Gość: kasiab
IP: 217.153.26.*
23.07.03, 13:03
Beznadziejna. Chaotyczna, niesympatyczna, niepozbierana, wiecznie skrzywiona.
Chociaz mowila, ze jest od czterech lat w Sharm,o wycieczkach w te kilka
standardowych miejsc nie potrafila powiedziec nic ponadto, co sobie
wyczytalismy w przewodniku. Podczas wycieczki do Kairu dala niezla plame -
kogos nie policzyla, kogos nie wpisala na liste, kogos wpisala na inna i
wyszlo na to, ze dla polowy osob nie bylo miejsca i czekalismy (poltorej
godziny - od pierwszej w nocy, z dziecmi)na dodatkowy autokar. Autokar ten
zorganizowala nasza przewodniczka, pani Lucynki przy tym nie bylo. Kiedy ta
do niej zadzwonila i powiadomila o calej sytuacji (wkurzeni czekajacy ludzie,
brak miejsc), pierwsza sprawa, jaka tamta poruszyla, bylo upomnienie sie o...
piedziesiat funtow (ok. 30 PLN), ktorych nie doplacil moj maz. Wiec zaraz
doplacil - pani Lucynka o pieniazki dbala bardzo. Wycieczka w koncu sie
odbyla, ale przepraszam od pani Lucynki nie uslyszelismy. Zalecam unikanie,
bo to korzysc zadna, a tylko humor sobie mozna popsuc. Pozdrawiam, Kasia