Dodaj do ulubionych

Abba Sharm OBNIŻA LOTY!!!!

28.11.07, 14:14
Witam, właśnie wróciłem z Sharm. Byłem tam drugi raz. Za pierwszym
razem (luty 2007) byliśmy na dość wielu wycieczkach z lokalnym
biurem Abba Sharm zresztą dość znane wśród polskich turystów i
byliśmy bardzo zadowoleni, wręcz oszołomieni atmosferą i sposobem
prowadzenia wycieczek. Większość z nich prowadził p.Tomasz (
rewelacyjny człowiek bardzo komunikatywny) oraz Michael bardzo
wesoły i rozrywkowy człowiek ( pozdrowienia). Będąc teraz w Sharm
nie wyobrażaliśmy sobie pojechać na fakultetyz innym biurem.Co się
okazało, p. Tomasz już nie pracuje, a Michael na urlopie.
Wykupiliśmy wycieczkę do Jerozolimy, to ze cała wycieczka trwała
prawie 30 godz to nic, to że trzeba było stać na nogach wręcz
przepychać się 6 godzin na granicy Izraelskiej no to mogę zrozumieć
ze to nie jest wina biura ( moze gdyby organizowali wycieczki tak
jak TUI w sobote ruch bylby mniejszy), ale to ze maja przewodniczke
panią Jowitę, która nie umie nawet dobrze przeczytać tekstu z kartki
to zakrawa na skandal. I tutaj apel do szefa Abby panie Georg
podnieście takie wycieczki 5$ i zatrudnijcie porządnych
przewodnikow. W moim odczuciu strata kogoś takiego jak p. Tomasz to
spora strata, a i mozna powiedziec zero opieki na granicy ludzie sa
pozostawieni sami sobie, Sharm sie rozwija, nowy port lotniczy, nowe
taksowki nawet w Naama spotkale ludzi z miotlami na ulicy wiec
turystow bedzie napweno coraz wiecej i warto panie Georg pomyslec o
rozwoju ale z profesjonalistami a nie zludzmi z lapanek to juz
pomalu nie ten sam Egipt co kiedys.
Mimo moich uwag serdecznie pozdrawiam i jak bede w przyszlym roku to
dam waszemu biuru jeszcze jedna szanse pojedziemy do Petry,ale
postarajcie sie o profesjonalnego przewodnika polskojezycznego i
lepsza organizacje nawet za troche wyzsza cene wycieczki
pozdrawiam
jarek1414
Obserwuj wątek
    • polirinia niżej już nie można 01.12.07, 20:07
      czy możesz napisać, kto oprowadzał Was po Jerozolimie?
      Wspomnienie wycieczki do Jerozolimy z tym biurem to dla mnie trauma,
      a zgłosiłam się do nich nieprzypadkowo, w ub. roku wycieczki były
      ponoć super, atmosfera dokładnie taka jak opisujesz, zwłaszcza
      wspomniany Tomek, którego obecności już nie uświadczyłam,
      rekomendację dostałam najpierw od siostry, potem od rodziców, czyli
      ze źródła najpewniejszego.
      jestem żywym przykładem tytułu Twego wątku.
      Jowita, no cóż, ona to jeszcze małe miki, to co zaprezentował
      Michael i George swoją postawą to skandal, a przewodnik w
      Jerozolimie, niejaki Johnny to kompletna porażka (i w ogóle skąd te
      imiona?)
      Dodam, że skargę rozpatrzy Ministerstwo Turystyki w Egipcie i być
      może w przyszłym roku już nie dasz im szansy, nawet jabyś chciał
      pozdrawiam
      • jarek1414 Re: niżej już nie można 05.12.07, 13:35
        Jowita oprowadzala nas po Jerozolimi byl z nia jeszcze ktos ale
        szczerze mowiac nie chcialo nam sie jej sluchac bo nie umiala nawet
        przeczytac tekstu z kartki wiec nie ma o czym mowic. Co do Michaela
        to nie wiem w czym cie zawiodl, ale jak bylismy z nim i z Tomkiem na
        safari i w kanionie to bylo super Georga nie znam tylko widzielismy
        go w biurze wiec na jego temat nie moge sie wypowiedziec. Nie jestem
        zlosliwy ale naprawde bylismy na poczatku roku to bylo inne biuro a
        teraz porazka, ale firme kazda firme tworza ludzie w niej pracujacy
        wiec jak ludzie sa do niczego to i firma leci ze swoja renoma. Tez
        wielu ludzia polecalem to biuro na forum, ale teraz kazdemu
        pozostawiam decyzje dla niego samego moze to tylko mi sie nie
        podobalo?
        • polirinia Re: niżej już nie można 06.12.07, 22:50
          gdyby atmosfera z biura, kiedy płaciłam za wycieczkę przełożyła się
          na jej standard lub co najmniej na godne zachowanie ludzi, którzy
          szczerzą się, śmieją, opowiadają dowcipy, przybijaja piątki, prawią
          komplamenty, odpowiadają na każde pytanie, byłabym kolejną osobą,
          która teraz wychwalałaby ich na wszystkie strony. to, co piszę nie
          jest złośliwością, bardzo chciałabym powiedzieć teraz mojej Mamie,
          która jest wybitnie wymagającą turystką, ze wszystko było OK i super
          mi doradziła, ale moja opowieść po Jerozolimie, i tak odarta z
          najgorszych szczegółów doprowadziła Ją do łez.
          po AABA SHARM pozostanie mi w pamięci oszustwo, chamstwo, brudne
          zęby i wulgaryzmy, którymi uroczy wspomniani gentlemeni we mnie
          rzucali na przemian z podnoszeniem ręki, kiedy przyszłam i
          poprosiłam o rozmowę z szefem
          • aga_2 Re: niżej już nie można 07.12.07, 09:57
            Ja tez mam zastrzezenia do tego biura. Po pierwsze Jerozolima, po 4h
            stania na granicy dojechalismy chyba ok 14 do celu. Zamiast zwiedzac
            poki jest jasno oczywiscie najpierw byla wizyta w sklepie z
            pamiatkami w Betlejem i obiad, a wg mnie mozna bylo to odlozyc na
            troche pozniej. Do Jerozolimy dojechalismy jak juz zaczelo sie
            sciamniac i po ciemku ja ogladalismy. Moze inaczej sie nei dalo, nie
            wiem, ale dla mnie bylo to dziwne..
            Natomiast totalna porazka to wycieczka na rafy. Ostrzegam
            szczegolnie dziewczny ! Zero organizacji, nikt nie intereowal sie
            ludzmi w wodzie, mozna bylo utonac, a nikt by tego nie zauwazyl. Nie
            oczekuje, ze ktos bedzie mnie trzymal za raczke, czesto podrozuje
            samodzielnie, nie potrzebny mi rezydent itd. Ale tutaj powinni
            ostrzec, ze przy 1 rafie bedzie bardzo duzy prad, a obok glebia.
            Statki odplynely na godzine, a my w tej wodzie zostalismy sami,
            zadnej osoby,ktora by pomogla gdyby ktos sie np topil. Jedna osoba
            wpadla na rafy i nie mogla wyplynac bo prad byl za silny. Szla po
            rafach kaleczac sie, bo byla tak zdesperowana. Wolala, machala
            rekoma, ale nikt by jej nie zauwazyl bo cala zaloga zeszla na dno
            zeby sobie ponurkowac. Ci , ktorzy snurkowali byli sami. Kiedys
            trzeba zaczac i pech chial ze robilam to po raz pierwszy. Nikt nie
            poinformowal,ze posiadanie pletw jest tu wrecz niezbedne. Ci,ktorzy
            mieli pletwy radzili sobie z pradem, a Ci ktorzy nie mieli walczyli
            o kazdy metr, zeby doplynac do statku. Po wejsciu nikt nie policzyl
            ludzi, nikt nie rozejrzal sie po statku czy na pewno wszyscy wyszli
            z wody. Wesolo, co ? Gdyby ktokolwiek wysilil sie i poinformowal, ze
            dwie nastepne rafy sa latwiejsze, nie ma pradu, woda jest stojaca,
            statek nie odplywa i mozna do niego w kazdej chwili wrocic byloby
            zupelnie inaczej. Inne statki mialy sznury dla swoich pasazerow
            srednio plywajacych, zeby trzymajac sie ich mogli podziwiac rafy bez
            stresu. Juz powmijam fakt, ze kiedy w koncu jeden z organizatoro sie
            nami zainteresowal i chcial te rafy pokazac poplynal ze mna z 200 m
            dalej to probowal mnie w wodzie obmacywac. Glupio mi o tym pisac,
            ale ostrzegam wszystkie dziewczyny ktore chca zobaczyc rafy, ze
            podczas tej FASCYNUJACEJ wyprawy moga doswiadczyc innych atrakcji. I
            walcz tu z Arabem na wodzie kiedy plywasz srednio, a statek daleko,
            daleko.. Na szczescie gosc sie opamietal, ale bylo to straszne! W
            zyciu czegos takiego nei przezylam i nikomu tego nei zycze. Mimo ze
            jestem tolerancyjna to juz nigdynie zaufam zadnemu Arabowi i nie
            zostane z nim nawet na 5 min sama. Brrrrrr, co to byla za fatalna
            wycieczka.
            • polirinia Re: niżej już nie można 10.12.07, 18:00
              warunki na granicy jeszcze jako tako można zrozumieć, bo można
              mniemać, ze są niezależne od organizatora, u nas granica przeszła
              sprawnie, czym innym była godzinna awantura na granicy Sharm-tu
              pierwszy organizator zwiał i 3-godzinna szarpanina w Dahab-tam
              nawiał drugi, jazda przez góry zdezelowanym autokarem z dziurawą
              łysą oponą, niesprawnymi hamulcami i ukł. kierowniczym.
              zwiedzanie zaprzyjaźnionych sklepów i barów to główny cel
              przewodnika z Aaby.
              jeżeli chodzi o nurkowanie, to gdzie byliście i z kim, bo ja byłam z
              biurem, z któremu organizację zleca Triada, które to z kolei zleca
              wyprawę organizatorowi wycieczki, czyli pewnie tu drogi się
              spotykają, bo ktoś komu płacisz ma pod sobą kilku pośredników.
              U nas wyglądało to podobnie, zwrócono nam pieniądze, czy domagałaś
              się zadośćuczynienia w AABA?
              Ja za zmarnowaną Jerozolimę i chęć złożenia skargi byłam w AABA
              wyzywana i uciekając tylnymi schodami słyszałam pogróżki.
              • aga_2 Re: niżej już nie można 11.12.07, 08:38
                Powiem szczerze, ze bylam tak zdegustowana ta nieszczesna wyprawa na
                rafy, ze nie mialam do tego glowy. Raczej chcialam o tym zapomniec.
                Czyli Was tez zostawili bez opieki ?
                Ja wiem, ze Abba to posrednicy, a kto inny organizuje ten rejs na
                rafy, ale skoro to Ci sami ludzie to takie sytuacje musialy miec
                miejsce juz wczesniej. Ktos powinien sie tym zajac, kiedys naprawde
                ktos nei wroci z takiej wyprawy i dopiero zaczna byc rozsadni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka