Dodaj do ulubionych

Opinie na temat 7+7 z Triadą

14.09.08, 23:14
Witam.
Czytam już dość długo to forum, jednak nie zabierałem dawno głosu,
ponieważ Egiptu dotąd nie znałem. W piątek wróciłem z autokarowej
7 dniowej objazdówki i 7 dniowego wypoczynku w Hurghadzie w hotelu
Sunny Days El Palacio. Chcę podzielić się uwagami, oraz służyć radą
na temat tej formy wypoczynku. Dodam tylko, że w ubiegłym roku byłem
na podobnej imprezie w Turcji. Zarówno wtedy, jak i teraz wcale się
nie zawiodłem, a wrażeń miałem całe mnóstwo.
Imprezy tego typu nie polecam osobom lubiącym długie wylegiwanie się
w łóżku, jak rówwnież tym, które marzą o kolacjach we dwoje przy
świecach i dobrym winie.
Na "FotoForum Egipt" będę stopniowo zamieszczał swoją fotorelację z
dwutygodniowego pobytu w Egipcie. Zainteresowanym chętnie odpowiem
na pytania. Nie zamierzam wdawać się w polemiki z osobami, które
często udowadniają, że Triada jest beznadziejnym biurem.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • caddi jakieś nowe wieści :) 15.09.08, 06:59
      Witam

      Czy możesz napisać jak wcześnie musiałeś wstawać na objazdówce? Czy
      najpierw mieliście Asuan czy od Kairu wszystko u Ciebie się zaczęło?
      Czy dużo chodznie było tzn - czy autokar jakoś w miarę blisko punktu
      zwiedzania uczestników wysadza, czy raczej trzeba drałować? Pytam bo
      jadą osoby przed 60 i nie bardzo chce się im dużo łazikować :)
      Może pamiętasz hotele z objazdówki, jak "one" się spisały?
      W sumie ile zbierali na wejściówki bo ktoś wcześniej pisał, że
      piloci sobie dodatkowo dorabiają zbierając więcej jak faktycznie
      kosztują bilety. I jakieś ogólne wrażenia :))
      A jak samo Palacio-są bardzo sprzeczne informacje na temat hotelu i
      tu mamy stracha :)czy np. nie będą głodni chodzić :))

      z góry dziękuję za wszelkie informacje
      • kkgorny Re: jakieś nowe wieści :) 15.09.08, 08:47
        Objazdówka zaczęła się od Kairu. Tak jak powiedziała nasza
        przewodniczka, teraz wszystkie tego typu imprezy rozpoczynają się od
        Kairu. Po wylądowaniu w Hurghadzie ok. 17.30, do Kairu dotarliśmy
        ok.3 nad ranem i ten pierwszy dzień można zaliczyć do najbardziej
        męczących, tym bardziej, że drogę ponad 400 km pokonaliśmy małym
        busem (dość ciasnym). Następny dzień- pobudka o 9.00 i wyjazd pod
        piramidy. W tym samym dniu jeszcze Muzeum w Kairze i czas wolny.
        Następny dzień, dla chętnych stary Kair (pozostali czs wolny) i po
        południu przejazd do Minii. Po drodze zwiedzanie Sakkary.
        Kolejny dzień pobudka ok. 7 i jazda do Luksoru. Po drodze zwiedzanie
        Abydos i świątyni w Luksorze.
        Kolejny dzień to: Kolosy Mnemnona, Dolina Królów, świątynia
        Hatchepsut, fabryka alabastru, Karnak i sklep z papirusami. Dla
        chętnych - lot balonem nad Luksorem (wcześnie rano).
        Kolejny dzień - wyjazd do Asuanu. Po drodze zwiedzanie świątyń w Kom
        Ombo i Edfu, zwiedzanie Asuanu (w tym 2 tam asuańskich), wizyta w
        wytwórni perfum. Po południu czs wolny i możliwość zrobienia zakupów
        na bazarze.
        Kolejny dzień - fakultatywna wycieczka do Abu Simbel, pobudka
        wcześnie rano ok.3-4, po południu fakultatywna wycieczka do wioski
        Nubiskiej (POLECAM) i wieczorem znowu możliwość zakupów.
        Ostatni dzień pobudka ok. 3-4 i przejazd z Asuanu, przez Luksor do
        Hurghady. Na miejsce dotarliśmy ok.13.
        W hotelach śpi się po 2 noce (tylko w Minii - 1). W hotelu w Kairze
        straszny hałas (dobrze zabrać ze sobą stopery do uszu), za to blisko
        do piramid i super widok. Wszystkie hotele klimatyzowane, choć
        czasami klimatyzacja głośno pracuje. Tylko w Minii hotel bez basenu.
        Jeżeli chodzi o chodzenie, napewno nie jest to żaden problem, nawet
        dla osób starszych. Autokar na objeździe super.
        Na wstępy przewodniczka zbierała 140 dolarów od osoby. Pozostałe
        imprezy fakultatywne zgodnie z informatorem Triady (wioska Nubijska -
        17 dolarów od osoby).
        Hotel Palacio bardzo nam się podobał. Mieszkaliśmy na parterze w
        jego lewym skrzydle (patrząc od recepcji) - pokój 6017. Za oknem
        ok.30 metrów miałem piękną lagunę z możliwością podziwiania jej za
        pomocą maski i fajki. Jedzenia napewno nigdy nikomu nie zabraknie.
        Kolejki powstają w momencie, jak przygotowywane są jakieś
        dania "ekstra" (pizza, frytki, czy coś z grilla). Z piciem nie ma
        żadnych problemów.
        Odpowiedziałem chyba na wszystkie pytania, jeżeli coś pominąłem,
        pytaj jeszcze raz.
        Pozdrawiam
        • gargutel Re: jakieś nowe wieści :) 20.09.08, 21:41
          Potwierdzam przedmówcę. Dzisiaj rano wróciłem z el palacio. Hotel
          ogromny i na początku trochę przytłacza ale można się przyzwyczaić.
          Z jedzeniem większych problemów nie było kolejki były tylko zaraz po
          otwarciu restauracji, po ok 30 min. byl już luz. Ja byłem na rejsie
          7+7 z Triadą. Hotel zdominowany przez naszych rodaków, wyjątkowo
          chyba mało ruskich było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka