Dodaj do ulubionych

Uroda Habibków...

07.08.09, 11:22
Przy wielu tematach pojawiają się opinie jakoby wszyscy Egipcjanie byli mali,
za grubi/za chudzi, mieli zepsute zęby i szpetne twarze. Często tezy te
poparte są zdjęciami Boba i innych ciekawszych panów z fotobloga...
Ponieważ nie jestem już pod wpływem "mojego" czarusia mogę w pełni obiektywnie
napisać, że jest wysoki, szczupły, przystojny, ma bardzo męskie rysy twarzy i
przepiękne zęby.
Kobiety, które widziały go osobiście czy na zdjęciu określały różnie: od
"modela prosto z żurnala" do "może być". Żadna nie powiedziała, że brzydki.
Zastanawiam się z czystej ciekawości czy rzeczywiście taką rzadkością jest
przystojny Habibi?
Jak na mój gust to Bob i jemu podobni musieli urzec nasz forumowe koleżanki
czymś innym niż urodą - pewnie niezłym bajerem. Choć z drugiej strony nie to
ładne co ładne tylko to co się tobie podoba; każda potwora znajdzie swego
amatora, a o gustach się nie dyskutuje...

Ciekawa jestem Waszych opinii. Zarówno tych niegdyś i obecnie zauroczonych
Arabami jak i wolnych od tej głupoty. A może wypowiedzą się nawet Panie
uwiedzione przez mężczyzn z fotobloga i oświecą co poniektórych co im się w
ww. podobało/podoba?
Obserwuj wątek
    • arkan7 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 11:43
      Faktow nie zmienisz-Egipcjanie i inni Arabowie sa znacznie nizi niz
      Europejczycy z polnocy.Przecietny Egipcjanin mierzy 166 cm , Polak
      179 cm a Holender 185 cm.Kto nie wierzy niech sprawdzi.To ,ze maja
      popsute zeby ,krocej zyja i sa gorzej odzywieni to rowneiz fakt.
      • carollak1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 11:59
        a mnie tam sie podobają ;)

        a ci z fotoblogu to.....paskudy, w hotelu w którym byłam to takich
        brzydali nie widziałam, byli mniej i więcej przystojni ale ci z
        fotoblogu ojjj mówie NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • tojaalunia1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 11:55
      Widocznie w naszym hotelu personel wybierano poprzez casting. Nie było żadnego
      brzydkiego czy z popsutymi zębami. A takich naprawdę przystojnych widziałam
      więcej niż w całym Egipcie od Abu Simbel do Kairu.
      • carollak1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 12:12
        my to alunia mielismy to szczęście że nie musielismy patrzec
        codziennie na takie oblesne typy fotoblogowe ;) ;) ;)

        w jakim miescie byłaś?? ja w sharmie
        • tojaalunia1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 12:22
          W czasie pobytu w Hurghadzie :)
          Może warto by założyć jakiś wątek ze zdjęciami przeciwieństw fotoblogowych
          amantów? Ot, tak żeby pokazać, że jednak czasem jest na czym oko zawiesić ;)
          • czarna30-1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 12:34
            witajcie.Ja byłam w Movenpick i nie widziałam taż żadnego
            paszkwila.Same cuda natury:-)).Czarnookie cudeńka,o wielkich
            oczyskach i przepięknym kolorze skóry.A uśmiech lśniąco biały!
            Zobaczyć to i umrzeć...:-))
            • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 12:38
              O Bobie i jego kolegach nasze rodaczki calkiem niedawno rowniez
              pisaly ,ze jest cudowany,szarmancki, przystojny- jednym slowem
              MODEL:-)
              Przejrzyjcie watki poswiecone Bobowi to sie zdziwicie:-)
    • czarna30-1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 12:46
      A ja tam widzę tylko ten mój cud!
      • sniezynka1984 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 12:52
        Dla Polek zostają habibi z V ligi,bo ci przyjstojni mają bogatsze
        turystki z zachodniej Europy:-)
    • llaband Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 14:26
      wasi ukochani wychowali sie w takich warunkach.
      Siedzac 2 tygodnie w hotelu nie ogladacie takich widokow.


      thechive.com/2009/02/count-your-blessings-20-photos/
      • tojaalunia1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 14:30
        Byłam w Abu Simbel, Aswanie, Luxorze, Minii i Kairze. Wierz mi, widziałam na
        własne oczy wiele takich widoków. I jakoś ten mój Habibi nie wydaje mi się mniej
        atrakcyjny mimo, że pochodzi z Kairu, który strasznie mi się nie podobał.
      • szalonaburza Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 14:39
        Bo w Polsce to wszędzie czysto i pachnąco np. tutaj:
        www.mmlublin.pl/2937/2008/8/28/smietnik-w-centrum-miasta?districtChanged=true

        Kair dzieli się na dzielnice bogate i biedne.

        images.google.pl/images?gbv=2&hl=pl&sa=1&q=maadi+cairo&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&aq=f&oq=
        http://images.google.pl/images?gbv=2&hl=pl&sa=1&q=zamalek+cairo&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&aq=f&oq=

        http://images.google.pl/images?q=heliopolis+cairo&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=2&hl=pl&sa=2
        • tojaalunia1 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 14:52
          > Bo w Polsce to wszędzie czysto i pachnąco

          Pewnie, że tak.
          Tak jak wszyscy Polacy są piękni, wysocy, mają nieskazitelną sylwetkę i piękne
          białe, zdrowe zęby, a my kretynki lecimy na tych szpetnych habisiów nie zważając
          nawet na cuchnący odór wydobywający się z ich szpetnych ust.
          • takamaka Re: Uroda Habibków... 10.08.09, 21:36
            tak, tak, i wszyscy Polacy, poza tym, że piękni i zadbani, nigdy w
            życiu żadnej laski nie oszukali, nie wyrwali tylko do łóżka, nie
            gadali głupot, żeby w głowie zawrócic... w życiu!! przecież to takie
            nie słowiańskie! gdzieżby któryś bajek naopowiadał i zostawił taką
            biedną dzieweczkę rozkochaną i w ogień skacząca... nigdy! a jeśli
            nawet to wszystko wina tych Egipcjanie! nauczyli biednych Polaków!
            Piramidy im kosmici zbudowali bo oni to tylko deprawować słowiańskie
            dziewice potrafią!
            • dagome177 alez nie 17.08.09, 22:27
              alez nie, przeciez wiadomo ze wszyscy arabowie sa wspoaniele
              wykształceni i oczytani (a te 40% analfabetów to spisek białych
              zazdrosników) do tego sa nadzywczaj dojzali i marza tylko o
              załozeniu rodziny z gromadka dzieci z puszczalska biała jako zonka!
              prawda?

              p.s. akurat z budowa piramid nie mieli nic wspolnego...
              • zicc1 Re: alez nie 17.08.09, 22:32
                dagome177 napisał:

                > alez nie, przeciez wiadomo ze wszyscy arabowie sa wspoaniele
                > wykształceni i oczytani (a te 40% analfabetów to spisek białych
                > zazdrosników) do tego sa nadzywczaj dojzali i marza tylko o
                > załozeniu rodziny z gromadka dzieci z puszczalska biała jako zonka!
                > prawda?
                >
                > p.s. akurat z budowa piramid nie mieli nic wspolnego...

                Arabowie sa rasy bialej:-)
                Tak samo jak Zydzi,jakby to powiedziec-ciemniejszy odcien bieli:-)))
                Arabowie (arab.: عرب `Arab, w pierwotnym znaczeniu: "koczownicy") –
                grupa ludów pochodzenia semickiego zamieszkująca od czasów
                starożytnych Półwysep Arabski. Większość Arabów to ludzie biali,
                choć w Afryce spotkać też można Arabów o negroidalnym wyglądzie.

                pl.wikipedia.org/wiki/Arabowie
        • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 15:21
          szalonaburza napisała:

          > Bo w Polsce to wszędzie czysto i pachnąco np. tutaj:
          > www.mmlublin.pl/2937/2008/8/28/smietnik-w-centrum-miasta?districtChanged=true
          >
          > Kair dzieli się na dzielnice bogate i biedne.
          >
          > images.google.pl/images?gbv=2&hl=pl&sa=1&q=maadi+cairo&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&aq=f&oq=
          > images.google.pl/images?
          gbv=2&hl=pl&sa=1&q=zamalek+cairo&btnG=Szukaj+obr
          > az%C3%B3w&aq=f&oq=
          >
          > images.google.pl/images?
          q=heliopolis+cairo&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=
          > 2&hl=pl&sa=2


          Czy wam sie podoba ,czy nie ,Polska to jeden z najbogatszych krajow
          swiata,a Egipt,nawet jak na Afryke jest krajem biednym.Dla nich
          Polska to bogaty kraj nalezacy w UE i zrobia wiele, aby sie tutaj
          dostac.Porownajcie wskazniki dotyczace PKB na
          mieszkanca,alfabetyzacji,sredniej dlugosci zycia i smiertelnosci
          niemowlat.


          • szalonaburza Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 15:53
            www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/polska;biedna;wiec;socjalna,226,0,129506.html
            Sprzed 4 lat, ale chyba niewiele się zmieniło...

            Poza tym większość polskiego społeczeństwa ma pozaciągane kredyty, w Egipcie
            mieszkania, domy, rezydencje kupuje się za gotówkę.

            Jest wielu bardzo zamożnych Egipcjan, również w Hurghadzie. No tylko oni nie
            pracują jako kelnerzy, sprzedawcy itp. I nie można zakładać, że turystki poznają
            tylko biednych, niewykształconych facetów.
            • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:18
              Ja Ci moge wrzucic podobne artykuly z prasy hiszpanskiej,angielskiej
              i niemieckiej.I co z tego?
              PKB per capita- Polska na 39 miejscu na 200 panstw

              en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)_per_capita

              PKB -Polska na 18 miejscu na 200 panstw


              en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(nominal)
              Alfabetyzacja-Polska na 3 miejscu

              en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_literacy_rate
              Oczekiwana dlugosc zycia
              en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_life_expectancy
              Smiertelnosc niemowlat

              www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2091rank.html?
              countryName=Poland&countryCode=pl®ionCode=eu&rank=172#pl

              • szalonaburza Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:25
                Ale nie wiem, co chcesz przez to powiedzieć? Że kobiety nie zasługują na
                biednych facetów i powinny sobie szukać bogatych mężów?
                Jeśli tak, to prędzej w Egipcie takiego znajdą, niż w Polsce.
                • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:27
                  Chce powiedziec tylko ,ze dla nich Polska jest bogatym europejskim
                  krajem ,a Polacy i inni Europejczycy to dla nich chodzace
                  bankomaty.Popytaj starszych ludzi ,jak Polacy zachowywali sie 20-30
                  lat temu, gdy widzieli obcokrajowca.
                  • szalonaburza Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:38
                    Mieszkam w Egipcie, nie zawieram znajomości z chłopcami z hoteli, restauracji
                    czy bazarów. Znam za to wielu Egipcjan, którzy odpowiadają naszej "klasie
                    średniej". I powiem Ci, że ich stopa życiowa jest znacznie wyższa niż
                    przeciętnego Polaka. W wieku lat dwudziestu-paru mają już mieszkania czy wille
                    nieobciążone hipoteką.
                    Nie myślą o turystach z Europy jak o bankomatach.
                    I też wchodzą w związki z Europejkami.
                    Nie wolno więc uogólniać.
                    • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:43
                      a jaki procent ludnosci Egiptu zyje na poziomie polskiej klasy
                      sredniej??? Jakies 5,7,10%? A reszta?
                      Z drugiej strony ponad 1/3 Egipcjan nie potrafi pisac i czytac.Z
                      tego co wiem w Polsce podobne wskazniki dotyczace analfabetyzmu byly
                      pod koniec XIX wieku i to w dawnej Galicji ,bo w zaborze pruskim juz
                      w polowie XIX wieku prawie wszyscy umieli pisac i czytac.
                      • szalonaburza Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:54
                        10 proc. to ok. 8 mln. To nie tak mało. To jak 1/4 naszej populacji.
                    • llaband Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 21:39
                      szalonaburza napisała:

                      > Mieszkam w Egipcie

                      Tak?
                      A co napisal Woland po arabsku?
                      • jasneniebo Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 21:44
                        Napiał po arabsku, muszę już iść życzę miłego dnia.
              • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:25
                Stopa bezrobcia w pOlsce nizsze od sredniej w UE i dwa razy nizsza
                niz w Hiszpanii.

                Stopa bezrobocia w czerwcu w całej Unii Europejskiej sięgnęła
                poziomu 8,9 proc. wobec 8,8 proc. w poprzednim miesiącu i wobec 6,9
                proc. przed rokiem.

                Najnowsze dane podał unijny urząd statystyczny Eurostat. Wynika z
                nich, że stopa bezrobocia w Polsce wyniosła 8,2 proc. wobec 8,2
                proc. w poprzednim miesiącu i 7,1 proc. rok wcześniej.
                Najniższy poziom wyrównanej sezonowo stopy bezrobocia odnotowała
                Holandia (3,3 proc.) i Austria (4,4 proc.), a najwyższy Hiszpania
                (18,1 proc.), Łotwa (17,2 proc.) i Estonia (17 proc.).

                www.money.pl/gospodarka/inflacjabezrobocie/wiadomosci/artykul/bezrobocie;w;unii;najwyzsze;od;pieciu;lat,114,0,497266.html
                • woland6 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:51
                  قدر لي أن أستمر
                  وقد اليوم الجميل
          • hobi777 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 16:00
            > Czy wam sie podoba ,czy nie ,Polska to jeden z najbogatszych krajow
            > swiata

            Jestem dumna, że żyje w kraju mlekiem i miodem płynącym!

            Co do urody habibków to tak jak na całym świecie są przystojniacy i są piękni
            inaczej ;) Ale wiadomo, że nie tylko uroda na nas działa.
      • celinette Re: Uroda Habibków... 12.08.09, 10:13
        Te zdjecia to sa najprawdopodobniej o Zabbaleen gdzie mieszkaja
        chrzescijanie...
        • celinette Re: Uroda Habibków... 12.08.09, 10:16
          thechive.com/2009/02/count-your-blessings-20-photos/
          Te zdjecia to sa najprawdopodobniej o Zabbaleen gdzie mieszkaja
          chrzescijanie...
      • sashka75 Re: Uroda Habibków... 25.06.10, 16:31
        llaband napisał:

        > wasi ukochani wychowali sie w takich warunkach.
        > Siedzac 2 tygodnie w hotelu nie ogladacie takich widokow.
        >
        >
        > thechive.com/2009/02/count-your-blessings-20-photos/

        Mam troche podobnych fotek z Kairu, wrocilam 6 czerwca 2010....
    • damaris-damaris Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 17:08
      A ja wam mówię,że to wszystko to sprawka FEROMONÓW:) Inaczej nie jestem w stanie sobie wytłumaczyć,tej fascynacji,niskimi,wąsatymi,przeciętnymi Egipcjanami.Acha,pragnę nadmienić,że należę do tych,które nie gustują w Arabach.Ten typ urody mnie nie kręci.Nawet w Polsce,szerokim łukiem omijam brunetów o ciemnych oczach.Jakoś im nie ufam:)nie wiem dlaczego.To tkwi w mojej podświadomości.Może w poprzednim wcieleniu miałam jakiś problem z osobnikami o takiej urodzie.;)
      • odzim22 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 19:15
        Wydaje mi się że masz rację. Nie wiem czy inaczej da się wytłumaczyć ekstremalne
        oddanie kobiet gościom z tamtejszych nizin społecznych, których "czarowanie" jest mniej
        więcej tym co mógłby zaprezentować każdy, średnio rozgarnienty gimnazjalista
        (odsyłam do wątku o habibkowych smsach po liczne przykłady). Poza tym miałem
        kiedyś kolegę, który prawdopodobnie był właśnie owocem "wakacyjnej miłośći", nie
        jestem jednak pewnien czy akurat egipskiej. Gość wyglądał jak opisywani tutaj amanci:
        czarne oczy, oliwkowa skóra, a wiec genetyczny południowiec. Zadziwiające było
        to, że pomimo nikczemnego wzrostu i postury (był strasznie chudy) oraz marnej
        reputacji i sytuacji finansowej, dziewczyny lgnęły do niego jak pszczoły do
        miodu. Niestety jeden z genów nie trafił mu się "egipski" bo zamiast wyłudzać
        pieniądze od swoich licznych kochanek, przerobił na kasę swoich kolegów z
        podwórka w tym mnie i uciekł ZTCW do Francji, ale to tak na marginesie.

        Teoria o feromonach wiele wyjaśnia i jest całkiem sensowna, jednak feromony
        feromonami a każdy istota ludzka jest wyposażona przez naturę w mózg i powinna
        panować nad instyktami, szczególnie tymi najniższymi. Sytuacje opisane w
        niektórych wątkach pokazują jednak, że nie wszytkim jest to dane.
        • odzim22 Re: Uroda Habibków... 07.08.09, 19:33
          Zaobserwowałem jednak jeszcze jedną rzecz, która to potwierdza. Znam kilka kobiet które reagują na ten typ meżczczyzn alergicznie, wręcz wstrętem. Mam to szczęście że moja żona do nich należy. Wspomniany kolega został określony prez nią jako oblech :) Z drugiej strony przez to torpedowane są wszystkie moje pomysły na wycieczki w tamte rejony, które niewątpliwie mogłyby być ekstremalnie interesujące.
          • woland6 Ale to normalne:-) 07.08.09, 20:07
            Dla nas typowo polskie czy niemieckie twarze sa malo atrakcyjne ,a
            dla kobiet z Hiszpanii czy Ameryki Poludniowej tacy faceci sa bardzo
            przystojni.Na przyklad moje kolezanki Hiszpanki zachwycaly sie
            facetami w typie pilkarzy Bastiana Schweinsteigera,Jacka
            Krzynowka,Lukasa Podolskiego czy Wayne Rooneya.Wystarczy ,ze facet
            wysoki ,szeroki w barach, ma w miare jasne wlosy i juz dziewczyny za
            nim szaleja:-)
    • tojaalunia1 Re: Uroda Habibków... 10.08.09, 07:54
      Czytam i czytam i oczom nie wierzę...
      Co ma Produkt Krajowy Brutto do urody Egipcjan?
      Miałam nadzieję poznać więcej opinii Pań zafascynowanych facetami/facetem z
      Egiptu, a nie czytać po raz kolejny jakie jesteśmy głupie lecąc na Arabów...

      Jak na razie najlepiej podoba mi się teoria o feromonach ;)
      • arkan7 Re: Uroda Habibków... 10.08.09, 09:13
        tojaalunia1 napisała:

        > Czytam i czytam i oczom nie wierzę...
        > Co ma Produkt Krajowy Brutto do urody Egipcjan?
        Gdzie ci urodziwi Egipcjanie??
        Bob, ten siwy facet albo ten lysawy z wasami??? To sa ci
        przystojniacy??

        To ma tylko tyle ,ze oni zrobia wiele aby dostac sie do bogatego dla
        nich kraju albo przynajmniej zarobic troche grosza na naiwnej
        turystce.Poczytaj sobie relacje turystow na przyklad z Kuby,gdzie
        zarobki wynosza kilkanascie dolarow.Mlode i piekne Kubanki uganiaja
        sie za starymi dziadkami z Europy,bo maja nadzieje ,ze taki zabierze
        ja do Europy albo chociaz kupi jakis prezent.


        www.tur-info.pl/p/ak_id,6962,,iberia,reklama,loteria,facua,podroz,przewoznik,
        hiszpanska_federacja_konsumentow.html

        Hiszpańska federacja konsumentów (FACUA) zażądała od linii
        lotniczych Iberia usunięcia z Internetu reklamy lotów do Hawany,
        uwłaczającej - jej zdaniem - Kubankom.
        Iberia nie roztacza przed turystami uroków starej Hawany ani
        nurkowania w turkusowym morzu, a główną atrakcją pobytu na Kubie są
        dwie roznegliżowane Mulatki, gotowe - według FACUA - pozostać do
        usług turystów: tańczyć z nimi, robić masaże, wachlować, karmić i
        poić.
        Filmik nie przedstawia gorszych rzeczy, ale powszechnie wiadomo, że
        podtatusiałym panom, hurtowo dostarczanym na wyspę przez
        europejskich przewoźników, nie zależy wyłącznie na przejażdżkach z
        młodymi Mulatkami po hawańskim bulwarze Malecon różowym samochodem i
        drinkach z papierowymi parasoleczkami. Seksturystyka to dla Kuby
        cenne źródło dewiz, a dla wielu coraz młodszych Kubanek sposób na
        przetrwanie.
        • zicc1 ona tego nie pojmie 10.08.09, 09:33
          Widac inteligencje naszych seksuturystek:-)
          Niski PKB=niskie zarobki
          niskie zarobki =bieda
          bieda=brak pieniedzy na lekarza,paste do zebow,mydlo
          szampon,epidemie,niedozywienie,wysoka smiertelnosc etc
          Teraz chyba jasne dlaczego sa niscy ,chudzi ,bezzebni,maja
          zniszczone twarze,a w wieku ,w ktorym przecietny Europejczyk ciagle
          uchodzi za mlodego czlowieka oni sa starcami.
          • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie - i vece versa 10.08.09, 10:00
            Ani ja seksturystka, ani nieinteligentna... ale może ty wiesz lepiej?
            • sniezynka1984 Re: ona tego nie pojmie - i vece versa 12.08.09, 11:57
              tojaalunia1 napisała:

              > Ani ja seksturystka, ani nieinteligentna... ale może ty wiesz
              lepiej?
              Jeszcze żadna na tym forum nie przyznała się ,że jest
              seksturystką.Wszystkie były "zakochane":-)
              • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie - i vece versa 12.08.09, 12:54
                > > Ani ja seksturystka, ani nieinteligentna... ale może ty wiesz
                > lepiej?
                > Jeszcze żadna na tym forum nie przyznała się ,że jest
                > seksturystką.Wszystkie były "zakochane":-)

                Już to pisałam, ale się powtórzę:
                jak dla mnie kobieta, która uprawia seks tylko z własnym mężem, a nie z
                jakimkolwiek habisiem to NIE seksturystka. Masz inne zdanie?
          • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 10:05
            Widać dużo więcej. Tak sobie czytam te wątki i nie mogę wyjść z podziwu. Zafascynowała mnie ślepota i całkowity brak instynktu samozachowawczego. Czytam i zastanawiam się czy ja tak dobrze wybrałem partnerkę czy może żyję w nieświadomości? Czytam o żonach na wakacjach (a gdzie do ciężkiej cholery jest mąż, w kraju?), o matkach z córkami. Dowiaduję się, że partner to dupa a nowy kochanek pozwala poczuć się wyjątkowo. Słyszę, że to takie nieszkodliwe hobby. Chwila, a gdzie się podziali ci wszyscy mężczyźni, wykształceni, interesujący, oczytani? Wymarli, psia ich mać, razem z dinozaurami? A może to nasze turystki są dupy wołowe i dokonują takich idiotycznych wyborów? Może to, drogie Panie, Wasza postawa determinuje to co dostajecie od życia i to jak się kształtują Wasze relacje z facetami? Ciekawe, nieprawdaż?
            Do mojego "przedpiścy". Zicc1, walczysz tu z wiatrakami. Nic nie osiągniesz, choć z drugiej strony może to i lepiej. Żeby się czegoś nauczyć trzeba czasem umoczyć własne 4 litery, a i to często niczego nie uczy. Lepiej więc niech się Panie pakują i jadą do swoich kochanków. Pożytek z tego taki, że w obu krajach wzrośnie średni iloraz inteligencji.
            Na koniec, w myśl wspomnianej gdzieś na tym forum zasady - "nie sądźcie..." (choć akurat książka z której cytat pochodzi zawiera więcej cytatów potępiających zachowanie turystek niż arbitralne osądzanie) - ja Was nie osądzam, ja Was nie rozumiem.
            • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 10:25
              >ja Was nie osądzam, ja Was nie rozumiem
              Bardzo dziękuję za nieosądzanie. Szkoda, że Zicc1 nie jest tak szlachetny tylko
              nazywa seksturystką kobietę, która seks uprawia jedynie z własnym mężem...

              Kochanka nie posiadam, więc ciężko mi się spakować i jechać do takowego...

              Ciekawa jestem czy wy zawsze byliście wierni? A jeśli tak to czy możecie z ręką
              na sercu przyznać, że w życiu żadna kobieta nie spodobała Wam się tak, że
              dostawaliście przez nią tzw. małpiego rozumu? Czy nigdy nie mieliście ochoty na
              skok w bok? Uchylcie rąbka tajemnicy i zdradźcie nam czy tu na forum trafiają
              tylko wierni mężczyźni czy też po prostu przyjmujecie postawę inną niż na co
              dzień. Na każdym kroku słyszy się bowiem jak mężczyźni między sobą chwalą się
              swoimi podbojami i żaden nie nazywa siebie, tudzież zdradzającego kolegi,
              dziwkarzem i kretynem bo nie docenia czekającej w domu
              żony/narzeczonej/dziewczyny. Zaś kobieta, która choćby pomyśli o innym facecie
              jest od razu seksutrystką. Mam wrażenie, że przemawia przez was w dużej części
              urażona duma i strach, że może wasze kobiety myślą/robią podobnie...
              • arkan7 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 10:45
                tojaalunia1 napisała:

                > >ja Was nie osądzam, ja Was nie rozumiem
                > Bardzo dziękuję za nieosądzanie. Szkoda, że Zicc1 nie jest tak
                szlachetny tylko
                > nazywa seksturystką kobietę, która seks uprawia jedynie z własnym
                mężem...
                >
                > Kochanka nie posiadam, więc ciężko mi się spakować i jechać do
                takowego...
                >
                > Ciekawa jestem czy wy zawsze byliście wierni? A jeśli tak to czy
                możecie z ręką
                > na sercu przyznać, że w życiu żadna kobieta nie spodobała Wam się
                tak, że
                > dostawaliście przez nią tzw. małpiego rozumu?

                Poznalem kiedys Mariolke z PGRu pod Koszalinem.Miala 27 lat,
                skonczyla 3 klasy podstawowki,pila jabole i miala 4 zeby.Po prostu
                oszalalem:-)
              • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 10:49
                Niniejszym uchylam rąbka. Jestem już dużym chłopcem i z kilku pieców chleb
                jadłem. Pracuję, żyję jak normalny człowiek, mam kontakty z kobietami i
                mężczyznami. Na pytanie, czy kiedykolwiek jakaś kobieta mi się podobała mam
                tylko jedną odpowiedź. Ciągle mi się podobają, różne, brunetki, blondynki, młode
                i trochę starsze, wszystkie do cholery. Uwielbiam kobiety, lubię ich
                towarzystwo, ożywiam się przy nich. I nic z tego nie wynika. Małpi rozum?
                Stanowczo nie. Dlaczego? Bo ja już swoje miejsce w życiu znalazłem, ot co.
                Jasne, nie wykluczam, że kiedyś mnie małpi rozum dopadnie. Tak samo jak mam
                świadomość, że żonę może dopaść. Co zrobię jak mnie dopadnie ten małpi rozum?
                Nie wiem, może popełnię głupstwo, tego nie wiem. Czy jestem wierny? Jak do teraz
                tak, na szczęście. Czy przychodzi mi to z trudem? Czasem tak, ale da się
                wytrzymać, to nie boli. Dlaczego wierność? Trywialna odpowiedź - lojalność, tego
                samego wymagam od drugiej strony. Nic poza tym, żadne religijne motywacje i tego
                typu bzdury. Czy mężczyźni chwalą się podbojami? Hm, pewna grupa tak i może tu
                jest właśnie problem. Węszę jakiś związek pomiędzy facetem typu "macho" a
                promiskuityzmem niektórych pań. Ale to tylko teoria. Na koniec - najważniejsze -
                nie widzę różnicy pomiędzy zdradzającą kobietą a zdradzającym mężczyzną.
                I to by było na tyle.
                • jasneniebo Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 11:08
                  Witam,
                  Bardzo dziękuję za taką odpowiedź, mogę z czystym sumieniem podpisać się pod tym co napisałeś. Zdecydowanie wyważony i spokojny głos w tej "debacie" jest bardzo potrzebny. Powolutku traciłam wiarę,że można normalnie rozmawiać. Moje zdanie ZDRADA to zdrada nie ma znaczenia kto i dlaczego zasady w życiu to podstawa każdej relacji i to szanuję, głupota hm..nie mam słów, ale nikt nie dał nam patentu na mądrość- to zbiór doświadczeń życiowych ich analiza i wyciągnięte wnioski. Banalnie myślę,że trzeba żyć tak aby patrzeć każdego dnia w lustro i dobrze się czuć z samym sobą.
                  Pozdrawiam
                  • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 11:29
                    jasneniebo napisała:

                    > nikt nie dał nam patentu na mądrość- to zbiór doświadczeń życiowych > ich
                    analiza i wyciągnięte wnioski.

                    To właśnie jest patent na mądrość. Innymi słowy patrz i ucz się. Nie powielaj
                    schematów, nie rób błędów, które już ktoś zrobił wcześniej. Koniecznie trzeba
                    wsadzić rękę w ogień aby się przekonać, że jest gorący?
                    Zastanawiam się czy Wy, drogie zauroczone panie, wierzycie w to kolorowe życie u
                    boku nowego kochanka? Czy to przypadkiem nie jest obraz jakiegoś nieszczęścia,
                    samotności, niezrozumienia? Nie wierzę, że to tylko z powodu koloru skóry i
                    gładkiej mowy. Przy okazji gładkiej mowy, jakbym znane mi panie potraktował
                    takim tekstem jak z tych cytowanych smsów, to bym się naraził na śmieszność -
                    teksty jak z taniego romansu, żadnej finezji. Zakochany facet tak nie pisze.
                    Howgh.
                    • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 11:49
                      > To właśnie jest patent na mądrość. Innymi słowy patrz i ucz się. Nie powielaj
                      > schematów, nie rób błędów, które już ktoś zrobił wcześniej. Koniecznie trzeba
                      > wsadzić rękę w ogień aby się przekonać, że jest gorący?

                      Znam wiele osób, które nie potrafią się uczyć na własnych błędach, a co dopiero
                      na cudzych.

                      > Zastanawiam się czy Wy, drogie zauroczone panie, wierzycie w to kolorowe życie
                      > u
                      > boku nowego kochanka?
                      Sama z chęcią się tego dowiem...
                      Bo jakkolwiek zauroczona przez chwilę byłam, tak ani przez chwilę nie wierzyłam,
                      że mógłby z tego kiedykolwiek powstać jakikolwiek związek.

                      Czy to przypadkiem nie jest obraz jakiegoś nieszczęścia,
                      > samotności, niezrozumienia?
                      Myślę, że w większości wypadków tak jest...

                      Przy okazji gładkiej mowy, jakbym znane mi panie potraktował
                      > takim tekstem jak z tych cytowanych smsów, to bym się naraził na śmieszność -
                      > teksty jak z taniego romansu, żadnej finezji. Zakochany facet tak nie pisze.
                      Z tym się też zgodzę. I chyba dzięki temu tak szybko się otrząsnęłam.
                • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 11:18
                  W końcu normalna, sensowna odpowiedź.
                  O sobie mogłabym napisać prawie to samo. Z tą tylko różnicą, że niezwykle rzadko
                  podobają mi się inni mężczyźni. Za to jeden spodobał mi się do tego stopnia, że
                  przez chwilę nie myślałam racjonalnie. Nie na tyle jednak żeby się puszczać.
                  Uciekłam w odpowiednim momencie. Nie ze strachu przed chorobami, ciążą czy
                  przyłapaniem na gorącym uczynku. Po prostu nie mogłabym tego zrobić mojemu
                  mężowi. Dlatego nie czuję się seksturystką. Przez to chwilowe zauroczenie
                  potrafię jednak zrozumieć co czują kobiety piszące tu na forum. To nie znaczy,
                  że pochwalam zdradę. Nie pochwalam i nigdy nie pochwalałam. Nie zamierzam jednak
                  prowadzić krucjaty i nawracać niewierne/niewiernych bo jak sam zauważyłeś to
                  walka z wiatrakami. Chciałam po prostu poznać opinię turystek (tych sex- i tych
                  zwyczajnych) co do urody Egipcjan, a także przyczyn dostawania małpiego rozumu.
                  Wyszedł natomiast kolejny wątek o głupocie turystek...
                  • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 11:58
                    Podałaś racjonalne argumenty, które zadecydowały o Twoim zachowaniu. Nie jesteś w stanie zrobić tego mężowi (mniejsza o to co leży u podstaw tej "niemocy"). Ja zaś się zastanawiam co leży u podstaw zachowania skrajnie przeciwnego. Jak mawiał doktor Freud - nic się nie dzieje bez przyczyny, tak więc z jakiego powodu:
                    - panie spędzają samotnie wakacje? Tylko mi nie mówcie, że na urlopie odpoczywają od swoich partnerów. Ja biorę urlop aby pobyć ż żoną, odpoczywam od niej w pracy. Jak dla mnie samotne wakacje to symptom numer 1.
                    - dlaczego panie decydują się na budowanie takich ubogich relacji z tak kiepskimi aktorsko facetami. Nie mówcie mi tylko, że to nie ubogie relacje. Bariera językowa i kulturowa jest dostatecznie duża do stwierdzenia, że nic z tego nie będzie (no dobra, są małe wyjątki). Poza tym jak czytam te cytowane wiadomości to mi się wierzyć nie chce, że się ktoś na to daje złapać. Pretensjonalny styl, kiepska angielszczyzna i na dodatek szablon. Fatalne. Boję się nawet pomyśleć (a nie chcę nikogo obrazić) kto się może złapać na taki lep. Symptom 2.
                    Mam dwie teorie. Albo to głupota wrodzona - tu się nie warto zatrzymywać, może jedynie sugerować sterylizację w celu niepowielania wadliwego materiału genetycznego.
                    Druga teoria - to obraz samotności i mizerii istniejących relacji z partnerami. Jakaś smutna rutyna, bylejakość codzienności. Tęsknota za innym lepszym życiem. Nie wiem co tam jeszcze.
                    A może jakieś inne teorie?
                    • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 12:14
                      Teoria 3 - coś pomiędzy pierwszą i drugą ;)

                      A tak poważnie z tego co się zorientowałam czytając niezliczone wątki tu forum
                      częściej powodem jest właśnie samotność i złe relacje z partnerem.

                      Podobnie jak ty nie jeżdżę sama na wakacje. Urlop to czas dla rodziny. Jak już
                      pisałam zauroczona byłam chwilowo i całkowicie bezmyślnie. Tak samo bezmyślnie i
                      pod wpływem chwili podałam swój numer. Takie relacje rzeczywiście są płytkie i
                      ubogie. Szybko się o tym przekonałam. Co mogę zrobić poza ubolewaniem nad własną
                      głupotą? Wyciągnąć wnioski.
                      • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 12:22
                        tojaalunia1 napisała:

                        > Teoria 3 - coś pomiędzy pierwszą i drugą ;)
                        >
                        > A tak poważnie z tego co się zorientowałam czytając niezliczone wątki tu forum
                        > częściej powodem jest właśnie samotność i złe relacje z partnerem.
                        >
                        > Podobnie jak ty nie jeżdżę sama na wakacje. Urlop to czas dla rodziny. Jak już
                        > pisałam zauroczona byłam chwilowo i całkowicie bezmyślnie. Tak samo bezmyślnie
                        > i
                        > pod wpływem chwili podałam swój numer. Takie relacje rzeczywiście są płytkie i
                        > ubogie. Szybko się o tym przekonałam. Co mogę zrobić poza ubolewaniem nad własn
                        > ą
                        > głupotą? Wyciągnąć wnioski.

                        Zapewne prawda leży po środku. A co do zauroczenia - różnie bywało. Wdeptywało się w g... Robiło różne głupoty. Ja znam to uczucie, wiem jak to jest. Wiem jak to jest ulegać emocjom, postawić swoje życie do góry nogami.
                        Święty nie jestem i z tego właśnie powodu nie oceniam i nie osądzam. Wolę zadawać pytania.
                        • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 12:49
                          Przywracasz mi wiarę w sens dyskutowania.
                          Już myślałam, że albo jestem nienormalna, albo, najzwyczajniej w świecie, nie
                          potrafię zrozumiale pisać.

                          Ja też staram się nikogo nie oceniać. Po prostu jestem ciekawa opinii innych
                          zauroczonych którymś Egipcjaninem i stąd moja dalsza obecność na forum.

                          Nie wiem jak można mierzyć tą samą miarą osoby, które świadomie i na zimno
                          jeżdżą na wakacje żeby uprawiać przygodny seks i kogoś, kto uległ zauroczeniu,
                          ale kto zachował na tyle zdrowego rozsądku żeby nie oddać się nieznajomemu?

                          • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:20
                            Ja tu wpadłem na chwilę, wiedziony ciekawością świata i ludzi. Od dziecka mam
                            skłonność do zadawania tego idiotycznego pytania: "dlaczego?". Odpowiedzi i tak
                            nie dostanę, ale pal to licho. I tak będę pytał. Co zaś się tyczy mojego
                            zdziwienia: nie rozumiem brnięcia w ślepy zaułek. Może dlatego, że ja już mam te
                            ślepe gonitwy za sobą? Może dlatego, że jednak "szkiełko i oko" a nie "czucie i
                            wiara"? Sam nie wiem. Wiem tylko jedno, nie rzucę kamieniem, bo sam nie jestem
                            kryształowy. Poza tym gardzę przemocą.
                    • jasneniebo Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 12:24
                      alefbet napisał:
                      Druga teoria - to obraz samotności i mizerii istniejących relacji z partnerami. Jakaś smutna rutyna, bylejakość codzienności. Tęsknota za innym lepszym życiem. Nie wiem co tam jeszcze.
                      A może jakieś inne teorie?
                      Na pewno w tej teorii jest jakaś część prawdy. Problem w tym,że światełko na końcu tunelu nie oznacza końca tunelu tylko pociąg nadjeżdżający z przeciwka.Jak to się wie nie ma żadnego powodu do podejmowania próby starcia z pociągiem....
                      • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 12:29
                        jasneniebo napisała:

                        No to może zderzenie z pociągiem jako terapia stresem? Tak widocznie musi być.
                        Jak już wspominałem, czasem trzeba umoczyć dupę żeby się dowiedzieć, że rzeka
                        jest mokra.
                      • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 12:55
                        > Na pewno w tej teorii jest jakaś część prawdy. Problem w tym,że światełko na k
                        > ońcu tunelu nie oznacza końca tunelu tylko pociąg nadjeżdżający z przeciwka.Jak
                        > to się wie nie ma żadnego powodu do podejmowania próby starcia z pociągiem....
                        Bardzo trafne i obrazowe porównanie. Właśnie dzięki takim opiniom to forum ma
                        sens. Jeśli chociaż jedna na sto kobiet zauroczonych Habibkiem przejrzy na oczy
                        to już jest duży sukces.
                    • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:05
                      Jest jeszcze parę innych czynników.
                      Wakacje, luz, słońce, morze, plaża. Relaks, brak obowiązków, opalenizna,
                      jędrniejsza skóra od morskiej wody. Kobiety czują się piękniejsze, zrelaksowane.
                      I ktoś jeszcze je utwierdza w tym przekonaniu. Tym kimś jest jakiś śniady,
                      czarnooki, egzotyczny. Inny niż wszyscy, których kobieta do tej pory poznała.

                      I teraz wszystko zależy od tego kim jest jeszcze ta kobieta.

                      Jeśli samotną dziewczyną, która codziennie ogląda łzawe romanse i utożsamia się
                      z Bridget Jones, boi się, że lata uciekają a ona nie może znaleźć tego jedynego,
                      który rodzinę by z nią zakładać chciał.
                      Habisie są szybcy, małżeństwo po kilku dniach znajomości, dzieci najlepiej od
                      razu po ślubie. To daje złudne poczucie szybkiego spełnienia.

                      Jeśli jest kobietą zranioną - schemat podobny, ale może niekoniecznie małżeństwo
                      i dzieci.
                      • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:11
                        No i to jest trochę smutne, że kobiety muszą szukać spełnienia u zawodowych
                        "ściemniaczy". Tak na zdrowy rozum, jakie to ma szanse powodzenia? Jak mocno
                        trzeba być zranioną, samotną czy zidentyfikowaną z Bridget Jones aby dać się
                        złapać na takie tanie komplementy?
                        Głupi już jestem od tego. :D
                        • sniezynka1984 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:17
                          I jaką trzeba być głupią,żeby później wysyłać habisiowi co miesiąc
                          po 300$.Latać do Egiptu kilka razy w roku,płacić ukochanemu za
                          mieszkanie,wozić drogie prezenty.
                          • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:31
                            Dobra. Ale co dostajemy w zamian? Nie czarujmy się, w końcu każdy związek to
                            handel wymienny. Coś dajemy z siebie a w zamian dostajemy coś od partnera.
                            Oczywiście zakładając zdrowe relacje. Naturalnie, że w relacjach patologicznych
                            to może wyglądać np. tak, że można dostawać codziennie baty i nie być w stanie
                            się oderwać od brutala i opoja. Bo ten brutal i opój bijąc zaspokaja jakąś
                            ukrytą potrzebę. No ale tu już wchodzimy w jakieś bagienko. Zostawmy to.
                            Do rzeczy. Co więc kupujemy za to bezgraniczne oddanie, opłaty i 300$ w
                            gotowiźnie (na waciki chyba)? Co innego niż można taniej kupić na miejscu? Seks?
                            Dajcie spokój! Do tego nie trzeba mieć ciemnej skóry i mieszkać w Egipcie (ani
                            mieć wymiarów konia). Co jeszcze?
                            • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:35
                              Żaden z nich od razu nie skasuje kobiety na 300 USD. To on będzie najpierw
                              inwestował, nawet przez 2 lata, jeśli będzie pewny, że w końcu mu się to uda. On
                              ją tak owinie wokół palca, uzależni od siebie emocjonalnie. Dopiero jak będzie
                              pewny, że ma ją w garści, zacznie brać.
                              • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:43
                                Brutalnie rzecz ujmując - długoterminowa inwestycja. No cóż, kilkaset dolarów to
                                i tak mało jak za porządną lekcję życia. Oby to był jedyny koszt jaki trzeba w
                                tym wypadku ponieść. Tak na marginesie - czas nie gra tu jednak roli - pierwszy
                                próba "wydojenia" powinna skończyć znajomość. Wiem, łatwo tak sobie siedzieć w
                                wygodnym fotelu i mędrkować.
                              • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:47
                                Przykład:

                                Ona turystka z Niemiec (po 30., 2 dzieci), on robi w turystyce, nawet nieźle
                                zarabia. Ma odłożone pieniądze, ale jeszcze połowy brakuje na otwarcie własnego
                                biznesu. A z pensji mieszkanie też trzeba opłacić i życie. Samochodu nie ma, nie
                                kupi, bo szkoda mu tych pieniędzy.
                                Poznają się. "Wielka miłość". Ona się przeprowadza do Egiptu, mieszkają razem.
                                Dokłada się do biznesu i wspólnie otwierają knajpę. Płacą po połowie na życie.
                                Ona kupuje samochód, ale na jego nazwisko (po ok. roku małżeństwa). Są piękną,
                                wspaniałą parą już 4 lata. Biznes idzie jak po maśle. Kupują wspólne mieszkania
                                własnościowe.
                                Wychodzą 2,3 razy w tygodniu do knajpy, mają wspólnych znajomych. Bardzo zgrana
                                para. On cały czas w nią zapatrzony.

                                Ona wyjeżdża do Niemiec na 2 miesiące, żeby zobaczyć się z rodziną i dziećmi
                                (zostały z ojcem).
                                Wraca, a tam:
                                mieszkanie sprzedane
                                knajpa sprzedana
                                konto wyczyszczone
                                brak samochodu
                                ślad po mężu zaginął
                                ....
                                • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:59
                                  Ach i jeszcze: jeszcze godzinę przed jej wylotem pisał do niej, że czeka i
                                  tęskni. Miał przyjechać po nią na lotnisko.
                                  Gdy wylądowała, jego telefon już nie działał.

                                  To jest prawdziwa historia. Znam więcej takich. I te kobiety wcale nie były
                                  bogate, ale bez nich oni nie osiągnęliby tak wiele. Związki kilkuletnie.
                                  • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 14:19
                                    Ale zawsze pozostaje nadzieja, że ten mój to będzie inny, że się zmieni po
                                    ślubie i takie tam głupoty. Standard.
                                    • white_heart Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 14:23
                                      alefbet napisał:

                                      > Ale zawsze pozostaje nadzieja, że ten mój to będzie inny, że się
                                      zmieni po
                                      > ślubie i takie tam głupoty. Standard.

                                      uważasz chęć zaufania drugiemu człowiekowi za "takie tam głupoty"??
                                      gratuluję...
                                      • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 14:33
                                        A ufasz wściekłemu psu? A skorpionowi? A notorycznemu naciągaczowi? Mylisz
                                        zaufanie z brakiem instynktu samozachowawczego. Do worka z relacjami opartymi na
                                        zaufaniu wrzucasz przejawy skrajnej nieodpowiedzialności wobec siebie i często
                                        wobec własnej rodziny. Jak można zaufać facetowi, który stuka wszystko co nie ma
                                        futra i chodzi na 2 nogach?
                                        Nie śpiesz się więc z sarkastycznymi gratulacjami - to tylko puste słowa.
                                        • white_heart Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 14:44
                                          alefbet napisał:

                                          > A ufasz wściekłemu psu? A skorpionowi? A notorycznemu naciągaczowi?
                                          Mylisz
                                          > zaufanie z brakiem instynktu samozachowawczego. Do worka z relacjami
                                          opartymi n
                                          > a
                                          > zaufaniu wrzucasz przejawy skrajnej nieodpowiedzialności wobec siebie
                                          i często
                                          > wobec własnej rodziny. Jak można zaufać facetowi, który stuka
                                          wszystko co nie m
                                          > a
                                          > futra i chodzi na 2 nogach?
                                          > Nie śpiesz się więc z sarkastycznymi gratulacjami - to tylko puste
                                          słowa.

                                          co to za argumenty? wściekły pies łasi się do człowieka, a jak ugryzie
                                          to jest już za późno. tak samo habibek nakierowany na zysk i trzymający
                                          już swoje źródełko zysku mocno w garści zrobi wszystko, żeby ta kobieta
                                          mu zaufała. i nie będzie - jak to uroczo ujmujesz "stukał wszystkiego
                                          co nie ma futra". ta kobieta przy nim będzie się czuła jak królowa -
                                          kochana, szanowana i jedyna. i nie złapie go na niczym - aż do nagłego
                                          i brutalnego końca.

                                          kobiety potrzebują miłości i bycia tą jedyną. potrzebują kochać i ufać.
                                          a arabscy habisie potrafią to wykorzystać. oni dobrze wiedzą, czego
                                          chcą, i wiedzą jak to osiągnąć.

                                          w przeciwieństwie, jak mniemam, do ciebie.
                                          • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 15:23
                                            white_heart napisała:

                                            > co to za argumenty? wściekły pies łasi się do człowieka, a jak ugryzie
                                            > to jest już za późno. tak samo habibek nakierowany na zysk i trzymający
                                            > już swoje źródełko zysku mocno w garści zrobi wszystko, żeby ta kobieta
                                            > mu zaufała. i nie będzie - jak to uroczo ujmujesz "stukał wszystkiego
                                            > co nie ma futra". ta kobieta przy nim będzie się czuła jak królowa -
                                            > kochana, szanowana i jedyna. i nie złapie go na niczym - aż do nagłego
                                            > i brutalnego końca.
                                            >
                                            > kobiety potrzebują miłości i bycia tą jedyną. potrzebują kochać i ufać.
                                            > a arabscy habisie potrafią to wykorzystać. oni dobrze wiedzą, czego
                                            > chcą, i wiedzą jak to osiągnąć.
                                            >
                                            > w przeciwieństwie, jak mniemam, do ciebie.

                                            Żeby coś sobie wyjaśnić: ja się sarkastycznie odniosłem do przedstawionego
                                            wcześniej przykładu klasycznego "wydymania". Wiarę w cuda i bezgraniczne
                                            zaufanie nazwałem głupotą bo chwilowo nie znalazłem innego ciekawego eufemizmu.
                                            Ty zaś byłaś uprzejma mieć inne zdanie na temat zaufania. Brnąc dalej - to
                                            odmienne zdanie (zrozumiałem, że tym ludziom - naciągaczom - można zaufać)
                                            potraktowałem przykładem ze skorpionem i wściekłym psem. Uff. I teraz to już nie
                                            wiem czy my argumentujemy w tej samej sprawie czy nie.
                                            Ale do rzeczy. Piszesz, że kobiety potrzebują miłości i poczucia wyjątkowości. A
                                            mężczyźni to już nie. Można nam zrobić świństwo to się najwyżej urżniemy w
                                            płaskorzeźbę i tyle. Facet jak zdradzi, to świnia jest i bydlę, bo miał w domu
                                            wszystko. Kobieta jak zdradza to, jak widzę, z wyższych pobudek. Bo się czuła
                                            niekochana czy jakoś tak. No w każdym razie jej zdrada jest uzasadniona
                                            moralnie. Co do reszty zgoda. Ci tzw. habisie (co to za nazwa?) to
                                            manipulatorzy. Co zaś się tyczy mojej osoby - ja wiem czego chcę i potrafię to
                                            osiągać. Co nie znaczy, że zostawiam po sobie stosy trupów.
                                            • white_heart Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 16:27

                                              > Żeby coś sobie wyjaśnić: ja się sarkastycznie odniosłem do
                                              przedstawionego
                                              > wcześniej przykładu klasycznego "wydymania". Wiarę w cuda i
                                              bezgraniczne
                                              > zaufanie nazwałem głupotą bo chwilowo nie znalazłem innego ciekawego
                                              eufemizmu.
                                              > Ty zaś byłaś uprzejma mieć inne zdanie na temat zaufania. Brnąc
                                              dalej - to
                                              > odmienne zdanie (zrozumiałem, że tym ludziom - naciągaczom - można
                                              zaufać)
                                              > potraktowałem przykładem ze skorpionem i wściekłym psem. Uff. I teraz
                                              to już ni
                                              > e
                                              > wiem czy my argumentujemy w tej samej sprawie czy nie.
                                              > Ale do rzeczy. Piszesz, że kobiety potrzebują miłości i poczucia
                                              wyjątkowości.
                                              > A
                                              > mężczyźni to już nie. Można nam zrobić świństwo to się najwyżej
                                              urżniemy w
                                              > płaskorzeźbę i tyle. Facet jak zdradzi, to świnia jest i bydlę, bo
                                              miał w domu
                                              > wszystko. Kobieta jak zdradza to, jak widzę, z wyższych pobudek. Bo
                                              się czuła
                                              > niekochana czy jakoś tak. No w każdym razie jej zdrada jest
                                              uzasadniona
                                              > moralnie. Co do reszty zgoda. Ci tzw. habisie (co to za nazwa?) to
                                              > manipulatorzy. Co zaś się tyczy mojej osoby - ja wiem czego chcę i
                                              potrafię to
                                              > osiągać. Co nie znaczy, że zostawiam po sobie stosy trupów.

                                              no tak teraz już wiem czego chcesz. chcesz pomachać tu nam wszystkim
                                              swoim nabrzmiałym ego i żeby choć jedna z nas uznała twoją wyższość nad
                                              pierwszym lepszym habisiem. no cóż - gdzie wola tam droga.

                                              ja mogę jedynie stwierdzić, że wolę czytać smsy od mojego habisia
                                              pisane łamaną angielszczyzną, niż twoje posty, w których płynie potok
                                              słów a nie można doczytać się konkretnej myśli przewodniej. pozdrawiam
                                              serdecznie.
                                              • jasneniebo Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 17:09
                                                Mam wrażenie, że alefbet klarownie i jasno przedstawił swoje opinie, jako jeden z nielicznych( naturalnie doceniam pozostałych) tu mężczyzn zrobił to w sposób kulturalny i trudno mi się zgodzić z Twoim odbiorem. Szkoda,bo głos drugiej strony przekazany w takiej formie mógłby wnieść wiele dobrego. Idąc dalej wydaje mi się ,że tylko Ty próbujesz na siłę udowodnić,że rzeczywistość jest nieco inna. Szanuję Twoje zdanie ale zgodzić się z nim nie mogę!
                                                Pozdrawiam
                                                • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 18:19
                                                  Pozostaje tylko podziękować za zrozumienie. Szczerze mówiąc, nie miałem zamiaru
                                                  nikogo obrażać, krytykować czy oceniać. Motywem podjęcia dyskusji była tylko
                                                  ciekawość. Powtarzam - nikogo nie piętnuję, dziwię się tylko i tyle.
                                                  • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 18:38
                                                    Myślę, że po prostu się nie zrozumieliście z white heart:)
                                                    Ja też czasami, chociaż nie popieram (większości) związków mieszanych, burzę
                                                    się, kiedy ktoś włada stereotypami i atakuje.
                                                    Czasami ciężko jest prześwietlić myśli autorów na forach internetowych.
                                                    Wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. To, że ktoś ma silną, wewnętrzną
                                                    potrzebę, żeby sprawdzić na własnej skórze, co będzie jeśli... to powinien to
                                                    zrobić.
                                                    To forum przede wszystkim powinno ostrzegać (w razie czego prędzej włączy się
                                                    czerwona lampka) i pomagać. A nie dołować, ośmieszać i poniewierać.
                                                    Jesteśmy tylko ludźmi, każdy z nas ma wady, każdy z nas popełnia błędy. Bluzgami
                                                    nikomu się nie pomoże, prędzej zdrową, obiektywną analizą.
                                                  • takamaka Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 22:19
                                                    Czytam i czytam i nie do końca się z tobą zgodzę.. jednak trochę
                                                    piętnujesz. Myślę, że kompletnie nie potrafisz zrozumieć emocji
                                                    jakie towarzyszą takiemu zauroczeniu. Nie możesz tego rozumieć bo
                                                    jesteś facetem. To oczywiste. Oczywistym jest również, że
                                                    kobiety "popełniają" tego typu głupstwa przede wszystkim z potrzeby
                                                    bycia zauważoną, komplementowaną, dowartościowaną albo po prostu są
                                                    niepoprawnie romantyczne i naiwne (nie mylić z głupimi!). Oczywiście
                                                    zdarzeją się zapewne przypadki skrajnych idiotek ale zakładam, że
                                                    takie nie zdają sobie kompletnie z tego sprawy więc zapewne tutaj
                                                    ich nie ma :). Twój punk widzenia jest czarno-biały, bez oddcieni
                                                    szarości. Gdzieś między słowami wyczuwam niechęć, żeby nie
                                                    powiedzieć pogadrę dla kobiet, które potrafią ulec czarowi
                                                    (pospolitemu, płytkiemu? jakoś tak to ująłeś) habibcia. Mówisz
                                                    rzeczy oczywiste, że to głupie, nieodpowiedzialne, bez przyszłości.
                                                    A nie sądzisz, że zupełnie podobnie jak wakacyjny romans z
                                                    przystojnym Włochem, gorącym Hiszpanem, czy Wikingiem z północy :))?
                                                    Ale rozumiem, że nazwa tego forum determinuje narodowość podłego
                                                    uwodziciela :). Ale musisz przyznać, że romans to romans! Przeważnie
                                                    kończy się tak samo! Ale w wydaniu egipskim jest barwniejszy i
                                                    bardziej egzotyczny przez co cholernie pociągający. Nie ma się czemu
                                                    dziwić, naprawdę :).
                                                  • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 23:23
                                                    Ładnie napisane takamaka:)
                                                  • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 23:47
                                                    Ha, nie zgadzaj się. Będziemy się przynajmniej pięknie różnili. :D Już gdzieś tu
                                                    napisałem, że płomienne romanse i temu podobne sprawy znam z autopsji. I właśnie
                                                    z tego powodu pozwalam sobie na wypowiadanie się w tych kwestiach. Przy okazji,
                                                    płeć nie determinuje sposobu odczuwania emocji. Możliwe, że ich wyrażanie jest
                                                    zależne od płci ale same emocje już raczej nie. To stereotyp któremu się łatwo
                                                    poddajemy. Moje zaś słowa niosą raczej pytania i brak zrozumienia. Nie czuję
                                                    pogardy, raczej irytację z powodu niekonsekwencji i braku logiki. Ja wiem, że w
                                                    tej sytuacji trudno o logikę i trzeźwy osąd ale, na litość, po jaką cholerę
                                                    natura dała nam ten wielki mózg? No i te niejednolite standardy. Czytam w jakimś
                                                    wątku, że habi jest taki nieporadny "że aż słodki". A gdzieś tam jeszcze z
                                                    kolei, że rodacy są dupy i sobie nie radzą. To jak to jest? Mam być dupa czy
                                                    twardziel? To ja już wiem skąd się biorą ci panowie co to ich płeć widać dopiero
                                                    jak się im portki ściągnie. To jest produkt spełniający wymagania kobiet.
                                                    Wszystko w jednym: kumpela, kochanek, macho i dupa wołowa.
                                                    Powiem jeszcze coś. Jestem w stanie zaakceptować szaleństwo urlopowe, jakiś
                                                    wyskok pod wpływem emocji. To ludzkie i normalne i jako humanista z przekonania
                                                    muszę się z tym godzić. Ale ludzie, litości, układać sobie życie z facetem po 2
                                                    tygodniach znajomości? Przy świadomości, że jego numer telefonu posiada połowa
                                                    czytelniczek tego forum? Dobra, ulegajmy czarowi, żyjmy pełnią życia ale nie
                                                    róbmy głupot.
                                                    No i na koniec pytanie: która z Pań potraktuje poważnie moje oświadczyny po 2
                                                    tygodniowej znajomości? No jak?
                                                  • takamaka Re: ona tego nie pojmie 11.08.09, 23:13
                                                    tak, wyobraź sobie, że są takie kobiety, które potrafią układać
                                                    sobie życie z facetem po dwóch tygodniach :) Znam takie -
                                                    inteligentne wykształcone, spotykaja faceta, który jest dokładnie
                                                    taki, na jakiego czekają :)) To jest naprawdę TAKIE PROSTE!. I
                                                    często się rozczarowują ale próbują nadal bo człowiek najbardziej ze
                                                    wszystkich rzeczy na świecie pragnie miłości i akceptacji.
                                                    Nie wiem o co Ci chodzi z tymi "dupami wołowymi". Typ habibcia
                                                    podrywacza z definicji wyklucza dupę wołową. Taki gość musi być
                                                    zadbany, wygadany, obrotny, mimo wszystko pomysłowy. Miej nieco
                                                    wiary w kobiety. Mało która poleci na byle jakiego brudasa - możesz
                                                    mi wierzyć na słowo :). A takie, które polecą nie są warte naszej
                                                    dyskusji, polecą na wszystko owłosione na dwóch nogach. Wątek ze
                                                    słodkim nieporadnym habibi najwyraźniej mi umknął ale znowu
                                                    przyjmijmy po prostu, że niektóre kobiety lubią taki typ facetów,
                                                    bez względu na pochodzenie.
                                                    Ważne: płeć DETERMINUJE sposób odczuwania emocji :). To jedna z
                                                    podstawowych rzeczy jakie nas różnią.
                                                    Bardzo ważne: natura dała nam mózg i serce. I kazała z nich
                                                    korzystać po równo. Jak przeginamy w którąś stronę zawsze zbierzemy
                                                    bęcki. Ciebie na przykład trochę mi szkoda. Strasznie "mądry"
                                                    jesteś. Metodyczny, poukładany, odpowiedzalny...? Czy to tylko
                                                    ściema taka prowokacyjna?
                                                    Każda kobieta, której byłbyś spełnieniem marzeń, tym na którego
                                                    zawsze czekała, za którym tęskniła i którą utwierdziłbyś w tym
                                                    przekonaniu, zgodziłaby się spędzić z Tobą resztę życia po dwóch
                                                    tygodniach znajomości. I nie miałoby znaczenia jej wykształcenie,
                                                    pochodzenie społeczne czy status majątkowy. Kobiety po prostu takie
                                                    są i to jest cudowne! :). A mężczyźni nigdy tego nie pojmą i tak ma
                                                    być!
                                                    A w ogóle to to jest forum dla kobiet, które chcą poplotkować o
                                                    facetach a nie na odwrót.




                                                  • alefbet Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 00:56
                                                    takamaka napisała:

                                                    > tak, wyobraź sobie, że są takie kobiety, które potrafią układać
                                                    > sobie życie z facetem po dwóch tygodniach :) Znam takie -
                                                    > inteligentne wykształcone, spotykaja faceta, który jest dokładnie
                                                    > taki, na jakiego czekają :)) To jest naprawdę TAKIE PROSTE!. I
                                                    > często się rozczarowują ale próbują nadal bo człowiek najbardziej ze
                                                    > wszystkich rzeczy na świecie pragnie miłości i akceptacji.

                                                    Tylko które się częściej rozczarowują, te rozsądne, czy może te idące na żywioł?

                                                    > Nie wiem o co Ci chodzi z tymi "dupami wołowymi". Typ habibcia
                                                    > podrywacza z definicji wyklucza dupę wołową.

                                                    Taki typ niczego nie wyklucza. Jedyne co o nim wiemy to to, że ma gładką mowę. To jaki jest w życiu, co umie robić, jak pracuje i jaki jest w codziennym życiu wyjdzie w praniu. A jak sama wiesz, wychodzi różnie.

                                                    > Taki gość musi być
                                                    > zadbany, wygadany, obrotny, mimo wszystko pomysłowy. Miej nieco
                                                    > wiary w kobiety. Mało która poleci na byle jakiego brudasa - możesz
                                                    > mi wierzyć na słowo :).

                                                    Jak wyżej. Ilu to już widzieliśmy takich co to całe życie opowiadają jak to będzie pięknie jak już się wszystko poukłada. A jak pięknie opowiadają. A w kobiety wierzę z tym, że nie bezgranicznie. Co zaś do dokonywanych przez ludzi wyborów - teraz Ty mi uwierz - jestem sceptyczny. Duża część z nas wybiera tak, że wydaje się iż gorzej już nie było można.

                                                    > A takie, które polecą nie są warte naszej
                                                    > dyskusji, polecą na wszystko owłosione na dwóch nogach.

                                                    Warte, ale my tu teraz nie o tym...

                                                    > Wątek ze
                                                    > słodkim nieporadnym habibi najwyraźniej mi umknął ale znowu
                                                    > przyjmijmy po prostu, że niektóre kobiety lubią taki typ facetów,
                                                    > bez względu na pochodzenie.

                                                    Zgoda, taki typ wybierają. Ja jednak mówiłem o sytuacji w której z jednej strony narzekamy na partnera który jest nieporadny z drugiej zaś strony szukamy pocieszenia u osoby określanej jako "słodko nieporadna".

                                                    > Ważne: płeć DETERMINUJE sposób odczuwania emocji :). To jedna z
                                                    > podstawowych rzeczy jakie nas różnią.
                                                    > Bardzo ważne: natura dała nam mózg i serce. I kazała z nich
                                                    > korzystać po równo. Jak przeginamy w którąś stronę zawsze zbierzemy
                                                    > bęcki.

                                                    Najważniejsze: płeć nie determinuje tego jak odczuwamy emocje. Skąd ta teoria? Następny stereotyp o wrażliwej kobiecie i twardym mężczyźnie? Różnią nas pierwszorzędowe i drugorzędowe cechy płciowe (i to drugie mi się podoba). Natura dała nam mózg abyśmy go używali, świadomie. Z mojego punktu widzenia można ulegać emocjom do momentu w którym te emocje nie stanowią zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa.

                                                    > Ciebie na przykład trochę mi szkoda. Strasznie "mądry"
                                                    > jesteś. Metodyczny, poukładany, odpowiedzalny...? Czy to tylko
                                                    > ściema taka prowokacyjna?

                                                    Argumentum ad personam. Żal zostaw tym, którzy go potrzebują i oczekują. Ja się ze sobą dobrze czuję i to jest najważniejsze. To czy jestem w czyichś oczach żałosny, śmieszny czy smutny, jest dla mnie kompletnie bez znaczenia. I tak, jestem poukładany, mam własne zdanie na różne tematy. Potrafię tego zdania bronić i nie boję się artykułować swoich myśli. To wada? Ściema czy prowokacja? Co jest? Pierwszy raz spotykasz faceta który wie czego chce i nie potakuje kobiecie na każdym kroku?

                                                    > Każda kobieta, której byłbyś spełnieniem marzeń, tym na którego
                                                    > zawsze czekała, za którym tęskniła i którą utwierdziłbyś w tym
                                                    > przekonaniu, zgodziłaby się spędzić z Tobą resztę życia po dwóch
                                                    > tygodniach znajomości. I nie miałoby znaczenia jej wykształcenie,
                                                    > pochodzenie społeczne czy status majątkowy. Kobiety po prostu takie
                                                    > są i to jest cudowne! :).

                                                    Każda kobieta, która by stwierdziła po 2 tygodniach, że za mnie (czy kogokolwiek) wyjdzie powinna walnąć barana w ścianę. Chcesz mi powiedzieć, że mam zaufać komuś kto podejmuje strategiczne decyzje na pałę? A jaką ja mam gwarancję, że za 2 tygodnie nie pojawi się nowa miłość i nie pójdę w odstawkę w imię zaspokajania potrzeby miłości? Stu złotych bym nie dał do popilnowania komuś takiemu, nie mówiąc już o ewentualnych dzieciach. Uwierz mi, faceci nie wiążą się z łatwymi zdobyczami. Nie na stałe i nie na poważnie.

                                                    > A mężczyźni nigdy tego nie pojmą i tak ma
                                                    > być!
                                                    > A w ogóle to to jest forum dla kobiet, które chcą poplotkować o
                                                    > facetach a nie na odwrót.

                                                    Taaaa, już spadam. Tylko jedno pytanie. Czy to z tego powodu, że moje argumenty są dosyć rzeczowe i logiczne, i trudno jakoś szukać kontrargumentów? Czy to z tego powodu nagle facet stał się niewygodny?
                                                  • takamaka Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 09:52
                                                    Podsumowując: Twoje argumenty są tak logiczne a Twoje zdanie w
                                                    temacie tak jasno określone, że w zasadzie nie ma o czym
                                                    dyskutować :). Twoje argumenty nie przekonują mnie a moje Ciebie :).
                                                    Owszem, spotkałam mężczyzn, którzy wiedzą czego chcą, inaczej:
                                                    twierdzą że, wiedzą czego chcą a potem życie weryfikuje ich wiedzą w
                                                    sposób zadziwiająco przewrotny :). I wtedy taki delikwent, nagle
                                                    chce czegoś zupełnie innego ale oczywiście nadal cały czas wie czego
                                                    chce :). Przezabawne zjawisko. Choć ostatecznie tylko krowa nie
                                                    zmienia poglądów...
                                                    Facet na tym formu, moim zdaniem jest niewygodny, bo temat dotyczy
                                                    kobiecych doświadczeń z facetami z Egiptu, ich przemysleń w temacie
                                                    i wymiany opinii. Nie zgodzę się z którąś z przedmówczyń, że Twoje
                                                    zdanie jest tutaj pożądane. Bo pożądane do czego? I bez Twoich
                                                    wywodów wszystkie wiemy, jakie zdanie w tym temacie ma większość
                                                    mężczyzn. Stąd moja ostatnia uwaga.
                                                    I to by było na tyle. Miłego dnia.


                                                • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 21:10
                                                  Odniosłam to samo wrażenie.
                                                  Chętnie porozmawiam z normalnym kulturalnym człowiekiem nawet gdy ma odmienne zdanie od mojego.
                                                  Szkoda, że nie ma tu więcej takich osób.
                                              • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 18:02
                                                white_heart napisała:
                                                > no tak teraz już wiem czego chcesz. chcesz pomachać tu nam wszystkim
                                                > swoim nabrzmiałym ego i żeby choć jedna z nas uznała twoją wyższość nad
                                                > pierwszym lepszym habisiem. no cóż - gdzie wola tam droga.
                                                >
                                                > ja mogę jedynie stwierdzić, że wolę czytać smsy od mojego habisia
                                                > pisane łamaną angielszczyzną, niż twoje posty, w których płynie potok
                                                > słów a nie można doczytać się konkretnej myśli przewodniej. pozdrawiam
                                                > serdecznie.

                                                No i rozgryzłaś mnie. :D Meram tutaj tym swoim ego bo w pracyjestem do dupy,
                                                żona mnie zostawiła a tak szczerze - ego to jedyne co mi jeszcze nabrzmiewa
                                                jako tako. Ja rozumiem, że akurat Ty wolisz sms od, przepraszam za wyrażenie,
                                                habisia. Jedni wybiorą horror klasy B a inni Almodovara, jedni wolą powieść
                                                pornograficzną a inni Miłość w czasach zarazy. Ot gusta i guściki. Ale nie
                                                tylko. Te wybory łączy coś jeszcze. I na koniec - zawsze myślałem, że
                                                umiejętność wyrażania swoich myśli w postaci zdań złożonych to zaleta.
                                                Pozdrawiam.
                        • white_heart Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:24
                          nie masz pojęcia jak bardzo kobiety potrafią być zranione i samotne. i
                          nawet jeśli wiedzą, że szanse powodzenia takiego "związku" są znikome,
                          to chętnie słuchają tych komplementów - często dlatego, że w rodzinnym
                          kraju nigdy by ich nie usłyszały.

                          prawdę mówiąc wolałabym, aby to forum było tylko dla kobiet. bo
                          mężczyźni tylko od niego "głupieją".
                          • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:39
                            No głupieją. Zestawienie wyidealizowanego obrazu kobiety jako istoty z natury
                            delikatnej i wzniosłej z tym co się tu czyta może prowadzić do ciężkich stanów
                            depresyjnych. Żartuję oczywiście.
                            Mężczyźni istnieją, trzeba się z tym smutnym faktem pogodzić. Ja tu, czy tego
                            chcesz czy nie, wnoszę jakieś zdanie odrębne. Pytam, dociekam i sobie z wolna
                            głupieję, tak aby na starość być już zupełnym starym durniem. Zgodnie z tradycją.
                            Naturalnie wiem jak się zachowują ludzie zranieni (płeć jest bez znaczenia) i
                            wiem jak łatwo taką osobę zmanipulować. Wiem i ubolewam, że większość
                            zauroczonych i piszących tu pań będzie musiała doświadczyć kolejnego rozczarowania.
                        • szalonaburza Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:24
                          Wiesz, w wakacje zazwyczaj się jest pełnym optymizmu. Nie myśli się, co będzie
                          później.
                          Poza tym te kobiety nie szukają, to "ściemniacze" przecież zaczynają.
                          Nie wiem jak to wytłumaczyć, bo ja rozumiem te kobiety. Nawet znam i to sporo. I
                          nie są to jakieś głupie, zakompleksione blondyneczki.
                          To nie są tylko głupie komplementy, oni jakoś potrafią wyprać mózg. Wydaje mi
                          się, że po prostu zdobywają kobietę jej bronią - emocjonalną. Potrafią zagrać
                          emocjami, co mężczyznom rzadko się z reguły powinno udawać.
                          • sniezynka1984 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:40
                            Autor: anianowak30 27.07.09, 22:00 Dodaj do ulubionych
                            Odpowiedz cytując Odpowiedz

                            Drogie Dziewczyny!!!

                            Dziekuje bardzo za listy i Wasze opinie.

                            Wyobrazcie sobie, ze wlasnie wruciłam z Tunezji. Chcialam tam
                            pojechac, zobaczyc jak to bedzie gdy bedziemy tylko we dwoje bez
                            dzieci.

                            Przejrzałam na oczy.

                            Przyjechał po mnie na lotnisko. Miał przy sobie 2 -3 dinary. Od
                            poczatku do konca byl nastawiony na to, ze ja bede za wszystko
                            placic. Tlumaczyl ze szef nie dal mu pienidzy.

                            Pomijajac finanse. Bylo bardzo milo. Do czasu. Kiedy mu sie chyba
                            znudzilo. Widac bylo, ze sie wrecz meczy tym, ze musi byc ze mna.
                            Lubi sobie wypic i sie bawic. A ja nie. Mam na codzien duzo ludzi
                            wokol siebie i chcialam odpoczac. Przede wszystkim chcialam byc z
                            NIM :)

                            Pierwszego dnia sie upił. Niby pilismy sobie piwko razem ale jakos
                            go szybciej wzieło :) Gdy odeszlam na chwile - przepadl. Znalazłam
                            go przy barze z kolegami. Doskonale sie bawil. Gdy mnie zobaczył
                            bardzo sie zdziwil. Drugiej nocy tez sie wstawił. Gdy byl wstawiony
                            zapytalam sie czy chce miec dzieci- odpowiedział mi, ze tak ale nie
                            teraz za jakies 10 lat. Dodałam - ze Skarbie - ja wtedy bede miała
                            45 i na dzici cos niecos pozno :) - widzialam ze nie wiedzial co
                            powiedziec - najwyrazniej nie ze mna te dzieci planuje :):):)

                            Wieczorem chciałam sie polozyc, bo zle sie czułam. Moj Habbibi
                            jednak koniecznie chciał isc na show ( dodajmy ze natychmiast
                            zaprzyjaznił sie z animatorami w nowym hotelu). Wychodzac z pokoju
                            stwierdził ze musi zapalic. Wział moja torebke i zaczal szukac w
                            niej pieniedzy !!!!. Nie znalazl za bardzo nic wiec sie w koncu
                            zapytal czy moge mu dac jakies pieniadze na fajki. Moje zarzenowanie
                            nie mialo granic. Natychmiast podjełam decyzje, ze KONIEC. Ze
                            nastepnego dnia wyjezdzam. Powiedziałam o tym jemu w niedziele rano.
                            Rozpaczał. Upił sie z rozpaczy :):):):) ( ale w miedzy czasie
                            dogadal sie z animatorami ze po moim wyjezdzie zostanie w hotelu do
                            konca dnia :):). Gdy czekalismy na autokar poprosił mnie o pieniadze
                            na powrot do Tunisu. Załamka.

                            I tak oto jestm biedniejsza ale i bogatsza. Zeszlam na ziemie.

                            Gdy przyjechałam do Polski napisalam mu ze to koniec. Ze nie moge
                            tolerowac takich sytuacji, ze place za faceta itp. Wydzwaniał.
                            Płakał. Ponoc dzisiaj juz zdobył prace. Ciekawe...

                            Na lotnisku w Monastyrze zobaczyłam ciekawy obrazem. Puszysta
                            blondynka w wieku ok 30 stala w obieciach mlodego przystojnego
                            araba. Ona wpatrzona w niego jak w obrazek a on ja glaskal
                            rozgladajac sie dookola - szukajac pewnie kolejnego łupu...

                            Niesty dajemy sie na to nabrac. Dajemy bo bardzo nam brakuje
                            milosci.Szkoda, ze zamiast niej dostajemy kolejne kropelki zalu.

                            Pozdrawiam serdecznie, zyczac jednoczesnie PRAWDZIWEJ MIŁOSCI - nie
                            koniecznie w arabowie.

                          • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:45
                            Zgadzam się w 100%! Naprawdę nie trzeba być "Mariolką z PGR-u po 3 klasach
                            podstawówki" żeby żeby ulec urokowi Habisia i uwierzyć w szczerość (doprawdy nie
                            zawsze tanich!) komplementów. I nie trzeba też być zakompleksioną.
                            • sniezynka1984 takich postów są setki 10.08.09, 13:48
                              roma_queen 15.05.08, 20:45 Odpowiedz
                              Sorry, ale Bob to chory człowiek . Zależy mu tylko na kasie , sama
                              się o tym przekonałam. Byłam w Romie trzy razy , właściwie tylko dla
                              niego. Ubrałam go i dałam kasę na życie . Gdy wróciłam do kraju i
                              musiałam iśc do pracy , żeby zarabiac kasę, to zaczą szlec.
                              Przysyłał mi 20-30 sms-ow dziennie. Pisał , że się zabije , że
                              potrzebuje pieniędzy na chorą matkę , że mam mu dac 10000 dolarów na
                              przyjazd do Polski. I tak przez 4 m-ce. Przestałam się przejmowac,
                              bo doszłam do wniosku , że i tak z tego nic nie bedzie , a
                              zauroczenie gdzieś prysło. A kasę wolę wydac na siebie. Re: BOB z
                              hotelu Roma
                              roma_queen 15.05.08, 21:37 Odpowiedz
                              Totalny naciągacz, dobrze , że przejrzałam na oczy, bo chyba dalej
                              bym go sponsorowała. Nie mówię, że nie było miło. Było i to bardzo ,
                              romantyczne wieczory , kolacje nad brzegiem morza, małe prezenty,
                              wszystko ok, tylko jak zmądrzałam to zrozumiałam ,że to wszystko
                              było za moją kasę.

                    • odzim22 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:46
                      Obstawał bym że winne temu jest głównie działanie feromonów - patrz
                      poniżej, połączone z dziecięcą naiwnością i brakiem asertywności
                      niektórych kobiet (po ilości postów na forum wygląda na to że jest
                      znaczący odsetek). Niektóre kobiety chcą updobnić swoje szare życie
                      do romansidła o bogatej znudzonej żonie ubarwiającej swoje życie
                      romansem z czyścicielem basenów. W Egipcie (czy innym biednym kraju)
                      te panie zaczynają się czuć jak w tym romansidle. Są piękne, bogate,
                      kochane i cały świat leży u ich stóp. Nie jest ważne że kochankowie
                      to miejscowa biedota, a ich komplementy to szablonowe teksty
                      najniższych lotów mówione łamaną angielszczyzną, sprzedawane każdej
                      napotkanej turystce, najczęściej skopiowane z piosenek i seriali. W
                      oczach dziewczyn ich habibki to przystojniacy mówiący wierszem, to
                      chyba skutek działania wspomnianych feromonów bo w tym miejscu każda
                      inna teoria się załamuje.

                      Wakacje się kończą feromony przestają działać. Bardziej racjonalne
                      dziewczyny wracają do swojego szarego życia jednak te bardziej
                      naiwne, mając w pamięci te "piękne chwile" chcą za wszelką cenę
                      pozostać we śnie i ciągną romans na odległość, oczywiście podsycany
                      przez drugą stronę, wierząć w jego powodzenie mimo że wszystkie
                      znaki na niebie i ziemii mówią że to kolejne egipskie oszustwo. W
                      sumie nie wiadomo czy to ganić czy współczuć?

                      Zarabiają na tym oczywiście naciągacze, hotel zapewnie też cały
                      biznes po cichu wspiera bo to dla nich pare tys $ wyrwanych
                      konkurencji. Świat się kręci, cwaniacy zbijają fortuny a głupi jak
                      zwykle dostaje po d... (i portfelu).
                      • tojaalunia1 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 13:57
                        > Zarabiają na tym oczywiście naciągacze, hotel zapewnie też cały
                        > biznes po cichu wspiera bo to dla nich pare tys $ wyrwanych
                        > konkurencji.
                        I pewnie dlatego w personel hotelach taki więcej ładny coby nabierać głupie,
                        naiwne turystki...
              • odzim22 Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 11:47
                Dziwne insynuacje, mierzysz innych swoją miarą? Szczerze mogę
                powiedzieć, że mi to się nigdy nie zdarzyło. Jestem 11 lat w
                związku, po drodze było trochę pokus i pewnie jeszcze niemało mnie
                czeka. Były ostre imprezy, pijane dziewczyny które zachowywały się
                bardziej niż zachęcająco, kilkumiesięczne rozstania, poza tym mam
                pracę w branży pełnej ładnych dziewczyn. Może się przyzwycziłem ale
                moje podejście do nich jest czysto estetyczne. Nigdy nie zdarzyło mi
                się brać pod uwagę zdrady i dostać małpiego rozumu bo tak już jest
                że mam kontrolę nad sobą nawet gdy jestem pijany. Wiem że największe
                uniesienie nie zrekompensuje mi tego że nad ranem będę się czuł jak
                najgorszy śmieć.

                Co do facetów przechwalających się swoimi "bokami" to uważam ich za
                śmieci i debili. Nie spotkałem jak dotąd żadnego który by to robił,
                nie zadaje się z debilami :) Takie zachowanie w niedługiej
                przyszłośći zaowocowałoby wpadką - jak każdy wie świat jest mały.
                Szczerze, znasz jakiegoś gościa który jest na tyle głupi, że trzyma
                zdjęcie kochanki i sie nim chwali? Poradź mu żeby zaczął zbierać
                funusze na adwokata do sprawy rozwodowej.

                Wiem że jestem wyjątkiem, wiele razy słyszałem że powinni mnie
                klonować :) Ciągle mnie to jednak dziwi bo myślałem że panowanie nad
                swoimi instyktami jest czymś normalnym dla istoty ludzkiej, każdy
                też powinien mieć coś co szumnie nazywa się sumieniem i
                współczuciem. Jak widać te cechy są w deficycie.
            • takamaka Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 21:47
              wymarli psia ich mać! co do nogi! a Ci co zostali ożenili się z
              laskami z alergią na habibciów. Seks turystki to kobiety, które
              wiedzą czego chcą: chcą zajefajnej przygody z zajefajnym gościem na
              jeden raz. Będą ją do końca życia wspominać i w tajemnicy przed
              dziećmi dorosłym wnuczkom opowiadać. Seks turystki z nazwy nie
              szukają miłości tylko romantycznych uniesień w ramionach
              przystojnego, czarującego uśmiechem z reklamy pasty do zębów
              habibciem. Jak sam przyznajesz nie rozumiesz tego więc skąd ta
              irytacja ? Tak sobie zapytałam, od niechcenia...
              • alefbet Re: ona tego nie pojmie 10.08.09, 23:56
                Przed chwilą chyba Tobie odpisałem na jakiś post. Przyszło mi coś jednak do
                głowy takiego. W związku z tymi uniesieniami i romantycznymi przygodami.
                Jednocześnie wyjaśnię skąd irytacja. Ad rem. Czytałaś "Lalkę"? Taki cytat w
                związku z tymi poszukiwaniami wielkiej miłości: "Jeżeli mężczyzna traktuje
                kobietę jak ołtarz i pierwszy lepszy awanturnik zaczyna traktować ten ołtarz jak
                krzesło a ołtarz się tym zachwyca. Zaczynasz myśleć czy masz do czynienia z
                ołtarzem czy ze zwykłym krzesłem". Sam przyznaję, że nie rozumiem a irytuje mnie
                w tym brak logiki.
                Jak sama jednak możesz zauważyć nie potraktowałem nikogo obraźliwym epitetem,
                nie użyłem sformułowań piętnujących. Ja się tylko dziwię.
                • jasneniebo Re: ona tego nie pojmie 11.08.09, 00:14
                  Mimo,że generalnie jestem nieco odmiennego zdania dotyczącego uniesień i
                  zauroczeń , myślę ,że mogą sobie pozwolić na nie osoby wolne , gdyż jedynie
                  wtedy nikogo się nie rani co najwyżej robi się krzywdę samemu sobie. Życie jest
                  jak partia brydża żeby zagrać trzeba poznać zasady , ustalić wspólny język ( dla
                  nie grających- konwencję , w której się gra)znaleźć partnera ,bo to gra dla par.
                  Można odnieść sukces tylko wtedy gdy trzymamy się zasad i konwencji. Brydż ma tę
                  przewagę,że w sytuacji użycia sztucznego języka mamy prawo zakukać w stolik i
                  partner objaśnia jak należy rozumieć tę konwencję,jakież to wydaje się proste
                  przy zachowaniu zasad-ale to tylko gra.Pozdrawiam wszystkich. Dobrej nocy.
                • takamaka Re: ona tego nie pojmie 11.08.09, 23:24
                  ńie twierdzę, że obraziłeś jakoś dosłownie, dogłębnie i osobiście.
                  Poprostu coś takiego jest w tym, co piszesz... zaczepnego..?
                  Człowiek zawsze będzie szukał wielkiej miłości. Zawsze! Tak jesteśmy
                  skonstuowani :). Podświadomie, wbrew sobie, w sprzeczności ze
                  zdrowym rozsądkiem ale będzie :). W jakiejkolwiek postaci. Miłość
                  nie zna logiki! To dwa wykluczające się pojęcia! Więc skąd pomysł,
                  żeby jej szukać w kontekście wkacyjnych, egzotycznych, gorących
                  romansów, nawet, jeśli to tylko substytut miłości :). Mówię Ci -
                  pomyliłęś fora :).
                  • alefbet Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 00:11
                    takamaka napisała:

                    > ńie twierdzę, że obraziłeś jakoś dosłownie, dogłębnie i osobiście.
                    > Poprostu coś takiego jest w tym, co piszesz... zaczepnego..?
                    > Człowiek zawsze będzie szukał wielkiej miłości. Zawsze! Tak jesteśmy
                    > skonstuowani :). Podświadomie, wbrew sobie, w sprzeczności ze
                    > zdrowym rozsądkiem ale będzie :). W jakiejkolwiek postaci. Miłość
                    > nie zna logiki! To dwa wykluczające się pojęcia! Więc skąd pomysł,
                    > żeby jej szukać w kontekście wkacyjnych, egzotycznych, gorących
                    > romansów, nawet, jeśli to tylko substytut miłości :). Mówię Ci -
                    > pomyliłęś fora :).
                    W tym co piszę jest coś co ma sprowokować do przemyślanej odpowiedzi. To jest świadoma strategia prowadzenia dyskusji. Ja Was tu nie mam zamiaru umoralniać. Co więcej, ja Wam daję prawo do decydowania o własnym życiu, nie ganię, nie oceniam, nie moralizuję. Dziwię się choć chodzę po tym świecie już mocno ponad 30 lat to z takim czymś się pierwszy raz spotykam. Owszem, widziałem zakochane, oszalałe kobiety. Sam się zakochiwałem do szaleństwa robiąc przy tym rzeczy, których bym na trzeźwo nie zrobił.
                    Co zaś się tyczy potrzeby miłości. Zgoda, każdy z nas dąży do zaspokajania swoich potrzeb. Niezależnie od tego czy mamy na myśli potrzeby fizjologiczne, czy też sam szczyt piramidy Maslowa, zaspokajamy te potrzeby w jakiś mniej lub bardziej standardowy sposób. Jemy to co jadalne, staramy się wydalać tam gdzie to dozwolone (lub przynajmniej nikt nas nie widzi). Przyłączamy się do miej lub bardziej zorganizowanych grup aby zaspokoić potrzebę przynależności. Wszystko to jednak robimy w zgodzie z pewnymi normami. Faceta oddającego mocz w biały dzień na środku ulicy nie potraktujesz normalnie choć on zaspokaja potrzebę fizjologiczną. Osoby zaspokajającej głód kretem do rur nie nazwiesz niepoprawną kulinarnie romantyczką chyba? Za to w stosunku do osób zaspokajających potrzeby akceptacji i miłości w sposób dla nich skrajnie niekorzystny i ryzykowny nazywasz romantykami dążącymi do ideału. To tak nie działa. Miłość nie jest ślepa, ślepe jest zauroczenie a to jeszcze nie miłość. Do tego jeszcze daleko. Miłość to będzie wtedy gdy spadną te różowe okulary i nadal będziesz chciała z tym wyśnionym kochankiem być.

                    No i jakież to forum mi polecasz?

                    pozdrawiam
                    • white_heart Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 00:29

                      > W tym co piszę jest coś co ma sprowokować do przemyślanej
                      odpowiedzi. To jest ś
                      > wiadoma strategia prowadzenia dyskusji. Ja Was tu nie mam zamiaru
                      umoralniać. C
                      > o więcej, ja Wam daję prawo do decydowania o własnym życiu, nie
                      ganię, nie ocen
                      > iam, nie moralizuję. Dziwię się choć chodzę po tym świecie już
                      mocno ponad 30 l
                      > at to z takim czymś się pierwszy raz spotykam. Owszem, widziałem
                      zakochane, osz
                      > alałe kobiety. Sam się zakochiwałem do szaleństwa robiąc przy tym
                      rzeczy, który
                      > ch bym na trzeźwo nie zrobił.
                      > Co zaś się tyczy potrzeby miłości. Zgoda, każdy z nas dąży do
                      zaspokajania swoi
                      > ch potrzeb. Niezależnie od tego czy mamy na myśli potrzeby
                      fizjologiczne, czy t
                      > eż sam szczyt piramidy Maslowa, zaspokajamy te potrzeby w jakiś
                      mniej lub bardz
                      > iej standardowy sposób. Jemy to co jadalne, staramy się wydalać
                      tam gdzie to do
                      > zwolone (lub przynajmniej nikt nas nie widzi). Przyłączamy się do
                      miej lub bard
                      > ziej zorganizowanych grup aby zaspokoić potrzebę przynależności.
                      Wszystko to je
                      > dnak robimy w zgodzie z pewnymi normami. Faceta oddającego mocz w
                      biały dzień n
                      > a środku ulicy nie potraktujesz normalnie choć on zaspokaja
                      potrzebę fizjologic
                      > zną. Osoby zaspokajającej głód kretem do rur nie nazwiesz
                      niepoprawną kulinarni
                      > e romantyczką chyba? Za to w stosunku do osób zaspokajających
                      potrzeby akceptac
                      > ji i miłości w sposób dla nich skrajnie niekorzystny i ryzykowny
                      nazywasz roman
                      > tykami dążącymi do ideału. To tak nie działa. Miłość nie jest
                      ślepa, ślepe jest
                      > zauroczenie a to jeszcze nie miłość. Do tego jeszcze daleko.
                      Miłość to będzie
                      > wtedy gdy spadną te różowe okulary i nadal będziesz chciała z tym
                      wyśnionym koc
                      > hankiem być.
                      >
                      > No i jakież to forum mi polecasz?
                      >
                      > pozdrawiam


                      jejku człowieku... idź zajmij się czymś pożytecznym... koleżanka
                      chciała polecić ci KAŻDE INNE forum... to forum jest o facetach z
                      Egiptu nie o facetach z Polski... ani też o laskach z Polski, które
                      lecą na facetów z Egiptu. może i jesteś wykształcony i oczytany ale
                      jesteś, do diaska, przeraźliwie nudny. nie wiem jak inne, ale ja w
                      facetach z Egiptu (no, przesada - chwilowo w jednym facecie)
                      poszukuję - magazynu testosteronu. i dostaję go. i mam to w nosie
                      czy jego smsy są pisane proper English. nie są, ale on w nich jest
                      przynajmniej cholernie miły. a ty jesteś, w moim odbiorze, obraźliwy
                      i upierdliwy. idz zajmij się szwoją partnerką bo podczas gdy ty tu
                      zakwitasz to ona prawdopodobnie więdnie z tęsknoty, biedactwo. więc
                      żebyś nie obudził się z ręką w nocniku. a co do kwestii "różowych
                      okularów" to wierz mi, takowych nie posiadam, ale z całą pewnością
                      przez moje czarne wolę patrzeć na jędrnych habibków strzykających
                      testosteronem niż na polskich tetryków, którzy głównie jęczą. bo to
                      nie jest seksowne. dobranoc.
                      • alefbet Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 01:04
                        white_heart napisała:

                        > jejku człowieku... idź zajmij się czymś pożytecznym... koleżanka
                        > chciała polecić ci KAŻDE INNE forum... to forum jest o facetach z
                        > Egiptu nie o facetach z Polski... ani też o laskach z Polski, które
                        > lecą na facetów z Egiptu. może i jesteś wykształcony i oczytany ale
                        > jesteś, do diaska, przeraźliwie nudny. nie wiem jak inne, ale ja w
                        > facetach z Egiptu (no, przesada - chwilowo w jednym facecie)
                        > poszukuję - magazynu testosteronu. i dostaję go. i mam to w nosie
                        > czy jego smsy są pisane proper English. nie są, ale on w nich jest
                        > przynajmniej cholernie miły. a ty jesteś, w moim odbiorze, obraźliwy
                        > i upierdliwy. idz zajmij się szwoją partnerką bo podczas gdy ty tu
                        > zakwitasz to ona prawdopodobnie więdnie z tęsknoty, biedactwo. więc
                        > żebyś nie obudził się z ręką w nocniku. a co do kwestii "różowych
                        > okularów" to wierz mi, takowych nie posiadam, ale z całą pewnością
                        > przez moje czarne wolę patrzeć na jędrnych habibków strzykających
                        > testosteronem niż na polskich tetryków, którzy głównie jęczą. bo to
                        > nie jest seksowne. dobranoc.

                        O tym kiedy i kim się zajmę to już ja zdecyduję, pozwolisz? O partnerkę także
                        się nie martw, wystarczy że ja się martwię. Poza tym ja się tu nie prezentuję od
                        seksualnej strony, nie wiem więc po jaką cholerę ta osobista wycieczka?

                        Poza tym dobranoc.
                        • takamaka Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 09:59
                          white_heart poszyła po bandzie! :)) Ale fakt - jesteś tochę nudny..
                          I jak się Ciebie czyta to odpowiedź na pytanie, dlaczego kobiety
                          czasem czują potrzebę ucieczki w takie "romanse" sama się ciśnie na
                          usta! No niech któraś zaprzeczy! :))



                          • alefbet Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 12:01
                            takamaka napisała:

                            > white_heart poszyła po bandzie! :)) Ale fakt - jesteś tochę nudny..
                            > I jak się Ciebie czyta to odpowiedź na pytanie, dlaczego kobiety
                            > czasem czują potrzebę ucieczki w takie "romanse" sama się ciśnie na
                            > usta! No niech któraś zaprzeczy! :))

                            No niech zaprzecza. Jak się chce człowiek do czegoś uczepić to zawsze coś znajdzie. A z Wami, drogie panie, to tak jest: albo za poważny albo niepoważny. Tak czy inaczej, koniec moich wywodów bo to ani wesołe ani komukolwiek potrzebne. Idę robić sobie jaja w pracy.

                            :P
                      • rhoxer Re: ona tego nie pojmie 12.08.09, 08:43
                        white_heart napisała:

                        , ale ja w
                        > facetach z Egiptu (no, przesada - chwilowo w jednym facecie)
                        > poszukuję - magazynu testosteronu. i dostaję go., wolę patrzeć na
                        jędrnych habibków strzykających
                        > testosteronem niż na polskich tetryków, którzy głównie jęczą. bo
                        to
                        > nie jest seksowne. dobranoc.

                        Jacy oni mescy i jedrni to wszyscy widzieli na zdjeciach.Duzo
                        wiekszy ubaw z waszego "gustu" i glupoty maja zagladajace tutaj
                        kobiety niz faceci:-)

                    • jasneniebo Do alefbet 12.08.09, 09:21
                      Witam,
                      Nie poddawaj się Twoja argumentacja jest rzeczowa i konkretna nie doszukałam się próby oceniania i niewybrednych komentarzy ( chociaż jest to czasem sztuka zachować kulturę) jedynie chęć zrozumienia i przedstawiania własnych opinii. Twoja obecność chłodny ( logiczny) osąd podnosi poziom dyskusji, a to ważny element. W którymś z postów napisałeś o mądrości i o tym ,że mogą to czytać osoby młode. To forum nie jest jedynie dla kobiet - to forum tematyczne ,a Ty trzymasz się tematu, więc pozostań tu - każdy trzeźwy argument może uratować komuś życie lub przynajmniej reputację.
                      Pozdrawiam
        • tojaalunia1 Re: Uroda Habibków... 10.08.09, 09:53
          > Gdzie ci urodziwi Egipcjanie??

          W Egipcie... dalej upieram się, że tych pracujących w turystyce wybierają
          poprzez casting i jest na czym oko zawiesić.

          > Bob, ten siwy facet albo ten lysawy z wasami??? To sa ci
          > przystojniacy??
          Nie, to nie są ci przystojniacy. WW. musieli zaimponować czymś innym i też
          jestem ciekawa czym?!

          > To ma tylko tyle ,ze oni zrobia wiele aby dostac sie do bogatego dla
          > nich kraju albo przynajmniej zarobic troche grosza na naiwnej
          > turystce.Poczytaj sobie relacje turystow na przyklad z Kuby,gdzie
          > zarobki wynosza kilkanascie dolarow.Mlode i piekne Kubanki uganiaja
          > sie za starymi dziadkami z Europy,bo maja nadzieje ,ze taki zabierze
          > ja do Europy albo chociaz kupi jakis prezent.

          Wyobraź sobie, że ja to wszystko doskonale wiem. Nie chodziło mi jednak o
          kolejną dyskusję o głupocie turystek wierzących nieszczerym Arabom, a raczej o
          relacje turystek opisujące co ich urzekło w rzeczonych Arabach i dlaczego.
          • arkan7 Re: Uroda Habibków... 10.08.09, 11:20
            Sa nie tylko brzydsi,nizsi ,biedniejsi ,gorzej wyksztalceni ,ale
            rowniez glupsi niz Europejczycy czy Azjaci.W najbogatszych krajach
            arabskich ,ktore maja gigantyczne dochody z ropy
            naftowej,kilkadziesiat procent ludnosci jest analfabetami- o czyms
            to swiadczy.

            en.wikipedia.org/wiki/IQ_and_Global_Inequality#cite_note-IQGI-0
            • beata-30 Re: Uroda Habibków... 12.08.09, 09:42
              Jestem nowa tutaj, pare dni temu rowniez dałam zapytanie czy ktoś
              zna tego z hotelu takiego...Mój znajomy Egipcjanin zadał mi ostatnio
              pytanie w zasadzie skierowane do Nas wszystkich bo prosil abym
              zaplytała na tym forum " Czy w swoich krajach nie mamy mezczyzn?",
              tutaj90% mezczyzn jest podobna do reszty swiata, zalezy im na sexie.
              Tutaj jest to o tyle gorsze,z e dodatkowo kobiety sie zakochuja,
              wysylaja pieniadze, niejednokrotnie konczy sie tragicznie...warto?
              Dziewczyny wiem, ze jest cieżko, ale czy warto i po co? NIkt nie
              musi odpowiadac.Postem tym nie mam na celu wzbudzenia ozywionej
              dyskusji na moj temat luk ktorejs z Was poprostu zastanowcie sie
              kazda z osona tak na trzezwo.
    • polyanadwa Re: Uroda Habibków... 13.08.09, 10:47
      Odpowiadając bardziej w temacie to tu:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,58049670.html jest kilku takich, na których
      można oko zawiesić. Choć ja nie z tych zakochanych w tych Waszych Habisiach (cóż
      to za nazwa?) ;)
    • radek.ostrzolek Habis 13.08.09, 11:50
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,58049670,60059855.html
    • bea.tissima Re: Uroda Habibków... 16.06.10, 19:12
      Ja Wam dziewczyny powiem, że będąc dwa lata pod rząd w Hurghadzie miałam okazję widzieć kilku naprawdę przystojnych tamtejszych facetów. Ale jeden z nich, pewien nurek - od pierwszego spojrzenia dosłownie zwalił mnie z nóg! to najpiękniejszy mężczyzna jakiego w życiu widziałam, a widziałam niejednego. On wygląda jak piękna starożytna egipska rzeźba - cudowna, szlachetna głowa, nos, oczy, twarz
      • gosia0409 Re: Uroda Habibków... 16.06.10, 22:54
        jasne ze mozna znalesc tam atrakcyjnych ,co prawda wiekszosc to krasnale,w
        kazdej nacji mozna cos fajnego wylowic..i popatrzyc..albo ..zjesc ciasteczko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka