Dodaj do ulubionych

Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow

25.06.07, 20:09
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4249297.html
a jak bylo w waszych rodzinnych miejscowosciach
Obserwuj wątek
    • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 20:33
      Poloki przekryncajom historia.
      Zycie Niemcow w miedzywojennej Bydgoszczy nie roznilo sie niczym od tego na
      G.Sl. Przesladowania ze strony Polakow byly na porzadku dziennym, tak ze przed
      sama wojna pozostala w Bydgoszczy mniejszosc niemiecka tworzyla juz tylko
      garstke tych, ktorzy nie mogli, nie mieli dokad sie wyniesc.
      Trudno mi sobie wyobrazic, ze ta garstka, nawet uzbrojonych Niemcow zdobylaby
      sie nato aby napadac wycofujace sie polskie, liczne oddzialy, podczas gdy
      wojska hitlerowskie jeszcze byly daleko. To byloby samobojstwem, ciezka glupota
      a tej u Niemcow trudno znalezc.
      Malo logiczne jest to tlumaczenie. Posiadam ksiazke, wydana w czasie wojny "Der
      Tod in Polen", w ktorej cala ta historia szczegolowo zostala przedstawiona.
      Jest wiarygodna, podczas gdy polskie tlumaczenia, przy odrobinie zdrowego
      rozsadku, niestety nie przekonuja, albo przekonuja tych, ktorzy tej
      chcianej "prawdy" do dzisiaj szukaja.
      • xs550 Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 21:20
        cirano napisał:

        > Posiadam ksiazke, wydana w czasie wojny "Der
        >
        > Tod in Polen", w ktorej cala ta historia szczegolowo zostala przedstawiona.
        > Jest wiarygodna

        Hitlerowska propaganda byla wiarygodna? Eh, dzieciaku...
        • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 22:04
          xs550 napisał:

          > cirano napisał:
          >
          > > Posiadam ksiazke, wydana w czasie wojny "Der
          > >
          > > Tod in Polen", w ktorej cala ta historia szczegolowo zostala przedstawion
          > a.
          > > Jest wiarygodna
          >
          > Hitlerowska propaganda byla wiarygodna? Eh, dzieciaku...

          Ksiazka o ktorej mowie, to dokumentacja, zeznania Polakow i wyznania
          pokrzywdzonych. Nie ma podstaw watpic w ich slowa.
          >
          • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 22:11
            Cirano, Jastrzebski ta sprawa badou, bo przedtem bou tego samego zdania co
            nacjonalisci polscy, ale jak se wzion ze swoimi studentami historii za badania
            tej sprawy, a badania trwaly 6 lot, to naroz zmieniou zdanie.
            Zreszta musiou to zrobic, bo inaczy by straciou wiarygodnosc u swoich studentow.
            Przed takimi jak Jastrzebski, Romanowski czy Zybura to yno hut sciongnonc, to
            sam prawdziwi polscy patrioci!

            Acha, a Schubert w miedzyczasie tysz chyba zdanie zmieniou, bo pedziou, jeszcze
            nigdy w zyciu sie tak nie bou jak na ty promocji jego ksionszki;)
            • Gość: . Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 16:03
              ballest napisał:

              > Cirano, Jastrzebski ta sprawa badou, bo przedtem bou tego samego zdania co
              > nacjonalisci polscy, ale jak se wzion ze swoimi studentami historii za badania
              > tej sprawy, a badania trwaly 6 lot, to naroz zmieniou zdanie.
              > Zreszta musiou to zrobic, bo inaczy by straciou wiarygodnosc u swoich studentow
              > .
              > Przed takimi jak Jastrzebski, Romanowski czy Zybura to yno hut sciongnonc, to
              > sam prawdziwi polscy patrioci!

              no, a jastrzebski mowi tak:

              "- To oczywista nieprawda. Przed wojną zdarzały się drobne antyniemieckie
              incydenty, ale nie można mówić o masowych prześladowaniach Niemców zmuszających
              ich do ucieczki. Ten materiał to typowa propagandowa manipulacja - tłumaczy
              prof. Włodzimierz Jastrzębski, historyk z UKW."

              rotfl, miszczu
              • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 26.06.07, 19:02
                Poczytaj co pisze Jastrzebski:
                " Do dzia³ania przyst±piono dopiero 31 sierpnia i 1 wrze¶nia. Osoby z g³êbi
                kraju przewieziono do Berezy Kartuskiej. Aresztowanych wcze¶niej, je¶li by³y ku
                temu prawne podstawy, osadzono w wiêzieniach. I jednym, i drugim nic nie sta³o.
                Problem zrodzi³ siê natomiast w przypadku województw pomorskiego (z Bydgoszczy
                oko³o 200 osób), wielkopolskiego i ¶l±skiego: jak i dok±d konwojowaæ? Wojewoda
                ¶l±ski zrezygnowa³ z wykonania zadania, wszystkich zwolni³. Z Pomorza i
                Wielkopolski wyruszy³y piesze kolumny, które po³±czy³y siê pod W³oc³awkiem i
                d±¿y³y do Warszawy. W okolicach Kutna i £owicza 9 b±d¼ 10 wrze¶nia internowani
                doczekali siê "wyzwolenia" przez Wehrmacht. Jak wynika z dokumentów niemieckich,
                z 4500 ludzi uczestnicz±cych w marszu, zginê³o 1700."

                Jak czytacie, Niemcow w wieku militarnym z Bydgoszczy wywieziono, dlatego
                zamordowano tylko dzieci, starcow i kobiety!

                Marsz smierci jeszcze wiecej ofiar przyniosl!

                Teraz sie powoli dowiadujaecie , kto zaczal mordowac!
                • chrisraf Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 26.06.07, 21:54
                  Wedlug prof. Zybury w "marszach smierci" zginelo ok. 5.800 osob. Po Kampanii
                  Wrzesniowej Hitler w jednej z rozmow ze swoimi zaufanymi powiedzial, ze liczba
                  osob narodowsci niemieckiej, zamordowanych przez strone polska, przewyzsza
                  straty wojsk niemieckich (liczba 10.000 zostala dopiero kilka lat pozniej
                  zweryfikowana).
                  • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 26.06.07, 23:01
                    Chrisraf, to je najgorsze, ze klamia i chca Niemcow obarczyc , ze Niemcy
                    zaczeli, prawda jestz ale inna, mordowac zaczeli Polacy!
        • Gość: dzieciak u nas w przedszkolu mówili IP: *.chello.pl 25.06.07, 23:07
          że ta ksiązka jest w pełni wiarygodna! nasza pani mówi,że był taki pan Gebels,
          czy jakoś tak , i on to wszystko dobrze wiedział , a po wojnie te pierońskie
          gorole przysli i wszystko sp....li! my naszej pani wierzymy, bo ona jest w
          pełni wiarygodna!
      • tbb1 Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 27.06.07, 12:12
        czyrano, to ty wrzuciłeś ten film na jutuba, czy twoi kolesie z NPD?
        Co do racjonalności poczynań Niemców, to oczywiście walka na 2 fronty podczas 2
        WŚ była uzasadniona, Niemcy byli skazania na sukces. Wunderwafe było już prawie
        opracowane, tylko zdradzieccy Polacy wbili Niemcom nóż w plecy (cokolwiek
        miałoby to oznaczać).
    • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 20:33
      poczytejcie
      www.1939.pl/epizody/bydg01.htm
      • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 21:18
        Jeszcze, dziynka Bogu, som w Polsce ludzie z charakterym, ftorzy sie niy bojom
        pedziec prowdy. Tych, ale ino tych szanuja
        Na pochybel roztomajtym cyganskim Rattom
        • xs550 Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 21:23
          cirano napisał:

          > Na pochybel roztomajtym cyganskim Rattom

          Przyjmujesz bezkrytycznie propagande Hitlera i jeszcze operujesz gleboko
          rasistowskimi okresleniami. Jednym slowem jestes zerem...
          • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 21:24
            Twojymu zeru, do piynt niy dorostom, x...no jak citam
            • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 21:35
              Wiysz uo tym, ze Profesora Jastrzebskiego polski motloch zlinczowac chciou, jak
              Schubertowi pedziou, ze jego ksionszka nie je na zodnych badaniach uopartou!
              • Gość: alois Re: precz z niemcami IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.07, 21:37
                a ty ballest jak tak dali bydziesz gupio pisol to mozesz tysz po ryjoku dostac
                • xs550 Re: precz z glupota 25.06.07, 22:00
                  Odwal sie od Niemcow. Te oszolomy piszace powyzej nie maja z Niemcami nic
                  wspolnego. Wrecz przeciwnie, odreagowywuja w ten sposob swoje kompleksy
                  wzgledem nich... To sa po prostu zera bez honoru i tyle.
                  • xs550 Re: precz z glupota 26.06.07, 11:47
                    Okej, wycofuje sie z tych "zer bez honoru". Troche mnie posionslo i przepraszam za to. Bardziej by pasowal tu zwrot "totalni ignoranci".
                • Gość: alois Re: precz z niemcami IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.07, 22:03
                  a ty zasciankowy socjalu wszechpolacki nadal sie plujesz?! pojdz popracuj w
                  koncu troche:)

                  ps: i nie zapomnij kliknac w koszyczek!:)
              • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 25.06.07, 22:01
                ballest napisał:

                > Wiysz uo tym, ze Profesora Jastrzebskiego polski motloch zlinczowac chciou,
                jak
                > Schubertowi pedziou, ze jego ksionszka nie je na zodnych badaniach uopartou!
                To do nich podobne, Ballest, wiyncyj niy umiom, a prziznac sie do zbrodni to do
                nich hanba. Jusz lepi, wlyz do sklepu i cos podwalic. To zaszczyt!
                • Gość: alis ???!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.06.07, 22:05
                  Polacy i zbrodnia?!!!!!!!!!! toz to mesjasz narodow!!!! a taki nie popelnia
                  zbrodni!!!
                  :)))))))))))))))))))
          • xs550 Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 26.06.07, 11:48
            Jestes ignorantem i to wielkim ale niepotrzebnie nazwalem cie zerem. Wycofuje sie z tego i przepraszam. Po prostu zaden czlowiek nie zasluguje na to okreslenie, niezaleznie jaki jest jego stopien ignorancji.
    • on691 Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! 25.06.07, 23:53
      macie racje chlopaki.Przeciez Polaki napadli na stacje radiowa w Gliwicach.I ta
      sprawe tez wyjasnimy,powoli,powoli.Teraz jeszcze zaklamana propaganda usiluje to
      sprzedac jako napad przebierancow.
      A jesli chodzi o A.Hitlera, to wszystko tez jest jasne.On nie mogl scierpiec
      prowokacji czeskich i polskich, a wczesniej zajal Austrie bo jego rodacy blagali
      go o to.
      Na konferencji w Monachium w 1938 roku wykazal tyle dobrej woli,ze az
      Chamberlain krzyczal,ze ocalono pokoj.
      No a na Ruskich napadl zeby ocalic Europe przed komunizmem.Ze mordowano tam
      Rosjan,Bialorussinow i Ukraincow?Spokojnie,wszystko wyjasnimy.To byly prowokacje
      Stalina,on wszystkich mordowal a potem przypisano to Niemcom.A przeciez
      wiadomo,ze przynajmniej Wehrmacht byl rycerski;nawet na pasach mieli napis "Gott
      mit uns".
      Tak wiec spokojnie,odklamujemy historie dalej.
      • Gość: alojs [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.07, 00:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • on691 Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! 26.06.07, 00:05
          w Bydgoszczy byly polskie zbrodnie?
          • Gość: alois Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.07, 00:08
            idz ty sobie na kleczkach do czestochowy i nie zawracaj nam tutaj glowy
            polskimi bajkami!
            • on691 Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! 26.06.07, 00:16
              piekna argumentacja z powodu jej braku.
              Sluchaj,niektorym maci sie o tej porze.Wiec idz lepiej spac.
              • Gość: alois Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.07, 00:19
                brak argumentow?!!! to chyba tobie brak znajomosci POLSKICH ZBRODNI! czyzbys
                byl synem mesjasza narodow?!
                :)))))))))))))))))))))))))))))
                • on691 Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! 26.06.07, 00:27
                  masz na mysli te "zbrodnie",ktore propaguja na tym forum rozni chorzy z
                  nienawisci do Polski ludzie?
                  Przebywam od paru ladnych lat w Niemczech i musze powiedziec,ze nienawisc do
                  Polski probujá wzniecac glownie Slazacy, ktorzy robia w Niemczech za 120%
                  Niemcow,tylko ze jakos im nie wychodzi.
                  • Gość: alojs [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.07, 00:31
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • on691 Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! 26.06.07, 00:33
                      co prawda przeciwnika nie nalezy nigdy lekcewazyc,ale w twoim przypadku mysle,ze
                      powinienem zastosowac zasade brzeczacej muchy.Jest dokuczliwa ale
                      nieszkodliwa,chyba ze wpadnie do talerza.
                      • Gość: alojs Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.07, 00:36
                        a czy ja tobie mowie, co masz robic?
                        • on691 Re: Trzeba odklamywac historie!!!!!!!! 26.06.07, 00:41
                          wreszcie w miare sensowna i nie agresywna odpowiedz:)
                          Doceniam postepy.Szybko sie uczysz
                          • Gość: alojs [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.07, 01:13
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • Gość: keienDt.Schweine Jak nie weźmiesz za pysk hitlersyna to będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 01:16
                              ujadał! Trzymac króciutko i w kagańcu, koniecznie przy lewej nodze! Wir wollen
                              in Schlesien keine deutsche Schweine!
                              • cirano Re: Jak nie weźmiesz za pysk hitlersyna to będzie 26.06.07, 08:45
                                Gość portalu: keienDt.Schweine napisał(a):

                                > ujadał! Trzymac króciutko i w kagańcu, koniecznie przy lewej nodze! Wir
                                wollen
                                > in Schlesien keine deutsche Schweine!
                                Auch in Schlesien, wie man sieht, an Schweinen fehlt es nicht.
                                Ale te polske, dyc som dobre, pra?
                              • chrisraf ...a jakie swinie faworyzujesz??? 26.06.07, 22:20

    • grba Tod einer Legende 26.06.07, 09:08
      Günter Schubert napisał:
      Das Unternehmen "Bromberger Blutsonntag". Tod einer Legende.
      www.ceeol.com/aspx/getdocument.aspx?logid=5&id=34F1ADD2-F9DD-46BE-9886-848649CEC3B0
      • ballest Re: Tod einer Legende 26.06.07, 09:21
        a Profesor Jastrzebski mu odpedziou, ze on nie badou faktow, bo fakty mowia, ze
        qw Bydgoszczy zamordowano w wiekszosci, dzieci, starcow i niemieckie kobiety,
        bo Niemcow wczesniej internowano.
        Jak by Niemcy mieli bron, to by nie pozwolily na te mordy!
        Zapytal sie Schuberta, a co bylo z marszem smierci do Lowicza, byla tam takze
        dywersja?

        Tak wiec, Polacy czy chca czy nie, musza przyznac, ze spirale mordow w II
        wojnie swiatowej sami wywolali.
        • grba Re: Tod einer Legende 26.06.07, 09:43
          ballest napisał:

          > a Profesor Jastrzebski mu odpedziou, ze on nie badou faktow, bo fakty mowia, ze
          >
          > qw Bydgoszczy zamordowano w wiekszosci, dzieci, starcow i niemieckie kobiety,
          > bo Niemcow wczesniej internowano.
          > Jak by Niemcy mieli bron, to by nie pozwolily na te mordy!
          > Zapytal sie Schuberta, a co bylo z marszem smierci do Lowicza, byla tam takze
          > dywersja?
          >
          > Tak wiec, Polacy czy chca czy nie, musza przyznac, ze spirale mordow w II
          > wojnie swiatowej sami wywolali.


          W Norymberdze Goering jako przyczynę wybuchu wojny podał "Bromberger
          blutsonntag". Zdziwił się, kiedy poinformowano go, że wydarzenia w Bydgoszczy
          miały miejsce 3 września...
          • ballest Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 10:29
            Goering mianowou, ze spirala smierci zaczoli Poloki w Brombergu w w marszach
            smierci.
            • grba Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 10:48
              balleście,
              "Spirala smierci" używając Twojej "Cyrkowej" nomenklatury zaczęła się 1 września
              1939 r.; kiedyś w podręcznikach podawano godzinę 04:45, my wiemy, że zaczęto
              wcześniej, np. w Wieluniu. Nawiasem mówiąc, udział w nalocie na Wieluń brał
              miejscowy Niemiec - lotnik Luftwaffe, były uczeń wieluńskiego gimnazjum...
              Luftwaffe w swoich regulaminach bojowych miała zapisany atak na pojedynczego
              człowieka...
              • ballest Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 12:02
                Przestancie z Wieluniem, bo ta dyskusje juz mielismy 100 razy i zawsze wyszlo
                na to, ze Wielun byl celem wojskowym, ba stacjonowaly tam wojska polskie krotko
                przed nalotem.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=63885602&a=63890054
                Mordy w Brombergu ludnosci cywilnej czy marszy smieci to byla zemsta ludnosci
                polskiej na Niemcach czytaj starcach, kobietach i dzieciach i tu sie zaczela
                nienawisc.
                • fesia Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 12:19
                  Co w Bydgoszczy planowała Abwera?
                  • ballest Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 12:24
                    Tun mosz wypowiedz czlowieka, co 6 lat badal wypadki w Bydgoszczy, to jest
                    czlowiek co za swoje wypowiedzi o trocha zlinczowany zosta.
                    www.1939.pl/epizody/bydg01.htm
                    Poczytaj, a po tym mi sama napiszesz co Abwehra planowala;)
                    • fesia Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 13:32
                      ballest napisał:

                      > Tun mosz wypowiedz czlowieka, co 6 lat badal wypadki w Bydgoszczy, to jest
                      > czlowiek co za swoje wypowiedzi o trocha zlinczowany zosta.
                      > www.1939.pl/epizody/bydg01.htm

                      Co do bezstronnosci pana profesora, sa pewne watpliwosci .
                      Jeszcze na poczatku lat 90 Jastrzebski był zwolennikiem tezy o dywersji. Po 1997
                      roku mówił już o drobnych, niewielkich wystąpieniach dywersyjnych na tyłach
                      wojsk polskich. Ale już wówczas podkreślał męstwo Niemców wcielonych do polskiej
                      armii "ponoszących niekiedy śmierć za obcą przecież im sprawę". I dodawał "W
                      pewnym sensie Niemcy mieli się za co mścić na Polakach". Ubolewał również nad
                      cierpieniami, jakich doswiadczyła ludność niemiecka z rak bydgoszczan.
                      Za każdym wyjazdem Jarzebskiego do Republiki Federalnej Niemiec malała liczba
                      polskich ofiar z 3 września. Aż doszła do zera. Malały też arsenały bydgoskich
                      hitlerowców.Az do konstatacji, że na początku wojny byli oni całkowicie
                      bezbronni. Na podstawie relacji jedynie części świadków, bydgoszczan
                      przeistoczono z ofiar w katów!
                      Z pewnością jednak można przyjąć, że Jastrzebski szokujaco bezkrytycznie
                      przyjął punkt widzenia badaczy niemieckich, szczególnie bydgoszczanina Hugo
                      Rasmusa, oficera Bundeswehry.
                      • ballest Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 15:44
                        > Co do bezstronnosci pana profesora, sa pewne watpliwosci.....

                        Fesiu, sa watpliwosci, ale co do beztronnosci innych historykow, ktorzy sprawy
                        wcale nie badali a ksiazki na ten temat pisali.
                        Jastrzebski jezdzil po archiwach w Niemczech , Polsce a nawet Rosji a ze zmienil
                        przekonanie, jest niczym innym jak tylko wynikiem jego badan.
                        - a co jest z marszami smierci miedzy innymi do Lowicza?
                        BYLA TAM TEZ DYWERSJA!
                        • fesia Bydgosz:cz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 14:41
                          Wersja "Deutsche Rundschau" (nr 202, 9.09. 1939 r.) niemieckiego
                          dziennika wydawanego w Bydgoszczy przed wojną i w czasie okupacji.
                          Artykuł nosi tytuł "Noc św. Bartłomieja"

                          "W niedzielê ok. godziny 10 powstała nagle panika. Ulica Gdańską w
                          dół, w stronę pl. Teatralnego uciekały w dzikim popłochu oddziały wojska
                          polskiego. Ulica zatłoczona była wozami, konnicą, samochodami na całą
                          szerokość. Latarnie uliczne zostały przewrócone, hydranty uliczne
                          wyrwane. Ludność cywilna uciekała również chroniąc się do bram i domów.
                          Okrzyki: Niemcy nadchodzą rozbrzmiewały na ulicy. Również na
                          równoległych do Gdańskiej ulicach powstała panika. Oficerowie nie byli w
                          stanie opanować sytuacji. Ich głosy, rozkazy, ginęły w ogólnym hałasie,
                          turkocie wozów, okrzykach tłumu. Ostatecznie chwycili za broń, by
                          strzałami podnieść swój autorytet i zmusić żołnierzy do posłuchu. Padły
                          strzały, ale panika trwała. Całe miasto opanował paraliżujący strach. Po
                          chwili przekonano się, że Niemcy jeszcze nie wkraczają, ale tłum
                          krzyczał: To niemiecka ludność strzelała do polskich żołnierzy. A co się
                          potem działo, można określić mianem polowania na Niemców. Wielu na
                          miejscu zastrzelono, ubito, zażgano".


                          Wersja prof. Jastrzębskiego, dodatek do "Gazety
                          Wyborczej - Duży Format", (nr 33 z 13-14. 08. 2003 r.)

                          "Jest niedzielne przedpołudnie, skrzyżowanie dzisiejszej ulicy
                          Kamiennej i Gdańskiej. Ówczesne rogatki miasta. Akurat trwają tu jakieś
                          roboty drogowe. Gdańską idą ludzie, konie, ciągną wozy z żołnierzami i
                          uciekinierami. Obserwuje to duża grupa bydgoszczan, którzy właśnie
                          wyszli z kościoła. Widzą morze głów i końskie łby, słyszą to, co wszyscy
                          przekazują sobie z ust do ust, głównie wieści o czołgach - nieznanych
                          ówczesnym mieszkańcom miasta, a opisywanych jako straszne, siejące
                          śmierć maszyny.
                          Wiadomości o rychłym nadejściu czołgów pojawiają się raz po raz.
                          Około 10.30 rozlega się z oddali głośne dudnienie. Faktycznie - jak się
                          później okazało - był to odgłos ciągnionej przez konie polskiej armaty,
                          która przeszła w tym miejscu z nawierzchni żużlowej na brukową. Tłum
                          uciekinierów i widzów zareagował jednak histerycznymi okrzykami:
                          "Czołgi!". To spowodowało panikę. Pędząca bateria polskiej artylerii, wozy z
                          amunicja oraz furmanki cywilne w szalonym tempie wpadły w wąską czeluść
                          ul. Gdańskiej. Jakiś wóz potrącił hydrant i woda fontanną trysnęła w
                          górę. Cała ta bezładna kolumna przemknęła przez około trzykilometrowy
                          odcinek głównej ulicy miasta i znalazła się w centrum. Wtedy - właśnie w
                          śródmieściu Bydgoszczy - wybuchła strzelanina. Z wielu polskich relacji
                          można wywnioskować, że uzbrojeni polscy cywile rozlokowani wzdłuż trasy
                          przemarszu uchodźców, otworzyli ogień do spanikowanych uciekinierów,
                          biorąc ich za wkraczający z hukiem Wehrmacht".


                          Zumiewający jest fakt, że profesor historii, zajmujący się dziejami
                          "krwawej niedzieli", nie dostrzega innych dokumentów (bo przecież musi o
                          nich wiedzieć!) potwierdzajacych istnienie hitlerowskiej dywersji.
                          Znany niemiecki pisarz Edwin Dwinger, na osobiste polecenie Goebbelsa, napisał
                          na początku wojny propagandową broszurę "Der Tod in Polen". Podaje w
                          niej liczbę 58 tys. zabitych Niemców. Ale w 1966 roku ten sam
                          Dwinger przyznał, że przyczyna "krwawej niedzieli" i polskiego odwetu
                          byli dywersanci przerzuceni z kontrwywiadu SS do Polski "Za tych przez
                          nas nasłanych sabotażystów, musiało umrzeæ 3000 Niemców".

                          Zdumiewa również lekceważenie przez prof. Jastrzębskiego dokumentów z
                          Centralnego Archiwum Wojskowego w Rembertowie. To meldunki sztabowe 15 dywizjiWP.
                          Pierwszy z nich to raport ppłk. Drotlewa, który 4 września informuje
                          sztab, że
                          "15 dywizja w całości wycofała się mimo dywersji
                          uzbrojonych mieszkañców Bydgoszczy.

                          Kolejny - "Dowódca Teodor /61 pp. TJ/ nr dziennika 32/2/ op. miejsce postoju 5
                          września 1939 r. godz.16.
                          "Teodor" 3 września o oznaczonej godzinie wycofał sie i o 2 w nocy 4 września
                          osiągnął wyznaczoną linię obrony po drugiej stronie kanału. W miejscowości Prady
                          i Łochowo bandy dywersyjne ludności niemieckiej
                          ostrzeliwały maszerujace jednostki. 15 z nich rozstrzelano na miejscu w
                          ramach akcji odwetowej. Zabitych nie ma, jeden ciêżko ranny, jeden
                          lekko. Zaginęło dwóch podchorążych, 2 podoficerów i 24 strzelców.
                          Zaginęli podczas walk z dywersją w Bydgoszczy i w Pradach. Zagubieni
                          stopniowo wracają"

                          Daleka jestem od twierdzenia, że od 3 do 5 września 1939 r. w Bydgoszczy nie
                          skrzywdzono żadnego Niemca. Ale nie mogę pojąć diametralnej zmiany poglądów
                          Jastrzębskiego bez powoływania sie na jakieś nowe dokumenty.
                          Bo albo wówczas mówił nieprawdę, albo dziś ? Ale najdziwniejsze wszak wydaje
                          sie to, że Jastrzębski przyznał , ze "liczba polskich ofiar to poważny problem,
                          gdyż nikt tego rzetelnie nie opracował". Można z tego wyciągnąć wniosek, ze lata
                          własnych badań poświęcił Jastrzębski wyłącznie na liczenie niemieckich ofiar....

                          • ballest Re: Bydgosz:cz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 15:53
                            Fesia, Ofiary niemieckie zidentyfikowano, sa to tylko omy, opy, dzieci i ich
                            matki, nie ma wsrod nich zadnych SS-mannow czy Spadochroniarzy.
                            Dlaczego zmienil zdanie, to jest proste jak drut, bo badal Blutsonntag cale 6
                            lat, a nie robil to sam tylko ze swoimi studentami.
                            Dowiedzial sie, ze Niemcow w wieku "wojskowym" internowano a ilosc polskich
                            ofiar w Bydgoszczy wskazuje na to , ze dywersji byc nie moglo.
                            Jak by wyniki badan sfalszowal, stracil by swoj honor u swoich studentow, a
                            Jastrzebski jest dla mnie historykiem ktory chce prawdy a nie konrynuowanie
                            polskich klamstw na ten temat.
                • bolek5 Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 13:45
                  Witam!

                  ballest napisał:

                  > Przestancie z Wieluniem, bo ta dyskusje juz mielismy 100 razy i zawsze wyszlo
                  > na to, ze Wielun byl celem wojskowym, ba stacjonowaly tam wojska polskie
                  krotko
                  >
                  > przed nalotem.

                  Ballest, owszem dyskusje na ten temat były, ale nigdy nie dowiedliście, że
                  Wieluń był celem wojskowym. Oddziały wojskowe rozlokowane były wokół miasta, a
                  Luftwaffe bohatersko bombardowała jego centrum. Żołnierzy wśród ofiar nalotu
                  nie było. Kropka czytej punkt.
                  • ballest Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 15:50

                    > Ballest, owszem dyskusje na ten temat były, ale nigdy nie dowiedliście, że
                    > Wieluń był celem wojskowy

                    Bolek, prawda jest taka, ze to Ty nie dowiodles ze tak nie bylo.Inna sprawa jest
                    bombardowanie, Ktore Alianci setki razy powtorzyli (np.Nagasaki, Hiroshima,
                    Dresden) s te miasta naprawde z celami militarnymi nic wspolnego nie mialo, a co
                    innego mordy na bezbronnych kobietach, starcach czy dzieciach, ze do tego zdolni
                    sa, powtorzyli Polacy nie tylko na Lomszczyznie, ale w pogromach Niemcow np. w
                    Aleksandrowie Kujawskim.
                    --
                    pyrsk
                    Ballest
                    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
                    • bolek5 Re: Tys Goeringa nie zrozumiou! 26.06.07, 21:50
                      Witam!

                      ballest napisał:

                      > Bolek, prawda jest taka, ze to Ty nie dowiodles ze tak nie bylo.

                      Ballest, ja już z Tobą na ten temat dyskutować nie będę. Znowu zwołasz kolegów,
                      żeby mnie razem zakrzyczeć. Dyskusja na zasadzie "kogo jest więcej" a nie "kto
                      ma argumenty" mnie nie interesuje. Czytelników tego wątku poinformuję jedynie,
                      że nasza z Ballestem i innymi dyskusja nt Wielunia zaczęła się mniej więcej tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=63359646&a=63801046
                      Konsekwencją tej dyskusji było założenie przez Labanda wątku specjalnie dla
                      mnie:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=63885602
                      ale ponieważ nikt tam nic specjalnie nowego nie powiedział, więc się nie
                      odzywałem. Niech sobie ewentualni Czytelnicy sami ocenią kto z nas miał rację.

                      > Inna sprawa jest
                      > bombardowanie, Ktore Alianci setki razy powtorzyli (np.Nagasaki, Hiroshima,
                      > Dresden) s te miasta naprawde z celami militarnymi nic wspolnego nie mialo,

                      Tak czy inaczej nikt w tej sprawie nie odbierze Niemcom palmy pierwszeństwa.
                      Powinieneś być dumny ;))

                      > a co
                      > innego mordy na bezbronnych kobietach, starcach czy dzieciach, ze do tego
                      zdolni
                      > sa, powtorzyli Polacy nie tylko na Lomszczyznie, ale w pogromach Niemcow np. w
                      > Aleksandrowie Kujawskim.

                      Myślę, że powinieneś uważniej czytać Twojego ulubionego polskiego historyka.
                      Jego opinie na temat ataków na niemiecką ludność cywilną poza Bydgoszczą są
                      dość wyważone a w ocenie sprawy Marszu Śmierci zachowuje wręcz wstrzemięźliwość
                      wobec niemieckiej wersji wydarzeń.
            • fesia Wypędzeni Niemcy 26.06.07, 10:57
              Ciekawe,że wypedzeni Niemcy nie zgłaszają oskarżeń pod adresem Związku
              sowieckiego. Taki Konigsberg, tam dopiero był niemiecki exodus zimową porą.
              Ale cóż.... stare interesy "nie rdzewieją", więc Niemcy i Rosja - niezależnie
              od jej formy ustrojowej połączeni historyczną "współpracą" i gazową rurą, nie
              mają do siebie pretensji, pra?
              • ballest Re: Wypędzeni Niemcy 26.06.07, 12:07
                fesia napisała:

                > Ciekawe,że wypedzeni Niemcy nie zgłaszają oskarżeń pod adresem Związku
                > sowieckiego. Taki Konigsberg, tam dopiero był niemiecki exodus zimową porą.
                > Ale cóż.... stare interesy "nie rdzewieją", więc Niemcy i Rosja - niezależnie
                > od jej formy ustrojowej połączeni historyczną "współpracą" i gazową rurą, nie
                > mają do siebie pretensji, pra?

                Fesia, racje masz, nie zglaszaja, ale wiesz dlaczego?
                - bo Rosjanie nie wypominaja Niemcom przy kazdej okazji i 100 razy na dzien
                niemieckich zbrodni!
                • grba NS-Propaganda 26.06.07, 12:16
                  Stanisław Rembek w "Dzienniku okupacyjnym" napisał:
                  2 kwietnia, środa, [1941]
                  "Gdy wracałem do domu spotkałem Kwasta [volksdeutsch]. Opowiadał z ożwieniem, że
                  Niemcy wysłały ultimatum do Jugosławii. Radował się, że krzywdy niemieckie, o
                  jakich słyszał przez radio, zostaną pomszczone".

                  Taki schemat...
                  • Gość: ! Re: NS-Propaganda IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.07, 00:16
                    polska chrystusem?
    • pit-zeolit Bydgoszcz 1945 - Wypedzenia Niemcow skończone. 26.06.07, 14:32
      Teraz jest tam spokój podobnie jak w czeskich Sudetach.
      • cirano Re: Bydgoszcz 1945 - Wypedzenia Niemcow skończon 26.06.07, 17:46
        Spokoj, taki richtig, bydzie dopiyro jak ukradzione do wlasciciela wroci
        • Gość: milik chodzi ci zapewne o oddanie Berlina IP: *.chello.pl 26.06.07, 18:20
          ukradzionego Słowianom...oj, prowokator, prowokator...i menda w dodatku
          • cirano Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina 26.06.07, 21:37
            Na lekcjach historii spol, milik?
            • Gość: milik nie , wykładał....:)))) IP: *.chello.pl 26.06.07, 21:41
              a ciebie jakiej historii uczyli. tej od Geringa, jak ballesta?
              • oppelner_os Czesi okradli wlasnych obywateli! 26.06.07, 23:26
            • poglodzio Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina 27.08.07, 15:22
              Berlin iście słowiański,podobnie Lubeka czy Budziszyn.
          • Gość: ! Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.07, 00:17
            ty histeryk, jezeli ty w tym tonie to mozesz pojsc krok dalej: kto byl na tych
            ziemiach przed slowianami?
            • Gość: :) Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 08:48
              Kto? Otóż przed Słowianami na tych ziemiach byli Wandalowie i Goci, ludy co prawda germańskie, ale cóż z tego. Więcej, ludy te, a w szczególnośco Goci sami z owych ziem się wynieśli. Wywodzenie z tego praw Niemców do tych ziem jest co najmniej naduzyciem.
              • ballest Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina 27.06.07, 11:36
                Tak samo, nie mozna wlasnie z tego powodu wywodzic jakies prawa dla Polski do
                tych Ziem.
                • Gość: . Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 11:42
                  wiec jesli nie mozna wywodzic zadnych praw historycznych ani dla niemiec ani dla
                  polski, to aktualny stan jest najzupelniej prawny:)
                • Gość: :) Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 12:29
                  Polacy i ich przodkowie mieszkają w Europie Środkowej od 1,5 tys. lat.
            • poglodzio Re: chodzi ci zapewne o oddanie Berlina 28.08.07, 12:56
              przed słowianami na tych ziemiach panowali celtowie a jeszcze
              wcześniej neandertalczycy
    • builder Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 26.06.07, 23:31
      i gdzie tu sprawiedliwosc?!,
      biedni Niemcy zostali wypedzeni a w zamian zamordowali tych co ich wypedzili!,


      rybniker napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4249297.html
      > a jak bylo w waszych rodzinnych miejscowosciach

      -

      • Gość: ! Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.06.07, 00:18
        przeczytaj jeszcze raz i powoli co napisales i zastanow sie nad napisanym....
        • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 27.06.07, 06:52
          Faktem jest, ze Polacy zaczeli sie pierwsi mscic na ludnosci cywilnej, za
          porazki militarne ich armii.
          Nikt nie usprawiedliwi mordow na dzieciach, starcach i kobierach, ktorych
          Polacy w swej wrodzonej nienawisci do Niemcow dokonali, niech zaprzestana
          dzisiaj aniola zgrywac, bo kazdy wie, ze Lucyfer tez aniouem byl.
          • grba Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 27.06.07, 12:21
            Blitzkrieg nie dzielił obiektów na militarne i niemilitarna, blitzkrieg nie
            dzielił ludzi na wojskowych i cywilów. Jak napisałem w regulaminie bojowym
            Luftwaffe przewidzianio atak nawet na pojedynczą osobę. Niemcy dokonując inwazji
            II RP użyli wszelkich środków terroru do wywołania strachu, paniki, złamania
            morale wojska i ludności cywilnej. To jest istota blitzkriegu. Atakowano
            wszelkie ważne cele niemilitarne (szpitale oznaczone czerwonym krzyżem), by po
            wywołaniu paniki zapełnic uchodźcami drogi paraliżując wszelką komunikację,
            blokując możliwośc przemieszczania wojsk. Hitler był autorem pomysłu
            zainstalowania syren na Stukasach...
            Blitzkrieg stosowany był z powodzeniem w Polsce, na froncie zachodnim, na
            Bałkanach; załamał się dopiero w Rosji po pierwszych spektakularnych sukcesach z
            przyczyn... geograficzno-klimatycznych.
            Armia niemiecka na zajmowanym terytorium wszelkie objawy oporu, ostrzeliwania
            żołnierzy, dywersji, sabotażu (np. niszczenie linii telefonicznych" tępiła ostro
            likwidując sprawców, a jeżeli takowych nie pochwycono... zabijano zakładników
            wśród ludności cywilnej. Tak było w czasie I wojny np. w Kaliszu, w Belgii, tak
            czyniono w czasie II wojny światowej... furor teutonicus...
    • Gość: t Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: 212.160.154.* 27.06.07, 12:35
      Rozmowa z prof. dr. hab. KAROLEM MARIANEM POSPIESZALSKIM z Poznania,
      prawnikiem i historykiem, badaczem dziejów dywersji niemieckiej w Polsce

      - Panie profesorze, praktycznie wszyscy historycy niemieccy, a także
      niektórzy polscy jak prof. Włodzimierz Jastrzębski z Akademii Bydgoskiej
      kwestionują fakt dywersji niemieckiej 3 września 1939 r. w Bydgoszczy. Była czy nie?

      - Twierdzę z całą pewnością, że dywersja miała miejsce.

      - Mimo że nie odnaleziono dotąd potwierdzających ją dokumentów?

      - Ależ takich dokumentów jest mnóstwo. Nie dotyczą one, co prawda, dokładnie
      akcji bydgoskiej, ale wynika z nich, że musiała mieć miejsce. Gdyby jej nie
      było, byłoby to absolutnie niezgodne z logiką. Istnieją ponadto zazębiające się
      poszlaki, które wyraźnie wskazują na służbę bezpieczeństwa Rzeszy jako
      inicjatora i organizatora dywersji.

      - Jakie to są dokumenty?

      - Przede wszystkim plan 180 zamachów agentów SD na mienie niemieckie w
      Polsce w ostatnich dniach sierpnia 1939, niezwykle podobnych do bydgoskiej
      dywersji, przypadkowo znaleziony pod koniec lat czterdziestych przez
      berlińskiego adwokata Aloisa Gluglę i przekazany Edmundowi Osmańczykowi. Plan
      ten przewidywał w Bydgoszczy zamachy na siedziby dwóch partii politycznych,
      niemieckie biuro paszportowe, ekspozyturę konsulatu, prywatne niemieckie szkoły
      i niemiecki teatr. Wszystko to miało zostać przypisane Polakom. Akcja nie
      została jednak wykonana. Może obawiano się, że polska policja wykryje sprawców,
      albo że rozmiary zamachów wzbudzą zbyt wielkie podejrzenia?

      - Inne dokumenty?

      - To instrukcje dla wkraczających wojsk, w których mowa o istnieniu na
      terytorium Polski grup dywersyjnych. To także pisma między kierownictwem SD w
      Berlinie i dowódcą tej służby w Królewcu w sprawie odszkodowań dla
      zaangażowanych w dywersję volksdeutschów. To fakt wypłacania przez Lebensborn,
      organizację powołaną do opieki nad niezamężnymi niemieckimi matkami i ich
      rasowymi dziećmi zasiłków dla kobiet, których mężowie byli "ofiarami bydgoskiej
      krwawej niedzieli", a nie mieszkały wcale w Bydgoszczy, a w Gdańsku czy w
      dawnych granicach Rzeszy. Wystarczy?

      - Nie dla wszystkich, panie profesorze.

      - To idźmy dalej. Bezsporne jest istnienie przynajmniej jednej jednostki
      tajnej Sonderkommando Rottler-Kuehl, działającej w Polsce już na samym początku
      września, powołanej do atakowania wojska polskiego. W raporcie gdańskiego
      konsula Kuechlera z 19 sierpnia 1939 volksdeutsch Erich Brueschke podaje, że
      został wyszkolony przez gestapo w Gdańsku, by wykonać zamachy bombowe w
      Wąbrzeźnie i Dębowej Łące.
      Ze wspomnień Jana Karskiego i materiałów zebranych przez Czesława Łuczaka
      wynika, że w wielu miastach polskich w 1939 r. strzelano do wycofującego się
      wojska. Ponadto odnaleziono w Militaer-Archiv we Fryburgu Bryzgowijskim plany
      dywersyjne wrocławskiej Abwehry, organizującej akcje w zachodniej, centralnej i
      południowej Polsce. Miała ona do dyspozycji 10 tys. dywersantów. Za działalność
      dywersyjną w Bydgoszczy i okolicach odpowiadała natomiast albo Abwehra w
      Królewcu, albo SD w Gdańsku. W planie wrocławskim z 30 czerwca 1939 figurują
      rubryki "Bromberg" i "Graudenz", z tym że bydgoska jest pusta.
      W kolejnym planie, sporządzonym miesiąc później, obydwa miasta już nie figurują.
      Znaczyć to może tylko to, że wrocławski oddział wycofał się z tego terenu, bo
      dywersją zajął się inny organizator. Natomiast obszerny plan sabotaży
      zakładających zniszczenie połączeń komunikacyjnych i elektrowni zawiera wzmiankę
      o elektrowni bydgoskiej.

      - Prof. Jastrzębski wspomina o tym, dodając, że elektrowni nic się nie stało, co
      ma być argumentem za odstąpieniem przez Niemców od tych planów.

      - A odstąpili? Moim zdaniem nie. Plan nie przewidywał zniszczenia czy wysadzenia
      elektrowni, tylko jej unieruchomienie. To niech pan teraz porówna fragment
      zamieszczonych w zbiorze Edwarda Serwańskiego zeznań majora Albrychta, który
      wieczorem 3 września wspominał o braku światła w mieście. Może właśnie to był
      efekt działań dywersantów?

      - Dlaczego uważa pan, że organizatorem był Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy?

      - Gdyby dywersja bydgoska była dziełem Wehrmachtu, istniałyby ślady
      współdziałania między armią i jej agentami na froncie. W grę wchodzi zatem RSHA,
      organizowanie prowokacji należało do jego zadań, a szereg jego poczynań był w
      swym charakterze zbliżony do dywersji bydgoskiej.

      - Niemcy przechowują w archiwum w Koblencji kilkaset zeznań byłych mieszkańców
      Bydgoszczy. Mają one potwierdzać, że dywersji nie było.

      - Prócz zeznań zbieranych pod koniec lat pięćdziesiątych przez ziomkostwo, są
      też dwa tomy ze zbioru "Wehrmachtsuntersuchungstelle", gdzie pomieszczono
      protokoły zeznań świadków przesłuchanych przez sędziów wojskowych w Bydgoszczy
      od 9 do 13 września 1939, przechowywane we Freiburgu.
      Faktycznie, relacjonujący twierdzą, że żołnierze polscy pytali ich, kto
      strzelał. Oni oświadczali, że nie to nie oni. I to na tej podstawie mamy
      kwestionować, że ktoś w ogóle strzelał? Świadkowie nie zaprzeczali, że w ogóle
      ktoś strzelał, tylko że to nie oni strzelali! A w sprawozdaniu z 1940 r. sędzia
      posunął się nawet do stwierdzenia, że "Aby żołnierzy doprowadzić do szału wobec
      volksdeutschów, ich dowódcy kazali swoim podwładnym albo innym osobom, które
      stały z nimi w zmowie, oddawać strzały, by wywołać wrażenie, że pochodziły od
      volksdeutschów". A zatem przyznał, że strzelano do wojska! W dziesiątkach zeznań
      przechowywanych w Koblencji też znaleźć można wzmianki o strzelaninie, niekiedy
      nawet gwałtownej.

      - Strona niemiecka zarzuca nam brak wiarygodnych zeznań świadków. Większość
      opublikowanych w zbiorze prof. Serwańskiego pochodzi z lat 1959-61. Co się stało
      z wcześniejszymi zeznaniami 48 świadków, składanymi tuż po wojnie?

      - Niestety, zaginęły. Stało się to prawdopodobnie w 1946 r. w drodze na proces
      norymberski. Odnaleziono za to po latach ich odpisy, ale nie wszystkie. Zaginęły
      zresztą nie tylko one. Także dokumenty otrzymane przez Osmańczyka. Zostało z
      nich dosłownie kilka kartek...
      Mamy jednak nie tylko te zeznania. Nie zauważono jak dotąd np. wspomnień znanego
      lekarza bydgoskiego Władysława Czarnowskiego, któremu dwaj niemieccy szoferzy
      pogotowia ratunkowego, z którymi jeździł w listopadzie 1939 do chorych
      opowiadali o swoim dywersyjnym szkoleniu w Reichu na kilka miesięcy przed
      wybuchem wojny, skąd wrócili w końcu sierpnia via Gdańsk.

      - Tymczasem wielu Niemców wychowało się na wydanej w 1940 r. W 150-tysięcznym
      nakładzie książeczce Edwina Dwingera "Der Tod in Polen".

      - To był naprawdę znany i doskonały niemiecki pisarz, sławę zyskał powieścią
      "Armia za kolczastymi drutami", napisaną na podstawie wspomnień z pobytu w
      obozie jenieckim w Rosji w latach pierwszej wojny.
      "Der Tod in Polen" to naprawdę straszna książka, napisana na zamówienie
      Goebbelsa. Dwinger twierdził w niej, że naród polski ze względu na swą
      zbrodniczość zasługuje na zagładę. Ale, ale. W innej książce, "12 rozmów",
      wydanej w 1966 r., Dwinger wyznał, że o tym, jak doszło do krwawej niedzieli
      "dowiedziałem się dopiero po niewczasie, po ukazaniu się książki. Kontrwywiad SS
      już przed wybuchem wojny przerzucił swoich ludzi do Polski, aby w polskim
      przebraniu uprawiali sabotaż. O wywołanie eksplozji, o strzały do maszerującego
      wojska (...) podejrzewano z natury rzeczy volksdeutschów (...) Oburzenie
      obróciło się przeciwko nim, to jest jedna z tajemnic bydgoskiej krwawej
      niedzieli. Za tych przez nas nasłanych sabotażystów musiało umrzeć 3000 Niemców�.

      - Niemcy twierdzą, że polscy świadkowie kłamią albo opowiadają niestworzone
      rzeczy...

      - A niemieccy? Jeśli zajrzymy w zeznania złożone w Koblencji, znajdziemy tam
      takie wzmianki jak u Waldemara Marquardta "Polacy postawili strzelców na dachach
      swoich domów, kolejarzy i uczniów gimnazjalnych, którzy kryli się za kominami i
      od czasu do czasu strzelali", Marthy Grabau "Było kilku specjal
      • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 27.06.07, 12:57
        Plany byly, tylko dywersji nie bylo, bo nie ma na nia dowodow!
        Dlaczego nie bylo? bo Polacy przeciez wszystkich Niemcow od 18-50 lat, ktorych
        uwazali za byc moze wrogich panstwu polskiemu, internewali.
        Tu sie nie ma co sprzeczac, bo jak by Niemcy mieli bron i mozliwosc dywersji,
        to by nie pozwolili na zamordowanie swoich matek, dzieci, starcow i kobiet.
        Przeciez w Bydgoszczy tylko tych wymordowano.
        Mezczyzn mordowano w marszach smierci, a tam tysz nie bylo dywersji, tak wiec
        bajka o niemieckiej dywersji prysla jak banka mydlana.
        Pospieszalski, nic nie badal, pierdzi jak ges bez glowy, nie dal ani jednego
        dowodu na dywersje, tylko chce bronic polskiej racji stanu, ze Polacy to
        jedyny narod bez skazy.
        W takim razie pytam sie jeszcze raz:
        - BYLA DYWERSJA W CZASIE MARSZOW SMIECI?
        - BYLA Dywersja Zydow na Lomszczyznie?
        - Byla Dywersja w Aleksandrowie Kujawskim
        - Byla Dywersja w Kielcach
        - itd, itd!
    • Gość: t Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: 212.160.154.* 27.06.07, 12:49
      Zachowane w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego dokumenty,
      dotyczące wydarzeń bydgoskich z 3 i 4 września 1939 r. są jednymi z nielicznych
      źródeł, które powstały w tamtych dniach. Dotychczas odnalezione w Centralnym
      Archiwum
      Wojskowym w Warszawie – Rembertowie dokumenty armii „Pomorze”26 pochodzą z 4
      września
      1939 r. i powstały już poza Bydgoszczą, a poza tym są mniej liczne. Nie
      zachowały się
      w CAW meldunki z 3 września 1939 r. z Bydgoszczy.
      Informacje o wydarzeniach z 3 i 4 września 1939 r. w Bydgoszczy zawierają także
      relacje
      z kampanii wrześniowej 1939 r. oficerów Armii „Pomorze” przechowywane w
      Instytucie Polskim
      i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w Londynie. Zbieranie relacji władze
      polskie
      rozpoczęły w Paryżu, po klęsce wojny obronnej, w październiku 1939 r. Wydano wówczas
      „Instrukcję w sprawie rejestracji faktów, uwag i spostrzeżeń, dotyczących
      przygotowań
      i działań wojennych”. Zobowiązano każdego oficera do „sumiennego” przedstawienia
      wypadków
      „celem – jak to określono – zgromadzenia odpowiednich materiałów uwypuklających
      winę byłych członków rządu w dziedzinie karygodnych zaniedbań spraw obrony państwa”.
      Powołano wówczas Biuro Rejestracyjne dla zbierania relacji. Relacje spisywano według
      schematu, zgodnie z którym miały one zawierać: krótki opis mobilizacji, przebieg
      działań
      wojennych aż do zakończenia wojny oraz nazwiska zabitych, rannych i tych, którzy
      dostali się
      do niewoli. Zbieranie relacji kontynuowano w Londynie. Tam też od listopada do
      grudnia
      1945 r. zintensyfikowano akcję zbierania relacji wśród oficerów, podchorążych i
      podoficerów
      Wojska Polskiego, uwolnionych właśnie z obozów jenieckich III Rzeszy.
      Prawie w każdej relacji żołnierzy z 15., 9. i 27. DP, którzy przechodzili przez
      Bydgoszcz
      3 i 4 września 1939 r., jest krótka wzmianka o ostrzelaniu wycofującego się
      wojska przez
      niemieckich dywersantów. W relacji z 4 grudnia 1945 r. ppor. Stanisław
      Małolepszy z 59. pp
      15. DP napisał: „do Bydgoszczy mieliśmy kilka wypadków dywersji, przy
      przechodzeniu zaś
      Bydgoszczy nocą zostaliśmy z okien domów ostrzelani bardzo silnie”27. Kpt.
      Stanisław Stawski
      z 62. pp 15. DP w listopadzie 1945 r. napisał: „w Bydgoszczy silna,
      zorganizowana akcja
      dywersyjna niemieckich mieszkańców miasta – powstanie”28. Ppor. Józef Trojański
      z 62. pp
      15. DP w relacji z 6 grudnia 1945 r. wspomina: „Otrzymałem rozkaz natychmiastowego
      udania się wraz z moim plutonem na ul. Grudziądzką z zadaniem ubezpieczenia
      mostu nad
      Kanałem Bydgoskim przed dywersantami. Wychodząc z lasu opławskiego na ul.
      Koronowskiej,
      otrzymałem ogień karabinów maszynowych, utrudniający poruszanie się w kierunku
      nakazanego celu”29. Interesujący opis wydarzeń z 3 września przedstawił w swoim
      sprawozdaniu
      z udziału w kampanii polskiej 1939 r., spisanym 29 stycznia 1946 r., mjr Jan
      Guderski,
      dowódca 15. Batalionu Saperów z 15. DP: „W ciągu tego dnia o godz. 10:00 rano
      w Bydgoszczy wybuchła planowo przygotowana akcja dywersyjna niemiecka, która
      przybrała
      wielkie rozmiary […] Akcja dywersyjna przybrała tak poważne rozmiary, że te
      tyłowe oddziały
      (sztab 15. DP) zmuszone zostały do wycofania się na skraj miasta ze stratami i
      dopiero po
      zorganizowaniu ich trzeba było dosłownie zdobywać Bydgoszcz, walcząc z
      dywersantami”.
      • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 13:07
        >zmuszone zostały do wycofania się na skraj miasta ze stratami i
        > dopiero po
        > zorganizowaniu ich trzeba było dosłownie zdobywać Bydgoszcz, walcząc z
        > dywersantami”.

        Tak wiec, wiemy, kiedy Poloki wymordowali niemiecka ludnosc cywilna, przy
        zdobywaniu Bydgoszczy.;;;)'
        Ciekawe, ze w tej Bydgoszczy tylko dzieci, Omy i Opy bronili a czymu nie
        zastrzelili ani jednego niemieckiego spadochroniarza, a co jeszcze gorsze,
        czymu spadochroniarze na to pozwolili, jak przedtem omy i opy polskie wojsko z
        bydgoszczy wyparli, a potym spadochroniarze sie z nim rady nie dali;;;) ?

        Baju, baju, baj!
        Ustrugejcie sie nowego konika,
        dlo kazdego co mou wiyncy jak jedna szarou komorka, stoji fest, ze spirala
        mordow w Polsce zaczeli POLOKI!
        • bolek5 Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 14:17
          Witam!

          ballest napisał:

          > dlo kazdego co mou wiyncy jak jedna szarou komorka, stoji fest, ze spirala
          > mordow w Polsce zaczeli POLOKI!

          Nie wiem, jak myślą ludzie co mają po kilka szarych komórek. Wiem natomiast, że
          dla każdego, kto ma normalny mózg jest oczywiste, iż skutek nie wyprzedza
          przyczyny. Dlatego Bydgoszcz nie może być przyczyną niemieckiego terroru w
          Polsce, bo ten był realizacją tzw. Operacji Tannenberg, opracowywanej na kilka
          miesięcy przed wojną i przed Bydgoszczą. Chyba nie sugerujesz, że autorzy OT
          już w maju 39 wiedzieli, co wydarzy się w Bydgoszczy na pocz. września? ;))
          Incydenty w rodzaju Bydgoszczy były dla Niemców wygodnym pretekstem i dlatego
          od początku propagandowo rozdmuchiwano je ponad miarę. Jak widać goebbelsowska
          zasada "kłam ile wlezie, zawsze coś z tego zostanie" wciąż się sprawdza.
          • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 14:33
            Bolek, dla mnie sie fakty licza, a nic wiecej, tylko FAKTY, FAKTY, FAKTY!
            a Fakzem jest, ze Polacy zaczeli ta spirale a nie Niemcy.
            Wiesz ile roznych planow i operacji bylo, a ktorych nigdy nie wykonano.
            Wiesz ile operacji sfalszowano po wojnie, tylko zeby Niemcow w zlym swietle
            przedstawic.
            Sam wiesz, jak sfalszowano Monte Cassino, Lenino, czy Budziszyn.
            Tak wiec, ja tylko wierze w to co jest udowodnione, jak np. Napad na
            radiostacje Gliwicka, ale w jakies operacje ktore byly planowane a sie nie
            odbyly w te nie wierze.
            Nawet Protokoll z Wansee-Konferenz sfalszowano!
            Dzieki Bogu to sie udalo udowodnic.
            • bolek5 Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 15:23
              Witam!

              ballest napisał:

              > Bolek, dla mnie sie fakty licza, a nic wiecej, tylko FAKTY, FAKTY, FAKTY!

              Nieprawda. Dla Ciebie liczy się tylko Twoja głęboka wiara w niemieckie
              nacjonalistyczne mity i stereotypy etniczne. Przed faktami uciekasz jak możesz.

              > a Fakzem jest, ze Polacy zaczeli ta spirale a nie Niemcy.

              Nie.

              > Wiesz ile roznych planow i operacji bylo, a ktorych nigdy nie wykonano.
              > Wiesz ile operacji sfalszowano po wojnie, tylko zeby Niemcow w zlym swietle
              > przedstawic.

              Pusta retoryka.

              > Sam wiesz, jak sfalszowano Monte Cassino, Lenino, czy Budziszyn.
              > Tak wiec, ja tylko wierze w to co jest udowodnione, jak np. Napad na
              > radiostacje Gliwicka, ale w jakies operacje ktore byly planowane a sie nie
              > odbyly w te nie wierze.

              Ale Operacja Tannenberg się odbyła zgodnie z planem.

              > Nawet Protokoll z Wansee-Konferenz sfalszowano!

              O? To Sobibór i Treblinka istniały tylko na papierze?
              • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 16:01
                "Nieprawda. Dla Ciebie liczy się tylko Twoja głęboka wiara w niemieckie
                nacjonalistyczne mity i stereotypy etniczne. Przed faktami uciekasz jak możesz."

                Bolek, kto fco wierzy, pokazala Bruksela i styl prowadzenia rokowan przez
                Polakow, dlatego zaoszczedz sobie takie uwagi.
                Ja nie uciekam przed faktami, jak bym uciekal, nie byl bym na tym forum!
                Ja wiem, kiedy Polacy klamia, za to nie potrafie, czuje to w moczu, jak tylko ta
                klamliwa buzie otworza.
                Tak bylo tez wczoraj w programie Ziemkiewicza, kiedy jedno klamstwo drugie gonilo.
                Po prostu opowiadano niestworzone rzeczy, porownywano los Polakow do losu Zydow
                , w rzeczywistosci Kuron opisal jaka byla roznica miedzy Polakami a Zydami w GG.
                Polacy po prostu wszystko wyolbrzymniaja.
                Juz raz napisalem, ze cale zycie sie z ojcem klocilem, ze Polacy wygrali pod
                Mante Casino, i ze historycy klamac nie potrafia, ale na koncu ojciec mial racje.
                Polscy Historycy klamia i klamia z dnia na dzien bardziej!
                • bolek5 Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow 27.06.07, 16:24
                  Witam!

                  ballest napisał:

                  > Bolek, kto fco wierzy, pokazala Bruksela

                  Dobry Boże! A więc to Pani, droga Pani Kanclerz?

                  ;DDDD

                  > Polscy Historycy klamia i klamia z dnia na dzien bardziej!

                  A wielu niemieckich im wtóruje. Ale pewnie mają polskie geny ;))
          • Gość: . Re: Bydgoszcz 1939 - Wymordowanie Niemcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 15:38
            bolek5 napisał:

            > Wiem natomiast, e
            > dla każdego, kto ma normalny mózg jest oczywiste, iż skutek nie wyprzedza
            > przyczyny. Dlatego Bydgoszcz nie może być przyczyną niemieckiego terroru w
            > Polsce, bo ten był realizacją tzw. Operacji Tannenberg, opracowywanej na kilka
            > miesięcy przed wojną i przed Bydgoszczą. Chyba nie sugerujesz, że autorzy OT
            > już w maju 39 wiedzieli, co wydarzy się w Bydgoszczy na pocz. września? ;))

            zdaniem goeringa iiws wybuchla na skutek bromberger blutsontag - przeciez musial
            miec dokladne informacje, ze trzy dni po wybuchu wojny w bydgoszczy sie cos
            zlego przydarzy..
    • Gość: t Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: 212.160.154.* 27.06.07, 12:53
      W akcji dywersyjnej w Bydgoszczy i okolicach udział wzięła nie tylko 5 kolumna
      rekrutująca się z miejscowych Niemców, ale i niemieccy spadochroniarze. Powstaje
      pytanie, czy w akcji tej nie uczestniczył przodek, znanego forumowego idioty,
      rozsławiony brawurową obroną Monte Cassino w okresie późniejszym?
      • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 27.06.07, 18:03
        Niestety, tez jestem zdania, ze polska podaz historii jest na wskros klamliwa.
        Zostalo to wielekroc juz Polsce wytkniete, chociazby niedawno podczas prob
        sklecenia wspolnego podrecznika do historii.
        Wybitnym tego przykladem, jak dalece mozna przekrecac fakty, jest
        nadworny "historyk" Rydzyka prof hab, dr. Jerzy R. Nowak .
        Tego paskudnego kretacza koniecznie trzeba posluchac.
        Ten fakt wyjasnia juz wiele i ze ludzi tego kalibru dopuszcza sie do nawet
        takich, byloniebylo majacych miliony sluchaczy, mediow.
        To tego rodzaju ciemne typy ksztaltuja obraz wiedzy o historii Polakow. Dolozy
        taki sobie jeszcze tytul profesorski (nie rozumie jakim cudem), staje sie
        nieomalze niepodwazalnym autorytetem, ktorego zdania zasiegaja RZADZACY!!!
        • Gość: . Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 18:53
          jerzy r. nowak istotnie jest przykladem zaklamania, porownywalnym z
          cirankiewiczem i pollokiem..
        • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 27.06.07, 21:52
          Cirano, sa w Polsce osoby, co potrafia dobrze oceniac wydarzenia, do nich
          wlasnie naleza Zybura,Romanowski i Jastrzebski, no ja czasami Topolski, ale na
          tym sie konczy polska lista "SPRAWIEDLIWYCH" Niby swiatly Bolek tez wpierw jest
          Polakiem a pozniej Europejczykiem! a to juz jest dla mnie NACJONALIZMEM!
    • alojs Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 04:59
      www.opfergang.de/ok037.htm
      Mordy,rabunki,wypendzenia! Smierc miala Polska Jape!!
      • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 06:27
        Alois, wiymy uo tym i by my im nie wypominali, ale uoni sie nacjom bez skazy,
        ale w rzeczywistosci, uoni zaczyli z mordami i wygnaniami.
      • cirano Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 16:49
        A moze jest to tak, ze dopoki polski kosciol zbrodni niy zatwierdzi to ji niy
        bolo?
        • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 17:04
          Najgorsze jest to, ze Poloki w to wierza, ze byli nacja bez skazy, tylko Fakty
          sa inne, a dopuki tych "czarnych" faktow nie beda uczyc w szkolach, tak jak to
          zrobyili Niemcy , ktore se ze swoja histortia rozliczyly, doputy Poloki sie
          beda dalim uwazali za narod wybrany przez Boga!
          Oczywiscie polski ksiadz jest wpiyrw Polokiem a potym duchownym.
          • grba Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 21:30
            "Oczywiscie polski ksiadz jest wpiyrw Polokiem a potym duchownym."
            Nazistowski pogląd, który zaowocował zabiciem tysięcy polskich duchownych, nie
            tylko katolickich...
            • grba Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 21:34
              Tomasz Żuroch-Piechowski
              Swastyka na czole wyryta

              We wspólnej mogile pod Starogardem Gdańskim spoczęli obok siebie księża-Polacy
              i księża-Niemcy...
              tygodnik.onet.pl/3229,26270,1387279,tematy.html
            • ballest Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow 28.06.07, 22:35
              byc moze, ale duchowienstwo jest do dzis motorem polskiego nacjonalizmu!
    • Gość: ! Re: Bydgoszcz 1939 - Wypedzenia Niemcow IP: *.com 26.08.07, 19:57
      Polacy okazali sie zwyklymi zloczyncami!
    • poglodzio Jak dobrze zauważyła Wybiórcza jest to kłamstwo 27.08.07, 15:16
      mniejszość niemiecka w Polsce była traktowana iście po królewsku i
      odpłaciła się tworząc V kolumne i mordując Polaków zaś pierwsze
      wysiedlenia w tej wojnie to wysiedlenia polaków z gdyni
    • poglodzio Pradawne niemieckie ziemie ?? 27.08.07, 15:19
      niemcy nareszcie zamierzają cofnąć się za łabę ???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka