kinga2877
30.10.06, 20:11
Mam pytania do p. doktor,
1. czy "zwykłe" USG wykryje refluks u synka. Na razie pediatra zdiagnozowała
na podstawie objawów, dostaliśmy skierowanie na USG,ale miesiąc temu mieliśmy
już USG w tym kierunku i nic nie wykazało:(Czy to musi być jakieś specjalne
USG?
2. Czy zielone kupki luźne (po ENFAMILU) od samego początku picia tego
mleczka mogą znaczyć coś złego, np nietolerancję tego mleka(po Nanie były
żółte)
3. Byliśmy dziś u logopedy, bo synek się krztusił (wydawało nam się,ze ślinką-
nie wiedzieliśmy jeszcze o refluksie) i wg Pani logopedki nasz synek ma nie
wiem jak to naukowo wytłumaczyć,więc napiszę wprost:)ma obnizony odruch
wymiotny, dlatego nie ulewa, a że jest żarłokiem, to wypija sporo mleczka...
(zdaniem pediatry za dużo)Czy możliwe jest,że dlatego tyle razy się mu odbija
nawet do następnego posiłku i w buzi ma mleczko i ciagle słychać jak
ono "chlupie", a on z powrotem to połyka.
4. Czy od tego ciągłego "wracania" mleczka może dostać zapalania przełyku
albo jakichś chorób układu oddechowego (teraz pokasłuje od czasu do czasu)
5. Jak moge mu pomóc, czy zagęszczać nutritonem mleko?Co jeszcze mogę podać-
kleik kukurydziany-jesli tak, to o jakiej porze dnia i w jakich ilościach od
razu pełna porcja, czy próbować jak działa na dziecko?
6.Czy "zaryzykować" i zmienić mleko(na jakie?) )już na takie z "2" bo za 10
dni synek skończy 4 miesiące? na początku picia Enfamilu (zmiana z NAN-też
się krztusił pokarmem,ale znacznie mniej) ok. póltora miesiąca temu było ok-
sytuacja trwa, czyli odbijanie się przez wiele godzin, wracanie pokarmu od ok
3 tygodni-kiedy dziecko nagle zaczeło zjadać porcje mleczka po 200 ml).
(podobnie było po NANIE kiedyś, dlatego zmieniliśmy na Enfamil)
Przepraszam,że mam tyle pytań-wiem,że trudno pomóc wirtualnie,ale naprawdę
potrzebuję pomocy.Jestem przerażona wiedzą (niewiedzą?) pediatrów w moim
mieście-synek dostał jako leki krople homeopatyczne, zapisany lek, który
okazało się,że wycofano ze sprzedaży (jakiś chemiczny)i sinlac na mleku na
noc. A dolegliwości w olbrzymim nasileniu- (odbijanie dosłownie co kilka
minut z wracaniem mleka, niespokojne wiercenie się dziecka i płacz, mało snu)
trwają cały czas.
Wymieniłam już po kilka razy smoczki i butelki, bo mały łapczywie je( ok.
170ml potrafi zjeść do 7 min), często krzyczy przed jedzeniem, więc myślałam-
"na pewno za dużo powietrza łyka",
Co robić z tym wszystkim?wiem,że panikuję,ale nie daję rady:(