Dodaj do ulubionych

Karmienie mieszane

13.04.05, 12:21
Dziewczyny jak karmicie przy karmieniu mieszanym? Butelka nocą a w dzień
pierś, czy odwrotnie?
Pozdrawiam
Monia
Obserwuj wątek
    • mikanm Re: Karmienie mieszane 13.04.05, 12:56
      Ja właśnie tak się staram - w nocy butla w dzień pierś. Niestety mały często
      się z piersi nie najada (a jednak!) i wtedy jeszcze dokarmiam butlą. A w nocy
      czasem jednak przystawiam do piersi - ale tylko dlatego że moja pierś się po
      prostu tego domaga ;) bo sie ze mnie leje strumieniami ;)
      pozdrawiam
      • monia1973 Re: Karmienie mieszane 13.04.05, 15:04
        No właśnie ze mnie też się leje strumieniem, mały krztusi się przy karmieniu,
        ulewa, mnie strasznie bolą piersi, ledwo dotrzymuję do następnego karmienia.
        Jestem powoli tą sytuacją załamana fizycznie i psychicznie. A mimo, że mam tyle
        pokarmu, to mam wrażenie, że mały nie je do syta. Trwa to już 16 dobę. Jak Ty
        sobie z tym radzisz i kiedy podjęłaś decyzję o dokarmianiu?
        Pozdrawaim
        Monia
        • mikanm Re: Karmienie mieszane 13.04.05, 17:12
          Decyzję o dokarmianiu podjęłam jak tylko wyszłam ze szpitala. Po prostu
          zauważyłam że mimo częstego przystawiania do piersi, oczywiście na żądanie,i
          mimo tego że potrafił maluch wisieć przy cycu godzinami non stop jedząc to po 5
          min od odstawienia (sam się odstawiał) był krzyk o kolejną porcję jedzenia. To
          było dla mnie wykańczające, praktycznie nie spałam, nie robiłam nic innego jak
          tylko karmiłam...mały jeszcze w szpitalu był na butli (położne po moim cycu
          jeszcze troszkę go dokarmiały) więc nie było problemu z nauka.

          U ciebie wydaję mi się problem jest inny. Kobiece mleko przetrawia się szybciej
          niż te sztuczne i dlatego możesz miec wrażenie że maluch się nie najada, bo np
          20 min po karmieniu znów jest głodny. Wszyscy ci powiedzą że trzeba przystawiać
          jak najczęściej...Dla mnie te jak najczęściej to byłaby cała doba bez przerwy.
          Sądzę że każda kobieta indywidualnie łapie rytm karmienia, może i ty wkońcu też
          złapiesz? Ale nic na siłę- to powiedzenie przewija się tutaj jak motto: lepiej
          karmić butelką z miłością niż piersią z nienawiścią.

          jeżeli masz sporo pokarmu to odciągaj odrobinę - tak aby piersi nieco zmiękły i
          nie bolały, ale nie więcej! bo będziesz go miała jeszcze więcej. Po pewnym
          czasie to lanie się strumieniami ustępuje i piersi nawet mogą wydać się puste -
          ale tak oczywiście nie jest. Tak jest w moim przypadku - mam miekkie piersi a
          mimo to od czasu do czasu (zwłaszcza jak mały zapłacze) zaczyna się ze mnie lać
          strumieniem - to znak że czas je opróżnić :)

          Bądz wytrwała i nie załamuj się.
    • doro_24 Re: Ja tez tak samo 17.04.05, 21:58
      Monia1973, mam identyczna sytuacje. Pelne piersi, leje sie strumieniami, maly
      je, krztusi sie , placze, ulewa okropnie duze ilosci mleka, nawet 2 godziny po
      karmieniu, piersi stale sa obrzmiale i bola. poza tym wciaz ponawiaja mi sie
      zastoje. Mialam juz nawet antybiotyk. Nie moge sobie z tym juz poradzic.
      Dzdzius ma 10 tygodni i jakos nic sie nie ulozylo, pokarmu jest jakby za duzo.
      Dlatego postanowilam stopniowo przejsc na butle. Mecze sie z tym, bo trudno mi
      zmiejszyc laktacje. Bralam ten bromo-cos tam, jak mialam zastoj, strszne po tym
      mam skutki uboczne, chcailabym przejsc na butle bez brania tego swinstwa.
      Narazie szalwia, mieta, chlodzenie piersi po karmieniu, i tak probuje. Masz
      jeszcze jakies rady na zmiejszenie laktacji?
      • mikanm Re: Ja tez tak samo 18.04.05, 13:10
        Bromocom albo bromergon - ja to skolei brałam na obniżenie poziomu prolaktyny i
        rzeczywiście to świństwo straszne jest. żeby nie było skutków ubocznych trzeba
        zaczynać od małych dawek (1/4 tabletki) i stopniowo zwiększać...

        Może te osławione liście kapusty pomogą? zimne z lodówki i lekko rozbite -
        załadować w stanik i nosić :)

        ja od jakiegoś czasu zmagam się z nawałem- ale tylko w jednej piersi! tez już
        nie mam siły, non stop ze mnie ciurka, wszystko mokre...eh...
    • monia1973 Re: Karmienie mieszane 18.04.05, 14:21
      A do jakiego lekarza zwracałyście się o przepisanie tego leku na zahamowanie
      laktacji?
      • doro_24 Re: Karmienie mieszane 18.04.05, 14:45
        Ginekolog mi go przepisala sama jak mialam straszny nawal i poczatek zapalenia.
        Oprocz tego dostalam wtedy antybiotyk. Ale ten lek bierze sie tez jak chce sie
        wogole skonczyc karmic, talko wtedy wlasnie w silniejszej dawce..
        pozdr
        • kasia-s-74 Re: Karmienie mieszane 19.04.05, 23:20
          Z listów waszych wynika że to nie brak pokarmu zmusza was do
          karmienia mieszanego tylko problemy z piersiami. Odciąganie odrobiny
          pokarmu [ tak aby ulżyło ] zimne okłady i tak dalej zmniejszą laktację.
          Ja pokarmu mam mało pomimo wielu prób i karmie synka ( wcześniej
          córkę) i piersią i butlą. Dokarmiac można na dwa sposoby: albo po
          każdym karmieniu albo 2-3 karmienia w ciągu doby z butli. Ja
          dokarmiam za każdym razem oprócz nocy. Synek ma teraz 4 i pól miesiąca i
          jakos się udaje.Jesli masz obawy czy dziecko się najada zważ je raz
          na tydzien lub częściej. Możesz albo w przychodni albo wypożycz wagę.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka