Dodaj do ulubionych

ciągłe ujadanie psa sąsiadów

IP: 89.174.104.* 19 lat temu
Co zrobić, do kogo zgłosić? Dzisaj przez cały dzień jamnik sąsiadów ujada w
ogródku. Już raz zwracaliśmy im uwagę, ale nie skutkuje.
Do kogo zgłosić i czy w ogóle mozna coś zrobić jeśli to nie są godziny nocne??

Pomocy!
Obserwuj wątek
    • allija Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów 19 lat temu
      Kup odstraszacza i wytresuj niesfornego jamnika. Ja miałam taki sam problem,
      własciciele lekceważyli moje uwagi i prosby. Odstraszacz zadziałał cudownie,
      warto kupić choc nie jest tani. Kiedy pies wychodzil do ogrodka to ja z
      odstraszaczem na balkon /ogródek jest na przeciwko/. Piesek po chwili grzecznie
      wracał do domu.
      Odstraszacza poszukaj w internecie, jest kilka firm, bez trudu znajdziesz.
      • Gość: Bzz To okrutne IP: *.4web.pl 19 lat temu
        A nie pomyślałaś, że przy okazji nastraszyć można inen psy, które nic ci nie
        zrobiły??? Zdaje się, że TOZ będzie miało co robić.
        • allija Re: To okrutne 19 lat temu
          A skąd wiesz czy nie pomyślałam? gdzieś tak napisałam?
          Tak sie składa, ze ów pies miał zwyczaj ujadać bez udziału innych psów i ludzi,
          ot tak, chyba z nudów, wychodził do ogródka i szczekał przy ogrodzeniu
          godzinami. To po pierwsze.
          Po drugie ten odstraszacz nikomu, także psu, żadnej krzywdy nie robi. Także
          innym psom jeśli znajda sie w pobliżu. Emituje dźwieki, ktore dla psa są nie do
          zniesienia ale przeciez nie zabijają i jesli psu sie nie podoba to może iść tam
          gdzie ich nie słyszy. I o to własnie chodzi.
          Takie odstraszacze nie sa nielegalne i zalecane sa np dla listonoszy,
          rowerzystów i innych osób narażonych na atak psa.
          Tak więc bez niezdrowych emocji, proszę.
          Po trzecie wreszcie kto i za co by odpowiadał to nie jest takie oczywiste. Bo
          ja tez mam prawo do spedzania czasu w dopuszczalnym przepisami "hałasie". Tak
          więc możemy sie tak postraszyć ale po co język na darmo strzępić?
          Po piate wreszcie, ja od zawsze miałam po kilka zwierzaków w domu. Teraz także
          placze sie obok mnie kot wzięty ze śmietnika. Różnica jest taka, że moje
          zwierzaki nigdy nikomu nie przeszkadzały o czym niejednokrotnie informowali
          mnie /z podziwem/ moi sasiedzi. Po prostu jak sie chowa zwierze to trzeba to
          robic odpowiedzialnie a nie, jak to jest u nas w zwyczaju, miec wszystkich
          dookoła w czterech literach.
          A wracając do samego odstraszacza to maja one dosyć duży zasięg, mój akurat 8m
          ale widziałam, że obecnie sa dostępne o większym zasięgu.
          • Gość: Bzz Re: To okrutne IP: *.4web.pl 19 lat temu
            Owszem, robi krzywdę.
            Dziwne, że tego nie rozumiesz, bo według twojej teorii szczekający pies nie
            powinien cię wkurzać, ponieważ jego szczekanie cię nie zabija, prawda????

            Chodzi mi o to, że w chwili, gdy ty używasz swojego odstraszacza ja akurat mogę
            przechodzić ze swoim psem, który się przerazi tak, że na przykład zerwie się ze
            smyczy i ucieknie.
            Poza tym idąc dalej twoim tokiem rozumowania: szczekanie psa w dzień nie jest
            nielegalne :))))
            Wszyscy ludzie powinni być odpowiedzialni, ty również.
            Pozdrawiam i życzę więcej życzliwości nie tylko dla psów.
            • allija Re: To okrutne 19 lat temu
              czepiasz sie i tyle. Najwyraźniej żaden do tej pory pies nie szczekał pod twoim
              oknem przez np. 4 godziny bez przerwy, zapewne wtedy zmieniłabyś zdanie. Pod
              moim szczekał i trwało to 2 lata. 2 lata wiecznych walk z właścicielami. Miałam
              dosyć i zapewne ty też byś miała, życzę ci żebyś sama się o tym przekonała.
              Poza wszystkim nie wiesz jakie jest usytuowanie terenu w którym mieszkam i czy
              nie zwracam uwagi na to czy w pobliżu ktoś jest oprócz uciążliwego psa itd,
              itp. Z góry założyłaś, że torturuję wszystkie biedne stworzenia w okolicy.
              A zapewne doczytałaś się, że lubię zwierzęta i zapewniam, żadnemu krzywdy do
              tej pory nie wyrzadziłam, przeciwnie. Ale jak znam życie ty nadal będziesz się
              czepiać, analizować każde moje słowo i udowadniać, że jestem w błędzie.
              Ok, ja się mylę a ty masz rację, wystarczy?
      • Gość: gość Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu
        u mnie właśnie ten problem, że nie mam bezpośredniego dostepu do ogródka tych
        właścicieli.
        Ale będę dzisiaj dzwonić do dzielnicowego. Inni sąsiedzi też mają psy, które w
        ogóle nie przeszkadzają, a ten jamnik jest upierdliwy do granic wytrzymałości.
        W sumie to na właścicieli powinno się taki odstraszacz zastosować, którzy nie
        potrafią psa wychować.
        Dzięki za rady
        • Gość: aja Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: 84.38.160.* 19 lat temu
          Chcesz uciszyć jamnika??? Awykonalne. Musieliby go trzymać non stop w domu.
          Odstraszacz działa, owszem, ale nie na wszystkie psy. Kupisz, a okaże się że
          akurat na jamniorka nie zadziała...(u znajomych po sąsiedzku - na kundla działa,
          na foksteriera już nie...)
          • Gość: i ja tez Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.lanet.net.pl 19 lat temu
            Tez mam ten problem, tylko gorszy, bo mieszkam w bloku i kilka rodzin ma
            jamniki! Ludzie powariowali. Gdy wychodza z domu do pracy to zaczyna sie
            wariacja psów. Nic nie można zrobic, wyją, szczekają, aż do popołudnia. Zadne
            uwagi nie skutkują. Jeden sąsiad, który sam miał 2 psy i kota powiedział, że
            kiedyś go zabije,( szczególnie jeden jest uciążliwy), iii... w efekcie zmienił
            mieszkanie! Jeżdził w nocy na taryfie, nie mógł spać w dzień. A psy dalej
            szczekają. Czasem dziwię się jak to jest możliwe, żeby tak non stop. Najgorzej
            przeżywała to córka, gdy miała sesję i musiala sie uczyc do egzaminów. Ja zaś
            nie wiem co robic gdy one wyją a mnie boli głowa.
            • Gość: gość Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu
              Dzielnicowy ma interweniowac w tej sprawie w tym tygodniu, zobaczę czy coś
              pomoże, chociaż watpię. Wczorajsze popołudnie to była kolejna powtórka z
              rozrywki. Ciekawe na jąką odległość w ogóle działają takie odstraszacze, gdzie
              można je dostać???

              Jak zawiodą takie srodki to chyba z procy wystrzelę kiełabsę z niespodzianką :);
              pracuje po 10-11h i chciałabym w końcu odpocząć po przyjeździe do mieszkania.
    • Gość: gość Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: 89.174.104.* 19 lat temu
      Gdzie kupić odstraszacz???
      please, jestesmy u skraju wytrzymałości,
      • ingapol Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów 19 lat temu
        na allegro jest kilka, podaje link do wszystkich odstraszaczy, są tam też na psy
        o zasięgu do 15 m
        www.allegro.pl/search.php?string=odstraszacz
    • Gość: Matylda Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: 85.112.196.* 19 lat temu
      Jamniki to chyba najgłupsze psiaki. Miałam takiego sąsiada na krótkich nóżkach
      ale już odszedł w zaświaty. Był nie do wytrzymania. Jak tylko został sam
      zaczynał szczekać, wyć, biegać po całym mieszkaniu i tak do chwili aż ktoś
      pojawił się w domu. Jego pani cieszyła się jaki to mądry piesek, ona wchodzi do
      klatki schodowej a on już ją wyczuwa i wita radośnie. Jak jej powiedzialam, że
      on jeszcze nie przestał szczekać od rana to nie chciala uwierzyć. Byłam
      wściekła na tego kundla a jednocześnie było mi go szkoda bo się chyba męczył
      tym ujadaniem. Tak sąsiadce w domu wszystko pogryzł i sponiewierał, że jak
      umarł to już drugiego psa nie chciala, na nasze szczęście. W moim bloku dużo
      ludzi ma psy różnych ras, zaszczekają czasami ale uciążliwe nie są.
      • Gość: Kot Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
        ja w psa sąsiadki z dołu rzucałam z okna orzechami włoskimi. :D dla zabawy,
        oczywiście. tak, jestem z tego dumna. tak, nienawidzę psów.

        gdy sąsiadka nie pilnowała swoich piesiów, zgłosiliśmy sprawę do wspólnoty, i
        piesie zostały powstrzymane. nadal jednak szczekają, gdy dochodzi do
        wyprowadzania ich na spacer.
        do przeżycia, aczkolwiek z dziką chęcią wytępiłabym te wszystkie śmierdzące,
        ohydne istoty, które brudzą chodniki i sikają na opony.

        możecie się, durni ludzie, nauczyć sprzątać po swoich kochanych pupilkach?
        • Gość: gość Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: 89.174.104.* 19 lat temu
          A jamnik dalej szczeka...

          dzielnicowemu skarżylismy się przed Bożym Ciałem, minęło dwa tygodnie, a jak
          się dzisiaj okazało on nawet nie rozmawiał jescze z właścicielką. Jego wymówka
          to to, że nie miał czasu bo były festyny i takie tam imprezy :))), ale ponoć
          dzownił do sąsiadów z klatki obok to nikt się nie skarży ( a przypuszcam, że
          mógł zadzwonić do sąsiadów którzy tez mają psy - ale te należa do znośnych, no
          i pewnie psia solidarność przez nich przemawiała).
          Dzisiaj jak tylko pies zacznie wieczorem swoją arię, to sama pójdę do niej,
          aczkolwiek nie ukrywam boje się czy nie bedę miała poprzebijanych opon w aucie -
          bo właścicielka wysoką kulturą raczej się nie odznacza.
          • Gość: ondrej Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu
            lepiej kup odstraszacz i spokój
          • ann_alice Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów 19 lat temu
            Przykre jest to, że chamstwo trzeba zwalczać chamstwem. Zasugeruj, że do
            ogródka łatwo wrzucić kiełbasę z niespodzianką...
            Też mam przykre przeżycia z ujadającym psem sąsiadów, jamnikiem. Ta rasa nie
            powinna się rozmnażać moim skromnym zdaniem:/
            Na szczęście, ujadanie się skończyło, niestety, trzeba być upierliwym aż do
            przesady, pisać skargi, chodzić i upominać, jak trzeba, wywieszać kartki na
            drzwiach. Nie da się po dobroci, to niech nie mają pretensji, że mniej
            przyjemnych sposobów trzeba.
          • babcia47 Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów 19 lat temu
            nagraj,,nawet komurką ..wyczyny pieska...a potem puszczaj na pełen regulator
            sasiadce jak bedzie w domu...mi sąsiadka w porze kładzenia małego dziecka spać
            urządzała koncerty na pianinie (kulawe wprawki, prosiłam o zmianę godzin, kiedy
            ćwiczy, nie między 13-15 i nie po 20-tej), na prośby była nieczuła i naraziłam
            się na chamskie wręcz komentarzepod pretekstem, że miedzy 6-22 moze robic co
            chce..zeby choc ładnie grała a nie...żempoliła..dziecko łatwiej by zasneło, a
            niestety było to w czasie kiedy mocno chorowało ono i ja..miałam potem całe
            noce nieprzespane...oddałam dziecko na weckend do dziadków i puszczałam jej to
            nagranie na okragło (mam głośny sprzęt)..jakos jej przeszło...
    • babcia47 Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów 19 lat temu
      wbrew pozorom fakt, że pies szczeka w godzinach "dziennych" wcale nie jest taki
      bezkarny...jest cos takiego jak uciązliwośc i brak mozliwości normalnego zycia
      we własnym domu w takich warunkach..wiem, że pisze nieskładnie, ale nie jestem
      prawnikiem i nie znam ich zargonu...mozna za porada prawnika odnaleźć ten
      przepis, wysłać odpowiednio sformuowane pismo do właścicieli, a jezeli nie
      dotrze do nich, zebrac dowody np. nagrania zachowania psa i świadków i wystapić
      z powództwa cywilnego...choć wydaje mi się, że w takiej sytuacji policja tez
      powinna interweniowac, ale dobrze zebrac dowody!! Sama mam dwa psy.. hałasliwe
      na ogródku, jezeli się ich nie pilnuje, ale nie toleruje i nie jestem w stanie
      usprawiedliwic takiej niefrasobliwości włascicieli!! Obok, za płotem moze
      mieszkać małe dziecko, ktoś chory, stary lub pracujacy na zmiany, który musi w
      dzień odespac nocna zmiane!!! A psy doskonale radza sobie bez szczekania na
      wszystko i na wszystkich za płotem..trzeba je tylko odpowiednio wychowac i
      pilnować!!
      • Gość: atojak Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.jgora.dialog.net.pl 19 lat temu
        Na sąsiedniej posesji kobieta założyła hodowlę psów. Te szczeakały tak,że nie
        dałosie otworzyć okien . Żałożyliśmy sprawę i... Przegraliśmy, bo sąd nie
        dopatrzył sie winy kobiety w tym,że psy szczekają. Po zakończeniu długiego
        zresztą procesu żałowaliśmy, bo należało bez rozgłosu zrobić porządek samemu a
        nie szukac szczęścia w Sądzie. Nie da się bowiem pogodzić interesu tych co psy
        kochają i tych, dla których są one udręką. Ale to tylko w naszym porąbanym
        kraju takie rzeczy są możliwe. Bywam na zachodzie i jestem pod wrażeniem. pies
        i owszem, ale szczekanie? wykluczone no i się sprząta a nie wyprowadza swoje
        ukochane pod cudzy dom i niech sra. a potem udając, że nic nie było truchcikiem
        ze swoim szczęściem do domu Dlatego jest między nami taki antagonizm, drodzy
        miłosnicy hałaśliwych obsrywaczy cudzego terenu. jak ich tak kochacie, jak
        twierdzicie, to niech srają wam w domu do waszych kapci, a nie nam pod nogi.
    • Gość: ja Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu
      witam
      jestem właścicielką takiego dziennego ujadacza, przez mojego psa przestałam
      otwierać balkon, nawet w upalne dni, ze względu na skargi sąsiadów. Problem
      pojawia się wieczorem przy podlewniu balkonowych kwiatków. Rozumiem uciążliwość
      szczekania, ale co ja mam poradzić, przecież ja też jestem w domu też mi to
      przeszkadza, ale nie umiem uciszyć mojego psa, który do mądrych istot nie
      należy, krzyki, ewentualne straszenie kapciem i inne próby uciszania nie
      pomagają, a nie będę biła psa, bo to już nie ludzkie. odstraszacza na balkonie
      przecież też nie zastosuje, bo by miał zasięg na resztę domu. macie więc możę
      jakieś rozwiązanie???ja nie chcę już dłużej kisić się przy zamkniętym balkonie.
      spójrzcie na to z drugiej strony...i uwierzcie, że posiadanie głośnego psa też
      nie należy do komfortowych sytuacji.
      • allija Re: ciągłe ujadanie psa sąsiadów 19 lat temu
        Polecam tresurę , sa odpowiednie szkoły, w której pies nauczy sie odpowiedniego
        zachowania a własciciel własciwego postepowania ze swoim pupilem. Uważam, ze
        takie podstawowe szkolenie powinno byc obowiazkowe, szczególnie dla psów
        miejskich. Kiedy miałam psa takze zafundowałam mu takie szkolenie i nie
        załowałam. Na pewno też nie żałowali moi sasiedzi, którzy nie raz chwalili
        mojego psa za zachowanie. Nie pytaj jednak o szczegóły bo to było dawno temu.
        I na koniec, ja ciebie nawet rozumiem ale po kilku godzinach ujadania psa po
        sąsiedzku przestaje cokolwiek rozumieć bowiem krew mnie zalewa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka