IP: 5.5.* / 80.58.32.* 22 lata temu
Kilka miesiecy mialam spokoj ale wczoraj znowu nawiedzil mnie noca i nie
mysli sie jak widze wyprowadzic. Szczur - bo o nim mowie jest jak widze
bardzo beztroski i z radoscia zajal sie wszystkim czego ciezka harowka sie
dotad dorobilam. Nie mam sily w psychice by go zwyczajnie zabic mlotkiem.
Mowilam mu aby sobie poszedl ale udaje ze nie rozumie. Oczywiscie znowu
wpadlam na pomysl by spytac Was co zrobic - nie wiem jednak czy to dobry
pomysl...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka