Dodaj do ulubionych

Porcja pytań:)

04.03.09, 10:40
Witajcie,mam kilka pytań,otóż:
1.jaką lepiej zabrać walutę?dolar czy euro?czy bez problemu na miejscu je wymienie na ichnie i czy w ogóle jest sens wymiany?
2.czy są lokalne polskie biura podróży w Hurghadzie,jak tak to jakie?
3.jeśli ktoś ostatnio wrócił to chętnie się dowiem jaka była pogoda(dzień/noc),
4.czy jesteście w stanie podpowiedzieć jakie są przykładowe ceny,np.wody,jakichś typowych pamiątek,-co by nie przepłacać;)(jako że będę tam po raz 1 to zdaję sobie sprawę że i tak nie uniknę przepłacenia),
5.w ogóle jak to targowanie wygląda?w jaki języku?pokazując na palcach?
6.zrozumcie i wybaczcie,jeśli moje pytania są banalne ale jak czegoś nie znam to chociaż z opowieści wolę poznać przed spotkaniem "na żywo":)
7.z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi i wskazówki!
Obserwuj wątek
    • janusz.amir Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 10:59
      Poczytaj forum!!
      Tematy omawiane setki razy.
      Skorzystaj z wyszukiwarki.
    • drugiszymki Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 11:22
      walutę obojętnie kantory w każdym hotelu wymienią chętnie są także
      bankomaty w którym wypłacisz kasę obsługa w języku angielskim też
      jest wypłacałem kartą visa milenium i pko po przyjężdżie do polski
      okazało się że nawet korzystniej było wypłacać tam niż kupować w
      polsce
      są lokalne biura polskie trafisz napewno mówią w nich po polsku i
      napisy też będą w języku polskim jedno jest koło kfc pizza
      ja byłem w 2008 przełom kwietnia maja pogoda super trochę wieczorami
      wiało
      ceny różne są sklepy z cenami tam nie trzeba się targować
      przeliczysz sobie na polski ja przeliczałem 1funt egipski to 50
      groszy tak w zaokrągleniu woda w butelce 1,5l to 2 zł
      targowanie na migi po polsku angielsku jak chcesz rosyjsku targój do
      bulu wychodż ze sklepu kilka razy wracaj od pierwotnej ceny 30%
      opuszczą
      nie przejmuj się niczym tylko uważaj przy płaceniu taxi bazar bo
      zaczęli oszukiwać musisz być pewna że dajesz odpowiednią kwotę
      tzn. dajesz przykładowo 32 funty egipskie a on bierze i mówi że
      dostał 23 funty bo tak sprawnie zamienił banknot że nawet nie wiesz
      kiedy to zrobił a jeżeli nie chce się odczepić to mów podniesionym
      głosem policaj i odejdż da spokój bo się boją policji
      nie słuchaj innych głupich rad odpoczywaj jak by coś to pytaj jak
      będę w stanie to odpowiem byłem trzy razy w Hurghadzie nie wiem jak
      jest w Sharmie
      • 2rd Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 21:51
        w razie klopotow pokaz numer do policji w komorce 002065653447774,
        podobno dziala ja nie musialem korzystac.jak sie targujesz ty
        wychodzi od ceny 25-30% mozna sposobem na zameczenie o wszystko sie
        pytac albo codziennie przychodzic albo udawac ze ta zecz cie nie
        interesuje pytac sie co inne i znienacka o te wlasciwa.
        ale pamieta gdy juz dojdziecie do porozumienia to sie nie wycofuj to
        jest duzy afront dla nich i po prostu nieladnie a tak niektorzy
        robia to jest obciach.oni zawsze daja ceny z kosmosu a jak umiesz i
        chcesz to kupisz dana rzecz za 1/3 warosci ,uwazaj tez na banknoty
        sa troche podobne piastry i funty,a najlepiej poogladaj w necie,sa
        dobre zdjecia.
    • wojtek37k Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 17:58
      Co do waluty , to jeśli ja bedziesz wymieniać na funty , to bez
      znaczenia jaką weźmiesz , dobrym pomysłem jest wypłacanie z
      bankomatu za pomocą karty , trzeba się tylko wystrzegać wypłacania
      drobnych sum , jesli bank pobiera prowizje , ale są banki które
      prowizji nie pobierają , można wtedy cześciej mniejsze kwoty brać .
      Jeśli nie chcesz wymieniać pieniędzy , a moim zdaniem powinnaś bo
      obowiazującą walutą w Egipcie jest funt , to weź dolary i na dodatek
      małe nominały .

      Nie ma polskich lokalnych biur podróży , są miejscowe z obługą w
      języku polskim . Ja proponuję fakultety "dalekie" - Kair , Luksor ,
      kup u rezydenta , te bardziej lokalne typu , snorkling , wyspa
      Giftun , Jeep Safari , Quady itp. zakup w lokalnych biurach

      Ostatnio nie wrociłem , wiec o pogodzie nie napisze , chodź
      zaznaczę , że dla mnie Egipt jest atrakcyjny od połowy kwietnia , do
      połowy listopada ,w pozostałym okresie zawsze jakieś rzeczy mi
      przeszkadzają , abym rozważał w nim wyjazd , typu : muszę zabrać
      coś ciepłego do ubrania , a to dzień za krótki , wiatr wieje silny ,
      woda za chłodna .

      Ceny w Egipcie są niskie generalnie , były co prawda podwyżki
      odczuwalne przed letnim sezonem 2008 , ale moim zdaniem jest dalej
      tanio , oczywiście byłem w miedzyczasie , a że był to już 7 pobyt no
      to jakieś porównanie mam . Zakupy pamiątek - radzę przejechać się do
      centrum przy Village Road są tam ze 2 naprawdę duże sklepy , gdzie
      są stałe ceny i kasa fiskalna , zakupy napewno bedą tańsze niż w np.
      w Sakkali .

      Z targowaniem to tak mniej wiecej wyglada : idziesz ulicą , jesteś
      nagabywana o "super okazyjne" zakupy po bardzo niewygórowanych
      cenach , jako człowiek kultury zachodzodniej przyzwyczjona do
      różnych promocji , dajesz się łapać na wedkę , wyrażasz
      zainteresowanie i wtedy ceny okazują się już nie tak atrakcyjne i
      okazyjne , jesteś ogolnie cały czas taksowana i oceniana , np brak
      oplenizny wskazuje żeś świerzak i cena bedzie jeszcze wyższa , bo
      nie znasz jeszcze tutejszych zwyczajów . Dochodzi więc do poadnia
      pierwszej ceny która jest albo bardzo , bardzo zawyżona lub bardzo ,
      bardzo , bardzo zawyżona , w odpowiedzi , po jej usłyszeniu , możesz
      udać atak serca i poprosić o wezwnaie lekarza ;-) zaproponować swoją
      cenę o wartości ok 10% wyjściowej , On z reguły na to , że ma dużo
      dzieci , biedną żonę i musi na to wszystko jakoś zarobić ;-) ,
      obniża swoją propozycję o jakieś 20% , Ty oczywiscie utrzymujesz ,
      ze takie ceny to skandal i dalej czujesz ból w klatce piersiowej ,
      zaraz stąd wyjdziesz poszukać lekarza na własną rękę , podnieść cenę
      do 15% wyjsciowej , tak mozesz się bawić długo , ja to właśnie
      postrzegam w kategorii zabawy , zawsze i tak przepłacisz . Jeśli za
      pierwszym , drugim razem uda się zejść do 35-40% ceny wyjsciowej
      mozesz to postrzegać w kategorii sukcesu , zejscie do 25-30% ceny
      wyjsciowej to juz wynik który powinien u turysty budzić respekt . Ja
      to lubię i się tym bawię , jeśli trafię na dobry egzemplarz
      miejscowego , dowcip a nie nachalność to daje mu zarobić , jeśli
      nachalność , a nie dowcip cenę śrubuję nisko , najwyżej nie kupie tu
      a gdzie indziej , handlarz jak zdesperowany to sprzeda , wychodź z
      załozenia że jemu musi bardziej zależeć niż Tobie . Brak zdolności
      jezykowych w targowaniu nie przeszkadza zupełnie , będzie wiecej
      atrakcji - odwagi przy tym :-)

      Rozumiemy i wybaczamy

      Nie ma za co


      Pozdrawiam Wojtek




      • malik12345 Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 18:38
        ja kupowałem sische dość wysoką w 1 dzień.Z 240 LE stargowałem na
        75LE.Dość zadowolony byłem do czasu,kiedy skumałem o co w tym
        wszystkim chodzi.A że mój handel to mój chleb powszedni,więc...za
        drugim razem również za 75LE kupiłem...2 takie sischki :-) po
        wszystkim dołożyłem 2 dolary za dobry handelek,za co otrzymałem na
        znak poważania i uznania dla moich umiejętności handlowych-podarek:-0
        • janusz.amir Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 18:44
          Marzenia to piękna rzecz!!
          2.Shishe za 75LE!! Hahahahaha!!!
          To chyba na papirusie z bananowca??
          Weź mnie człwieku nie rozśmieszaj!! Ja tam trochę mieszkałem!
        • wojtek37k Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 19:36
          Ta shisha to taka , co do niej można tytoń , węgiel i zapalić raz ,
          drugi , dziesiaty , setny , czy też aby postawić ją w formie
          trofeum ? Którą shishę zakupiłeś ?? Palę shishe tam codziennie , w
          Polsce okazjonalnie i jeszcze nie widziałem shishy w sklepie
          turystycznym , która by się do palenia nadawała , a ty kupiłeś dwie
          za 75le - szacun .... hihihihi .... szacun
          • wojtek37k Re: Porcja pytań:) 04.03.09, 19:42
            Sorka , ale jeszcze chwile z tą shishą , .... ten podarek to
            certyfikat orginalności shishy w języku arabskim , wypisany przez
            uczciwego handlarza egipskiego po zakonczonej transakcji ??
            • malik12345 Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 15:12
              pojęcia nie mam czy to turystyczna,bengalska,jugosłowiańska czy jaką
              sobie jeszcze wymyslisz.Ja jej nie pale,bo nie lubie.Kupiłem je dla
              znajomych u których stoi w pokoju.Choc jeden kolega jedna uzywa i
              jakoś mu to idzie.Skoro tam mieszkałes,to albo jesteś cieńki w te
              sprawy,albo poprostu mi sie trafiło-nie mam zamiaru nad tym teraz
              sie rozpisywać.Ja wiem swoje,i mam z tego zadowolenie.Dlatego jak
              ktos pisze,że 30% ceny jest do zbicia to ja się z tego smieje.nie
              było towaru,którego bym nie kupił poniżej 50% ceny nominalnej,a
              kupowałem wiele.Oczywiście nie u każdego,bo 80% trzymało ceny dośc
              wysoko,ale sie udało.Podarkiem były 2 breloczki.Certyfikaty mnie
              akurat nie interesuja -tak samo jak to,czy jest to fajka turystyczna
              czy nie.A takie udane zakupy robiłem u gościa,który świetnie znał
              j.Polski i twierdził,ze ma w Polsce brata.Jakieś 500-700 metrów od
              hotelu Sultan Beatch w strone centrum po prawej stronie.
              A z drugiej strony żal mi Was obydwu--myślicie ze co bym zyskiwał
              isząc kłamstwa na forum?? Widocznie nie jestescie jeszcze tak
              obcykanymi egiptomaniakami jak sie Wam wydaje
              • malik12345 Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 15:17
                a powiem Wam jeszcze ,że w fabryce alabastru młody Egipcjanin chciał
                mi sprzedać cos tam za 220 dolarów.Na końcu-jak już wsiadałem do
                autokaru przyleciał za mna i zgodził sie na moja cene--a było to 50
                dolarów!!! Pewnie tez w to nie uwiezycie.Akurat tutaj żle się
                zachowałem,bo nie kupiłem tego zestawu-były to jakies szklaneczki
                (chyba 4-albo 6 wraz z dzbanuszkiem).
                • janan2 Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 15:42
                  malik12345 napisał:

                  > a powiem Wam jeszcze ,że w fabryce alabastru młody Egipcjanin chciał
                  > mi sprzedać cos tam za 220 dolarów.Na końcu-jak już wsiadałem do
                  > autokaru przyleciał za mna i zgodził sie na moja cene--a było to 50
                  > dolarów!!! Pewnie tez w to nie uwiezycie.Akurat tutaj żle się
                  > zachowałem,bo nie kupiłem tego zestawu-były to jakies szklaneczki
                  > (chyba 4-albo 6 wraz z dzbanuszkiem).
                  Odpuść sobie.Nie tłumacz.Tylko się pognębisz.Jak Cię dorwą znawcy,to suchej
                  nitki nie zostanie.Tak było.Twoja sprawa.Twój wybór i zakup i nic nikomu do
                  tego.Większośc czytających czy piszącyc tam gdzie Ty była co najmniej kilka
                  razy.Wiedzą gdzie,za ile,co można.Odpuść.
                  • malik12345 Re: Porcja pytań:) 06.03.09, 08:19
                    widać nie za bardzo--jeżeli nie wierzą w to co napisałem,to znaczy
                    tylko,że niezbyt znają realia Egiptu--i ich zadarte nosy do góry nie
                    pozwalają spojrzeć na czyjeś wypowiedzi w sposób konstruktywny.

                    a zapytam inaczej--co miałbym na celu osiągnąć,by kogoś tutaj
                    oszukiwać>??????????
                    • wojtek37k Re: Porcja pytań:) 06.03.09, 12:38
                      Nikt tu nie zadziera nosa - tyle , że Ty nie rozrużniasz pojecia
                      shisha i shisha - piszesz że kupiłes 2 za tak niska cenę , ale to co
                      kupiłeś to nie jest urządzenie do palenia tytoniu , po 4-5
                      rozpaleniach jeśli tyle by wogóle wytrzymało , nadawać sie będzie
                      do wyrzucenia . To co kupiłeś jest , reasumując , nic nie warte , bo
                      mozna to tylko postawic , aby stało . Shishe taką do palenia kupuje
                      się za mniej wiecej ceną od której zaczynałeś targować . To co
                      kupiłeś stargowałeś - fajnie , ale jaką ma to rzeczywistą wartość -
                      zastanowiłeś się ? Czy myślisz , że ktoś na forum "Zakopane" -
                      chwalił się bedzie plastikową ciupagą , a Ty taką właśnie "ciupagę"
                      kupiłeś . Nie masz się o co obrażać , wszystko co napisałem , chcę
                      aby było postrzegane bez złośliwości , poprostu handlarz i tak
                      Cię .... , ale podejdź do tego z dystansem i humorem ;-) .
                      Przeczytaj mój post o targowaniu raz jeszcze i później baw sie tą
                      czynnością (targowaniem) , nie podchodź do tego tak poważnie .

                      Pozdrawiam Wojtek
    • ciekawska_pl Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 09:09
      Wszystkim pomocnym duszą dziękuję za wskazówki:))

      i jeszcze jedno-jak to jest z telefonicznym kontaktem Egipt-Polska,polscy
      operatorzy nie mają chyba jakichś względnie tanich połączeń,więc zapewne na
      miejscu są jakieś karty?czy coś:)
      • derduch.milutki.facio Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 09:23
        Tak ja jak i spora grupa znajomych używam Mobinil:
        www.mobinil.com/personal/tourist/touristline.aspx
        Sama zobacz na cennik. Jedna uwaga, po zakupie karty muisisz telefonicznie przez
        automatyczne centrum obsługi wybrac kilka opcji, stąd wymagana choć szczątkowa
        znajomośc angielskiego, w najgorszym razie poprosisz rezydenta.
        Słyszałem że ostatnio Era zmieniła ceny na roaming z Egiptem, pozostaje też Skype.
      • koalabis Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 09:31
        Należy zabrać ze sobą telefonik bez simlocka i na miejscu kupić starter+
        doładowanie. Ceny bardzo atrakcyjne jeżeli chodzi o połączenia zarówno miejscowe
        jak i do Polski, smsy za grosze.
      • n-att Re: Porcja pytań:) 05.03.09, 10:29
        I nie zapomnijcie wykasować poczty głosowej. Niby to oczywiste, ale my zapomnieliśmy w tym całym biegu przedwyjazdowym.

        Najlepiej to wziąć z sobą telefon bez simlocka i kupić starter na miejscu. :)
        • seatac Porcja pytań:) - porcja odpowiedzi:) 05.03.09, 11:17
          Odnosnie telefonow komorkowych:
          - bardzo czesto wyjezdzamy do Egiptowa ze znajomymi, z rodzina, badz
          w takim skladzie rodzinnym, ze czesc osob zostaje w hotelu, a czesc
          udaje sie na wycieczki fakultatywne, rejsy, wypady do miasta na
          disco itp
          - w celu zapewnienia taniej obustronnej lacznosci korzystnym
          rozwiazaniem wowczas jest zabranie dwoch telefonow komorkowych ze
          zdjetymi simlock'ami.
          - na miejscu kupujemy dwa startery prepaid'owe(czyli karty sim do
          doladowan), wkladamy do telefonow, uaktywniamy w sklepie(obsluga
          zrobi to za nas na nasza prosbe gratis), doladowujemy i juz mamy
          zapewniony kontakt za grosze.
          - np. polaczenia miedzykomorkowe 39PT/min, na stacjonarne 50PT/min,
          SMS 30PT, SMS miedzynarodowy 50PT,
          Doladowania karty: 100L.E.= 100min, 200L.E.=200min
          Podane ceny dotycza sieci Vodafone >EL Kart ( www.vodaphone.com.eg )
          ceny dotycza konca lata 2008 >> teraz moze byc nawet ciut taniej.
          - Karty SIM byly kupowane w Hurghadzie w sklepie RadioShack obok
          Ramstore przy Sindbadach. Podobny RadioShack jest w Naama Bay Sharm
          el Shaikh w Mall8 na parterze pod siedziba Aaba Sharm. Doladowania
          mozna nabyc w kazdym sklepie spozywczym przy kasie.
          Powodzenia.
          T.
          • cineo Re: Porcja pytań:) - porcja odpowiedzi:) 06.03.09, 11:39
            W przypadku wymiany waluty, to jeśli posiadasz dolary lub euro to polecam
            wymianę w kantorze. Jeśli chodzi o Hurghadę to jeden jest w okolicy SeaGull'a -
            około 100 metrów. Wymiana waluty w hotelach jak zauważyłem jest zwykle po
            niekorzystnym kursie. Wypłata z bankomatu to również prowizja, którą trzeba
            wkalkulować w koszty operacji.
            Jeśli chodzi o zakupy np. pamiątek to polecam bezstresowy zakup w sklepie Abu
            Ashara (drugie piętro lub pierwsze) po drugiej stronie (znów:)) wspomnianego
            SeaGull'a w odległości również około 100 metrów. Brak natrętnych handlarzy i
            spokojnie można powybierać do koszyka a ceny według mnie "dobra cena" ;)
            • deoand Re: Porcja pytań:) - porcja odpowiedzi:) 06.03.09, 12:26
              Zgadzając sie z cineo ja bym dorzucił taka swoja uwagę ...

              oczywiście , że w Abu Ashara kupujesz bezstresowo tak jak u nas w Markecie
              ale czasem warto po prostu zapoznac sie z cenami towaru i własnie
              potargowac sie z Arabami . to tez jest niezła zabawa i przyjemnosc -
              kupił nie kupił ...
              W Egipcie wielkich interesów nie robisz przecie i tysięcy dolarów nie
              wydajesz a czasem sama swiadomośc , że cos kupiłes pod piramidami ma
              wiekszą wartosc sentymantalna niż te pare dolców więcej - pal licho
              / akurat pod piramidami jest najdrożej ale chodzi o ideę /

              pozdrawiam deoand
    • n-att Re: Porcja pytań:) 06.03.09, 12:49
      1. Chyba jednak dolar. Wymienisz bez problemu i jedno i drugie, ale jeśli np. zabraknie Ci funtów, a w pobliżu nie będzie kantoru, to możesz spokojnie płacić $. Zarówno na bazarach jak i w markecie.
      3. Wróciłam 26 lutego, byłam 2 tygodnie. Pogoda była jak dla mnie idealna - jak u nas w lato. Nie było upałów, ale było bardzo ciepło. Jeden wieczór był naprawde zimny i wiało, a w pozostałe szal lub sweterek na wiczór wystarczył.
      4. Ceny podstawowych produktów zamieściłam w wątku "ile kasy do Egiptu" ;)Co do cen pamiątek to pierwsze co zrób to udaj się do marketu np. Hurghada Star - tam mają ceny naklejone - będziesz wiedziała do ilu się targować. A i radzę się targować dopiero jak już będziesz opalona, a przez pierwsze dni w Egipcie nawet nie wdawaj się w dyskusje... ;)
      5. Najpierw polskie "Jak się masz, kochanie? Skąd jesteś?" A później jeśli znasz angielski, rosyjski lub niemiecki to w takim języku. Jeśli nie to na migi, na kalkulatorze, lub wszelkie miksy.. ;)

      Pozdrawiam :)
    • katrin-75 Re: Porcja pytań:) 11.03.09, 08:28
      witam..
      kase najlepiej wymieniac w bankomatach sa to tego przystosowane
      doda 2 funty
      ichny recznik nie iwecej niz 5 dolcow
      pufy ze skory, koziolki do siedzenie po 14 dolcow
      taxi nie wiecej 1 os..1 dolar niewazne ile km...ja jezdzilam 30km za
      5 dolcow
      zawsze taxi negocjuz prze wejsciem do niej nigdy po jak masz problem
      niech cie podwiezie pod holel a ochrona ci zawzse pomoze..zasze
      negocjuz nawet do 50 % ceny..szybko sie nauczysz..za drugim razem
      juz bedziesz cwaniak..perwszy raz zawsze frikowe sie placi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka