Dodaj do ulubionych

Szkola nr 7 czesc 24.

IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 02.04.04, 17:51
Czesc
Henio w tym domu za przystankiem mieszkal kiedys Andrzej Krzak.Moze pamietasz
go jak jezdzil czeskim wynalazkiem marki JAWA 350.
Slyszalem ze mir-mur nazywa sie Bielecki Miroslaw.(wiadomosc nie potwierdzona)
Obserwuj wątek
    • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 02.04.04, 18:14
      Tez o tym myslalem... ale Mirek juz od bardzo dawna wiedzial gdzie
      urzeduje...wykrylby mnie w pierwszych moich postach.... nie pasuje...

    • Gość: wskh Jawa IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 02.04.04, 19:18
      Pamietam tylko Jawe, taka w bordowym kolorze i byla pierwsza na dzielnicy,
      chyba tez ostatnia, bo kto by takie cos chcial miec. MZ, to bylo cos! Ale Kamyk
      mial jeszcze starsza CZ.
      A moja czarna odpalam raz na tydzien i pali od pierwszego!
    • Gość: Fredek Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: 5.5.* / 80.58.40.* 02.04.04, 21:02
      Zerknolem na chwile na internet ...

      A tu dalej sie duzo dzieje.
      Ale zaleglosci dopiero po powrocie do domu sie zalatwi.

      Narazie pozdrowienia z cieplych krajow ...
      • Gość: jd Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.04.04, 21:42
        Fredek, gdzie szalejesz? W Paragwaju czy w Kongo Brazaville (dokąd Alkaida
        jeszcze nie dotarła)?
        • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.pool.mediaWays.net 02.04.04, 22:27
          Tak jak mamut stwierdzil, mir-mur ma duzo informacji o mnie. Adres internetowy,
          na ktory do mnie wysylal poczte zna tylko Kaczor, Maciaty i Marcin Wasiewicz. Z
          tej trojki nie byl zaden na wycieczkach z Serkiem. Wnioskuje z tego, ze musi
          byc w dobrym kontakcie z ktoryms z nich. Zrodlem informacji o mnie moze byc
          tylko Kaczor, a z dokladnosci z jaka obisuje wypad do Ornety to musi byc ktos z
          mojej klasy. Jak bym nie myslal to widze tylko jednego kandydata: Tomek Secewicz
          • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 02.04.04, 22:29
            Jesli on... to dlaczego tak kreci... to by sie wtedy zgadzaly jego kontakty z
            moja rodzinka...Tomek jesli to ty... to przyznaj sie ...
            • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.pool.mediaWays.net 02.04.04, 22:43
              Przegladalem przed chwila jeszcze raz posty mir-mura z czesci 23 i jestem coraz
              bardziej pewny, ze to on.

              No dobra moze troche innego tematu.

              Maj sie zbliza i przypominam sobie przygotowania do swieta pracy! Uroczysty
              apel, wierszyki itd. Ciekawsze bylo szperanie po strychu w szkole i wyciaganie
              wszystkich flag, transparentow i innych rzeczy. Jednego razu pokaleczylismy
              troche tego duzego orla, ktory wisial 1-go maja nad wejsciem. Jak sie nie myle,
              to zwalilismy wszystko na Kiczola i chlopak niezly opieprz zebral.
              On czesto, przez swoj nieco flegmatyczny styl, obrywal za innych.

              Hej
              • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 02.04.04, 22:52
                Kiczola lubilem...mial taki luzacki styl jak Kufel...nie przejmowal sie byle
                czym...
                • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 03.04.04, 20:16
                  Masz racje, w porzadku chlop tylko troche w sobie zamkniety. Z nim najbardziej
                  mi sie kojarzy jak chodzilismy swego czasu na ryby. Robilismy to na wszystkie
                  sposoby: Sciagalismy Scislewskiemu (wlasciciel tego male jeziorka na
                  likusach) "pupy", fowilismy na wedke albo tez na ciasto z kwaskiem bornym. Przy
                  tej ostatniej metodzie wystarczylo posypac troche ciasta na wode i poczekac az
                  ryby wyplyna troche otumanione.
                  Na te medody polowu trzeba bylo wczesnie wstawac ok. 3-ej w nocy, a kto zna
                  Kiczola, ten wie, ze on lubi spac! Wiec powiedzielismy mu zeby przywiazal sobie
                  sznurek do nogi to jak zaspi bedziemy go budzic. On niestety przywiazal go do
                  lampy czy czegos w tym stylu i narobilismy troche huku w domu. Pokazala sie w
                  koncu jakas postac na balkonie, ktora co nieco zbluzgalismy. Okazalo sie, ze to
                  byla Kiczola mama zbudzona hukiem spadajacej lampy. Nie pamietam, czy on sie
                  wtedy obudzil czy nie, ale my dalismy noge.

                  To byly czasy!
                  • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 03.04.04, 20:23
                    Przed chwila znalazlem kilka zdjec ze starych czasow i w koncu kojarze zezulca.
                    To byl Krzysiek Romanowski. Byl na jakims z biwakow, ale to musialo byc z
                    harzerstwa, bo tam byli tez Mlynarski, Piatek, Zakrzewska. Przypomnialo mi sie,
                    ze wtedy mialem na "budowlance" dojscie do namiotow i mielismy wszyscy tekie
                    same. Byly niebieskie i dosyc duze, bylo wiec tez co targac.

                    Hej
                    • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 03.04.04, 20:28
                      Teraz calkiem inna sprawa. Zna ktos z was Roberta Marcinkiewicza i wie, co sie
                      z nim dzieje? On mieszkal na Przyjaciol, a jego rodzice mieli zaklad
                      fryzjerski. Matka prowadzi chyba jeszcze do dzis. On byl przez pare lat moim
                      szwagrem, ale przed paru laty stracilismy calkiem kontakt.

                      Hej
                      • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.sympatico.ca 04.04.04, 00:55
                        Czesc AD.. nie kojarze R. Marcinkiewicza... nie stety nie jestem wstanie nic na ten temat powiedziec... Co do mir-mura, Ornety i lapania ryb... to
                        pamietam iz tuz niedaleko dziadkow w Ornecie jest jezioro...Tam tez zlapalem mojego jedynego szczupaka... Pozniej w karierze wedkarskiej
                        mi sie to wiecej nie zdarzylo... Byla to bodajze jedna z pierwszych zlapanych ryb przeze mnie... a bylo to tak.. Lat mialem moze siedem...
                        dzien byl sloneczny i cieply... Byl to ranek... po sniadaniu... zaczalem sie nudzic... a ze niedawno ojciec kupil mi bambusowa dwuczesciowa
                        wedeczke z malym aluminiowym bebnowym kolowrotkiem (pewnie wielu z was pamieta takie smiesznosci) z czerwona galeczka do nakrecania
                        zylki... Pomarudziwszy wpierw rodzicom i dziadkom o tym jak bardzo sie nudze i chcialbym pojsc na ryby pozwolono mi wziasc wedke i
                        plastikowe pudelko z robalami i pojsc nad jezioro... ktore w lini prostej od domu dziadkow nie znajdowalo sie chyba dalej jak 100 metrow..
                        Dumny ze swojego bambusa...poszedlem nad wode... zaczalem probowac sil, ale albo to bylo zacieplo...albo nie wiedzialem co robie...lub tez
                        ryka nie brala...sukcesow zadnych nie bylo...Siadlem na brzegu jeziora i patrzylem w czysta powierzchnie jeziora...po szuwarkach przemykaly
                        wodne scikgacze... gdzei niegdzie pecherze powietrza wymykaly sie z dna jeziora... splawik jak stal ta k stal i nie drgnal... Wkurzylem sie.. no
                        co jest.. wedka jest.. robak jest.. sprawdzilem haczyk... mokry zdychajacy robal wisial przekluty na haku... Musze zlapac rybe i juz...
                        zarzucilem ponownie wedke... splawik nadal nic... nie zanurzal sie.... nie drgal... ciezko jakos bylo trzymac ta wedke sztywno w ten cieply
                        wiosenno - letni dzien...zaczalem powoli zanurzac czubek wedki... potem wiecej i wiecej.. pod koniec krecilem zanurzona wedka raz w lewo
                        raz w prawo coraz szybciej burzac...tafle spokojnej wody... Kazdy z nas wie... taki wedkarz nic nie zlapie... a jednak... nagle poczulem
                        szarpniecie na koncu wedki... podeksyctowany szarnalem i szybko wyciagnalem wedke z wody... nie wiem jakim cudem ale na koncu zylki na
                        haku zaczepiony za ogon.. wisial maly szczupak... Radosci mojej nie bylo konca... Zlapalem rybe...bylem okropnie podekscytowany.. jakis
                        przechodzien zaoferowal mi sie ze zdejmie mi rybe.. ale gdzie.. obcy nie bedzie ruszal mojego wedkarskiego trofea.. mowy nie ma.. z wedka
                        wrekach ze szczupakiem nadal na haku polecialem przez ulice prosto do domu...zostawilem oczywiscie w zapomnieniu robaki i pare innych
                        drobiazgow... W domu szczupak wywolal wielkie zainteresowanie rodziny...dostalem powinszowania sukcesu wedkarskiego... rybe zdjal Tato
                        z haka i wpuscil mi ja do bialej miednicy... podziwialem moja moze 30-35 cm zdobycz pluskajaca sie w przejrzystej wodzie... Ciekawy byl
                        fakt iz leb szczupaka miala prawie taki sam rozmiar co reszta jego ciala... w koncu zapytalem: "czy zjemy go na obiad...?" Tak cholernie mily
                        byl ze mnie chlopiec... I tu niestety uslyszalem ku mojemu zawodowi iz szczupak jest faktycznie wspanialy ale nie wymiarowy i ze trzeba go
                        wypuscic do jeziora. .Rozczarowanie mowie wam wielkie... Westchnalem ciezko wzialem pelna miednice w rece i powolnym krokiem zeby nie
                        wylac "dziecka z kapiela" poszedlem do jeziora... Pocieszalem sie slowami dziadka..."zlapiesz go jak podrosnie ...wtedy zrobimy z niego
                        kolacje..." Z pluskiem wpuscilem rybke z powrotem do jeziora... Szczupaczek na moment mignal mi wsrod wodnych rosli i znikl w glebinach...
                        Nigdy jednak nie przypuszczalem iz mimo wielu, wielu lat mojego pozniejszego wedkowania i nawet wielu w tym sukcesow nie zlapie innego
                        szczupaka... ale co sie odwlecze.....moze musze wrocic do ornety na ryby.... ;)

                        czuwaj

                        P.S. Mir-mur nie obijaj sie ... do roboty pisac... dziad i an
                        • Gość: AD mir-mur to Seca! IP: *.k.dial.de.ignite.net 05.04.04, 07:02
                          Moje przeczucie mnie nie zmylilo. Tomek opuscil spodnie i przyznal sie. Fakt,
                          ze nie bylo calkiem latwo, ale zdradzilo go kilka zeczy:
                          1. Informacje o mnie.
                          2. Tak dokladne informacje o naszych wycieczkach.
                          3. Szczegolowe informacje geograficzne naszych wypado (to byl dla mnie glowny
                          punkt zaczepu)

                          Tym, ze w ubieglym tygodniu odwiedzil moja babcie i przyslal mi jej zdjecie,
                          przyznal sie do tego co bylo w czwartek stwierdzone. Dziwne tylko, ze nie
                          komentowal jeszcze naszej eliminacji z mamutem.
                          Tomek, byl bys dobrym konspiratorem. Podsypywanie nieco zmienionych lub nie
                          calkiem dokladnych informacji oddalalo nas od tropu, ale z drugiej strony pez
                          nich bysmy ciebie chyba nie rozgryzli.
                          Dla tych, ktorzy Tomka nie znaja dodam, ze mieszka w ciekawym mjejscu:
                          Z Serkiem budowalismy swojego czasu peryskopy na ZPT. Trzeba wiec bylo sprzet
                          wyprobowac, co byloby dosyc nie spektakularne w ogrodzie lub nad jeziorem. W
                          ten sposob postanowilismy wykorzystac polozenie Tomka domu i obserwowac
                          ginekologa z przeciwka. Za duzo nie widzielismy, ale sam fakt majac 13 lat
                          zobaczyc "samolot" fascynowal nas i potwierdzal w przydatnosci fachu Serka i
                          umiejetnosci, ktorych nas uczyl.

                          Takie byly czasy!
                        • zbyszek07 Re: Szkola nr 7 czesc 24. 05.04.04, 07:26
                          Przespacerowalem sie wczoraj wkolo 7-ki,
                          asfaltowe boisko trwa,
                          dalej, tam gdzie byla bieznia i skocznia jest boisko do nogi- trawiaste.
                          Boisko do kosza i siatkowki w zasadzie nie istnieje,
                          po prawej stronie drewniany plac zabaw,
                          dla kogo?
                          na furtce klodka.
                          Po ogrodku geograficznym pozostal slup
                          z wiatrowskazem.
                          Czysto i ...pusto
                          :-)
                          • Gość: mamut Re: Secewka IP: *.norampac.com 05.04.04, 18:21
                            Wczesniej czy pozniej bysmy sie do niego dokopali...inna sprawa ze dziwne ze
                            sie nie przyznal jak go zapytalismy w prost.

                            Tomek gdzie jestes...
                            • Gość: mir-mur ;-)) Re: mir- mur- odsłona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 21:32
                              Witam!!!
                              Gratulacje dla tandemu dochodzeniowego, mir-mur to ja to znaczy Tomek S.
                              Byłem poza zasięgiem sieci i dopiero dzisiaj zaglądam na forum a tu takie rzeczy
                              się dzieją. Macie racje trochę kluczyłem, ale tylko dlatego żeby mamut i AD
                              poszperali trochę mocniej w pamięci i przypomnieli sobie ludzi
                              ze szkoły,klasy i podwórka,AD przypomniał sobie Zezula a mamut Ize sąsiadke.
                              Chyba mi się udało co ;-))
                              Mamut faktycznie podałeś poje dane 30.03.04 na forum – ale,myśle że,zrobiłeś
                              to na czuja, nie byłeś pewien czy to ja,moje zapytanie o podanie jakiś faktów
                              które mnie zdradziły zostało bez odpowiedzi,a nawet w następnych postach
                              twoja niepewność się pogłębiła,ale już koniec wszystko jasne.
                              Wracajmy do wspominek ze szkoły i podwórka,do kolesi i koleżanek,
                              do dawnych dobrych czasów, bumelanctwa i zabawy.
                              AD masz pozdrowienia od babci z Naterek
                              MIAŁ;-))
                              • Gość: mamut Re: mir- mur- odsłona IP: *.norampac.com 05.04.04, 22:16
                                wlasciwie to podejrzewalem Ciebie od dawna... moze faktycznie nie bylem pewny
                                na 100% ale na jakies 95% bylem na pewno... Przez moment podejrzewalem
                                Sobczyka... Kiczko mi sie jakos nie kleil...ale tez go przez moment
                                podejrzewalem...Ze "starej harcerskiej paczki"...potem co prawda namieszales i
                                wybiles mnie z pewnosci...mieszajac reszte szkolnej wiary... na dziewczyny nie
                                nabralibysmy sie... mogles nawet sie tym nie kompromitowac... ale milo ze sie
                                pewne nazwilska przypominaly...
                                • Gość: AD Re: mir- mur- odsłona IP: *.k.dial.de.ignite.net 06.04.04, 07:00
                                  Myslalem, ze mir-murowi znudzila sie zabawa po odslonie i dlatego sie nie
                                  odzywa. Nie przypuszczalem, ze szweda sie po Naterkach. Te zdjecia to bylo
                                  tylko potwierdzenie moich przypuszczen.
                                  Masz racje, ze ta zabawa w kotka i myszke przypomnielismy sobie troche tych
                                  ludzi, z ktorymi spedzilismy tyle lat, a to naprawde duzo warte.

                                  Mir-mur jak tam sie "wylizales" po wypadku. Slyszalem o tym najpierw od pani
                                  Zosi, gdy odwiedzila moich rodzicow krotko po tym. W lato opowiadal mi tez
                                  Kaczor, ze sufit ci sie na glowe sypie w domu.

                                  Pozdrowienia dla Kasi i chlopakow!
                                  • Gość: AD Wracamy do wspomnien! IP: *.k.dial.de.ignite.net 06.04.04, 07:03
                                    Wracajac do wspomnien to mam pytanie do mamuta:
                                    Opowiedz co to naprawde kiedys bylo miedzy toba i Agata na jadalni. Swego czasu
                                    chodzily niesamowite opowiesci o tym, a ja do dzis nie wiem czy cos z tego byl
                                    prawda?

                                    Hej
                                    • Gość: mamut Re: Wracamy do wspomnien! IP: *.norampac.com 06.04.04, 16:08
                                      Az dziw ze po tylu latach jeszcze o tym slusze... Glowe daje ze Tomek o tym
                                      wspomnial...

                                      Byla klotnia z odrobina rekoczynow.. jak to z dzieciakami bywa zreszta to bylo
                                      w drugiej klasie.. w kazdym razie nic wielkiego, ale po awanturze dzieciaki
                                      rozbujaly jakies durne opowiesci zeby mnie akurat tym irytowac... i tu akurat
                                      nic dobrego na ten temat o Tomku nie moge powiedziec mimo ze go ogolnie
                                      lubialem.

                                      Tak swoja droga pseudonim mamut ktory urzywam od Tomka dostalem...Ja
                                      przechodzilem mutacje glosu jako jeden z pierwszych w klasie...Serek kiedys cos
                                      o tym w klasie wspomnial... a po lekcji juz Tomek nadal mi ten przydomek...mimo
                                      ze ja nie widze relacji pomiedzy mutacja glosu a mamutem...

                                      Ja natomiast chcialbym sie dowiedziec jakim cudem ty AD trafiles do
                                      Bundeswery..pamietam jak na lekcjach P.O. ktos zazartowal ze powinienes trafic
                                      do wojsk rakietowych zeby sluzyc za rakiete.. twoj wzrost trudny byl do
                                      niezauwazenia...ale nie przypuszczalem ze bedziesz sluzyl w wojsku.. jakos mi
                                      to kompletnie do Ciebie nie pasowalo...
                                      • Gość: mir-mur ;-)) Re: Wracamy do wspomnien! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 16:38
                                        "Az dziw ze po tylu latach jeszcze o tym slusze... Glowe daje ze Tomek o tym
                                        wspomnial..."
                                        No to mamut masz pecha straciłeś głowe,oczywiście pamiętam to wydzrzenie ale
                                        jeszcze onim nie wspominałem na forum :-)
                                        Miał
                                        • Gość: mamut Re: Wracamy do wspomnien! IP: *.norampac.com 06.04.04, 16:48
                                          Mialem na mysli ze wspomniales AD... nie ze na forum...

                                          Hau hau ;)
        • Gość: Fredek Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.arcor-ip.net 06.04.04, 20:12
          Tak dalko nie bylem ...

          Ale w Hiszpanii , a dokladniej na Mallorce.

          Na lotnisku wszedzie pelno policji.
          Sprawdzali wszedzie i wszystko.
          Chyba pierwszy raz musialem na lotnisku w Hiszpanii pokazac dowod osobisty.

          No i ostrzegaja co chwile jak kiedys w Londynie ... nie pozostawiac nigdzie
          swojego bagazu bez opieki.
          Nawet w katedrze w Palmie podczas mszy w Niedziele Palmowa w kazaniu
          przestrzegali przeciw teroryzmowi.

          Byl fajny tydzien. Cieplutko ... 20-25 stopni. :))
          (Zatankowalo sie troche energii slonecznej)

          A tu teraz 5 ... :((

          Pozdrowienia
          • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.k.dial.de.ignite.net 06.04.04, 20:34
            Moja "kariera" wojskowa zaczela sie calkiem niespektakularnie, ale dla mnie
            bardzo nie oczekiwanie. Mialem 23 lata i sadzilem, ze po wszystkim. A tu nagle
            dzien przed wyjazdem do Polski na wlasne wesele gruby list w skrzynce: 1.
            pazdziernika stawic sie tu i tam...
            Czulem sie jak by mi ktos w morde strzelil. Probowalem sie na wszystkie sposoby
            wymigac (co sie nie udalo), ale teraz nie narzekam.
            Przypominam sobie jak na P.O. chodzilismy na strzelanie. Nie przypuszczalbym,
            ze zostane zawodowym.
            W karzdym badz razie mimo najlepszych predyspozycji nie trafilem nigdy do wojsk
            rakietowych.

            Hej
            • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 06.04.04, 22:28
              Ciekawe.. AD i mir-mur jakbyscie mi rzucili wasze e-mail adressy to wyslalbym
              wam pare ciekawych fotek z okresu przeszlosci...i nietylko... nie sa to zdjecia
              z siodemki.. nad tymi pracuje...

              czuwaj
              • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 22:04
                ale..........cisza...........cicho jak makiem zasial..........

                Moze wiec ja zaczne... Wielkanoc sie zbliza.. a wiec Smingus- Dyngus pamietacie
                moze te male plastikowe jednokolorowe nieco nudne jajka napelniane woda... moze
                macie jakies Smingusowe wspomnienia szkolne.......

                czuwaj
                • Gość: ak Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.04, 22:56
                  Czesc,
                  smigusowych wspomnien nie dowiezli, ale za to wspomnienia z weekendu.
                  Przeskrobalem pare fotek, wiec chce sie podzielic z innymi ktorym teskno. Ja tez
                  juz 1000 km dalej. Na pisanie teraz nie mam czasu, wiec tylko fotki, ale jak to
                  mowia jedno zdjecie zastapi 1000 slow (podobno). Wszystko z 1-5 kwietnia 2004.
                  Ah, jeszcze jedno - to tylko 1 strona z paroma zdjeciami, wiec ladowanie moze
                  troche potrwac.
                  www.allkar.de/migawki/migawki.html
                  Sorry posiadacze klasycznych modemow (1,4 MB).
                  • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 23:06
                    oh AK dzieki szlachetne... praktycznie lezka mi sie w oku zakrecila jak
                    zobaczylem ten moj szkaradny blok... Fredek glowe daje ze bedziesz mial podobne
                    uczucie mimo ze to teraz takie szkaradne...
                    • Gość: jd Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.04.04, 23:10
                      Tak, Allan, piękne zdjęcia. Dom Fredka i mamuta - wspaniały. I tylko te
                      cholerna topole nad Długim...
                      • Gość: ak Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.04, 23:13
                        Janusz,
                        jakie topole? Nie widze. Czlek coraz starszy i niedowidzi najwyrazniej (:
                        Te perelki "Baltyckiej" architektury pstryknalem wlasnie specjalnie dla wyzej
                        wymienionych, swego czasu dotknietych mozliwoscia pomieszkiwania
                        • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 23:15
                          Tak tak... AK ja tam prawie dwie dekady przemieszkalem... mieszkanie nie
                          wieksze od dziupli ale jednak to wlasnie tam spedzilem wiekszosc swojego
                          dziecinstwa...
                      • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 23:13
                        JD nawet nie wiesz jak przykro mi bylo kiedy zawitalem w te strony a tych drzew
                        tam nie bylo...
                        • Gość: jd Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.04.04, 23:15
                          No właśnie, chodzi o ten cholerny brak topoli...
                          Mamut, wiem jak ci było przykro, to już raczej ty nie wiesz jak mi było przykro.
                          • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 23:17
                            Tak swoja droga to te drzewa mialy blisko setke lat... widzialem kiedys jakies
                            zdjecie archiwalne z przelomu wieku to te drzewka bardzo mlodo wygladaly...
                            naprawde szkoda.. i wstyd ze miasto na taki bandytyzm pozwolilo...
                        • Gość: ak Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.04, 23:15
                          No ale na powaznie, to szkoda tych drzew.
                          Pstryknalen nawet jedna fotke mojemu juniorowi, stojacemu na "pienku" takiej
                          topoli. Pieniek mial srednice wieksza od niego, a "maly" juz wcale taki maly nie
                          jest.
                          • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 23:18
                            Im sie tam roslo pieknie.. widac zyzna okolica... Soki z jeziora ciagnely
                            zdrowo...zawsze byl tam cien.. Ile to bylo pieknych zabaw i spacerow pod tymi
                            drzewami... zawsze podziwialem wlasnie obwod tych poteznych drzew...
                            • Gość: ak Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.04, 23:23
                              Dorzucam jeszcze rzeczona fotke (junior ma 165 cm) i ide spac. Trzeba odespac 16
                              godzin podrozy (bardzo okrezna trasa, bo musialem jeszcze co nieco zalatwic) w
                              tym wiekszosc za kierownica. Do nastepnego...
                              www.allkar.de/migawki/DSC01088re.jpg
                          • Gość: mamut Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.norampac.com 07.04.04, 23:20
                            Ciekaw jestem gdzie jeszcze w okolicy sa podobne do tych drzewa (tez nad
                            jeziorem)... moze powinnismy spiknac jakas akcje i zasadzic ktorejs wiosny rzad
                            mlodych topoli aby rosly pieknie dla potomnych...zejdzie pewnie sto lat zanim
                            to sie stanie...ale jak wczesniej mowilem teren zyzny..
                            • Gość: ak Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.04, 23:28
                              No jeszcze raz ja - podobne topole jak na zdjeciu z poprzedniego postu, tylko
                              nieco ciensze, ale za to znacznie wyzsze sa jeszcze po koszarowj stronie
                              jeziora. Teraz to juz naprawde koniec na dzisiaj
                              Hej.
                              • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.k.dial.de.ignite.net 08.04.04, 07:12
                                Wracajac do Wielkanocy i zdjecia Dlugiego to chtnie wspominam Smingusy Dyngusy
                                osiedlowe. Czasami nabieraly one niewyobrazalnych form. Zaczynalo sie calkiem
                                spokojnie, to w domu ze szklanka, to na korytarzu z garnkiem. Z czasem "apetyt"
                                sie wzmagal, wiec kazdy wykorzystywal swoje mozliwosci. Ja naprzyklad daszek
                                nad wejsciem do srodkowego bloku na Jeziornej. Z pokoju mojej siostry moglem
                                wejsc na ten daszek i przyczaic sie na tych, ktorzy mi w korytarzu umkneli.
                                Zaopatrzony w kilka pojemnikow czekalem na moje ofiary, ktore niepewnym krokiem
                                wychodzily z klatki wyszukujac wzrokiem potencjalnych oblewaczy. Po chwili
                                niepewnosci wysuwali sie spod daszku i ... otrzymywali wiaderko wody prosto na
                                glowe. No trzeba sie wiec bylo przebrac do kosciola i probowac powtorny raz.
                                Pozniejszym przedpoludniem dochodzilo do miedzyosiedlowych starc, ktore
                                chlonely hektolitry wody. Na czas powrotu z kosciola reszty ludnosci osiedlowej
                                dochodzilo do koalicji wodnych brygad. Wtedy wlasnie napelniano pojemniki woda
                                z Dlugiego i czekalo sie na altobusy na przystanku. Niektorzy kierowcy
                                probowali ratowac ludzi i zatrzymywali sie albo troche wczesniej albo troche
                                dalej od przystanku, ale byli i tacy, ktorzy stawali na przystanku i bez zlego
                                sumienia otwierali wszystkie drzwi...
                                Jednego razu przyjechala nawed milicja, bo ktos sie troche wzborzyl, ale oni mu
                                powiedzieli, ze jak nie lubi tradycji to niech siedzi w domu. Facet zly
                                odwrocil sie i szedl do domu, a milicjant dal nam kiwnienciem glowy do
                                zrozumienia, ze gosciu jeszcze jedno wiaderko zarobil. Oczywiscie wykonalismy
                                zadanie ze 100 %-wym sukcesem: Gosciu przeklinal jak szalony, a "smerfy"
                                zrywali znami boki.

                                To byly czasy!
                                • zbyszek07 Re: Szkola nr 7 czesc 24. 08.04.04, 09:48
                                  Takie topole sa jeszcze nad Krzywym
                                  od strony przejazdu, w drodze na miejska,
                                  Padly dwie po wichurze,
                                  ale reszta trwa.
                                  Piekne, majestatyczne potezne drzewa.
                                  :-)
                                  A w Olsztynie deszcz trenuje
                                  przed poniedzialkiem...
                                  :-)
                                  • Gość: AD Re: Szkola nr 7 czesc 24. IP: *.k.dial.de.ignite.net 08.04.04, 12:31
                                    Hej mamucie to moj adres: andy-yvonne@gmx.de

                                    Pozdrowienia

                                    AD
                  • Gość: wskh Fotki IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 08.04.04, 16:00
                    Jak na strzaly z biodra, to super. Pracuje w redakcji, kupilbym pare tych ujec
                    zrobionych z fotograficznym zmyslem jakiego brakuje wielu fotoreporterom.
                    gratuluje!
                    • Gość: Fredek Re: Fotki IP: *.arcor-ip.net 08.04.04, 17:49
                      Wlasnie ...

                      Allan super fotki ...
                      Kupiles sobie wreszcie "cyfrowke" ?
                      Tak szybko chyba nie wywoles zdjec i rzuciles na scanner ?

                      Zdjecia swietne ...
                      Chociaz jak te bloki widze pomazana graffitim ...
                      Ale dawno temu sie tam mieszkala.

                      O tych topolach na Dlugim kiedys czytalem , ze miasto je wycielo z powodu
                      produkcji "pylow" wyzwalajacych alergie.
                      A ja je zawsze podziwialem.
                      Wspaniale szumialy i dawaly cien.
                      • Gość: Iwona Re: Fotki IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 08.04.04, 18:52
                        Ile razy koło tych budynków przechodziłam, biegałam, jezdziłam na rowerze itp
                        mimo, że mieszkam w Olsztynie robia duze wrazenie patriotyzm lokalny! Jezioro,
                        topole koło nich przy moscie z rodzicami bywało ze rozkładalismy koc i
                        plazowalismy. Sprawiłeś mi duża przyjemność wklejając te zdjęcia. Syn chyba do
                        ciebie podobny ! pozdrowienia dla wszystkich Iwona
                      • Gość: ak Re: Fotki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.04, 19:44
                        Hi Freddy,
                        no w koncu kupilem cyfre. Dlugo sie zastanawialem czy juz, czy lepiej jeszcze
                        dac sobie spokoj, bo Contax chodzi jak nowy, a i optyki troche jest, ale
                        wreszcie cos zlapalem ( wybralem nie marke aparatu ale optyke Zeissa, ktorej
                        jestem wierny ) i nie zaluje. W najblizszym czasie rozszerze co nieco to co jest
                        na stronie. Mam tez wiecej zdjec z 7-ki, ale teraz wstawilem tylko kilka na
                        chybil-trafil. Bedzie troche nocnych i moze w koncu strona o Bremie. Foty gotowe
                        od roku, ale nie mam czasu na teksty. Zawsze cos wyskoczy w poprzek. Co do
                        topoli, to dziwie sie "miastu" , ze nie wyrznieto w pien leszczyny, nie wypalono
                        wszystkich traw (mozna tez zaasfaltowac) i nie wykarczowano niegrzecznego lasu.
                        Wszystko to tez produkuje pyly, zarodniki i wogole to biologiczne badziewie
                        utrudniajace utrzymanie porzadku. Najlepiej jak kiedys w LWP wszystko
                        zabetonowac, krawezniki na bialo, reszta na zielono i uznac to na rozkaz za
                        trawe, a koty wyslac na rejony, niech doginaja ze szczota. Takiej argumentacji
                        nie rozumiem i nie trawie, no ale skoro "miasto" tak chcialo ... Co do pylow -
                        przezylem tym razem w Olsztynie prawdziwa burze piaskowa. Jakos nikt po tej
                        zimie nie pozamiatal.
                    • Gość: ak Re: Fotki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.04, 19:47
                      ość portalu: wskh napisał(a):

                      > Jak na strzaly z biodra, to super. Pracuje w redakcji, kupilbym pare tych ujec
                      > zrobionych z fotograficznym zmyslem jakiego brakuje wielu fotoreporterom.
                      > gratuluje!

                      No problem Buddy, which one ?
                      • Gość: wskh Re: Fotki IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 08.04.04, 20:05
                        Ok.
                        Wiele razy redakcja pisala o tak zwanym waskim gardlem w okolicy tunelu miedzy
                        Grunwaldzka i Baltycka. Ilustrowano to wieloma fotkami. Nie widzialem jednak
                        lepszego od Twojego. Jest na nim wszystko czego wymaga sztuka reporterska. Taka
                        fotka mowi za caly artykul. Jak bedzie potrzeba, podpowiem fotoedytorom gdzie
                        szukac dobrego zdjecia.
                        Co do zakupionego sprzetu, dobrze, ze kierowales sie parametrami, a nie firma.


                        • Gość: mamut Re: Fotki IP: *.norampac.com 08.04.04, 22:14
                          AD dzis mam urwanie glowy przed swietami....mamy jutro Good Friday - dzien
                          wolny od pracy ... niestety nie mamy wolnego poniedzialku... co kraj to obyczaj
                          jak to mowia... napewno napisze...

                          czuwaj

                          • Gość: jd Re: Fotki IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.04.04, 22:17
                            Redakcjo, jeśli to czytasz, to zauważ, że poprzedniej częsci nie wrzuciłaś do
                            górnego katalogu. I świąteczego sto lat.
                            • Gość: mamut Re: Fotki IP: *.norampac.com 08.04.04, 22:19
                              Wlasnie... wlasnie.. a nam tu sie az "gotuje" ostatnio pod znakiem siodemki...
                              cos czuje ze nastepna setka zapelnie sie bardzo szybko...

                              • zbyszek07 Re: SP7 09.04.04, 07:03
                                Wszystkim siodemkowiczom zycze
                                wesolych, szczesliwych Swiat Wielkanocnych!
                                :-)
                                • Gość: jd Re: SP7 IP: 193.0.68.* 09.04.04, 09:21
                                  Wszystkim tu i w okolice zaglądającym - świątecznego wszystkiego najlepszego.
                                  • Gość: Iwona Re: SP7 IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 09.04.04, 22:58
                                    Dołączam się również i wszystkim 7 z klasy i nie tylko wesołych pogodnych
                                    ciepłych świąt!!
                                    • Gość: mamut Re: SP7, mir-mur, AD, Fredek i .... IP: *.sympatico.ca 10.04.04, 19:09
                                      Najlepsze zyczenia Wesolych Swiat, smacznego jajka i mokrego smingusa -dyngusa zyczy Mir-murowi, AD, Fredkowi oraz Wszystkim
                                      7-kowym Formowiczom zyczy

                                      mamut

                                      P.S. Mir-mur i AD... dzieki za wasza ostatnia obecnosc na forum... po paru miesiacach nie przypuszczalem ze na trafie na wiare z tej samej
                                      klasy... wyjatkowo milo ze wpadliscie na forum.... zycze Wesolego Alleluja!!!!... takze najlepsze zyczenia dola Dziada i Angola.... moze
                                      zaczna sie troche udzielac na forum..
                                      • Gość: Fredek Wesolych Swiat ... IP: *.arcor-ip.net 10.04.04, 21:26
                                        Wszystkim 7-demkowiczom i czytelnikom tego Forum ...
                                        • Gość: ak Re: Wesolych Swiat ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.04, 23:23
                                          I ja też, ja też! Wszystkim wesołych świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa.
                                          • Gość: LP® Re: Wesolych Swiat ... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 11.04.04, 12:26
                                            Ja tez zycze wszystkim Zdrowych i Pogodnych Swiat.
    • Gość: Fredek Smingus Dyngus .... IP: *.arcor-ip.net 12.04.04, 18:06
      Jak mija swiateczny poniedzialek ?

      Tu w koncu pogoda sie poprawila i cale 2 dni juz bez deszczu.
      Mozna pospacerowac i sobie na rowerze pojezdzic.

      Dzwonilem do znajomych w Olsztynie. U was tez pogoda niezla.

      W Niemczech nie ma raczej tradycji Dyngusa.
      Widzialem tylko kilku dzieciakow (w osiedlu gdzie moji rodzice mieszkaja)
      ktorzy strzelali do siebie z "karabinow maszynowych" na wode , albo rzucali
      balonikami napelnionymi woda.

      Tu mamy najwyzej tradacje "ogniska wielkanocnego".
      Wczoraj wieczorem palilismy w ogrodku sasiadow wielkie ognisko (suche choinki i
      inne odpady ogrodowe). Do tego krozyly rozne piwka i inne alkohole.
      No i rozmowy z sasiadami. A dzieciaki mialy frajde bo mogly sie przy ognisku
      pobawic.

      Mamut a jakie tradycje u was w Kanadzie ?
      Chociaz juz pisales , ze dzis juz u was po swietach ...
      • Gość: mamut Re: Smingus Dyngus .... IP: *.norampac.com 12.04.04, 18:47
        W Kanadzie piatek przed swiateczny zwany takze dobrym Piatkiem jest dniem
        wolnym dla wszystkich... w kosciolach odbywaja sie msze ale specjalnych jakis
        wydarzen niema i glownie ten dzien jest wykorzystywany dla przygotowania sie do
        Niedzieli... Spozywanie ryb jest w tym dniu praktycznie tradycyjne... dlugie
        kolejki do barow z tak zwanym "Fish and Chips" sa wrecz tradycja w te dni.
        Aczkolwiek w moim przypadku w tym roku obeszlo sie bez ryb.. Sobota jak
        sobota.. wiadomo normalny dzien, polacy biegaja swiecic kosze z jedzeniem...
        Niedziela.. z rana dzieci w domach i ogrodzie poszukuja czekoladowych jajek
        zostawionych przez Wielkanocnego Kroliczka.. jajka sa ukrywana w wielu
        zakamarkach tak aby dzieci mialy frajde w ich odszukiwaniu. Rodzice zreguly
        licza jajka przed ich ukryciem czasem bowiem dzieci nie znajda wszystkich jajek
        wiec dobrze wiedziec czy gdzies lezy jeszcze ukryta slodka niespodzianka...sa
        to zreguly male czekoladowe jajeczka sprzedawane w torebkach po 25, 50 lub 100
        sztuk (zalezy zreszta od producenta) jajka sa najczesciej owiniete w kolorowy
        papier lub folie aluminiowa.. Wieczorem zreguly jest grupowy rodzinny obiad na
        ktorych kulminacyjna potrawa jest zreguly tak jak co wieksze amerykanskie
        swieto indyk z nadzieniem... do tego ziemniaczki, marchewka, kukurydza, turnup -
        cos w rodzaju gotowanej rzepy.., oczywiscie pieczona szynka... to wlasciwie
        mus na takie swieto.. Indyk zreguly dziala na towarzystwo bardzo usypiajaco i
        po obiedzie wszyscy sa ospali i ciezcy.. wtedy jest wlasnie dobra pora na
        drzemke lub na herbate albo kawke... po polgodzinnej przerwie slodycze... Przy
        tego typu swietach alcohol czesto sie pojawia tez.. glownym konsumowanym
        napojem podczas tego typu imprez jest piwo i wino... Ogolnie z mojego
        doswiadczenia moge smialo powiedziec iz kanadyjczycy sa bardzo rozsadni w
        konsumpcji napoji wyskokowych...


        Wracajac do swietowania w poniedzialek... Szkoly podstawowe, poczta, urzedy
        rzadowe jak i banki maja dzien wolny...

        czuwaj

        • Gość: Fredek Re: Smingus Dyngus .... IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.04.04, 21:01
          Podobnie jak tu ...

          Piatek tez wolny.
          Post. Katolikom wolno tylko potrawy niemiesne jesc.
          (Czyli przewaznie ryby.)
          W wielkanocna niedziele dzieciacy szukaja slodyczy i jajek ktore schowal zajaczek.
          W dobra pogode w ogrodku.
          W zla pogode gdzies w mieszkaniu.
          Moj syn juz w zajaczka nie wierzy.
          Kasuje slodycze i nie pyta sie od jakiego zajaczka.

          Obiad bez indyka (chociaz moze byc).

          W niedziele wieczorem ogniska.
          A dzis ogolny dzien wolny dla wszystkich.

          Od jutra normalna praca (Chociaz duzo ludzi na urlopach bo dzieciaki jeszcze
          ferie maja)

          Pozdrowienia
          • Gość: AD Re: Smingus Dyngus .... IP: *.pool.mediaWays.net 12.04.04, 21:48
            W porownaniu do Fredka mam troche lepjej, bo moi chlopcy maja 3 i niecale 2
            lata, co umozliwia wmuwienie wielu rzeczy. Ale swieta podobnie minely. Od jutra
            praca i dodatkowo pobudka o 4-ej, bo musze na kilka dni do Dresna (dzieki bogu
            z Germanwings a nie samochodem).

            Wykorzystam czas i pozbieram troche materialu na to forum.

            Pozdrawiam wszystkich

            AD
            • Gość: wskh Dzien po IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 13.04.04, 10:59
              Dzien po wszelkich swietach powinien byc wolny dla wszystkich!
              • zbyszek07 Re: Dzien po 13.04.04, 11:39
                Taki dzien z pewnoscia by sie przydal.
                ale z dala od stolu...
                :-)
                • Gość: wskh Re: Dzien po IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 13.04.04, 15:50
                  A siodemka ma dzis wolne!
                  • Gość: mir-mur ;-)) Re: FAJNE FOTKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 22:17
                    ZAJRZYJCIE NA TĘ STRONKE
                    ZDJĘCIA SUPER
                    schronisko.ptsm.com.pl/olsztyn/graf_galeria/gal-olsztyn.htmmiał
                    • Gość: mir-mur ;-)) Re: FAJNE FOTKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 22:25
                      SORY SPAPRAŁEM TROCHE ADRES
                      schronisko.ptsm.com.pl/olsztyn/graf_galeria/gal-olsztyn
                      • Gość: mamut Re: FAJNE FOTKI IP: *.norampac.com 13.04.04, 23:12
                        dzieki Mir-mur za link... fajne zdjecia zwlaszcza te panoramiczne... przesle
                        pare kanadyjskim znajomym... dzieki...

                        mamut
                      • Gość: Fredek Re: FAJNE FOTKI IP: *.neue-westfaelische.de 14.04.04, 16:19
                        Naprawde dobre zdjecia.
                        Tylko kto jest autorem tych zdjec ?

                        Zdolni mieszkancy "schroniska" ?
                        • Gość: mir-mur ;-)) Re: FAJNE FOTKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 20:55
                          Zdradze wam że podobno autorem jest niejaki DZIAD.
                          • Gość: mamut Re: FAJNE FOTKI IP: *.norampac.com 14.04.04, 23:32
                            Te... Mir-mur... zacznij bardziej sukcesywnie namawiac dziada zeby sie pojawial
                            na forum... co wieksza grupka to wieksza grupka...

                            czuwaj
                            • zbyszek07 Re: FAJNE FOTKI 15.04.04, 07:10
                              Przed chwila widzialem jak klasa z SP14
                              wybierala sie na wycieczke szkolna.
                              Pamietacie nasze wycieczki?
                              ...i dlaczego wlasciwie nie lubilismy 14-ki?
                              :-)
                          • Gość: Fredek Re: FAJNE FOTKI IP: *.neue-westfaelische.de 16.04.04, 11:50
                            Ten DZIAD ktory sie juz tu na forum udzielal ?
                            Takze absolwent "siodmeki" ?

                            Na stronie www.rowery.olsztyn.pl znalazlem dalszego absolwenta naszej
                            szkoly.

                            Michal Sz. jest bratem Marka kolegi z mojej dawnej klasy.
                            Mieszkali kiedys na Rybakach niedaleko przedszkola.
                            On ma tez bardzo ciekawa strone internetowa.
                            Polecam: michal.szymanski.free.fr

                            Pozdrowienia
                            • Gość: jd Re: FAJNE FOTKI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.04, 21:43
                              Ja lubiłem czternastkę. Ale czego ja tam nie lubiłem? Lubiłem także szubienice,
                              hale i rybol na przeciw kawiarni Staromiejskiej, z tym, że kawiarnię
                              Straromiejską też lubiłem. I wszystko lubiłbym bez ograniczeń i zahamowań do
                              dziś, gdyby nie topole i filary sklepu.
                              • zbyszek07 Re: FAJNE FOTKI 17.04.04, 18:43
                                Tez osobiscie nie mialem nic przeciwko 14-ce,
                                ale jakos tak po szkole chodzila wiesc ze jest be,
                                moze to bylo w czasach podzialow dzielnicowych,
                                gdy np zatorze rzadzilo...
                                :-)
                                • Gość: AD Re: FAJNE FOTKI IP: *.k.dial.de.ignite.net 18.04.04, 21:56
                                  Nie pamietam, gdzie byla 14-ka, ale przypominam sobie "dobrze" 9-ke. Ta byla na
                                  zatorzu, o ktorym wspominal Zbyszek. Mielismy wtedy dobra druzyne siatkowa i
                                  dziewczyny tez byly dobre. Poszlismy na ich mecz do 9-ki, a byly to czasy
                                  popersow i pankow. Ja mialem dosyc dluga grzywke, a na zatorzu jak wiadomo
                                  pelno pankow. No i po meczu byla niezla draka. Gdybym sie nie podknal o taki
                                  lancuch dajac noge to moze bym nie oberwal wtedy po pysku! :-)
                                  A ze sie jednak podknelem, to chodzilem kilka dni z obolala jadaczka. Za to w
                                  siatce zdobylismy drugie miejsce w Olsztynie po 6-ce, w ktorej byla zgromadzona
                                  przyszla kadra AZS-u.

                                  Hej
                                  • Gość: jd Re: FAJNE FOTKI IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.04.04, 22:35
                                    Hej.
                                    Współczuję obicia na Zatorzu, ale byli tacy, którzy uważali, że przy każdej
                                    wizycie na Zatorzu trzeba to mieć wkalkulowane w koszty. Z tym, że ja mam
                                    raczej dobre wspomnienia także z Zatorza, nie mówiąc o tym, że tam się
                                    urodziłem.
                                    14-tka jest prawie na przeciw Dworca Zachodniego w stronę Kościoła
                                    Garnizonowego.
                                    • Gość: mamut Re: 14-tka IP: *.sympatico.ca 18.04.04, 22:52
                                      Tak czternastka czyli buda Karola Swierczewskiego czynnie umacnial wladze ludowa po wojnie.. Zaliczany byl za wielkiego "bohatera"
                                      komuny ktory rzekomo zatluczony zostal przez bandy UPA w bieszczadach tuz po wojnie wiazac cukierki dla dzieci z okolicznych wiosek...
                                      slyszalem nie potwierdzone co prawda informacje iz Pan Karol tak naprawde zginal po niezlej popijawie z kolesiami z Armi Czerwonej. Ktos
                                      sie tam z kims poklocil i koledzy zaczeli do siebie pruc z "gnatow" i rezultat byl taki iz pan Karol zaliczyl szeregi martwych zasluzonych dla
                                      PRL. Napewno wielu z was pamieta jego lysa pale co zime ozdobiona bialym snieznym beretem.. Pan Karol tez przez jakis czas goscil na 50
                                      zlotowych banknotach ... glowa ozdobiona w wojskowa czapke... Tez "nie lubialismy" 14-tki choc faktycznie do tego powodu nie bylo... Taki
                                      trend szkolny chyba byl... Zdaje sie ze 14-tka wykazala sie niezle na kilku olimpiadach sportowo-matematyczno-rucystystycznych i dla tego
                                      byl dla niej tego typu antygonizm. Ale tak ogolnie nigdy nie bylo konkretnych powodow... Osobiscie znalem kilkunastu bardzo fajnych
                                      14-tkowiczow...i nic negatywnego powiedziec nie moge...

                                      • Gość: jd Re: 14-tka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.04.04, 09:30
                                        14-tka stała się Karola Ś. dopiero w pewnym momencie i wtedy postawili tam tę
                                        głowę przypominającą Kojaka.
                                        Śmierć osób ze świata wielkiej historii-polityki często owiana jest legendami,
                                        za którymi kryją się wątpliwe sprawy i jest to urok nie tylko jednej strony
                                        tego świata. Za mojej młdodości w lekturze szkolnej było opowiadanie o Ś.
                                        pt. "O człowieku, który się kulom nie kłaniał" - literacko raczej beznadziejne.
                                        • zbyszek07 Re: 14-tka 19.04.04, 09:44
                                          Popiersie Karola zniklo w tajemniczych i cichych okolicznosciach
                                          jakis czas temu.
                                          To i lepiej, nie wygladalo zbyt reprezentacyjnie.
                                          :-)
                                          • Gość: mamut Re: 14-tka IP: *.norampac.com 19.04.04, 18:38
                                            Co do pomnika Karolka -Cojaka i jemu podobnym pomnikom to wspominalem juz na
                                            innych tematach ze nie byloby zlym pomyslem zrobic park pomnikow czerwonej
                                            epoki... To nie bylby zly pomysl...napewno wielu turystow chcialoby zobaczyc
                                            zbior takich dziel a zarazem nie ogladalibysmy dalej takich szkaradztw w
                                            centrum miasta jak "Szubienica"....ale moze uciekne od tego tematu bo w koncu
                                            mowa tu o siodemce.. Ja specjalnie nie przepadalem za 14-tka , ale z
                                            architektonicznego punktu widzenia.. budynek jakis taki nie specjalnie uroczy i
                                            wcisniety w nie najlepsze moim zdaniem miejsce... Sasiedztwo z dworcem
                                            zachodnim nigdy chyba do najlepszych nie mozna zaliczyc. Plusem za to 14-tki
                                            byla bliskosc do Zamku i Starowki...Park zreszta tez niczego sobie.. Lyna tez
                                            jest choc do jeziora nieda sie tego porownac... Mozliwe iz niejako
                                            rywalizacyjny stosunek do 14-tki powstal z tego powodu iz byla to najblizsza
                                            nam podstawowka. W bliskim stosunkowo sasiedztwie byl tylko elektronik i
                                            ekonomic na Baltyckiej...
                                            • Gość: wskh Re: 14-tka IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 19.04.04, 19:43
                                              14 to jedna ze szkol tzw. tysiaclatek, bo budowna na tysiaclecie Polski i chyba
                                              w zamiarze wladz PRLu bylo wybudowanie 1000 takich szkol. Wszystkie rozpoznac
                                              bardzo prosto, bo sa jednakowe, np. w Olsztynie taka tysiaclatka jest 17.
                                              Do naszej 7 jednk 14 sie nie umywa. Ale tez obie szkoly cos chyba laczy, bo
                                              jakby tak spojrzec, to leza po przeciwleglych stronac jeziora Dlugiego.
                                              A wielu chodzilo do 7 i do 14, np. jak kogo wyrzucili z jednej, to szedl do
                                              drugiej.
                                              Ja mieszkalem kiedys obok 14 na Pekinie. W I i drugiej klasie chodzilem stamtad
                                              do siodemki pieszo. Potem tez pieszo, ale juz z AP. Moj brat siedem lat chodzil
                                              do 14, a w osmej chodzil do 7 ze mna pieszo z Pekinu.
                                              • zbyszek07 Re: 14-tka 20.04.04, 07:12
                                                Pekin....
                                                to byly mieszkania...
                                                :-)
                                                • Gość: Fredek Pekin ... IP: *.neue-westfaelische.de 20.04.04, 10:58
                                                  Pekin ?

                                                  Te stare domy z czerwonej cegly miedzy Grunwaldzka , Parkiem nad Lyna, Kosciolem
                                                  Garnizonowym i 14-ka.

                                                  Dlaczego nazwano te osiedle Pekin ?

                                                  • Gość: wskh Re: Pekin ... IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 20.04.04, 14:49
                                                    Z tego co wiem z rodzinnych przekazow, Pekin, bo bylo tam tak ciasno i brudno
                                                    jak w Pekinie. Ale miejsce bylo niepowtarzalne jak AP i warte jest oddzielnego
                                                    watku na forum, a nawet napisania ksiazki. Wiele by mowic, karaluchy np. byly
                                                    tak na oko wielkosci kapsla od piwa. Byly tepione slynnym DDT czyli azotoksem,
                                                    ale po pewnym, czasie zwyczajnie uodpornily sie na to. Dlatego slynne byly
                                                    polowania na nie. Gdy wracalo siE do domu wieczorem, nalezalo podejsci pod
                                                    drywi mozliwie najcieszej jak sie dalo. Pocichutku otworyzc kluczewm drzwi, na
                                                    palcach wejsc, nagle zapalic swiatlo i wtedy gonitwa po wszystkich katach, kto
                                                    wiecej upoluje. Uciekaly migiem w tylko sobie znane dziurki.
                                                  • Gość: wskh okno IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 20.04.04, 14:50
                                                  • Gość: wskh Re: okno c.d IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 20.04.04, 14:52
                                                    To okono widzialem od strony jeziora powstalo na calej dlugosci poddasza na
                                                    budynku nr 29.
                                                  • Gość: wskh Re: okno IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 20.04.04, 14:54
                                                    Na AP nie bylo i nie ma chyba takich rekordowych karaluchow, ale sa rekordowe
                                                    okna. Powstalo rekordowe na jednym z budynkow.
                                                  • Gość: wskh Pies IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 20.04.04, 17:13
                                                    Wypadek na AP.
                                                    Dzis pies o malo kogos spod nr 15 nie zagryzl. Rzucil mu sie do gardla.
                                                    Pierwszej pomocy udzielono mu w aptece, potem przewieziono na pogotowie. Na
                                                    razie nie mam szczegolow.
                                                  • zbyszek07 Re: Pies 21.04.04, 07:17
                                                    Bedzie zyl.
                                                    Podejzewam ze byli agresywni obydwaj...
                                                    lub obydwoje.
                                                    Pogryziony sam ma psa...
                                                    szkoda zwierzaka.
                                                    :-)
                                                  • Gość: jd Re: Pies IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.04.04, 09:52
                                                    Wielkie okno na AP 29? To budynek moich dziadków. Opowiedzcie koniecznie coś
                                                    jeszcze. Choć już jestem w strachu, że to posunięcie typu dach na sklepie i
                                                    spieprzone tamże filary.
                                                  • zbyszek07 Re: Pies 21.04.04, 11:20
                                                    Jd, kiedy ostatnio byles na dzielnicy?
                                                    nie wiem co widziales?
                                                    Kontaktowales sie z brzoza?
                                                    :-)
                                                  • Gość: jd Re: Pies IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.04, 11:35
                                                    Byłem z rok temu, a z wczorajszego postu wskh wynika, że to okno to jakaś
                                                    zupełna nowość.
                                                    Wiem, że mam się skontaktować z brzozą i niedługo to zrobię.
                                                  • zbyszek07 Re: Nad Dlugim 21.04.04, 13:24
                                                    Najwazniejsza obecnie zmiana na dzielnicy
                                                    to chyba nowy sklep na Jeziornej,
                                                    prezentuje sie niezle.
                                                    Obok trwaja jeszcze jakies prace,
                                                    moze jeszcze sie cos zmieni.
                                                    Bardzo wypiekniala ul Rybaki,
                                                    az przyjemnie popatrzec.
                                                    :-)
                                                  • Gość: wskh Re: Nad Dlugim IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 21.04.04, 14:21
                                                    Ja uwazam, ze pod 29 zaszla gigantycna zmiana. Od strony jeziora powstala tak
                                                    zwana kukula na calej szerokosci dachu. Wyglada to tak, ze wydaje sie iz
                                                    patrzac znad jeziora bedzie mozna zobaczyc co sie dzieje na poddaszu. Poza tym
                                                    wymienione sa wszystkie dachowki. Od strony ulicy tez powstala kukula, ale juz
                                                    mniejsza. Sklep na jeziornej na pewno duyo bardziej odmienia oblicze dzielnicy.
                                                  • Gość: jd Re: Nad Dlugim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.04, 18:15
                                                    Wskh, czy na pewno nie mylisz numrów AP.? 29 jest po stronie bliższej
                                                    Bursztynowej, a dalszej od jeziora; nawet nie za bardzo właściwie widać ten
                                                    budynek znad jeziora. Sprawa jest śmiertelnie poważna, więc ustal dokładne
                                                    fakty. Czy to aby nie 34? Też zresztą związane ze mną.
                                                  • Gość: wskh Re: Nad Dlugim IP: *.gazetaolsztynska.pl / *.gazetaolsztynska.pl 21.04.04, 19:01
                                                    No tak, cos tu nie tak. 29 chodzi nieustepliwie po glowie, ale to wszytko
                                                    widzialem od stony jeziora, a tam nie ma numerow. Sprawe rozstrzygnie chyba to
                                                    jak powiem, ze w tym budynku mieszkal Leszek.
                                                  • Gość: jd Re: Nad Dlugim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.04, 19:47
                                                    No to 28. Niby pomyliłeś się odrobinę, ale z drugiej strony... sam rozumiesz.
                                                  • Gość: jd Re: Nad Dlugim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.04, 19:52
                                                    A przy okazji, korzystając z okazji - walę posta nr 100.
                                                  • Gość: Fredek Re: Nad Dlugim IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 22.04.04, 07:43
                                                    No tak Leszek sprzedal mieszkanie ....

                                                    A teraz ktos sobie rabnal tam "Penthouse" ...

                                                    Leszek zakladasz nowa czesc ?
                                                  • zbyszek07 Re: Nad Dlugim 22.04.04, 14:18
                                                    Zajzalem na Al przed chwila,
                                                    29 stoi jak stal,
                                                    pewnie chodzi o ktorys nad jeziorem.
                                                    Moze 28,
                                                    kupil gosciu ktory moze wymyslac.
                                                    I dobrze,
                                                    zawsze to inaczej... i moze ladniej,
                                                    ale od frontu wielkich zmian jeszcze nie widac.
                                                    :-)
                                                  • Gość: ak Re: Nad Dlugim - do jd IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.04.04, 18:08
                                                    No nie tylko tam sa zmiany. Janusz, "Twoje" mieszkanie tez niedawno zmienilo
                                                    wlasciciela
                                                  • Gość: Fredek Re: Nad Dlugim - do jd IP: *.g.pppool.de 22.04.04, 21:11
                                                    Allan skusilem sie w koncu na DSL ale od konjurencji ...
                                                    (Akurat po raz pierwszy jestem online przez DSL)

                                                    Leszek zakladaj nowa czesc.
                                                  • Gość: jd Re: Nad Dlugim - do jd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.04, 21:57
                                                    Allan, wiem że są zmiany, ale w sumie banalny wygląd AP 29 zachowuje swój
                                                    nieśmiertelny urok. Jest szansa, że na początku maja będę tam zresztą na
                                                    szybkiej i krótkiej inspekcji.
                                                  • zbyszek07 Re: Nad Dlugim - do jd 23.04.04, 07:08
                                                    Daj znac kiedy i gdzie...
                                                    :-)
                                                  • Gość: ak Re: Nad Dlugim - do jd IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.04.04, 14:04
                                                    Nie chodzi o 29, tylko o 34 na dole.
                                                  • zbyszek07 Re: Nad Dlugim - do jd 23.04.04, 14:10
                                                    tak myslalem....

                                                    Leszek, juz czas!
                                                    :-)
                                                  • Gość: jd Re: Nad Dlugim - do jd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.04, 22:38
                                                    Allan, AP 34 jest może mniej banalne od AP 29, ale nieśmiertelny urok
                                                    identyczny i dobrze by było by za bardzo tego nie chrzaniono, choć w obliczu
                                                    topoli i filarów nic już własciwe przerażającego zdarzyć sie nie może.
                                                    Zbyszek, jednak wpadnięcie na początku maja się oddala, ale na pewno przybędę w
                                                    tym roku na okresową lustrację.

                                                    Leszek, Leszek!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka