kecawa
25.03.10, 18:29
Ten wrzask w kwestii euro, czyli nie wszystko złotem, co się świeci
Czy jeszcze pamiętacie te buńczuczne oświadczenia Tuska, Palikota, Pitery,
Chlebowskiego i innych o tym, że wprowadzenie tej waluty jest konieczne i
nieuchronne a rząd ma zamiar uczynić to w przeciągu dosłownie kilkunastu miesięcy?
Czy pamiętacie ten wręcz skowyt oburzenia, gdy poprzednio rządzący z PiS-u
ustami swoich liderów krytycznie ustosunkowywali się nie do samego zamiaru
tych działań, lecz do ich tak szybkiego terminu?
Czy pamiętacie jak powszechnie pro- platfusowie media podnosiły to, że euro to
stabilizacja, euro to przyspieszony rozwój, euro to wręcz gwarancja
dobrobytu? Co teraz ci, co dali
się złapać na lep taniego populizmu mają do powiedzenia?
Czy ktoś rozsądny mówi o tymże za rok a może dwa musimy być w strefie euro?
Czy gdy patrzymy na sytuację Grecji nie zastanawiamy się nad tym, że nie
zawsze złotem jest to, co się świeci? Czy nie widzimy, że wykreowana i cięgle
podtrzymywana pisofobia uniemożliwia rzetelną debatę nad kwestią wejścia do
tej strefy i nad innymi kwestiami( emerytury, służba zdrowia, wojsko, edukacja
narodowa , dopalacze ?
Jak długo jeszcze rządząca PO będzie zaklinać skutecznie rzeczywisto poprzez
kreowanie fobii w tym pisofobii założenia już deprecjonującej wszelki dyskurs????
Serdecznie pozdrawiam w szczególności tych, co są zainfekowani fobiami
kecaw