Dodaj do ulubionych

Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar)

IP: 217.153.26.* 23.07.03, 13:03
Beznadziejna. Chaotyczna, niesympatyczna, niepozbierana, wiecznie skrzywiona.
Chociaz mowila, ze jest od czterech lat w Sharm,o wycieczkach w te kilka
standardowych miejsc nie potrafila powiedziec nic ponadto, co sobie
wyczytalismy w przewodniku. Podczas wycieczki do Kairu dala niezla plame -
kogos nie policzyla, kogos nie wpisala na liste, kogos wpisala na inna i
wyszlo na to, ze dla polowy osob nie bylo miejsca i czekalismy (poltorej
godziny - od pierwszej w nocy, z dziecmi)na dodatkowy autokar. Autokar ten
zorganizowala nasza przewodniczka, pani Lucynki przy tym nie bylo. Kiedy ta
do niej zadzwonila i powiadomila o calej sytuacji (wkurzeni czekajacy ludzie,
brak miejsc), pierwsza sprawa, jaka tamta poruszyla, bylo upomnienie sie o...
piedziesiat funtow (ok. 30 PLN), ktorych nie doplacil moj maz. Wiec zaraz
doplacil - pani Lucynka o pieniazki dbala bardzo. Wycieczka w koncu sie
odbyla, ale przepraszam od pani Lucynki nie uslyszelismy. Zalecam unikanie,
bo to korzysc zadna, a tylko humor sobie mozna popsuc. Pozdrawiam, Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: dre Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: *.medstat.waw.pl / 192.168.0.* 23.07.03, 16:50
      trzeba było ruszyć głową i wcześniej poczytać trochę na forum,
      a tak wydałaś kupę kasy, bo wycieczki u rezydentów są 3 razy droższe a i na
      pewno jak widać odbiegaja standartem od tych z lokalnych biur, ale jak sie nie
      ma w głowie........
      • Gość: monia Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: *.u.mcnet.pl 23.07.03, 16:51
        Gość portalu: dre napisał(a):

        > trzeba było ruszyć głową i wcześniej poczytać trochę na forum,
        > a tak wydałaś kupę kasy, bo wycieczki u rezydentów są 3 razy droższe a i na
        > pewno jak widać odbiegaja standartem od tych z lokalnych biur, ale jak sie
        nie
        > ma w głowie........

