Dodaj do ulubionych

problem z mężem i ..........teściową.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
Witam wszystkich.
Mam problem i nie wiem jak go rozwiazać. Mieszkamy niestety z teściami.
Zdarza sie, że teściowa przychodzi czasem do nas, tzn. do mojego męża.
Zazwyczaj przychodzi jak on pracuje na komputerze, siada obok niego i mu
opowiada o swojej matce, o tym co ja boli, co dzis gotowała i ogólnie o sobie
itp. Ja zazwyczaj nie mam siły tego słuchać i wychodze. Wiem, że mojego męża
tez to nie inetresuje ale siedzi i przytakuje, a ta nawija. Poza tym, tesiowa
niby w żartach zwraca sie do mnie Pani. Ogólnie nie mówi do mnie po imieniu,
tylko synowa, ona, jej. Mnie to bardzo denerwuje poniewaz wole jak się do
mnie mówi po imieniu. Juz kilka razy w żartach zwracałam jej uwage ale nie
dociera. Mój mąż ogólnie zapewnia mnie o miłości i faktycznie tak jest,
zawsze przyznaje mi rację ale nigdy jeszcze sam z siebie nie zwrócił
teściowej uwagi, siedzi tylko i przytakuje.Teściowa ma jeszcze gruga synową i
do niej zawsze mówi po imieniu. Ogólnie czuje, że jestem ta gorsza.Na każdym
kroku poucza mnie i mówi jak mam zrobić. Raz jej zwróciłam uwage, to sie
obraził i nie odzywała 5 dni. Już nie wiem, jak mam sie zachowywac i jak
zmusic męża żeby choc troche się odezwał. Chodze zła po domu, wszystko to
odbija sie na małżeństwie.
Wyprowadzimy się może za 3 lat - jak dobrze pójdzie. Do tego czasu chyba
zwariuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: inna synowa Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.chello.pl 20 lat temu
      Nim zwariujesz - rozwiedziecie się. Wynajmijcie, kosztem wszystkiego, ciuchów,
      kosmetyków, piwa, wypadów do pubu, choćby najmniejsze mieszkanie. Póki jesteś u
      teściowej- buzia na klucz. Niestety.
      Teściowa ma prawo jedną synową lubić, drugiej nie, jednej okazywać uczucia,
      wobec drugiej być jak bryłka lodu.
      Ma prawo robić we własnym mieszkaniu to na co ma ochotę. Ty- niestety, mimo, że
      jesteś żoną jej syna, dla niej możesz być osobą obcą.
      Moja teściowa ( choć jestem już prawie 20 lat po ślubie), nigdy mnie nie
      zaakceptowała. Na szczęście nigdy nie mieszkałyśmy razem. Gdy się widujemy ( a
      dzieje się to rzadko) rozmawiamy ze sobą zimno i grzecznie.
      Teściowa czasem do nas telefonuje - prosi mężą, ze mną zamienia naprawdę
      sporadycznie kilka zdań.
      Jest też obojętna wobec naszego syna. Nie robi mu krzydy, ale nigdy nie
      pomogła, nie ulżyła, nie poszła na spacer, nie zaproponowała wyjazdu na
      wakacje, nie kupiła prezentu bez okazji. I nie mam jej tego za złe. Taka jest.
      Zachowuje się jednak zupełnie inaczej w stosunku do byłej żony mojego męża i
      ich wspólnych dzieci ( dziś już ludzi dorosłych, dobiegających do 30). I choć
      nie ja byłam przyczyną rozwodu, zawsze byłam tą złą.
      Teściowa od niepamiętnych czasów pomagała pierwszym wnukom, fundowała im
      wakacje, interesowała się ich sprawami. Taka jest.
      Pozdrawiam.
      • Gość: M Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.elk.mm.pl 20 lat temu
        Mieszkać w takich warunkach jeszcze 3 lata? Rada jak wyżej: zacisnąć pasa, wynająć coś,bo będziesz mówić za jakiś czas o rozwodzie.
      • Gość: Magda INNA SYNOWA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20 lat temu
        Ciezko to zrozumiec, ze mozna zimno traktowac wnuka, ale moze znaczna odleglosc
        ma tu swoje znaczenie. A moze po prostu nie pozwalasz nikomu na nawiazanie
        blizszego uczuciowego kontaktu z twoim dzieckiem?
    • Gość: dewa Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.pronet.lublin.pl 20 lat temu
      a jak się dałaś przekonać do wspólnego zamieszkania z teściową? Ja powiedziałam
      stanowcze "nie", było ciężko, ale dzięki temu teraz mieszkamy 300 km od tej
      Osoby, widzimy się dwa razy do roku i jesteśmy wówczas naprawdę kochającą się
      rodziną.
    • Gość: A. Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Chyba Cię nie lubi... u mnie też było ostro, nie mieliśmy dokąd pójść...brak
      mieszkania...
      ale nie martw się. Jest wiele takich...zołz.
      Moja też mnie nie znosi. Nie rozmawiam z nią chyba z 12 lat. Wyprowadziłam się
      z jej mieszkana i mieszkałam z moimi rodzicami i z dzieckiem w naprawdę
      trudnych warunkach. Najgorsze w tym wzystkim jest to, że mój mąż ślepo kocha
      mamuśkę... jest w dodatku jedynakiem...Sama rozumiesz, że jest trudno...ale aby
      nie zwarować i nie dać sobą pomiatać ostro się postawiłam. Kiedyś przecież
      wredna teściowa zejdzie, mam nadzieję, że wcześniej niż ja... Fakt, że był taki
      moment, że psychicznie byłam wykończona, ale teraz mam ją gdzieś. Ciekawe, czy
      kiedykolwiek pomyśłała, jaka była wredna i głupia. Szczerze jej nie znoszę, bo
      uczyniła piekło w moim życiu, ale mam nadzieję, że spotka ja zasłużona kara...
      Trzymaj się mała, musisz wytrwać i nie załamuj się!!! Jak Twój facet jest z
      tobą to połowa sukcesu, ja miałam inną stytuację-bo trafiłam na maminsynka...
      • fortepianka Re: problem z mężem i ..........teściową. 20 lat temu
        Mimo Twojej nienawisci do tesciowej, pomysl czasem, ze gdyby nie urodzila syna, Ty nie mialabys tego wspanialego, cudownego faceta za meza. Dlatego chocby byla najgorsza z zolz nalezy jej sie szacunek, taki sam jak kazdemu czlowiekowi.
      • canina Re: problem z mężem i ..........teściową. 20 lat temu



        Odpowiadasz na :

        Gość portalu: A. napisał(a): Kiedyś przecież
        > wredna teściowa zejdzie, mam nadzieję, że wcześniej niż ja... Fakt, że był taki
        >
        > moment, że psychicznie byłam wykończona, ale teraz mam ją gdzieś. Ciekawe, czy
        > kiedykolwiek pomyśłała, jaka była wredna i głupia. Szczerze jej nie znoszę, bo
        > uczyniła piekło w moim życiu, ale mam nadzieję, że spotka ja zasłużona kara..


        Los bywa przekorny!uważaj! bo nigdy nie wiadomo komu z brzegu.

        Nie musiałabys byc ta nieszczesliwa synowa gdybys nie liczyła na przytułek u
        tesciowej.Jesli sie nie ma mieszkania to trzeba sie liczyc z
        nidogodnosciami.Najpierw mieszkanie chocby wynajęte a pózniej ożenek .
    • Gość: xyz Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: 80.54.169.* 20 lat temu
      Gość portalu: anna242 napisał(a):


      Zamieszkaj u swoich rodzicow.Czyżby tesciowa cie trzymała u siebie na siłe ze
      tak narzekasz.W koncu nie jestes u siebie a dla tesciowej synowa to przyszywana
      rodzina i trzeba z godnoscia to umiec przyjąc.
    • Gość: Magda Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20 lat temu
      A jak ty sie zwracasz do tesciowej? Mamo, po imieniu, per pani, jak? Jesli za
      kazdym razem jak jego matka przyjdzie aby troche sobie pogadac ty ostentacyjnie
      wychodzisz z pokoju, to nie dziw sie ze i tesciowa nie ma powodu aby darzyc cie
      cieplejszym uczuciem . Pewnie nie ma specjalnie nikogo z kim moglaby zamienic
      kilka slow, wiec zebrze u was o tych kilka chwil rozmowy, ale jak widac zimno
      ja traktujecie. Jestem pewna ze gdybys wykazala choc minimum zainteresowania
      nia i jej sprawami, ona zrewanzowalaby ci sie napewno dobrym slowem, a
      mowieniem po imieniu to juz napewno.
      • Gość: carimera Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: 80.54.169.* 20 lat temu
        Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.Na serdecznośc,wzajemny szacunek ludzie sobie
        pracuja na wzajem .Jesli młoda osoba w postaci synowej czy ziecia nie ma
        cierpliwosci do rodzicow po jednej czy po drugiej stronie nawet gdyby sytuacje
        były drażliwe to nie należy zamieszkiwac w ich pobliżu nie mowiac juz o tym ze
        razem.Kazdy i tesciowa tez ma prawo do swojego życia..Niestety wiek ma swoje
        prawa i my teraz patrzymy inaczej a za pare lat nasze dzieci beda na nas patrzec
        w ten sam sposób.

        • Gość: maja Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
          A swoją drogą to co jest w tych teściowych, że ich tak nie lubimy (ja za moją
          też nie przepadam). Z teściem dogaduję się bez problemów, a z teściową nie mogę.
          Całe szczęście że nie muszę już z nią mieszkać.
          • Gość: wasza_synowa Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Wy też będziecie teściowymi;))
          • Gość: ani Re: problem z mężem i ..........teściową. IP: *.18.udn.pl 20 lat temu
            Czytam i Wam wierzę, choć moja teściowa jest super. Widujemy sie z nią kiedy my
            tego chcemy, a że młodzi jesteśmy i bezdzietni jeszcze to mało czasu spędzamy z
            rodziną. Ona dzwoni dwa razy w miesiącu, pyta czy zrobić nam jakieś zakupy,
            porozmawiamy, czasem wyżalimy się sobie nawzajem, a potem znów cisza. Bywa i
            tak, że ja wstąpię do niej na pogaduchy, ale ona nam się nie narzuca. Inaczej
            jest z moją mamą. W roli teściowej nie wypada chyba najlepiej. Mój mąż
            przyznaje, że jest chłodna w kontaktach z nim i że nie czuje się przy niej
            dobrze. O co w tym wszystkim chodzi? Pozdrawiam wszystkie synowe :)
    • movisz Re: problem z mężem i ..........teściową. 20 lat temu
      Tesciowa po prostu walczy z toba kto jest wazniejszy w zyciu syna. Ty czy ona.
      Przypuszczalnie jest starsza od ciebie dwa razy czyli ma dwa razy wieksze
      doswiadczenie zyciowe niz ty. Ona dobrze wie co robi i robi to swiadomie. Po
      prostu miesza miedzy wami bo dobrze wie ze bedziesz sie buntowac czyli mozliwe
      ze odejdziesz od syna czyli zostawisz go tylko dla niej. Jezeli chcesz dac jej
      ta satysfakcje i wygrana to przejmuj sie i walcz. Bardziej sprytnie bedzie jak
      postarasz sie na to zobojetniec i jakos przetrwac ten czas kiedy musicie zyc
      razem. Domyslam sie ze nie bedzie to latwe bo sama pewnie nie dalabym rady zyc
      z taka osoba ktora w jawny sposob pokazuje mi niechec. Nikt inny tylko ona sie
      osmiesza okazujac calkowity brak manier i dobrego wychowania. Ciekawa jestem
      czy tak samo traktuje innych gosci ktorzy do niej przychodza. Bo niestety masz
      tam role goscia. W takich sytuacjach najtrudniejsze zadanie i najwieksze
      obowiazki w rozwiazywaniu problemow ma twoj maz ale on jak wiekszosc mezczyzn
      przybiera role strusia chowajac glowe w piasek, czekajac az problem rozwiaze
      sie sam. Niestety to sa mezczyzni naszego wieku. Nie zostali nauczeni ze teraz
      ich rola jest stanie przy boku nowej rodziny. Wybral ciebie, byl to swiadomy
      jego wybor i teraz ma obstawac i bronic ciebie. Jego mama miala swojego meza
      ktory powinien byl stac przy jej boku. Taka jest kolej rzeczy. Przy okazji
      moglabys sie jej spytac jakie byly jej relacje z jej tesciowa? To mogloby byc
      ciekawe.
      Zycze ci sil i zebys przez te trzy lata nie znienawidzila swojego meza za
      biernosc.
      A na komentarz ze jej zawdzieczasz tego wspanialego kochanego meza to odpowiedz
      jest jedna. Jak nie byloby go na swiecie to prawdopodobnie mialabys innego
      wspanialego meza nawet nie wiedzac co stracilas. Proste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka