Dodaj do ulubionych

Weki na kemping

18 lat temu
Jeszcze zima nie minęła, a ja myślami jestem już na wakacjach :) Wybieramy się
latem z rodziną na kemping, zakupy będzie można robić w ograniczonym zakresie.
Wszelkie kupne pulpety zostały przeze mnie przetestowane i mówię im stanowcze
nie :)) No i stąd pytanie- co z rzeczy na obiad i jak można zawekować? :) Czy
zwykłe słoiki z nakrętką będą trzymały, czy szukać takich z gumką i klamerką?
Będę wdzięczna za rady :)
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ... albo nie ... Re: Weki na kemping IP: *.lupro.net 18 lat temu
      To pytanie , zadałabym raczej na " Forum Kuchnia "
      • pretty01 Re: Weki na kemping 18 lat temu
        Racja :)
        Pozdrawiam.
    • malgoska30 Re: Weki na kemping 18 lat temu
      a ja odpowiem tutaj;))
      na wyjazdy zabieram np. sos do spagetii, leczo ( to najfajniejsze bo
      mozna jeść od razu, do reszty trzeba gotowac ryż, makaron), sos
      chiński, pulpety w dowolnym sosie, czy jakies kawąłki mięska w sosie
      też będa ok. Gotuję garnek jedzonka, wlewam do wyparzonych słoików i
      pasteryzuję w piekarniku w temp 90 st z włączonym termoobiegiem
      przez 20 min. Jeśli masz zwykły piekarnik to pasteruzować nalezy w
      garnku, na ledwie pykającym palniku jakieś 15 minut
    • krakusia Re: Weki na kemping 18 lat temu
      Przez 15 lat biore na camping własne mięso w słoikach. Nigdy nic sie
      nie zepsuło i było przepyszne. Ja robie (filety z kurczaka,
      wieprzowe, wołowe) zwyczajnie: przypiekam na patelni kawałki miesa z
      solą, vegetą i pieprzem. Nie dodaje cebuli i zielonych natek.Gdy
      mieso już rumiane podlewam woda (lub nie) i duszę ok. 15 min.
      Napełniam słoje miesem z wodą w której sie dusiło (lub tylko z
      tłuszczem- bez wody), zakrecam zakretką i pasteryzuję przez 3
      kolejne dni po 15-20 min. Takie mieso wytrzyma kilka lat :)
      Naprawdę. Bakterie przetrwalnikowe nie giną po jednym
      pasteryzowaniu, dlatego nalezy je dobić przez kolejne dni.

      Pasteryzuje także boczek do kanapek (z pomidorkiem lub solo pyszne)i
      jako smaczek do dań jednogarnkowych i jajecznic... Extra jest.
      Robisz tak: ok 2 kg wedzonego surowego boczku drobno kroisz, solisz
      i przypiekasz chwile na patelni. Nastepnie wkładasz do małych
      słoiczków, ubijasz łyżką i pasteryzujesz jak mięso (przez 3 dni)

      Umiem robić dużo dań w plenerku. Robiłaś np. racuszki z owocami
      lasu? mniam mniam

      Z takim ekwipunkiem jesteś niezależna nawet w dziczy ;)

      Zazdroszczę wyjazdu !!! ja w tym roku nie jade buuuuuuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka