nie normalne. My jesteśmy porąbaniii"
          witaj amat1
          Widze, że przejzales:)
          Jeszcze tylko naucz sie robic dobre fotki.
    • beti22 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 06.12.05, 23:43
      Ha,ha znam to my jak lecielismy do Egiptu to powedzielismy tesciom ze lecimy
      do Hiszpani a jak lecielismy na Djerbe to znowu sklamalismy ze lecimy na Rodos
      wszysko sie wydalo po powrocie niecierpie tych powiesci ze tam ZABIJA,
      WYSADZAJA NO I TEN SYF :)POZDR
    • prostababa Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 07.12.05, 20:49
      jestem w szoku po przeczytaniu tych postów bylam w egipcie kilka tygodni
      bardzo mi sie podobalo
      ale zeby wyjazdy do egiptu były dla kogoś sensem życia to juz jest chore
      • pc_maniac Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 07.12.05, 21:08
        baba napisała:

        > musze przyznac że jestem szoku czytajac te posty byłam w Egipcie kilka tygodni
        > bardzo mi sie podobało
        > ale zeby wyjazdy do Egiptu byly sensem życia to już jest chore

        prostababa napisała:

        > jestem w szoku po przeczytaniu tych postów bylam w egipcie kilka tygodni
        > bardzo mi sie podobalo
        > ale zeby wyjazdy do egiptu były dla kogoś sensem życia to juz jest chore

        Nie trzeba po wielekroć powtarzać tego samego i pisać pod różnymi nickami, by
        zostać zauważonym.
        Dla mnie sensem życia jest rodzina, a podejrzewam, ze wszyscy egiptomaniacy
        mają różne sensy życia nie związane z Egiptem, a to, że ich (i mnie) ciągnie do
        tego kraju...
        Bo mamy tam niesamowitą wprost ilość zabytkó, odmienność ciekawej kultury,
        ciepełko, słońce, piękne morze, rafy, które poza Egiptem już jedynie w pobliżu
        Australii znajdziemy (bliżej chyba nie?!), no i ceny. Bo co by nie powiedzieć
        wczasy w Egipcie cenowo porównywalne są z tymi w Polsce (czasem nawet taniej), a
        za te pieniądze nad naszym morzem nie tylko nie mamy zapewnionej pogody, ale
        rónież w/w atrakcji. Już nie wspomnę, że mnie np. nie bawią smażalnie
        przepełnione plaże i pijani turyści, których nad Bałtykiem nie brak.

        Myślę, że poprostu w Egipcie każdy znajdzie coś dla siebie, nawet ci co nie
        cierpią egipskiego brudu (oni mogą wybrać się np. do El Gouny).
        • madzia112 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 07.12.05, 21:44
          Ech, i znowu wracamy do tematu 'magicznego miejsca na ziemi'. Chore, zdrowe,
          normalne, nienormalne... Dla jednych tylko Międzyzdroje ( znam takich co to
          innego urlopu sobie nie wyobrażają ), inni - kierunek Teneryfa ( cytuję :'nigdy
          bym do tych brudnych arabusów nie pojechał' ), jeszcze inni nie znoszą upału,
          plażowania i pływania ( tylko góry... ), są i tacy, których zabytki zupełnie
          nie obchodzą.
          Na całe szczęście TUTAJ nie musimy przed nikim tłumaczyć się dlaczego mamy
          totalnego świra na punkcie Egiptu i tylko tam spędzamy urlopy :)) TUTAJ
          rozumiemy się baaardzo i wyjatkowo dobrze ;))
          A jak zbłądził tu ktoś kto myśli inaczej - jego sprawa, jego widzenie świata,
          ale i nas i nasze 'skrzywienie' uszanować wypada.
          Wszak gustibus non est disputandum...
          Pozdrawiam,
          Magda
          • amat1 Re:pc 07.12.05, 22:04
          • amat1 Re:pc_maniac 07.12.05, 22:16
            Pc_maniac nie tłumacz się. Nie ma takiej potrzeby .Platynka rozpoczęła piękny wątek i ciągnijmy go. Bądzmy ponad. Madzia Slicznie napisała:> A jak zbłądził tu ktoś kto myśli inaczej - jego sprawa, jego widzenie świata, a my....ignorujmy ich
            pozdrawiam
            amat
        • dunia77 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 14.12.05, 01:29
          rafy, które poza Egiptem już jedynie w pobliżu
          > Australii znajdziemy (bliżej chyba nie?!)

          Oj pc, jak cos rabniesz, to nie wiadomo, czy smiac sie czy plakac...
          Nie tylko Ty, ale i wiele osob na tym forum, jestescie strasznie ograniczeni...
          i co sie dziwic, jak jezdzicie tylko w jedno miejsce :-/
          • pipipipi Do nieograniczonej duni77 15.12.05, 07:35
            Ponieważ jesteś taka obeznana z rafami, to oświeć nas biednych żuczków gdzież
            to bliżej niż w Egipcie znajdują się rafy?
            W Bałtyku, morzu Północnym, a może w Śródziemnym?

            Oczywiście jest rafa w pobliżu Ameryki północnej i Środkowej o której PC nie
            wspomina, ale zważając na odległość i cenę jednak taka wyprawa jest
            porównywalna z tymi Australijskimi. Zaś rafy jordańskie to nic innego niż
            przedółużenie raf egipskiech morza Czerwonego. Wszędzie indziej rafy występują
            w szczątkowych ilościach.
    • saka48 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 08.12.05, 17:27
      Byłem 4 razy-i już rozpaczam że w przyszłym roku nie pojadę.Moja siostra w 2005
      była 7 razy-i ja jestem z tego dumny bo pierwsza jej wizyta w egipskim raju to
      moja zasługa
    • platynka.iw Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 13.12.05, 09:23
      Nooo... i byl Mikolaj. I wszyscy pytali Rzesia "zapytaj Iwonke co by chciala na
      Mikolaja" Wiec mu mowilam jakie ciekawe i tanie pozycje ksiazkowe sa na Allegro
      ktore bym chciala miec... i On im mowil i co?? Tradycyjnie dostalam pizame,
      kapcie i skerpetki... Nie kupili tylko dlatego-ze bylo to zwiazane z Egiptem...
      to jest chore...
      Iwonka
      • amon-re Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 13.12.05, 12:24
        U mnie odwrotnie jest. Chyba że mi mój chorobliwy entuzjazm podróżniczy percepcję osłabia ;-)
        Chociaż ja stosuję dywersyfikację kierunków i w różne miejsca przyjaciół ciągam, nie tylko do Egiptu.
        • cameltravel Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 13.12.05, 18:18
          Ja mam dośc dobrze wywiozłam znajomych i mają teraz bzika jak ja no może ciut
          mniejszego. Spotykamy sie w Arabice i plotkujemy.
          w prezencie dostaję olejki do opalania i przewodniki turystyczne lub np: spray
          do maski, żeby nie parowała (nie działa ale fajnie dostać).
          ogólnie ci co nie byli nie rozumieją pasji ale ci co byli choć tydzień złapali
          bakcyla i teraz mam z kim wymieniac opinię lub planowac wyloty.
          Pozdrawiam Ewa
          • heniekj23 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 13.12.05, 20:19
            Egiptem zarazili mnie znajomi którzy byli tam kilka razy, rodzina nie miała nic
            przeciw wyjazdowi, zaraziłem wyjazdem teściową która dwa miesiące pózniej
            wyjechała też do Egiptu. Natomiast szef był chorobliwie ściekły on tylko był
            nad Balatonem a ja w Egipcie, i oczywiście wyciągnął wszystko przeciw Egiptowi,
            ze pełno policji i wojska, że nie można wychodzić z hotelu, ze jest gorąco itp.
            Przeżyłem to i planuje następny wyjazd.
    • dunia77 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 14.12.05, 01:39
      Platynka, ile Ty masz lat kobieto ?
      Naprawde dopiero teraz dokonalas "wiekopomnego" odkrycia, ze kazdemu podoba sie
      cos innego ?... Dlaczego akurat Twoja rodzina ma obowiazek sie podniecac
      milionem Twoich zdjec z wakacji ? Nie ma nic gorszego niz taki rodzinny maniak,
      ktoremu sie wydaje, ze pojadl wszystkie rozumy (bo jak to ? jak smieli Cie nie
      poprosic o Twoje swiatle rady ?) i kazdy sie powinien zachwycac tym, czym on.
      Jak chcesz sie dzielic swoimi emocjami ze swiatem to zaloz bloga i nie p***, bo
      az przykro czytac.

      A tak poza tym, strasznie te "manie" w wielu przypadkach sa naciagane... tanio
      jest, to i ludziska jezdza. Tyle. Dziwne, ze jakos nie ma "trendu" na Malediwy
      czy Hawaje (tez bardzo interesujaca kultura swoja droga)... hehe.
      • Gość: Karolka Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.05, 08:46
        Gorszy dzień Duniu77?? Zachwytów nad Hawajami chyba nie powinnaś się spodziewać
        na forum Egipt?;)
        Pozdrawiam i życzę więcej świątecznej atmosfery dla wszystkich:)
        ps. ja z powodu wyjazdu do Egiptu - zmieniłam pracę;) pracowałam w instytucji,
        w której Egipt był pojęciem egzotycznym i "drogim". Większość była oburzona,
        że "taka gó..ara a do Egiptu sobie lata, a oni po 20 lat pracy do Sokole
        Kuźnicy muszą jeździć". Zmieniłam więc pracę ;)
        • dunia77 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 14.12.05, 20:13
          > Gorszy dzień Duniu77??

          Przeciez ja zawsze taka jestem ;-) Nie zawsze natomiast mam czas na fora :-)

          > Zachwytów nad Hawajami chyba nie powinnaś się spodziewać na forum Egipt?;)

          I sie nie spodziewam. Tylko tyle zrozumialas z mojego postu ? To chyba
          rzeczywiscie mam zly dzien ;-)
          Napisalam (w moim pojeciu) rzecz banalna, ze kazdy lubi cos innego i nawet na
          tym forum glupio jest sie spodziewac, ze kazdemu sie bedzie podobalo w E. Albo
          sie nie bedzie wszystkim naiwnie zachwycal i blagal o swiatle porady
          egiptomaniakow.
          Natomiast niektore osoby sa tutaj zwyczajnie zaslepione i maja problemy ze
          zrozumieniem prostego faktu, ze nie kazdy (na forum, w rodzinie, w pracy) to
          zaslepienie podziela.
          Nawoluje do opamietania, ot co.
          • Gość: Karolka Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 09:07
            Uspokoić chciałam atmosferę ot co;)
            pozdrawiam "zawsze taką" ;) Dunię
      • platynka.iw do dunia77 14.12.05, 08:47
        Hej? A tys co taka zaczepna?? Zle spalas czy masz chandre przedswiateczna? Z
        nam Cie z innych grup i wydawalas mi sie sympatyczna, zrownowazona osoba... a
        tu prosze-taki wybuch niezrozumialej agresji.
        Nie bede sie wdawala w pyskowki z Toba, bo nie znizam sie do takiego poziomu-
        jezeli oczekujesz normalnej odpowiedz-to wlasnie ja dostaniesz. Jak liczylas,
        ze wywolasz burze i podniesiesz mi cisnienie-to sie mylilas. Jestem odporna na
        takie zaczepne teksty podyktowane zloscia, jakie napisalas.

        Nie odkrylam wielkopomnego odkrycia. Chcialam tylko zwrocic uwage na to jak
        ludzie z pewna pasja sa postrzegani i traktowani przez otoczenie. I zle
        zinterpretowalas moj post. Nie chce by sie podniecali moimi zdjeciami. Mnie
        chodzilo o cos innego. O to, ze skoro wiem, iz w rodzinie ktos zna sie swietnie
        na telewizorach-to jak chce kupic TV to wale do niego jak w dym i pytam o
        rade... a jak ktos ma swietna reke do kwiatow-to prosze go o pomoc przy
        przesadzaniu wiosennym. Rozumiesz? Chodzi mi o fakt, ze niby jest rodzina,
        klepiemy sie po ramieniu-a z drugiej strony totalna ignoracja czy wrecz niechec
        do czyjejs pasji. I to jest dla mnie szokujace i dlatego poruszylam ten temat
        na forum-jak jest u innych. Jezeli chodzi o swietlne rady... no co. Nawet
        takich nie mam. Przy odpowiedziach posilkuje sie albo wlasnymi
        wspomnieniami/doswiadczeniami, albo fachowa literatura. Jednak moglabym
        doradzic cos w sprawie poruszania sie po Egipcie, o zabytkach itd... zeby potem
        uniknac sytuacji, ze moja rodzina robi sobie debilnie zdjecia z fleszem w
        grobowcach!
        Dunia77-jezeli uwazasz, ze p*** to-nie czytaj. Wroc sobie do dziurki z ktorej
        wypelzlas i tam siedz.
        Jezeli chodzi o Malediwy czy hawaje. Tak, wiemy ze jestes bogata, masz
        wspaniala prace i stac Cie na mega wypasione wyjazdy. Ja patrzac na objetosc
        mojego portfela-jezdze tam gdzie mnie stac. Poza Egiptem bylam w kilku krajach
        (fakt-nie byly to Hawaje ani Malediwy ale tam-chyba bym nie pojechala nawet,
        gdyby mnie bylo stac. Nienawidze lezenia na plazy-a na dzien dzisiejszy wiem za
        malo o tych miejscach [jakie maja zabytki] zeby byly dla mnie
        kuszace.Musialabym wiecej o nich poczytac)I powiem Ci-ze Egipt to jest to. Ma
        wszystko co kocham. Ma to cos-ze wysiadajac na lotnisku czuje-ze wrocilam do
        domu. Ze wchodzac do swiatyn-mam gesia skorke na calym ciele z enmocji,
        wyobraznia i wiedza pracuja... setki pytan, setki doznan.Rozumiesz?
        Pozdrawiam cieplutko zyczac udanego dnia.
        Iwonka
        P.S. Na pyskowke nie bede odpisywac. Chcesz porozmawiac-to zapraszam do
        retorycznej dyskusji.
        • Gość: bleble Re: do dunia77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 12:17
          "retoryczne" dyskusje to Ty Iwonka toczysz - fakt - nieustająco - hihi... amoże
          chciałas powiedzieć "merytoryczne" - ale o czym??
          A może i twoja rodzina nie lubi z Tobą gadac o Egipcie bo jesteś za bardzo
          merytoryczna (czyt. wszystkie rozumy pozjadałaś) albo jeszcze bardziej -
          retoryczna....
          Z Twoich wypowiedzi aż bije infantylizm - ale to juz twój problem i tych co Cie
          czytają.
          Na tym forum nie mozna mieć własnego zdania - tylko krakac razem z całą resztą -
          hotelach, pierdołach i miesiączkach...

          Bawcie sie dalej - i brawo dunia77 - ale zaraz zostaniesz strasznie zakrakana -
          hihi...
          • platynka.iw Do bleble 14.12.05, 12:25
            Dziekuje za cenne uwagi i jezeli moge-to mam prosbe. Daj mnie do Ignorowanych i
            nie czytaj tego co pisze, oki?? Wyjdzie to z pozytkiem dla Ciebie i dla mnie.
            Wesolych Swiat!
            Iwonka
            • Gość: Turysta Do bleble i Duni IP: *.toya.net.pl 14.12.05, 12:53
              A jakie według Was są na tych Malediwach i Hawajach zabytki , i czy aby na
              pewno jest ich tak dużo, że gdyby Egipt był od nich droższy, a nie tańszy to
              właśnie tam powinny jeździć według Was osoby interesujące się zabytkami.
              Na Hawajach podejrzewamże rafa jest, ale czy na Malediwach również?

              No i wydaje mi się,że właśnie namawiając na Malediwy czy Hawaje można taką
              osobę uważać za snoba, nie zaś kogoś kto lubi Egipt i potrafi uzasadnić swój
              wybór?!
              Bo przecież szczególnie nie pieniądze tu odgrywają rolę, a na pewno nie jest to
              kwestia priorytetowa.
              • dunia77 Re: Do bleble i Duni 14.12.05, 20:07
                > A jakie według Was są na tych Malediwach i Hawajach zabytki ,

                "Zabytkow" w sensie swiatyn pobudowanych kosztem tysiecy istnien ludzkich
                oczywiscie tam nie ma... zwlaszcza Hawaje to kompletnie inna kultura, inne
                podejsce do zycia, inny system religijny itp.

                > właśnie tam powinny jeździć według Was osoby interesujące się zabytkami.

                Nie kazdego kreca stare kamienie (mnie przestaly krecic pare lat temu).
                Interesuja mnie piekne krajobrazy, przyroda, zwierzeta, ktora za kilka lat byc
                moze znikna z powierzchni ziemi. Jak ktos woli ogladac swiatynie, droga wolna,
                ale nie unoscie sie tak na mysl, ze inni (rodzina, znajomi) maja inne
                preferencje. Jeden wpadnie w ekstaze na widok piramidy, inny plywajac z rekinem
                wielorybim. Czy to tak trudno pojac ? Jak widac, niektorym i owszem.

                > Na Hawajach podejrzewamże rafa jest, ale czy na Malediwach również?

                Oj, ignoranci... Malediwy maja jedne z topowych raf na tej planecie.

                > No i wydaje mi się,że właśnie namawiając na Malediwy czy Hawaje można taką
                > osobę uważać za snoba,

                Czyli jednak chodzi o pieniadze ?...

                > nie zaś kogoś kto lubi Egipt i potrafi uzasadnić swój
                > wybór?!

                A jak ktos lubi Mauritius czy Teneryfe i tez potrafi uzasadnic swoj wybor ?

                > Bo przecież szczególnie nie pieniądze tu odgrywają rolę, a na pewno nie jest
                to kwestia priorytetowa.

                To ciekawe, co piszesz, bo ja wlasnie mialam wrazenie, ze "tanio" i "taniej" to
                sa najczesciej uyzwane slowa na tym forum ;-)
        • dunia77 Re: do dunia77 14.12.05, 20:37
          > Hej? A tys co taka zaczepna?? Zle spalas

          Zgadlas, noc spedzilam w samolocie z Lihue do LA, z dracym sie bachorkiem za
          plecami notabene. Brrrr ;-(

          > Jestem odporna na
          > takie zaczepne teksty podyktowane zloscia, jakie napisalas.

          Zaczepne - moze, podyktowane zloscia - nie. Dlaczego mialabym byc zla ?
          Natomiast infantylne posty (a taki byl Twoj, w moim pojeciu) otwieraja mi niz w
          kieszeni. Taki juz mam podly charakter.

          > Dunia77-jezeli uwazasz, ze p*** to-nie czytaj.

          I przewaznie nie czytam, ale wczoraj sie nudzilam :-)

          > Wroc sobie do dziurki z ktorej
          > wypelzlas i tam siedz.

          A podobno mialas sie nie znizac do pewnego pozimou, jak widac jedak ciagnie swoj
          do swego ;-(

          Mnie
          > chodzilo o cos innego. O to, ze skoro wiem, iz w rodzinie ktos zna sie swietni
          > na telewizorach-to jak chce kupic TV to wale do niego jak w dym i pytam o
          > rade... a jak ktos ma swietna reke do kwiatow-to prosze go o pomoc przy
          > przesadzaniu wiosennym. Rozumiesz?

          No wlasnie nie bardzo, bo ja, kiedy szukam informacji, to nie dzwonie po
          rodzinie. I do mnie tez nikt jeszcze w zyciu nie dzwonil po porade. Kazdy orze
          jak morze, dorosli ludzie widocznie sobie sami radza i tyle. W mojej rodzinie to
          jest normalne. W wielu innych tez. Widocznie ludzie maja swoje powody, zeby Cie
          nie wtajemniczac. Moze uwazaja, ze sie wymadrzasz, moze kiedy zaczynasz mowic o
          E., to nie mozesz skonczyc, a moze po prostu maja gdzies Twoje rady. Life is
          brutal. Czas dorosnac i zajac sie swoimi sprawami, a nie zastanawiac sie, co
          powinni inni ludzie. Gwarantuje, ze pomoze Ci to osiagnac spokoj ducha i nie
          bedziesz musiala slac rozpaczliwych postow na forum. To nie jest ironia, a dobra
          rada, naprawde.
          Rodziny sie nie wybiera, przyjaciol za to tak i jest calkiem _normalne_, ze z
          partnerem, przyjaciolmi,ludzmi z "kolka zainteresowan" bedziesz sie lepiej
          dogadywac. Nie miej pretensji do rodziny, pogadaj z nimi o dzieciach, nowych
          tapetach czy o "M jak milosc". A swoja pasja dziel sie z ludzmi, ktorzy to
          rozumieja.
          Ja jestem z zawodu astrofizykiem i juz w okresie pracy dyplomowej pogodzilam sie
          z faktem, ze moja (nawet calkiem niezle wyksztalcona) rodzina nie ma zielonego
          pojecia, co robie w pracy. Pogodzilam sie z tym, i nie zanudzam ich "wielce
          ekscytujacymi" opowiesciami o "photspheric bright points" czy "filaments".
          Opowiadam za to anegdotki o szefie czy kolegach i wszyscy sa zadowoleni :-) A o
          swojej pracy gadam do woli ze specjalistami, ktorzy rozumieja i doceniaja.

          > przesadzaniu wiosennym. Rozumiesz? Chodzi mi o fakt, ze niby jest rodzina,
          > klepiemy sie po ramieniu-a z drugiej strony totalna ignoracja czy wrecz niechec
          > do czyjejs pasji. I to jest dla mnie szokujace

          A dla mnie normalne. Ja np. nie lubie ludzi, ktorzy mi sie narzucaja ze swoim
          hobby i wlasnie dlatego w zyciu bym ich nie poprosila o rade. Unikam, po prostu.

          > Jezeli chodzi o Malediwy czy hawaje. Tak, wiemy ze jestes bogata,

          Moja droga, ja jestem skromnym pracownikiem naukowym (maz tez, jakby co), wiec
          nie pisz takich bzdur wyssanych z palca, bo psujesz moj image ;-( Jeszcze ktos
          pomysli, ze to prawda...

          i stac Cie na mega wypasione wyjazdy. Ja patrzac na objetosc
          > mojego portfela-jezdze tam gdzie mnie stac.

          Czyli jednak chodzi o pieniadze ?

          > (fakt-nie byly to Hawaje ani Malediwy ale tam-chyba bym nie pojechala nawet,
          > gdyby mnie bylo stac.

          No to czemu nie mozesz zrozumiec, ze ktos tak samo mysli o Egiptowie ?

          > Nienawidze lezenia na plazy

          Czyli jednak byc moze jestes w stanie skompilowac fakt, ze ktos moze
          nienawidziec ogladania starych kamieni ?

          > -a na dzien dzisiejszy wiem za
          > malo o tych miejscach [jakie maja zabytki] zeby byly dla mnie
          > kuszace.

          Jesli interesuja Cie tylko antyczne swiatynie - to mozesz sobie odpuscic.
          Jakby Cie bylo stac.

          > Rozumiesz ?

          Jasne. Kwestia w tym, czy Ty rozumiesz. Swoich bliznich, oczywiscie.
          • derduch Re: do dunia77 14.12.05, 21:28
            Dunia cholero jedna ;-)
            • platynka.iw Dunia77 - Wesolych Swiat! 14.12.05, 23:37
              Nie bede sie wdawac w taka nic nie wnoszaca dyskusje. To jest jak przeciaganie
              liny. Walka na argumenty? Tylko po co? Szkoda czasu i nastroju... w zwiazku z
              tym ucinam ta jalowa dyskusje i nie bede juz odpisywac.

              Zycze Ci spokojnych, wesolych pelnych milosci swiat Bozego Narodzenia!
              Iwonka
              • dunia77 Re: Dunia77 - Wesolych Swiat! 15.12.05, 00:28
                A co chcialas uslyszec ? Ze juz sie z Toba zgadzam ?
                Naprawde nie jestes w stanie zaakceptowac odmiennego punktu widzenia ? Tego, ze
                koms nie podoba sie to, co Tobie ?
                Moim zdaniem, masz nieco sekciarskie podejscie do tematu (jak ktos mysli
                inaczej, to jest be i z nim juz nie gadam), jesli podobnie zachowujesz sie w
                kontaktach z rodzina, to Twoj pierwszy post jest naprawde zrozumialy...

                > Zycze Ci spokojnych, wesolych pelnych milosci swiat Bozego Narodzenia!

                Nawzajem. I neutralnych tematow w rozmowach z niewiernymi rowniez.
            • Gość: Tomasz DO DUNIA77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 23:46
              Tiaaa.... I znowu Dunia się odezwała. Bywasz tu kobieto od czasu do czasu ( i
              na całe szczęście że stosunkowo rzadko ) jedynie po to aby p***** komu tylko
              sięda. Już twoje idiotyczne określenie 'Egiptowo' zawiera sporą dawkę pogardy
              dla tego kraju i dla ludzi zachwycających się nim. Zły dzień to tym masz chyba
              zawsze jak tu zaglądasz, bo jescze nigdy nie czytałem twojego postu w którym
              nie byłoby ironii, złośliwości i tego ciągłego przechwalania się. To jest forum
              egipskie, więc trudno aby przesiadywali na nim ludzie nielubiący tamtych
              klimatów, zabytków i raf. Ty natomiast za każdym razem wylewasz wiadro jadu na
              tych właśnie ludzi. Nikogo nie obchodzi kim jesteś i gdzie jeździsz i przestań
              wreszcie uważać się za coś lepszego od całej tu zgromadzonej reszty.
              Ty masz pewien problem ze sobą - ty poprostu nie lubisz ludzi. Może powinnaś
              pójść do psychologa, może masz jakieś zaniżone poczucie własnej wartości, że
              tak plujesz na wszystkich ? Ale to już twój problem i nie psuj innym dobrego
              nastroju. A Platynka wprowadziła w tym trochę niemrawym czasie dużo pozytywnej
              energii i obudziła nasze uśpione wspomnienia o lecie. I wierz mi, robi tu wiele
              dobrego - w przeciwieństwie do ciebie zgorzkniała istoto.
              • derduch Re: DO DUNIA77 14.12.05, 23:53
                Bardzo mądra i wwyważona wypowiedź.
                Pozdrawiam
              • dunia77 Re: DO DUNIA77 15.12.05, 00:22
                Już twoje idiotyczne określenie 'Egiptowo' zawiera sporą dawkę pogardy
                > dla tego kraju i dla ludzi zachwycających się nim.

                Mysle, ze jestes przewrazliwiony.

                Zły dzień to tym masz chyba
                > zawsze jak tu zaglądasz, bo jescze nigdy nie czytałem twojego postu w którym
                > nie byłoby ironii, złośliwości i tego ciągłego przechwalania się.

                To jestes malo uwaznym czytelnikiem, jak widac. Lub uprzedzonym.

                To jest forum
                > egipskie, więc trudno aby przesiadywali na nim ludzie nielubiący tamtych
                > klimatów, zabytków i raf.

                Alez myslisz sie. To forum jest po prostu jednym z najbardziej rozrywkowych w
                calym internecie. Czasem az trudno sie powstrzymac przed napisaniem paru slow,
                taka mala slabosc.

                > Nikogo nie obchodzi kim jesteś i gdzie jeździsz

                To bylo by nawet calkiem zrozumiale. Skad wiec ten zbiorowy lament, ze innych
                nie obchodzi, jak spedzaja urlop egipto-maniacy ? Taka mentalnosc Kalego ?

                > i przestań
                > wreszcie uważać się za coś lepszego od całej tu zgromadzonej reszty.

                Lepsza ? Niekoniecznie. O szerszych horyzontach ? I owszem.

                Może powinnaś
                > pójść do psychologa, może masz jakieś zaniżone poczucie własnej wartości, że
                > tak plujesz na wszystkich ?

                Do psychologa ? Po co ? przeciez juz mi wystawiles darmowa diagnoze, mistrzu.

                > A Platynka wprowadziła w tym trochę niemrawym czasie dużo pozytywnej
                > energii i obudziła nasze uśpione wspomnienia o lecie.

                Podobaly mi sie egipskie wspomnienia Platynki, choc jak dla mnie to troche
                przydluga lektura (jestem dosc zajetym czlowiekiem). I nie ich sie czepilam, a
                infantylnych zali w tym watku.

                I wierz mi, robi tu wiele
                > dobrego - w przeciwieństwie do ciebie zgorzkniała istoto.

                Jak rozumiem, powinnam sie teraz rozplakac rzewnymi lzami nad swoim smutnym
                losem ? LOL :-))


                • pipipipi DO DUNIA77 15.12.05, 07:51
                  Faktem jest, że , jak sama napisałaś interesuje CIę przyroda, zwierzęta,
                  widoczki.
                  Przyrody i unikalnych zwierząt zbyt wiele w Egipcie nie znajdziesz. Zabytki i
                  Egipska kultura Cię nie interesuje. Rafa jedynie na Malediwach i Hawajach. Więc
                  przedmówca ma rację pisząc, że przesiadujesz na tym forum wyłącznie by wykpiwać
                  osoby, które mają inne zapatrywania niż Twoje.
                  Bo przecież Platynka założyła ten wątek nie dla tych, którzy nie lubią Egiptu i
                  mają ochotę powyśmiewać się z jej bakcylu, lecz właśnie dowrotnie - zwróciła
                  się do tych forumowiczów, którzy mają podobne odczucia co ona, by wyjaśnili jej
                  skąd ta wspólna fascynacja.

                  Mam znajomego, który uwielbia dyskutować na każdy temat, nawet jeśli w którymś
                  z nich nie powinien mieć nic do powiedzenia, bo nigdy go nie zglębiał.
                  Kiedyś postanowił przekonać mnie jakie to przepisy ruchu drogowego są
                  idiotyczne, choć nie zna ich, w życiu nie miał nawet karty rowerowej, a o
                  prawie jazdy wogóle nie wspomnę.
                  I tak wałkował mi swoje teorie ponad 2 godziny. Tylko, że one nie miały
                  pokrycia w rzeczywistości! Jest to człowiek na wskroś zakompleksiony, który
                  poprostu musi każdemu udowodnić, że jest znawcą wszystkiego.

                  Podobnie Duniu jest z Tobą. W jednym momencie mówisz, że Cię zabytki nie
                  interesują, zaraz piszesz, że przyroda, zwierzęta, a potem dziwisz się
                  Że "można takie głupoty wypisywać", negując za chwilę swoje włąsne zdanie
                  pisząc, ze Ty "nawet z zainteresowaniem czytałaś wspomnienia Platynki".
                  Dochodzi się po lektórze Twoich postó do jednego wniosku, albo piszą je 2
                  przeciwstawne osobowości, albo jesteś poprostu emocjonalnie niezrównoważoną
                  osobą, która potrafi tak bez powodu zmieniać co jakoiś czas swoije zdanie o 180
                  stopni.
                  I w pierwszym i w drugim przypadku powinnaś jednak wziąć poważnie pomysł
                  przedmówcy, albo zmienić forum Egipskie na jakieś bardziej medycznie brzmiące.
                  • dunia77 Re: DO DUNIA77 15.12.05, 17:41
                    Tak na poczatek: bylam na nurkowaniu w Egipcie dwa razy. Nigdy nie napisalam, ze
                    rafa w E. jest nie warta zobaczenia (wrecz przeciwnie). Fakt, nie podzielam
                    zachywtu nad "kultura egipska", ale co z tego ?
                    Bylam, pewnie jeszcze pojade (bo blisko i mozna sie wybrac na tydzien), a ze nie
                    mam orgazmu jak wysiadam na lotnisku w Hurghadzie ?... jakos przezyje ;-)

                    > Bo przecież Platynka założyła ten wątek nie dla tych, którzy nie lubią Egiptu

                    A co mnie to obchodzi ? Przeciez to jest publiczne forum i kazdy sie moze
                    wypowiedziec na dowolny temat. Jak sie zaczyna tu pisac, to trzeba sie liczyc z
                    faktem, ze nie kazdemu sie spodoba. Jak sie chce przebywac w towarzystwie
                    wzajemnej adoracji to sie zaklada prywatne forum albo pisze bloga.

                    - zwróciła
                    > się do tych forumowiczów, którzy mają podobne odczucia co ona, by wyjaśnili >
                    jej skąd ta wspólna fascynacja.

                    Raczej chciala sie wyzalic na "wredna" rodzine, na co moja reakcja bylo,ze
                    rodzina jest jak najbardziej (moim zdaniem) w normie, za to ona przesadza. Takie
                    wrazenie wynioslam z tego postu i tyle.

                    > Że "można takie głupoty wypisywać", negując za chwilę swoje włąsne zdanie
                    > pisząc, ze Ty "nawet z zainteresowaniem czytałaś wspomnienia Platynki".

                    No coz, potwierdzasz moje zdanie na temat inteligencji przecietnego uzytkownika
                    forum. Naprawde nie przyszlo Ci do glowy, ze mozna sie z dana osoba w jednym
                    temacie zgadzac, a w innym nie ? No coz, jakos mnie to nie dziwi: na tym forum
                    tak wlasnie jest, ze jak sie kogos "lubi" to sie mu we wszystkim przyklaskuje, a
                    jak sie "nie lubi" to trzeba dowalic, nawet jak madre gada. ja wyroslam z
                    takiego zachowania jakies cwierc wieku temu, wiec nie martw sie, zawsze jest
                    jeszcze szansa, ze i Ty to pojmiesz ;-)
                    Z jednym postem danego autora sie zgadzam, inny mi sie nie podoba, a jesli dla
                    Ciebie to jest dowod problemow emocjonalnych, to nie mam wiecej pytan ;-)

                    > Jest to człowiek na wskroś zakompleksiony, który
                    > poprostu musi każdemu udowodnić, że jest znawcą wszystkiego.
                    > Podobnie Duniu jest z Tobą.

                    > albo jesteś poprostu emocjonalnie niezrównoważoną

                    Napisz jeszcze, ze pewnie jestem pasztetem, ktorego nikt dawno nie przelecial i
                    dlatego sie tak wyzywam na szczesliwych mezatkach - i juz bedziemy mieli
                    standardowy komplet inteligentynch-inaczej internetowych obelg.

                    > I w pierwszym i w drugim przypadku powinnaś jednak wziąć poważnie pomysł
                    > przedmówcy, albo zmienić forum Egipskie na jakieś bardziej medycznie brzmiące.

                    LOL, na nic lepszego Cie nie stac ?
                    • pc_maniac DO DUNIA77 15.12.05, 18:26
                      Wiesz, mnie się wydaje, ze wogóle nie rozmawiacie o tym samym.
                      Platynka_iw pisze, ze fascynuje ją kultura Egipska i daje w wielu miejscach do
                      zrozumienia, że jest zafascynowana tą prawdziwą kulturą Egipską, która odeszła
                      w zapomnienie wraz z Kleopatrą, Ty zaś, jak podejrzewam, bierzesz pod uwagę
                      obecną kulturę Egipską, która więcej ma wspólnego z kulturą Arabską, niż z
                      prawdziwymi korzeniami Egiptu.

                      Choć mogę się mylić, gdyż gdzieś w swoich tekstach jesteś oburzona, jak cały
                      naród mógł wznosić takie monumenty.
                      Tylko, że w zdecydowanej większości innych narodów, takie budowle wznoszone
                      były przez niewolników lub przez ludzi zmuszanych siłą do takiej katorżniczej
                      pracy (vide mur Chiński, czy wogóle zabytki Dalekiego Wschodu). Tu zaś
                      robotnicy nie tylko byli wolni, dobrze nagradzani za swoją pracę, ale nawet
                      sami chętnie garnęli się do niej.
                      Nie wspomnę już, ze według odkryć w poliżu Wioski Budowniczych Grobowców
                      okazalo się, ze mieli coś na wzór naszych niedziel (choć ich tyddzień składał
                      sie z 10 dni). Mogli zwalniać się z pracy pod byle błachym powodem (jak pranie
                      w domu, czy kac po urodzinach kolegi).

                      Stawia to Egipską kulturę starożytną na tak wysokim miejscu w porównaniu z
                      innymi kulturami starożytnymi, że naprawdę można być jej fascynatem.

                      A to, że Platynka zwraca uwagę, że rodzina stara się dowiedziec co chciałaby
                      otrzymać jako prezent, a potem dokładnie otrzymuje cos innego i w pewnym sensie
                      jest rozżalona... Cóż, chyba ma do tego prawo?! Bo po co się pytać, skoro ktoś
                      wie lepiej od niej?!
                      • Gość: Becia Re: DO DUNIA77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 18:59
                        Owszem, można się z czymś nie zgadzać, być innego zdania. Ale ty, Dunia z
                        zasady negujesz wszystko co tu ktoś napisze. Negujesz to zresztą mało
                        powiedziane - ty szydzisz. I to jest twoje ulubione zajęcie na tym forum.
                        Szerokie horyzonty ? Ty ? A to niby na jakiej podstawie tak sądzisz ? Mówisz że
                        bywasz tu bo to najbardziej rozrywkowe forum - otóż to, a ta rozrywka to dla
                        ciebie okazja do przywalenia komu popadnie. Zauważ że nikt się tu nie chwali
                        gdzie jeszcze bywał. Nie mówi też o swojej pracy. A wierz mi, że jedynym
                        pracownikiem naukowym to tu nie jesteś. Poprostu tu nie jest ważne kim się
                        jest - łączy nas coś czego ty nie podzielasz, więc tylko psujesz atmosferę.
      • amon-re Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 16.12.05, 10:17
        dunia77 napisała:

        > A tak poza tym, strasznie te "manie" w wielu przypadkach sa naciagane... tanio
        > jest, to i ludziska jezdza. Tyle. Dziwne, ze jakos nie ma "trendu" na Malediwy
        > czy Hawaje (tez bardzo interesujaca kultura swoja droga)... hehe.
        Owszem są :-)))) Właśnie niedawno z Tybetu wróciłem ...

        Pozdrawiam,

        Amonek
    • mrowka69 Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 15.12.05, 10:40
      kiedyś jak bylam mała ;) to zawsze marzyło mi się że pojade do Egiptu, że wejdę
      do piramid, zobaczę je na własne oczy...pochłanialm każdą lekturę na ten temat,
      był to czas kiedy niemozliwością było spełnieni tychże marzeń, ale stałam się
      większa i czasy się zmieniły. mozna było nawet za małe pieniądze wystartować do
      krainy bajek i legend. nie bez problemów ale udalo się.
      za każdym razem jak się tam wybieram rodzina drży...bo tak strasznie, bo brak
      cywilizacji, bo bomby bo terroryści...jak wszędzie..bo brud bo tylko hotel i
      nic więcej, i strach bierze że nie byli tam nigdy a tyyyle o tym kraju
      wiedzą ;) a ja wciąż wracam cała i zdrowa ( odpukac) tylko raz mialam
      przedłuzoną zemtę F., i zawsz opalona i z naładowanymi aku. i coraz bardziej mi
      się tam podoba.
      nie wiem na czym to polega, naprawde, ale może zgodnie z powiedzeniem: nie taki
      wilk straszny jak go malują... ale ludzie myślą że strrrrrraszny..

      obecnie jestem na etapie przekonanai mamy do odpoczynku wlasnie tam...jest
      trudno ale jest nadzieja bo niestety siostra...stracona, jej wyobrazna dziala
      na tak zwiększonych obrotach że będe musiala się baaardzo długo starac żeby
      pokazać im ten piekny kraj, ale wierzę że się uda ;)w końcu :)
      żyć i nie widzieć kolebki cywilizacji? tak nie mozna ;)
      pzdr
      • platynka.iw Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... 15.12.05, 21:00
        Hej mrowka69 :-)
        I wlasnie o to mi chodzi, co napisalas! Nie, ze chce wyglaszac prelekcje na
        temat Egiptu a nikt mnie nie slucha ;-) Tylko... ze Oni sa tacy uparci,
        oporni. W dodatku sa ignorantami. Nie dosc ze nic o E nie wiedza (a E w nich
        mniemaniu-tak jak u Twoich, jest beee, grozny, niebezpieczny i tylko 1 osoba na
        10 wraca cala i zdrowa ;-)
        To jak juz sie zdecydowali jechac--to nawet nie wspomnieli a po powrocie
        pretensje, ze nie wiedzieli jak sie poruszac, ze Arabowie sa namolni, ze morze
        slone, ze jezdza jak wariaci itd... Normalnie-kicha :-|
        Juz nawet Radka nastawiaja anty. Ostatnio jak wrocil od babci to
        powiedzial "babcia twierdzi, ze lepiej mi bedzie jak pojedziemy w wakacje nad
        nasze morze, bo w E jest niebezpiecznie" Na szczescie Radzik ma swoj rozum i
        wie co lepsze...

        Dziewne to wszystko, prawda?
        Zycze efektywnych bojow z mama i siostra :-)
        Pozdrawiam cieplutko :-)
        Iwonka
        • Gość: Maraska Re: Wasza egiptomania a-znajomi, rodzina... IP: *.chello.pl 15.12.05, 21:51
          Iwonko wtracam sie tutaj zeby Cie zlapac, chociaz cche sie odniesc do twojego
          wspanialego watku, w ktorym opisywalas podroz do Egiptu, ale nie zamiesciclas
          przypadkiem gdzies koeljnych zdjec, prawda???? bo chyba nic nie przegapilam...
          pozdrawiam
          Maraska
          • platynka.iw Do Maraski 15.12.05, 22:57
            Hejka :-)
            Nie, nie przeoczylas... pc_maniac juz mnie chyba zje... ze 2 razy sie z nim
            umawialam na umieszczanie zdjec-i ciagle cos mi wypada. Ej... umieszcze je.
            Tylko musze sie zmusic :-)
            Dzieki, ze jestes i pamietasz! :-*
            Iwonka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka