Dodaj do ulubionych

Chamstwo Klientow Biur Podrozy

IP: 62.114.244.* 24.05.06, 16:25
Ostry temat wiadomosci, mam nadzieje przyciagnie czytelnikow, a problem jest
niebagatelny. Zeby sie nie rozpisywac powiem krotko.

Jestem rezydentka i to z jakimi sytuacjami sie spotykam mnie przeraza.
Nie ma - moim zdaniem - usprawiedliwienia dla okreslania
rezydentow/przewodnikow jako k...., p....., d....., idiotek, kretynek,
debilek....

Nie ma usprawiedliwienia dla NAPASCI FIZYCZNEJ.

Drodzy Klienci, w jakiejkolwiek czlowiek jest sytuacji (ja nie wnikam w to,
skad zdenerwowanie wynika, bo ten mail mialby kilkaset linijek, nie przecze
tez, ze sa i sytuacje, w ktorych to Gosc biura podrozy ma racje i jest mi
samej glupio/przykro, ze nie jestem w stanie nic zrobic... i sytuacje, gdy
Gosc tej racji nie ma, choc nie chce sie do tego przyznac) - idea tego maila
to jednak nie rozstrzasanie winy/niewinnosci biura podrozy, ale zachowania
klienta.

Jestesmy LUDZMI... my rezydenci/tki tak samo jak Panstwo.. jest to dla nas
tak samo - jak dla Panstwa inna dziedzina - nasza praca i jestem przekonana,
ze nikt w Panstwa pracy nie przychodzi i nie wyzywa od ulicznic czy alfonsow
jakakolwiek by nie byla sytuacja.

Wiem, ze wiekszosc klientow nie tak reaguje... ale staja sie te reakcje
coraz bardziej nagminne, coraz mniej zalezne od wieku Klientow (co moze
niektorych zdziwi), a takze coraz mniej zalezne od sytuacji (tj. coraz
drobniejsze powody wywoluja reakcje wulagryzmow) i od plci.

Z tym apelem-prosba sie zwracam.... O wzajemny szacunek, o poszanowanie
godnosci, ktora kazdy z nas ma. O niewykorzystywanie sytuacji, ze "to ja
place, zebys tu pracowal/a" jako sytuacji - WOLNO MI ZUPELNIE STRACIC
KONTROLE NAD SOBA I ZACHOWYWAC SIE JAK OSTATNI CHULIGAN.

Mam nadzieje na Panstwa zrozumienie.
Zyczac milych wakacji - gdziekolwiek one nie beda.
Rezydentka
Obserwuj wątek
    • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 16:42
      Nie placz Malutka tylko wracaj do roboty po Pan Kierownik zaraz Cie z roboty
      zwolni.
      no ! :)
      • Gość: Ewik Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 24.05.06, 16:54
        A słowo ciałem się stało!
      • Gość: Rezydentka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 62.114.244.* 24.05.06, 17:18
        Bez komentarza.
        • Gość: . Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 217.54.167.* 24.05.06, 18:12
          Ci powyzej , to wlasnie typ klientow, ktorego szczerze Ci wspolczuje !
    • Gość: kura26 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 17:17
      Te dwie wypowiedzi potwierdzają prawdziwość pierwszej. pozostaje tylko współczuć.
      • Gość: Rezydentka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 62.114.244.* 24.05.06, 17:21
        Dzieki za zrozumienie.
        Wlasnie o to chodzi... ze to jest jakies chore. Chamstwo jest dla ludzi
        normalne, zabawne, usprawiedliwione, niezauwazalne.. Nie ma zupelnie wstydu, za
        to co sie robi/mowi.
        "Jestem za granica - tzn. jestem anonimowy" - czy to to zjawisko?
      • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 17:27
        Jestescie glupsze niz ustawa przewiduje. Napisalem to dla zartu zeby Rezydentka
        mogla sie jeszcze bardziej rozczulic nad soba. Fakt faktem ze gdyby nie brak
        kompetencji a w niektorych przypadkach nawet tepota bijaca z twarzy rezydentow
        i tego jak nas traktuja to by nie obrywaly. Niejednokrotnie marnujecie ludzim
        urlopy i przychodzicie tylko po to zeby nam wciskac wasze cienkie fakultety za
        potrojona cene. Tak wtedy to sie zjawiacie naprawde na spotkania.
        Facet placi sporo pieniedzy jedzie na urlop zeby wypoczac i dostac to za co
        zaplacil i jeszcze staje sie natretem bomu nerwy puscily ze zamiast siedziec na
        plazy nie wie czy zaraz go nie wywala do innego hotelu do piwnicy albo nie
        dostanie obiadu. Rezydent ma go w d... a dzwoniac do kraju slyszy ze nie moga z
        nim rozmawiac bo maja zapalenie gardla, nie no co za burak wkurzyl sie i
        jeszcze nazwal przedstawicielke biura glupia idiotka.
        Co za czasy daja pieniadze i czegos od nas chca, co za wsioki ci turysci.
        • Gość: Rezydentka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 62.114.244.* 24.05.06, 17:35
          .. Co za czasy Klienci placa pieniadze i mysla, ze potem moga pisac taki mail.
          Jego forma i tresc sa mysle bardzo znaczace. Na tyle... ze znowu - bez
          komentarza.
          • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 17:45
            Gość portalu: Rezydentka napisał(a):

            > .. Co za czasy Klienci placa pieniadze i mysla, ze potem moga pisac taki
            mail.
            > Jego forma i tresc sa mysle bardzo znaczace. Na tyle... ze znowu - bez
            > komentarza.

            Czasy takie ze jezdze tylko z tui i neckermannem a tam Malutka bys smigala
            wokol mnie z wiecznym usmiechem na twarzy i zainteresowaniem moimi sprawami nie
            wygadujac takich glupot bo tam w przeciwienstwie do naszych rodakow nikt by
            kogos takiego nie trzymal.
            Chcialbym jezdzic z polskimi tanszymi biurami ale niestety u nas jak
            odpowiednio nie zaplacisz i pracownicy nie boja sie kontroli (jak to w duzych
            firmach) to zawsze bedziesz smieciem. Tak - teraz place niemcom i wymagam bo
            pracownicy biura sa dla mnie zebym spedzil w spokoju urlop a nie uzeral sie z
            idiotami o duperele jak to ze nie chce miec widoku na smietnik z okna.
            • Gość: PHOTON do varg...cos tam IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.06, 21:17
              ja tam z zachodnimi touroperatorami nie jezdilem ale watpie ze zasady opieki
              rezydenta sa inne niz w polskich BP... nie sadze tez zeby stac cie bylo na
              24godzinną opiekę prywatnego rezydenta bo jak widze nakreslasz tu taka roznice
              miedzy obslugami ze niebywala okazja jest doplacic do wycieczki tysiaka czy dwa
              na osobe... to teraz pomysl sobie .. jesdziesz do hotelu wykupujac wczasy w
              niemczech placisz 3000/os tylko poto zeby rezydent sie do ciebie sztucznie
              usmiechał a inni polacy ktorzy przyjechali do tego samego hotelu, maja te same
              pokoje i ta samą obsługe hotelową zaplacili 1900zł z ta mala roznica ze
              rezydent sie do nich nie usmiecha ale nie tak do konca bo jak sami sie
              usmiechnąto rezydent tez sie usmiechnie i to nie sztucznie a naturalnie

              wiec kto tu na czym lepiej wyszedł? odpowiedz jest oczywista... podczas gdy
              droodzy jadą do kairu za 45$ ty wykladasz 80 Euro a program wycieczki i autobus
              jest ten sam

              milego tracenia kasy !!!
              • vargquorthon Re: do varg...cos tam 24.05.06, 22:52
                E tam wiesz dobrze o co chodzi. Chodzi o to ze Pani Kazia nie robi mi laski
                (nie czytac jako "ł") przy wszystkim o co poprosze a nalezy do jej obowiazkow
                jako rezydenta ktory ma za zadanie sprawowac jakas opieke nad turystami. To ze
                znajomi przez dwa tygodnie nie mogli sie doczekac zmiany pokoju (w ktorej
                posredniczyla w ramach pomocy oficjalnie rezydent) z pieknym widokiem i
                zapachem na smietnik czy co to tam organicznego na sloncu bylo gdy zaplacili za
                dwie osoby 8 tys. pln a wspaniala pani nie odbierala potem nawet telefonu albo
                odbierala i po umowieniu sie i twierdzeniu ze wszytsko jest na dobrej drodze
                nie pojawiala sie na spotkaniu to przegiecie. Chodzi o zwykla uczciwosc a nie
                sk... ktorym sie poslugiwala ta baba. Potem sie taka dziwi ze facet nazwie ja
                glupia k... bo ile mozna byc zwodzonym i spedzic urlop w syfie za takie
                pieniadze przy ciaglych obiecankach albo unikach.
                To czy ona sie sztucznie czy prawdziwie usmiecha to mam w powazaniu, jest po to
                zeby rozwiazywac takie sprawy jesli ja sam nie moge.
                • Gość: Rezydentka vargquorthon IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:17
                  "dwie osoby 8 tys. pln a wspaniala pani nie odbierala potem nawet telefonu albo
                  odbierala i po umowieniu sie i twierdzeniu ze wszytsko jest na dobrej drodze
                  nie pojawiala sie na spotkaniu to przegiecie. Chodzi o zwykla uczciwosc a nie
                  sk... ktorym sie poslugiwala ta baba. Potem sie taka dziwi ze facet nazwie ja
                  glupia k... bo ile mozna byc zwodzonym"

                  a ciekawe co o pokojach mieli napisane na umowie to raz..??
                  dwa to ciekawe w ilu procentach sytuacje przez ciebie opisane wystepuja??
                  "glupia k... " - poziom wypowiedzi obrazuje poziom klienta. Nic dodac/ujac.
              • Gość: Rezydentka Re: do varg...cos tam IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:13
                PHOTON .... prosze nie pisz tak, bo jeszcze sie czlowiek zniecheci do tych
                firmy i przyjedzie z nami "Aaaaa!!!!!"
            • Gość: Rezydentka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:10
              "Czasy takie ze jezdze tylko z tui i neckermannem a tam Malutka bys smigala
              wokol mnie z wiecznym usmiechem na twarzy (...)"
              i niech Cie Bog broni jezdzic z innymi biurami, bo a noz Cie spotkam .. MALUTKI.
          • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 18:00
            Gość portalu: Rezydentka napisał(a):

            > .. Co za czasy Klienci placa pieniadze i mysla, ze potem moga pisac taki
            mail.

            Nie mail tylko post Malutka jesli juz. Chyba pomylily Ci sie czasy z tymi gdy
            bylas gwiazda zza lady w miesnym w czasach kryzysu a wszyscy sie klaniali w pas.
            • Gość: . Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 217.54.167.* 24.05.06, 18:17
              Jakim prawem zwracasz sie do Niej w ten sposob ? Jestes ordynarnym gburem i
              twoje wymuszone zarty nie smiesza wiec daj se spokoj i prysnij se w twarz tym
              gazem , ktory masz zamiar wwiesc do Egiptu. Ty zasluzyles na to bardziej niz
              najbardziej nawet namolny sprzedawca.
              • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 18:30
                Tak znam te historie i relacje znajomych z wyjazdow. Zamiast spedzic normalnie
                czas i wypoczac a ludzie naprawde nie sa z tych czepliwych przepychali sie z
                roznymi sprawami i to raczej istotnymi. Na koniec Pani D... Wolowa Rezydentka
                (d... bonazwac tego inaczej nie mozna) tak nic nie zalatwil ale odmowil
                podpisania dokumentu w ktorym opisano te niedociagniecia (zreszta niezgodne z
                umowa z biurem) tlumaczac ze nie umie pisac.
                Ludzie zaplacili 8 tys. za ktore mieli przerabane 2 tyg. jedynego w roku urlopu
                bo byli ciagle poddenerwowani a potem sie dziwi taka ze facet nazwal ja glupia
                idiotka. No jak on smial.
                Jacy ci klienci czepliwi no niech sie ciesza ze nie spali pod golym niebem
                lepiej.
                Nie twierdze ze sa jakies usprawiedliwienia na wyzwiska ale pewnie po takich 2
                tyg. sam bym to wykrzyczal w twarz taka prawda. U nas jak nie zaplacisz to nikt
                nie bedzie mily.
                • Gość: .. Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 217.54.167.* 24.05.06, 18:41
                  A ja D... Wolowa nazwalabym polskich "turystow" , ktorzy psuja sobie urlopy bo
                  cale 2 tyg. potrzebuja opiekunki nianki w postaci rezydentki. Ja nigdy nie
                  potrzebowalam rezydentki, moi znajomi takze. Zawsze radzilismy sobie sami.
                  Wystarczy isc do recepcji poprosic i tyle (a jak sie tak przechwalasz sumami
                  wywalonymi na wczasy to 5 $ zeby przyspieszyc sprawe nie powinno byc dla ciebie
                  problemem) A obwiniac rezydenta za spozniony samolot, przelozony wylot, brudne
                  sciany w pokoju czy pogode to potrafia tylko polacy , ktorzy uwazaja sie za
                  pepek swiata. Zenada !
                  • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 19:01
                    Gość portalu: .. napisał(a):

                    > A ja D... Wolowa nazwalabym polskich "turystow" , ktorzy psuja sobie urlopy bo
                    > cale 2 tyg. potrzebuja opiekunki nianki w postaci rezydentki. Ja nigdy nie
                    > potrzebowalam rezydentki, moi znajomi takze. Zawsze radzilismy sobie sami.
                    > Wystarczy isc do recepcji poprosic i tyle (a jak sie tak przechwalasz sumami
                    > wywalonymi na wczasy to 5 $ zeby przyspieszyc sprawe nie powinno byc dla
                    ciebie
                    > problemem) A obwiniac rezydenta za spozniony samolot, przelozony wylot, brudne
                    > sciany w pokoju czy pogode to potrafia tylko polacy , ktorzy uwazaja sie za
                    > pepek swiata. Zenada !

                    Ok to teraz rozwaz sytuacje gdy na taki urlop jedzie babina powiedzmy lat 70.
                    Ma chyba prawo spedzic urlop w Egipcie prawda ?. Jezyka nie zna bo za mlodosci
                    mogla wyjechac tylko do Sowietskiego Sojuza a na nauke lata juz nie te. Jak jej
                    rezydent nie pomoze w sprawie nawet tych brudow w pokoju to juz po niej no bo
                    jak inaczej. Niestety zostala ofukana i spedzila wymazony urlop zycia w brudzie.
                    • Gość: ... Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 217.54.167.* 24.05.06, 19:13
                      A ty wogole wiesz o czym rozmawiamy w tym watku? Wydaje mi sie ze nie bardzo.
                      Rozmawiamy NIE o kompetencjach rezydenta ale o reakcjach chamowatych turystow.
                      NIKT nie ma prawa wyzywac sie na drugiej osobie ! Bez wzgledu na to ile dolarow
                      zaplacil za wycieczke.Tobie to ciezko pojac,wiem. Biorac pod uwage twoje
                      wczesniejsze wypowiedzi potrzebujesz nianki nawet po to zeby odganiala od ciebie
                      sprzedawcow, bo nawet z tym w cywilizowany sposob sobie poradzic nie umiesz.
                      Inni umieja, ty nie. I kto tu jest d... , rezydenci czy ty ? Ja stawiam na ciebie.
                      • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 19:17
                        smieszny jestes
                        • Gość: K. Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 85.219.140.* 24.05.06, 21:51
                          może jakieś argumenty?
                    • Gość: Gość Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:24
                      Misiek, gonisz w piętkę....Opanuj się...
                  • Gość: gość Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:59
                    Dla twojej wiadomości nie wszyscy turyści mówią biegle w jezyku obcym a płacąc
                    za wycieczkę oczekują serwisu rezydenta i na jego podstawową pomoc!!!!
                    • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 22:54
                      Gość portalu: gość napisał(a):

                      > Dla twojej wiadomości nie wszyscy turyści mówią biegle w jezyku obcym a
                      płacąc
                      > za wycieczkę oczekują serwisu rezydenta i na jego podstawową pomoc!!!!

                      I o to chodzi i tu Pan Szanowny twierdzi podobnie jak ja.
                  • Gość: Rezydentka Do Gościa portalu: .. IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:34
                    Sluchajcie.. ja nie twierdze, ze tak nie bylo. Spoko, ze rezydentce nalezy sie
                    skarga w biurze itd itp, ale chce napisac o tym, ze wiele biur - nie ma
                    zaznaczonych Z JAKIEGO TYPU WIDOKIEM bedzie dany pokoj, co wiecej!! zaznaczone
                    jest czesto w opisie katalogowym, ze biuro NIE ODPOWIADA ZA TO W JAKIEJ CZESCI
                    HOTELU, zostanie gosc (nie chodzi o adresata tego postu ;) ... ) zakwaterowany,
                    co oznacza,ze :
                    - rezydent/ka moze sie starac i jesli sa pokoje to je dostanie od razu,
                    - lub moze sie starac ale nie ma na tyle pokoi i trzeba czekac do nastepnego
                    dnia..
                    - lub moze sie starac, ale recepcja i tak chce zarobic i ma w nosie jej dobra
                    wole, bo czeka na 5-10 USD. Ale normalny rezydent w takich 'transakcjach' nie
                    uczestniczy, bo sie recepcja zupelnie rozpusci to raz, a dwa oczywiscie pojawia
                    sie oskarzenia, ze "ma swoja dole w tym biznesie".

                    P.S. Czesto w srodku sezonu sa spore klopoty z 'wymarzonymi' pokojami, bo... to
                    srodek sezonu.
                • Gość: Rezydentka do ..... vargquorthon IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:22
                  taaa.. a co powiesz na turystow, co o papier toal. dzwonia o 7 rano.
                  Albo takich ktorzy 'pijani w trupa' niszcza pokoj i potem nie chca placic za
                  szkode.
                  Albo takich ktorzy przez 2 tygodnie nie zglaszaja sie po darmowa wycieczke, a
                  potem maja pretensje, ze na nia nie pojechali.
                  Albo takich ktorzy najpierw nabija rachunek w hotelu - a przy wyjezdzie
                  twierdza ze nie maja juz pieniedzy, a jak hotel kategorycznie odmowi
                  ich 'wypuszczenia' bez oplat to nagle znajduja pieniadze.
                  A takich co na drugi dzien po zakwaterowaniu rezydentke-KOBIETE uderzaja
                  piescia w twarz - bo pokoj im sie nie podoba i to nora jakas.
                  A.....
                  A juz mi sie nie chce wymieniac tych innych, bo sam dobrze wiesz, o co chodzi.
                • Gość: Rezydentka vargquorthon IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:28
                  "Nie twierdze ze sa jakies usprawiedliwienia na wyzwiska ale pewnie po takich 2
                  tyg. sam bym to wykrzyczal w twarz taka prawda.."

                  Widzisz Czlowieku.. i mi tylko o to chodzi, ze nie ma usprawiedliwienia na k...
                  i p.... i ch...
                  I ze MIMO WSZYSTKO TRZEBA od pewnego typu "ulicznego" slownictwa sie
                  powstrzymywac.
            • Gość: scorpio1956 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 18:27
              Jesteś CHAMSKI!!!.
              Rezydentom nawet najlepszym biur podróż tylko współczuć jak maja takiego CHAMA.
              Jak masz prawo sie odzywac do nieznanej osoby w ten sposób.
              Twoje posty już wskazują jakim jesteś osobnikiem: "Ja płacę ,a Wy słowocz
              latajcie mi koło pióra".
              ŻENADA!!!
              Do rezydentki: trzymaj się i nie daj się takim "ludziom".
              Macie dużo "za skórą",czsami jesteście dużo sami winni,czasami nie macie wpływu
              na zaistniałą sytuację,ale nie dziwię się jak traficie na takich osobników,to
              szlag może trafić.
              • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 18:39
                Gość portalu: scorpio1956 napisał(a):

                > Jesteś CHAMSKI!!!.
                > Rezydentom nawet najlepszym biur podróż tylko współczuć jak maja takiego
                CHAMA.
                > Jak masz prawo sie odzywac do nieznanej osoby w ten sposób.
                > Twoje posty już wskazują jakim jesteś osobnikiem: "Ja płacę ,a Wy słowocz
                > latajcie mi koło pióra".
                > ŻENADA!!!
                > Do rezydentki: trzymaj się i nie daj się takim "ludziom".
                > Macie dużo "za skórą",czsami jesteście dużo sami winni,czasami nie macie
                wpływu
                >
                > na zaistniałą sytuację,ale nie dziwię się jak traficie na takich osobników,to
                > szlag może trafić.


                I oczywiscie ze traktuje ich jak swolocz i tu masz w 100 % racje. Nie jestem z
                natury niemily ani czepialski ale zwczesniej jak jezdzilem i nie wydalem
                naprawde sporej sumy na wyjazd to traktowano mnie jak tych znajomych.
                Mili tylko byli podczas wciskania mi faultetow. Odkad zaczalem korzystac z
                drozszych wyjazdow sa zmuszeni do tych sztucznych usmiechow ale nikt na mnie
                chociaznie burczy. Traktuja turystow jak swolocz to i ja ich traktuje jak
                swolocz sprawa jasna. Bez winy nie sa.
                TAK - place i wymagam, wymagam tego zeby na mnie nie burczano i przestrzegano
                umowy z biurem ale polskie biura wraz z rezydentami to widac przerasta.
                • Gość: scorpio1956 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 18:45
                  No i tu sie ładnie sam przedstawiłeś.Nic dodać nic ująć.Ja mam kasę,a Wy g...i
                  proszę mi tu się mną zająć.
                  Nie daj Bóg z Toba jechac na wakacje.
                  Prze.....ne.
                  • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 18:54
                    Gość portalu: scorpio1956 napisał(a):

                    > No i tu sie ładnie sam przedstawiłeś.Nic dodać nic ująć.Ja mam kasę,a Wy
                    g...i
                    > proszę mi tu się mną zająć.

                    No widzisz sami wypracowali takie podejscie, jak bylem mily to nic nie
                    zalatwilem i mieli mnie gdzies a wystarczy ich troszke poganiac i zaraz im sie
                    lepiej funkcjonuje. Tj. w pracy Klient musi byc dopieszczony i zadowolony co
                    sam wprowadzam w zycie i uwazam za sluszne bo tak powinno byc. Place i wymagam
                    prosta sprawa i mam prawo tez byc tak traktowany.
                    Gospodarka rynkowa nie chcieli polacy to przeszedlem do niemcow, z czasem takie
                    biura cwaniaczkow znikna jesli inni tez tak zrobia.

                    • kruszynka301 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 19:30
                      No widzisz sami wypracowali takie podejscie, jak bylem mily to nic nie
                      > zalatwilem i mieli mnie gdzies a wystarczy ich troszke poganiac i zaraz im sie
                      > lepiej funkcjonuje

                      Hmm, nigdy nie zrozumiem, co można na wakacjach załatwiać u rezydenta (oprócz wskazania autokaru do hotelu). Chyba że się języków nie zna, ale wtedy to raczej się z kraju nie wyjeżdża;).
                      • Gość: . Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 217.54.167.* 24.05.06, 19:33
                        No widzisz , a nasz pan d... wolowa bez rezydenta sie nie ruszy nawet do
                        ubikacji ;) Nie mowiac juz o samotnym wyjsciu z hotelu, przeciez tubylcy mogli
                        by go pozrec ;)
                        • kruszynka301 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 19:39
                          dokładnie;)
                          O wiele gorzej mają jednak piloci wycieczek - spotkałam się z sytuacją, gdzie starsze panie obraziły się, bo ten bezczelny typ nie zanosił (każdego dnia!) im walizek do pokoju a przeciez PŁACIŁY za wycieczkę.
                          Ech, może za kilka świadomość i obycie w świecie naszycyh rodaków się zwiekszy;). Chociaż obserwując w hotelach naszych wschodnich sąsiadów, i tak zrobiliśmy znaczne postępy;).
                      • Gość: Dziadyga Re: Kruszynko! i Inni... IP: *.149.246.27.zdnet.com.pl 07.06.06, 00:52
                        Kruszynko! Aleś Ty błysnęła! Ach, jaka Ty musisz być wykształcona! No i
                        oczywiście dlatego tylko TY masz prawo jechać zagranicę (No i jeszcze ten Pan z
                        takim trudnym nickiem), ... Cała reszta ze wstydu nosa nawet nie powinna
                        wystawiać, a jeśli - to ich wina. Dlaczego nie siedzą w domu?
                        PS. "Babiny" też znają język angielski (bo tylko o nim mowa?), a jeśli nawet
                        nie, to jeszcze nie znaczy, że należy się do nich odnosić bez szacunku.
                • Gość: Rezydentka vargquorthon IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:42
                  1. "I oczywiscie ze traktuje ich jak swolocz i tu masz w 100 % racje."
                  2. "Nie jestem z natury niemily ani czepialski ale zwczesniej jak jezdzilem i
                  nie wydalem naprawde sporej sumy na wyjazd to traktowano mnie jak tych
                  znajomych (...) Odkad zaczalem korzystac z drozszych wyjazdow .... TAK - place
                  i wymagam (...), ale polskie biura wraz z rezydentami to widac przerasta."

                  ad.1. mysle, ze tu potrzebny terapeuta.
                  ad.2. przekonanie, ze "pieniadze czynia czlowieka" pewnie na szybkie pieniadze
                  zdobyte bardzo ciezka praca.
            • Gość: Rezydentka vargquorthon IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:25
              a ja sie wlasnie obawiam, ze kierownikiem-gwiazda tego miesnego, o ktorym
              piszesz byles i - po polocie wypowiedzi sadze - jestes nadal Ty.

              Ale bez kompleksow Malutki... zadna praca nie hanbi.
    • iberia30 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 17:34
      Niestety sporo w tym racji, tak samo jak sporo racji po stronie turystow,
      ktorym trudno sie dziwic, jak za ciezko zarobione pieniadze jada na wymarzony
      urlop a tu...zmieniony termin wyjazdu, opozniony wylot, zmieniony hotel, pokoj
      od strony zaplecza hotelowego itd itp.

      Prawda jest taka, ze i nasze i Wasze pretensje tak naprawde dotycza
      organizatora takiego wyjazdu, to, ze nasze polskie biura nie potrafia
      wynegocjowac korzystnych cen, szacunku od hotelarzy to swiadczy o tym, ze maja
      i nas i Was gdzies.
      Praca rezydenta czy pilota wycieczek to naprawde ciezki kawalek chleba , a
      ostatnio jak dla mnie to wiecej maja wad niz zalet.
      • Gość: Rezydentka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 62.114.244.* 24.05.06, 17:42
        "Niestety sporo w tym racji, tak samo jak sporo racji po stronie turystow,
        ktorym trudno sie dziwic, jak za ciezko zarobione pieniadze jada na wymarzony
        urlop a tu...zmieniony termin wyjazdu, opozniony wylot, zmieniony hotel, pokoj
        od strony zaplecza hotelowego itd itp."

        Ale my rozmawiamy na innych poziomach.. Ja nie mowie o nie-egzekwowaniu swoich
        praw, absolutnie... Mowie o formie ich egzekwowania..
        Mowie o wyzywaniu o przypadkach uderzenia kobiety rezydentki...
        Mowie o kliencie, ktory nie przychodzi na spotkanie, a potem wyzywa rezydentke
        ze jest d... wolowa, bo mu nie zmienila pokoju. Nie chce wchodzic w szczegoly
        takich sytuacji.. bo nie o to mi chodzilo... Rozumiem rozgoryczenie, nerwy,
        wscieklosc. Rozumiem, ze biura nie spelniaja oczekiwan, ale istota jest, ze:
        POWIEDZIEC MOZNA WSZYSTKO - CHODZI O SPOSOB (!!) WYRAZENIA swoich
        pretensji, zali.. itp.

        • iberia30 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 19:27
          Gość portalu: Rezydentka napisał(a):

          >
          > Ale my rozmawiamy na innych poziomach.. Ja nie mowie o nie-egzekwowaniu
          swoich > praw, absolutnie... Mowie o formie ich egzekwowania..

          a wynika ona z.... no wlasnie, najczesciej wynika, z tego,ze biuro nie
          zachowalo sie jak nalezy,i/lub turysta nie doczytal, nie sprawdzil i ma
          nieuzasadnione pretensje.

