Dodaj do ulubionych

kobiety i egipt

12.05.07, 20:25
tak sie sklada ze jade sama do sharm. mam pytanie do tych ktorzy tez jezdza
samemu - gdzie mozna sie bawic bezpiecznie wieczorami? to znaczy, gdzie jest
bezpiecznie dla kobiet wieczorami. jakie kluby / dyskoteki polecacie, lub nie
polecacie wogole wychodzenia wieczorami? ewentualnie jakie sa ceny wejsciowek
do klubow? czy tam tez bawia sie lokali? znajomi opowiadali mi rozne historie
i troche sie boje. co radzicie?
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: kobiety i egipt 12.05.07, 20:48
      Egipcjanie są namolni, czasem upierdliwi (o ile nie potrafisz okazać im
      asertywności), ale wszyscy któzy tam byli potwierdzają jedno - że tam będziesz
      czuła się bezpieczniej niż w Polsce. Nie musisz się obawiać kradzieży (chyba,
      ze ze strony innych turystów), napadów, młodocianych gangów, czy pijaków.

      Poprostu turystę traktuje się tam jak "świętą krowę", choć tak jak z tą krową -
      dojną, więc będą CIę próbowali "wydoić" z pieniędzy na każdym kroku.

      Jeśli widzisz, że jakiś facet za bardzo Ci się narzuca, to musisz okazać mu
      zdecydowanie, ze przekracza granicę, nie zaś się uśmiechać i cieszyć, że jesteś
      adorowana.
      W Egipcie zgoda na adorowanie, ze strony kobiety, jest odczytywana jako
      przyzwolenie, a niestety kobiety wyrażające zgodę na taką adorację odbierane są
      jako panie (aby nikogo tutaj nie obrazić użyję delikatnego określenia) frywolne.
    • miriam_73 Re: kobiety i egipt 13.05.07, 00:56
      Nie ma czego się bać. W razie gdyby ktoś się narzucał, krótko spławić.
      Ewentualnie przydaje się twierdzenie, że się jest zamężną :)))
    • sharmdiver Re: kobiety i egipt 13.05.07, 10:07
      Szybki poradnik "spławiania"

      po arabsku:

      szokran, ma salama -
      • szaga33 Re: kobiety i egipt 13.05.07, 11:48
        a kiedy lecisz?
      • czerwone_jablko korekta do tlumaczen 14.05.07, 08:20
        emszi hałal - spadaj pedale (nie zboczensu)
        emszi haruf -spadaj baranie (nie ośle)
        emszi marras -spadaj alfonsie (nie koźle)
    • mitort Re: kobiety i egipt 14.05.07, 08:20
      Egipcjanie są bardzo specyficzni, gdy Kobieta idzie ulicą lub nawet po terenie
      hotelu syczą - to taki arabski sposób powiedzenia atrakcyjna kobietka, zaczynają
      plotkować między sobą, czyli obgadywać "Obiekt" który zauważyli, niekiedy robią
      to bardzo głośno. Delikatny i skuteczny sposób pozbycia się adoratorów to nie
      patrzeć w oczy, przejść nie zwracając uwagi - po prostu. Możesz także pokazać
      ręką - tylko lewą, tak jak się pokazuje stop (otwarta, wyprostowana uniesiona
      dłoń) - też zrozumieją. Pomimo tego, iż Egipt uważany jest za bezpieczny kraj,
      nie wychodź wieczorami sama z hotelu, mimo wszystko. Warto się do kogoś
      przyłączyć, kto też będzie wychodził i potem z tymi osobami wrócić.
    • nathaliea Re: kobiety i egipt 14.05.07, 10:21
      Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
      w sumie to nie wiem jak bedzie. jade pierwszy raz do sharm. pare lat temu bylam
      w hurghadzie i mialam dosc przykre zdarzenie.
      wracalam wieczorem taksowka do hotelu, bylo okolo polnocy. taksowkarz mial mnie
      zawiesc do hotelu, tak bylo ustalone na poczatku kiedy wsiadalam.
      niestety. zatrzymal sie w polowie drogi. bylo ciemno. w poblizu zadnych hoteli,
      zadnej zywej duszy. tylko niekonczace sie pola. strasznie sie zdenerwowalam.
      powiedzial ze nie jedzie dalej. ze kurs sie skonczyl. powiedzialam ze kurs jest
      do hotelu. on ze mu nie po drodze ta trasa i ze juz konczy prace.

      Bylam przerazona. Bo nie bylo nikogo w poblizu. tylko dluga droga i ciemne
      pola. w koncu skonczylo sie na duzej doplacie i dowiozl mnie w poblize hotelu.
      ale moglo byc gorzej.
      sharm jest ponoc bardziej "cywilizowane". jade tam pierwszy raz. nie chcialabym
      przezyc podobnych histori, ale tez nie chcialbym spedzac wieczorow ogladajac
      cnn w hotelowym pokoju.

      dziekuje za rady choc przyznaje ze tamto doswiadczenie dzuo mnie nauczylo.
      • moza_79 Re: kobiety i egipt 14.05.07, 17:45
        Miałam podobną sytuację. Oczywiście kierowca żądał jakiejś niebotycznej kwoty.
        Wyjęłam telefon i grzecznie poinformowałam Pana, że dzwonię po policję i
        zapytałam, czy jest pewny, że chce się narażać na takie nieprzyjemności o tak
        późnej porze. Pan kierowca grzecznie odstawił mnie do hotelu i na koniec
        jeszcze przeprosił. Najważniejsze to zachować zimną krew mimo panującego
        upału :) Co nie zmienia faktu, że w nocy w Egipcie na ulicach czuję się
        bezpieczniej niż w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka