Dodaj do ulubionych

hotel Aholiday Inn Amphora OPINIE !!

07.01.07, 09:07
Witam pod koniec stycznia wybieram sie do tego hotelu moze ktos byl i dalby
pare rad jak tam jest i na co uwazac , generalnie nastawiam sie na nurkowanie
ale i nie tylko troszke moze sie pozwiedza , prosze o kazda informacje nie
tylko samego hotelu jak i okolicy Dziekuje i Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kajkaaa Re: hotel Aholiday Inn Amphora OPINIE !! 07.01.07, 19:59
      Witam :) Byłam w hotelu Amphoras Holiday Inn w pazdzierniku 2006 przez 2
      tygodnie. Jesli chodzi o sam hotel byłam bardzo zadowolona. Pokoje są duże i
      wygodne. Klimatyzacja indywidualnie sterowana. Mielismy pokój na parterze przy
      basenie i przy restauracji ale było cicho i spokojnie. Bardzo przyjemnie jest w
      olbrzymich holach, małe tarasiki z widokiem na morze też mają swój klimat.
      Jedzenie szczerze mówiąc takie sobie, choć trzeba przyznać, że desery pyszne!
      Na terenie hotelu jest 5 różnorodnych basenów - my korzystaliśmy z jednego przy
      restauracji, praktycznie całymi dniami był pusty a temperatura wody była
      idealna i wspaniale chłodziła rozpalone ciała :) Plaża jest przyjemna, każdy
      znajdzie coś dla siebie. Do wody schodzi się z pomostu, w pazdzierniku były
      duże fale, nie wiem jak teraz. Rafa cudna, rybki też :)Fantastyczna obsługa i
      na plaży i w recepcji i podczas posiłków. Generalnie hotel na piątkę z plusem :)
      Jeśli chodzi o okolicę to do Naama Bay (ichniego centrum) dowozi busik hotelowy
      (bezpłatny) dwa razy dziennie. W Naama robiliśmy zakupy jak i spacerowalismy po
      tamtejszej piaszczystej plaży (przyjemne zachody słońca). Kolejną atrakcją
      okolicy jest Old Market, do którego jezdzilismy taksówką. Tam widac nieco
      prawdziwszy Egipt niż ten w Naama bay. Warto przejechać sie na sea food oraz by
      pokupowac jakieś pamiątki (jest taniej). No i w najbliższej okolicy hotelu -
      kiczowate aczkolwiek miłe Centrum Rozrywki ;) Fantazja (ma bardziej
      skomplikowaną nazwę - nie pamiętam dokładnie ale coś z Leila i Baleila;).Warto
      wybrać sie na pokaz tańca derwiszy i tańca brzucha. My również nurkowaliśmy i
      jezdzilismy na wycieczki więc jesli masz jakies konkretne pytania dotyczące
      hotelu czy w ogóle pobytu to śmiało pytaj! Pozdrawiam!!
      • gregviper1 Re: hotel Aholiday Inn Amphora OPINIE !! 07.01.07, 23:03
        Dziekuje tobie za tak obszerna i pomocna odpowiedz , prosze napisz jak to jest
        z tymi wycieczkami w jakiej walucie sie oplaca i czy jest pomoc rezydenta czy
        tez liczyc na siebie i na jez. angielski .Drugie pytanie dotyczy nurkowania czy
        jest tam pomost i czy maska + pletwy wystarcza czy tez mozna wypozyczyc sprzet
        w raz z nauka .Jaki koszt jest pojechania taxowka do miasteczka /mniejwjecej/ i
        jak jest z tym targowaniem.
        Jesli mozesz odpowiedziec to bym byl wdzieczny , jade tam pierwszy raz ,
        jeszcze raz dzieki i Pozdrawiam
        • kajkaaa Re: hotel Aholiday Inn Amphora OPINIE !! 08.01.07, 08:49
          Witam! Nie ma za co, ja też przed swoim wyjazdem dużo czerpałam z tego forum :)
          Wycieczki oferuje rezydent i z nim załatwia się wszytsko po polsku a płaci w
          walucie jaką posiadasz - ja byłam z biura Sun&Fun i płacić można było w Euro, w
          dolarach i w funtach egipskich. My korzystaliśmy z lokalnego biura Aba sharm,
          króre ma siedzibę w Naama Bay i bardziej konkurencyjne ceny niż rezydent. W tym
          biurze też załatwialiśmy wszytsko po polsku (pracownikami są Polacy, zresztą
          bardzo mili) choć wycieczkę do Kairu finalizowliśmy z egipskim pracownikiem
          biura, który doskonale mówił po ang.Płacilismy w dolarach.
          Jeśli chodzi o rozrywki wodne;) to dobrze mieć ze sobą ABC czyli maskę, płetwy
          i fajkę. Jeśli nie kupisz tutaj ( bo w sumie po sezonie) to bez problemu kupisz
          tam na miejscu, wszędzie tego pełno. Maska i reszta przydaje sie do snurkowania
          przy plaży i podziwiania rafy. Jeśli chodzi o pełen sprzęt nurkowy (pianka,
          bytle , kamizelka itd) to oczywiście jest wypozyczany podczas kursu. My
          robiliśmy kurs w bazie aqua sharm - dokladnie po przeciwnej stronie naszgo
          hotelu Amphoras.
          Kurs taksówką do Naama to około 15 LE (o ile dobrze pamiętam) a do Old Market
          około 20,25 LE. My targowaliśmy sie za każdym razem bo zazwyczaj oni zaczynają
          od jakiejś śmiesznej ceny typu 50 LE. Targować sie można i trzeba. Pamiętaj, że
          oni podają bardzo zawyżone ceny.

          Jeśli masz jeszzce jakies pytania chetnie odpowiem :) Pozdrawiam!!
    • marco717 Re: hotel Aholiday Inn Amphora OPINIE !! 08.01.07, 13:57
      Witam! Nie chciało mi się pisać to skopiowałem to co już kiedyś pisałem
      Kajce,powinno się przydać : To też był nasz pierwszy wyjazd do Egiptu i
      przed wylotem pytałem się tu wszyskich na forum o wszystko co się dało, a i tak
      wziąłem 6 par skarpetek nie wiadomo po co (póżniej przydały się na bakszysz dla
      szefa kuchni :-) )
      Sprzęt do nurkowania kupiliśmy w Warszawie w Decatlonie. W zestawach
      (płetwy,rurka i maska) firmy TRIBORD. Cena za komplet 79PLN. Polecam, jak na
      amatorskie snurkowanie to bardzo się sprawdziły. Możecie też kupić sobie buty
      do pływania po 30-40PLN żeby nie pokaleczyć sobie stóp jak będziecie pływać bez
      płetw ale nie koniecznie bo zaraz przy pomoście jest 30 metrów głębokości :-(
      (robi wrażenie jak spojrzysz w dół) Są jednak bardzo wygodne więc polecam tylko
      lepiej żeby były nieco przyciasne niż za luźne bo potem w wodzie będą spadały
      jak wietnamskie sandały :-) Nie wiem tylko czy w Katowicach jest Decatlon?
      Jeśli nie kupicie sprzętu przed wyjazdem to nic nie szkodzi bo w Sharmie jest
      tego od groma, a i ceny czasem nawet mniejsze niż u nas (oczywiście po 40
      minutowym targowaniu)
      Co do faraona to na miejscu kupcie sobie Atinal czy jakoś tak. Jak pogrzebiesz
      na forum to znajdziesz poprawną nazwę ale chyba tak to się nazywa. Wszyscy tu
      na forum bardzo go zachwalają, ale ja wiem swoje: kupiłem sobie na bezcłówce 3
      litry Finlandii i waliłem w czapkę całego tego faraona,sfinksa i innych
      Totenhamonów czy jak im tam? Zaufaj mi i zastosujcie się do mojej recepty:
      1. Lotnisko sklep bezcłowy : 2 do 3 literków dobrej wódeczki (na 2
      osoby)
      2. Wcześniej na zakąskę w spożywczaku pod domem : Ok.kilograma kabanosków
      peperoni
      3. Macro albo inne TESCO : Fajeczki ze 2 kartoniki (o ile palicie)jeśli nie to
      radzę zacząć bo faraon murowany :-)
      4. Do wyboru: 2 walizki po 20kg.bagażu lub 1 walizka + 20 litrowa beczka piwa
      zakupiona w browarze (nie zapomnieć o kraniku!!!)Zamiast targać walizę toczysz
      śmiało przed sobą :-)
      Co do wody do picia to na terenie hotelu jest spożywczak i tam kupujesz albo w
      Nama Bay tam ceny o połowę niższe (w sklepach z kasą fiskalną) zaglądasz do
      sklepu i kukasz czy jest kasa, jak jest wchodzisz jak nie ma wychodzisz -
      proste nawet jak dla mnie.
      Z turystycznych atrakcji wieczorowych:
      1. Wychodzisz z hotelu łapiesz złotówę i każesz się wieźć do Nama Bay (nie
      więcej niż 20 funciaków) - Polecam
      2. Wychodzisz z hotelu łapiesz złotówę i każesz się wieźć do Fantazji (nie
      więcej niż 10 funciaków) - Polecam
      3. Wychodzisz z hotelu łapiesz złotówę i każesz się wieźć do Old Marketu (nie
      więcej niż 20 funciaków) - Nie polecam - chyba że lubicie zapachy z pod pachy.
      Te atrakcje plus snurkowanie, jakaś wycieczka,qady i leniuchowanie przy basenie
      (tylko poszukajcie tego fajnego z kafelkami jest nieco z boku) powinny wypełnić
      wam miło czas nie nadszarpawszy zbytnio waszego budżetu.

      Suchy prowiant i mokre picie. Różnie to bywa. My byliśmy z Triady i znajomi
      którzy wyjeżdzali do Kairu zgłosili to w recepcji dzień wcześniej i mieli
      wszystko przygotowane na wyjazd, ale inni byli z Sun&Fun i słyszłem że mieli z
      tym problemy.Co do napojów wnoszonych do hotelu to spoko nie ma z tym
      problemu :-) co innego w hotelach obok - wszystko w depozyt :-(
      Ps. Macie już aparat do zdjęć pod wodą? - A co z tym do tych robionych nad
      wodą? i tym do robienia zdjęć na pograniczu wody i powierzchni? - nie
      zapomnijcie o nich!!!
      Balsamy do i po opalaniu? - A balsamy w trakcie opalania? - Oj gapcie :)
      Maski i rurki? - Pamiętajcie tylko żeby nie używać więcej niż 3 rurki na raz bo
      więcej nie mieści się w japie i można zachłysnąć się wodą! - wiem to z autopsji.
      Co do masek to polecam spawalnicze! - Chronią przed zgubnym promieniowaniem UV !
      Skórzanych fartuchów nie kupujcie są gratis przy leżakach!
      Kupcie dmuchaną orkę!!! - będziecie oryginalni i wzbudzicie tym samym
      powszechny podziw i szacunek miejscowej ludności oraz braci turystycznej!
      Pamiętajcie żeby być na lotnisku 12 godzin przed odlotem,a nie tak jak sugerują
      biura podróży 2 !!! - Umożliwi to wam zdobycie najlepszych miejsc obok
      pierwszego pilota spychając tym samym drugiego i nawigatora na dalszy plan!!!
      A widok z kabiny jest boski !!! Biały nos samolotu tanich linii lotniczych
      wyłania się z pod spodu niczym nos rekina ludojada co potęguje wrażenia i
      podnosi adrenalinę tak niezbędną gdyby na miejscu okazało się nudno.
      Wysiadajcie tak szybko jak tylko się da ( oczywiście po wylądowaniu ) Zeby
      zająć jak najlepsze miejsca obok kierowcy autobusu dowożącego was do tej oazy
      komfortu, sexu, rybołustwa i przepychu jakim jest hotel Amphora's Holiday
      (dawny INN). Wymiana kanalizacji i pobliska zlewnia ścieków niechaj nie
      wyprowadzą was z równowagi, olejcie to i gdy już otrząśniecie się rano z pod
      sterty karaluchów, a rdzawą wodą z kranu umyjecie już swoje oblepione serem
      zęby dylujcie na basen! Gdy już miejscowi arabowie wraz ze swoimi haremami
      wypluskają się w ubraniach w wodach tegoż basenu będziecie mogli popływać na
      dmuchanej orce bo do wody radzę nie wchodzić chyba że nie obca wam bąblica. A
      jeszcze wcześniej śniadanko! Tylko rzeczywiście wcześniej - tak o 7.30 bo o
      9.00 nic już nie ma. No i uśmiechnięta twarz szefa kuchni (wujek arabskiego
      ynteligenta czy jak mu tam?). Dobra dosyć już tych złośliwości. Napisałem tak
      bo tam byłem i wam zazdroszczę (oczywiście tak pozytywnie) Tak na serio: Kupcie
      jeszcze tylko prusakolep i muchozol i możecie jechać!!!
      Ręczniczki
      oraz pościel zmieniane codziennie, pokoiki sprzątane elegancko a jak zostawisz
      co jakiś czas na łóżku 1$ albo 5 funciaków to po powrocie z basenu zaskoczy cię
      ręcznikowy potwór ( kobra, bazyliszek albo podobizna Giertycha ) Sejf jest w
      każdym pokoju bezpłatny, a także telewizor, lodówka % :) i indywidualna
      klimka :-) Dostajesz kartę hotelową i bierzesz ją na basen albo plażę i
      wymieniasz na ręczniki. Walcz o śniadanie !!! :-) Pozdrowionka.



      • sebcioo Re: hotel Aholiday Inn Amphora OPINIE !! 13.01.07, 20:46
        Ale pojechales, dawno tak sie nie usmialem :) juz ty chyba dobrze wiesz o co mi
        chodzi ;)?

        No i taka rzecz o ktorej nie wspomniales. Doslownie 20 m od tego hotelu jest i
        apteka i bank w ktorym wymienisz kase (a przy odrobinie pecha to i przeziebienie
        zlapiesz bo maja tam klime nastawiona na mrozenie). A po drugiej stronie ulicy
        jest jakis Aqua Sharm czy Sharm Aqua (nurkowanie itp).
    • kajkaaa do marco717 :)) 13.01.07, 19:45
      Hej hej :)) Widzę, ze zaglądasz czasem na to forum :) Ja też. Twoje rady bardzo
      mi się przydały, wakacje były super :))Miło teraz powspominać gdy za oknem ...
      wiatr wieje :) pozdrawiam!
      • gregviper1 Re: do marco717 :)) 13.01.07, 20:58
        Ja 30 wylatuje i wracam 6 lutego to wam troszke swiezych wiadomosci opisze jak
        tam bylo , chyba ze mnie tam rekiny zjedza bo mam zamiar ponurkowac .Pozdrawiam
        • aszra-al-aszra Re: do marco717 :)) 13.01.07, 23:27
          gregviper1 - koleś pochamuj sie ! lecisz na tydzien a zbierasz info jak bys mial
          sie tam wyniesc !
          zapewniem cie nawet najgorsze biuro typu triada zapewnia podstawowe jedzenie i
          spanie!
          morze czerwone na szczescie mokre jest! to sie wykapiesz nawet jak lazienka
          bedzie na lotnisku jeszcze.

          4* holiday inna ty pękasz jak bys na kamping do Chorwacji jechal maluchem !!!
          nawet na deszcz niemożesz liczyć chyba, żeś farciaż !

          rekiny - koorva ja tam tyle razy i nie widzieć wiekszego niż przedramie goryla!

          loozik kolo bo i antinal na sraczke ze strachu nie pomoże wszak na lęk to tylko
          gupi jasiek

          PS gdzie kupiles wycieczkę ze nic nie wiesz o Sharm czy egipcie ?
          przez sms w sarajewie ?

          • gregviper1 Re: do marco717 :)) 13.01.07, 23:40
            Szanowny kolego to ze sie pytam to jest moja sprawa pozatym chcialbym ci
            przypomnic ze jest to forum i jak widze ludzie maja rozne pytania i chetnie na
            nie odpowiadaja .W tamta strone jade pierwszy raz i chcialbym sie troszke wjecej
            moze dowiedziec od przecietnej osoby ,tym bardziej ze lubie sie przygotowac i
            poczytac gdzie jade a powiem ci ze to czasem pomaga.Pozdrawiam
            • czesia1980 Re: do marco717 :)) 14.01.07, 04:06
              Witam!
              Odpowiadajac na pytanie z tematu... hotel tej klasy i za tą cene to dobry
              wybor. Byłam IX 2005, wowczas (choc nie sadze by cos sie zmieniło) zarówno do
              obsługi, wyzywienia jak i innych odczuc subiektywnych nie mam zastrzezen.
              Mieszkałam w pokoju, ktorego taras wychodził centralnie na amfiteatr w ktorym
              odbywały sie animacje (rozne - od regionalnych pokazów po konczace sie dobra w
              ok północy impreza Włochow).Nam to nie przeszkadzało,w przeciwienstwie
              do "marud" smiało uczestniczylismy w zabawie i było super. Po godz 24 impreza
              przenosiła sie na dyskoteke plazowa lub do pokoi. Pisze o tym bo sporo na forum
              o rozkrzyczanych włochach ale wierz mi ze lepiej bawic sie z nimi, niz byc
              swiadkiem wiecznych zwad francuzów z angolami w Faanara gdzie byłam ostatnio...
              Rafka hotelowa ładna ale bez rewelacji, sa na szczescie fakultety z ktorych
              moge polecic Gore Mojzesza, Abu Galum, nurkowanie-nurkowanie-nurkowanie !!!
              Miłego pobytu, spedziłam tam fantastyczny tydzien z "beznadziejnym" jak
              twierdza biurem Triada - na szczescie umiem sama poradzic sobie ze zmiana
              papieru toaletowego w toalecie. Co by nie było krypto polecam tez Alfa i San -
              Za kazdym razem (5) było wspaniale !!!
      • marco717 do kajkiii 15.01.07, 19:20
        Witam,witam! Widzę,a raczej czytam że wyjazd się udał
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=50963222&a=50963222
        no może po za lotem (jak w filmie: Czy leci z nami pilot).
        Nasz lot przebiegał trochę inaczej: Najpierw obejrzeliśmy Toma i Jerrego,
        później był Tom i Jerry, następnie puścili Toma i Jerrego. Po którymś z kolei
        tym samym odcinku Toma i Jerrego nie wytrzymałem i poszedłem do kabiny pilotów.
        Wchodzę i mówię do kapitana: Mścisław! Jak nie przestaniecie puszczać w kółko
        tego samego odcinka Toma i Jerrego do doprowadzę do bankructwa wasze linie
        lotnicze! Pilot parsknął śmiechem i spojrzał na mnie z politowaniem. Balbin -
        zwrócił się do drugiego pilota - słyszysz? Jakiemuś facetowi nie podoba się
        repertuar na pokładzie.Mówiąc to otworzył na chwilę przednią szybę aby zetrzeć
        z niej muchy. Sięgnął do starego sztormiaka wiszącego tuż za nim (standardowy
        ubiór pracowników lini lotniczych Fischer Air)i wyciągnął z kieszeni zdechłą
        kukułkę. Za pomocą taśmy obustronnie klejącej przymocował ją do wolantu.Drugą
        ręką cały czas masował zardzewiałą kotwicę. Widzisz ptaszku -kontynułował-
        niektórym nie podoba się to że człowiek stara się jak może omijać boje, nie
        wpadać w turbulencje, startować pod wiatr, i docierać jak najbliżej portu.
        Niektórym marzy się zróżnicowany repertuar na pokałdzie. Powiem ci coś facet -
        patrzył na mnie swoimi czerwonymi żrenicami- Wielu ludziom nie podobają się
        koszyki w hipermarketach a i tak robią w nich zakupy! Wracaj na miejsce i
        grzecznie oglądaj Toma i Jerrego bo jak nie to otworzę okno i spuszczę ptaka! -
        wrzeszczał. Wolałem nie ryzykować i wróciłem z powrotem nieomieszkawszy
        skorzystać z toalety. Zalałem się potem usiadłem wygodnie w fotelu. Co
        wypomniał mi po powrocie miły młody biznesmen o dźwięcznym imieniu Maciej,
        który jak się później okazało podróżował wraz z Małżonką do tego samego hotelu
        o nazwie Amphoras Holiday INNaczej.Otóż nie było by w tym nic złego gdyby nie
        zrobił tego zaraz po powrocie z Egiptu na warszawskim spotkaniu młodych
        bisnesmenów stolicy z bezrobotnymi IV Rzeczypospolitej z siedzibą w Małkini
        której to organizacji jestem nieformalnym prezesem. Starałem się nieudolnie
        tłumaczyć że zalałem się w toalecie przez turbulencje po czym usiadłem wygodnie
        w fotelu ale nikt już mnie nie słuchał, liczył się fakt. Także radzę uważać z
        tymi znajomościami zawieranymi podczas podróży.
        Samolot wpadł w korkociąg więc wiadomo było,że jesteśmy już blisko i niedługo
        będziemy lądować. Nie spodziewałem się że na pokładzie będą serwowane dania z
        grilla ale kawy to bym się napił -pomyślałem. Dobrze że zabrałem ze sobą
        dziesięcio litrowy termos bo inaczej nikt z podróżnych nie zażył by kofeiny.
        Tylko trzeba było walić z hejnała bo nie było kubeczka. Co za aromat -
        delektowałem się świeżo parzoną przed kilkoma godzinami rozpuszczalną. Gdy
        samolot wreszcie wyrównał spojrzałem przez malutkie okienko. A było co oglądać.
        Byliśmy nad Synajem (co za dziwna nazwa, czy to oznacza że ktoś zjadł tu
        swojego syna?). Wszędzie góry. Z za fotela przedemną wyłoniła się uśmiechnięta
        twarz Maćka. Jesteśmy już blisko -powiedział. Też mi nowina - pomyślałem -
        przecież sam to wiedziałem. Jakież było moje ździwienie gdy nagle zobaczyłem
        ośnieżone szczyty. Ten klimat chyba już do reszty zwariował? Na najwyższej
        górze stał duży metalowy krzyż. W Egipcie?!!? Czyżby wybuchła jakaś rewolucja?
        No nie, biednemu to zawsze wiatr w oczy wieje. Moja Pani wyprowadziła mnie z
        błędu. To Giewont kochanie -oznajmiła. Co dopiero? -krzyknąłem. Przecież już
        tak długo lecę i lecę i jeszcze nie doleciałem? To ile trzeba tam lecieć? -
        pytał z przerażoną miną Maciek nie mogący znieść myśli o perspektywie dłuższego
        przebywania w moim towarzystwie. No więc lecieliśmy i lecieliśmy aż
        dolecieliśmy. Dzisiaj gdy o tym pomyślę to nie wiem czy ja wogóle tam byłem.
        Może to był tylko sen? Wiele podróżowaliśmy po Europie, ale nigdzie nie
        widziałem tak niebieskiej i czystej wody. Ktoś tam napisał że rafa przy
        Amphorasie jest cienka. Nad Bałtykiem jest za to za...bista. A rybki? U nas
        flądra, leszcz, dorsz, sielawa. fuj! A tam meduza przyssawkowata, morena
        murzynowargna, rekin nurkojad czy kałamarnica wielkoucha. Pamiętasz? Drewniano-
        metalowy pomost, a pod nim pluskające się różnokolorowe rybki. Gdyby nie szef
        kuchni to było by tam jak w raju, ale o tym już Ci kiedyś pisałem. Nie warto
        myśleć o drobnych niedogodnieiach jak czekanie na lotniskach czy monotonne
        jedzenie w hotelu. Nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz wsadziłem głowę pod
        powierzchnię wody i zobaczyłem ten piękny świat. Teraz pozostały wspomnienia,
        zdjęcia, film na wideo no i oczywiście nowi wspaniali znajomi. Trochę
        zazdroszczę niektórym ludziom z tego forum którzy jeżdzą sobie do takiego
        Egiptu kilka razy w roku. Gdybym mógł to zabrał bym tam wszystkich najbliższych
        żeby też mogli to zobaczyć. Bo to trzeba zobaczyć. Żadne opowieści czy zdjęcia
        tego nie oddadzą. Przed wyjazdem też jak tu niektórzy zastanawialiśmy się czy
        tam jechać i byliśmy pełni obaw, ale teraz po powrocie mogę dać tylko jedną
        radę wszystkim którzy się zastanawiają. Macie kasę na wyjazd? To jedźcie. Mam
        jeszcze drugą radę: nie macie kasy to nie jedźcie i tyle. Żebym miał mieć
        faraona przez cały pobyt to i tak lepiej go mieć i tam być niż tu najeść się
        kaszanki z Tesco i mieć Bolesława Chrobrego. Mam nadzieję że byliście tak samo
        zafascynowani tym krajem, a sądząc po Twoich bardzo ładnych opisach to jestem
        pewien.Pozdrowienia.
        P.s. Linie lotnicze Fischer Air zbankrutowały (a nie ostrzegałem, że przeginają
        z tym Tomem i Jerrym?)
        • scorpio1956 Re: do kajkiii 15.01.07, 19:56
          SUPER !!!!
          Uśmiałem się po pachy.
          P.S
          Fischer Air nie splajtował,udziały ś.p Open Travel wykupił Exim i linie
          nazywają się Prima Charter,a Toma i Jerrego dalej puszczają!.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka