Gość: hera
IP: 80.51.140.*
27.01.09, 18:13
wszyscy mowia o pielegniarkach i tak bardzo ich zaluja a co ze salowymi
ktorych jest tylko garstka i wymaga sie od nich pracy ponad ludzkie sily
przeciez niesa robotami ktore sie niemecza niechoruja a jak salowe sie na
chwile usiada to zaraz jest mowione ze nic nierobia powinny miec stale robote
jedna salowa na dwa oddzialy to chore sa plany zwolnienia salowych i
wprowadzenia brygad sprzatajacych z zewnatrz niech to nastapi jak najszybciej
bo napewno wiekszosc tych pan na to czeka poniewaz sa tam traktowane jak
smieci zero szacunku sa niezauwazane wiec sa niepotrzebne gdzie te czasy gdzie
bylo kilka salowych na jednej zmianie niech pani dyrektor szybko podejmie
decyzje o likwidacji etatu salowej pewnie znajdzie lepszych powpdzenia