          > Mowie o wyzywaniu o przypadkach uderzenia kobiety rezydentki...
          > Mowie o kliencie, ktory nie przychodzi na spotkanie, a potem wyzywa
          rezydentke
          > ze jest d... wolowa, bo mu nie zmienila pokoju. Nie chce wchodzic w szczegoly
          > takich sytuacji.. bo nie o to mi chodzilo... Rozumiem rozgoryczenie, nerwy,
          > wscieklosc. Rozumiem, ze biura nie spelniaja oczekiwan, ale istota jest, ze:
          > POWIEDZIEC MOZNA WSZYSTKO - CHODZI O SPOSOB (!!) WYRAZENIA swoich
          > pretensji, zali.. itp.

          no dobrze, a co w sytuacji gdy klinet ma racje, stara sie zachowac spokojnie a
          rezydent bezradnie rozklada rece-wtedy to go tylko nakreca i mamy bledne kolo.
          • Gość: Rezydentka do iberia30 IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:49
            "a wynika ona z.... no wlasnie, najczesciej wynika, z tego,ze biuro nie
            zachowalo sie jak nalezy,i/lub turysta nie doczytal, nie sprawdzil i ma
            nieuzasadnione pretensje."

            Niezupelnie. Ta forma wynika z kultury osobistej w pierwszym rzedzie i
            oczywiscie potem z tego, co powyzej.

            "no dobrze, a co w sytuacji gdy klinet ma racje, stara sie zachowac spokojnie a
            rezydent bezradnie rozklada rece-wtedy to go tylko nakreca i mamy bledne kolo."

            Przeciez nie pobicie albo wyzwanie od k... Pozostaje np. telefon do biura
            podrozy (nie mowie, ze z Egiptu, jesli jest taka mozliwosc to z Polski albo sms
            do kogos, kto sprzedawal te wycieczke), ostatecznie reklamacja w Polsce na/do
            biuro/a.
            • Gość: anika555 Re: do iberia30 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:35
              No właśnie, ale ten telefon to chyba powinien wykonać rezydent i załatwić
              sprawę do końca. Ja tu widzę po prostu spychologię na klienta, a to chyba nie
              tak powinno działać.
              • Gość: Rezydentka Re: do iberia30 IP: 62.114.244.* 02.06.06, 00:34
                Ale ja rozumiem, ze rozmawiamy o sytuacji, ze chcesz REKLAMOWAC PRACE REZYDENTA
                (ze nic nie wie czy nie pomaga), to jak on ma zadzwonic do biura i poskarzyc
                sie na siebie?
                • Gość: anika555 Re: do iberia30 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 08:54
                  "no dobrze, a co w sytuacji gdy klinet ma racje, stara sie zachowac spokojnie a
                  rezydent bezradnie rozklada rece"

                  "Ale ja rozumiem, ze rozmawiamy o sytuacji, ze chcesz REKLAMOWAC PRACE
                  REZYDENTA
                  (ze nic nie wie czy nie pomaga), to jak on ma zadzwonic do biura i poskarzyc
                  sie na siebie?"

                  Nie, nie mówimy o takiej sytuacji, bo ja nie chcę reklamować pracy rezydenta;
                  nie chcę, żeby do tego doszło bo to właśnie rezydent jest po to by wiedział i
                  pomógł, umiał załatwić to, co się klientowi należy. I od razu dodam, że nie mam
                  tu na myśli jakichś błachostek (zamówienie budzenia czy zamiana pokoju), ale
                  sytuacje kiedy klient sam nie może czegoś załatwić (np. kiedyś byłam w hotelu
                  gdzie płaciło się za 2 posiłki lub za all. No i pewna pani wykupiła all jeszcze
                  w Polsce, a na miejscu okazało się, że nie może z tego skorzystać bo hotel nic
                  na ten temat nie wie. A rezydentka umywała ręce).
                  • Gość: villena Re: do iberia30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 10:31
                    Jeśli klient miał na umowie zapis, ze wykupił opcję All a hotel tego nie
                    uwzględnił, to faktycznie dziwne, gdyby rezydent odmówił interwencji w tej sprawie.
                    „Rezydentce” chodzi jednak o to, że jeśli już faktycznie do takiej sytuacji
                    doszło, to pozostaje złożenie skargi na rezydenta, próba interwencji w Polsce –
                    w każdym bądź razie bardziej cywilizowane środki dochodzenia swoich praw niż
                    obrzucenie rezydenta stekiem obelg, pobicie go czy wrzucanie do basenu. Nie
                    dajmy sie sprowokować do chamstwa, nawet jeśli rezydent nie nadaje się do swojej
                    pracy – są inne metody.
                    • Gość: Rezydentka do villena :) IP: 62.114.244.* 03.06.06, 03:00
                      Lepiej bym tego nie ujela.. :)) Pozdrowienia
                  • Gość: Rezydentka Re: do iberia30 IP: 62.114.244.* 03.06.06, 02:58
                    "np. kiedyś byłam w hotelu, gdzie płaciło się za 2 posiłki lub za all. No i
                    pewna pani wykupiła all jeszcze w Polsce, a na miejscu okazało się, że nie może
                    z tego skorzystać bo hotel nic na ten temat nie wie. A rezydentka umywała ręce."
                    ..
                    niee, no bez przesady takie rzeczy sie chyba nie zdarzaja, tzn. zdarza sie ze
                    hotel nie wie, ale zeby rezydentka 'umywala rece'??
                    To tym bardziej trzeba dzwonic do biura, bo to jakas 'pomylka' nie rezydentka -
                    choc - nie gniewaj sie - sytuacja brzmi dla mnie bardzo nieprawdopodobnie, ale
                    moge sie mylic.
                    • Gość: anika555 Re: do iberia30 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 17:06
                      Sytuacja ta miała miejsce w Tunezji.
    • iberia30 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy-p.s. 24.05.06, 17:36
      Uwazam, za zlodziejstwo ze strony biur podrozy wciskanie turystom wycieczek
      fakultatywnych w kosmicznych czyt.zlodziejskich cenach, a rezydentom
      wspolczuje, ze musza w tym procederze uczestniczyc, no ale sami sobie taka
      prace wybrali.
      • cameltravel Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy-p.s. 24.05.06, 18:08
        a moim zdaniem prywatnym to straszne, że polacy tak własnie zachowują si ena
        wakacjach ! jest to dlanich moment na odreagowanie i dostaje sie rezydentom-
        choć sama nie raz byłam na rezydentów zła bo uciekając od odpowiedzialności
        nieodbierali komórek itd choć mogły to byc sytuacje kryzysowe sama czasem nie
        słysze komórki.

        jednak nie raz widziałam takie akcje kiedy to rezydentowi sie dostało za
        spóźniony samolot, hotel w nie tych barwach, morze za zimne, wiatr za duży,
        jedzenie niesmaczne ...........
        szkoda i ich ale sądzę, że wielu taki atrakcji można by uniknąć w 3 proste
        sposoby:
        1 żadac aby każdy klient przeczytał w samolocie warunki uczestnictwa - np można
        by je rozdawac na lotnisku bo i tak większość z nas dokumenty podróży trzyma na
        wierzchu może część by je przeczytała.
        2 wprowadzić zapis w tych warunkach, że rezydent to nie niańka a osoba do
        pomocy.
        3 przeszkolic rezydentów na kontakty z ludźmi aby taki nie mówił, jednego a
        polskie biuro drugiego.


        nie przejmuj sie reakcją szalonego turysty może on sie tak zwykle nie
        zachowuje a tylko nieznana sytuacja spowodowała, że puściły mu nerwy. Wielu z
        nich w polsce sie wstydzi swego zachowania.
        radze ci abys nie bała siekonfrontacji z klientami ale stanowczo nie znaczy
        arogancko czy oschle i pamiętaj, ż euśmiech czyni cuda. A jak nawet taki cię
        zwymysla to uśmiech w jego kierunku może mu uświadomi, że tak naprawde to on
        sie ośmiesza a nie ciebie obraża !!
        głowa do góry !
        pomyśl dlaczego chciałas być rezydentka !

        Ściskam serdecznie ewa
        • Gość: Rezydentka do cameltravel IP: 62.114.244.* 01.06.06, 01:59
          "1. żadac aby każdy klient przeczytał w samolocie warunki uczestnictwa"
          Boze bron!!! Blagam niech czytaja je ZANIM PODPISZA UMOWE... a nie w ostatniej
          minucie i ZADAJA!!! szczegolowego opisu hotelu - przynajmniej jego xero - z
          katalogu DANEGO BIURA PODROZY.

          "2. wprowadzić zapis w tych warunkach, że rezydent to nie niańka a osoba do
          pomocy. "
          My musimy byc nankami, bo czasem ludzie sa pierwszy raz za granica i nie mowia
          w Zadnym jezyku.. to jest ok i spoko, to nasza praca. Niech sa tylko ludzcy :)

          "3.przeszkolic rezydentów na kontakty z ludźmi aby taki nie mówił, jednego a
          polskie biuro drugiego."
          To fakt, rezydenci bywaja nieprofesjonalni, szczegolnie jesli np. dopiero
          zaczeli prace w tym kraju/miesice .. ale tez by sie przydalo, zeby w Polsce
          agenci nie 'ubarwiali' hoteli i ich dobrodziejstw pokazujac, ze cena i gwiazdki
          nie sa tak istone i 2.5 a 5 gwiazdek to 'niemal to samo'.

          "A jak nawet taki cię zwymysla to uśmiech w jego kierunku może mu uświadomi"
          ze go ignoruje... nie, to nie ten typ. Poza tym jakos ciezko mi 'krzywic twarz'
          jak mnie ktos od k... wyzywa albo nie wypuszcza z hotelu i zaslania wyjscie
          wlasnym cialem.
          Ale sa i BARDZO BARDZO FAJNI TURYSCI... I TYCH JEST WSPANIALE SPOTKAC, BO SIE
          MOZNA WIELU FANTASTYCZNYCH RZECZY O LUDZIACH ICH ZYCIU I PODROZACH DOWIEDZIEC!!
          I OBY CORAZ ICH WIECEJ BYLO!!!

          P.S. Dzieki Cameltravel :)
    • Gość: ona Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.mikemi.net 24.05.06, 18:24
      Nie chce nikogo obrażać ale w większości przypadków rezydenci są sami sobie
      winni. Byłam już w wielu krajach z różnymi biurami i tylko jedna rezydentka
      była nią w pełnym tego słowa znaczeniu. Większoś rezydentów/ek nie nadaje się
      do tej pracy. Nie potrafią odpowiadać na najprostsze pytania, nie potrafią
      niczego załatwić, nigdy ich nie ma gdy są potrzebi. Może powinno się im
      przypomnieć, że są w pracy a nie na wakacjach. W większości rezydenci są
      nastawieni na sprzedaż wycieczek z ich biura i o tym wiedzą wszystko natomiast
      o innych sprawach nie można z nimi porozmawiać. Ja korzystam z dobrej rady
      umiesz liczyć licz na siebie.
      • Gość: scorpio1956 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 18:30
        Ja natomiast może jestem tym szczęśliwcem,że (oprócz TRIADy) nic złego na temat
        rezydentów nie mogę powiedzieć.
        A jeździłem z różnymi biurami.
        Natomiast częściej spotykałem się z niepoprawnym zachowaniem "turystów".
    • Gość: J.G. Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 19:49
      Miła Rezydentko.
      Nie dziwię ci się, że wreszcie pękłaś i napisałas tego posta.
      Nareszcie!
      Kiedyś nieśmiało wspominałam na forum, ze wstydze sie zachowań Polaków za
      granicą (oczywiście nie wszystkich, przepraszam tych normalnych, których jest
      naprawdę wielu, ale nie zauważa się ich, bo są na wakacjach, a nie na bazarze).
      Ale oczywiście mnie opluto więc dałam spokój - nawet przestałam zabierać głos z
      powodu takich reakcji forumowiczów jak ten, który właśnie pluje na Ciebie - nie
      znając Cię, nie wiedząc gdzie pracujesz i kim jesteś, ale "płacę i żadam" to
      jego dewiza" i nic dodać, nic ując - to jest Polska właśnie".
      Nie zapomne sytuacji,kiedy czekaliśmy na rezydentkę przed recepcją (miałam
      naprawde ważną sprawę tylko do niej),wybiła 10.00.Jakiś meżczyzna nerwowo
      spogladał na zegarek głośno komentując dlaczego jej jeszcze nie ma.
      Powiedziałam, że jesteśmy na wakacjach i więcej luzu, a poza tym "Ona" napewno
      coś załatwia.I rzeczywiście stała za rogiem rozmawiając z Polakiem z naszej
      grupy.
      To tylko mały drobiazg. Ale naprawde napatrzyłam się na bardzo niemiłe i
      konsumpcyjne zachowanie turystów w stosunku do rezydentów. Wystarczy poczytać
      jak bardzo narzekaja na forach na mało urozmaicone, monotonne posiłki. Zawsze
      zadawałam pytanie: A co jesz w domu na śniadanie (ciulu jeden)?
      Do tej pory latałam z Alfa Star, moim ukochanym Ecco Holiday i bardzo lubianym
      Orbis Travel. Nigdy nie miałam kłopotów. Rezydenci zawsze byli dostępni.
      Jednocześnie dyskretnie przypominali (wsuwając kartkę do pokoju) o terminie i
      godzinie wylotu. Zamawiali (bez naszej wiedzy) budzenie, bo wiedzieli, ze bez
      tego możemy nie podniść się o 3 nad ranem.Zawsze odbierali telefony nawet póżno
      w nocy
      - tu uklon do
      p. KASI z ECCO, która "stawała na głowie", aby załatwić nam powrót do
      kochanego Menaville. Pani Kasiu - wielkie dzięki.
      Czuwali, kiedy powiedzieliśmy, ze damy sobie rade z przeprowadzką, załatwieniem
      samochodu do przewozu bagaży - rezydentka dyskretnie pilnowała czy naprawdę
      dajemy sobie radę.
      Nie widze powodu, aby nękać rezydenta tym, ze mam brzydki pokój. Ostatnio w
      Regina Style wymieniałam tyle razy az dostałam ładny. Pani Iza nawet o tym nie
      wiedziała bo i po co? To nie ona rozdziela pokoje i nie jej ten hotel.
      Znajomych wracających do Polski cofnięto z samolotu - zakwaterowano ich w
      hotelu 5* i dano opaski ALL. Ale oczywiście znaleźli sie tacy, którzy robili
      awanture rezydentowi i straszyli sądem. Chyba te awantury i straszenia powinny
      być skierowane do przewożnika (jeśli już), który podstawił niesprawny (polski
      zresztą) samolot. Tylko, że w tych ciemnogrodzkich łepetynach nie mieści się
      rozdzielenie tych pojeć i najlepiej nawyzywać rezydenta.
      Jak również- fakultety zawsze kupowałam u rezydenta - naprawdę 5 czy 10 USD to
      nie jakiś ogromny uszczerbek w moim budżecie. Jeśli wybieram sie na wakacje to
      nie po to aby supłać "złotówki" z kieszeni i nie kupować napojów do kolacji
      jeśli mam HB, ale po to, aby odpocząć, a nie wyładowywać własne frustracje na
      innych!
      Domyślam sie,ze kolega, który pluje na Ciebie Miła Rezydentko teraz zacznie
      opluwać mnie. Jednak może "upuszczać sobie krwi" do woli na forum, a potem jak
      znam życie na zagranicznych wakacjach zatruwając życie rezydentom.
      Pozdrawiam Ciebie i "moich" Rezydentów.
      Dzięki za wszystko Kochani i mam nadzieję, ze jeszcze się spotkamy.
      Jolanta G.
      • Gość: ... Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 217.54.167.* 24.05.06, 19:56
        Brawo ! Wszyscy powinni brac przyklad z takich turystek ! Dopoki sie to nie
        stanie zawsze bedziemy tylko nieco lepsi od wiecznie pijanych i wrzeszczacych
        Rosjan.

        Pozdrawiam serdecznie
        • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 20:12
          Gość portalu: ... napisał(a):

          > Brawo ! Wszyscy powinni brac przyklad z takich turystek ! Dopoki sie to nie
          > stanie zawsze bedziemy tylko nieco lepsi od wiecznie pijanych i wrzeszczacych
          > Rosjan.
          >
          > Pozdrawiam serdecznie

          I bedziemy tylko brudnymi polaczkami zlodziejami samochodow pijanymi jak cala
          polska jak to frencze o nas mowia. No ale zawsze nieco lepsi. A Zydzi pachna
          czosnkiem.
          Puknij sie w czolo kilka razy zanim takie uogolnienia napiszesz.
          • Gość: J.G. Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:25
            Miły, sfrustrowany kolego Forumowiczu.
            Powiem to tylko raz (chyba, że będziesz bardzo obrażał innych to powiem po raz
            drugi i trzeci - inaczej) - na zdrowie i miłych wakacji.
            • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 22:53
              Gość portalu: J.G. napisał(a):

              > Miły, sfrustrowany kolego Forumowiczu.
              > Powiem to tylko raz (chyba, że będziesz bardzo obrażał innych to powiem po
              raz
              > drugi i trzeci - inaczej) - na zdrowie i miłych wakacji.

              a ja ci powiem kolejny raz - smieszny jestes ROTFL
              • Gość: jane Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.ino.tvknet.pl / 217.98.71.* 03.06.06, 09:14
                A ja zgadzam się z vargquorthonem. jeśli mamy dać im spokój, to w jakim celu
                oni tam są? DLA NAS! TO ICH PRACA. ZASŁUŻYLI SOBIE NA TĄ OPINIĘ, NIESTETY....
                JADĘ NIEBAWEM KOLEJNY(12) RAZ NA WAKACJE, JEŚLI I TYM RAZEM BĘDĄ STRZELAĆ
                FOCHY, NIE WYTRZYMAM...I RÓWNIEŻ ZMIENIAM BIURO NA NIEMIECKIE, ŻEBY NIE PSUĆ
                ZDROWIA REZYDENTOM SWOJĄ OBECNOŚCIĄ...J.
                • Gość: Zorientowana Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.chello.pl 03.06.06, 09:26
                  POWODZENIA Oni będą ciebie mieli totalnie w UU Zobaczysz sam! MILUTKICH 12
                  wakacji nie chciałabym być z Tobą na tych samych wakacjach
                • Gość: Rezydentka do jane IP: 62.114.244.* 04.06.06, 18:45
                  Ale kto mowi o "daniu im spokoju"...
                  A jesli opinie vargquorthona znajduja posluch... to tylko sie bac, co bedzie
                  dalej.
        • monika2203 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 20:15
          Dla chamstwa usprawiedliwienia nie ma.
          Rezedenci oczywiście są różni. W każdej pracy, w każdym zawodzie można znaleźć
          osoby, które pracują lepiej lub gorzej, które nadają się do swojej pracy lub nie.
          Rezydenci nie są wyjątkiem. Osobiście znam więcej tych "dobrych" rezydentów.
          Poza jednym wyjątkiem nie mogę złego słowa na rezydentów, z którymi miałam do
          czynienia powiedzieć. Ale to nie ten temat.
          Dla chamstwa usprawiedliwienia nie ma.
          Czasem myślę, że Ci turyści, którzy zachowują się w nienajfajniejszy sposób są
          dręczeni w swojej pracy i w czasie urlopu "oddają" innym swoje frustracje.
          Pozdrowienia dla Rezydentów!
          • Gość: Rezydentka do monika2203 IP: 62.114.244.* 01.06.06, 02:09
            Pozdrowienia z naszej strony rowniez :) !!!!
      • iberia30 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 21:37


        zgoda, amsz racje, mnei tez razi nasze anrodowe malkontenctwo pod tytulem:ze na
        obiad nie ma schabowego itd.

        Ale :

        Gość portalu: J.G. napisał(a):

        > Jak również- fakultety zawsze kupowałam u rezydenta - naprawdę 5 czy 10 USD
        to nie jakiś ogromny uszczerbek w moim budżecie.

        trafnie zauwazylas w "Twoim", ale proponuje sprawdzic ile te same wycieczki
        kosztuja w lokalnych biurach podrozy i pomnozyc przez np. 4 os.rodzine....jest
        roznica i to spora!!!!I tu uwazam, ze nasze biura stosuja bandyckie ceny
        +namawianie przez rezydentow do ich kupna, a co gorsza uzywanie
        pseudoargumentow, ze jak sie wykupi wycieczke u kogos innego niz rezydent to
        nie przysluguje suchy prowiant albo nie obejmuje Cie ubezpieczenie-oszustwo w
        majestacie prawa.

        >Jeśli wybieram sie na wakacje to nie po to aby supłać "złotówki" z kieszeni i
        nie kupować napojów do kolacji jeśli mam HB, ale po to, aby odpocząć, a nie
        wyładowywać własne frustracje na innych!

        racja

      • Gość: Rezydentka do Milej Joli G. IP: 62.114.244.* 01.06.06, 02:06
        :)
        :)
        :)
        :)

        Dzieki Bogu, ze istnieja tacy turysci!!!!!
        Wlasnie o tym pisalam kilka 'postow' wczesniej mowiac o klasie.
        Nie zakladajmy, ze kazdy rezydent to diabel wcielony zanim go zobaczymy ;) !
        • Gość: JG. Re: do Milej Joli G. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 17:23
          Miła Rezydento, pozdrawiam serdecznie.
          Może spotkamy się gdzieś nie wiedząc, że to my.
          Ale to przecież niczego nie zmieni.
          Za 6 tygodni lecę na kolejne wakacje - spełnianie moich marzeń.
          Jestem pewna, że jak zwykle spotkam fantastycznych ludzi - rezydentów, pilotów,
          przewodników.
          Pozdrawiam,
          Jolanta G.
          • Gość: Rezydentka Re: do Milej Joli G. IP: 62.114.244.* 02.06.06, 00:35
            No to uroczego urlopu i nie mniej uroczej/go rezydentki/ta zycze...
            Zyczliwego/j, profesjonalnego/j, pomocnego/j... itd.
            Pozdrowienia :))
    • Gość: PHOTON Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.06, 21:03
      no coz problem te widac za kazdym razem, ilosc turystów odpowiadajaca
      elektoratowi samoobrony niestety nie potrafi cieszyc sie samodzielnością na
      wyjezdzie. wiekszosc z nich wola daj daj daj zapominajac o tym ze w ofercie nie
      bylo napisane "opieka indywidualnego rezydenta" tylko "opieka rezydenta"
      co bialy czlowiek rozumie jasno ze w naglych przypadkach gdzie sam nie potrafi
      sobie poradzic PROSI (!!!) o pomoc rezydenta,
      bialy czlowiek rozumie ze jak kupuje drogi hotel to ma dobre warunki a jak tani
      to godzi sie na gorsze,
      bialy czlowiek rowniez rozumie ze wzywanie rezydenta do brudnej sciany (czytaj
      lekko zakurzonej) jest delikatnie mowiąc robieniem z siebie idioty
      baiły czlowiek zna zasady rynku i zanim kupi cos u rezydenta rozezna sie w
      cenach u innych dostawców usługi i wybierze czy chce drozej w swoim BP czy
      taniej u tubylca

      biały czlowiek rozumie jeszce pare rzeczy czego nie potrafi zrozumiec czlowiek
      z bialoczerwonym krawatem w/wspomnianego elektoratu
      • abirka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 24.05.06, 23:47
        Zaczynając czytać ten wątek miałam nie zabierać w nim głosu. Ale to co czytam
        wpłynęło na zmianę zamiarów. Czytam peany i zmasowaną obronę rezydentów. Skoro
        rezydenci sa tacy cudowni to skąd tyle opisów (uzasadnionych) o ich
        niestosownym podejściu do pracy i turystów (mówiąc oględnie). Nie chodzi mi o
        atak na rezydentów, ale o to, że coś tu nie pasuje.
        Oczywiście i bezdyskusyjnie rzucanie wulgaryzmami i epitetami nie powinno mieć
        miejsca, nie pochwalam tego. Ale przyznaję, że nie jestem tym zaskoczona.
        Czemu? Bo jak widzę jawne "olewanie" turystów, nastawienie na zdarcie z nich
        kasy za fakultety, bezczelne kłamstwa w sprawie ubezpieczenia, deklarowanie
        zniżki przy wykupie fakultetów a potem "odwracanie kota ogonem" aby jej nie
        dać, cynizm, obietnice uregulowania spraw podczas transferu na lotnisko, a
        wtedy przychodzi inny rezydent, który nic nie wie i po sprawie, reklamacji
        oczywiście nie podpisze bo nic nie wie - stary chwyt rezydentów, itp, itd. To
        przy nagromadzeniu różnych, czasem niezmiernie istotnych, spraw i takim
        cynicznym podejściu nie dziwi mnie tracenie cierpliwości przez turystę, który
        ciężko kombinuje cały rak aby odłozyć pieniądze na wyjazd raz do roku (albo raz
        na kilka lat). Nie słyszałam o jakimkolwiek rezydencie, który zrezygnowałby z
        pracy z powodu poruszanych w tym watku problemów i nieprzyjemności. Nie sa więc
        one normą (chociaż oczywiście nie powinno ich byc wcale). Sama jak sobie
        przypomnę pewna rezydentke z Sharmu M.W. to zniesmaczenie mnie ogarnia. I
        dlatego jak jadę to wręcz modlę się tylko żeby mi biuro i rezydent nie zepsuli
        wakacji. Ale jak pisał Scorpio, powinien dostać ogromna nagrodę Abdulla bo na
        niego nikt złego słowa nie powie. Więc jednak w tym stosunku do turystów jest
        pies pogrzebany. Malkontenctwo, czasem wręcz prostactwo i prymitywizm turystów
        też jest duże i uciążliwe, fakt. Ale powiedzmy szczerze: każdy z nas jednak
        oczekuje dobrej usługi na przyzwoitym poziomie za swoje pieniądze, bez względu
        na to jak dużo zapłacił. Ma do tego niezbywalne prawo i tego oczekuje. Rezyden
        jest w pracy i ma świadczyć określona usługę. A jesli jej nie świadczy ( i nie
        chodzi tu o prowadzanie za rączkę, załatwianie papieru toaletowego), często w
        cichej zmowie z biurem turystycznym, to jest własnie tym pierwszym buforem, na
        którym skupia się frustracja. Gdyby rezydenci faktycznie występowali w
        interesie klientów gwarantuje, nic takiego jak tu pisano nie miałby miejsca.
        Proszę więc przemysleć uczciwie i obiektywnie, jaka jest rola rezydenta, a jaki
        jest stan faktyczny ich działalności w wiekszości przypadków.
        • Gość: Rezydentka do abirka IP: 62.114.244.* 01.06.06, 02:28
          "Oczywiście i bezdyskusyjnie rzucanie wulgaryzmami i epitetami nie powinno mieć
          miejsca, nie pochwalam tego. Ale przyznaję, że nie jestem tym zaskoczona.
          Czemu? Bo jak widzę jawne "olewanie" turystów"

          to wtedy wyzywanie ich od k... albo uderzenie czy 'przytrzymanie za reke'
          wydaje sie byc usprawiedliwione. Osobiscie nie zycze takiego przezycia.

          "...nastawienie na zdarcie z nich kasy za fakultety, bezczelne kłamstwa w
          sprawie ubezpieczenia, deklarowanie zniżki przy wykupie fakultetów a
          potem "odwracanie kota ogonem" aby jej nie dać, cynizm, obietnice uregulowania
          spraw podczas transferu na lotnisko, a wtedy przychodzi inny rezydent, który
          nic nie wie i po sprawie, reklamacji oczywiście nie podpisze bo nic nie wie -
          stary chwyt rezydentów, itp, itd."

          Zdarcie kasy... ale to sa ceny naszych biur - albo polskich albo lokalnych czy
          my mamy doplacac do tych wycieczek, zeby goscie byli zadowoleni? To jest
          OFERTA, mozna z niej skorzystac albo nie.
          - Znizki przy zakupie a potem nieoddawanie pieniedzy?? Tzn. ze ktos najpierw
          placi a potem mowi o znizce i czeka na zwrot???
          - Jesli taki nieuczciwy rezydent sie zdarza (a na pewno sie zdarzaja), pisze
          sie do biura podrozy o calej sytuacji w reklamacji. Ale i sa turysci, ktorzy
          zostawiaja sobie reklamacje do czasu TRANSFERU NA LOTNISKO i zadaja jej
          podpisania przeze mnie - a to nie ja bylam ich opiekunem/rezydentem w hotelu,
          ale odbieram ich na lotnisko. Nie chodzi, ze nie podpisze, ale to tez
          nie "fair", bo nie wiem, ile z tego sie zdarzylo naprawde i jaki byl 'kontekst'
          calej opisanej sytaucji (np. reklamacja na paskudny pokoj, klima nie dziala
          itd. a przez 2 tygodnie pobytu rezydent/ka nie widziala klienta na oczy, bo nie
          przyszedl na zadny dyzur, a przy wylocie chce bym to ja podpisala reklamacje).

          "Przy nagromadzeniu różnych, czasem niezmiernie istotnych, spraw i takim
          cynicznym podejściu nie dziwi mnie tracenie cierpliwości przez turystę, który
          ciężko kombinuje cały rak aby odłozyć pieniądze na wyjazd raz do roku (albo raz
          na kilka lat)."
          A rezydent przypadkiem nie pracuje tez by zarobic pieniadze? Jego praca nie
          musi byc w zaden sposob godna?
          Tracenie cierpliwosci - ok, ale my mowimy o wulgarnosci przekraczajacej granice
          tego okreslenia.

          "Nie słyszałam o jakimkolwiek rezydencie, który zrezygnowałby z
          pracy z powodu poruszanych w tym watku problemów i nieprzyjemności. Nie sa więc
          one normą (chociaż oczywiście nie powinno ich byc wcale)."
          Taa.. Proponuje sprobowac przez kilka miesiecy, zobaczy Pan/i jak 'nie sa one
          norma'. A ja slysze o rezydentach, ktorzy pracuja przez 1, 2 sezony i potem
          mowia, ze nigdy wiecej.. bo maja juz dosc ponizania, ale pewnie trzeba by
          zamienic sie miejscami, zeby to poczuc.


          "I dlatego jak jadę to wręcz modlę się tylko żeby mi biuro i rezydent nie
          zepsuli wakacji."

          To tak jak ja - kazdy przylot tez sie modle, zeby przylecieli do mnie fajni
          ludzie, z takimi latwiej sie pracuje, tak jak Pani/u z nami wypoczywa.


          "Więc jednak w tym stosunku do turystów jest pies pogrzebany."
          A ja jednak mysle, ze WZAJEMNYM stosunku turystow i rezydentow do siebie.

          "Rezydent jest w pracy i ma świadczyć określona usługę."
          ABSOLUTNIE SIE ZGODZE... z poszanowaniem jego godnosci osobistej - na rowni z
          godnoscia Klienta.

          "jest pierwszym buforem, na którym skupia się frustracja."
          w jakie ladne slowa ubiera Pan/i to, co sie czasem potrafi dziac w hotelowych
          recepcjach.
    • Gość: gość Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.acn.waw.pl 25.05.06, 01:40
      To że rezydenci nie zawsze wykonują swoją pracę jak należy a Biura oszukują na każdym kroku to jedna historia a to że Polacy za granicą słyną z pijaństwa i chamstwa to druga.

      Niejednokrotnie widziałam zalanych w trupa polaków którzy nie mieli poszanowania dla nikogo i niczego uważali że jeśli oni płacą dużą kasę to personel powinien im za to buty lizać.
      Wymiotowali gdzie popadnie, papierosy gasili gdzie stali i co drugie sowo to ku.. i tym podobne a jeśli ktoś próbował im zwrócić uwagę to został zmieszany z błotem.
      A Panie obwieszone złotem ze ściekającą tapetą potrafiły robić awanturę po kilka razy dziennie o byle głupstwo i sprawiało im to frajdę.
      Niestety jeszcze dla wielu polaków w All liczy się tylko alkohol a o kulturze nie wspomnę bo widać to nawet w niektórych wypowiedziach zostawiających dużo do życzenia.
      I w niektórych wypadkach niestety należy współczuć personelowi w tym rezydentom i innym bo przecież to tacy sami ludzie jak my a traktowani są jak kubeł z resztkami do którego można wrzucić wszystko.
      • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 25.05.06, 10:44
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > To że rezydenci nie zawsze wykonują swoją pracę jak należy a Biura oszukują
        na
        > każdym kroku to jedna historia a to że Polacy za granicą słyną z pijaństwa i
        ch
        > amstwa to druga.
        >
        > Niejednokrotnie widziałam zalanych w trupa polaków którzy nie mieli
        poszanowani
        > a dla nikogo i niczego uważali że jeśli oni płacą dużą kasę to personel
        powinie
        > n im za to buty lizać.
        > Wymiotowali gdzie popadnie, papierosy gasili gdzie stali i co drugie sowo to
        ku
        > .. i tym podobne a jeśli ktoś próbował im zwrócić uwagę to został zmieszany z
        b
        > łotem.
        > A Panie obwieszone złotem ze ściekającą tapetą potrafiły robić awanturę po
        kilk
        > a razy dziennie o byle głupstwo i sprawiało im to frajdę.
        > Niestety jeszcze dla wielu polaków w All liczy się tylko alkohol a o kulturze
        n
        > ie wspomnę bo widać to nawet w niektórych wypowiedziach zostawiających dużo
        do
        > życzenia.
        > I w niektórych wypadkach niestety należy współczuć personelowi w tym
        rezydentom
        > i innym bo przecież to tacy sami ludzie jak my a traktowani są jak kubeł z
        res
        > ztkami do którego można wrzucić wszystko.

        Jestem Polakiem, ostatni raz wymiotowalem kilka miesiecy temu ale bynajmniej
        nie po zatruciu alk. ,papierosow gasic nie moge gdyz nie pale bo glownie tylko
        buraki z budowy nie wiedza ze otoczenie musi wdychac smrod popielnicy z kibla
        dworcowego jakim zalatuje ich ubranie i cialo. Klac nie klne, place duze
        pieniadze bo mnie stac ale zalatwiam sprawy na tyle ile moge samemu gdyz biegle
        znam angielski i wyznaje zasade ze jesli mam liczyc na pomoc to lepiej liczyc
        na siebie. Alkocholu nie naduzywam gdyz dbam o siebie i uprawiam duzo sportow
        bo chce byc zdrowy i sprawny a to zabojca organizmu.
        Cos sie nie mieszcze w Twoich ramach chociaz jestem Polakiem. Na przyszlosc
        radze mniejsze uogolnianie tj. to ze jestesmy tylko troche lepis od wiecznie
        pijanych i krzyczacych Rosjan bo kto jak kto ale jakis ruski moze ci morde
        sprac za gloszenie takich pogladow i wcale mu sie nie zdziwie jesli tak zrobi.
        Milych wakacji i radze dobierac uwazniej wlasne towarzystwo jesli masz taka
        opinie o wspolrodakach pzdr.
        • Gość: xxx Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 11:02
          Nie bardzo mamy wpływ na to z kim jedziemy na wycieczkę, ani też nie będziemy
          sprawdzali kto wykupił pobyt w tym samym hotelu.
          Kiedyś na lotnisku w PL awanturowały się stare baby w ilości szt.5 - były
          kompletnie pijane. Jestem w ich mniej więcej wieku i również dla kurażu
          łyknełam koniaczek w barku, ale było mi za nie wstyd. Tym bardziej, ze
          lecieliśmy liniami egipskimi i prosili, aby na pokładzie samolotu nie pić
          alkoholu, a one dokąd nie padły robiły z siebie małpy.
          Innym razem - siedzimy w wiklinowym "namiocie" w beduińskiej wiosce i słyszymy
          zza ściany ty taki owaki i odwrotnie ty taka...,nie będę przytaczała tych
          wyrażeń.
          Nie mówię, ze wszyscy tak sie zachowują, ale niestety te jednostki są naszą
          wizytówką.
          Nas nikt nie zapamieta, ale po pobycie takich właśnie wizytówekbędą mówili: to
          Polaczki.
          • vargquorthon Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 25.05.06, 11:10
            Pijane nie byly Polki tylko buraki, tj. samochodow w niemczech jak twierdza
            miejscowi nie kradna Polacy tylko zlodzieje ktorzy sa w kazdym narodzie tak jak
            patentowani alkocholicy. Znam tez ruskich ktorzy wogole nie pija i nie maja
            problemow z tym ze zadaja sie z Polakiem i w zyciu bys po wygladzie nie
            domyslila sie ze to ruscy.
            Co tu ma nacja do zachowania nie rozumiem, sa tacy i tacy. Zaden narod nie ma
            monopolu na Andrzeja.
            • Gość: xxx Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:04
              Niestety w tym wypadku Polki, ponieważ samolotem lecieli wyłącznie Polacy.
              Masz rację, są tacy i tacy, ale właśnie "tacy" psują nam opinię.
    • Gość: Turystka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 08:23
      A mnie się wydaje, ze Polacy (od razu zastrzegam, że nie wszyscy)zanim dojadą
      na swój upragniony urlop już wiedzą, ze będzie źle. Wystarczy poczytać forum: a
      to rezydenci naciągają, kradną, oszukują, a to jedzenie jest do niczego, a to
      muchy latają, a nie powinny, a to autokar spóźnił się 5 min i nikt nie zapyta
      dlaczego - bo zwykle dlatego, że jakiś guzdrała turysta spóźnił sie we
      wcześniejszym hotelu i każe wszystkim na siebie czekać. Ale to oczywiście wina
      rezydenta = wiem to oczywiście z forum.
      A wogóle, to ten rezydent(którego dopiero poznam) to oszust, który będzie
      bardzo się starał zepsuć mi wakacje = wiem to oczywiście z forum.
      Że "araby" to brudasy, lenie i złodzieje i chcą nas wydoić = wiem to oczywiście
      z forum.
      Itd, itd.... można tak bez końca.
      Nie będę broniła wszystkich rezydentów bo jak wszędzie mogą zdarzyć się i
      niekompetentni, ale ci których do tej pory spotkałam byli bardziej niż
      profesjonalni.
      I nieprawdą jest, że autokary spóźniają się dlatego, ze tak mają, ale dlatego,
      że my się spóźniamy.
      Że rezydenci naciągają na cenach fakultetów - to są ceny ustalone przez biuro,
      a nie przez nich i znamy je od momentu zakupu wakacji.
      Jeśli ktoś nie ma pieniędzy niech napisze uczciwie: nie mam forsy, gdzie mogę
      taniej kupić wycieczkę?
      Albo ma kasę, ale nie chce jej wydawać - też niech to napisze, a nie krzyczy,
      że nie da się okradać.
      Poza tym, to chamstwo rzeczywiście króluje na wakacjach.
      Ciekawa jestem jak czułby się ten kto właśnie tak zachowuje sie na wakacjach,
      gdyby w miejscu gdzie pracuje był tak samo traktowany przez klientów.
      Czyli: wyzywany od krętaczy, oszustów i złodziei, d..., k..., itd.
      A może tak jest i dlatego kiedy ma możliwość odgrywa się na tych, którzy nie
      mogą mu tak samo odpowiedzieć.
      A pomyślmy jak " te brudne i leniwe araby" nas widzą kiedy jesteśmy pijani i
      wulgarni.
      Albo, że wykorzystują młode panny (nie wszystkie) latające za nimi jak kotki w
      marcu, a później skarżące się na forum jaki to ten arabski rezydent do niczego
      (bo ja rzucił).
      Oraz kiedy awanturujemy się i poniżamy innych.
      Ale cóż ciągniemy ze sobą na te wakacje: frustrację, złość, malkontenctwo,
      niespełnione nadzieje i marzenia, kłótnie z żoną lub mężem, rozwydrzone
      dzieci... a zapominamy o zabraniu uśmiechu, serdeczności i wyrozumiałości.
      Pozdrawiam wszystkich rezydentów i animatorów, trzymajcie sie ciepło nawet w
      ciepłych krajach.


      • Gość: Grzesiek Do Miriam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:33
        Hej, dlaczego nie zamieściłaś mojej opinii? Miała być w zamyśle pojednawcza -
        weź pod uwagę, że poza imieniem nie napisałem z jakiego biura była rezydentka,
        która mi nie pomogła gdy złamałem rękę! Nie wymieniłem też biura Agaty z Maroka
        (jej to forum nie dotyczy, więc nie jest to reklama!), której kompetencją i
        gotowością pomocy turystom w najdrobniejszych sprawach byłem mile zdziwiony!!!
        Rzeczywiście dużo jest błędów rezydentów, ale też ich dużo wspaniałej roboty, a
        nic nie usprawiedliwia CHAMSTWA, które prezentuja niektórzy turyści!!!
        Pozdrawiam
      • Gość: chomsky Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 16:38
        No właśnie... takie polactwo. Najłatwiej wyładować się na rezydencie/tce i
        biurze podróży, przecież nie odda, bo mu ustawowo nie wolno. Polskie biuro- złe,
        bo polskie, zagraniczne- dobre, bo zagraniczne. Ech.
    • Gość: xxx Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:13
      "Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania bliźnich"
      Ksiądz Kardynał Wyszyński
      • wojtek37k Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 27.05.06, 15:22
        Myślę , że jest to świetna puenta całej dyskusji . Rozumiem nerwy turystów ,
        ale z drugiej strony jest człowiek z krwi i kości , który jest w pracy , a nie
        w 24-godzinnej , non-stop kilka miesięcy , szkole przedtrwania . Wymagając
        kultury i profesjonalizmu , zacznij wymagać od siebie . Sam nie jestem bez
        grzechu , nerwy czasem puszczą , ale nikogo nie mieszam z błotem .
        Pozdrawiam Wojtek
        • Gość: Rezydentka do Wojtek37k IP: 62.114.244.* 01.06.06, 02:36
          yes yes yes!! jak by to powiedzial Pan Marcinkiewicz.

          Po prostu sprobujmy podchodzic do siebie jak do LUDZI.
    • daaar0 Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy 02.06.06, 02:15
      Nie mógłbym pracować jako rezydent. Podziwiam odwagę tych, którzy się na to
      decydują (albo głupotę;))Za żadne pieniądze nie chciałbym niańczyć
      niektórych "turystów".
      Z drugiej strony bycie (dobrym)rezydentem to powołanie, jak ksiądz, lekarz,
      nauczyciel. Pozdrawiam wszystkich rezydentów (tych z powołania).
      • Gość: Rezydentka Re: Chamstwo Klientow Biur Podrozy IP: 62.114.244.* 03.06.06, 02:54
        Ja Ci dam glupote ;) ja Ci dam glupote ;)

        Tez pozdrawiam.. choc "powolanie", to chyba za duze slowo.
    • linda122 Re:arogancja rezydentów. 03.06.06, 10:19
      gdybyscie byli ok i pracowali zgodnie z tym co powinniscie robić to
      nie było by takich problemów.
      olewacie turystów a kiedy sie irytuja nazywacie ich chamami...ot cała
      wasza polityka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: jane Re:arogancja rezydentów. IP: *.ino.tvknet.pl / 217.98.71.* 03.06.06, 11:42
        I zgadzam się.j.
        • Gość: tosia Re:arogancja rezydentów. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 04.06.06, 14:28
          I ja tez. Ps: do tej pory mam uraz do rezydentek Alfa Star po zeszlorocznym
          pobycie w Empire w lipcu. Nie o to chodzi, ze nie pomagaly w niczym ale
          zlosliwie przeszkadzaly nam w wypoczynku, spapraly wszystko co mogly, niemile
          okropne kobiety. Nie chce mi sie opowiadac. Na innych wyjazdach rezydenci byli
          ok. Pomocy od zadnego nie chcielismy ale najwaniejsze: nie obrzydzali nam
          wyjazdu:)
      • Gość: Rezydentka do lindy122 IP: 62.114.244.* 04.06.06, 18:54
        "gdybyscie byli ok i pracowali zgodnie z tym co powinniscie robić to
        nie było by takich problemów. Olewacie turystów a kiedy sie irytuja nazywacie
        ich chamami...ot cała wasza polityka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! "

        Albo miala Pani szczescie do bardzo milych turystow na swoich wakacjach i
        samych niekompetentnych rezydentow (i przez to nie widzi problemu), albo jest
        na tyle jednostronna, ze NIE chce go widziec.

        Niemniej - niezaleznie ktore z powyzszych jest prawda wiele z watkow tego postu
        musialo Pani umknac, bo nie usprawiedliwia sie w nim nieprofesjonalnosci czy
        niekompetencji, ale zwraca uwage na niedopuszczalne dla kulturalnych ludzi
        reakcje na wystepujace problemy.

        To, co Pani nazywa "irytowaniem sie" dla mnie jest wyrazem upadku,
        jakichkolwiek wartosci na rzecz "wolnosci slowa i piesci", bo nie wiem jak to
        inaczej okreslic.
        • Gość: p Re: do lindy122 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:28
          Oj coś Rezydentko za mało masz roboty,bo widzę,że na forum masz dużo czasu,ale
          do rzeczy.W pierwszym rzędzie powinniście zadbać sami o siebie.Wymuc na
          organizatorach taką ilość turystów jaką możecie sprawnie obsłużyć,a zauważyłem
          że nieraz tu jest pies pogrzebany i mimo Waszych szczerych chęci nie możecie
          podołać,chodząc na skróty.Rezydenta to ja potrzebowałem 6 lat temu jak pierwszy
          raz leciałem i trafiłem na świetny zepół (Magawish-Scan Hol.).Od tej pory latam
          2x w roku i z boku przypatruję się pracy rezydentów.I co muszę stwierdzić.Jak
          wszędzie dwa bieguny.jakbym wybrał 50% z tych co nie miałem zastrzeżeń to
          napewno nikt by Was nie wyzywał (choć jak w każdej pracy,a pracuję w usługach
          zdarzają się okazy).
          • Gość: Rezydentka do gościa portalu: p IP: 62.114.244.* 06.06.06, 00:38
            "Oj coś Rezydentko za mało masz roboty,bo widzę,że na forum masz dużo czasu"
            Poki nie jestes moim klientem i nie jest to czas, w ktorym mialam byc w hotelu
            na spotkaniach... sprawa mojego czasu i pracy jest moja sprawa.
            ...
            "Ale do rzeczy. W pierwszym rzędzie powinniście zadbać sami o siebie.Wymuc na
            organizatorach taką ilość turystów jaką możecie sprawnie obsłużyć,a
            zauważyłem, że nieraz tu jest pies pogrzebany"
            Rezydenci maja WYMOC na biurach podrozy?? W jakim swiecie zyjesz czlowieku?

            "akbym wybrał 50% z tych co nie miałem zastrzeżeń to napewno nikt by Was nie
            wyzywał"
            Rozumiem, ze w tym swietle rezydent to czlowiek nieomylny. A tak przy okazji
            naprawde wierzysz w to, ze fakt, ze Ty nie mialbys do niego/niej zastrzezen
            oznacza, ze inni goscie, by nie mieli. Hm..swiat bylby piekny, gdyby byl tak
            prosty.
            • Gość: p Re: do gościa portalu: p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 07:45
              "A tak przy okazji
              naprawde wierzysz w to, ze fakt, ze Ty nie mialbys do niego/niej zastrzezen
              oznacza, ze inni goscie, by nie mieli. Hm..swiat bylby piekny, gdyby byl tak
              prosty"
              Prosty,nie prosty.Ale jak pracujesz np.w usługach w kraju w całkiem innej
              branży z dużą liczbą klientów to też się zdarzy co jakiś czas kto Cię wyzwie
              bez powodu i chce się na Tobie odreagować.Taki wyjątek potwierdzający regułę.I
              dlaczego Ty chciałabyś mieć lepiej.
              • Gość: Rezydentka Re: do gościa portalu: p IP: 62.114.244.* 06.06.06, 22:56
                "I dlaczego Ty chciałabyś mieć lepiej."
                Podoba mi sie to stwierdzenie, jak komus zle to czemu innemu ma byc lepiej (cos
                w stylu polskiego piekla nikt nie pilnuje, bo sie wzajemnie wciagamy, jak ktos
                chce sie wyslizgnac), ale ...
                do rzeczy - naprawde myslisz, ze gdyby to byl "taki wyjątek potwierdzający
                regułę" to bawilabym sie w pisanie tych wszystkich postow?
                Chodzi o to, ze:
                1.takie sytuacje zaczynaja byc coraz bardziej nagminne,
                2.to byl apel, bo nie mozemy tak wulgarniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka