Dodaj do ulubionych

Koty w piwnicy

IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 22 lata temu
Niedawno przeprowadzilismy sie do bloku w ktorym w piwnicach jest mnostwo
kotow. Smrod okropny, nie mozna trzymac ziemniakow, ani ubran, a poza tym co
jakis czas mozna znalezc zdechlego kota, ktory rozkladajac sie smierdzi tak,
ze wejsc sie nie da. Do schronisk nie chca przyjac, w spoldzielni tlumacza,
ze kartki wywieszone na drzwiach o niedokarmianiu kotow na nic sie zdaja.
Oprocz smrodu, załatwiają się też do piaskonicy przed blokiem.
Czy jest jakis sposob na pozbycie sie ich, jakies srodki zapachowe, ktorych
nie znoszą?
Obserwuj wątek
    • Gość: Iza Re: Koty w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
      Należy zająć się nimi. A na początek może zgłosić się do jakiejś fundacji
      zajmującej się opieką nad zwierzakami, np. Canis, poszukać osiedlowych
      karmicieli, którzy mogliby pomóc w uporządkowaniu opisanej sytuacji (np.
      zapobieganie dalszemu rozmnażaniu poprzez kastrację i sterylizację, lecznie
      chorych zwierzaków). Koty są pożyteczne.
      • joko5 Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
        Jeśli pozbędziecie się kotów z piwnicy to powitacie szczury i myszy.
        Zdecydowanie lepiej zatroszczyć się o koty, a ubrania trzymać w miwszkaniu.
        • joolanta Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
          Wręcz przeciwnie, najczęściej koty piwnicowe są nażarte tak ze łatać za
          szczurami im się nie chce...
          • janiolka Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
            wiesz ile myszy i szczurow musialyby zlapac, zeby nie biegaly glodne?! tu
            raczej chodzi o instynkt lowiecki, lapanie tego co ucieka.
            tak czy inaczej nie zazdroszcze piwnicowego problemu :( i wydaje mi sie, ze ci
            co je dokarmiaja powinni tez pomyslec o kuwetach i ich sprzataniu.
            • Gość: yawokim Re: Koty w piwnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22 lata temu
              koty zyjace w piwnicach sa najedzone odpadkami i jalmuzna od staruszek...
              szczury im nie w glowach /gdzie myszy w piwnicach??/ , jezeli poluja to na
              ptaki... sa poza tym chore /wiekszosc/ i zarobaczone /wszystkie/....jedyny
              sposob to brutalna akcja- namierzyc dokarmicieli, postraszyc straza miejska
              etc...pozamykac okna /najlepiej zalozyc siatki na okna/
              • Gość: dix Re: Koty w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
                Ty bezduszna kobieto - wyobrażasz sobie zimę takiego kota przy -20 staopniowym
                mrozie trzeba nie mieć serca i miałabyś sumienie patrzeć na te biedne zwierzaki
                siedzące na mrozie sama posiedź to zobaczysz. Trzeba postawić się w sytuacji
                innych nawet tych śmierdzących kotów i pomyśleć nad sensownym rozwiązaniem tego
                problemu - zwołać jakieś sąsiedzkie forum i przedyskutować sprawę tak żeby był
                wilk syty i owca cała.......
              • joko5 Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
                ???
              • joko5 Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
                Wystrzelać ptaki śpiewające o wczesnym świcie, psy szczekające na nocnych
                spacerach, ludzi chałasujących po 22.00 :(((
                • Gość: dix Re: Koty w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
                  Zgadzam się zawsze można wszystkie zwierzaki ptaki wybić wszystkie rośliny
                  wykarczować i zostanie tylko swój smród..
                  Co własne to własne....
                  • joko5 Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
                    Nie mogę znieść widoku ludzi, którzy dla własnej wygody są w stanie krzywdzić
                    inne żyjące istoty.
                    • yawokim Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
                      ludzie co wy powariowaliscie???

                      to nie sa osiedlowe maskotki i nie kolejny element ozdoby osiedla!

                      te bezdomne jak pisalem czesniej sa przewaznie chore i pelne wewnetrznych i
                      zewnetrznych pasozytow i nie wylapuja wcale szczurow!

                      jak wam ich szkoda to zabierzcie je do swoich domow i tam trzymajcie albo
                      zasponsorujceie schronisko!

                      piwnice sa od przetrzymywania rzeczy lokatorow a nie hodowli zwierzat.... to
                      samo z golebiami- sa to praktycznie pasozyty / a poza tym dokarminie ptakow
                      chlebem jest szkodliwe dal nich samych- sol rozregulowuje im cisnienie/
            • Gość: mila Re: Koty w piwnicy IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22 lata temu
              jeśli koty mają stały dostęp do wyjścia to nie będa się załatwiać w
              pomieszczeniu tylko pójdą na dwór -przynajmniej tak robi większość
              kotów ,załatwianie się do kuwety czy na twarde podłoże to dla kota nienaturalna
              sytuacja ,
              • lucjola Re:Popieram 22 lata temu
                Na osiedlu, na którym wcześniej mieszkałam administracja porobiła specjalne
                otwory dla kotów; teraz regularnie sprawdzają czy nie są zatkane. Kiedyś
                pamiętam tabuny szczurów w piwnicy, trutki, łapki na myszy; odkąd pojawiły się
                koty - problem znikł.
                Nieprzyjemny zapach na klatce to może być inna przyczyna. U mnie w klatce był
                taki zapach do momentu założenia domofonu. Sama kiedyś przyłapałam pijaka z
                pobliskiego baru, który sikał w piwnicy. Czepiacie się zwierząt a ludzie nie
                lepsi. Zwierzę sika jak nie ma innego wyjścia. Kot przy załatwianiu się ma taki
                odruch zasypywania swoich odchodów i na betonie mu niewygodnie. Co innego pijak
                pozbawiony zasad :((
          • Gość: iwona Re: Koty w piwnicy IP: *.core.lanet.net.pl 22 lata temu
            tam gdzie są koty tam szczury nie zakładają gniazd bo boją się o młode ,te są
            celem kociego polowania .
            Polować kotom każe instynkt a nie głód ,moje najedzone koty wychodziły o 4 rano
            po to aby zapolować na myszy które o tej porze opuszczają norę wychodząc za
            pożywieniem , w ziemie gdy myszy siedziały głęboko polowały na nas domowników
            szczególnie na nasze nogi czając się za drzwiami .
            • Gość: Edta Re: Koty w piwnicy IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 22 lata temu
              Problem kotow to nie jeden czy dwa koty. Wchodząc do piwnicy mozna sie o nie
              dosłownie potknąć.
              Nie mowię juz o trzymaniu przetworow. Musialam wszystkie powyrzucac, bo kocie
              odchody były na nakretkach. Nie mam nic przeciwko trzymaniu kotow w domu, gdzie
              wlasciciel zapewni im opieke weterynaryjna i zadba o higieneę, ale uwierzcie mi
              smrod jest okopny. Poza tym o szczurach nie ma mowy, gdyz systematycznie
              prowadzona jest przez spoldzielnię deratyzacja.
              • janiolka Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
                Gość portalu: Edta napisał(a):

                > Nie mowię juz o trzymaniu przetworow. Musialam wszystkie powyrzucac, bo kocie
                > odchody były na nakretkach.

                przepraszam w to jakos nie wierze. tak samo jak w te walajace sie trupy...
              • agaagnes Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
                Obwiniasz koty za to ze wchodza do twojej piwnicy, to uszczelnij drzwi i okno i
                bedzie po problemie. Nie zrozumiem dlaczego niektorzy ludzie widza zawsze
                problem tam gdzie go nie ma.
      • Gość: wielkopolanka Re: Koty w piwnicy IP: *.icpnet.pl 22 lata temu
        Koty zyły z nami od zawsze....nie jest ich winą bałagan i brud w
        piwnicach.Piwnice trzeba sprzątać tak jak mieszkania.A koty są
        potrzene,pożyteczne i miłe.Umieją odwzajemnić się za okazane serce.
    • Gość: Janioł Re: Koty w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
      Jestem w szoku!Coraz częściej myślę żeby wyjechać z tego kraju, a tym bardziej
      jak czytam tak idiotyczne wypowiedzi!Nie ma nic cudowniejszego od kotów, sama
      mam kilka i nie przypominam sobie, zeby przez nie kiedykolwiek śmierdziało! A
      może zaczniecie myśleć jak pomóc tym biednym istotom, zamiast zastanawiać sie
      jak sie ich pozbyć. Sama często chodzę do schroniska i nawet sobie nie
      wyobrażacie ile te koty potrzebują miłości i jak bardzo ciesza sie na mój
      widok. Ale co ja wam będę tłumaczyć, do zrozumienia tego potrzeba odrobiny
      uczuć!Ludzie zmiencie się, bo do czego doprowadzicie ten i tak beznadziejny
      kraj....
      • joolanta Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
        a masz psa?
        • Gość: Janioł Re: Koty w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
          Mam psiaka, 2 koty i żółwia.I nie rozumiem jak można nie kochać zwierząt.
    • grrrrw Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
      U nas w bloku było podobnie. Wykurzono koty z piwnicy i szczury zaczęły
      podchodzić kanałami wsypowymi na piętra !!!
      Bałam sie chodzic do piwnicy, bo szczury biegały , szczególnie wieczorem, nie
      bały się wcale.
      Koty nie niszczyły naszych rzeczy - szczury tak.
      Koty wróciły - szczury znikneły !
    • Gość: Ewa Re: Koty w piwnicy IP: *.chello.pl 22 lata temu
      Problem odwieczny koty ( i ich karmicielki) contra przeciwnicy kotów. Nie
      liczcie na kompromis, bo jedni nie ustapią drugim i po trupach będą bronić
      swoich racji. A prawda jest następująca: tam gdzie są koty tam istotnie nie ma
      myszy i szczurów, z drugiej strony "zakocenie" piwnic i poniewierające się
      resztki po kocim jedzeniu to też nic miłego........
      Nie wierzę w kompromis, ale proponuję: nie wyrzucać definitywnie kotów z
      piwnic, spróbowac dogadać się z karmicielkami w sprawie sprzątania resztek
      jedzenia i .......weterynarza ( leczenie, usypianie chorych zwierząt,
      sterylizacja). Może czasem warto przeznaczyć parę złotych właśnie na ten cel
      aby nie mieć myszy, szczurów, smrodu i nadmiaru kotów. Życzę powodzenia.
      • joolanta Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
        zapewniam Cie ze u nas mimo ze jest w piwnicy od groma kotow to i szczurow jest
        dostatek, fakt nie chodza po pietrach, ale po trawnikach niejeden.
    • mroovechka Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
      Gość portalu: Edta napisał(a):

      > ...nie mozna trzymac ziemniakow, ani ubran...

      Kto w dzisiejszych czasach trzyma w piwnicy ziemniaki?! Jak sie takie ziemniaki
      psuja to dopiero jest smrod!!! Przechowywania ubran tez jakos sobie nie moge
      wyobrazic, chyba, ze ktos ma na mysli stare szmaty, ktore mu szkoda wyniesc od
      razu na smietnik.
    • Gość: negroni Re: Koty w piwnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22 lata temu
      Edta wolisz smrodek czy tabuny szczurów i myszy roznoszących choróbska i
      smierdzących dużo bardziej ???
      przypomnij sobie co sie dzialo we wroclawiu po powodzi w 97 roku, koty sie
      poptopily i sprowadzali piwniczne "burasy" z innych czesci Polski bo misto
      przezyuwalo plage szczurów!!!!!
      wyobrazni troszke wyrzucicie koty ( i tak doceniam ze nie myslisz o
      exterminacji) a za pare miesiecy bedziesz pisac co zrobic bo ci szczur z
      kibelka wyskoczyl do mieszkania ( znam takie przypadki!!!) albo wdrapal sie na
      balkon po elewacji
      przemyśl!!!
      a koty bym jeszcze dokarmiala!
    • Gość: Ag Re: Koty w piwnicy IP: *.3vnet.pl 22 lata temu
      Czytajac Wasz wypowiedzi jestem przerazona iloscia fanatykow, ale coz...

      Kto nie mial tabunu kotow w piwnicy i na strychu (jak w mojej kamienicy) to nie
      wie co to znaczy. A najbardziej mnie smieszy twierdzenie, ze brak kotow oznacza
      automatycznie szczury.

      U mnie pozbyto sie problemu kotow w ten sposob, ze uszczelniono wszystkie drzwi
      do piwnic, a sasiadka, ktora koty dokarmiala zrobila im wejscie do swojej
      piwnicy oknem a drzwi na klatke schodowa zabezpieczono domofonem z jednej
      strony i klamka na klucz z drugiej.

      A do wszystkich zwolennikow bezpanskich kotow - ja rozumiem, ze zwierzat nie
      wolno eksterminowac, ale nie widze powodu, zeby w mojej klatce zapach byl taki,
      zeby nie dalo sie wejsc (nie tlumaczcie mi, ze koty sie zalatwiaja na dworze,
      jak jest chlodno to im sie ruszyc nie chce), zeby moj pies dostawal nerwicy bo
      mu kot ze zlosliwosci sika na drzwi tuz pod nosem i zeby wszedzie, na kazdym
      domowym, zadbanym zwierzaku byly pchly! Bo jesli sa koty na klatce to pomimo
      sypania roznych srodow, kapania w szamponach i stale noszonej przeciwpchlowej
      obrozy wiele sie nie da zrobic. Musielismy wycieraczke przeniesc do
      przedpokoju, bo byla wiecznie smierdzaca kocimi odchodami. Klatka schodowa i
      piwnice to nie jest miesce dla zwierzat domowych!

      Edta - jedna rada na "juz" - sprobuj miejsca, gdzie koty sie zalatwiaja stale
      (np kolo Twoich drzwi, jesli zauwazysz takie konkretne miejsce) oblac
      Domestosem lub innym srodkiem silnie pachnacym chlorem - na troche pomaga a po
      dluzszej kampanii koty sie odzwyczajaja od tego miejsca. Nie pomoze to
      globalnie, ale moze choc do mieszkania wejdziesz spokojnie.

      Pozdrawiam i zycze pokojowego rozwiazania problemu
      Ag
      • agaagnes Re: Koty w piwnicy 22 lata temu
        Kocia eksterminatorko, ona nie napisala ze jej zalatwiaja sie na wycieraczke,
        tylko w piwnicy.
        Zeby tez tak niektorych ludzi mozna bylo pozbyc to tez by smrodu nie bylo!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka