mój koszmar

17.08.09, 08:39
Witam po raz pierwszy na tym forum.
Jestem juz bezradna;0(zdolowana totalnie,daletgo postanowiłam napisać,popytać
o rady.Nie wiem,jak pomóc swojej córeczce.Każde karmienie jest u nas
koszmarem.Moja córcia skończy niebawem 4 miesiąc.Kazde karmienie butelką
wywoluje u niej płacz.To samo było przy piersi.W połowie 3 miesiaca odstawiłam
ją od piersi,bo nie wytrzymywałam już psychicznie.Wiekszość karmień wyglądała
tak,że się wyginała,płakała,dziobała.Byłam pewna,że nie mam mleka lub mam go
za mało,bo piersi nie były dobrze stymulowane.Robiłam co mogłam(m.in.zwołałam
konsultanta do spraw laktacji,itd.-to jednak juz skonczony rozdział).Teraz
jest na butli i jest to samo.Widac,ze jest glodna,a jak tylko zacznie
jesc,zaraz zaczyna płakać,prężyć się.Karmię ją co 3,4 godziny.Nie chce pić
wody,sokow.Podaje NAN ACTIVE.Kupki robi codziennie lub co drugi dzien.W ciagu
dnia wypija,bo robię co mogę,by cokolwiek zjadła ok 500-700 ml.,ale kosztuje
mnie to dużo stresu.Przybiera prawidłowo-700 gram na miesiąc,ale to tylko
dzieki mojej konsekwncji w dopilnowaniu by zjadła.Sama nigdy nie upomni sie o
jedzenie.Gdy probowałam,by sama zawołała nie jadła cały dzień!Przetestowałam
juz rożne smoczki,różne mleka.Nie chodzi tu zapewne o smak mleka,czy
smoczek.Przy kazdym jest to samo-dziobanie,wyginanie,płacz.Na pewno chodzi tu
o bol brzuszka,bo pyrka i zwija nozki.Podaje jej sap simplex.Niewiele to
pomaga.Lekarze mowili mi,że muszę przeczekać,ale ja już nie mam sił.Nie mogę
patrzeć jak sie meczy,jakie karmienie wywoluje u niej stresy.Co ja mam
robić?Czy ona już jest zrażona do jedzenia,że tak zachowuje się za każdym
razem?Często widzę,że chce jesć,że jest głodna,a po kilku łykach zaczyna
przeraźliwie płakać.Doszlo do tego,że na sam widok butelki płacze.Na widok
piersi też tak się zachowywała.Boję podać sie jej np.jabłuszko,bo nawet
łyżeczka wywołała u niej placz spowodowany bolem brzuszka.Córka powinna mieć
juz rozszerzaną dietę,a ja boje sie wprowadzać nowe produkty,skoro samo mleko
wywyołuje takie płacze.Czy możecie mi jakoś pomóc,cos doradzić?Z góry dziekuję!
    • elzbieta_1983 Re: mój koszmar 17.08.09, 09:00
      usg jamy brzusznej i badanie moczu było?? a ponadto może dawaj jej probiotyk na
      początku 2 razy dziennie po saszetce ja daję lacido baby ale tu na forum jak
      wpiszesz w wyszukiwarkę słowo probiotyk pokażą się i inne, ja bym tak
      spróbowała.. współczuję kochana, wiem jak ot mieć niejadka i walczyć o każdy ml,
      ale u mnie dodatkowo mimo walki mała nigdy a ma 13 miesięcy nie przybierała
      prawidłowo:( trzymam mocno kciuki za Was
      • vanillafields Re: mój koszmar 17.08.09, 14:23
        Ech, u mnie jest podobnie.. Mala ma 4 miesiace (2.5 korygowane) i nie zjada ile
        potrzeba. U nas sa alergie pokarmowe (probowalas Nutramigen, hipoalergiczne?), i
        refluks - mala dostaje leki na to, wlasnie takie prezenie sie, wyginanie sie w
        luk i placz podczas jedzenia sa objawami. Przepalony przelyk piecze i dzieciaki,
        mimo glodu, nie chca jesc... Pogadaj z lekarzem, niech przepisze cos..
        • karola2222 Re: mój koszmar 17.08.09, 16:54
          Podawałam NAN HA,chyba bylo lepiej niż na NAN Active ,wiec wracam do HA od
          dziś.A jakie są objawy reflusku?jakby miała alergię to byłaby wysypana chyba
          gdzieś?czy mozna stwierdzic alergię na podstawie zachowania przy butli tylko i
          wyłącznie?
      • karola2222 Re: mój koszmar 17.08.09, 16:55
        Na usg idę jutro.Miała robione ale w pierwszym miesiącu życia i bylo ok.
    • olgamy Re: mój koszmar 17.08.09, 15:06
      U mnie , jak u vanillfields, dzieko ma alergie pokarmową i refluks.
      Też mi się strasznie prężył przy jedzeniu. Dziobanie , skubanie ,
      płacz. Rodzaj mleka nie gral roli. to samo przy nutramigenie,
      bebilonie pepti oraz isomilu.(Chociaż najgorzej było przy
      nutramigenie, ale po tym mleku mieliśmy też wymioty).
      Sytuacja poprawiła się po wizycie u fizjoterapeuty. po prostu
      skorygowałam pozycję przy karmieniu. Maly odchylał głowę do tyłu a
      ja nie potrafiłam go zebrac do kupy. Niby ogladałam na zdjeciach jak
      to ma wyglądac ale sama nie potrafiłam sobie poradzic.
      Problem powrócił po miesiacu. nie bylo jeszcze upałów więc
      myślałam,że mleko w tep. pokojowej będzie w sam raz. Okazało się,że
      nie. Musi byc zimne!Bo żeby nie wiem jak był glodny to nie wypije
      więcej niż 50 ml. Jak przydzly upały -mały tolerował temp. wręcz
      lodówkową.
      PS. Chyba najlepszym probiotykiem jest Biogaia w kroplach .strasznie
      droga, ale u mnie bardzo szybko pomagała na śmierdzące gazy i
      brzydkie kupy.Poza tym niestey trzeba pewne rzeczy przeczekac.
      Czasem w żaden sposób nie jesteśmy w stanie przyśpieszyc rozwoju
      przewodu pokarmowego i musimy bezradnie patrzec na cierpienie
      malucha. Rodzice na tym forum często opowiadają,że preżenia ustępują
      ok 6 m-ca.Mogę cię pocieszyc tylko swoją historią. Moje dziecko
      wymiotowało mlekiem z piersi. mimi,że nie przybieralo na wadze
      lekarz traktowal te wymioty jak ulewania i kazał...odbijac. od
      ciągłego noszenia w pionie dzieciak miał przeprost i zwiekszone
      napięcie mięśniowe-stąd w 5-tym m,iesiacu fizjoterapeuta(Mały nie
      próbował nawet przekręcic się na boki itp)Pod koniec 2-go miesiaca
      zapaleniwe uszu. W szpitalu okazuje się,że dzieckolepiej toleruje
      pokarm sztuczny typu HA niżmój.Przechodzimy na butelkę. Wizyta u
      pediatry- zmniana mleka na Nutra-bo niby lepsze, atu sie zaczynaja
      ataki płaczu(po ok.1,5h),narastająulewania, które z czasem
      przechodzą w wymioty. Zmnieniamy mleko na pepti,jest niewiele
      lepiej. Dopiero na isomilu jest dobrze. Dziecko urodziło sie w
      styczniu gehenna trwała ponad 3 m-ce. Maly tak cierpiał,że nie spał
      w łóżeczku tylko na moich rękach. z czasem nie mogłam nawet
      przysiąśc jak spał, bo od razu się budził, więc chodziłam po
      mieszkaniu ze śpiącym dzieckiem nawet po 2h. Oczy wiście przy tych
      wymiotach prawie nie przybierał na wadze. od ur do kwietnia przybył
      coś ok kg. a przytym urodził się długi więc wygladał jak glizda.Ale
      dla lekarza w przychodni wszystko było OK. Kiedyś rozpłakałam się w
      gabinecie bo już nie wytrzymałam. A lekarz coś zaczął opowiaac o tzw
      urokach macierzyństwa,że matki, które mają dzieci na wózkach to
      dopiero maja problem,No zgadza się mało przybywa ale nie cjociaż nie
      spada na wadze.Gdy przyszłam powiedziec,że dziecko wymiotuje po
      nutramigenie-lekarz powiedział,że nie może mi nic innego
      zproponowac, bo nie ma nic lepszego.Tylko się pochlastac!!!! Na
      szczęście znalazłamlekarza prywatnego,który bardzo pomógł mojemu
      dziecku.
      Również pierwsze próby wprowadzenia pokarmów stałych to wymioty. Ale
      wszystko w końcu minęło uff...
      U Ciebie też minie.
      • amelllia Re: mój koszmar 17.08.09, 15:27
        U nas też tak było. Okazało się, że problemem było zbyt rzadkie
        mleko. Wszystko minęło jak ręką odjął, gdy zaczęłam zagęszczać mleko
        nutritonem. Nam był on potrzebny do 7 miesiąca życia.
      • free.groszek Re: mój koszmar 17.08.09, 15:32
        Moja też się tak prężyła na cycu a potem na butelce. Była na początku na Pepti i
        nie było poprawy. Dawałam Esputicon i Lakcid i nic. Dopiero nam pomogło
        wprowadzenie Bebilonu Comfort. Kolki przeszły po 2 tygodniach całkowicie, nie
        ulewa prawie wcale ( czasami się trafi jak zaraz po jedzeniu chce się bawić i
        macha nogami jak szalona). Ma teraz 2,5 miesiąca.
      • karola2222 Re: mój koszmar 17.08.09, 16:56
        Olgamy a jakie byly objawy alergii i refluksu?czy mozna stwierdzić alergię tylko
        na podstawie zachowania przy butli?
        • olgamy Re: mój koszmar 17.08.09, 21:28
          Objawy refluksu-Przede wszystkim zaczęło się od tego,że bekał 'jak
          stary". Potem zaczął "ulewac" każdego dnia coraz więcej. Nic na to
          nie pomagało. po nutritonie by.ło mu tylko trudniej bekąnc, a z buzi
          lało się cały czas.Teraz już wiem ,że to były wymiotya nie ulewania
          Od 2-go tygodnia zycia, gdy zagoiły mi siębrodawki i zaczęłam
          karmic tylko piersia mały zaczął miec problemy z zasypianiem. A
          potem to juz caly czas ryczał.Wymiotował nawet przez sen. Gdy
          przeszłam na restrykcyjną dietę( banany, ziemniaki, indyk,ryż)-
          sytuacja poprawiła sie o ok 15%- Czyli nie było warto,tym
          bardziej,że zaczęłam tracic pokarm.

          Co do alergii-po prostu wysypka. Najpierw wędrujące małe krosrki na
          całym ciele, a potem wysypka na całej buzi

          Alergii nie da się stwierdzic na podstawie zachowania przy butli. To
          co często nazywamy u małych dzieci alergią to bardzo często 'tylko'
          nietolerancja pokarmowa. cos z czego można wyrosnąc, ale jest to
          okupione cierpieniem dziecka.Te slynne kolki na które nic nie pomaga
          to właśnie nietolerancja.Konie jak się urodzą zaraz staja na nogi, a
          nasze nie dosc,ze nie potrafią chodzic to mają jeszcze problemy z
          jedzeniem.
          • matylda07_2007 Re: mój koszmar 17.08.09, 21:34
            Skoro po mleku ha jest lepiej, to może by przetestować nutramigen?
            • olgamy Re: mój koszmar 18.08.09, 10:11
              A jeszcze jedno, białko mleka nasila objawy refluksu. Dlatego nie
              wskazane jest karmienie piersią. tego,żaden lekarz Ci nie powie.
              matylda 07-2007 ma rację jeśli po Ha jest lepiej to zgloś to
              lekarzowi. jak nie zareaguje to idż do innego. Preparaty typu HA na
              dłuższą metę nie zdaję egzaminu u dzieci u których pojawiły się
              jakieś problemy pokarmowe. One tylko mają zminimalizowac ryzyko ich
              wystąpienia.
              Pamietaj,że gdyby nutramigen lub bebilon pepti nie pomogły to są
              jeszcze preparaty sojowe (też na receptę), a także mleko gdzie
              białko jest rozożone na aminokwasy ( ale to już jest sprowadzane z
              importu i nie wszystkim lekarzom i rodzicom chce się w to bawic)
              • igawroc82 Re: mój koszmar 19.08.09, 14:41
                >A jeszcze jedno, białko mleka nasila objawy refluksu. Dlatego nie
                >wskazane jest karmienie piersią. tego,żaden lekarz Ci nie powie.

                Zgadza się. Mój był "chwilkę" na mleku modyfikowanym zwykłym i było OK ale żeby
                mieć dłuższą przerwę w pracy, na nowo rozbujałam laktację i zaczęłam karmić
                swoim i co? I młody znowu zaczął chlustać na lewo i prawo :/ Na początku
                września skończy pół roku.
    • barbara.gierowska Re: mój koszmar 19.08.09, 20:53
      Witam,
      Najlepiej skonsultowac malucha u gastrologa dzieciecego.
      Na wizyte najlepiej umowic sie z aktualnymi wynikami morfologii krwi,moczu i ew
      USG jamy brzusznej ( z ocena w kierunku refluksu żóladkowo-przełykowego).
      Objawy moga sugerowac refluks i stan zapalny słuzowki przełyku - wowczas pomocna
      moze byc zageszczona mieszanka np z dodatkiem zagestnika Nutriton
Pełna wersja