kkaminska
31.05.06, 11:46
Jest problem. Moze ktos mial podobne przezycia i bedzie wiedzial co robic.
Moi znajomi spedzaja wlasnie miesiac miodowy w Hurghadzie w hotelu Regina.
Wczoraj zostali okradzeni. Doslownie na pol godziny wyszli z pokoju a po
powrocie zastali wylamany zamek. Zginely wszystkie pieniadze jakie mieli.
Policja , ktora przybyla od razu zalozyla ze sprawca jest sprzatacz (co mnie
osobiscie wydaje sie malo prawdopodobne , gdyz oni maja za duzo do stracenia i
raczej nie sa na tyle glupi by okradac pokoje w ktoryh sprzataja)
Sprzatacz zostal pobity, opluty i znajomym przedstawiono propozycje zamkniecia
go na 3 lata w wiezieniu.
Ktokolwiek to jednak zrobil nie zmienia to faktu , ze znajomi zostali bez
jednego dolara. Rezydentka zalamuje rece, proponuje Western Union lub pozyczke
z biura. Moj maz twierdzi , ze w takim przypadku hotel powinien zadbac , zeby
zwrocic znajomym te pieniadze.
Do tej pory jednak cisza.
Ktos wie co w takim przypadku zrobic ?