Dodaj do ulubionych

Miłość złowiona w sieci

    • Gość: zadowolona Miłość złowiona w sieci IP: *.chello.pl 18 lat temu
      Swoją miłość znalazłam naprawdę cudem. Ja i on pierwszy raz od
      dłuższego czasu odwiedzilismy czaterie. Gadalo sie milo i
      wymienilismy sie numerami GG. Na GG tez pisalismy dosyc dlugo,
      zdazylismy poznac siebie, bo zadne z nas nie udawalo i bylo w 100%
      szczere. W koncu zdecydowalismy sie na spotkanie i juz podczas
      pierwszej randki tak wpadlam mu w oko, ze zapytal czy zechce z nim
      byc. Dzisiaj jestesmy ze soba juz 14 miesiecy i kochamy sie równie
      mocno jak na samym początku. Planujemy zaręczyny i ślub, niestety
      nie mamy jeszcze warunkow mieszkaniowych i finansowych, bysmy mogli
      zrealizowac nasze marzenia o malzenstwie. Ja studiuje w trybie
      dziennym i chce udzielac korepetycji, zas on studiuje zaocznie i
      pracuje. To jest wlasnie smutne - ze nie mozemy byc tak naprawde
      razem z powodu braku srodkow :( Pozostaje nam wciaz tylko zwiazek...
      • chochlyn Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
        Ja nie mam dobrych doświadczeń, bo moja druga połówka zakochała się
        w osobie poznanej przypadkiem przez internet i odeszła. Bo
        niecodzienność wygrywa z codzienną szarugą? Myślałam, że to
        niemożliwe, żeby osoby gadające ze sobą 1,5 roku na gg w realu tak
        samo się sobą zachwyciły. Czy naprawdę jesteście zdania, że przez
        Internet można kogoś naprawdę dobrze poznać? Oczywiście mam na myśli
        sytuację, kiedy zainteresowani nie poznali się face to face przez
        długi czas. Ja sobie osobiście tego nie wyobrażam, ale mogę się
        mylić.
    • Gość: Miia Miłość złowiona w sieci IP: 83.25.91.* 18 lat temu
      My poznaliśmy się niecałe 5 lat właśnie przez internet (czat na www.wp.pl) a
      od dwóch miesięcy jesteśmy małżeństwem. Polecam i małżeństwo i poznawanie
      przyszłych przez internet. :)
      • Gość: Olaaa Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.chello.pl 18 lat temu
        Poznaliśmy się 6 lat temu na czacie wp.pl w walentynki.
        Weszłam sobie pogadac bo było mi smutno , ze spedzam ten dzien sama.
        Od 4 lat jesteśmy szczęśliwym małżeńswtem.

    • Gość: naiwny Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      co do Darka to jest standard, nie lubie cie na zmiane z kocham ci
      itp ale mam to juz w dupie
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      ale mam taki sex craze ku.. ze nie wiesz
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      mam total dosc bycia sama
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      masz sex?
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      i te ..e walentynki
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      mam sex craze ku.. a nie sex
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      <idiota> chcice po naszemu
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      to tak jak ja ku..
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      ja pie..
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      i dlatego cie pytalam czy idziemy out czy cus bo normalnie nie wiem
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      hihi
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      nosi mnie
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      zawsze możemy zostać lesbijkami <lol>
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      sory ale jeszcze nie mam az takiej desperacji sexualnej ale co do
      zwiazku to nie wykluczam <rotfl>
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      jak bede zdesperowana zawsze moze mnie Dariusz przeleciec ale
      wiesz...
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      to ostatnia deska ratunku
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      zdecydowanie ostatnia
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      no wlasnie
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      znikam na chwilę , ide ugotowac obiad na jutro :(
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      a na sympatii nie ma nikogo nice??
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      odezwe się później
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      dobra to c ya
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      <hejka>
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      pa pa
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      <sex>
      Ulcia ( Poniedziałek 12.02.2007)
      sexu
      7832469 ( Poniedziałek 12.02.2007)
      o jezu taaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ami przez morze IP: *.dhcp.inet.fi 18 lat temu
      ja tez znalazlam moja milosc,.. na skype.. Opieprzyl mnie ze mu przeszkadzam :)

      Po 3 tygodniach jak wkleilam historie do worda wyszlo 1500 stron.. Po godzienie
      rozmowy okazalo sie ze oboje jestesmy w Warszawie 5 tygodni pozniej, w tym samym
      czasie.. umowilismy sie od razu, na poczatku w ranmach zartu.. po 2 tygodniach
      od 1 slowa wyznalismy sobie milosc.. przez sms..

      Obecnie mieszkamy razem w Helsinkach.. Za nami dluga i kreta droga.. Przed
      nami... :)
    • Gość: ew Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Nie znoszę rozmów przez internet z obcymi ludźmi-a mojego lada moment męża
      poznałam w ten sposób przez zupełny przypadek. Miałam nudna prace którą
      musiałam spędzać przed komputerem... zalogowałam się więc na lokalnym czacie i
      już miałam wpisać jako swój login "szukam męża" gdy obleciał mnie strach: "co
      za wariatka by się tak podpisała..". Podpisałam się więc zwykle nie zwracając
      na siebie uwagi. Wchodzę na forum, przeglądam uczestników a
      tu:"szukam.żony.23-27" hm ilu ludzi o tej samej porze w tym samym miejscu ma
      tak samo wariacki pomysł?? Nie mogłam się nie odezwać.
    • beatak24 Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      Ja tez poznalam mojego teraz narzeczonego w sieci!! pobieramy sie w
      przyszlym roku, mieszkamy razem juz 5 lat. W przeciwienstwie do
      wiekszosci poznalismy sie na czacie a nie na stronie poswieconej
      singlom. Mialam rozmawiac z "wtedy moim facetem" ktorego poznalam na
      wakacje jednak on sie nie pojawil na czacie, za to moj teraz
      ukochany i narzeczony zagadal no i prosze!! jestesmy dla siebie
      stworzeni. Pozdrowienia dla wszystkich par ktorych drogi polaczyl
      komputerek i internecik.
      • iwciaa32 Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
        na czacie.........j ana gg i nawet nie wiedziałam gdzier jest ta
        miejscowość gdzie ,,on" mieszka
    • iwciaa32 Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      a ja w cos takiego wierzę bo mnie samą to spotkało,jestem z
      mężczyzną poznanym w sieci dopiero od miesiąca,ale wiemy już ze
      będziemy z soba na zawsze
    • Gość: samosa Miłość złowiona w sieci IP: *.nyc.res.rr.com 18 lat temu
      Ja rowniez myslalam ze poznalam milosc swojego zycia, druga polowke,
      tak mnie przynajmniej moj "ukochany" okreslal juz po paru tygodniach
      znajomosci...kilka miesiecy upojnej korespondencji non
      stop..spotkania w realu, zawirowal mi swiat, on tez utwierdzal mnie
      w przekonaniu ze kocha, szaleje...ze niedlugo bedziemy razem...i
      nagle...chlod...coraz mniejsze zainteresowanie...teraz wiem ze
      czatuje na Sympatii z nastepna ofiara...odchorowalam to dwa
      miesiace...juz powoli przechodzi, ale lekcja zycia dobra...a
      Casanowa lowi dalej...
    • Gość: Dorota N Miłość złowiona w sieci IP: *.chello.pl 18 lat temu
      Jak wcześniej o tym myślałam, wydawało mi się to niemożliwe...nigdy
      nie myśąłm o znalezieniu mojej drugiej połówki przez internet, co
      prawda byłam zalogowana na jednym z portali , ale tylko dlatego,ze
      chciałam poznać nowych ludzi , bo przeprowadziłam się do innego
      miasta.....Napisał, na początku był to tylko chłopak , który
      potrafił mnie rozśmieszać.....
      hmmmm...teraz mam uśmiech na twarzy , jak sobie pomyśle ,ze gdyby
      nie internet to pewnie nie poznałabym mojego męża, za tydzień
      bierzemy ślub(20.09.08)jestem szczęsliwa:)
      "Kocham cię Kochany"
    • amambilis Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      Marzę, by mnie ktoś poznał...
      amabilis.blox.pl
      • Gość: mmm Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.gprs.plus.pl 18 lat temu
        Mój były facet niedawno wziął ślub z dziewczyną poznaną na
        czaterii.Ja mam różne doświadczenia związane z czaterią-poznałam
        mnóstwo dziwologów, erotomanów i innych nawiedzonych ludzi-poznałam
        też fajnych, z którymi utrzymuję kontakt.Niedawno poznałam super
        faceta...podobamy się sobie, ale ze względu na odległość-400 km nie
        spotkaliśmy się jeszcze...ale już niedługo się poznamy i modlę się
        oby to był TEN facet, na którego tyle czasu czekałam!!!!
    • Gość: Doska Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Nas też dzieliły setki kilometrów:) Ale odważyliśmy się!
      No i już rok minął od naszego ślubu!!
      • wozkarz Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
        nie za ladne te kobiety a artykulu
        • Gość: aksamitka Re:Jakie portale randkowe polecacie? IP: *.elpos.net 18 lat temu
          Tez bym chciala znależć tego jedynego.....
    • hazzard Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      a ja swojego pana serca poznałam poprzez serwis gumtree w marcu tego roku. I
      jesteśmy razem, zamierzamy razem zamieszkać. A więc skoro w realu nie wychodzi,
      warto poszukać w necie.
    • Gość: blekitny_dunaj Miłość złowiona w sieci IP: *.1.15.vie.surfer.at 18 lat temu
      Dla mnie jest to jedyny, powtarzam, jedyny sposób na znalezienie
      partnerki. W moim, emigracyjnym otoczeniu, istniejace kobiety sa w
      ten czy inny sposób zwiazane ze swymi 'facetami' (nienawidze tego
      slowa, ale niestety, tak sie teraz nazywa osobników, których kiedys
      nazywano po prostu mezczyznami). Miejscowe kobiety nie wchodza w
      rachube. Zadna nie zna mego jezyka a ja chce u siebie w domu mówic
      TYLKO po polsku! Wiem, ze kazda kandydatke odstrasza odleglosc ale
      cóz poradze? Mam nadzieje ze sie uda, tylko kiedy?
      • Gość: sss Re: z kim porozmawiac? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 18 lat temu
        no wlasnie, co ma zrobic szmotna "starsza" pani na emigracji zyjaca
        wsrod mlodych rodakow?
    • Gość: meggy Miłość złowiona w sieci IP: *.olsztyn.mm.pl 18 lat temu
      Wierze w to bo sama tak poznalam swojego przyszlego meza.Wlasnie
      planujemy slub.Zanim go poznalam trafialam na roznych mezczyzn,tych
      co chceli tylko jednego i takich do ktorych zostal sentyment i luzne
      kolezenskie kontakty.Czasami watpilam,ze spotkam milosc w ten sposob
      i gdy juz przestalam szukac na takim portalu randkowym,moj przyszly
      maz mnie wypatrzyl.Na nic nie ma reguly,w tych czsach jest to
      nastepna forma poznawania ludzi,tak jak kiedys dyskoteki.Wszedzie
      mozna trafic na nieuczciwe osoby,nie tylko w necie.Zycze szczescia
      szukajacym milosci w sieci.
    • Gość: kasiunka Miłość złowiona w sieci IP: *.europe.hp.net 18 lat temu
      ja mojego (jeszcze) chlopaka poznalam w sieci rok temu.. teraz razem
      mieszkamy.. czuje ze to juz jest TO!! Szukanie partnera w sieci
      znacznie ulatwia sprawe, bo z gory wiemy co dana osoba lubi, a czego
      nie i mozemy to podpasowac pod wlasne wymagania.. ja trafilam swoja
      polowke.. i GORACO polecam..!!!
    • Gość: patrol Miłość złowiona w sieci IP: 83.238.13.* 18 lat temu
      Jesteśmy od roku, po bardzo krótkim poznawaniu się i
      mailowaniu...spotkanie i ....jesteśmy razem...i jest nam coraz
      lepiej...tak jakbysmy czekali na siebie całe zycie, a nie jesteśmy
      juz tacy młodzi:)
    • melefretete Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      Jestem od 4 lat mężatką:) ślub wzięlismy 2 października 2004
      roku....pierwszy raz na oczy widzielismy się w marcu 2004 a pierwszy
      raz nwiazalismy kontakt przez sieć w październiku 2003 :) Mieszkałam
      i pracowałam wtedy za granica, byłam zaręczona a on świezo po
      rozwodzie...dzieliło nas 1500km i 21 lat róznicy w wieku :)Zanim
      jeszcze sie spotkalismy bylismy pewni że zostaniemy małżenstwem i
      spędzimy ze soba reszte życia:) Do dzis kochamy się jak wariaci i
      mamy juz 2 dzieci...a nikt nie powiedzial że to koniec:)
      Wiele osób z naszego srodowiska nie wyobraza sobie jak mozna się
      poznac przez internet ....ale całe szczęście jest co raz więcej
      takich szcześliwych "sieciowych" par jak MY:)
      • melefretete Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
        Ddam jeszcze że poznalismy się przypadkiem na czacie ...tak wiec jak
        to jest z serwisami randkowymi nie mam pojęcia:)
        • tealk Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
          ja też poznałem swoją kobietkę w neciku, jesteśmy razem już 2 latka i jest super
          chyba za jakiś czas będę ją prosił o rękę :)
          • teklana Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
            Witam w gronie szczęśliwych za sprawą internetu a co najważniejsze
            osób dzieki niemu poznanych.;-)
            Mojego ukochanego poznałam na czacie i tak juz dzielimy życie przez
            4 lata ;-)
          • gelbigel Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
            To czy jest super to już zostaw naszej ocenie. Podeślij jakieś fotki. Rozwierane
            też mogą być.
    • kotdachowy Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      I wszystko dzieki Neostradzie. ;-)
      • gelbigel Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
        Nie bez powodu mówi się dzieci neostrady.
    • Gość: Berta Miłość złowiona w sieci IP: *.adsl.inetia.pl 18 lat temu
      JA też swojego lubego poznałam w sieci ... ale na portalu związanym
      ze sportem ... forum międzynarodowe ...
      i jakoś tak wyszło ,że od 3 lat jesteśmy razem
    • Gość: Mrówka Miłość złowiona w sieci IP: 85.219.248.* 18 lat temu
      My poznaliśmy się na portalu randkowym.Oboje byliśmy po
      rozczarowaniach związkowych. ...To że wogóle spotkalisy siebie to
      był przypadek bo oboje nie chcieliśmy juz kontynuować płatnych kont
      na tymze portalu. i ....wtedy poznalismy sie oboje wostatniej
      chwili.Teraz jesteśmy juz rok po zareczynach i planujemy ślub:-)
      warto czasem zaryzykowaći nie słuchać opinii o okaleczonych
      psychikach ludzi poznanych na necie....ja zaryzykowałam i nie
      żałuję.Pozdrawiam niedowiarków i życzę udanych połowów.
    • rostfrau Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      Mojego męża poznałam przypadkiem 27.10.2007 właśnie przez Internet.
      28.06.2008 wzięliśmy ślub, teraz czekamy na narodziny naszego synka.
      Jesteśmy przeszczęśliwi.
      Kiedyś mówiłam, że taki związek nie jest możliwy. Teraz wiem, że to
      nieprawda. To tylko kwestia możliwości, komunikacji, technologii.
      Masz rower, jedziesz do pobliskiej wsi. Masz samochód - do miasta
      oddalonego o 200 km. Masz Internet - świat stoi przed Tobą otworem.
      Także ten bliski. Moja druga połówka całe 30 lat swojego życia przed
      poznaniem mnie mieszkała zaledwie 60 km ode mnie... :-)
      • gelbigel Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
        Tylko 60km ?

        zuhahah ale debilizm

    • bszalacha Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      Internet stał się zastępcą realnych kontaktów.Nie mamy może mniej
      czasu ale wolę osobiście załatwiać swoje sprawy sama.W dodatku z
      wiekiem trudniej o grono wolnych osób.A my przeciez też się chcemy
      odnależć.
    • Gość: bea Miłość złowiona w sieci IP: *.adsl.inetia.pl 18 lat temu
      Poznałam mojego obecnego partnera za pomocą internetu. Znamy się już ponad rok
      i jestem w nim coraz bardziej zakochana. Ostatnio powiedział mi, że szukał
      mnie 45 lat, bo tyle ma.Ja mam 43 lata i teraz uważam, że każda miłość jest
      pierwsza. Byłam w Anglii 3 miesiące. Czekał. Wytrzymał, a ja kocham go jeszcze
      bardziej.
    • buka123 Re: Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      nie skorzystałabym nigdy z portalu randkowego. nie wiem czemu, po prostu uważam,
      że to byłoby dla mnie uwłaczające, choć o ludziach, którzy z tego korzystają nie
      mam złego zdania - wiadomo, wszystko dla ludzi.
      swojego obecnego chłopaka poznałam na forum wielotematycznym. potem bardzo
      długie rozmowy na ircu, w końcu wypadło spontaniczne spotkanie [niecałe 300km
      odległości]. przyjechał do mnie na cztery dni i już drugiego dnia jego pobytu u
      mnie zostaliśmy parą. jeszcze nikogo nigdy tak nie kochałam, żaden mężczyzna nie
      traktował mnie tak jak on - znalazłam swój skarb.

      i nie jest ważne, gdzie i jak poznamy swoją drugą połówkę. jakoś nie jest mi źle
      przez to, że to był akurat internet, a nie impreza, przypadek, czy znajomy
      znajomych. bo ważniejsze jest dla mnie to, że mam swój skarb (:
    • grazyna.szc3 Miłość złowiona w sieci 18 lat temu
      Ja t eż znalazłam swojego męża "w sieci" na jedym z portali randkowych. Oboje jesteśmy zbyt nieśmiali by podrywać i poznawać potencjalych kaandydatów w bardziej tradycyjnych miejscach. Jednak przy takim sposobie poznawania trzeba bardzo uważac bo łatwo można się naciąć na jakiegoś oszusta, lub żonatego faceta który liczy na romansik.
      Dzięki internetowi mam wspaniałego męża i niedługo dziecko. W realu pewnie byśmy się nie spotkali, mimo ze studiowaliśmy na tym samym uniwerku, ale byliśmy z innych miast
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka