Dodaj do ulubionych

pozyczacie swoje książki?

13.07.09, 14:22
Czy lubicie pożyczać swoje książki? Lubicie się z nimi rozstawać? Nie boicie
się, że nie wrócą?

Ja nie lubię tego robić. Jest parę osób, którym mogę książkę pożyczyć, bo wiem
, że do mnie wróci w stanie nienaruszonym. Innym raczej niechętnie, choć
czasem nie umiem odmówić.
Obserwuj wątek
    • llidkao Re: pozyczacie swoje książki? 13.07.09, 14:46
      Pewnie, że pożyczam.
      Dlatego nigdy nie wiem, które mam aktualnie na półkach własnej biblioteki.
      Od tych, którym pożyczam swoje - też wypożyczam dla siebie. To dobry sposób, bo jeśli ktoś moich nie oddaje - ja z czarującym uśmiechem wstrzymuję zwrot jego książek.
    • aniuta75 Re: pozyczacie swoje książki? 13.07.09, 15:28
      Tak, wymieniam się z jedną kumpelą książkami smile. Większa ilość osób w grę nie
      wchodzi bo bym nie spamiętała a karteluszek nie lubię mnożyć hihihi.
      • kerry_weaver Re: pozyczacie swoje książki? 13.07.09, 18:10
        Pożyczam ludziom i od ludzi, zapominam co komu pożyczyłam, nie
        pilnuję pożyczających, pewnie trochę książek straciłam przez to...
        ale jeśli chodzi o ludzi, od których pożyczam to też zdaję się na to
        że to oni mi przypomną o oddaniu, bo sama zapominam.
        Ale w końcu o to chodzi, niech sobie te książki krążą między ludźmi.
        • jk3377 Re: pozyczacie swoje książki? 13.07.09, 19:12
          tak naprawde gromadze czyli kupuje ksiazki od niedawna.do tej pory
          byly wylacznie biblioteki i pozyczanie od innych.
          teraz juz lubie miec na wlasnosc.i pozyczam,wymieniamy sie na jakis
          czas kilkoma,choc powiem szczerze zawsze dopada mnie takie nikle
          uczucie,jakbym sie bala ze nie wroci,albo zostanie
          zniszczona,strasznie osobiscie to traktuje,az sama sie temu
          dziwie.to takie przywiazanie sie do rzeczy.
          jednak jestem bardzo skrupulatna i zawsze wszystkich zapisuje-
          kto,co,ile i po co hahahsmile))
          • licz-sie-ze-slowami Re: pozyczacie swoje książki? 14.07.09, 13:37
            pozyczam.szkoda by jedna ksiazka byla tylko raz przeczytana,prawda?smile
    • ojuciasan Re: pozyczacie swoje książki? 14.07.09, 17:07
      Pożyczam - ale nie wszystkie i nie wszystkim wink
      • jk3377 ojuciasan 14.07.09, 19:19
        ojuciasan napisała:

        > Pożyczam - ale nie wszystkie i nie wszystkim wink


        a co wtedy mowisz? bo mnie to zaciekawlowink?????
        • ojuciasan Re: ojuciasan 14.07.09, 19:36
          Najbardziej dla mnie wartościowych książek nie eksponuję. Poza tym różnie: że to
          pożyczona, albo że właśnie będzie czytał ją mąż, albo że sama będę czytać, albo
          po prostu, że wybaczcie, ale niektórych książek nie pożyczam z zasady (zależy od
          osoby wink
    • mettea Re: pozyczacie swoje książki? 16.07.09, 15:30
      Witam
      to moja pierwsza wypowiedź na tym Forumwink
      Oczywiście, że pozyczam!
      Cóż to za przyjemność trzymać książki na półkach? Pozwalać, by kurz
      (zapomnienia) je pokrywał?
      Nie ma to, jak potem usłyszeć od koleżanki - ja jak przed chwilą -
      że piękną książkę jej pożyczyłam, w sam raz na urlop, w sam raz nad
      morze! ("Sobie przeznaczeni")A potem wspólne pogaduchy przy piwku
      pod parasolkami, czy przy kawce o czym? O książkach właśnie.
      Mam takich znajomych, którym nie boję się pożyczać, więc chętnie się
      z nimi dzielę moją biblioteczką. Wszystko zapisuję, i wszystko do
      mnie wraca, rzadko kiedy muszę się się upomnieć.
      Sama od kogoś pożyczam niechętnie, prawie tego nie robię. Wiecie
      dlaczego? Bo uwielbiam czytać przy jedzeniu...
      • jk3377 mettea-witamy :)))))) 16.07.09, 16:58

      • asc4 Re: pozyczacie swoje książki? 17.07.09, 05:48
        Pozyczanie ksiazek znajomym, kolegom itd wytwarza wieksza wsplna platforem
        porozumienia. Jest "wiecej o czym mowic" z kolega, powieksza sie zadres
        tematyczny rozmow, a bywa, ze pod wplywem wspolnie przeczytanej ksiazki tzn
        wsplnie, bo wypozyczonej, odkrywamy nagle cos nowego dla naszej przyjazni, mamy
        jakis pomysl, ktory wspolnie realizujemy. W dziecinstwie wsplonie przeczytana
        ksiazka o Winetou skutkowala zabawami w Indian, pozniej w szkole sredniej jakis
        tytul z gatunku sci-fic byl przedmiotem dlugich dysput uczniowskich, planow,
        projektow z dziedzinyfizyki i tecyhniki itd. Dlatego majac na uwadze te
        cementujace wiezy miedzyludzkie wartosci plynace z ksiazek wypoyczanych jeden
        drugiemu, warto ten zwyczaj nie tylko kontynuowac, lecz takze go rozszerzac.
        Oczywiscie nalezy pamietac, zeby "nie przeginac". Chodzi o sytuacje, kiedy np.
        dwoje ludzi po przeczytaniu jakiejs ksiazki wypozyczonej jeden drugiemu
        zacznyna nagle rozmawiac miedzy soba w towarzysteie trzeciej osoby poslugujac
        sie czy to zwrotami, czy odnosnikami do tej ksiazki, a ta trzecia osoba, ktora
        tej ksiazki nie zna, czuje sie wowczzs glupio, bo nie wie o co chodzi.
        Poczyczanie sobie ksiazek to jednak w sumie piekny zwyczaj i z niepo kojem
        ptarze w przyszlosc, co bedzie, kiedy ebooki zaczna na szersza skala zastepowac
        normalne papierowe wydania. Nie bedzie to jutro, ani pojutrze, bo musza staniec
        i zostac udoskonalone czytniki ebookow [w tej chwili cena okolo 300 USD] i musi
        wejsc w zycie zwy- czaj, ze nie tylko starocie beda przetwarzane na wersje
        elektronicz- na, ale takze nowosci wydawnicze. Pewnego dnia [mysle, ze to kwesia
        najblizszych 5 lat] dojdziemy jednak do sytaucji, ze ebooki stana sie
        codzinnoscia. Co wtedy z wypozyczzniem? Pozycze ebooka na plycie CD, ktorego
        kupilem w eksiegarni, a kolega oddaje mi nazajutrz, a moze juz po kilku
        godzinach ze slowami podziekowania i ze dzieki mnie sobie te ksiazke z mojego CD
        skopiowal i teraz bedzie czytal ja sobie powoli nie ogladajac sie na termin, ze
        musi mi ja oddac. W Sieci coraz wiecej informacji o krajach, ktore zamierzaja
        wprowadzic odlaczanie internautow od uslug inernetowych w przypadku
        stwierdzenia, ze sciagane sa dobra kultury [muzyka, ksiazki] bez zgody autora,
        czy wydawcy. No dobrze, to mozna skontrolowac i wlaczyc z tym piractwem, ale co
        zrobic, jezeli ksiazki beda kopowane w obiegu poza Internetem, na zasadzie jak
        ci dam do skopiowania mojego ebooka, a ty mi dasz do skopiowania swojego? Tego
        drugiego obiegu przeciez skontrolowac sie nie da. Bedzie tak jak kiedys
        wymienialismy sie kasetami magnetofonowymi z nagraniami najnowszych przebojow.
        Drugi obieg kwitl w najlepsaze. Czy dojdzie wiec do tego, ze szacowne biblioteki
        procz wypozycania ksiazek i udzielania imforamcji na tematy czytelnicze stana
        sie punktgami kontaktowymi e-czytelniczej konspiry? Juz widze jak pani
        biliotekarka -wzor uczciwosci i cnot wszelakich bedzie udostepniac zaufanym
        czetlnikowm namiary na kontakt z kims, kto aktualnie poszukiwany przez nas tytul
        w postaci ebooka posiada, zebysmy mogli go sobie skopiowac. Sie bedzie dzialosmile
        Pozdrawiam Andrzej
        • kamkap Re: pozyczacie swoje książki? 17.07.09, 10:08
          A nie zdarzyło się, że książka którą pożyczyliście wróciła bardzo zniszczona?
          Ja miałam taki przypadek, gdy pożyczyłam nowiutkie wydanie Krzyżaków, bratu
          koleżanki (no bo to lektura), książka wróciła w częściach, dosłownie, z luźnymi
          kartkami i obszarpanej okładce. Na dodatek musiałam się o nią upominać.
          To mnie skutecznie zraziło do pożyczania książek osobom nie z najbliższego
          mojego otoczenia.
          Od tego czasu pożyczam tylko osobom zaufanym, o których wiem , że szanują książki.
          • anetapzn Re: pozyczacie swoje książki? 17.07.09, 16:01
            kamkap napisała:

            > A nie zdarzyło się, że książka którą pożyczyliście wróciła bardzo zniszczona?

            Zdarzylo się. W ub roku przed wakacjami pozyczyłam znajomej Malowany welon. Z
            powrotem dostałam dopiero przedwczoraj, po wielu prośbach i upomnieniach-
            ksiażka przed pozyczeniem była w stanie idealnym (tylko ja ja czytałam), a
            wróciła do mnie z pozaginanymi rogami i okładką oblaną kawą. Jeszcze zrobiono mi
            awanturę że zwróciłam uwage. Teraz pożyczam tylko 1 koleżance, która mi też
            pożycza. Wiem, ze o moje ksiazki dba nawet bardziej niż o swoje.smile
        • ojuciasan Re: pozyczacie swoje książki? 17.07.09, 15:52
          Andrzeju - to trochę nie tak wink Ebooki - legalne ebooki - są zakodowane i
          "przypisane" do Twojego komputera/czytnika. Tzn. nikt go sobie nie skopiuje
          (chyba, że złamie kod, ale to już inna para kaloszy). Będziesz mógł co najwyżej
          pożyczyć komuś czytnik smile Ewentualnie wydruk, bo drukować pojedyncze
          egzemplarze do użytku prywatnego Ci wolno. Pewnie, że to trochę frustrujące. Ale
          ebooki są tanie, a kiedy staną się masowe, jeszcze stanieją. Poza tym bez obawy
          - one nie wyprą książki tradycyjnej, raczej obie formy będą istniały obok
          siebie.
    • mettea Re: pozyczacie swoje książki? 22.07.09, 00:00
      No tak, jeśli książka była niemalże nowa, a wróciła pokiereszowana to można się
      zniechęcić do pożyczania.
      Mnie się coś takiego nie zdarzyło, owszem, czasem jakieś plamy po kawie, czy
      ślady po kubku się zdarzały, ale nie na tyle, przeszkadzało to w lekturze;
      jednak ja tez się zapominam przy czytaniu, więc rozumiemsmile Poza tym cieszy fakt,
      że ktoś czyta to, co mi sie podobało, bo zachęca to do ciekawej dyskusji potem...


    • rurka-z-kremem Re: pozyczacie swoje książki? 26.08.09, 15:41
      Ja także nie lubię pożyczać. Jest garstka zaufanych osób, którym chętnie
      powierzam zazwyczaj swoje skarby, ale wobec reszty zachowuję dystans, odkąd
      pewna książka wróciła do mnie przeżywszy podtopienie w wannie i rok zalegania na
      półce pożyczającego. Brrr!
    • dorka_1962 Pożyczam 28.08.09, 20:02
      Pożyczam zaufanym ludziom. Robię to z największą przyjemnością, cieszę się jak
      mogę się podzielić książką, którą sama lubię. Uważam, że książka powinna "żyć",
      być w ruchu wtedy spełnia się jej rola.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka