martka1982
06.08.06, 16:40
witam, wlasnie wrocilam z 7+7 z triada i chcialabym napisac o kilku moich
spostrzezeniach. Najpierw rejs: plynelismy 4* Rosetta, z czystymi,
przytulnymi (choc malymi)pokojami, pysznym jedzeniem, mila obsluga i dosc
ciekawa rozrywka. rejs i zwiedzanie wspominam bardzo dobrze. ze wzgledu na
upaly zwiedzalismy albo wczesnie rano albo juz po zmroku(pieknie oswietlone
swiatynie). ogolnie rejs oceniam bardzo pozytywnie.....natomiast co do regina
style to.....ci ktorzy sie tam wybieraja musza sie liczyc z tym ze pokoje i
lazienki sa o bardzo niskim standardzie, a lazienka to wrecz odpycha. jesli
chodzi o stolowke to nigdy nie jadlam w gorszych warunkach...obrus byl
zasyfiony, o widelec czy cos do picia nie mozna bylo sie doprosic,po
wiekszosci potraw pozostaly tylko puste naczynia, a po firankach wedrowaly
karaluchy. prawdopodobnie ze wzgledu na skargi restauracja zmienila system:
trzymali ludzi za drzwiami i wpuszczali dopiero wtedy gdy nakryli stol...wiec
problem braku sztuccow i naczyn zostal wyeliminowany...nadal jednak pozostal
problem BARDZO przebranego jedzenia i obrusow. aby uniknac tych wszystkich
nieprzyjemnosci trzeba isc na sniadanie przed 9 a na kolacje tuz przed 19 i
wchodzic jako pierwsi. wtedy wszystko lezy ladnie ulozone i ma sie szanse
sprobowac naprawde wiekszej ilosci potraw( czesc z nich donosza, inne
natomiast gdy sie skoncza to juz sie ich danego dnia nie zobaczy) wiec my,
nauczone doswiadczeniem, chodzilysmy na kolacje tuz przed otwarciem( inni
ludzie zreszta tez bo kolejka pod drzwiami byla dluga).
regina ma piekne ogrody i ladna plaze(jak na hotel w centrum)jest aerobik w
wodzie, mozna pojezdzic na bananie, wieczorem dyskoteka i roznego rodzaju show
jesli chodzi sie na posilki na poczatku, to brzydkie pokoje mozna jakos
przetrawic. ja jednak tego hotelu nie polecam, nie wrocilabym tam
lecialam fischer air. do hrg samolot wystartowal pol godziny pozniej czyli
standard..natomiast powrotny , ktory mial leciec o 4.40, mial 4,5 godziny
opoznienia! nam sie udalo bo kilka osob z naszej grupy zabral samolot ktory
zamiast o 4.15 wylecial o 5.40. reszta naszej grupy prawdopodobnie wyleciala
o 9 (jesli nie pozniej)czyli biorac pod uwage fakt ze na lotnisku bylismy po
2 to mozna sobie wyobrazic jak przyjemnie bylo czekac te pare godzin:)
a co do informacji ktore przed wylotem wyczytalam na forum to nie zgodze sie
z 2 kwestiami: koszulkami zakrywajacymi ramiona i kosmicznymi filtrami 60!
slonce w egipcie mocno swieci ale nie przesadzajmy....czy to kair, czy luksor
czy asuan tylko bluzka na ramiaczkach
a co do filtru....ja jestem niemalze jak albinos i sluchajac rad z tego forum
kupilam wysoki filtr i slonce nie bylo w stanie mnie opalic. potem stosowalam
35 i tez sie okazal za wysoki, dopiero przy 18 zaczelo mnie brac. kolezanka
miala identyczny problem wiec jak widac nie jestem odosobnionym przypadkiem.
dlatego odbracam wysokie filtry. na poczatek 30 moze byc ale pozniej polowa
tego wystarczy
jesli ktos ma jakies pytania to postaram sie odpowiedziec w miare mozliwosci,
pozdrawiam