bq2
13.10.06, 08:53
Dysleksja to bzdura!Lenistwo, leserstwo, albo nawet wrodzona głupota-w to
wierzę.Może jeszcze wymyślimy kolejne dysy:
- dyskalkulia - niezdolność doliczenia do 10ciu
- dyslingwia - niezdolność poznania języka obcego
- dyschemia - awersja do uczenia się chemii
- dysinteligencja - najcięższy przypadek - niezdolność do wykrzesania z
siebie choć jednego ziarna inteligencji. Na to akurat cierpią nasi miłościwie
nam panujący.
Ja bym tych lekarzy co takie mądre zaświadczenia wystawiają skierował na
badania. Psychiatryczne.