bastet7
18.11.07, 21:27
Mam problem z córcią. Ma teraz ponad 13 miesięcy. Łyżeczką ją karmię
od 5-go. Od początku nie była. Po skończeniu roku zaczęłam podawać
słoiczki dla dzieci pow. 12 m-ca (większe grudki) i przy jednym z
nich mała zakrztuiła się kawałkiem ziemniaka. Od tej pory (tak
podejrzewam) jak widzi łyżeczkę, to jest ryk i nie ma mowy o
karmieniu - nie chcę jej zmuszać. Przez kilka dni próbowałam podawać
jej łyzeczką - bez skutku. Więc zaczęłam wszystko podawać z butelki
(czyli znów obiadki dla 4-miesięcznych dzieci, ew. moja produkcja,
ale za tym nie przepada).
No i nie wiem co mam robić - córcia uznaje tylko smoczek i
rzadziutkie jedzenie, najlepiej mleko:-( NIestety jest pamiętliwa i
nadal nie chce tej łyżeczki...
Dodam jeszcze, jako drugi problem - nadal mleko pije ze zmoczka 1.
Problemem jest dla niej, jeżeli za gwałtownie płynie z butelki - ona
chyba mocno ssie i stąd większy strumień.... I faktycznie słychać,
ze nie nadąża z łykaniem...
Prosze o pomoc....