joanjanus
30.05.05, 03:01
Mój roczny (ur. 09.05.2004) synek jest alergikiem (stwierdzona alergia
pokarmowa, wziewna oraz AZS). Od 8 m-ca karmiony jest Nutramigenem. Obecnie
poza Nutramigenem na jego dietę składają się tylko: marchew, dynia, ziemniak,
indyk, brokuły, gruszki, morele, kaszka ryżowa z gruszkami, z bananami,
kaszka kukurydziana oraz chrupki kukurydziane. Do picia dziecko dostaje sok
gruszkowy 1:1 z wodą (Żywiec). Wszelkie pożywienie jest słoiczkowe.
Kilka m-cy temu, ze względu na okropnie cuchnące, zielone i bardzo żrące
biegunki robiliśmy posiew kału, który wykazał gronkowca złocistego. Dziecko
przez 1,5 m-ca było na samym Nutramigenie i różnymi środkami próbowaliśmy
zaleczyć i zlikwidować potworne nadżerki, które zrobiły się na pupie.
Niestety nie mogliśmy stosować Lakcidu, Lacidofilu, ani Enterolu. Doustne
antybiotyki zostawiliśmy jako ostateczność. Po długiej walce za pomocą
Tridermu, Nifuroksazydu oraz Gencjany udało nam się opanować sytuację.
Kolejnego posiewu nie robiliśmy.
Podobnie zaostrzona sytuacja się nie powtórzyła.
Jakieś 2 m-ce temu, dziecko prawdopodobnie (lekarz oglądał dziecko, ale
szczegółowych badań nie robił) przechodziło rota-wirusa. Jednodniowe wymioty
i trwająca tydzień biegunka. Sytuacja opanowana Smectą i Gastrolitem.
(Nifuroksazyd odstawiony jako podejrzany o alergizowanie.) Potem kupy raz
dziennie, albo co drugi dzień - prawidłowe.
Kilka tygodni temu sytuacja znowu uległa zmianie. Kupy są 3-4 razy dziennie.
W większości zielone, z jaśniejszymi grudkami oraz często ze śluzem. Normalne
w konsystencji i zabarwieniu kupy pojawiają się tylko po nocy (nie zawsze) i
po zjedzeniu "zupy" (Nutramigen, marchew/dynia , ziemniak, indyk). Ze skórą
dziecka jest różnie, ale przeważnie nie mogę jej nazwać ładną (często suche,
zaczerwnienione i w niektórych miejscach pękające placki).
W związku z powyższym, mam kilka pytań:
- co Pan doktor podejrzewałby jako sprawcę ?
- jakiego rodzaju badania powinnam wykonać, w jakim kierunku?
- czy jest coś, co sama, bez wizyty u lekarza mogę zrobić by polepszyć tę
sytuację ?(właśnie wyjeżdżamy na urlop) Może są jakieś środki, które mogłyby
pomóc i które mogłabym dostać bez recepty?
- czy istniejąca obecnie sytuacja może być efektem ewentualnie obecnego
jeszcze w jelitach gronkowca?
Zdaję sobie sprawę, że ciężko jest radzić coś na odległość, ale wdzięczna
byłabym za jakieś sugestie.
Oczywiście do lekarza stawię się od razu po powrocie z urlopu, chyba że
sytuacja ulegnie gwałtownej zmianie.
Przepraszam za długość tej wiadomości, ale zależało mi na jak
najdokładniejszym opisie sytuacji.
Z góry dziękuję za pomoc i serdecznie pozdrawiam
Joanna