20 lat temu
jak skutecznie pozbyć się myszy z domu? próbowałam trutki - nie działa; łapki
zabijające po tym jak zraniły jedną mysz i trzeba ją bylo złapać i dobijać
wyrzuciłam, łapki niezabijające a tylko łapiące nie działają; ostatnio
kupiłam nadajnik rzekomo emitujący dzwięki słyszalne tylko przez myszy,
szczury i insekty, przez jakiś czas był spokój ale właśnie mi śmignęła mi
mysz pod nogami; czy ktoś ma jakiś wypróbowany sposób???
Obserwuj wątek
    • twojahanus Re: MYSZY!!! 20 lat temu
      U mnie w domu na jesieni zawsze byly myszy. Zawsze spradzaly sie lapki, tylko
      nie serek, a boczus wsadz do lapki.
      • g1233 Re: MYSZY!!! 20 lat temu
        dziękuję za post, ale właśnie łapek chciałabym uniknąć, jako że JA jestem
        osobą, która musi wyciągac zabite myszy z łapek, lub dobijac ewentualne
        zranione myszy(bryyyyy), może ktoś zna jakąś dobrą trutkę??
        • Gość: iga Re: Jest sposób IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Oczywiście, że jest sposób - kot. Mieszkam w starym domu, zawsze jesienią przyłaziło toto i grasowało. Fuj. I nastał kot, choć nie dla myszy go wzięłam, znalazłam chorego biedaka na ulicy. Mimo, że był słaby i leczony codziennymi zastrzykami już drugiego dnia rano znalazłam w przedpokoju cztery myszeczki ułożone równiutko w rządek...Kot siedział na komódce i miał taką przepraszającą minę, że tylko cztery, ale słaby był...Wybił wszyściutkie. Ciekawa rzecz - już nie przychodzą, pewnie zapach kota je odstrasza.

          Druga metoda wydaje się dziwna, ale zapewniam, że jest skuteczna. Myszy szukają jedzenia, to jasne. Dlatego buszują po domu, nie dla zabawy. Stawiasz miseczke, albo kilka sypiesz tam ziarno, albo inne pyszności, jakąś kiełbaskę...Tak ze trzy dni. Myszy nie są aż tak głupie, będą do papu przychodzić, a najedzone już nie będą latać. Po paru dniach przesuwasz miseczkę o kilka metrów. Znajdą. I tak coraz dalej od mieszkania, aż na zewnątrz. Do ogrodu, albo gdzie tam chcesz. Tyle, że muszisz je dokarmiać całą zimę. Do spania zawsze się gdzies zadekują, ale biegania nie będzie. Nie truj ich, niech sobie żyją, tylko je wyprowadź z domu.
          Choć kot będzie duuuużo lepszy. I takie to...naturalne, a nie znęcanie się łpakami, które ranią...
          • Gość: g1233 Re: Jest sposób IP: *.lns5-c12.dsl.pol.co.uk 20 lat temu
            może spróbuję tego kota???
          • Gość: g1233 Re: Jest sposób IP: *.lns5-c12.dsl.pol.co.uk 20 lat temu
            może spróbuję tego kota???
            • Gość: Lambi Re: Jest sposób IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
              Jasne, że kot! Dasz jakiemuś stworzeniu dom, a szybko okaże się, że kot w domu ma więcej zalet :)
              Najlepiej wziąć jakiegoś bezdomnego biedaka, malutki, wychowany w domu może nie widzieć powodu, żeby polować. Może ze schroniska? Taki np. roczny...Najlepiej kotkę, one polują genialnie. Nie bierz malucha. Na bank będzie zawirusowany, często śmiertelnie. Dorosłe są na ogół odporne.
              Mój brat wziął takiego biedaka, paroletniego z ochronki, gdzie był jako towarzystwo osoby szukającej swojego psa...Sidziało toto w klatce, biedne i smutne, jak tylko klatkę otworzyli hycnął bratu na ręce i już tak został...Kocurek. Hihihi, brat nawet nie wiedział, że ma myszy w garażu, kot go uświadomił już w pierwszym tygodniu. W podzięce za dom i jedzonko przynosił bratu myszy, estetycznie je układając w widocznym miejscu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka