annieta
04.06.08, 14:48
Na forum wakacje.pl można znaleźć niezwykle obszerną i bardzo
zachęcającą w swej wymowie relację Scorpio z imprezy Jordania +
Egipt z Triadą.
Ja właśnie wróciłam z tej imprezy i chciałabym odnieść się do
informacji Scorpio, który przedstawił całą imprezę w samych
superlatywach. W rzeczywistości nie wygląda to tak rewelacyjnie. W
największym skrócie różnice: Petrę robiliśmy w tym samym dniu, co
Wadi Rum (a więc przypadło na nią 1/2 dnia zamiast całego, jak
zakłada program). Nastąpiło tym samym skumulowanie 2 największych
atrakcji Jordanii w jednym dniu. Podczas objazdu codziennie inny
hotel, z wyjątkiem 2 nocy w Ammanie. Zrezygnowano z 2 noclegów w b.
atrakcyjnej miejscowości Wadi Musa w pobliżu Petry. Przekraczanie
granic egipsko-izraelskiej i izraelsko-jordańskiej trwało 5 godzin w
każdą stronę. Hotel transferowy w Nuweibie (2 noclegi) - katastrofa.
W drodze powrotnej: ze względu na koszmarne warunki higieniczne w
tym hotelu (mówiąc bardzo oględnie) nie otworzyłam nawet głównej
walizki, nie dokonałam wieczornej i rannej toalety i nie zdjęłam
soczewek kontaktowych na noc. Na stołówce (nie można jej nazwać
restauracją) - jedzenie posiłków w warunkach, z jakimi nigdzie dotąd
się nie spotkałam (brudne stoły bez obrusów, sztućce rzadko na
serwetkach). Dlatego obawy, czy wyjedzie się stamtąd ze zdrowym
przewodem pokarmowym i wątrobą nie są fantazją. Tu można "załatwić
się" na całego i na nic zda się wybranie hotelu 5* podczas pobytu w
Egipcie.
Zdarza się, że pewne uchybienia ze strony biura tracą na znaczeniu,
jeśli trafi się na świetnego pilota, który swoją osobowością i
wiedzą potrafi oczarować grupę. My tego szczęścia nie mieliśmy
(pilot: pani Barbara Stankiewicz -nazwisko mogłam trochę
przekręcić).
Powinnam również dodać, że podczas części pobytowej w hotelu 5* w
Sharm el Sheikh dostaliśmy pokój w najmniej atrakcyjnej części
hotelu: peryferia, w sąsiednich domkach żadnych turystów, po kolacji
nocą strach tam było wracać, daleko do plaży, lotnisko w odległości
2-3 km, z okien można było podziwiać lądujące i startujące co minutę
samoloty. Taki pokój dostaliśmy pomimo tego, że hotel nie był
zapełniony turystami, oceniam że 60% pokoi była wolna.
I tu mamy kolejny haczyk ze strony Triady: sprzedają nam hotel 5-
ciogwiazdkowy, a tak naprawdę kwaterowani jesteśmy w pokojach lub
budynkach o kategorii nie wyższej niż 3*.
Była to moja druga podróż z Triadą i zdecydowanie gorsza niż
pierwsza.