zarazmamusia
14.07.05, 08:24
Witam,
tydzień temu wróciłam z córeczką (dziś kończy miesiac) ze szpitala z
patologii noworodka gdyż miała katar i zapalenie płuc. Zachorowała w 17 dobie
życia. Katar przebiegał bardzo dziwnie - nic nie leciało z nosa. Były tam
tylko zanieczyszczenia, które ja brałam za "sapkę" i oczyszczałam solą
fizjologiczną. Przypadkiem przy kontroli bilirubiny okazało się, że dziecko
jest chore. Teraz minął tydzień od naszego powrotu a ja od 3 dni znowu
obserwuję zanieczyszczenia w nosku a od wczoraj córeczka gdy bardzo się naje
(pierś) lub wypije dużo herbatki (rumianek) i nie zdąży się jej odbić to
krztusi się, ja to odbieram jako coś podobnego do kaszlenia, ale nie jestem
pewna. Trwa to chwilę zanim nie połknie ślinki i nie odbije się jej. U
dorosłego powiedziałabym, że się zakrzutsił. Czy te objawy mogą sugerować, że
wrócił katar i wraz z nim zapalenie płuc? Czy taki kaszelek po jedzeniu a
przed odbiciem może się zdażać noworodkowi i nie oznacza nic groźnego?
Wiem, że jetem teraz przewrażliwiona i potójnie wsłuchję się w moje dziecko,
ale pobyt w szpitalu uświdomił mi jak kruche jest zdrwie tak małych dzieci.
Pozdrawiam