        jejku, co za chamstwo! gdzie ty sie manier uczyles, dre?
      • Gość: kasiab Re: do dre IP: 217.153.26.* 23.07.03, 18:11
        Mylisz sie. Dokladnie przestudiowalam interesujace mnie watki, i to przed
        podroza. Dlatego wybralam te a nie inna firme, to a nie inne miejsce. Nie
        pamietam, zeby ktos pisal zle o Alfastar, wrecz przeciwnie. Zreszta do agencji
        jako takiej nie mam zastrzezen. A o pani Lucynce nikt wczesniej nie napisal,
        postanowilam wiec dorzucic conieco, ku przestrodze innym. Tylko tyle. Co do
        wycieczek organizowanych przez miejscowe biura - wyobraz sobie, ze tez bralam
        je pod uwage. Ale wcale nie byly trzy razy tansze - nie wiem, skad masz takie
        dane. Z Egiptu wrocilam dopiero co - dwa dni temu i wedlug moich danych roznica
        w cenie wynosila przecietnie kilkanascie dolarow. Wobec takiej postanowilam nie
        ryzykowac, wybierajac sie do np. Kairu autokarem smierdzacym kiblem (tez info z
        forum). Nie wiem tez, na jakiej podstawie wnosisz, ze "nie mam w glowie", ale
        szczerze mowiac, nie mam zamiaru wdawac sie z Toba w polemike nt. pojemnosci
        mojego mozgu. Szkoda czasu.
    • Gość: viper999 Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: 212.244.43.* 23.07.03, 18:44
      Bardzo jestem zdiwiony taką opinią na temat rezydentki Lucyny z Sharm.
      Wróciłem z Sharmu w niedzielę i mam na jej temat i Alfa Staru bardzo dobrą
      opinię. Sympatyczna Pani, zawsze pomogła, wszystko wytłumaczyła. Były to moje
      najwspanialsze wakacje. Wszystkim polecam Sharm.
      Pozdrawiam
      • Gość: Mickel Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: *.crowley.pl 23.07.03, 22:58
        Pani Lucyna - jeszcze da sie wytrzymać, ale Pan George -
        egipcjanin mówiący po polsku - ten to dopiero przeginał.
        EUR i USD liczy jeden do jednego, a oszukuje jak sie tylko da.
        Lepiej nie wdawać się z nim w polemiki, po prostu omijać z daleka.
        Ogolnie wycieczki (czy to u rezydetow, czy tez - nieco tylko tansze
        - z lokalnych bior) sa bardzo przewartosciowane.
        Wycieczka jeepem na pustynie lub do kanionu, albo busem np. na Gore Mojzesza...
        usmiac sie mozna. Zaplacic trzeba od 35 do 50 USD,
        a w zamian otrzymuje sie parogodzinną przejażdzczkę (w obie strony)
        i ewentualnie lunch lub "opieke przwodnika".
        Wycieczka taka zwraca sie juz prze jednej lub dwoch osobach (litr paliwa
        kosztuje tam ok. 30 groszy!), a miejscowym (kierowcom itp.) płaci się
        dosłownie grosze.
        Ponadto kierowca wybiera najdłuższą możliwą drogę - tak żeby
        przynajmniej wyglądało, że płaci się chociaż za dlugi przejazd.
        Najlepiej zebrac sie w pare osób (optymalnie 6 - 8 osób)
        i targować sie - zejść można co najmniej 30% - nawet u rezydentów (nie dotyczy Georga) :).
        • Gość: joga Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: *.chello.pl 13.08.03, 09:05
          Ja jeszcze kilka słów o Georgu. Wypoczywałam w Sharmie w Holiday Inn Amphoras.
          Fakt, że nas powitał, przekazał info o wycieczkach, zawiózł kolegę do apteki po
          leki. Ale na tym skończyła się Jego opieka nad nami. Przez niemal dwa tygodnie
          nie widzieliśmy go na oczy. Nawet nie pojawiał się na wytyczynowych dyżurach.
          Miał podobno być na spotkaniu pożegnalnym, potem na lotnisku, ale ani widu, ani
          słychu. Z zazdrością spoglądaliśmy na Włochów, którzy mieli zorganizowany cały
          program animacyjny i rezydentów przez cały czas do dyspozycji. KTOŚ SIĘ NIMI
          INTERESOWAŁ. A my musieliśmy sami sobie radzić i zdobywać wszelkie info o
          Egipcie od Polaków, którzy wcześniej przyjechali do hotelu lub dowiadywać się w
          recepcji.
          Pojechałam z Alfa Star tylko na wycieczkę do Kairu. Fakt byłam zadowolona, bo
          akurat trafiliśmy na fajnych przewodników (m.in Panią Lidkę), ale pozostałe
          wycieczki wykupiłam w lokalnych biurach i to czasami za 30-40 proc. niższą
          cenę. I byliśmy bardzo zadowoleni. Myślę, że biuro Alfa Star powinno panować
          nad rezydentami i coś zaproponować Polakom, którzy spędzają urlop w Egipcie. To
          ich najsłabsza strona. Bo reszta w miarę. O.K.
    • mbnin Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) 24.07.03, 17:28
      a ja mam zupelnie inne zdanie. jezdze do Sharm bardzo czesto i to w dodatku w
      dosc skomplikowany sposob - na przyklad na 3 dni. I zawsze jak mialam do
      czynienia z Pania Lucyna bylam zachwycona. Uwazam, ze doskonale zna Sharm, jest
      bardzo dobrym organizatorem i nigdy nie mialam najmniejszych problemow. I nigdy
      tez nie mialam problemow z Alfastar i wiem, ze staja na glowie by mi pomoc. A
      poza tym - moim zdaniem - po prostu nie wypada oczerniac kogos publicznie z
      imienia i nazwiska (prawie z nazwiska) bez wiedzy tej osoby. A tak bylo w
      przypadku tego postu co go moim zdaniem dyskwalifikuje.
    • Gość: m&m Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: 81.210.48.* 04.08.03, 14:50
      Właśnie wróciliśmy z Sharm i chyba mowa tu o jakiejś zupełnie innej Pani
      Lucynce Wita, ponieważ TA która była naszym rezydentem zaprzecza całkowicie
      przytoczonej opinii. Moim zdaniem to bardzo sympatyczna, pomocna i
      zorganizowana kobieta. Co do jej arabskiego pomagiera to juz może inna opinia
      ale ona sama - myślę że bez zarzutu...
      • Gość: mumok Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: *.icpnet.pl 04.08.03, 17:52
        Pani Lucyna jest naprawde SUPER, George to najwiekszy jajcarz w egipcie -
        spedzilismy z nim caly dzien na wycieczce i cala grupa 25 osob byla nim
        oczarowana. Ciekawy tez jestem za co ty mu placiles bo nikt z nas grosza mu za
        nic nie dawal bo wszystko zaplacilismy pani Lucynie.
        - Co do wycieczek- to mialem oferte z lokalnego biura i byla ona drozsza od tej
        proponowanej przez alfa star. A mialem podstawiony pod nos autokar, budzenie w
        pokoju- wiec bylo super.
        Co do wycieczek - bylem na ABU GALUM I RAS MOHAMED - uwazam to za bardzo dobrze
        zainwestowane pieniadze. Wszyscy sie doskonale bawili (wycieczki trwaly od 7
        rano do 21 wieczorem). Jesli rajd 2 godzinny po pustyni z wizyta w beduinskiej
        oazie nazywasz zbedna jazda to chyba nie powinienes jechac do Egiptu gdzie
        jest tylko pustynia - Tylko do np. Niemiec -pojedziesz sobie super autostrada-
        odwiedzisz stacje ARAL - po prostu super wakacje.
        • Gość: Mickel Re: Rezydentka Lucynka wita w Sharm IP: *.crowley.pl 04.08.03, 21:42
          Do Pani Lucynki nic nie mam, ale do Georga owszem.
          Dlaczego mu płaciłem, otóż dlatego ze Pani Lucynka nie jest w stanie obsłużyć
          wszystkich turystów AlfaStaru w Sharmie i w niektórych hotelach funkcje
          Rezydenta pełnią Egipscy pomocnicy. Jeden uparł się ze będzie do nas mówił po
          Rosyjsku (po polskiego nie zna). Bardzo irytowało to wszystkich, ale widocznie
          bliżej nam do Rosji....
          Do samego Egiptu i wycieczek po nim - podzielam Twoje zdanie ze lepsze są od
          niemieckich autostrad.
          Jednak zdecydowanie lepiej wspominam wycieczki niezorganizowane przez rezydentów.
          I nie chodzi tu o Panią Lucynę. Prawda jest taka ze Rezydent zarabia głównie
          na takich wycieczkach (jest to ich główne źródło dochodu) -
          wszyscy Rezydenci mogą potwierdzić.

          W zeszłym roku ze znajomym nurkiem wynajęliśmy busik z kierowcą i pojechaliśmy
          do Kairu. Oglądaliśmy to, co chcieliśmy (a nie to co program przewiduje - ponieważ program to rzecz święta - nie da się nawet na chwilę zatrzymać obok
          ciekawego miejsca), a oprowadzał nas Egipcjanin, który wychował się w Kairze i
          znał to miasto jak własną kieszeń.
          Widzieliśmy miejsca, do których zwykłe wycieczki nie docierają i było SUPER.
          Bez porównania z masówką w stylu Alfastar. 4 autokary do Kairu. Wyraźnie dało
          się to odczuć na miejscu podczas lunchu. Kelnerzy zwijali ze stołów wszystko
          co się dało (bo czeka następna grupa). Ciekawe za co ta dopłata 25 USD ???
          Lunch jak z fast-foodu, a wstępy pokrywała obejmowały wjazd pod piramidy (ok.
          10 funtów) i wejście do muzeum (następne 10 funtów) - w sumie 3,5 USD, a lunch szacuję na mniej niż 10 USD. Nie mówiąc już o tym, że przewodnicy zarabiali
          nawet na biletach ulgowych, które wpychali komu się dało.
          W sumie te 25 USD chyba w całości pokryły koszt wycieczki. Są to szczegóły na
          które nie warto zwracać uwagi, jednak bardzo psują ogólne wrażenie.

          Abu Galum - rewelacja... tylko że zorganizowana niemalże na "własną rękę".
          Przejazd w 5 osób do Dahabu (kierowca sprytnie ominął punkty kontroli - bo
          jechaliśmy bez zezwolenia - ale okazuje się że w Tym kraju wszystko jest
          możliwe), później Blue Hole, wielbłądy i przejazd przez pustynię, do tego
          jeszcze lunch w wiosce beduińskiej (lepszy od tego w Kairze), zakupy w Dahabie
          i kilka innych atrakcji. Wszystko super, tylko że da się zorganizować za pół ceny.

          Każdy spędza czas jak się mu podoba. Jeden lubi wszystko podane jak na talerzu
          (albo bardziej - jak w supermarkecie) inny szuka wrażeń. Ja należę do tych drugich.

          A wracając do cen wycieczek. Na prawde nie ma żadnej wycieczki w ofercie
          Rezydentów AlfaStar w Sharmie, na którą nie dało by się pojechać taniej
          z miasta. I mówię tu o oficjalnych cenach biur na mieście, które wręcz same się
          proszą żeby z ich oferty skożystać, a nie odwrotnie.....

          PS. Georgeowi musiałem zwracać kwitek za zapłaconą wycieczkę, bo stwierdził że
          za tanio mi ją sprzedał!!! Poniżej krytyki !!! Jak już udało mi sie trochę
          ztargować (w Egipcie to normalna sprawa), to stwierdził, że go oszukuję i oddał
          pieniądze (w zamian za pokwitowanie). I NIKT MI NIE POWIE ŻE JEST TO NAJWIĘKSZY
          JAJCARZ. ...A MOŻE RZECZYWIŚCIE JAJCARZ, BO NACIĄGNĄŁ TYLU NAIWNIAKÓW !

          W moim przypadku rola rezydenta sprowadza się (jak w tytule) do powitania - po
          pożegnania nawet nie było! Na lotnisko odwiózł nas Egipcjanin - ani słowa po polsku, troche po rosysjsku (jego ulubiony) i jeszcze gorzej po angielsku.
          • Gość: Tomek Re: Rezydentka Lucynka wita w Sharm IP: 217.11.140.* 11.08.03, 17:41
            Mickel,
            zakoduj sobie w swojej "inteligentnej" łepetynce, że słowo skożystać należy
            pisać przez " RZ" hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!
            Zamiast Egiptu może następnym razem jakiś kursik języka polskiego np. w
            Przemyślu? Myślę, że w Twoim wypadku to konieczne hahahahahahahahahaha
            p.s. george jest extra :)
            • Gość: Mickel Re: Rezydentka Lucynka wita w Sharm IP: *.crowley.pl 11.08.03, 23:21
              skąd ty się kolego urwałeś?
              to jest forum dyskusyjne na temat Egiptu, a nie polonistyczne.
              Nikt tu nie uruchamia (a może jednak ???) za każdym razem słownika,
              a drobne pomyłki zdarzają się każdemu.

              A co do Georga, do już daj spokuj :)))
              • Gość: Tomek Re: Rezydentka Lucynka wita w Sharm IP: 217.11.140.* 12.08.03, 08:55
                po prostu przyznaj, że głupio Ci się zrobiło bo nie znasz podstawowych zasad
                gramatyki , to nie jest jakaś tam " drobna pomyłka" koleś tylko BŁĄD
                ORTOGRAFICZNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
                moja sugestia, co do kursiku pozostaje nadal aktualna:)
                pozdrawiam
                • Gość: polonista Re: Rezydentka Lucynka wita w Sharm IP: 80.51.240.* 12.08.03, 17:17
                  Jeżeli chcesz komuś dokazywać najpierw sam pisz poprawną polszczyzną.Ja nie
                  mam nic do błędów,które są nieuniknione pisząc szybko na komputerze ale sam
                  chciałeś -nowe zdanie zaczyna się wielką literą.Pisz na temat Egiptu i spraw
                  związanych z pobytem albo znajdż stonę z panem Miodkiem i tam się sprawdzisz!
    • Gość: Egipcjanin Re: Rezydentka Lucynka Wita z Sharm (Alfastar) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 22:08
      Szanowna Kasiu,


      nie wiem czy chamstwem czy zwyczjana podłością nazwać to co wypisujesz nt.
      Pani Lucynki, podając jej imię i nazwisko. Właśnie wróciłem z Egiptu i muszę
      powiedzieć, że jest to niezmiernie sympatyczna osoba, oddana swojej pracy i
      potrafi załatwić rzeczy niemożliwe. Faktem jest, że w każdej grupie znajdzie
      się rozhisteeryzowana baba, która dzwoni do rezydentki "jak dostać wodę w All
      Inclusive" a potem narzeka, że nie można nabrać sobie całej butelki. Albo na
      wycieczce fakultatywnej zamawia napoje i nie chce zapłacić bo ma "all
      inclusive"!!! Opinie takich osób służą pozostałym wycieczkowiczą do świetnej
      zabawy przy piwku i wywołują salwy śmiechu. Choć w tym przypadku chyba nikomu
      do śmiechu nie jest....

      A p. Lucynce chiałbym podziękować jeszcze raz za dodatkowy dzień urlopu, który
      nam załatwiła;-))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka