Dodaj do ulubionych

kończymy...

20.04.05, 11:50
Karmiłam mojego 3,5-miesięcznego synka wyłącznie piersią dopóki nie skończył
7 tygodni. Potem z różnych przyczyn zaczęłam dokarmiać butelką - najpierw raz
dziennie, potem dwa, jak skończył 3 miesiące to już pół na pół, a teraz
karmię już tylko dwa razy - mały woli butelkę, a ja nie jestem już nawet
odciągnąć tyle, co kiedyś... Mleka coraz mniej, a ja mam coraz to większe
poczucie winy, że nie daję dziecku tego, co mogłabym dać...
Wczoraj "zbierałam" cały dzień na nocne karmienie... Mały ma apetyt, próbuje
już nawet troszeczkę soku z jabłuszka, ale mi jest tak źle...
Obserwuj wątek
    • rybalon1 Re: kończymy... 20.04.05, 12:02
      nie rozpaczaj - dzieci butelkowe nie są gorsze :-)) a ich mamy tez moga być
      szczęśliwe ... my sobie chwalimy buteleczke a synek bez problemu ja polubił ,
      pieknie sie rozwija i przybiera na wadze ... aż się cały slini i wyciaga raczki
      jak widzi swoje mleczko w butelce :-)) - ma juz 6 m-cy !!!!!
      • co_dalej Re: kończymy... 20.04.05, 13:40
        ja wiem, że nie są gorsze i "na rozum" sobie to potrafię przetłumaczyć, ale
        czuję się taka niepotrzebna...
    • meessi Re: kończymy... 20.04.05, 15:08
      Powiem Ci z włąsnego doświadczenia że nie możesz czekać aż Ci napłynie
      tylko "Wyciągać " się jak najczęściej. Ale wiem też że to jest strasznie
      przykry obowiążek i prędzej czy później nie masz sily tego robić a poza tym
      naprawdę masz coraz mniej pokarmu. Zobaczysz za jakiś czas jakim ułatwieniem
      jest karmienie z butelki, docenisz to po prostu. Trzymaj sobie wodę w termosie
      i wszędzie noś mleko i herbatki. Wtedy możesz syneczka zostawić z mamą czy z
      mężem i zalatwiać swoje rzeczy albo spotykać się z koleżankami. Ja tak robię od
      początku. Nie mogłam karmić piersią tylko wyciągałąm sie przez 3m. a potem to
      tylko sztucznie. Mój chłopaczek rośnie jak trzeba i ładnie się rozwija
      • co_dalej Re: kończymy... 20.04.05, 19:26
        ja się boję też trochę w drugą stronę - mały z butelki ciągnie jak smok i
        wypija 210ml (ma 3,5 mies.) - piersią nie da się dziecka przekarmić, a butelką,
        ale co mam zrobić, jak jest głodny?
        • rybalon1 Re: kończymy... 21.04.05, 08:50
          powinno mu się unormowac , mój tez na początku jadł jak oszalały ale za jakisz
          czas zjadał tak jak mu się chciało i w butli zostawało mleczko ,moze to
          dlatego , że ze smoka łatwiej leci - a karmienie butlą to troche swobody dla
          ciebie i nie czuj się nie potrzebna bo maluszek i tak w 99 % jest uzależniony
          od ciebie.... bo liczy sie bliskość , przytulanie, zabawa pozdr
          • rybalon1 Re: kończymy... 21.04.05, 08:52
            sorki, niepotrzebna oczywiście razem :-))))))))) ale to dlatego, ze mały ciagle
            mi stuka w klawiaturę i sie skupic nie mozna
            • ledzeppelin3 Re: kończymy... 21.04.05, 20:10
              Z medycznego punktu widzenia najistotniejsze jest karmienie mlekiem kobiecym do
              3 miesiąca życia, dalej to już nie takie ważne. Proponuję nie zamartwiać się i
              nie wierzyć we wszystkie obowiązujące trendy.
              • barcina Re: kończymy... 22.04.05, 12:07
                Skąd wiesz, że tylko do 3 miesiąca?

                To dla mnie ważne, bo tez już jesteśmy na wykończeniu - Mała ma skończone 4
                miesiące i moje mleczko je tylko w nocy, ale zauważyłam, że jej zaczyna być za
                mało, więc i na noc chyba przejdziemy na butlę, bo budzi mnie prawie co godzinę.

                Pozdrawiam
                Ela
    • polarna77 Re: kończymy... 22.04.05, 20:15
      A już myślałam, że jestem nienormalna, bo cały czas jest mi źle z powodu
      odstawiania synka od piersi. Ale widzę, że ty też masz z tym problem. Mój
      Maciek ma 3 miesiące i od tygodnia przechodzimy na butlę, a ja płaczę, że nie
      jestem już niezastąpiona, że mi tak smutno i że już mnie nie będzie kochał...
      Aż się za głowę łapie skąd mi się takie kretyńskie myśli biorą, ale mimo to nie
      mogę sobie z tym poradzić :(. Chociaż jak dzisiaj wróciłam z pracy to Mały tak
      strasznie się ucieszył na mój widok, że aż mi się płakać zachciało (a widział
      mnie ubraną, a nie z gołym biustem ;))
      Więc nos do góry, to pewnie hormony i zaraz nam przejdzie!!
      Trzymaj się i nie daj się!
      • co_dalej Re: kończymy... 23.04.05, 16:32
        no właśnie - i nikt nie rozumie, o co Ci chodzi? Ja, tak, jak pisałam, "na
        rozum" to sobie tłumaczę, że nie karmienie z nas robi mamę, ale z drugiej
        strony nie mogę się pozbyć myśli, że butelkę to każdy może podać...
        Ufff... sfiksowane mamuśki... Pozdrawiam :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka